Skocz do zawartości


Zaloguj się, aby obserwować  
Gość

Antyszczepy to mordercy

Polecane posty

Pieprzna
5 minut temu, Maybe napisał:

Myślę że przeciwskazania z powikłaniami są ściśle związane,

Oczywiście. Ale niespodzianki się zdarzają. Tak to jest przy nowych preparatach.

 

6 minut temu, Maybe napisał:

nawiązanie do tej penicyliny

Przypadkowa zbieżność okazu na forum z propagandą antyszczepionkową.

8 minut temu, Maybe napisał:

Zatem rozwodzenie się nad tym nie ma sensu po prostu.

W takim razie ulotki z ostrzeżeniami też są bez sensu.

 

5 minut temu, Maybe napisał:

Jednak widocznie nie był to na tyle duży odsetek wśród zaszczepionych, żeby wycofać szczepienia.

Bo nie można wylać dziecka z kąpielą. Korzyści przewyższają ryzyko. O ile jesteśmy rzetelnie informowani. Niestety w świecie wielkich interesów zawsze istnieje podejrzenie, że coś przemilczano lub zatajono.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Nafto Chłopiec

Jak społeczeństwo ma mieć zaufanie do szczepionek jak tu co dwa miesiące była zmiana narracji ze strony koncernów farmaceutycznych czy różnego rodzaju autorytetów medycznych? Szczepionka dopiero za dwa lata, jednak za rok, w sumie to w pół roku się uda, tylko jeden koncern, a jednak dwa kolejne też produkują, jeszcze kolejne dwa, nawet producent szamponów się przebranżowił. Szczepionka daje 100% ochrony, jednak tylko 75%, starcza na rok, jednak na 9 miesięcy, a w sumie to co pół roku powinniśmy się szczepić. Chroni przed zakażeniem, w zasadzie przed zakażeniem może nie ale na pewno łagodzi objawy. Kto miał zrobić na tym interes to zrobił, czekamy co kolejne wymyślą żeby ten to ma zarobić zarobił. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
12 minut temu, Pieprzna napisał:

Oczywiście. Ale niespodzianki się zdarzają. Tak to jest przy nowych preparatach.

 

Przypadkowa zbieżność okazu na forum z propagandą antyszczepionkową.

W takim razie ulotki z ostrzeżeniami też są bez sensu.

 

Bo nie można wylać dziecka z kąpielą. Korzyści przewyższają ryzyko. O ile jesteśmy rzetelnie informowani. Niestety w świecie wielkich interesów zawsze istnieje podejrzenie, że coś przemilczano lub zatajono.

Mają sens ulotki z ostrzeżeniami i przeciwskazaniami, tylko trzeba mieć świadomość, że możemy nie wiedzieć o niektórych schorzeniach. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe

Tu jest też o fake newsach o tej odporności, co również stało się woda na młyn antyszczepów 

 

https://fakehunter.pap.pl/raport/6ffacd6c-7233-4413-977f-26b9a73a5eb8

 

Uciekam, bye!

 

Po prostu warto rozważyć które z naszych obaw są zasadne, a które nie.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
2 minuty temu, Maybe napisał:

Tu jest też o fake newsach o tej odporności, co również stało się woda na młyn antyszczepów 

 

https://fakehunter.pap.pl/raport/6ffacd6c-7233-4413-977f-26b9a73a5eb8

 

Uciekam, bye!

 

Po prostu warto rozważyć które z naszych obaw są zasadne, a które nie.

 

Artykuł dotyczy większej lub mniejszej odporności na covid. Nie opisuje ogólnej odporności, a ludzie skarzą się nie na łatwiejsze zachorowanie na covid a na łapanie wszelkich innych katarków i sraczek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan
Dnia 13.08.2022 o 18:12, Pieprzna napisał:

Przypadki się zdarzają a jednostkowy przykład to nie dowód, ale ja akurat po szczepieniu zaobserwowałam spadek odporności, który rozłożył mnie na czas roku a nie wiem czy to się jeszcze nie przeciągnie dłużej. 

Nie tylko to bo znam też i inne osoby. Niestety te preparaty przekroczyły wszelkie normy już po kilku miesiącach od ich podania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan
Dnia 11.08.2022 o 10:04, Maybe napisał:

Widzę że ciągle nie przyswoiłeś wiedzy, że skuteczność szczepienia, nie oznacza niemożliwości zachorowania a jedynie łagodniejsze objawy.

Jeśli tak wolno przyswajasz wiedzę, która jest tłoczona do głowy od ponad 2 lat, to wolę nie wiedzieć w ile lat skończyłeś szkołę.

 

Ps. Nie, nie mam życia rodzinnego, s3ksualnego ani żadnego innego...coś jeszcze? 😀

Ps. Ja piszę z głowy więc idzie mi szybko pisanie, stworzenie kilku wpisów to raptem pół godziny.  Polecam zatem korzystanie z głowy i z wiedzy zdobytej, a nie z Google. 😆

 

Mówimy o konkretnym preparacie, którego dokumentacja jest od kilku miesięcy odtajniana. Oznacza to, że nie jest to teoria tylko fakt podany przez samego producenta. Ta dokumentacja liczy 450 tys stron! Zastanów się ile czasu potrzeba oraz ilu ludzi, i ile badań by stworzyć takie dokumenty. Sama publikacja tych dokumentów zajmie ponad pół roku ponieważ Pfizer nie jest w stanie więcej jak kilkadziesiąt tysięcy stron publikować co miesiąc. Może daj szansę sobie i zastanów się jak to jest możliwe, by można było przeprowadzić rekrutacje na badania, oraz zrobić same badania, po czym to wszystko umieścić w dokumentacji  w czasie krótszym niż obecne tempo publikacji. Pfizer tłumaczy to brakiem odpowiedniej ilości personelu by dał radę zrobić to szybciej. Kiedy oni tak naprawdę zaczęli prowadzić te badania skoro publikacja ich treści zajmuje grubo ponad pół roku?

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan
22 godziny temu, Maybe napisał:

Ale do chuja pana chyba nie nam to oceniać, bo to że komuś z naszej rodziny, czy nam coś tam zaszkodziło nie świadczy, że jest taka ogólna tendencja.

Są konkretne przeciwskazania do szczepień.

Ja jedno takie miałam ale i tak przyjęłam szczepionkę a nawet dwie, pierwszą i drugą i żadnych skutków ubocznych nie było.

Natomiast to że teraz w lipcu złapałam covida pod koniec ważności drugiej szczepionki o niczym nie świadczy. I myślę że zaszczepię się ponownie, bo obawiam się że bez szczepienia mogłabym wylądować w szpitalu. Pomijając fakt, że moja rodzina pracuje z chorymi na covid i wiem, jakie tendencje występują na oddzialach, to znam bliskiego otoczenia dwa przypadki facetów w sile wieku, którzy właśnie zmarli przez covid i byli niezaszczepieni. I rodzina w rozpaczy. I też nie zaszczepiona, bo mądrzejsza od wszystkich.

Skoro ktoś wie lepiej, to nie ma mocnych.

 

To jak to jest, że są tacy ludzie, co się nie szczepili i nie chorują, i mają kontakt z kilkuset osobami dziennie przez całe te dwa lata.

Sam Pfizer podał, że skuteczność jego szczepionki nie przekracza 2% To o czym tu mówimy?. Jaki jest sens podania sobie czegoś, co ma skuteczność na poziomie błędu statystycznego?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan
22 godziny temu, Maybe napisał:

No nie, bo aby badanie było uznane za prawdę naukową przechodzą pewien proces, wyniki badań muszą być potwierdzone przez kilka niealeznych od siebie zespołów badawczych.

W przypadku badań nad szczepionką na covid tak było.

 

Nie, nigdy tak nie było. Nie było niezależnych zespołów badawczych ponieważ dokumentacje medyczne tych preparatów zostały utajnione i dopiero wyrok SN w USA zmusił Pfizera do odtajnienia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan
10 godzin temu, Maybe napisał:

Ale o tym decyduje lekarz lub badania przed szczepionka, a nie ja sama. 

I jeśli ktoś mówi że jest uczulony na penicylinę której w szczepionce nie ma i uważa za przeciwskazanie do szczepienia, to mi ręce opadają, bo skład szczepionek dokładnie jest znany.

Oczywiście jak nie chce się szczepić, niech się nie szczepią, ale argument ten jest z dupy, dlatego chyba mam prawo uargumentować dlaczego.

Myślę, że problem jest taki ze ludzie szczerze sami sobie nie są w stanie wyjaśnić, nie potrafią przyznać się przed sobą, skąd ich strach wynika i czy jest rzeczywistym czy wydumany.

 

 

Po proś o pełen skład szczepionki od lekarza i go tu umieć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan
6 godzin temu, Claude Bukowski napisał:

.Uczuleni na penicylinę lub ampicylinę najgorzej na tym wyszli.To u nich występowały negatywne objawy poszczepienne.

 

Gdzie to napisali, że akurat ci są zagrożeni szczególnie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
4 minuty temu, alan napisał:

Po proś o pełen skład szczepionki od lekarza i go tu umieć.

W necie znajdziesz znafco. Naprawdę nie ośmieszaj się.

Badania i skład wszystkich szczepionek były jawne i omawiane nawet w TV. Zatwierdzone też przez WHO przed wypuszczeniem do obrotu 

Bez odbioru.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan
9 minut temu, Maybe napisał:

W necie znajdziesz znafco. Naprawdę nie ośmieszaj się.

Badania i skład wszystkich szczepionek były jawne i omawiane nawet w TV. Zatwierdzone też przez WHO przed wypuszczeniem do obrotu 

Bez odbioru.

 

Nie  w internecie tylko informowali o badaniach, ale bez jakichkolwiek szczegółów. Producenci nie podali pełnego składu tych preparatów powołując się na tajemnicę medyczną. Niezależnym ośrodkom badawczym odmawiano udostępnienia preparatów do badań, a to uniemożliwia przeprowadzenie oficjalnych  badań. Dla tego część ośrodków naukowych przebadała te preparaty na własną ręką zdobywając albo puste opakowania, w których zawsze coś zostaje. Lub od zaprzyjaźnionego personelu medycznego, który wykonywał szczepienia lub w inny sposób miał dostęp do tych preparatów.

Dla tego znamy skład, jednak jest to skład nieoficjalny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
6 godzin temu, Claude Bukowski napisał:

Ja też ale jak ta pani na "M" co tu przesiaduje prawie 24 godziny na dobę i zarządza już praktycznie forum,każe to co zrobimy?

Ciekawe 🧐🤔 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
6 minut temu, Maybe napisał:

Doprawdy?

Screenshot-20220814-200510-WPS-Office.jp

Acha i dotyczy to 4 szczepionek:

Szczepionka mRNA firmy Pfizer / BioNTech

 

Szczepionka mRNA przeciwko COVID - 19 firmy Moderna

 

Szczepionka wektorowa na koronawirusa firmy AstraZeneca

 

Jednodawkowa szczepionka firmy Janssen ( grupa Johnson & Johnson ) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia

A mnie zmęczyła ta dyskusja, przecież nikt nikomu nie zabrania być królikiem doświadczalnym, ale żeby dostać takie miano, to trzeba mądrze napisać o specyfiku by ludzie to kupili...nawet ci mądrzy zwani fachowcami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
10 godzin temu, Dżulia napisał:

A mnie zmęczyła ta dyskusja, przecież nikt nikomu nie zabrania być królikiem doświadczalnym, ale żeby dostać takie miano, to trzeba mądrze napisać o specyfiku by ludzie to kupili...nawet ci mądrzy zwani fachowcami.

Mordercy to zbyt grube słowo. To tak jakby o Rosjanach powiedzieć mordercy, bo od lat wybierają Putina, nie sprzeciwiają się decyzjom Putina, nie wychodzili na ulicę, kiedy było trzeba.

 

W obecnej sytuacji, to nawet nie można powiedzieć, że antyszczepuonkowcy przyczyniają się do wzrostu zakażeń, bo nie ma nawet obowiązku izolacji podczas złapania covida. Jest wolna amerykanka 🤷‍♀️

 

Powiem tylko tyle że po moim covidzie którego myślę że załapałam, prawdopodobnie we flixbusie Berlin-Bydgoszcz, a może już w Polsce, gdzieś w sklepie, knajpie, na pewno się zaszczepię kolejną dawką. Myślę, że gdybym nie była zaszczepiona, mogłabym trafić do szpitala.

Do dziś (a od zakażenia minęło ponad 3 tygodnie) mam suchość w gardle i odkasłuje. Naprawdę bardzo źle się czułam dość długo, a leki na zbicie temperatury brałam jeszcze 10dni temu od czasu do czasu. Do dupy ten covid, nie polecam nikomu. Oczywiście każdy przechodzi inaczej, ale dopóki cię nie złapie, to nie wiesz jak przejdziesz. Jeszcze tydzień przed złapaniem tego świństwa śmiałam się, że mnie to nic nie łapie, (bo wielu moich znajomych juz przeszło to swiństwo), że tyle jeżdżę, się przemieszczam, jestem co najmniej 3 razy do roku bywalczynią lotnisk, mam kontakt z wieloma ludźmi i nic. Okazało się, że do czasu ;)

Edytowano przez Maybe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cuckold
3 godziny temu, Maybe napisał:

Mordercy to zbyt grube słowo. To tak jakby o Rosjanach powiedzieć mordercy, bo od lat wybierają Putina, nie sprzeciwiają się decyzjom Putina, nie wychodzili na ulicę, kiedy było trzeba.

 

W obecnej sytuacji, to nawet nie można powiedzieć, że antyszczepuonkowcy przyczyniają się do wzrostu zakażeń, bo nie ma nawet obowiązku izolacji podczas złapania covida. Jest wolna amerykanka 🤷‍♀️

 

Powiem tylko tyle że po moim covidzie którego myślę że załapałam, prawdopodobnie we flixbusie Berlin-Bydgoszcz, a może już w Polsce, gdzieś w sklepie, knajpie, na pewno się zaszczepię kolejną dawką. Myślę, że gdybym nie była zaszczepiona, mogłabym trafić do szpitala.

Do dziś (a od zakażenia minęło ponad 3 tygodnie) mam suchość w gardle i odkasłuje. Naprawdę bardzo źle się czułam dość długo, a leki na zbicie temperatury brałam jeszcze 10dni temu od czasu do czasu. Do dupy ten covid, nie polecam nikomu. Oczywiście każdy przechodzi inaczej, ale dopóki cię nie złapie, to nie wiesz jak przejdziesz. Jeszcze tydzień przed złapaniem tego świństwa śmiałam się, że mnie to nic nie łapie, (bo wielu moich znajomych juz przeszło to swiństwo), że tyle jeżdżę, się przemieszczam, jestem co najmniej 3 razy do roku bywalczynią lotnisk, mam kontakt z wieloma ludźmi i nic. Okazało się, że do czasu ;)

Nie! "Mordercy" to idealne słowo na antyszczepów. Oraz rosyjscy agenci wpływu!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
47 minut temu, Cuckold napisał:

Nie! "Mordercy" to idealne słowo na antyszczepów. Oraz rosyjscy agenci wpływu!

Myślę że każdy jest kowalem swojego losu. Człowiek podobno jest inteligentny i skłonny do podejmowania własnych decyzji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
1 godzinę temu, Cuckold napisał:

Nie! "Mordercy" to idealne słowo na antyszczepów. Oraz rosyjscy agenci wpływu!

Jakiś ty śmieszny 😁

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jacenty
1 godzinę temu, Cuckold napisał:

Nie! "Mordercy" to idealne słowo na antyszczepów. Oraz rosyjscy agenci wpływu!

..i tajni współpracownicy służb Republiki Czeskiej a może i nawet miłośnicy bułgarskiego przemysłu samochodowego.

🤣

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość
15 godzin temu, Dżulia napisał:

A mnie zmęczyła ta dyskusja

już?!

... bo przyznam, że dawałem Ci tydzień🤔

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe

"Poza tym istnieje koncepcja, według której osoby o bardziej konserwatywnych poglądach są mniej otwarte na nowości, więc jeśli ukonstytuowany status quo jest pronaukowy (tak, jak w przypadku szczepień), to będą one znacznie mniej podatne na teorie antyszczepionkowe, na które „otwarty umysł” mają progresywiści."


https://www.wprost.pl/nauka/10815529/dlaczego-polacy-wierza-w-pseudonauke-nie-chodzi-o-poziom-wyksztalcenia.html?utm_source=facebook&utm_medium=social&utm_campaign=fbwprost&utm_term=post&utm_content=premium

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  





  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 694
    • Postów
      260 622
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Nafto Chłopiec
      Spożywam. Zjadłem na obiad tłustą pizzę z cateringu i niestety kiepsko to się skończyło w kontekście mojego biegu 🤷
    • Nafto Chłopiec
      Szczerze? Biegło się elegancko, nawet szybszym tempem niż zazwyczaj 🤷 https://zapodaj.net/plik-YQIUmj1S3H
    • Vitalinka
      Nafto, Ty musisz jeść probiotyki.
    • Vitalinka
      Chcę ten sweter😍
    • la primavera
      ,,Trener " rosyjski dramat sportowy z 2018 r. w reżyserii  Danila  Kozlovskygo, który zagrał tu również główna rolę.  Film dość długo się rozkręcał, chciałam go już pięć razy wyłączyć bo ja ani nie przepadam za tym aktorem który grał tytułowego trenera ani nie było to kino rosyjskie które lubię,  czyli opowiadające o rosyjskiej prowincji, prostych ludziach  lub o ciemnej stronie  miasta, albo  skalanym wszystkimi grzechami systemie. I zrobiłabym błąd, bo mimo wielu niedoskonałości to naprawdę dobry film. Opowiada historię Jurija, piłkarza Spartaka,  który wylatuje z klubu bo nie dość, że nie strzelił ważnego  karnego to jeszcze zrobił taką akcje na meczu, że  musieli go zawiesić. I tak po jakimś czasie nicnierobienia został trenerem klubu, gdzieś tam na południu  tego ogromnego kraju. Ale i tu nikt na niego nie czekał z radością Zderzył się z niechęcia piłkarzy,  którzy nie  gardzili pieniędzmi z pilkarskiego pokera. Rządzącym miastem wcale nie zależało,  by klub wspinał się po tabeli,  zatem wsparcia Jurij  nie miał ani w klubie ani poza nim. Sam nie wiedział, co tu robi.  Po tych trudnych, nieefektownych początkach film w końcu wskoczył na wyższy bieg,  kiedy coś zaczynało się kleić.  Pojawił się pomysł na drużynę, zaangażowanie kibiców, była motywacja do gry i coś zaczynali wygrywać, chociaż zbitki z meczów były taką sieczką, że trudno było zorientować się, który to mecz i jaki był wynik. Ale za to gdy przychodziły mecze, którym kamera poświęcała więcej czasu,  to były świetne pokazane. Bardzo  podobaly mi się sceny z boiska. Zatem w filmie działo się coraz lepiej i było coraz bliżej do najważniejszego meczu, który okazał się godnym finałem całego filmu. Na zachętę mała wstawka z filmu. Pokazuje mecz który odbywał się po śmierci ojca Jurija  i oprawę, jaką dla trenera przygotowali piłkarze z kibicami- Юра мы с тобой.      I duży plus za muzykę w filmie 
    • Pieprzna
      Wyprowadziłeś się z Polski? Bo ludzie nie są w stanie nawet chodzić podczas gołoledzi.
    • Nafto Chłopiec
      Bieg 7 km od domu przy problemach żołądkowych po obiedzie to kiepski pomysł 😅
    • KapitanJackSparrow
      Faktycznie dziś była kraina lodu, Marznący deszcz zmienił mi auto w górę lodową, takiej pokrywy nie pamiętam od ho Ho ho
    • Nomada
      Jest zielona, to pewne🤣
    • Nomada
      Imbir   Imbir to jedna z najstarszych roślin leczniczych znanych ludzkości, wykorzystywana od ponad 4000 lat w tradycyjnej medycynie chińskiej i ajurwedyjskiej. Jego kłącze zawiera ponad 400 związków bioaktywnych, w tym gingerole i shogaole, które nadają mu charakterystyczny ostry smak oraz cenne właściwości prozdrowotne. Współczesne badania naukowe potwierdzają to, co intuicyjnie wiedzieli nasi przodkowie – imbir może wspierać układ trawienny, łagodzić mdłości i przyczyniać się do lepszego samopoczucia. Gingerol i shogaol – substancje odpowiedzialne za działanie imbiru Właściwości prozdrowotne imbiru wynikają głównie z obecności gingeroli i shogaoli. Gingerol (w tym najaktywniejszy 6-gingerol) występuje w świeżym kłączu i jest chemicznie spokrewniony z kapsaicyną z papryki chili oraz piperyną z czarnego pieprzu. Podczas suszenia lub podgrzewania gingerol przekształca się w shogaol, który jest nawet dwukrotnie ostrzejszy i wykazuje silniejsze właściwości przeciwutleniające oraz przeciwzapalne. Imbir a układ trawienny i nudności Jednym z najlepiej przebadanych zastosowań imbiru jest łagodzenie nudności i wymiotów. Metaanaliza 12 badań z udziałem 1278 kobiet w ciąży wykazała, że imbir w dawce 1-1,5 g dziennie znacząco redukuje poranne mdłości przy minimalnym ryzyku skutków ubocznych. Norwegijskie badanie potwierdziło, że stosowanie imbiru w ciąży nie wiąże się ze zwiększonym ryzykiem powikłań dla matki ani dziecka. Imbir może być również pomocny przy chorobie lokomocyjnej, mdłościach pooperacyjnych oraz towarzyszących chemioterapii. Badanie z udziałem 744 pacjentów onkologicznych wykazało, że dawka 0,5-1 g dziennie skutecznie łagodziła ostre wymioty. Olejek zawarty w kłączu pobudza wydzielanie śliny i soków trawiennych, wspierając procesy trawienne. Osoby zmagające się z wzdęciami, niestrawością czy brakiem apetytu mogą sięgnąć po produkty z naszej kategorii wsparcia trawienia. Wsparcie dla stawów i łagodzenie bólu Właściwości przeciwzapalne imbiru przyciągają uwagę osób zmagających się z dolegliwościami stawowymi. Metaanaliza randomizowanych badań u pacjentów z chorobą zwyrodnieniową wykazała, że doustne preparaty imbiru zmniejszają natężenie bólu i poprawiają funkcję stawów w większym stopniu niż placebo. W 2024 roku opublikowano wyniki badania z użyciem standaryzowanego ekstraktu imbiru, które potwierdziły poprawę dolegliwości bólowych u osób z łagodną chorobą zwyrodnieniową kolana. Imbir może również wspierać kobiety cierpiące na bolesne miesiączkowanie. Przegląd systematyczny wykazał, że 750-2000 mg sproszkowanego imbiru dziennie, stosowane w pierwszych 3-4 dniach cyklu, skutecznie łagodzi objawy pierwotnego bolesnego miesiączkowania. Działanie to wynika z hamowania produkcji prostaglandyn, które są odpowiedzialne za skurcze macicy. Imbir a cholesterol i poziom cukru we krwi Metaanaliza 12 badań obejmujących 586 osób wykazała, że regularne spożywanie około 2 g imbiru dziennie może korzystnie wpływać na profil lipidowy krwi – obniżać poziom cholesterolu LDL i trójglicerydów oraz podnosić poziom cholesterolu HDL. W badaniu z 2015 roku z udziałem 41 osób z cukrzycą typu 2, podawanie 2 gramów imbiru dziennie przez 12 tygodni przyczyniło się do obniżenia glikemii na czczo o 12% oraz hemoglobiny glikowanej o 10%. Imbir może zwiększać wrażliwość tkanek na insulinę i ograniczać wchłanianie glukozy w jelitach. Te właściwości sprawiają, że jest cennym uzupełnieniem diety osób dbających o prawidłowy poziom cukru we krwi, choć zawsze warto skonsultować suplementację z lekarzem, szczególnie w przypadku przyjmowania leków na cukrzycę. Korzeń imbiru w kuchni – świeży czy mielony W polskiej kuchni imbir zyskuje coraz większą popularność, ale warto pamiętać o różnicach między formą świeżą a suszoną. Świeży korzeń ma intensywniejszy, bardziej cytrynowy aromat dzięki wyższej zawartości gingeroli – idealnie pasuje do dań mięsnych, owoców morza, curry i zup. Sproszkowany imbir jest ostrzejszy (więcej shogaoli) i lepiej sprawdza się w wypiekach, piernikach i deserach. Przed użyciem świeży korzeń należy umyć i obrać. Doskonale komponuje się z przyprawami korzennymi jak ziele angielskie, goździki, gałka muszkatołowa czy kardamon. Nie zaleca się natomiast łączenia go z delikatnymi ziołami, które mogą zostać zdominowane przez jego intensywny aromat. Świeży imbir najlepiej przechowywać w lodówce w szczelnym pojemniku – zachowa świeżość przez kilka tygodni. Jak stosować imbir i na co uważać Imbir można spożywać na wiele sposobów: jako świeży korzeń, sproszkowaną przyprawę, nalewkę, syrop, herbatę lub w formie suplementów. Badania sugerują, że dawki do 4 g dziennie są bezpieczne dla większości osób. Przekroczenie 6 g może powodować zgagę, refluks lub biegunkę u osób wrażliwych.
    • Nomada
      ''Niech gadają''   Meryl Streep gra cenioną w kręgach intelektualnych pisarkę, Alice Hughes, która za namową agentki z wydawnictwa, Karen (w tej roli znana z Bajecznie bogatych Azjatów Gemma Chan) decyduje się przeprawić przez Atlantyk statkiem (gdyż nie może latać samolotami), by odebrać prestiżową nagrodę w Wielkiej Brytanii. W trwającą dwa tygodnie morską podróż zaprasza dwie przyjaciółki z czasów studiów, Susan (Dianne Wiest), prawniczkę z Chicago reprezentującą na co dzień ofiary przemocy domowej oraz Robertę (Candice Bergen), która pracuje jako ekspedientka w sklepie z damską bielizną w Dallas. Towarzyszy im bratanek pisarki, Tyler (Lucas Hedges), którego – jak się okaże – każda z kobiet będzie chciała wykorzystać do swoich celów. Piątym kołem u wozu dla tej czwórki będzie wspomniana już Karen, która podróżuje w tajemnicy przed Alice i również ma swoje plany względem przyjaźnie nastawionego Tylera.  Alice pragnie przekształcić podróż w swoistą pielgrzymkę do grobu ukochanej autorki, XIX-wiecznej zapomnianej pisarki Blodwyn Pugh (to postać fikcyjna, nie szukajcie jej powieści w bibliotece). Rejs ma być także okazją do odnowienia znajomości z przyjaciółkami, a być może również do wyjaśnienia sobie pewnych nieporozumień z przeszłości. Szczególnie intrygująca jest postać Roberty, w świetnej interpretacji Candice Bergen, która obwinia Alice za porażki swojego życia oraz jest zdesperowana, by wyciągnąć skądś pieniądze, np. poprzez uwiedzenie jakiegoś zamożnego singla. Pieniądze są zresztą ukrytym bohaterem tej opowieści, gdyż idea zarobku unosi się niemal nieustannie nad rozmowami postaci. Są tu one przede wszystkim jedną z oznak sukcesu, którego obecność lub brak definiują poszczególne postaci. Film jest bowiem małym studium charakterów, które albo do sukcesu dążą i o nim marzą, albo go osiągnęły, albo też zdają sobie sprawę, że umknął im on bezpowrotnie. I każda z osób na swój sposób stara się z tym jakoś uporać. Każda musi też sobie zadać pytanie jak wiele jest w stanie poświęcić, aby sukces osiągnąć: zaufanie bliskiej osoby, a może nawet swoje własne dzieło?  Gdy te wszystkie postaci spotykają się ze sobą – a do tego grona dołącza jeszcze autor bestsellerowych kryminałów, Kelvin Kranz (Dan Algrant) – możemy przekonać się jak wiele je dzieli. Bo chociaż większość należy do grona białych intelektualistów, żyją tak naprawdę we własnych światach, nie zdając sobie sprawy jak bardzo oddalają się od siebie szukając swoich interesów i będąc ślepymi na sprawy i uczucia innych. Nie jest w stanie tego naprawić ani pokojowo nastawiona i próbująca jednoczyć wszystkich Susan, ani usłużny względem innych Tyler. Sam statek staje się też miejscem skupiającym jak w soczewce niemal wszystkie elementy współczesnego rynku książki. Ambitna pisarka spotyka się tutaj z poczytnym autorem, a w tle pojawiają się i agentka wydawnictwa, i czytelnicy oraz… bohaterka powieści w postaci żywej osoby, która ją zainspirowała. W tych literacko-rynkowych przekomarzaniach pojawia się odwieczny dylemat komercja kontra sztuka, uznanie krytyków czy mas, tworzenie czegoś nowego i eksperymentalnego czy odtwórczy sequel dzieła, które przyniosło największe pieniądze i rozgłos. Dla wielbicieli książkowych tematów, takich jak ja sam, są to całkiem smakowite kąski.  Nie mniej ciekawe są same kulisy powstania filmu. Na wstępie już co nieco o nich wspomniałem. Ekspresowe tempo realizacji produkcji podczas autentycznego rejsu szło w parze z innymi ograniczeniami. Reżyser filmował wszystko samodzielnie (choć jako autor zdjęć ukrył się pod pseudonimem Peter Andrews), używając kamery z ręki lub wożąc ją… na wózku inwalidzkim. Sam też swój film zmontował (jako Mary Ann Bernard). Filmując wykorzystano tylko światło naturalne lub to, które na co dzień oświetlało wnętrze statku. Użyto jedynie profesjonalnego sprzętu dźwiękowego, co było o tyle ważne, że nie można było uronić nawet fragmentu dialogów. Były one w całości improwizowane przez obsadę, choć oparte na opowiadaniu Debory Eisenberg, która zresztą była obecna na planie i w razie potrzeby spieszyła z pomocą. W jednym z wywiadów Meryl Streep zażartowała, że Soderbergh zrobił film „za 25 centów”, bo przynajmniej ona tyle dostała za swoją rolę (nie licząc darmowego rejsu). Nie wiem czy to marne honorarium skłoniło ją do tego, że zagrała bardzo oszczędnymi środkami, ale wyszło to zdecydowanie na dobre, bo stworzyła swoją najlepszą kreację od lat. Nie ustępuje jej w niczym Candice Bergen, która jest dla mnie prawdziwą gwiazdą tego filmu. Jej Roberta jest zdecydowanie najciekawszą postacią tego projektu. Taki sposób pracy jest dosyć ryzykowny i podejrzewam, że sporo widzów może odstraszyć gadulstwo oraz pewna hermetyczność ukazanego świata i jego problemów. Mnie porwała ta filmowa podróż, która jest dla mnie przede wszystkim opowieścią o tym, że pewnych rzeczy nie da się naprawić i że pewne decyzje przychodzą zbyt późno. Nie zawsze uda się zacząć wszystko od nowa. Fale nigdy nie ustają, statek płynie bez względu na wszystko, a kres podróży może nadejść szybciej, niż się tego spodziewamy. Paweł Tesznar
    • Nomada
      Czułam że się ze mną zgodzisz ;  ) Wszyscy cali? U mnie był dziś paraliż komunikacyjny 😴 Lecz ja właśnie dziś doszłam do wniosku, e, może raczej przekonałam się, że jednak urodziłam się pod dobrą gwiazdą. Pięć kilometrów marszu, hmm, raczej jady figurowej i ani jednego orła ;  )
    • Chi
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Wniosek z powyższych wypowiedzi : Nie, nie drażnią nas mili faceci, kochamy miłych facetów (my kobiety i @Jacenty). 😄
    • Vitalinka
      "Bo się boi" polecam (jak kto lubi filmy psychologiczne, bo inaczej może zmęczyć). Śmiałam choć nie ma z czego, ale jak ja się śmiałam, choć należało współczuć to i inni będą się śmiać... (dopóki pod koniec nie zrozumieją o czym był film... jak i ja niestety). Midsommer  nie polecam,  Dziedzictwo nie polecam ( nie polecam, ale "poleciałam" reżyserem naśladując Primaverę❤️ i obejrzałam, jak to ja w całości). Adi Aster ma jeszcze jeden film : "Eddington", ale ja już chyba nie dam rady tego szaleńca oglądać.🙂   A z innych:   "Zgiń kochanie" BOSKI CUDOWNY POLECAM (pamiętajcie, że ja lubię psychologiczne). Nick Nolte (kocham go❤️) tak krótko na ekranie, a tak go pamiętam, tak wstrząsająco...klucz do zagadki filmu jest w jego postaci...nie czytałam książki, ale tak mi się wydaje... Jenifer Lawrence zaś powinna dostawać Oskary za wszystkie role...   ...i "WIELKI MARSZ"....polecam, ale....książkę. Tylko i wyłącznie. Koszmar zepsuć taką książkę...ech 😞film obejrzałam do końca choć mnie irytował i mierził.   
    • Chi
    • Vitalinka
      Myślę, że niewłaściwe obuwie to takie co obciera i kaleczy stopy (jak u Ciebie i Nafto❤️). Jeśli ze stopami wszystko ok, to obojętnie czy są to adidasy, śniegowce czy może botki na 10 cm szpilce, ale za to z kożuszkiem na ozdobę🙂 (niektóre kobiety śmigają i w takich w zimę). Zresztą innych butów potrzebują osoby jeżdżące autem i takie co przemieszczają się pieszo🙂   Ja chcę takie:     ...mieć (dla miania)😉🙂
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Jacenty
      05.02.1949 Kapitan chilijskiej armii Alberto Larraguibel ustanowił obowiązujący do dziś rekord świata w skoku na koniu przez przeszkodę (2,47 m). -Nie wiadomo czy koń był zadowolony.Nic o tym nie piszą.
    • Chi
    • Gość w kość
      tak kończy się noszenie niewłaściwego obuwia😬    
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...