- Niebo
- Borówka
- Szary
- Porzeczka
- Arbuz
- Truskawka
- Pomarańcz
- Banan
- Jabłko
- Szmaragd
- Czekolada
- Węgiel
Tablica liderów
Popularna zawartość
Pokazuje zawartość z najwyższą reputacją 16.01.2026 w Posty
-
2 punkty
Pod wspólnym dachem
BrakLoginu i jeden inny zareagował na Basiunia za post w temacie
Pod wspólnym dachem naszych myśli i słów, szepczą świąteczne życzenia przy wirtualnym ogniu, gdy śnieg wpada pazurem w zimowe okna, a światło choinki w ciepłych barwach tonie. Niech każdy post niesie radość jak prezent, co serce rozgrzewa, gdy dni są krótkie i chłodne, niech wśród Waszych słów zabrzmi kolęda, co spokój wnosi i nadziei dodaje w skromne godziny. Pod wspólnym dachem rozmów i uśmiechów, gdzie każdy dzień pisany jest z humorem lub wzruszeniem, życzę Wam Świąt pełnych ciepła i bliskości, nie tylko przy ekranie — lecz w sercach, w domu, z bliskimi. A Nowy Rok niech otworzy nowe wątki, pełne sukcesów, zdrowia i niespodzianek pięknych, niech każdy z Was znajdzie tu chwilę ukojenia, uśmiechu, zrozumienia — i wiele serdecznych wspomnień. Pod wspólnym dachem — razem, choć w różnych miejscach, niech świąteczna gwiazda rozświetli każdy dzień, i niech w tym forumowym świątecznym śpiewie zagości radość — dziś i przez cały rok cały! -
1 punkt
-
1 punkt
Przystań kliki i sympatyków
Nafto Chłopiec zareagował na BrakLoginu za post w temacie
Nie szpanuj, bo ja mam paszport Polsatu! -
1 punkt
-
1 punkt
Tworzymy historyjkę - dokończ zdanie
BrakLoginu zareagował na Liliana za post w temacie
Poranek wstał jak hymn świata — powoli, dostojnie, z majestatem, który przynależy jedynie chwilom narodzin. Gdy pierwsze promienie słońca rozświetliły mglistą polanę, @Nomada spojrzała przez okno i uśmiechnęła się lekko. Wiedziała, że ten dzień będzie inny niż wszystkie poprzednie. Po chwili wzięła plecak, zapięła kaptur i ruszyła w stronę lasu, gdzie szlak prowadził w głąb jesiennej ciszy. Każde drzewo miało tu swoją historię – ich konary złociły się i czerwieniały jak płomienie, choć nie było tu ognia, tylko czysta natura o świcie. Idąc wzdłuż ścieżki, usłyszała nagle odgłos łamanych gałązek zza krzaków. Zatrzymała się i nasłuchiwała — serce biło jej szybciej, ale ciekawość zwyciężyła strach. Kiedy odsłoniła liście, ujrzała małego chłopca, który patrzył na nią z mieszaniną zdziwienia i zaciekawienia. — Witam — powiedziała cicho. — Szukasz kogoś? Chłopiec skinął głową i wskazał dalej ścieżkę, na której w oddali dostrzegła stare, opuszczone schronisko. Razem ruszyli w tamtą stronę. W miarę jak słońce wspinało się wyżej, ich kroki stawały się lżejsze, a rozmowa — coraz bardziej naturalna i pełna śmiechu. Na progu schroniska znaleźli porzucony dziennik — stary, oprawiony w skórę, który jakby czekał, by ktoś go otworzył. Nomada pochyliła się i szeptem odczytała pierwsze słowa: „Każda podróż zaczyna się w środku serca, a nie na mapie…” To zdanie brzmiało jak obietnica nowej, niezwykłej przygody. -
1 punkt
Przystań kliki i sympatyków
BrakLoginu zareagował na Nafto Chłopiec za post w temacie
"Jestem znajomym Piaska" 😴 -
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
Centralny Port Komunikacyjny
Nomada zareagował na KapitanJackSparrow za post w temacie
Świetne kino znów oglądam Pierwszy sezon wchłonąłem jak gąbka a drugi sezon ? Przebieram nogami czekając na kolejny odcinek. 👏👏👏 Gorąco polecam. -
1 punkt
-
1 punkt
Chi
Liliana zareagował na Chi za post w temacie
Wszystkiego najpiękniejszego na Nowy 2026 r. zaglądającym na temat. 🙂 Niech los nam sprzyja, a życie rzuca pod nogi tylko kwiaty -
1 punkt
Kawa czy Herbata ? Ankieta .
BrakLoginu zareagował na Argen za post w temacie
Herbata - głównie zielona. Kawy nie piję. -
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
Tworzymy historyjkę - dokończ zdanie
BrakLoginu zareagował na KapitanJackSparrow za post w temacie
Jacka wyrwał ze snu hałas dobiegający z parteru. Brzmiało to jak… telefon? A nieee — jednak nie. Raczej coś między łoskotem walącej się szafy, a uderzaniem łyżki o spód garnka przez kucharza pozbawionego litości. — Co tam się, do stu piorunów, kotłuje na dole? — mruknął, rozglądając się ospale po izbie. W przestronnym łożu obok niego leżała czarnowłosa piękność, której kibić wyglądała tak, jakby sama natura uformowała ją specjalnie do pozowania w blasku wschodzącego słońca. Jack na moment przymknął oczy, wspominając noc, która mogła spokojnie konkurować z najlepszymi rozdziałami romansów: tych z okładkami, na których dorośli mężczyźni mają bardziej lśniące włosy niż bohaterowie fantasy. Jej długie czarne włosy, które jeszcze parę godzin temu opadając, łaskotały go w twarz, teraz spoczywały na kołdrze w artystycznym nieładzie — jakby sam wicher nocy zrobił im profesjonalną sesję zdjęciową. Delikatnie wydostał się z jej objęć (co wymagało zręczności sapera i odwagi odkrywcy), zgarnął z podłogi odzienie i ruszył na dół, gotów zmierzyć się z… czymkolwiek, co tłukło się tam o świcie jak pralka na zużytych łożyskach. Na dole przywitał go znajomy pejzaż: dekadencki chaos. Stosy talerzy, butelek i szklanek zalegały jak eksponaty w muzeum imprezy, na której czas stracił znaczenie. Jednym słowem: balanga. Dwoma słowami: poważna balanga.🤣 Przy stole zaś siedział Jacenty, który — jak gdyby nigdy nic — pałaszował słynny bigos Liliany, wyglądając przy tym jak ktoś, kto właśnie ogłosił rozejm z rzeczywistością .Raz po raz stukał łyżką i dno garnka do chwili aż zobaczył intruza. — Słuchaj, Jack — powiedział, przeżuwając z godnością króla ucztującego w piżamie — jedzie tu jakaś ekipa telewizyjna. Będą kręcić reality show. O bigosie. Podobno o moim bigosie. Jack spojrzał na niego, na kuchnię i na ogólny dramat przestrzeni. Faktycznie: niezły bigos się szykował. W różnych znaczeniach. I wtedy jak bumerang — choć raczej jak bumerang wystrzelony przez maga, więc z efektem dźwiękowym — wróciły do niego słowa Liliany, wypowiedziane poprzedniej nocy: „Ale niech i tak będzie — niech noc zdecyduje, co z nas zostanie do rana”. „Ale pamiętaj, kapitanie, każde życzenie ma swój haczyk…” Jack westchnął. No i pięknie. Noc zadecydowała. A teraz telewizja przyjeżdża kręcić bigos. -
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
Dziś narysowałem
Liliana zareagował na zielona_mara za post w temacie
Tak... ale na tym etapie kiedy już coś potrafi dobrze właśnie udzielić takiej osobie wskazówek... samo rysuj to ciut za mało. Wiem to po sobie... Korekty, wskazówki, podglądanie jak inni pracują, jakieś ćwiczenia, zadania do wykonania wnoszą spory progres. : ) -
1 punkt
Amatorskie malunki itp
BrakLoginu zareagował na Astafakasta za post w temacie
Nad tym jeszcze pracuję. -
1 punkt
Tworzymy historyjkę - dokończ zdanie
BrakLoginu zareagował na Liliana za post w temacie
...a nie jemu. Bo przecież jak to mówią — cudze nieszczęście smakuje lepiej niż własny bigos. Jaceny więc usiadł wygodniej, poprawił kraciastą koszulę, i z miną filozofa po trzecim piwie stwierdził, że „życie to jednak kabaret, tylko bilety drożeją”. Na stole zostało jeszcze pół miski bigosu, więc zgodnie z logiką narodową, nie mógł tego zmarnować. Wziął więc łyżkę, spojrzał na zegarek i uznał, że czas płynie szybciej niż parówki na promocji w Lidlu. W tle ktoś z telewizora mówił o nowych podatkach, a Jaceny tylko się uśmiechnął — bo przecież podatki to taki folklor, jak pierogi w piątek. Wtem zadzwonił telefon. Numer nieznany. „Oho” — pomyślał — „albo telemarketer, albo te alimenty jednak moje”. Podniósł słuchawkę z niepewnością godną człowieka, który nie wie, czy w słoiku jest bigos czy dżem z 2017 roku. — Halo? — powiedział. — Dzień dobry, czy rozmawiam z panem Jacenym? — zapytała kobieta o głosie jak z reklamy kredytu bez prowizji. — Zależy kto pyta — odparł ostrożnie, już sięgając po bigos, bo stres lepiej znosił z kapustą. — Tu Komitet do Spraw Niespodziewanych Spraw Osobistych. — To brzmi jak coś, co może się skończyć źle albo śmiesznie — mruknął. I jak się okazało — miało być jedno i drugie. -
1 punkt
Chciałabym/Chciałbym powiedzieć, że...
BrakLoginu zareagował na Nomada za post w temacie
Kibicuję Twojemu przyjacielowi. Od kilku lat towarzyszy mi pewien cytat z MKS ''Niczego w życiu nie należy się bać, należy to tylko zrozumieć.'' Prowadzi mnie ten cytat do zrozumienia niezrozumiałego, do otworzenia umysłu na rzeczy kiedyś bardzo zamknięte dla mnie i do odważnego doświadczania rzeczy z poza utartych ścieżek. Zostawię coś jeszcze „Drzwi oczekiwań każdego z nas otwiera inny klucz, każdy nieco inaczej ulega sugestii. Kiedy jednak uda się te drzwi otworzyć, zyskujemy zdumiewającą moc uzdrawiania samych siebie”. To temat bardzo delikatny ale wymagający od nas radykalnych zmian przede wszystkim w myśleniu. Stereotypy i utarte ścieżki nie prowadzą do zdumiewających efektów. Taka refleksja na koniec. Dużo pozytywnej energii Wam życzę ; )
