Żona zdradza męża i modli się „Panie Boże, prooooszę wybacz”. Nagle Bóg się odzywa: „Ok, ale kiedyś utoniesz”. Żona zgadza się na ten warunek i po prostu robi wszystko, by nie znaleźć się w pobliżu żadnego akwenu. Jednak po pewnym czasie wygrywa ekskluzywną wycieczkę na ogromnym i solidnym statku. Gwarancja bezpieczeństwa, co może pójść nie tak? Ni stąd ni zowąd gwałtowny sztorm niebezpiecznie kołysze statkiem. Żona krzyczy: „Boże, chyba nie ukarzesz wraz ze mną prawie setki niewinnych kobiet!” „Niewinnych? Przez rok was tu wszystkie zbierałem”