Publikujesz jako gość.
Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.
Hmm, te paznokcie odrastają w piorunującym tempie ; ) Moja babcia miała dużą wiedzę dziś niemedyczną ale na tyle skuteczną, że potrzebujący jej ufali i przychodzili. Jednak nie udało jej się sprawić by paznokieć tak szybko odrósł; )
Masz tę moc😁
Nikt nie sugeruje, że masz spożywać zielone orzechy, lecz słynna orzechówka która stawia na nogi robiona jest z zielonych orzechów zawierających spore ilości juglonu ; )
Nie nocować?
A to mi się nie podoba, nic połowicznie robić nie lubię. Jeśli już poświęcam czas na to co lubię robić to tak bym poczuła się usatysfakcjonowana. Nie lubię się też przy tym spieszyć. Ten czas już za mną, bo wszystko ma swój czas ; )
Uhm, wiem. Tyle, że woda szkodzi w nadmiarze (znam pojęcie zatrucia wodnego), ale ten juglon jest ewidentnie toksyczny w zielonych częściach, bez nadmiaru. Także to nie o ilość tu chodzi akurat🙂
Podczas gdy w Niemczech czy Austrii balkonowe panele słoneczne z domowymi magazynami energii są mocno wspierane, a w Wielkiej Brytanii kilka tygodni temu podjęto decyzję w tym samym kierunku, w Polsce idziemy w odwrotną stronę.
Rząd planuje właśnie zakazać możliwości montowania magazynów energii w mieszkaniach, tłumacząc to względami bezpieczeństwa. Polska będzie jedynym krajem świata z takim zakazem - mówi Bartłomiej Derski.
W tym samym czasie Stany Zjednoczone, po serii pełnoskalowych testów pożarowych, znacząco zwiększyły pojemności magazynów, jakie można bezpiecznie montować w lokalach mieszkalnych. - W USA mowa o 40 kWh.
W Polsce rząd planuje wprowadzić limit 2 kWh, czyli w zasadzie chce wyeliminować baterie z budynków wielorodzinnych.
Rozważany był także zakaz fotowoltaiki balkonowej, uznanej przez część autorów projektu rozporządzenia za grożącą pożarem takim jakie miały niektóre samochody elektryczne.
Przy 2 kWh energii niebezpieczne baterie można zastąpić akumulatorami kwasowymi lub żelowymi .
Mam podobnie, wolę łączyć się lub jak kto woli współistnieć z naturą. Karkonosze uwielbiam, są dostępne dla każdego wprawionego w chodzeniu po górach i tego kto gór nie zna . Jedyny minus to ceny noclegów