Skocz do zawartości


Dżulia

Afgańscy uchodźcy.

Polecane posty

Dżulia
Przed chwilą, contemplator napisał:

To według Ciebie podczas porodu o ile cm od pochwy jest oddalona cewka moczowa czy nawet łechtaczka, skoro twierdzisz, iż ich pęknięcie jest niemożliwe? Czasami pomyśl dwa razy, zanim coś napiszesz.

Uwielbiam Twoje pouczenia...tylko zmień płytę, jak się nie znasz.

Wiesz wszystko może być możliwe...kawałek sufitu może spaść na głowę w czasie porodu albo pacjentka może spaść z fotela.

Wiesz, jak czytam wypowiedzi "fachowców" niemających pojęcia o temacie to robi mi się słabo. Nie wystarczy przeczytać coś i wierzyć, że tak jest, bo nawet jeśli podpisze się jako lekarz to z tyłu głowy trzeba mieć wiadomość, że to może być garkotłuk...wszak tu wszystko napisać można.

A w temacie: W szpitalach pracują fachowcy, a ciężarne idą rodzić do szpitali.

Jeśli jest problem to następuje nacięcie krocza i pomoc kleszczami lub cesarskie cięcie.

W klasyfikacji pęknięć nie ma ujęcia o pęknięciu w kierunku cewki, łechtaczki czy warg sromowych, a takiej dokonali fachowcy.O takich pęknięciach na studiach nie uczą...jasne?

 

Ktoś pisał o rozejściu łona...tak może wystąpić ale nie w czasie porodu, bo to związane jest z dźwiganiem dużych ciężarów w czasie ciąży.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Dżulia
Przed chwilą, Maybe napisał:

Ludzie nie znają anatomii. 

Jeśli mnie do tych ludzi zaliczasz, bo tak wynika z kontekstu, to Ty moja znawczyni o wszystkiego mylisz się tak, jak aprobowany przez Ciebie kolega.

To ciekawe rozumowanie...uważasz, że medycy nie znają anatomii??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
49 minut temu, Dżulia napisał:

Jeśli mnie do tych ludzi zaliczasz, bo tak wynika z kontekstu, to Ty moja znawczyni o wszystkiego mylisz się tak, jak aprobowany przez Ciebie kolega.

To ciekawe rozumowanie...uważasz, że medycy nie znają anatomii??

No raczej się nie mylę bo nawet lekarze o tym mówią i wypowiedź jednego z nich tu zacytowałam.

Widzę że mamy tu sędzinę a teraz panią doktor ginekolog ? ale to ja jestem niby ta znawczyni. Ja czerpie wiedzę od mądrzejszych, a nie wymyślam, co mi pasuje do wizji.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
Przed chwilą, Maybe napisał:

No raczej się nie mylę bo nawet lekarze o tym mówią i wypowiedź jednego z nich tu zacytowałam.

Widzę że mamy tu sędzinę a teraz panią doktor ginekolog ? ale to ja jestem niby ta znawczyni. Ja czerpie wiedzę od mądrzejszych, a nie wymyślam, co mi pasuje do wizji.

 

Z jaką specjalizacją jest ten zacytowany przez Ciebie lekarz, który mówił o pęknięciach krocza do cewki, łechtaczki ? Czy chodziło o anatomię?

Jeśli chodzi o drugie pytanie to nie mylisz się wszak nie wszyscy są medykami i nie muszą znać budowę  fizjologię człowieka, a skoro nie znają to głupot niech nie wypisują.

Być pewnym czegoś to jest się znawcą, a czerpać wiedzę o mądrzejszych to dobra sprawa tylko trzeba sprawdzić w różnych źródłach, a to nazwa się studiowanie.

Nie jestem ginekolożką, ale medycynę studiowałam.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
11 minut temu, Dżulia napisał:

Z jaką specjalizacją jest ten zacytowany przez Ciebie lekarz, który mówił o pęknięciach krocza do cewki, łechtaczki ? Czy chodziło o anatomię?

Jeśli chodzi o drugie pytanie to nie mylisz się wszak nie wszyscy są medykami i nie muszą znać budowę  fizjologię człowieka, a skoro nie znają to głupot niech nie wypisują.

Być pewnym czegoś to jest się znawcą, a czerpać wiedzę o mądrzejszych to dobra sprawa tylko trzeba sprawdzić w różnych źródłach, a to nazwa się studiowanie.

Nie jestem ginekolożką, ale medycynę studiowałam.

 

 

Dżulia daruj sobie. Bo mnie cipka boli.....jak tylko pomyślę o tych pęknięciach.

Nie masz racji, ale się rzucasz.

Tak jak z nielegalnymi przejściami przez granicę i że azyl nie przysługuje. 

Wymyślasz sobie rzeczy na własny użytek.

 

Anatomii uczysz się już w szkole średniej, nie trzeba studiować medycyny, żeby mieć wiedzę podstawową, w lusterku też możesz się obejrzeć i będziesz wiedziała czy coś jest możliwe czy nie.

Nie jesteś lekarzem Dżulia, widocznie anatomii nie ogarnęłaś....?

Edytowano przez Maybe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
contemplator
2 godziny temu, Dżulia napisał:

W klasyfikacji pęknięć nie ma ujęcia o pęknięciu w kierunku cewki, łechtaczki czy warg sromowych, a takiej dokonali fachowcy.O takich pęknięciach na studiach nie uczą...jasne?

To patrz i się doucz...


https://www.urazyokoloporodowe.pl/pekniecie-krocza/

Cytat

 

Pęknięcie krocza.  Na wstępie zaznaczyć należy, że do pęknięcia krocza dochodzi nawet w 80% przypadków porodu przez pochwę. Oznacza to, że powikłanie położnicze w tej postaci uznaje się w praktyce medycznej za częste. Pęknięcie obejmować może:

    - krocze
    - pochwę
    - wargi sromowe
    - łechtaczkę
    - cewkę moczową
    - szyjkę macicy

 

http://onkologia-online.pl/icd10/show/6236,pekniecie_krocza_pierwszego_stopnia_w_czasie_porodu

Cytat

Klasyfikacja ICD-10: O70.0 - Pęknięcie krocza pierwszego stopnia w czasie porodu
Pęknięcie, rozerwanie lub rozdarcie krocza (obejmujące):
- spoidło tylne warg
(sromowych większych)
- wargi sromowe
- skórę w czasie porodu
- powierzchowne
- pochwę
- srom

http://onkologia-online.pl/icd10/show/6247,inne_poloznicze_uszkodzenie_narzadow_miednicy

Cytat

Klasyfikacja ICD-10: O71.5 - Inne położnicze uszkodzenie narządów miednicy
Uszkodzenie w czasie porodu:
- pęcherza moczowego
- cewki moczowej

 

2 godziny temu, Dżulia napisał:

Ktoś pisał o rozejściu łona...tak może wystąpić ale nie w czasie porodu, bo to związane jest z dźwiganiem dużych ciężarów w czasie ciąży.

https://holsamed.pl/rozejscie-spojenia-lonowego-w-ciazy-i-po-porodzie/

Cytat

 

Rozejście spojenia łonowego nie zawsze musi być związane z ciążą

 

Do rozejścia się spojenia łonowego u osób młodych może dojść na skutek urazu powstałego np. w trakcie wypadku komunikacyjnego czy upadku z dużej wysokości. Wtedy oprócz rozejścia kości łonowych, mamy najczęściej do czynienia również ze złamaniami innych części miednicy. W przypadku osób starszych nie potrzeba już tak dużego nakładu sił, wystarczy niewielki uraz albo upadek z wysokości własnej, aby w obrębie kości miednicy doszło do uszkodzenia.

 

Rozejście spojenia łonowego w ciąży – wszystko przez rozluźniające działanie relaksyny

 

Spojenie łonowe może rozejść się u kobiety w każdym wieku, jednak najczęściej przypadłość ta dotyczy kobiet w drugim-trzecim trymestrze ciąży oraz po porodzie. Winę za to ponosi hormon o przyjemnie brzmiącej nazwie – relaksyna. Powoduje on, że ścięgna i więzadła ulegają rozluźnieniu. Jest to zjawisko fizjologiczne, które ma przygotować kobietę do porodu oraz ułatwić dziecku przejście przez kanał rodny. Rozejście spojenia łonowego w czasie ciąży jest więc czymś zupełnie naturalnym, jednak pod warunkiem, że nie przekroczy 10 mm. Gdy jest większe, pojawia się problem.

 

Jak widać, farmazony wypisujesz.

Ty jesteś z tych co najmniej wiedzą, pojmują i rozumują, a najbardziej się wściekają i najwięcej mają do powiedzenia, bez sprawdzenia faktów. Chińczycy mają takie powiedzenie - "Najsłabszy pies, najczęściej i najgłośniej szczeka."

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość
50 minut temu, contemplator napisał:

Jak widać, farmazony wypisujesz.

nie ona jedna,

jak widać,

 

specjalisto od obrzezań i tożsamej epistomii,

?

 

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość
8 godzin temu, contemplator napisał:

Gdyby zniesiono celibat, i księża by się żenili, wszystko przybrało by zgoła całkiem inny obrót.

no tak,

a że nie mogą się ożenić,

to wybierają... młodych chłopców,

logiczne... i tożsame??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Midsummer Eve
10 godzin temu, Maybe napisał:

FB-IMG-1637616446043.jpg

 

FB-IMG-1637616645371.jpg

To ich wreszcie przyjmij. Zamiast wałkować temat. Masz chyba jakiś lokal. Wtedy sama wreszcie poniesiesz ewentualne konsekwencje, zamiast kazać je ponosić całym społeczeństwom, ale nie sobie osobiście. 

 

Niestety ale na demagogię można odpowiadać tylko demagogią.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
Dnia 23.11.2021 o 00:59, contemplator napisał:

Jak widać farmazony wypisujesz.

Ty jesteś z tych co najmniej wiedzą, pojmują i rozumują, a najbardziej się wściekają i najwięcej mają do powiedzenia, bez sprawdzenia faktów. Chińczycy mają takie powiedzenie - "Najsłabszy pies, najczęściej i najgłośniej szczeka."

Chciałam poprosić administratora o przeniesienie wątku do innego tematu, ale skoro jest już tyle wątków obocznych to niech będzie to też tu, aby przemyśleć, kto ma ochotę i wyrobić swoje zdanie.
Na początek, zapodane linki przez Ciebie.
Nie wiem czy inni oglądali/czytali te linki, bo wypowiedzi brak.
Co prawda @Maybe boli cipka, ale to nie odczytania, a być może od często używania. Nie jestem lekarzem...dla Twej informacji, a człowiekiem myślącym co czytam i piszę...Droga Koleżanko.
Podane linki pochodzą z portali, a to każdy wie, że "wiedza" w tychże zawiera różne treści, bo każdy tam może, a dla laika łatwowiernego służy jako podstawa, bo to taki "autorytet" bez podanego źródła...(nie ma kto dokonał takiej klasyfikacji i kto to  napisał). Ten autorytet to ludzie wszelakich zawodów, bo jak wiadomo lekarzy mamy najwięcej.
By zarzucić mi, że piszę farmazony należało poszukać treści z opracowań naukowych, ale to widocznie za trudne, a więc ja przedstawię:
"Śródporodowe pęknięcie krocza obejmować może jeden z czterech stopni rozległości tego urazu:
- stopień I – pęknięcie pochwy i skóry krocza bez naruszenia mięśni ani powięzi         krocza;
-  stopień II – pęknięcie pochwy, krocza i mięśni dna miednicy;
- stopień III – pęknięcie obejmuje zwieracz zewnętrzny odbytu bez uszkodzenia   śluzówki odbytu;
- stopień IV – pęknięcie obejmuje ścianę odbytnicy.

Częstość występowania pęknięć krocza w trakcie porodów drogami natury podawana w dostępnej literaturze przedmiotu jest ogromnie zróżnicowana. Częstość występowania pęknięć krocza II stopnia waha się według różnych autorów od 0,8 do 8,5%, III lub IV stopnia od 0,4% nawet do 2,5% "

Cytat za Zespołem Ekspertów Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego w składzie: prof. dr hab. Krzysztof Czajkowski, prof. dr hab. Romuald Dębski,

dr n. med. Urszula Markowska, prof. dr hab. Tomasz Paszkowski, 

prof. dr hab. Ryszard Poręba, prof. dr hab. Mirosław Wielgoś. 

PS. Więcej nie chce mi się pisać ani w temacie, ani na forum.

Życzę miłego pisania bez ubliżania, lepszego zrozumienia co napisane oraz zadawania pytań bez pochopnych wypowiedzi w poważnych  tematach.  Serdeczności Wszystkich. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Midsummer Eve
3 godziny temu, Dżulia napisał:

PS. Więcej nie chce mi się pisać ani w temacie, ani na forum.

Umożliwiłaś swoim tematem swobodną dyskusję (59 stron), która spontanicznie rozwijała się i zbaczała zgodnie z potrzebami. Nie było to możliwe na podobnych wątkach, na których miała z założenia hulać„jedynie słuszna idea” i była presja, by reszta rozmówców wynosiła się. Efekt – hula po nich wiatr. Byłoby szkoda nie móc przeczytać w dyskusjach Twoich opanowanych postów. Z agresją i oszołomstwem wobec siebie radzisz sobie bardzo elegancko – siłą spokoju. Doskonale Ci to wychodzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość
6 godzin temu, Dżulia napisał:

PS. Więcej nie chce mi się pisać ani w temacie, ani na forum.

marudzisz,

 

jean claude van damme chocolate GIF

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość
6 godzin temu, Dżulia napisał:

PS. Więcej nie chce mi się pisać ani w temacie, ani na forum.

marudzisz,

 

jean claude van damme chocolate GIF

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
contemplator
8 godzin temu, Dżulia napisał:

Na początek, zapodane linki przez Ciebie.
Nie wiem czy inni oglądali/czytali te linki, bo wypowiedzi brak.

Linki są jedynie wskazaniami skąd pochodzi dany cytat. A zaś sam cytat, jest tu niejako moją odpowiedzią na Twoje pytania czy kierowanie do mnie zarzuty. Nie moja wina, że nie potrafisz się tego domyśleć. Nie na wszytko muszę odpowiadać własnymi słowami.

8 godzin temu, Dżulia napisał:

Podane linki pochodzą z portali, a to każdy wie, że "wiedza" w tychże zawiera różne treści, bo każdy tam może, a dla laika łatwowiernego służy jako podstawa, bo to taki "autorytet" bez podanego źródła...(nie ma kto dokonał takiej klasyfikacji i kto to  napisał). Ten autorytet to ludzie wszelakich zawodów, bo jak wiadomo lekarzy mamy najwięcej.
By zarzucić mi, że piszę farmazony należało poszukać treści z opracowań naukowych, ale to widocznie za trudne,...

Kobieto bezrozumna!!! To co zostało Ci przytoczone, pochodzi z ... Międzynarodowej Klasyfikacji Chorób ICD-10, a ta klasyfikacja to praca zbiorowa specjalistów z całego świata, więc nie wypisuje się ich nazwisk, bo są ich tysiące nie ma takiej potrzeby!!! Pomyliło Ci się z pracą doktorską, czy opracowaniem naukowym, gdzie podaje się autorów danej pracy.

 

https://pl.wikipedia.org/wiki/Międzynarodowa_Klasyfikacja_Chorób_ICD-10

Cytat

Międzynarodowa Statystyczna Klasyfikacja Chorób i Problemów Zdrowotnych ICD-10 (ang. International Statistical Classification of Diseases and Related Health Problems) – dziesiąta wersja Międzynarodowej Klasyfikacji Chorób i Problemów Zdrowotnych, czyli medycznej klasyfikacji sporządzonej przez Światową Organizację Zdrowia (WHO). Prace nad ICD-10 rozpoczęły się w 1983 r., po czym zostały zatwierdzone przez czterdzieste trzecie Zgromadzenie Światowej Organizacji Zdrowia w 1990 r. Obecnie jest używany w ponad 100 krajach na całym świecie.
ICD-10 pozostanie aktualna do 1 stycznia 2022 roku, kiedy to zostanie zastąpiona przez ICD-11. Wersja ICD-11 została opublikowana 18 czerwca 2018 r. w celu przygotowania państw członkowskich WHO do jej wdrożenia. Po zatwierdzeniu nowej klasyfikacji państwa członkowskie zaczną składać sprawozdania przy użyciu ICD-11 1 stycznia 2022 r

https://stat.gov.pl/Klasyfikacje/doc/icd10/pdf/ICD10TomI.pdf

Cytat

Dziesiąta Rewizja jest wynikiem szerokiej międzynarodowej aktywności, współpracy i kompromisów.  Światowa  Organizacja  Zdrowia  składa  podziękowania  za  wkład  pracy  licznym międzynarodowym i krajowym grupom specjalistów oraz pojedynczym osobom z wielu krajów.

No to jedziem dalej...

8 godzin temu, Dżulia napisał:

By zarzucić mi, że piszę farmazony należało poszukać treści z opracowań naukowych, ale to widocznie za trudne, a więc ja przedstawię:
"Śródporodowe pęknięcie krocza obejmować może jeden z czterech stopni rozległości tego urazu:
- stopień I – pęknięcie pochwy i skóry krocza bez naruszenia mięśni ani powięzi         krocza;
-  stopień II – pęknięcie pochwy, krocza i mięśni dna miednicy;
- stopień III – pęknięcie obejmuje zwieracz zewnętrzny odbytu bez uszkodzenia   śluzówki odbytu;
- stopień IV – pęknięcie obejmuje ścianę odbytnicy.

Częstość występowania pęknięć krocza w trakcie porodów drogami natury podawana w dostępnej literaturze przedmiotu jest ogromnie zróżnicowana. Częstość występowania pęknięć krocza II stopnia waha się według różnych autorów od 0,8 do 8,5%, III lub IV stopnia od 0,4% nawet do 2,5% "

Cytat za Zespołem Ekspertów Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego w składzie: prof. dr hab. Krzysztof Czajkowski, prof. dr hab. Romuald Dębski,

dr n. med. Urszula Markowska, prof. dr hab. Tomasz Paszkowski, 

prof. dr hab. Ryszard Poręba, prof. dr hab. Mirosław Wielgoś. 

Przytoczyłaś cytat i myślisz, że błyszczysz....!!! Nawet nie masz zielonego pojęcia co w ogóle przytoczyłaś!!!!

Jest to skrócony wypis z Międzynarodowej Klasyfikacji Chorób ICD-10, bo ten wykaz tychże stopni, to nie jakieś tam opracowanie owego Zespołu Ekspertów Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego i lekarzy których wymieniasz, - a jest to wyciąg z Międzynarodowej Klasyfikacji Chorób ICD-10, a to jest opracowanie zbiorowe, bez podawania autorów!!!

Po prostu lekarze cytują z ICD-10, a nie że sami od siebie coś wymyślają!!! 

Zarzuciłaś mi, że - "W klasyfikacji pęknięć nie ma ujęcia o pęknięciu w kierunku cewki, łechtaczki czy warg sromowych,..." - więc podaje Ci link do rządowej strony na której udostępniana jest Międzynarodowa Klasyfikacja Chorób ICD-10 w wersji PDF

(https://stat.gov.pl/Klasyfikacje/doc/icd10/pdf/ICD10TomI.pdf), i tam masz właśnie wymienione te stopnie:

Cytat

 

O70 Pęknięcie krocza w czasie porodu
Obejmuje: nacięcie krocza powiększone przez pęknięcie
Nie obejmuje: wysokie rozerwanie pochwy w czasie porodu (O71.4)


O70.0 Pęknięcie krocza pierwszego stopnia w czasie porodu
Pęknięcie, rozerwanie lub rozdarcie krocza (obejmujące) [w czasie porodu]:
• spoidło tylne warg
• wargi sromowe
• skórę
• powierzchowne
• pochwę
• srom

O70.1 Pęknięcie krocza drugiego stopnia w czasie porodu
Pęknięcie, rozerwanie lub rozdarcie krocza jak w kategorii O70.0, obejmujące także [w czasie porodu]:
• dno miednicy
• mięśnie krocza
• mięśnie pochwy
Nie obejmuje: obejmujące zwieracz odbytu (O70.2)


O70.2 Pęknięcie krocza trzeciego stopnia w czasie porodu
Pęknięcie, rozerwanie lub rozdarcie krocza jak w kategorii O70.1, obejmujące także [w czasie porodu]:
• zwieracz odbytu
• przegrodę odbytniczo-pochwową
• zwieracz BNO
Nie obejmuje: obejmujące błonę śluzową odbytu lub odbytnicy (O70.3)


O70.3 Pęknięcie krocza czwartego stopnia w czasie porodu
Pęknięcie, rozerwanie lub rozdarcie krocza jak w kategorii O70.2, obejmujące także:
• błonę śluzową odbytu
• błonę śluzową odbytnicy w czasie porodu


O70.9 Pęknięcie krocza w czasie porodu, nieokreślone

------

O71.5 Inne położnicze uszkodzenie narządów miednicy
Uszkodzenie [w czasie porodu]:
• pęcherza moczowego
• cewki moczowej

 

Pod O70.0 masz wypisane, że pęknięcie obejmuje m.in. wargi sromowe, oraz srom (nie mylić jednego z drugim). W skład sromu wchodzi też m.in. łechtaczka, a pod O71.5 masz uszkodzenie cewki moczowej. Więc to co mi zarzuciłaś, iż - "W klasyfikacji pęknięć nie ma ujęcia o pęknięciu w kierunku cewki, łechtaczki czy warg sromowych,..."  - jest totalną nieprawdą z Twojej strony, bowiem według Klasyfikacji Chorób ICD-10, pęknięcie może dotyczyć wszystkich tych wymienionych miejsc. I nie doszukuj się imiennych autorów owej klasyfikacji, bo ich nie znajdziesz. To rodzaj encyklopedii powstałej dzięki międzynarodowej pracy zbiorowej.

A jak chcesz imiennego potwierdzenia przez lekarza, to masz po niżej w wersji skróconej:

 

https://podyplomie.pl/ginekologia/15903,okoloporodowe-pekniecia-krocza-czestosc-wystepowania-czynniki-ryzyka-nastepstwa-oraz-sposoby

Cytat

 

Okołoporodowe pęknięcia krocza – częstość występowania, czynniki ryzyka, następstwa oraz sposoby zapobiegania

Jarosław Kalinka, Marta Baczyńska

Klinika Perinatologii, I Katedra Ginekologii i Położnictwa UM w Łodzi

Adres do korespondencji: Prof. dr hab. n. med. Jarosław Kalinka, Klinika Perinatologii, I Katedra Ginekologii i Położnictwa UM w Łodzi, ul. Wileńska 37, 94-029 Łódź; e-mail: j.kalinka@csk.am.lodz.pl

 

Okołoporodowe pęknięcia krocza są najczęstszymi urazami, jakich doznają kobiety w czasie porodu. (...) Śródporodowe urazy krocza dzielimy według międzynarodowej klasyfikacji pęknięć krocza następująco:

 

    Stopień I – uraz obejmujący skórę i błonę śluzową pochwy
    Stopień II – uraz mięśni krocza (mięsień opuszkowo-gąbczasty, mięsień kulszowo-jamisty, mięsień poprzeczny-powierzchowny krocza), bez mięśnia zwieracza odbytu
    Stopień III – uraz krocza oraz kompleksu zwieraczy
        IIIa – uszkodzenie obejmuje <50% zwieracza zewnętrznego odbytu
        IIIb – uszkodzenie obejmuje >50% zwieracza zewnętrznego odbytu
        IIIc – uraz zwieracza zewnętrznego i wewnętrznego odbytu
    Stopień IV – uraz krocza, kompleksu zwieraczy oraz błony śluzowej odbytu

 

No ile można tłumaczyć...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Piotr_

A czy ja teraz wsadzię kij w mrowisko  pytaniem o konkretne statystyki? :D Ale takie konkretne dla idiotow takich jak ja. Czyli ile tych przypadków pekniec akurat łechtaczki czy ceweki moczowej na x porodów?  Bo zdaje mi się,  że Dżulia napisała też coś na temat możliwości, że komuś kawałek sufitu na głowę spadnie. Sam fakt występowania jest oczywisty. Ale...

 

Kiedyś oglądałem program o kobiecie, która umarła podczas masturbowania się marchewką. Czyli masturbacja (lub marchewka) mogą być przyczyną śmieci ;)

 

A kończąc żarty i wracając do meritum. Ciężki temat, w którym co chwila pojawia się określenie "humanitarny", a kompletny brak szacunku wobec siebie nawzajem. Ech... 

 

 

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
3 godziny temu, Piotr_ napisał:

A czy ja teraz wsadzię kij w mrowisko  pytaniem o konkretne statystyki? :D Ale takie konkretne dla idiotow takich jak ja. 

A ty jesteś upośledzony że sam sobie nie możesz poszukać statystyk?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
19 godzin temu, Dżulia napisał:

Chciałam poprosić administratora o przeniesienie wątku do innego tematu, ale skoro jest już tyle wątków obocznych to niech będzie to też tu, aby przemyśleć, kto ma ochotę i wyrobić swoje zdanie.
Na początek, zapodane linki przez Ciebie.
Nie wiem czy inni oglądali/czytali te linki, bo wypowiedzi brak.
Co prawda @Maybe boli cipka, ale to nie odczytania, a być może od często używania. Nie jestem lekarzem...dla Twej informacji, a człowiekiem myślącym co czytam i piszę...Droga Koleżanko.
Podane linki pochodzą z portali, a to każdy wie, że "wiedza" w tychże zawiera różne treści, bo każdy tam może, a dla laika łatwowiernego służy jako podstawa, bo to taki "autorytet" bez podanego źródła...(nie ma kto dokonał takiej klasyfikacji i kto to  napisał). Ten autorytet to ludzie wszelakich zawodów, bo jak wiadomo lekarzy mamy najwięcej.
By zarzucić mi, że piszę farmazony należało poszukać treści z opracowań naukowych, ale to widocznie za trudne, a więc ja przedstawię:
"Śródporodowe pęknięcie krocza obejmować może jeden z czterech stopni rozległości tego urazu:
- stopień I – pęknięcie pochwy i skóry krocza bez naruszenia mięśni ani powięzi         krocza;
-  stopień II – pęknięcie pochwy, krocza i mięśni dna miednicy;
- stopień III – pęknięcie obejmuje zwieracz zewnętrzny odbytu bez uszkodzenia   śluzówki odbytu;
- stopień IV – pęknięcie obejmuje ścianę odbytnicy.

Częstość występowania pęknięć krocza w trakcie porodów drogami natury podawana w dostępnej literaturze przedmiotu jest ogromnie zróżnicowana. Częstość występowania pęknięć krocza II stopnia waha się według różnych autorów od 0,8 do 8,5%, III lub IV stopnia od 0,4% nawet do 2,5% "

Cytat za Zespołem Ekspertów Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego w składzie: prof. dr hab. Krzysztof Czajkowski, prof. dr hab. Romuald Dębski,

dr n. med. Urszula Markowska, prof. dr hab. Tomasz Paszkowski, 

prof. dr hab. Ryszard Poręba, prof. dr hab. Mirosław Wielgoś. 

PS. Więcej nie chce mi się pisać ani w temacie, ani na forum.

Życzę miłego pisania bez ubliżania, lepszego zrozumienia co napisane oraz zadawania pytań bez pochopnych wypowiedzi w poważnych  tematach.  Serdeczności Wszystkich. 

Ale są różne pęknięcia. A ty z uporem maniaka przedstawiasz jedno z nich i jego 4 stopnie. Owszem najbardziej popularne, ale nie jedyne.

Piszesz bzdury i się obrażasz.

Tak samo jak pisałaś bzdury o nielegalnym przekraczaniu granicy i się upierałaś, że masz rację. Tymczasem przepisy stanowią inaczej.

 

Chcesz - pisz, nie chcesz - nie pisz. Człowiek to istota wolna.

Mnie tu Eve takimi epitetami raczy że mogłabym z tym iść na policję a nie płaczę, bo przecież nie będę się przejmować wyzwiskami randomowej panny.

Nie urządzaj dramy ?

 

 

Edytowano przez Maybe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
14 minut temu, Maybe napisał:

Mnie tu Eve takimi epitetami raczy że mogłabym z tym iść na policję

Beka dnia a jest dopiero 14 ???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna

Może warto przeczytać raport fundacji Rodzić po ludzku. Nie mogę wstawić linku do pliku pdf. 24 strony, teraz nie mam czasu się zapoznać, ale pierwsze co się rzuca w tym opracowaniu to stwierdzenie, że rutynowe nacinanie jest szkodliwe. Uzasadnione cięcia to jakieś 20% porodów. Nie muszę mówić, że w Polsce w niektórych szpitalach było 100%...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
40 minut temu, Pieprzna napisał:

Beka dnia a jest dopiero 14 ???

Print screen tu chyba ktoś zbiera ?

 

Edytowano przez Arkina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
4 minuty temu, Arkina napisał:

Print screen tu chyba ktoś zbiera ?

Tu nawet nie trzeba, wszystko wisi ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
contemplator
5 godzin temu, Piotr_ napisał:

A czy ja teraz wsadzię kij w mrowisko  pytaniem o konkretne statystyki? :D Ale takie konkretne dla idiotow takich jak ja. Czyli ile tych przypadków pekniec akurat łechtaczki czy ceweki moczowej na x porodów?  Bo zdaje mi się,  że Dżulia napisała też coś na temat możliwości, że komuś kawałek sufitu na głowę spadnie. Sam fakt występowania jest oczywisty. Ale...

Kolejny o bardzo małym rozumku.... ręce opadają...

No to może od początku...   
Zatem, wpierw @Dżulia podważyła sam fakt występowania owych pęknięć w górną stronę (cewka moczowa i łechtaczka), i to, że nie jest to udowodnione medycznie przez lekarzy specjalistów, oraz to że nie ma tego w żadnej "kwalifikacji pęknięć".
Gdy jej wykazałem, że istnieje taka kwalifikacja i lekarze to potwierdzają, to znów doczepiła się do tego, iż owa kwalifikacja nie ma autorów w postaci specjalistów medycznych w tym zakresie. Po prostu pomyliła ICD-10 z autorskim opracowaniem naukowym, co jest błędem z jej strony. Zatem problem nie leżał w tym, "ile jest tych przypadków pęknięć akurat łechtaczki czy cewki moczowej na x porodów" - bo tego akurat nie podważam, iż może ich być niewiele, ale w tym że podważała ich ogólne występowanie, i to są nieklasyfikowane. Widzisz teraz różnicie o co poszło?

5 godzin temu, Piotr_ napisał:

Kiedyś oglądałem program o kobiecie, która umarła podczas masturbowania się marchewką. Czyli masturbacja (lub marchewka) mogą być przyczyną śmieci ;)

 

A kończąc żarty...

To nie są żarty... samo zobacz...

 

https://www.wprost.pl/zycie/10102892/szokujace-statystyki-w-niemczech-podczas-masturbacji-umiera-tam-rocznie-nawet-sto-osob.html

Cytat

Nietypowe techniki masturbacyjne zbierają śmiertelne żniwo u naszych zachodnich sąsiadów. Niemieckie media podają statystyki, według których co roku za Odrą z powodu masturbacji ginie od 80 do nawet 100 osób.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Piotr_
1 godzinę temu, Maybe napisał:

A ty jesteś upośledzony że sam sobie nie możesz poszukać statystyk?

:D

I mamy zwycięzcę! Siostro Maybe, nigdy Siostra nie zawodzi! Kolejny egzamin na Siostrę Miłosierdzia zaliczony na celujący!

P.S. Maybe wyluzuj, to była jakby podpucha ;)

 

Edytowano przez Piotr_

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
contemplator
1 godzinę temu, Maybe napisał:

A ty jesteś upośledzony że sam sobie nie możesz poszukać statystyk?

Przecież tu nie o statystyki poszło a o sam fakt występowania i klasyfikowania takich przypadków.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 694
    • Postów
      260 620
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Vitalinka
      Nafto, Ty musisz jeść probiotyki.
    • Vitalinka
      Chcę ten sweter😍
    • la primavera
      ,,Trener " rosyjski dramat sportowy z 2018 r. w reżyserii  Danila  Kozlovskygo, który zagrał tu również główna rolę.  Film dość długo się rozkręcał, chciałam go już pięć razy wyłączyć bo ja ani nie przepadam za tym aktorem który grał tytułowego trenera ani nie było to kino rosyjskie które lubię,  czyli opowiadające o rosyjskiej prowincji, prostych ludziach  lub o ciemnej stronie  miasta, albo  skalanym wszystkimi grzechami systemie. I zrobiłabym błąd, bo mimo wielu niedoskonałości to naprawdę dobry film. Opowiada historię Jurija, piłkarza Spartaka,  który wylatuje z klubu bo nie dość, że nie strzelił ważnego  karnego to jeszcze zrobił taką akcje na meczu, że  musieli go zawiesić. I tak po jakimś czasie nicnierobienia został trenerem klubu, gdzieś tam na południu  tego ogromnego kraju. Ale i tu nikt na niego nie czekał z radością Zderzył się z niechęcia piłkarzy,  którzy nie  gardzili pieniędzmi z pilkarskiego pokera. Rządzącym miastem wcale nie zależało,  by klub wspinał się po tabeli,  zatem wsparcia Jurij  nie miał ani w klubie ani poza nim. Sam nie wiedział, co tu robi.  Po tych trudnych, nieefektownych początkach film w końcu wskoczył na wyższy bieg,  kiedy coś zaczynało się kleić.  Pojawił się pomysł na drużynę, zaangażowanie kibiców, była motywacja do gry i coś zaczynali wygrywać, chociaż zbitki z meczów były taką sieczką, że trudno było zorientować się, który to mecz i jaki był wynik. Ale za to gdy przychodziły mecze, którym kamera poświęcała więcej czasu,  to były świetne pokazane. Bardzo  podobaly mi się sceny z boiska. Zatem w filmie działo się coraz lepiej i było coraz bliżej do najważniejszego meczu, który okazał się godnym finałem całego filmu. Na zachętę mała wstawka z filmu. Pokazuje mecz który odbywał się po śmierci ojca Jurija  i oprawę, jaką dla trenera przygotowali piłkarze z kibicami- Юра мы с тобой.      I duży plus za muzykę w filmie 
    • Pieprzna
      Wyprowadziłeś się z Polski? Bo ludzie nie są w stanie nawet chodzić podczas gołoledzi.
    • Nafto Chłopiec
      Bieg 7 km od domu przy problemach żołądkowych po obiedzie to kiepski pomysł 😅
    • KapitanJackSparrow
      Faktycznie dziś była kraina lodu, Marznący deszcz zmienił mi auto w górę lodową, takiej pokrywy nie pamiętam od ho Ho ho
    • Nomada
      Jest zielona, to pewne🤣
    • Nomada
      Imbir   Imbir to jedna z najstarszych roślin leczniczych znanych ludzkości, wykorzystywana od ponad 4000 lat w tradycyjnej medycynie chińskiej i ajurwedyjskiej. Jego kłącze zawiera ponad 400 związków bioaktywnych, w tym gingerole i shogaole, które nadają mu charakterystyczny ostry smak oraz cenne właściwości prozdrowotne. Współczesne badania naukowe potwierdzają to, co intuicyjnie wiedzieli nasi przodkowie – imbir może wspierać układ trawienny, łagodzić mdłości i przyczyniać się do lepszego samopoczucia. Gingerol i shogaol – substancje odpowiedzialne za działanie imbiru Właściwości prozdrowotne imbiru wynikają głównie z obecności gingeroli i shogaoli. Gingerol (w tym najaktywniejszy 6-gingerol) występuje w świeżym kłączu i jest chemicznie spokrewniony z kapsaicyną z papryki chili oraz piperyną z czarnego pieprzu. Podczas suszenia lub podgrzewania gingerol przekształca się w shogaol, który jest nawet dwukrotnie ostrzejszy i wykazuje silniejsze właściwości przeciwutleniające oraz przeciwzapalne. Imbir a układ trawienny i nudności Jednym z najlepiej przebadanych zastosowań imbiru jest łagodzenie nudności i wymiotów. Metaanaliza 12 badań z udziałem 1278 kobiet w ciąży wykazała, że imbir w dawce 1-1,5 g dziennie znacząco redukuje poranne mdłości przy minimalnym ryzyku skutków ubocznych. Norwegijskie badanie potwierdziło, że stosowanie imbiru w ciąży nie wiąże się ze zwiększonym ryzykiem powikłań dla matki ani dziecka. Imbir może być również pomocny przy chorobie lokomocyjnej, mdłościach pooperacyjnych oraz towarzyszących chemioterapii. Badanie z udziałem 744 pacjentów onkologicznych wykazało, że dawka 0,5-1 g dziennie skutecznie łagodziła ostre wymioty. Olejek zawarty w kłączu pobudza wydzielanie śliny i soków trawiennych, wspierając procesy trawienne. Osoby zmagające się z wzdęciami, niestrawością czy brakiem apetytu mogą sięgnąć po produkty z naszej kategorii wsparcia trawienia. Wsparcie dla stawów i łagodzenie bólu Właściwości przeciwzapalne imbiru przyciągają uwagę osób zmagających się z dolegliwościami stawowymi. Metaanaliza randomizowanych badań u pacjentów z chorobą zwyrodnieniową wykazała, że doustne preparaty imbiru zmniejszają natężenie bólu i poprawiają funkcję stawów w większym stopniu niż placebo. W 2024 roku opublikowano wyniki badania z użyciem standaryzowanego ekstraktu imbiru, które potwierdziły poprawę dolegliwości bólowych u osób z łagodną chorobą zwyrodnieniową kolana. Imbir może również wspierać kobiety cierpiące na bolesne miesiączkowanie. Przegląd systematyczny wykazał, że 750-2000 mg sproszkowanego imbiru dziennie, stosowane w pierwszych 3-4 dniach cyklu, skutecznie łagodzi objawy pierwotnego bolesnego miesiączkowania. Działanie to wynika z hamowania produkcji prostaglandyn, które są odpowiedzialne za skurcze macicy. Imbir a cholesterol i poziom cukru we krwi Metaanaliza 12 badań obejmujących 586 osób wykazała, że regularne spożywanie około 2 g imbiru dziennie może korzystnie wpływać na profil lipidowy krwi – obniżać poziom cholesterolu LDL i trójglicerydów oraz podnosić poziom cholesterolu HDL. W badaniu z 2015 roku z udziałem 41 osób z cukrzycą typu 2, podawanie 2 gramów imbiru dziennie przez 12 tygodni przyczyniło się do obniżenia glikemii na czczo o 12% oraz hemoglobiny glikowanej o 10%. Imbir może zwiększać wrażliwość tkanek na insulinę i ograniczać wchłanianie glukozy w jelitach. Te właściwości sprawiają, że jest cennym uzupełnieniem diety osób dbających o prawidłowy poziom cukru we krwi, choć zawsze warto skonsultować suplementację z lekarzem, szczególnie w przypadku przyjmowania leków na cukrzycę. Korzeń imbiru w kuchni – świeży czy mielony W polskiej kuchni imbir zyskuje coraz większą popularność, ale warto pamiętać o różnicach między formą świeżą a suszoną. Świeży korzeń ma intensywniejszy, bardziej cytrynowy aromat dzięki wyższej zawartości gingeroli – idealnie pasuje do dań mięsnych, owoców morza, curry i zup. Sproszkowany imbir jest ostrzejszy (więcej shogaoli) i lepiej sprawdza się w wypiekach, piernikach i deserach. Przed użyciem świeży korzeń należy umyć i obrać. Doskonale komponuje się z przyprawami korzennymi jak ziele angielskie, goździki, gałka muszkatołowa czy kardamon. Nie zaleca się natomiast łączenia go z delikatnymi ziołami, które mogą zostać zdominowane przez jego intensywny aromat. Świeży imbir najlepiej przechowywać w lodówce w szczelnym pojemniku – zachowa świeżość przez kilka tygodni. Jak stosować imbir i na co uważać Imbir można spożywać na wiele sposobów: jako świeży korzeń, sproszkowaną przyprawę, nalewkę, syrop, herbatę lub w formie suplementów. Badania sugerują, że dawki do 4 g dziennie są bezpieczne dla większości osób. Przekroczenie 6 g może powodować zgagę, refluks lub biegunkę u osób wrażliwych.
    • Nomada
      ''Niech gadają''   Meryl Streep gra cenioną w kręgach intelektualnych pisarkę, Alice Hughes, która za namową agentki z wydawnictwa, Karen (w tej roli znana z Bajecznie bogatych Azjatów Gemma Chan) decyduje się przeprawić przez Atlantyk statkiem (gdyż nie może latać samolotami), by odebrać prestiżową nagrodę w Wielkiej Brytanii. W trwającą dwa tygodnie morską podróż zaprasza dwie przyjaciółki z czasów studiów, Susan (Dianne Wiest), prawniczkę z Chicago reprezentującą na co dzień ofiary przemocy domowej oraz Robertę (Candice Bergen), która pracuje jako ekspedientka w sklepie z damską bielizną w Dallas. Towarzyszy im bratanek pisarki, Tyler (Lucas Hedges), którego – jak się okaże – każda z kobiet będzie chciała wykorzystać do swoich celów. Piątym kołem u wozu dla tej czwórki będzie wspomniana już Karen, która podróżuje w tajemnicy przed Alice i również ma swoje plany względem przyjaźnie nastawionego Tylera.  Alice pragnie przekształcić podróż w swoistą pielgrzymkę do grobu ukochanej autorki, XIX-wiecznej zapomnianej pisarki Blodwyn Pugh (to postać fikcyjna, nie szukajcie jej powieści w bibliotece). Rejs ma być także okazją do odnowienia znajomości z przyjaciółkami, a być może również do wyjaśnienia sobie pewnych nieporozumień z przeszłości. Szczególnie intrygująca jest postać Roberty, w świetnej interpretacji Candice Bergen, która obwinia Alice za porażki swojego życia oraz jest zdesperowana, by wyciągnąć skądś pieniądze, np. poprzez uwiedzenie jakiegoś zamożnego singla. Pieniądze są zresztą ukrytym bohaterem tej opowieści, gdyż idea zarobku unosi się niemal nieustannie nad rozmowami postaci. Są tu one przede wszystkim jedną z oznak sukcesu, którego obecność lub brak definiują poszczególne postaci. Film jest bowiem małym studium charakterów, które albo do sukcesu dążą i o nim marzą, albo go osiągnęły, albo też zdają sobie sprawę, że umknął im on bezpowrotnie. I każda z osób na swój sposób stara się z tym jakoś uporać. Każda musi też sobie zadać pytanie jak wiele jest w stanie poświęcić, aby sukces osiągnąć: zaufanie bliskiej osoby, a może nawet swoje własne dzieło?  Gdy te wszystkie postaci spotykają się ze sobą – a do tego grona dołącza jeszcze autor bestsellerowych kryminałów, Kelvin Kranz (Dan Algrant) – możemy przekonać się jak wiele je dzieli. Bo chociaż większość należy do grona białych intelektualistów, żyją tak naprawdę we własnych światach, nie zdając sobie sprawy jak bardzo oddalają się od siebie szukając swoich interesów i będąc ślepymi na sprawy i uczucia innych. Nie jest w stanie tego naprawić ani pokojowo nastawiona i próbująca jednoczyć wszystkich Susan, ani usłużny względem innych Tyler. Sam statek staje się też miejscem skupiającym jak w soczewce niemal wszystkie elementy współczesnego rynku książki. Ambitna pisarka spotyka się tutaj z poczytnym autorem, a w tle pojawiają się i agentka wydawnictwa, i czytelnicy oraz… bohaterka powieści w postaci żywej osoby, która ją zainspirowała. W tych literacko-rynkowych przekomarzaniach pojawia się odwieczny dylemat komercja kontra sztuka, uznanie krytyków czy mas, tworzenie czegoś nowego i eksperymentalnego czy odtwórczy sequel dzieła, które przyniosło największe pieniądze i rozgłos. Dla wielbicieli książkowych tematów, takich jak ja sam, są to całkiem smakowite kąski.  Nie mniej ciekawe są same kulisy powstania filmu. Na wstępie już co nieco o nich wspomniałem. Ekspresowe tempo realizacji produkcji podczas autentycznego rejsu szło w parze z innymi ograniczeniami. Reżyser filmował wszystko samodzielnie (choć jako autor zdjęć ukrył się pod pseudonimem Peter Andrews), używając kamery z ręki lub wożąc ją… na wózku inwalidzkim. Sam też swój film zmontował (jako Mary Ann Bernard). Filmując wykorzystano tylko światło naturalne lub to, które na co dzień oświetlało wnętrze statku. Użyto jedynie profesjonalnego sprzętu dźwiękowego, co było o tyle ważne, że nie można było uronić nawet fragmentu dialogów. Były one w całości improwizowane przez obsadę, choć oparte na opowiadaniu Debory Eisenberg, która zresztą była obecna na planie i w razie potrzeby spieszyła z pomocą. W jednym z wywiadów Meryl Streep zażartowała, że Soderbergh zrobił film „za 25 centów”, bo przynajmniej ona tyle dostała za swoją rolę (nie licząc darmowego rejsu). Nie wiem czy to marne honorarium skłoniło ją do tego, że zagrała bardzo oszczędnymi środkami, ale wyszło to zdecydowanie na dobre, bo stworzyła swoją najlepszą kreację od lat. Nie ustępuje jej w niczym Candice Bergen, która jest dla mnie prawdziwą gwiazdą tego filmu. Jej Roberta jest zdecydowanie najciekawszą postacią tego projektu. Taki sposób pracy jest dosyć ryzykowny i podejrzewam, że sporo widzów może odstraszyć gadulstwo oraz pewna hermetyczność ukazanego świata i jego problemów. Mnie porwała ta filmowa podróż, która jest dla mnie przede wszystkim opowieścią o tym, że pewnych rzeczy nie da się naprawić i że pewne decyzje przychodzą zbyt późno. Nie zawsze uda się zacząć wszystko od nowa. Fale nigdy nie ustają, statek płynie bez względu na wszystko, a kres podróży może nadejść szybciej, niż się tego spodziewamy. Paweł Tesznar
    • Nomada
      Czułam że się ze mną zgodzisz ;  ) Wszyscy cali? U mnie był dziś paraliż komunikacyjny 😴 Lecz ja właśnie dziś doszłam do wniosku, e, może raczej przekonałam się, że jednak urodziłam się pod dobrą gwiazdą. Pięć kilometrów marszu, hmm, raczej jady figurowej i ani jednego orła ;  )
    • Chi
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Wniosek z powyższych wypowiedzi : Nie, nie drażnią nas mili faceci, kochamy miłych facetów (my kobiety i @Jacenty). 😄
    • Vitalinka
      "Bo się boi" polecam (jak kto lubi filmy psychologiczne, bo inaczej może zmęczyć). Śmiałam choć nie ma z czego, ale jak ja się śmiałam, choć należało współczuć to i inni będą się śmiać... (dopóki pod koniec nie zrozumieją o czym był film... jak i ja niestety). Midsommer  nie polecam,  Dziedzictwo nie polecam ( nie polecam, ale "poleciałam" reżyserem naśladując Primaverę❤️ i obejrzałam, jak to ja w całości). Adi Aster ma jeszcze jeden film : "Eddington", ale ja już chyba nie dam rady tego szaleńca oglądać.🙂   A z innych:   "Zgiń kochanie" BOSKI CUDOWNY POLECAM (pamiętajcie, że ja lubię psychologiczne). Nick Nolte (kocham go❤️) tak krótko na ekranie, a tak go pamiętam, tak wstrząsająco...klucz do zagadki filmu jest w jego postaci...nie czytałam książki, ale tak mi się wydaje... Jenifer Lawrence zaś powinna dostawać Oskary za wszystkie role...   ...i "WIELKI MARSZ"....polecam, ale....książkę. Tylko i wyłącznie. Koszmar zepsuć taką książkę...ech 😞film obejrzałam do końca choć mnie irytował i mierził.   
    • Chi
    • Vitalinka
      Myślę, że niewłaściwe obuwie to takie co obciera i kaleczy stopy (jak u Ciebie i Nafto❤️). Jeśli ze stopami wszystko ok, to obojętnie czy są to adidasy, śniegowce czy może botki na 10 cm szpilce, ale za to z kożuszkiem na ozdobę🙂 (niektóre kobiety śmigają i w takich w zimę). Zresztą innych butów potrzebują osoby jeżdżące autem i takie co przemieszczają się pieszo🙂   Ja chcę takie:     ...mieć (dla miania)😉🙂
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Jacenty
      05.02.1949 Kapitan chilijskiej armii Alberto Larraguibel ustanowił obowiązujący do dziś rekord świata w skoku na koniu przez przeszkodę (2,47 m). -Nie wiadomo czy koń był zadowolony.Nic o tym nie piszą.
    • Chi
    • Gość w kość
      tak kończy się noszenie niewłaściwego obuwia😬    
    • Chi
    • Chi
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...