Skocz do zawartości
  • Niebo
  • Borówka
  • Szary
  • Porzeczka
  • Arbuz
  • Truskawka
  • Pomarańcz
  • Banan
  • Jabłko
  • Szmaragd
  • Czekolada
  • Węgiel


Mptiness

Znaki zodiaku z najtrudniejszym charakterem

Polecane posty

Przygnębiony
Mptiness

Według astrologów, znak zodiaku w dużej mierze odpowiada za nasz temperament i charakter.

Najtrudniejsze charaktery mają:

Wodnik

Lew

Rak

Bliźnięta

Skorpion

i Byk.

Osoby te bywają zazdrosne, podejrzliwe, pesymistyczne, dominujące i dużo by wymieniać.. :D

Ja to akurat traktuję jako zabawę, ponieważ nie ma mnie na tej liście, :D więc nie przejmujcie się za bardzo, gdy się tutaj odnajdziecie. :) I podzielcie się swoim przemyśleniami w tym temacie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


aliada

Hm... Mnie też nie było na tej liście, do czasu. Parę lat temu okazało się, że zamiast ułożoną, pracowitą i nudną Panną, jaką według horoskopów byłam dotąd, jestem egocentrycznym i gwałtownym Lwem.

No i  staram się dostosować, jak tylko umiem. ;)

https://mobile.natemat.pl/190057,sadziles-ze-wiesz-jaki-masz-znak-zodiaku-tymczasem-nasa-wyprowadza-cie-z-bledu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
1 godzinę temu, Mptiness napisał:

Osoby te bywają zazdrosne, podejrzliwe, pesymistyczne, dominujące i dużo by wymieniać.. :D

Jestem wodnikiem, ale widocznie jakimś nietypowym, bo nie bywam zazdrośnikiem, podejrzliwy nie jestem, a raczej w przeszłości bywam nazbyt ufny, byłem niepoprawny optymistą, teraz trochę to się ma ku realizmowi, ale jednak ze wskazaniem nadal na optymizm. Dominujący też nie bywam, najwyżej w sprawach zawodowych, ale to też zależy od sytuacji.

Reasumując, jestem wodnik, ale jakiś wybrakowany, ale wcale mnie to nie dziwi, bo ja nie mam loginu, nie mam netu i do tego jestem nieWODNIK :D

22 minuty temu, aliada napisał:

No i  staram się dostosować, jak tylko umiem. ;)

No najwidoczniej czeka Cię tyle pracy co mnie, bo ja też taki nie wodnik. Jakbym stracił cząstkę siebie po przeczytaniu jaki powinienem być. Czas zabrać się do pracy nad charakterem, ale od przyszłego tygodnia, bo w tym mogę się już nie wyrobić :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czas na Gofra
example123

Tak można przypisać do każdego :) Ja jestem lwem i się nie zgadzam z tym. Nie jestem zazdrosną pesymistką na pewno ale bywam podejrzliwa i czasami lubię jak się mnie słuchają :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
5 minut temu, example123 napisał:

i czasami lubię jak się mnie słuchają :D

Kuźwa następna sKierowniczka :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czas na Gofra
example123
1 minutę temu, BrakLoginu napisał:

Kuźwa następna sKierowniczka :P

Cicho tam być :P

Bo...:czarodziej:albo:bicz:hehe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
Przed chwilą, example123 napisał:

Cicho tam być :P

Bo...:czarodziej:albo:bicz:hehe

No tak, @omam coś ostatnio nie rozdaje tych przyjemnych batów, to następna mi tu grozi :P
"Eee tam cicho być" to mówił niejaki Bodzio od Smoleniów :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przygnębiony
Mptiness
36 minut temu, aliada napisał:

Hm... Mnie też nie było na tej liście, do czasu.

Wężownik, hehe to jakby nie patrzeć do każdego faceta pasuje xD Akurat u mnie NASA nic nie namąciła, bo znak zodiaku pozostał ten sam.. złotą rybką jestem :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czas na Gofra
example123
1 minutę temu, Mptiness napisał:

 złotą rybką jestem :D

Ożesz Ty  :Okurła a spełniasz życzenia? to lecępędzęgam po wędkie :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przygnębiony
Mptiness
Przed chwilą, example123 napisał:

Ożesz Ty  :Okurła a spełniasz życzenia? to lecępędzęgam po wędkie :P

Możesz próbować, ale ja się zawsze wymykam, więc chyba lepiej zagrać w lotto :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czas na Gofra
example123
1 minutę temu, Mptiness napisał:

Możesz próbować, ale ja się zawsze wymykam, więc chyba lepiej zagrać w lotto :D

Łetam to już straciłam nadzieję :):(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przygnębiony
Mptiness
6 minut temu, example123 napisał:

Łetam to już straciłam nadzieję :):(

Oj tam, nie smutaj. Poluj na drugą, bo w zodiaku jest nas liczba mnoga :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czas na Gofra
example123
Przed chwilą, Mptiness napisał:

Oj tam, nie smutaj. Poluj na drugą, bo w zodiaku jest nas liczba mnoga :D

Tak zrobię :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia

Nie, ja się nie zgadzam z tymi opiniami.

Nie wiem wg czyjej astrologii to tyle tych niedobrych znaków.

W całej plejadzie zodiakalnej najtrudniejszymi są osoby urodzone pod znakiem skorpiona i strzelca, ale to też zależy od dekady, jeśli w pierwszej dekadzie, to jest to połączenie z poprzednim znakiem, a jeśli w ostatniej to ze znakiem następującym. I wcale nie znaczy, że nie mają dobrych cech.

Panienki są pracowite i nie pchają się na afisz, więc nie smutaj się, bo to dobry znak.

Rybka na dwóch ramionach płaszcz nosi, ale jest wrażliwa i dobra.

Wodnik jest stateczny i największym myślicielem ze wszystkich znaków. 

Urodzonych w danym znaku nie można określić jednym słowem czy zdaniem, więc nie reagujcie na wpis inauguracyjny. ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Rav
7 godzin temu, Mptiness napisał:

Według astrologów, znak zodiaku w dużej mierze odpowiada za nasz temperament i charakter.

Najtrudniejsze charaktery mają:

Wodnik

Lew

Rak

Bliźnięta

Skorpion

i Byk.

Osoby te bywają zazdrosne, podejrzliwe, pesymistyczne, dominujące i dużo by wymieniać.. :D

Ja to akurat traktuję jako zabawę, ponieważ nie ma mnie na tej liście, :D więc nie przejmujcie się za bardzo, gdy się tutaj odnajdziecie. :) I podzielcie się swoim przemyśleniami w tym temacie.

Że co? Dobra, który astrolog to wymyślił? Ale już mi proszę podać namiary : D Porozmawiamy sobie-bo ewidentnie się pierdzielnął o tego Byka...

Ani zazdrosna nie jestem ( no może, ot tak dla pikanterii trochu ^^) podejrzliwa? A gdzie tam?! Podejrzewam ponownie, ze nie o byku tu mowa : D

pesymizm.Ja zdecydowanie opti mam we krwi.

Dominująca? Hmm...no ten, są sytuacje, gdzie nie powiem ---> miło jest być dominującym :]  I a zdominowanym zdecydowanie to nie przeszkadza.Więc tu bym była nawet skłonna przytaknąć.:)

Jednak z własnego doświadczenia bykowego - śmiem twierdzić, iż najtrudniejszy jest w nas upór.A reszta to przerysowane wyolbrzymienia :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Oszołomiony
omam
5 godzin temu, BrakLoginu napisał:
5 godzin temu, example123 napisał:

Cicho tam być :P

Bo...:czarodziej:albo:bicz:hehe

No tak, @omam coś ostatnio nie rozdaje tych przyjemnych batów, to następna mi tu grozi :P
"Eee tam cicho być" to mówił niejaki Bodzio od Smoleniów :D

dobrze robisz! lej go! :bicz: 

ja i trudny charakter? stek bzdur!! :sadyzm:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przygnębiony
Mptiness
13 minut temu, Rav napisał:

Że co? Dobra, który astrolog to wymyślił? 

No właśnie, myślę, że on się zamotał, bo ja się na tej liście w dużej mierze odnajduję, a jednak mój znak został pominięty :D Możliwe, że wszystkiemu winien jest ten odkryty przez NASA wężownik, który poprzesuwał miejsca w szeregu :D

5 godzin temu, example123 napisał:

Cicho tam być :P

Bo...:czarodziej:albo:bicz:hehe

 

12 minut temu, omam napisał:

dobrze robisz! lej go! :bicz: 

ja i trudny charakter? stek bzdur!! :sadyzm:

Dominatorki w temacie wszystkich panów wypłoszą xD:P

Edytowano przez Mptiness

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sisi
7 godzin temu, Mptiness napisał:

Najtrudniejsze charaktery mają:

Wodnik

Lew

Rak

Bliźnięta

Skorpion

i Byk.

......podzielcie się swoim przemyśleniami w tym temacie.

Charakter nie zależy od znaku zodiaku. Wpływ na to ma wiele czynników. Od środowiska, w jakim delikwent przebywa, przez wpojone wzorce do tzw. predyspozycji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przygnębiony
Mptiness
55 minut temu, Sisi napisał:

Charakter nie zależy od znaku zodiaku. Wpływ na to ma wiele czynników. 

Dlatego wspomniałam na początku:

8 godzin temu, Mptiness napisał:

Ja to akurat traktuję jako zabawę

W horoskopy też nie wierzę :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sisi
Przed chwilą, Mptiness napisał:

W horoskopy też nie wierzę :)

Z tego to mam ubaw po pachy. No chyba, gdyby spełnił się jakiś traf w totka, to by mnie zatkało :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
In_gret

Na charakter wpływa: 

znak zodiaku,

numerologia,

imię.

Dlatego ten sam znak zodiakalny jest nierówny innemu temu samemu znakowi.

Choć ogólna charakterystyka jest podobna. 

Jak ja lubię Rybki, Raczki ? To dwa znaki które mi są przypisane chyba w życiu.

I numerologiczne trójki są dla mnie.

Mężczyźni to numerologiczne trójki,  Raki i Ryba.❤️❤️❤️

Dwie dobre przyjaciółki to Rybki.❤️? Jedna już nie żyje.

 x

Horoskopy to nie, nie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przygnębiony
Mptiness
1 minutę temu, Sisi napisał:

Z tego to mam ubaw po pachy. No chyba, gdyby spełnił się jakiś traf w totka, to by mnie zatkało :D

Te horoskopy w kolorowej prasie są tak napisane, że zawsze coś można podpasować sobie, a najlepsze że w każdej inaczej :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sisi
Przed chwilą, Mptiness napisał:

Te horoskopy w kolorowej prasie są tak napisane, że zawsze coś można podpasować sobie, a najlepsze że w każdej inaczej :D

Później wychodzi, że np. skorpion dziś się zakocha, a w innej kolorowance ktoś skorpionowi złamie serce. Na czymś muszą zarabiać hehe. A propos - dawno nie czytałam horoskopu. Może przeoczyłam ważne informacje zodiakalne :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przygnębiony
RAW

W sumie to jestem panną, ale jak by brać pod uwagę to

7 godzin temu, aliada napisał:

Tooo jestem

Czyli coś co jest totalnie moim przeciwieństwem :D 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przygnębiony
Mptiness
13 minut temu, Rawik napisał:

Czyli coś co jest totalnie moim przeciwieństwem :D 

 

16 minut temu, Rawik napisał:

sumie to jestem panną, ale jak by brać pod uwagę to

No nie mów, że wolisz być Panną? :P A ja już respektu do Ciebie nabierałam :D

33 minuty temu, Sisi napisał:

Później wychodzi, że np. skorpion dziś się zakocha, a w innej kolorowance ktoś skorpionowi złamie serce.

Ach.. Skorpiony.. serca łamią jak nikt :D

I mają mocne przyciąganie, że trudno się oprzeć :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 697
    • Postów
      260 891
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
      Klasykami Waść poleciał to może i ja poszperam w pamięci ?     Dużo roboty jeszcze dzisiaj przede mną, to sobie uprzyjemnię trochę czas.      Ale najpierw kilka świeżynek        
    • Niekulturalny
      "Drzewa i ich powiązania" (Trees and Other Entanglements) - film dokumentalny w reżyserii Irene Taylor. Wygląda jak nakręcony na zlecenie firmy trudniącej się wyrębem drzew i ocieplaniem wizerunku właściciela, jednak nie jest typową propagandą. Może być impulsem do zastanowienia nad ideą panowania człowieka nad naturą i światem, w którym żyje. Ukazuje techniki, jakimi człowiek posługuje się, by czuć się lepiej w tej roli. Jedną z tych technik jest sztuka. W tym przypadku sztuka bonsai. Mistrzowie bonsai kochają swoje "dzieła", nawet któryś przyznaje, że jego stosunek do jego drzewek jest intymny. Wzrusza się i szczyci opieką. Nawet nie zauważając przy tym, że jest to tworzenie na kanwie "cierpienia", zmuszania organizmu do życia w bardzo okrojonych warunkach. Tak, by hamować jego wzrost. Sztuka nie jest jedyną zasłoną. Możemy się przyjrzeć przywiązaniu konkretnych ludzi do drzew. Powiązaniu ich wspomnieniami z  życiem ludzi posiadających lub uprawiających jakiś kawałek ziemi.  Jest też trochę o fotografii. O zachowywaniu pamięci o konkretnych drzewach, które przeżyły szmat czasu, aż nadszedł ich kres i ich potęga pozostaje już jedynie na papierze. Gra sentymentu, wzniosłych uczuć i... nieobecność żalu na widok wyrębu. "Kiedyś powiedziałem, że drzewa są rośliną uprawną i miałem rację" - to cytat z amerykańskiego przedsiębiorcy branży drzewnej. Warto obejrzeć. Nie jest to atak na przemysł i po komentarzach na Filmweb widać, że ten film może też wzruszać. 
    • la primavera
      Długo trzeba było czekać na Twoją refleksję o filmie.  Miło,  że w końcu pojawiła się.  Swojej nie dodam,  bo widziałam tylko kawałek  i nie zaciekawił mnie. A Monia nie chciała dokończyć  😉   Życie 🙂   Słuchałam rozmowy z Romanem Rogowieckim, który zachwalał serial  ,,Jedyna" o szczęśliwym świecie, który tym szczęściem.tłamsi. I o tych kilku,którzy chcą powrotu normalności. Seriale oglądam rzadko, ale może ten warto będzie obejrzeć.    
    • la primavera
      ,,Amundsen " z 2019 r Film przedstawia  Roalda Amundsena- zdobywcę bieguna południowego, brata, kochanka, kapitana, Norwega. Poznajemy go w tych wszystkich rolach, bo film nie opowiada o tej jednej słynnej wyprawie ale obejmuje większa część jego życia  i do głosu dochodzą ludzie z jego otoczenia i jego bliscy, np brat Leon, który  długo trwał przy nim, wspierał i finansował jego wyprawy. Dzięki temu mamy obraz Amundsena nie tylko zdobywcy ale i człowieka,  ze wszystkimi jego wadami, z trudnym charakterem,  bez empatii, skupionego na sobie. Ale czy człowiek, który dociera tam, gdzie innych jeszcze nie bylo, może byc pozbawiony cech przywódczych,  wręcz autorytarnych? Wybujałe ego, które pchało go w tym wyścigu o palmę bycia pierwszym człowiekiem na biegunie,  nie odebrało mu jasności oceny sytuacji, dzięki czemu podejmowal właściwe decyzje podczas wyprawy,  którą solidnie przygotował, skupiając się na współdziałaniu  z naturą  a nie pokonywaniu jej.  Mnie film zaciekawił, spodobał mi się -surowe kino, chlodni bohaterowie, śnieg i mróz. I Pål Sverre Valheim Hagen jako Amundsen
    • Ups...
      Nie wiem, jak to się stało, że napisałem "żeczy"  Może to też jest istotne przy tym opisie filmu? W jakimś sensie wszystko ma znaczenie. Również to, że reżyser, zgodnie z zapowiedzią, nie nakręcił potem nic nowego. Jakieś takie stopienie życia z refleksją. Życie tzw. realne przemieszane z ideą, fantazją, uczuciem i jego zanikaniem. Doskonałość chyba nie istnieje. Pojawiają się błędy i potknięcia. Upadki i bezsilność. Jak u F. Nietzsche.
    • Trop Gloter
      16 lutego 1900 r. trzy państwa (USA, Wielka Brytania i Niemcy) podpisały układ o oddaniu zachodniej części archipelagu Samoa (wyspy Upolu i Savaiʻi) pod zwierzchnictwo Niemiec. Była to ostatnia kolonialna zdobycz Niemiec. Niemieckie zwierzchnictwo nad tą częścią archipelagu zakończyło się po 14 latach, gdy wspomniane wyspy zajęła armia Nowej Zelandii.
    • Koń turyński.
      Już trochę czasu minęło od obejrzenia tego filmu. Podchodziłem do niego z ostrożnością powodowaną przez te opinie krytyków o arcydziele. Obawiałem się rozczarowania. I włączyłem film wtedy, gdy odsunąłem na bok te super recenzje. Podszedłem do zwykłego filmu. Spodobał mi się bardzo. Jest prosty, ale nie jednoznaczny. Niby film o schyłku życia... a jednak nie. W filmie nie ma ani jednej sceny śmierci. Nawet choroba nie jest wspomniana. I tak dużo żeczy ma znaczenie. Tytuł filmu i marginalna ilość miejsca poświęcona tytułowemu bohaterowi. To celowy zabieg, wg mnie. Bo jest to film o ociosanych emocjach. O empatii, której nie daje się prawa zabierania głosu i może tylko szeptać, tak, by nie wybić się ponad twarde reguły prostego, normalnego, nieczułego życia. W pewnym momencie można zauważyć nawet, że dla gospodarza ważniejsze jest zabranie palinki (alkohol), niż troska o konia. A chyba nie jest ten gospodarz alkoholikiem. Po prostu ma zwyczaj wypicia kieliszka jakby na rozgrzewkę. Zauważyłem dwa techniczne niedociągnięcia. Jakby uproszczenia. Jedno - gdy córka chce zaczerpnąć wodę ze studni. Wrzuca drewniane wiadro do studni i natychmiast wyciąga. Wyciąga pełne wiadro. Tak szybko by się ono jednak nie napełniło. Jest to więc jakiś skrót. Uproszczenie. Druga sytuacja to rozpalenie ognia w piecu. Kobieta włożyła drewno, podpaliła je zapałką i ogień od razu zaczął buchać. Jakby to było wcześniej polane łatwopalną cieczą. Film jest dość długi, ale po końcowej scenie miałem poczucie, że chciałbym, żeby trwał dalej. Wtopiłem się w jego nastrój. Myślę, że można go oglądać wiele razy. I za każdym razem przeżyć go inaczej. Teraz, po tym pierwszym obejrzeniu, jest to dla mnie film o ociosanych emocjach. O emocjonalnym zniewoleniu życiem. I niezdolności do ucieczki. Wyrwania się z tego, co oczywiste i od wieków praktykowane.
    • Gość w kość
      a skąd!   ... aczkolwiek ograniczam🤨
    • Gość w kość
    • KapitanJackSparrow
      😁
    • Dana
    • Gregor
      Lnyavska
    • xxx
      Niepowtarzalny
    • KapitanJackSparrow
      Z CYKLU FAJNY FILM OBEJRZALEH Ołowiane dzieci reż. Macieja Pieprzycy. Serial na (N reklama x 😄). Wyśmienity moim skromnym zdaniem. Myślę, że warto zapamiętać nazwisko tego reżysera, bo liczę na kolejne, równie dobre filmy w jego wykonaniu — takie, które na stałe zapiszą się w jego filmografii i w naszych głowach, podobnie jak omawiany poniżej, nie bójmy się tego slowa- klasyk gatunku. Pan Maciej najwyraźniej przekuł doświadczenie zdobyte przy filmie ,,Jestem mordercą",  bo stworzył nam wybitne widowisko osadzone w rzeczywistości socrealizmu stosowanego. Naprawdę,  starałem się złapać jakiś detal niezgodności w scenografii, czy w kostiumach, czy w zachowaniach ludzi. Wszystko perfekcyjne przeniesione z epoki lat siedemdziesiątych, w tym mentalność i logika myślenia. Reżyser jakby za sprawą wehikułu czasu przenosi nas o 50 lat wstecz w historię, która porusza, wzrusza, ale na pewno nie pozostawia nikogo obojętnym. Naprawdę jestem w szoku, że mamy / niestety mieliśmy taką bohaterkę  jak pani doktor Jolanta Wadowska-Król. I że dopiero za sprawą tego filmu, o niej usłyszałem, o jej dokonaniach, heroizmie i niespotykanej w tamtych czasach odwadze. Ślaska Akademia Medyczna dopiero w 2023 uhonorowała ją doktorem honoris causa. Miło, że przyszła refleksja po latach, refleksja nad krzywdą  wyrządzoną kiedyś tej pani i to przez naukowców. Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że Akademia nie robiła chyba tego zbyt gorliwie i chętnie, bo zajęło im to blisko 35 lat , aby naprawić swój błąd. Liczę też, że były to ich czyste intencje, a nie z powodem była ekipa filmowa,  która zbierała materiał na film.  Właśnie, film.  W rolę głównej  bohaterki wcieliła się moja ulubienica Joanna Kulig.Ha! Jeśli do tej pory czytelniku tej recenzji nie przekonałem cię do tego filmu to niech zabrzmi to,  że nawet okazały biust tej pani,   nie był w stanie mnie rozproszyć w pochłanianiu odcinka serialu za odcinkiem. Ale co tam pani Joanna ...w serialu  tłoczy się od pełnokrwistych postaci drugoplanowych, że nie w sposób ich wszystkich tu wyróżnić.  Tematem filmu, powiem  krótko  jest ołowica dzieci na Śląsku w pobliżu huty Szopienice.  Szybko się okazuje, że  proste dziś wydawałoby się problemy,  zataczają w tamtych czasach absurdalne kręgi zdarzeń.  Dla przeciwwagi realiów życia ówczesnych robotników i ich rodzin , częstowani jesteśmy archiwalnymi kronikami filmowymi która w tamtych czasach była powszechnym  narzędziem do siania patosowej propagandy. Ten zabieg jeszcze mocniej wciska nas i przenosi do roku 1974.  Zgrzeszyłbym gdybym nie zatrzymał się na chwilę nad muzyką, która rozbrzmiewa i cieszy ucho...Breakaut, Jantar.. Grechuta.  Więcej o filmie nie będzie, nie chcę spojlerować i psuć komuś widowisko. Po prostu jest to pozycja obowiązkowa. Ciekaw jestem też odbioru filmu  przez pokolenie Z. No jeśli w ogóle to obejrzą 😅🤣. Dla mnie smaczne kino, które porusza ciekawy problem który nierzadko możemy jeszcze po dziś dzień obserwować, gloryfikuje zmarłą niedawno panią doktor. Bohaterkę przez duże B. Gorąco polecam.    
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...