- Niebo
- Borówka
- Szary
- Porzeczka
- Arbuz
- Truskawka
- Pomarańcz
- Banan
- Jabłko
- Szmaragd
- Czekolada
- Węgiel
Tablica liderów
Popularna zawartość
Pokazuje zawartość z najwyższą reputacją 20.08.2021 w Posty
-
4 punkty
Przystań kliki i sympatyków
Merkana i 3 innychzareagował na Z g r e d za post w temacie
Nawet by Vega wymiękl by przenieść na duży ekran co tu się odpierdziela czasami? -
4 punkty
Przystań kliki i sympatyków
Helenka Zy i 3 innychzareagował na Z g r e d za post w temacie
Idealne podsumowanie. Chłopaczek szuka czyjejś uwagi i to wszystko. Chce brylować na salonach, olśniewać swą inteligencją i doświadczeniem jednak czy cafe to salony. Ale tak naprawdę to zwykle pozerstwo i próba podbudowania swojej zachwianej wartości. Prawda jest taka że im bardziej jesteś doświadczonym życiowo tym mniej się tym dzielisz z innymi a takie forum jak cafe które niby ma być miejscem gdzie ktoś szuka wytłumaczenia dla swych problemów jest tak naprawdę miejscem gdzie się tego rozwiązania nie znajdzie a wręcz się problem pogłębi. To zwykły Hyde Park gdzie wielu znajduje ujście dla swych wynaturzeń. To tak na marginesie. Dowcip na weekend. Czym różni się wibrator od dyrektora? ... Wibrator nigdy nie będzie choojem.? -
3 punkty
Przystań kliki i sympatyków
KapitanJackSparrow i 2 innychzareagował na Maryyyś za post w temacie
Nie wiadomo na jaki bolec ma wejście ?? Sorry ? -
3 punkty
Przystań kliki i sympatyków
Maryyyś i 2 innychzareagował na Aco za post w temacie
A co z napięciem przedmiesiączkowym? Też można oddać do sieci ?? -
3 punkty
Przystań kliki i sympatyków
Helenka Zy i 2 innychzareagował na Z g r e d za post w temacie
Facet nie mógł mieć dzieci i poszedł do lekarza. -Proszę jeść marchewkę i za pół roku do mnie Po pół roku.. -Nadal nic. -A je pan marchewkę? -No jem. -A tartą? -No nie... -No panie...za pół roku do mnie. Kolejne pół roku mija. -Nadal nic. -A je pan marchewkę? -No jem. -A tartą? -No tak. -A z cukrem? -No nie.. -No panie...za pół roku do mnie. Kolejne pół roku mija -Nadal nic. -A je pan marchewkę? -No jem. -A tartą? -No tak. -A z cukrem? -No tak. -A rucha pan? -No nie.. -No panie...... -
3 punkty
Przystań kliki i sympatyków
Helenka Zy i 2 innychzareagował na Merkana za post w temacie
Tata królik uczy syna jak się bzyka: - Widzisz synku, jesteśmy małe zwierzątka, wszyscy nas chcą zjeść, dlatego musimy wszystko robić szybko. Oto cztery królicze dziewczynki. To się robi tak, przyglądaj się: - Razdwatrzycztery! Zrozumiałeś? To powtórz! - Raz, dwa, trzy, cztery! - Nie! Razdwatrzycztery! Powtórz! - Raz, dwa, trzy, cztery. - NIE! Patrz uważnie: razdwatrzycztery. Powtórz! - Razdwatrzyczterypięć. Oj, przepraszam tato! Dzień dobry wszystkim ? -
3 punkty
Przystań kliki i sympatyków
Midsummer Eve i 2 innychzareagował na Piotr_ za post w temacie
Jasne, jasne... w końcu ile można o seksie. Zróbmy może tak. Meżczyźni przejmują ero, kobiety (i męska pizda) uczuciowy. I prowadzimy wojnę pozycyjną. Zaczynając od pozycji klasycznej, ale to (z mojej strony) propozycja tylko dla pań -
2 punkty
Przystań kliki i sympatyków
Aco i jeden inny zareagował na Pieprzna za post w temacie
@Aco czy Tobie też "wypiczynek" kojarzy się z przejściówką? ? -
2 punkty
Przystań kliki i sympatyków
Maryyyś i jeden inny zareagował na BrakLoginu za post w temacie
Paczaj go. Tyle się mówi, o czystym powietrzu, o energii odnawialnej, ale kuźwa nikt nie wpadł na ten pomysł. Brawo <owacje na stojąco> od razu widać, że chłopak z WLKP -
2 punkty
Przystań kliki i sympatyków
Maryyyś i jeden inny zareagował na Aco za post w temacie
Lepiej niech już nie rośnie, bo zamontują Jej nadajniki 5 G i bez licznika Gejgera lepiej nie podchodzić, bo pół biedy jak tylko włosy dęba staną? -
2 punkty
Przystań kliki i sympatyków
Aco i jeden inny zareagował na BrakLoginu za post w temacie
Jak to mawiał Bohdan Smoleń "Wielkopolska jest taka gospodarna, że żyto od razu w butelkach rośnie" -
2 punkty
Przystań kliki i sympatyków
Maryyyś i jeden inny zareagował na Z g r e d za post w temacie
A ja beznadziejnym zasobem ludzkim? -
2 punkty
Przystań kliki i sympatyków
Aco i jeden inny zareagował na Pieprzna za post w temacie
Fugura będzie grała @Maryyyś. Miseczka pewnie się zgadza ? -
2 punkty
Przystań kliki i sympatyków
Maryyyś i jeden inny zareagował na Pieprzna za post w temacie
Zgred, Ty masz być postacią pozytywną. A kryzys przejścia na złą stronę tylko doda barw naszej opowieści ? Och Zgred, Ty się wybijasz na główną postać tego filmu ? Aktora i pierwowzór pokochają tłumy! ? -
2 punkty
Przystań kliki i sympatyków
Helenka Zy i jeden inny zareagował na Piotr_ za post w temacie
Nie ma okrutniejszej broni jak kobieta. Wiem coś o tym... Mimo wszystko upieram się, że kobiety się wiąże, knebluje i uspokaja -
2 punkty
Przystań kliki i sympatyków
Midsummer Eve i jeden inny zareagował na Piotr_ za post w temacie
Domyślam się, że brak kawy wiąże się ze zmianą miejsca rezydownia. A tak przy okazji. Nie rozumiem po co na kolejnym dziale rozmawiacie z tym banalnym socjopatą, który pewnie sobie dodaje przez te określenie. Naogladal się filmów i myśli, że jest kimś porównywalny do typu w nich promowanego. Czyli wysoce inteligentny spiskowiec szykujący się do przejęcia władzy nad światem. W tym wątłym przypadku chyba nad <reklama>ą. Tymczasem to tylko zaburzony człowiek, który działa pod wpływem utartego schematu- kłamstwa, brak poczucia winy, kruche poczucie własnej wartości przy równoczesnym fantazjowaniu na temat bycia kimś wyjątkowym, obwinianie innych, drażliwośc i wybuchy złości jeśli ktoś pokrzyżuje mu plany. Itd. Itd. Podręcznikowy przypadek. No, ale skoro to jakaś rozrywka... Na to wygląda. Zawsze byłem sztywniakiem, więc mogę nie ogarniać klimatu waszej trójcy. Zwykła ciekawość Wracając do przyjemniejszych tematów. Jak mija lato? Bo u mnie chyba się skończyło (pogoda:( ) -
2 punkty
Limerykomania
BrakLoginu i jeden inny zareagował na KapitanJackSparrow za post w temacie
Żeby można było wsadzić łapę Chwycić dziarsko w dłoń Trąbę niczym słoń W jakowąś nacelować kuciapę W metrze nieopodal szyny... -
2 punkty
Limerykomania
aliada i jeden inny zareagował na Dionizy za post w temacie
Pisze pan do pani liściki miłosne Takie słodkie frywolne i leciutko sprośne ona ich nie czyta okna tym obtyka zimą dni w chałupie będą bardziej znośne Pan się niepokoi na brak odpowiedzi ... -
1 punkt
Przystań kliki i sympatyków
Maryyyś zareagował na Z g r e d za post w temacie
Miseczki, aureole, przejściówki, amole, ajaxy, pralki, krajalnice.....tego na trzeźwo nie da się ogarnąć tylko woda brzozowa jest w stanie mi pomóc ale z lodem... -
1 punkt
Przystań kliki i sympatyków
Maryyyś zareagował na BrakLoginu za post w temacie
Taa, kościoła. Zbereźnicy jedne. Do spowiedzi! -
1 punkt
Przystań kliki i sympatyków
Pieprzna zareagował na BrakLoginu za post w temacie
Na mnie nie patrz. Ja się w kompetencje jej męża nie mieszam -
1 punkt
Przystań kliki i sympatyków
Pieprzna zareagował na Aco za post w temacie
Nieeeee??♂️ Idę już stąd tam gdzie pieprz rośnie. -
1 punkt
Przystań kliki i sympatyków
Z g r e d zareagował na BrakLoginu za post w temacie
A to dobrze, że się nie załapałem na kolejkę A niby WarszaFka ma gest -
1 punkt
Przystań kliki i sympatyków
BrakLoginu zareagował na Z g r e d za post w temacie
Nawet drinki stawiają. Tylko jakieś cuchnące moczem i starymi ludźmi. To chyba nadal nas nie lubią ? -
1 punkt
Przystań kliki i sympatyków
Pieprzna zareagował na Maryyyś za post w temacie
Ten film jeszcze na implanty nie zarobił... ? -
1 punkt
Przystań kliki i sympatyków
Pieprzna zareagował na Maryyyś za post w temacie
To się pospiesz, bo Ci się lód w Twoim drinku rozpuści, a chyba w tej sytuacji wolisz zimne ? -
1 punkt
-
1 punkt
Przystań kliki i sympatyków
Midsummer Eve zareagował na Pieprzna za post w temacie
Czy to pizza w stylu AO czy zawoalowana propozycja wyuzdanego seksu ? -
1 punkt
Chi
PNINA zareagował na BrakLoginu za post w temacie
No właśnie widzę. Spokojnie, naprawią i faza wróci -
1 punkt
Przystań kliki i sympatyków
Midsummer Eve zareagował na Piotr_ za post w temacie
E+P? Czekaj...sprawdzam... Estera i Pinchas? A w ogóle to pani E za karę będzie piekła pizzę. Oby to czytała! -
1 punkt
Przystań kliki i sympatyków
Midsummer Eve zareagował na Piotr_ za post w temacie
Dokładnie. Typ jest śmieszym, zaburzonym chłopcem. I dlatego też przychodzę wprowadzić dyrektorskie porządki wśród naszych pań. Trzeba wykorzystać sytuację -
1 punkt
Przystań kliki i sympatyków
Midsummer Eve zareagował na Piotr_ za post w temacie
Wątpię. Ale to oczywiste, że to on przychodzi do mnie Pozwoliłem sobie na małą uwagę na temat Jego Pizdowatości, ale tylko dlatego, że Eve opowiedziała mi jaki z niego "kozak w necie" -
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
Może ktoś narysuje
Basiunia zareagował na Jacennty za post w temacie
Wiele godzin wyrzeczeń i udało się prawie. Proszę uprzejmie o narysowanie ławki w parku. -
1 punkt
Plac budowy
KapitanJackSparrow zareagował na BrakLoginu za post w temacie
Ostatnie prace i będziemy mieli prąd -
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
Tworzymy historyjkę - dokończ zdanie
KapitanJackSparrow zareagował na Dionizy za post w temacie
Zaraz zaraz ? Zwoje jak rakiety? Acha.Czyżby chodziło o tą dziecinną zabawę i robienie papierowych samolocików? Nie wiem. Zresztą chyba nie tylko ja nie wiem bo wszyscy siedzieli bardzo zakłopotani. Aniołek kryjąc zakłopotanie udawała że kolejny bo chyba już trzydziesty ósmy raz dzisiaj wycierała kurz z parapetu a Pieprznej nagle wpadło coś do oka i usilnie próbowała wytrzeć ten nieistniejący paproszek chusteczką papierową wielokrotnego użytku. Bl oglądał swoje ręce a Maybe nagle musiała wyjść do łazienki. Każdy obserwowal też ukradkiem postawiony na stole przez Zuzię półmisek z szarlotką jeszcze parującą. Niezdrowa ale jakże pyszną. Nie wiadomo jakby sie wszystko potoczyło dalej gdyby nie rozległo się pukanie do drzwi. Jeden raz i za chwile drugi. - A to pewnie listonosz bo on zawsze puka dwa razy! Wykrzyknął Dyziek i pobiegł otworzyć drzwi. Jakież było zdziwienie gdy za drzwiami nie było żadnego listonosza tylko Helenka przebrana za Czerwonego Kapturka wlokącej za ogon Kapitana przebranego za bardzo złego wilka. Tak naprawdę gdyby się przyglądać to ten ogon chyba nie wyrastał z tego miejsca co powinien a Kapitan krzyczał wyjąco z jakimś tak dziwnie wysokim głosem. Na szczęście tuż za nimi podążał...... -
1 punkt
Na wesolo
Basiunia zareagował na Layne za post w temacie
Stanął facet przy ulicy, podniósł rękę, żeby zawołać taksówkę i w tym momencie zatrzymała się taryfa. - Perfekcyjnie trafiony moment! Identycznie jak Mirek - mówi taksówkarz. - Kto? - pyta pasażer. - Mirosław Woźniak... Jest to facet, który wszystko robił w samą porę. Podobnie jak nadjechałem w chwili kiedy pan podniósł rękę. Dokładnie tak wszystko wychodziło w życiu Mirkowi - jednym słowem idealnie. - Nikt nie jest idealny. - Ale w przypadku Mirka właśnie tak było. Był wspaniałej atletycznej budowy. Mógł wygrać Wielkiego szlema w tenisie. Mógł grać w golfa z profesjonalistami. Śpiewał jak słowik, tańczył jak gwiazda z Broadwayu. A jak grał na fortepianie! Był niesamowitym facetem. - No to rzeczywiście był wspaniałym człowiekiem. - Ale to jeszcze nic! Miał pamięć jak komputer. Pamiętał urodziny wszystkich których znał. Znał się na winach, do którego dania ma które zamówić oraz jakim widelcem jeść poszczególną potrawę. Umiał naprawić wszystko. Nie jak ja. Kiedy wymieniam bezpiecznik, pół ulicy zostaje bez prądu... Ale Mirosław Woźniak robił wszystko idealnie. - No niesamowity facet! - Zawsze wybierał najszybszą drogę przez miasto. Nie jak ja. Ja zawsze utknę w korkach... Ale Mirek nigdy się nie pomylił. Zawsze był idealnie ubrany, a buty miał zawsze idealnie wyglancowane. Był doskonałym człowiekiem! Nikt się nie może porównać z Mirosławem Woźniakiem. - Wyjątkowo ciekawa osoba. Jak go pan poznał? - Nigdy go nie poznałem. Ale ciągle o nim słyszę To były facet mojej żony. -
1 punkt
Tworzymy historyjkę - dokończ zdanie
Basiunia zareagował na Dionizy za post w temacie
No ale zaraz zaraz! -Kim jest ten ,,Mlody,, Pytam się! A zresztą co mi tam gdy historia opisywane zaczyna skręcać na śliski i śmierdzący obszar. To burczenie czy też warczenie to były odgłosy biegnące z układu trawiennego Młodego. Patrzyłem z przerażeniem na jego coraz bledszą twarz. Zastanawiałem się jak długo jeszcze wytrzyma gdy jego chude lekko koślawe nogi coraz mocniej zaplatały sie kolanami Blada twarz raptownie zaczęła czerwienieć potem sinieć. Nic nie pomagały obgryzane paznokcie I stało się... -
1 punkt
Limerykomania
Basiunia zareagował na Zuzia za post w temacie
Na dachu siedział kot bez ucha i ogona Lecz to nie był kot lecz kocica ona swą oryginalnością i wielką pewnością przykuwała uwagę właściciela drona Poszła sobie na spacer pani w pelerynie... -
1 punkt
Limerykomania
Basiunia zareagował na aliada za post w temacie
Pewna pani co nosiła kapelusze Zajmowała zwykle aż dwa miejsca w autobusie. Chociaż kanary Wlepiali kary Mówiła: z miejsc mych się nie ruszę! ***** Pewien młodzieniec który nosił w lecie glany -
1 punkt
-
1 punkt
Limerykomania
Basiunia zareagował na Dionizy za post w temacie
Pewnego razu w bukowym lesie Idzie dziewczyna kwiatów kosz niesie wtem się potyka pod liśćmi znika taką historię mruczy w tym lesie wrzesień Piotr z Pawłem w czerwcu grzyby posiali ... Miły nastrój. Las, złoto liści, piękna dziewczyna z koszem kwiatów. Ech... -
1 punkt
Neo-Nówka
Basiunia zareagował na BrakLoginu za post w temacie
Kabaret Neo-Nówka: Wandzia i Straż Miejska https://youtu.be/7UPq5CTFzWE -
1 punkt
Rupieciarnia zmysłów
Basiunia zareagował na Dionizy za post w temacie
Prażone to ...... rodowód tej potrawy jest z pogranicze Małopolski i śląska. W każdym wiejskim domostwie są tam hodowane króliki w bardzo określonym celu. Gdy przychodzi dzień świąteczny, wolny od pracy u jednego z członków rodziny zbierają się pozostali ( myślę tu o letniej porze) . Gospodarz rozpala ognisko a w garnku do tego specjalnie przeznaczonym układa się warstwami na liściach z młodej kapusty ziemniaki, wszystkie jarzyny jakie są w warzywniku no i oczywiście mięso z królika. Pojemność garnka jest przystosowana do wielkości rodziny. Potem pod pokrywkę układa się też kapuściane liście i leci taki garnek na żar ogniska na jakąś godzinę. W tym czasie rodzina siedzi w ogrodzie przy stole, rozmawiają, utrzymują więzi, opowiadają sobie o wszystkich ważnych sprawach a przede wszystkim są razem. To takie bardzo ważne by być razem ze sobą i ze swoimi sprawami w świecie gdzie wszystkim gdzieś się spieszy. Ja co prawda tylko przez chwilę mieszkałem na śląsku w czasie gdy odpracowywałem wojsko pod ziemią ale bardzo mi przypadł do gustu tamten zwyczaj czy jak kto woli tradycja. W czasie takich posiadówek pije się też alkohol z jednego kieliszka na zasadzie ,, pije Kuba do Jakuba Jakub do Michała,, Sporo tez śpiewa się różnych piosenek. Kultywuję też w swoim domostwie tamten zwyczaj ale niestety króliczynę muszę kupić bo nie mam hodowli z racji wiecznego braku czasu i dość częstych wyjazdów. Drugi maja I czym tu zaskoczyć domowników gdy wpadną na posiłek wygłodzeni zwykłymi codziennymi sprawami. Trudne. Zwłaszcza że w ich kubkach smakowych tkwi jeszcze wspomnienie wczorajszego rosołu ze swojskim makaronem i schabowy w chrupiącej kukurydzianej złocistej panierce w bukiecie jarzyn. Może delikatna pomidorówka z ryżem na bazie pozostałego jeszcze wczorajszego rosołu? Moja mama mówiła tak: -Jak się babie nie chce gotować to robi pomidorówkę. Może i jest w tym sporo racji? Mi się właśnie dziś panicznie nie chce sterczeć przy garach A poza tym muszę koniecznie skończyć te stojaki ślubne do św Jana Jutro przyjedzie po nie Maciek z firmy dekoratorskiej. Wiecie jakie? Nie? No te co je potem Maciek ustawia wzdłuż przejścia głównego od ołtarza do drzwi wejściowych. Jego żona Agnieszka swoimi czarodziejskimi rękami upina na nich potem bukiety białych kwiatów i spina wszystkie w rzędzie biało-złotymi szarfami tak że sprawiają wrażenie dwóch girland prowadzących od ołtarza do nieba a może do piekła? Kto to może wiedzieć co tej młodej parze przygotuje los. Chociaż nie wiem czy można tu los obciążać ewentualnym niepowodzeniem. Czy przypadkiem oni sami nie muszą utkać tego kobierca swojego życia i tylko od nich zależy jakim on będzie. Jak myślicie? Nie zazdroszczę im tej trudnej walki o zaistnienie ich rodziny. Ale za to zazdroszczę im tych wszystkich miłosno-erotycznych uniesień, które czekają na nich zaraz po weselu Gdy poznawać będą siebie, swoje rozpalone namiętnością ciała. Swoje żądze i być może seksualne preferencje. Ciarki mi chodzą po plecach gdy wyobrażam sobie te dziesiątki orgazmów krzyków i westchnień. Ustawił bym będąc na ich miejscu kamerkę i udokumentował to by mieć co obejrzeć i powspominać gdy będą już starzy i pomarszczeni przez czas i życie. A kto wie może jeszcze wtedy pod wpływem takich wspomnień odezwie się przykurczona męskość starca? Kto wie. Teraz zmykam. Później Wam opowiem jak mi wyszła pomidorówka z ryżem. Miłego dnia Kochani. N Marzec09 -
1 punkt
Rupieciarnia zmysłów
Basiunia zareagował na Dionizy za post w temacie
Plątam się dziś po kuchni zastanawiając się co by tu dziś przygotować na obiadzio. Nie mam żadnego konkretnego pomysła. Przewertowałem kartki jakiejś książki kucharskiej i nic. Dalej pustka w głowie. Pomyślałem sobie że przecież w hipermarketach są takie już gotowe swojskie potrawy. Tak. To będzie najłatwiejsze. Po prostu pojadę i kupię i problem z głowy. Market. Przeglądam torebki. ,,Barszcz domowy”, ,,Żurek domowy”, ,,Jarzynowa domowa” No fajnie. Jest z czego wybrać. Ucieszyłem się. Ale wiesz co? Spojrzałem na drugą stronę opakowania a tam sposób przygotowania no i skład. Oczami wyobraźni wróciłem do dawnego mojego domu. Do kuchni mojej mamy. A tam na półkach zawieszonych w pobliżu pieca chlebowego obok ceramicznych pojemników z suszoną pietruszką, grzybami, majerankiem i innymi skarbami natury pojawiły się ampułki z widocznymi napisami E 362, E 248, E ileś tam. Być może są to ,,Domowe posiłki” ale w żaden sposób nie kojarzą mi się z moim domem. Po powrocie zrobiłem przegląd zamrażarki i ku mojemu zaskoczeniu znalazłem tam jeszcze jedną tuszkę króliczą z późno jesiennego uboju. No tak. Problem sam się rozwiązał. Po prostu zrobię > PRAŻONE< Czy ktoś z Was wie co to takiego? Jeśli nie to chętnie podam sposób na to by było pyszne. Przyniosłem ze spiżarni ziemniaki a przy okazji ciężki żeliwny garnek przeznaczony tylko do tej potrawy i aby wszystko było w zgodzie z tradycjami upiekę w moim sporym, murowanym z otoczaków z naszej rzeki kominku. Cholernie lubię wpatrywać się w świergolące i hasające po brzozowych drwach płomyki. Będzie przyjemnie i pożytecznie. Na ziemniakach już widać kilkumiesięczne przechowywanie. Nie są takie jak wtedy zaraz po wykopkach. Pamiętam. Konie starego Jagielskiego ( nie żyje już. Szkoda )ciągnęły kopaczkę która rozrzucała je po całym polu. Zbieraliśmy cierpliwie złociste bulwy wsypując do postawionego opodal wozu. Ciężka praca. Po całym dniu kręgosłup nie chce się wyprostować. Dobrze że przyszli sąsiedzi Jednak na ich pomoc zawsze można liczyć. Późnym popołudniem dzieci z pozostałych na polu łęcin ułożyły sporych rozmiarów stos. Kilka suchych gałęzi z pobliskiego sadu, zapałka i rozbłysnął aromatyczny ogień. Dym. Gdy przypominam sobie jego zapach w moim sercu budzi się jakieś nieokreślone ciepłe uczucie. Znacie ten zapach? Gdy nagromadziło się już wystarczająco popiołu wrzuciliśmy weń świeżo ukopane grule. Piotrek, ten od Bochenków, znacie go na pewno, przyniósł gitarę. Ja rozweselacz w butelce i coś na ząb. Usiedliśmy na różnych przypadkowych przedmiotach wkoło palącego się ognia. Piotrek nucił piosenki. My wtórowaliśmy mu cicho by nie płoszyć nastroju. Dziewczyny coraz bardziej przytulały się do swych chłopców a ci przygarniali je do siebie swoimi zmęczonymi ramionami. Czasem jak spłoszony szarak przemykał szybki czuły pocałunek Mnie więcej po godzinie ziemniaki były gotowe. I wierzcie mi. Można do nich dodać masełko i odrobinę soli. Ale wcale nie koniecznie. To ludzie sobą nadają smak i aromat potrawą. Zaczynam tęsknić do jesieni. Biorę się za gotowanie bo inaczej prażone będzie na kolację Luty09 -
1 punkt
Rupieciarnia zmysłów
Basiunia zareagował na Dionizy za post w temacie
Cieszę się że Wam spodobały się te moje kamyczki z których tworzę swój świat Piękny dziś był dzień spędzony w ogrodzie Sporo czasu na rozmowę z samym sobą i z Nim. Swoista samotność. On też lubi takie sytuacje gdy nikt nam nie przeszkadza w rozmowie. Mój Mistrz. Rozmawiając ze mną ustawił na płaskim kamieniu koło stawiku z kolorowymi rybkami słoik pełen piasku. I pyłu gwiezdnego. Popatrzyłem zlękniony że traci moc swoja -Mistrzu! A gdzie Twoje głazy i ogromne kamienie??? Góry??? Położył wzrok na mnie. Dotknął palcem do swoich ust a uśmiech spłynął Mu po dłoniach na zielony trawnik. I na mnie - Odłożyłem je na chwilę na bok Rzekł i po chwili dodał już myślą -Teraz zajmę się drobniejszymi rzeczami. Tymi ważniejszymi też dla ciebie. Często słyszę Mistrza w powiewie wiatru, harmonii koronkowych chmur. W pląsach bluszczy w rytm rozwijających się na nich liści Takie moje swoiste crescendo. Aż do utraty tchu. Do wieczora aż: znad gór spłynie wieczór melancholią zmęczeniem gasząc hale i czystość strumieni uśpi skowronki zgubiły mi się skrzypce te moje pierwsze w pierwotnym zachwycie Mój Mistrz poszedł do sypialni nie depcząc mrówek Dużo teraz spędzam czasu ze swoimi myślami. Zastanawiam się nad sensem pisania nad sobą, swoją osobowością i czy to co robię zostawi kiedyś jakiś ślad Nierealny marzyciel z wybujała ponad miarę i czas wyobraźnią . Dobrej nocy -
1 punkt
Rupieciarnia zmysłów
Basiunia zareagował na Cooliberek za post w temacie
Bluszcz piekny Twój wiersz jest Nie masz za co przepraszać Miej zawszen nadzieję że będzie dobrze. Wiem że te słowa są teraz nic nie mówiące ,ale wiara czyni cuda Pozdrawiam Ps. Dla każdego wschodzi zawsze jakieś słońce Kiedy przebywasz w ciemnościach, spójrz w górę. Tam czeka na ciebie słońce. Ono nie omija nikogo. Ciebie też nie ominie, jeżeli nie schowasz się w cień. Odnalezione w sieci ale jakie prawdziwe
