Skocz do zawartości


Zaloguj się, aby obserwować  
Gość

Antyszczepy to mordercy

Polecane posty

Aco
12 minut temu, Cuckold napisał:

Czyli masz całą ludzkość w tyłku, szczególnie tych, którzy umierają! Taką masz empatię?! Tacy "folnoździofcy" (nawet jeśli są zaszczepieni) też powinni być na równi traktowani z antyszczepami (ograniczanie praw).

Sam się ogranicz. Najlepiej schowaj się w bunkrze i z niego nie wychodź i nie bierz tam że sobą tv i innych medionośników😁

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Wesoły
BrakLoginu
1 godzinę temu, Cuckold napisał:

Czyli masz całą ludzkość w tyłku, szczególnie tych, którzy umierają! Taką masz empatię?! Tacy "folnoździofcy" (nawet jeśli są zaszczepieni) też powinni być na równi traktowani z antyszczepami (ograniczanie praw).

Masz w opisie tyle różnych "haseł", ale wolności słowa, czy też zwyczajnie odmawiasz człowiekowi własnego przemyślenia i wyciągania wniosków?
Wolność dla człowieka, ale w niektórych aspektach mówisz "NIE"? Czyli aborcja na żądanie, ale szczepienia obowiązkowe?
Pewnie cały ten Twój opis to jest jedynie dla żartu :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
1 godzinę temu, Aco napisał:

Sam się ogranicz. Najlepiej schowaj się w bunkrze i z niego nie wychodź i nie bierz tam że sobą tv i innych medionośników😁

Bym to nawet rozwinął, o pewne kwestie, ale ja kuźwa zawsze jestem grzeczny i kulturalny :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
Dnia 4.08.2022 o 19:15, Jacenty napisał:

Takie nazistowskie teksty nieludzkie można na tym forum bezkarnie szerzyć - dziwne..

Ależ przecież skoro się  nie szczepią, to chyba biorą na siebie odpowiedzialność za śmierć swoją i innych, czy są na tyle niedorozwinięci, że nie mają świadomości?

 

Jeśli są na tyle głupi że ciągle nie mają świadomości, to może dobrze dla ewolucji czlowieka, że te geny wyginą?

Kiedyś ginęli najsłabsi, teraz przynajmniej część najgłupszych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
Dnia 4.08.2022 o 19:12, Jacenty napisał:

I kto to mówi.Fruwasz i roznosisz to cholerstwo na innych.Nie jestem antyszczepionkowcem ani konfederatą ale niech ktoś mnie przekona,że zaszczepieni przechodzą to lżej.To rosyjska ruletka.Każdy ma szczęście lub pecha i prawdopodobnie szczepienia nic do tego nie mają.Przypomnijcie sobie na początku co wmawiano nam->zaszczep się a nie zachorujesz a później -> zaszczep się a przejdziesz to lżej.Są tacy co się nie szczepią ponieważ po szczepieniu ich bliscy odeszli-znam osobiście.

 

=>Nikogo nie namawiam do szczepienia się ani przeciwnie.To moje prywatne zdanie na ten temat i proszę nie brać tego za wyrocznię tylko samemu przemyśleć przed podjęciem decyzji ponieważ mogę się mylić.

O czym ty mówisz? Gdy miałam covid zamknęłam się w domu i przez tydzień z niego nie wychodziłam, choć w Poksce nie ma obowiązku izolacji nawet podczas covidu.

 

Po każdym szczepieniu bywają skutki uboczne...jest to niewielki odsetek ludzi, a tacy głupcy jak ty opowiadają o tym, jakby była to ruletka.

Brak słów. 

Jak was słucham to mam wrażenie że spoczęliście w XIX wieku 😆 Z takim myśleniem w Polsce nie może być dobrze. I u władzy są ludzie bedacy waszym intelektualnym i mentalnym odbiciem 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cuckold
44 minuty temu, Maybe napisał:

FB-IMG-1659595001052.jpg

 

Hahahahahah, bez kitu!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cuckold
Dnia 6.08.2022 o 11:10, Maybe napisał:

FB-IMG-1659595001052.jpg

 

Zaraz, zaraz! Przecież to jest z "To Tylko Transfobii"! Nieeeeeeeeeeeeeeee!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan

Miło, że kilka osób zauważa absurdy tłoczone ludziom przez media

Nie wiem, ale chyba Meybe straciła pamięć i nie pamięta o 95% skuteczności tych niby szczepionek podawanych przez samych producentów i media. Zaraz, co oni ludziom jeszcze wciskali?, a! że nie będą zarażać!, chorować! i dzięki temu pokonamy wirusa!. Nawet taki jeden DD na tym forum o tym mówił, jako niezaprzeczalnym fakcie.

I co, z tym zrobiła rzeczywistość - jebnęła śmiechem!

Ale, ale!, później mówili że szczepy mają lżej chorować. Mogliśmy to obserwować jak nasz sympatyczny piosenkarz KK w pełni szczepny odchodzi z tego łez padoła. I nie tylko on.

Minęło już dwa lata i na moim liczniku jest 0 - testów, 0 - zero eksperymentalnych dawek, 0 - razy masek na gębie, 0 - covid i 0 chorób przeziębieniowo grypowych.

Selekcja  o jakiej mówi Meybe zabrała kilku szczepów z mojego otoczenia, a oficjalna ilość powikłań śmiertelnych po tym eksperymencie dawno już wielokrotnie przekroczyła śmiertelność , którą wygenerowały zsumowane wszystkie szczepienia wykonane od lat pięćdziesiątych na świcie. To oficjalne dane WHO. Powikłania nawet śmiertelne, po tym eksperymencie nie są już teorią spiskową tylko faktem odkąd Pfizer został zmuszony do odtajnienia dokumentów, które musiał dostarczyć by dostać warunkowe dopuszczenie preparatów do użytku.

Twierdzenie że to tylko nieszczepy chorują zostało podważone poprzez dokumenty Pfizera, które stwierdzają coś zupełnie odwrotnego.

Obecnie nawet Pfizer nie neguje danych o skuteczności bezwzględnej tych preparatów, która nie przekracza 2%

Tak, Meybe nawet Pfizer wie, że 95% o jakich była mowa to było kłamstwo ponieważ dotyczyło to możliwej redukcji ryzyka, ale w ujęciu względnym, nie bezwzględnym. Robi się takie myki by wykazać, że coś niby działa, dla tego że skuteczność bezwzględna na poziomie 2% równa jest błędowi statystycznemu jaki jest zawsze obecny przy każdych badaniach.

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
10 godzin temu, alan napisał:

Miło, że kilka osób zauważa absurdy tłoczone ludziom przez media

Nie wiem, ale chyba Meybe straciła pamięć i nie pamięta o 95% skuteczności tych niby szczepionek podawanych przez samych producentów i media. Zaraz, co oni ludziom jeszcze wciskali?, a! że nie będą zarażać!, chorować! i dzięki temu pokonamy wirusa!. Nawet taki jeden DD na tym forum o tym mówił, jako niezaprzeczalnym fakcie.

I co, z tym zrobiła rzeczywistość - jebnęła śmiechem!

Ale, ale!, później mówili że szczepy mają lżej chorować. Mogliśmy to obserwować jak nasz sympatyczny piosenkarz KK w pełni szczepny odchodzi z tego łez padoła. I nie tylko on.

Minęło już dwa lata i na moim liczniku jest 0 - testów, 0 - zero eksperymentalnych dawek, 0 - razy masek na gębie, 0 - covid i 0 chorób przeziębieniowo grypowych.

Selekcja  o jakiej mówi Meybe zabrała kilku szczepów z mojego otoczenia, a oficjalna ilość powikłań śmiertelnych po tym eksperymencie dawno już wielokrotnie przekroczyła śmiertelność , którą wygenerowały zsumowane wszystkie szczepienia wykonane od lat pięćdziesiątych na świcie. To oficjalne dane WHO. Powikłania nawet śmiertelne, po tym eksperymencie nie są już teorią spiskową tylko faktem odkąd Pfizer został zmuszony do odtajnienia dokumentów, które musiał dostarczyć by dostać warunkowe dopuszczenie preparatów do użytku.

Twierdzenie że to tylko nieszczepy chorują zostało podważone poprzez dokumenty Pfizera, które stwierdzają coś zupełnie odwrotnego.

Obecnie nawet Pfizer nie neguje danych o skuteczności bezwzględnej tych preparatów, która nie przekracza 2%

Tak, Meybe nawet Pfizer wie, że 95% o jakich była mowa to było kłamstwo ponieważ dotyczyło to możliwej redukcji ryzyka, ale w ujęciu względnym, nie bezwzględnym. Robi się takie myki by wykazać, że coś niby działa, dla tego że skuteczność bezwzględna na poziomie 2% równa jest błędowi statystycznemu jaki jest zawsze obecny przy każdych badaniach.

 

 

 

Skończ wstydu oszczędź. 

Skąd znów to 95%

Admin znów kasa sypnął, bi chce forum rozkręcić? I takie indywidua jak ty, kościowy wychodzą z grobów?

Żałosne. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cuckold
12 godzin temu, alan napisał:

Miło, że kilka osób zauważa absurdy tłoczone ludziom przez media

Nie wiem, ale chyba Meybe straciła pamięć i nie pamięta o 95% skuteczności tych niby szczepionek podawanych przez samych producentów i media. Zaraz, co oni ludziom jeszcze wciskali?, a! że nie będą zarażać!, chorować! i dzięki temu pokonamy wirusa!. Nawet taki jeden DD na tym forum o tym mówił, jako niezaprzeczalnym fakcie.

I co, z tym zrobiła rzeczywistość - jebnęła śmiechem!

Ale, ale!, później mówili że szczepy mają lżej chorować. Mogliśmy to obserwować jak nasz sympatyczny piosenkarz KK w pełni szczepny odchodzi z tego łez padoła. I nie tylko on.

Minęło już dwa lata i na moim liczniku jest 0 - testów, 0 - zero eksperymentalnych dawek, 0 - razy masek na gębie, 0 - covid i 0 chorób przeziębieniowo grypowych.

Selekcja  o jakiej mówi Meybe zabrała kilku szczepów z mojego otoczenia, a oficjalna ilość powikłań śmiertelnych po tym eksperymencie dawno już wielokrotnie przekroczyła śmiertelność , którą wygenerowały zsumowane wszystkie szczepienia wykonane od lat pięćdziesiątych na świcie. To oficjalne dane WHO. Powikłania nawet śmiertelne, po tym eksperymencie nie są już teorią spiskową tylko faktem odkąd Pfizer został zmuszony do odtajnienia dokumentów, które musiał dostarczyć by dostać warunkowe dopuszczenie preparatów do użytku.

Twierdzenie że to tylko nieszczepy chorują zostało podważone poprzez dokumenty Pfizera, które stwierdzają coś zupełnie odwrotnego.

Obecnie nawet Pfizer nie neguje danych o skuteczności bezwzględnej tych preparatów, która nie przekracza 2%

Tak, Meybe nawet Pfizer wie, że 95% o jakich była mowa to było kłamstwo ponieważ dotyczyło to możliwej redukcji ryzyka, ale w ujęciu względnym, nie bezwzględnym. Robi się takie myki by wykazać, że coś niby działa, dla tego że skuteczność bezwzględna na poziomie 2% równa jest błędowi statystycznemu jaki jest zawsze obecny przy każdych badaniach.

 

 

 

Brawo! Wspaniały post, Wania! Dierżyj nagrodu, tawarisz!

 

spacer.png

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cuckold
1 godzinę temu, Maybe napisał:

Skończ wstydu oszczędź. 

Skąd znów to 95%

Admin znów kasa sypnął, bi chce forum rozkręcić? I takie indywidua jak ty, kościowy wychodzą z grobów?

Żałosne. 

Nie admin mu kasą sypie, lecz ci ludzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
antyszczep

Z moich obserwacji wynika, że osoby zaszczepione znacznie gorzej przechodzą covid oraz chorują dłużej i łapią więcej infekcji. Dotyczy to szczególnie młodych osób.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cuckold
2 godziny temu, antyszczep napisał:

Z moich obserwacji wynika, że osoby zaszczepione znacznie gorzej przechodzą covid oraz chorują dłużej i łapią więcej infekcji. Dotyczy to szczególnie młodych osób.

Ciekawe narzędzie. Chłopski rozum. Tylgo huopski polski rozum! Rzadne badańa!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia

Z moich obserwacji to jest tak: zaszczepienie roznoszą wirusa szczególnie ci co lekko przechodzą, ale duża grupa zaszczepionych przechodzi ciężko, oni zarażają przede wszystkim swoje rodziny zamieszkałe pod jednym dachem.

Choroba (40 st. gardło, kaszel i biegunki-nie u wszystkich wszystkie objawy są jednocześnie) układa ich do łóżek, a opieką zajmuje się rodzina przychodząca ze świadomością, że to nie covid, bo byli zaszczepieni i też zostają zarażeni.

To jest prawda, że chorują przede wszystkim zaszczepieni i prawdą jest, że choroba trwa długo.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
17 godzin temu, Dżulia napisał:

Z moich obserwacji to jest tak: zaszczepienie roznoszą wirusa szczególnie ci co lekko przechodzą, ale duża grupa zaszczepionych przechodzi ciężko, oni zarażają przede wszystkim swoje rodziny zamieszkałe pod jednym dachem.

Choroba (40 st. gardło, kaszel i biegunki-nie u wszystkich wszystkie objawy są jednocześnie) układa ich do łóżek, a opieką zajmuje się rodzina przychodząca ze świadomością, że to nie covid, bo byli zaszczepieni i też zostają zarażeni.

To jest prawda, że chorują przede wszystkim zaszczepieni i prawdą jest, że choroba trwa długo.

 

Jak mamy takich fachowców i teorie z du..(dosłownie) Jak tu ufać i wierzyć lekarzom.

https://www.o2.pl/informacje/skarzyl-sie-na-bol-brzucha-lekarzom-po-prostu-opadly-szczeki-6799649082301408a

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
23 godziny temu, antyszczep napisał:

Z moich obserwacji wynika, że osoby zaszczepione znacznie gorzej przechodzą covid oraz chorują dłużej i łapią więcej infekcji. Dotyczy to szczególnie młodych osób.

Znam kilka osób, które były za szczepieniami, a teraz żałują, bo ciągle imają się z jakimiś infekcjami. Do tego u niektórych doszło do zaburzeń ze strony układu krążenia ( arytmia, skoki ciśnienia, migotanie przedsionków...) Nie sądzę, że jest to przypadek. Każdy organizm inaczej reaguje. Jedni po szczepieniu czują się dobrze, innych dotknęły jakieś skutki uboczne. Każdy jest kowalem swojego losu i niech robi jak uważa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan
Dnia 9.08.2022 o 10:00, Maybe napisał:

Skończ wstydu oszczędź. 

Skąd znów to 95%

Admin znów kasa sypnął, bi chce forum rozkręcić? I takie indywidua jak ty, kościowy wychodzą z grobów?

Żałosne. 

 

Widzę, że zapomniałaś jak w grudniu 2020 roku producenci szczepionek prześcigali się w informowaniu mas o ich skuteczności. Jedni twierdzili, że 70% inni, że ponad osiemdziesiąt, a Pfizer podał 95%!

 

- Szczepionka mRNA Comirnaty (BioNtech/Pfizer) 95%

- Szczepionka mRNA Moderna 94,1%

- Szczepionka wektorowa Vaxzevria AstraZeneca 62% po podaniu 2 dawek.   ( co ciekawe zaraz podchwycił to i Pfizer twierdząc, że pełne zaszczepienie to dwie dawki. Ale wiesz, że obecnie pełne zaszczepienie to tyle dawek ile ci premier powie!. Aleś ty naiwna!, i nie tylko ty...)

Tu masz, dla utrwalenia byś za każdym razem kiedy zachorujesz wiedziała, że chorujesz tak rzadko tylko dzięki tak dużej skuteczności tych preparatów. :)

https://szczepienia.pzh.gov.pl/faq/gdzie-mozna-znalezc-informacje-na-temat-skutecznosci-klinicznej-szczepionek-przeciw-covid-19/

 

PS. do rozkręcania forum to on ma ciebie. Czasami jak patrzę na twoje wpisy, ich ilość, to zastanawiam się czy ty masz jeszcze życie rodzinne, czy już tylko internetowe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
11 godzin temu, alan napisał:

 

Widzę, że zapomniałaś jak w grudniu 2020 roku producenci szczepionek prześcigali się w informowaniu mas o ich skuteczności. Jedni twierdzili, że 70% inni, że ponad osiemdziesiąt, a Pfizer podał 95%!

 

- Szczepionka mRNA Comirnaty (BioNtech/Pfizer) 95%

- Szczepionka mRNA Moderna 94,1%

- Szczepionka wektorowa Vaxzevria AstraZeneca 62% po podaniu 2 dawek.   ( co ciekawe zaraz podchwycił to i Pfizer twierdząc, że pełne zaszczepienie to dwie dawki. Ale wiesz, że obecnie pełne zaszczepienie to tyle dawek ile ci premier powie!. Aleś ty naiwna!, i nie tylko ty...)

Tu masz, dla utrwalenia byś za każdym razem kiedy zachorujesz wiedziała, że chorujesz tak rzadko tylko dzięki tak dużej skuteczności tych preparatów. :)

https://szczepienia.pzh.gov.pl/faq/gdzie-mozna-znalezc-informacje-na-temat-skutecznosci-klinicznej-szczepionek-przeciw-covid-19/

 

PS. do rozkręcania forum to on ma ciebie. Czasami jak patrzę na twoje wpisy, ich ilość, to zastanawiam się czy ty masz jeszcze życie rodzinne, czy już tylko internetowe.

Widzę że ciągle nie przyswoiłeś wiedzy, że skuteczność szczepienia, nie oznacza niemożliwości zachorowania a jedynie łagodniejsze objawy.

Jeśli tak wolno przyswajasz wiedzę, która jest tłoczona do głowy od ponad 2 lat, to wolę nie wiedzieć w ile lat skończyłeś szkołę.

 

Ps. Nie, nie mam życia rodzinnego, s3ksualnego ani żadnego innego...coś jeszcze? 😀

Ps. Ja piszę z głowy więc idzie mi szybko pisanie, stworzenie kilku wpisów to raptem pół godziny.  Polecam zatem korzystanie z głowy i z wiedzy zdobytej, a nie z Google. 😆

Edytowano przez Maybe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Soy Boy
Dnia 10.08.2022 o 18:40, Aco napisał:

Znam kilka osób, które były za szczepieniami, a teraz żałują, bo ciągle imają się z jakimiś infekcjami. Do tego u niektórych doszło do zaburzeń ze strony układu krążenia ( arytmia, skoki ciśnienia, migotanie przedsionków...) Nie sądzę, że jest to przypadek. Każdy organizm inaczej reaguje. Jedni po szczepieniu czują się dobrze, innych dotknęły jakieś skutki uboczne. Każdy jest kowalem swojego losu i niech robi jak uważa.

Przez takich ludzi jak ty co piszą takie farmazony giną dziesiątki a nawet setki ludzi dziennie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
Dnia 10.08.2022 o 18:19, Aco napisał:

Jak mamy takich fachowców i teorie z du..(dosłownie) Jak tu ufać i wierzyć lekarzom.

https://www.o2.pl/informacje/skarzyl-sie-na-bol-brzucha-lekarzom-po-prostu-opadly-szczeki-6799649082301408a

W rzeczy samej dupowa wypowiedź i takaż teoria.

W dzisiejszych czasach jakże jest prawdziwe powiedzenie "lekarzu lecz się sam".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
Dnia 11.08.2022 o 10:04, Maybe napisał:

Widzę że ciągle nie przyswoiłeś wiedzy, że skuteczność szczepienia, nie oznacza niemożliwości zachorowania a jedynie łagodniejsze objawy.

 

Maybe, skuteczność szczepienia zapobiega zachorowaniu.

Czy w obecnych czasach gdzie wcześniej dzieci nagminnie chorowały na błonicę, krztusiec czy Heinego-Medina są zachorowania? Praktycznie przez podanie szczepionek Di-Per-Te i Heinego-Medina choroby zostały wykluczone, bo to były/są prawdziwe szczepionki.

Obecne iniekcje p/covid nie dają żadnej pewności o niezachorowaniu czy wykluczeniu choroby. Jedynie ludzie, którzy przechorowali covid i z odpornością na wirusa i jemu podobne mogą być pewni ochrony, bo mają wytworzone przeciwciała, które chronią danego człowieka.

W przypadku iniekcji 'covidowych' nawet sami producenci niewiedzą jak one działają, stąd na jednych działa, na innych nie lub częściowo.

Przyszłość pokaże co dalej po tzw. szczepieniach będzie się działo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
1 godzinę temu, Soy Boy napisał:

Przez takich ludzi jak ty co piszą takie farmazony giną dziesiątki a nawet setki ludzi dziennie

Od pisania ludzie nie giną, tylko od głupków z urojeniami np. PUTIN.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
3 minuty temu, Dżulia napisał:

Maybe, skuteczność szczepienia zapobiega zachorowaniu.

 

Szczepień ogólnie może tak, ale nie szczepionek na covid czy grypę. A mówimy o szczepionkach przeciwko covid

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
3 minuty temu, Dżulia napisał:

Od pisania ludzie nie giną, tylko od głupków z urojeniami np. PUTIN.

Słowo ma również siłę sprawczą.

Propaganda, reklama, fake'i, zarzadzanie strachem, jakby nie patrzeć wpływają na ludzi. Wystarczy spojrzeć na myślenie i strach Rosjan.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  





  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 694
    • Postów
      260 632
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Gość w kość
      to pewnie dzięki tej pizzy🤔
    • Vitalinka
      W takim razie za mało 🙂  A może drożdże? (np. enterol)?🙂
    • Vitalinka
      ...a taki mam❤️
    • Vitalinka
    • Vitalinka
    • Vitalinka
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Nie ta kolorystyka i nie ten materiał. Musi być mat i połącznie fiolet-turkus-pomarancz , ewentualnie pomarancz- róż, no zakochałam się w tych kontrastach🙂   Dam Ci przykład, w nowych modelach butów:      
    • KapitanJackSparrow
      Patrz znalazłem coś dla ciebie podoba się?
    • Vitalinka
      ...i taką bluzę....     OMG! Jaka ładna!😍
    • Nafto Chłopiec
      Spożywam. Zjadłem na obiad tłustą pizzę z cateringu i niestety kiepsko to się skończyło w kontekście mojego biegu 🤷
    • Nafto Chłopiec
      Szczerze? Biegło się elegancko, nawet szybszym tempem niż zazwyczaj 🤷 https://zapodaj.net/plik-YQIUmj1S3H
    • Vitalinka
      Nafto, Ty musisz jeść probiotyki.
    • Vitalinka
      Chcę ten sweter😍
    • la primavera
      ,,Trener " rosyjski dramat sportowy z 2018 r. w reżyserii  Danila  Kozlovskygo, który zagrał tu również główna rolę.  Film dość długo się rozkręcał, chciałam go już pięć razy wyłączyć bo ja ani nie przepadam za tym aktorem który grał tytułowego trenera ani nie było to kino rosyjskie które lubię,  czyli opowiadające o rosyjskiej prowincji, prostych ludziach  lub o ciemnej stronie  miasta, albo  skalanym wszystkimi grzechami systemie. I zrobiłabym błąd, bo mimo wielu niedoskonałości to naprawdę dobry film. Opowiada historię Jurija, piłkarza Spartaka,  który wylatuje z klubu bo nie dość, że nie strzelił ważnego  karnego to jeszcze zrobił taką akcje na meczu, że  musieli go zawiesić. I tak po jakimś czasie nicnierobienia został trenerem klubu, gdzieś tam na południu  tego ogromnego kraju. Ale i tu nikt na niego nie czekał z radością Zderzył się z niechęcia piłkarzy,  którzy nie  gardzili pieniędzmi z pilkarskiego pokera. Rządzącym miastem wcale nie zależało,  by klub wspinał się po tabeli,  zatem wsparcia Jurij  nie miał ani w klubie ani poza nim. Sam nie wiedział, co tu robi.  Po tych trudnych, nieefektownych początkach film w końcu wskoczył na wyższy bieg,  kiedy coś zaczynało się kleić.  Pojawił się pomysł na drużynę, zaangażowanie kibiców, była motywacja do gry i coś zaczynali wygrywać, chociaż zbitki z meczów były taką sieczką, że trudno było zorientować się, który to mecz i jaki był wynik. Ale za to gdy przychodziły mecze, którym kamera poświęcała więcej czasu,  to były świetne pokazane. Bardzo  podobaly mi się sceny z boiska. Zatem w filmie działo się coraz lepiej i było coraz bliżej do najważniejszego meczu, który okazał się godnym finałem całego filmu. Na zachętę mała wstawka z filmu. Pokazuje mecz który odbywał się po śmierci ojca Jurija  i oprawę, jaką dla trenera przygotowali piłkarze z kibicami- Юра мы с тобой.      I duży plus za muzykę w filmie 
    • Pieprzna
      Wyprowadziłeś się z Polski? Bo ludzie nie są w stanie nawet chodzić podczas gołoledzi.
    • Nafto Chłopiec
      Bieg 7 km od domu przy problemach żołądkowych po obiedzie to kiepski pomysł 😅
    • KapitanJackSparrow
      Faktycznie dziś była kraina lodu, Marznący deszcz zmienił mi auto w górę lodową, takiej pokrywy nie pamiętam od ho Ho ho
    • Nomada
      Jest zielona, to pewne🤣
    • Nomada
      Imbir   Imbir to jedna z najstarszych roślin leczniczych znanych ludzkości, wykorzystywana od ponad 4000 lat w tradycyjnej medycynie chińskiej i ajurwedyjskiej. Jego kłącze zawiera ponad 400 związków bioaktywnych, w tym gingerole i shogaole, które nadają mu charakterystyczny ostry smak oraz cenne właściwości prozdrowotne. Współczesne badania naukowe potwierdzają to, co intuicyjnie wiedzieli nasi przodkowie – imbir może wspierać układ trawienny, łagodzić mdłości i przyczyniać się do lepszego samopoczucia. Gingerol i shogaol – substancje odpowiedzialne za działanie imbiru Właściwości prozdrowotne imbiru wynikają głównie z obecności gingeroli i shogaoli. Gingerol (w tym najaktywniejszy 6-gingerol) występuje w świeżym kłączu i jest chemicznie spokrewniony z kapsaicyną z papryki chili oraz piperyną z czarnego pieprzu. Podczas suszenia lub podgrzewania gingerol przekształca się w shogaol, który jest nawet dwukrotnie ostrzejszy i wykazuje silniejsze właściwości przeciwutleniające oraz przeciwzapalne. Imbir a układ trawienny i nudności Jednym z najlepiej przebadanych zastosowań imbiru jest łagodzenie nudności i wymiotów. Metaanaliza 12 badań z udziałem 1278 kobiet w ciąży wykazała, że imbir w dawce 1-1,5 g dziennie znacząco redukuje poranne mdłości przy minimalnym ryzyku skutków ubocznych. Norwegijskie badanie potwierdziło, że stosowanie imbiru w ciąży nie wiąże się ze zwiększonym ryzykiem powikłań dla matki ani dziecka. Imbir może być również pomocny przy chorobie lokomocyjnej, mdłościach pooperacyjnych oraz towarzyszących chemioterapii. Badanie z udziałem 744 pacjentów onkologicznych wykazało, że dawka 0,5-1 g dziennie skutecznie łagodziła ostre wymioty. Olejek zawarty w kłączu pobudza wydzielanie śliny i soków trawiennych, wspierając procesy trawienne. Osoby zmagające się z wzdęciami, niestrawością czy brakiem apetytu mogą sięgnąć po produkty z naszej kategorii wsparcia trawienia. Wsparcie dla stawów i łagodzenie bólu Właściwości przeciwzapalne imbiru przyciągają uwagę osób zmagających się z dolegliwościami stawowymi. Metaanaliza randomizowanych badań u pacjentów z chorobą zwyrodnieniową wykazała, że doustne preparaty imbiru zmniejszają natężenie bólu i poprawiają funkcję stawów w większym stopniu niż placebo. W 2024 roku opublikowano wyniki badania z użyciem standaryzowanego ekstraktu imbiru, które potwierdziły poprawę dolegliwości bólowych u osób z łagodną chorobą zwyrodnieniową kolana. Imbir może również wspierać kobiety cierpiące na bolesne miesiączkowanie. Przegląd systematyczny wykazał, że 750-2000 mg sproszkowanego imbiru dziennie, stosowane w pierwszych 3-4 dniach cyklu, skutecznie łagodzi objawy pierwotnego bolesnego miesiączkowania. Działanie to wynika z hamowania produkcji prostaglandyn, które są odpowiedzialne za skurcze macicy. Imbir a cholesterol i poziom cukru we krwi Metaanaliza 12 badań obejmujących 586 osób wykazała, że regularne spożywanie około 2 g imbiru dziennie może korzystnie wpływać na profil lipidowy krwi – obniżać poziom cholesterolu LDL i trójglicerydów oraz podnosić poziom cholesterolu HDL. W badaniu z 2015 roku z udziałem 41 osób z cukrzycą typu 2, podawanie 2 gramów imbiru dziennie przez 12 tygodni przyczyniło się do obniżenia glikemii na czczo o 12% oraz hemoglobiny glikowanej o 10%. Imbir może zwiększać wrażliwość tkanek na insulinę i ograniczać wchłanianie glukozy w jelitach. Te właściwości sprawiają, że jest cennym uzupełnieniem diety osób dbających o prawidłowy poziom cukru we krwi, choć zawsze warto skonsultować suplementację z lekarzem, szczególnie w przypadku przyjmowania leków na cukrzycę. Korzeń imbiru w kuchni – świeży czy mielony W polskiej kuchni imbir zyskuje coraz większą popularność, ale warto pamiętać o różnicach między formą świeżą a suszoną. Świeży korzeń ma intensywniejszy, bardziej cytrynowy aromat dzięki wyższej zawartości gingeroli – idealnie pasuje do dań mięsnych, owoców morza, curry i zup. Sproszkowany imbir jest ostrzejszy (więcej shogaoli) i lepiej sprawdza się w wypiekach, piernikach i deserach. Przed użyciem świeży korzeń należy umyć i obrać. Doskonale komponuje się z przyprawami korzennymi jak ziele angielskie, goździki, gałka muszkatołowa czy kardamon. Nie zaleca się natomiast łączenia go z delikatnymi ziołami, które mogą zostać zdominowane przez jego intensywny aromat. Świeży imbir najlepiej przechowywać w lodówce w szczelnym pojemniku – zachowa świeżość przez kilka tygodni. Jak stosować imbir i na co uważać Imbir można spożywać na wiele sposobów: jako świeży korzeń, sproszkowaną przyprawę, nalewkę, syrop, herbatę lub w formie suplementów. Badania sugerują, że dawki do 4 g dziennie są bezpieczne dla większości osób. Przekroczenie 6 g może powodować zgagę, refluks lub biegunkę u osób wrażliwych.
    • Nomada
      ''Niech gadają''   Meryl Streep gra cenioną w kręgach intelektualnych pisarkę, Alice Hughes, która za namową agentki z wydawnictwa, Karen (w tej roli znana z Bajecznie bogatych Azjatów Gemma Chan) decyduje się przeprawić przez Atlantyk statkiem (gdyż nie może latać samolotami), by odebrać prestiżową nagrodę w Wielkiej Brytanii. W trwającą dwa tygodnie morską podróż zaprasza dwie przyjaciółki z czasów studiów, Susan (Dianne Wiest), prawniczkę z Chicago reprezentującą na co dzień ofiary przemocy domowej oraz Robertę (Candice Bergen), która pracuje jako ekspedientka w sklepie z damską bielizną w Dallas. Towarzyszy im bratanek pisarki, Tyler (Lucas Hedges), którego – jak się okaże – każda z kobiet będzie chciała wykorzystać do swoich celów. Piątym kołem u wozu dla tej czwórki będzie wspomniana już Karen, która podróżuje w tajemnicy przed Alice i również ma swoje plany względem przyjaźnie nastawionego Tylera.  Alice pragnie przekształcić podróż w swoistą pielgrzymkę do grobu ukochanej autorki, XIX-wiecznej zapomnianej pisarki Blodwyn Pugh (to postać fikcyjna, nie szukajcie jej powieści w bibliotece). Rejs ma być także okazją do odnowienia znajomości z przyjaciółkami, a być może również do wyjaśnienia sobie pewnych nieporozumień z przeszłości. Szczególnie intrygująca jest postać Roberty, w świetnej interpretacji Candice Bergen, która obwinia Alice za porażki swojego życia oraz jest zdesperowana, by wyciągnąć skądś pieniądze, np. poprzez uwiedzenie jakiegoś zamożnego singla. Pieniądze są zresztą ukrytym bohaterem tej opowieści, gdyż idea zarobku unosi się niemal nieustannie nad rozmowami postaci. Są tu one przede wszystkim jedną z oznak sukcesu, którego obecność lub brak definiują poszczególne postaci. Film jest bowiem małym studium charakterów, które albo do sukcesu dążą i o nim marzą, albo go osiągnęły, albo też zdają sobie sprawę, że umknął im on bezpowrotnie. I każda z osób na swój sposób stara się z tym jakoś uporać. Każda musi też sobie zadać pytanie jak wiele jest w stanie poświęcić, aby sukces osiągnąć: zaufanie bliskiej osoby, a może nawet swoje własne dzieło?  Gdy te wszystkie postaci spotykają się ze sobą – a do tego grona dołącza jeszcze autor bestsellerowych kryminałów, Kelvin Kranz (Dan Algrant) – możemy przekonać się jak wiele je dzieli. Bo chociaż większość należy do grona białych intelektualistów, żyją tak naprawdę we własnych światach, nie zdając sobie sprawy jak bardzo oddalają się od siebie szukając swoich interesów i będąc ślepymi na sprawy i uczucia innych. Nie jest w stanie tego naprawić ani pokojowo nastawiona i próbująca jednoczyć wszystkich Susan, ani usłużny względem innych Tyler. Sam statek staje się też miejscem skupiającym jak w soczewce niemal wszystkie elementy współczesnego rynku książki. Ambitna pisarka spotyka się tutaj z poczytnym autorem, a w tle pojawiają się i agentka wydawnictwa, i czytelnicy oraz… bohaterka powieści w postaci żywej osoby, która ją zainspirowała. W tych literacko-rynkowych przekomarzaniach pojawia się odwieczny dylemat komercja kontra sztuka, uznanie krytyków czy mas, tworzenie czegoś nowego i eksperymentalnego czy odtwórczy sequel dzieła, które przyniosło największe pieniądze i rozgłos. Dla wielbicieli książkowych tematów, takich jak ja sam, są to całkiem smakowite kąski.  Nie mniej ciekawe są same kulisy powstania filmu. Na wstępie już co nieco o nich wspomniałem. Ekspresowe tempo realizacji produkcji podczas autentycznego rejsu szło w parze z innymi ograniczeniami. Reżyser filmował wszystko samodzielnie (choć jako autor zdjęć ukrył się pod pseudonimem Peter Andrews), używając kamery z ręki lub wożąc ją… na wózku inwalidzkim. Sam też swój film zmontował (jako Mary Ann Bernard). Filmując wykorzystano tylko światło naturalne lub to, które na co dzień oświetlało wnętrze statku. Użyto jedynie profesjonalnego sprzętu dźwiękowego, co było o tyle ważne, że nie można było uronić nawet fragmentu dialogów. Były one w całości improwizowane przez obsadę, choć oparte na opowiadaniu Debory Eisenberg, która zresztą była obecna na planie i w razie potrzeby spieszyła z pomocą. W jednym z wywiadów Meryl Streep zażartowała, że Soderbergh zrobił film „za 25 centów”, bo przynajmniej ona tyle dostała za swoją rolę (nie licząc darmowego rejsu). Nie wiem czy to marne honorarium skłoniło ją do tego, że zagrała bardzo oszczędnymi środkami, ale wyszło to zdecydowanie na dobre, bo stworzyła swoją najlepszą kreację od lat. Nie ustępuje jej w niczym Candice Bergen, która jest dla mnie prawdziwą gwiazdą tego filmu. Jej Roberta jest zdecydowanie najciekawszą postacią tego projektu. Taki sposób pracy jest dosyć ryzykowny i podejrzewam, że sporo widzów może odstraszyć gadulstwo oraz pewna hermetyczność ukazanego świata i jego problemów. Mnie porwała ta filmowa podróż, która jest dla mnie przede wszystkim opowieścią o tym, że pewnych rzeczy nie da się naprawić i że pewne decyzje przychodzą zbyt późno. Nie zawsze uda się zacząć wszystko od nowa. Fale nigdy nie ustają, statek płynie bez względu na wszystko, a kres podróży może nadejść szybciej, niż się tego spodziewamy. Paweł Tesznar
    • Nomada
      Czułam że się ze mną zgodzisz ;  ) Wszyscy cali? U mnie był dziś paraliż komunikacyjny 😴 Lecz ja właśnie dziś doszłam do wniosku, e, może raczej przekonałam się, że jednak urodziłam się pod dobrą gwiazdą. Pięć kilometrów marszu, hmm, raczej jady figurowej i ani jednego orła ;  )
    • Chi
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Wniosek z powyższych wypowiedzi : Nie, nie drażnią nas mili faceci, kochamy miłych facetów (my kobiety i @Jacenty). 😄
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...