Możesz przebiec ile dasz radę, nawet symboliczne kilometry, więc myślę, że dla ciebie to by był idealny bieg. Cały trik polega na tym, że meta jest ruchoma. Biegacze startują a samochód prowadzony przez Małysza zaczyna ich gonić pół godziny później. Kończysz w momencie kiedy Małysz mija cię samochodem.