Za dużo mącznych. Żołądek ma wielkość pięści - córka jest o prostu napchana tą mąką.
Na śniadanie można jeść : kaszę jakąkolwiek, z mlekiem roślinnym jakimkolwiek, bananem, rodzynkami, orzechami do wyboru....żeby błonnik ruszył z trawieniem i w tym jej jedzeniu były jakieś witaminy.
Do kanapek w szkole: papryka, ogórek, sałata (trochę je zmiękczą) do tostów: jajka ugotowane, kukurydza, soja i inne strączkowe, pomidory - no wszędzie gdzie tylko można pchać, te warzywa i owoce, by ją odżywiać, a nie zapychać.
I obowiązkowo jedno małe jabłko dziennie do szkoły, albo marchewka w słupkach.
Małe soki w kartonikach warzywne i owocowe i duuuuużo wody🙂