Skocz do zawartości


Malinka

Znajomość internetowa i przeniesienie jej do reala

Polecane posty

Sany
34 minuty temu, Maybe napisał:

Może myślał, że gdy zaangażuje się uczuciowo, to zwyczajnie zaakceptuje jego niepełnosprawność.

No, myślę, że tak właśnie było. I myślę, że on nie chciał Cię oszukać, bo przecież gdyby tak było, to w ogóle nie przyszedłby na spotkanie z Tobą i zerwałby kontakt. 

Ale nie powinien mieć do Ciebie pretensji, skoro sam nie do końca grał czystą kartą.

 

40 minut temu, Maybe napisał:

Koniec tematu. 

Bardzo fajnie, że opowiedziałaś tu o swoim doświadczeniu. Bo uczy też, żeby z dystansem podchodzić do internetowych znajomości, że to nie tylko miłe zauroczenie i motylki, ale że można gorzko zawieść się po 

zderzeniu z rzeczywistością. 

Edytowano przez słoneczna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


nie oczytany
24 minuty temu, słoneczna napisał:

No, myślę, że tak właśnie było. I myślę, że on nie chciał Cię oszukać, bo przecież gdyby tak było, to w ogóle nie przyszedłby na spotkanie z Tobą i zerwałby kontakt. 

Ale nie powinien mieć do Ciebie pretensji, skoro sam nie do końca grał czystą kartą.

 

Bardzo fajnie, że opowiedziałaś tu o swoim doświadczeniu. Bo uczy też, żeby z dystansem podchodzić do internetowych znajomości, że to nie tylko miłe zauroczenie i motylki, ale że można gorzko zawieść się po 

zderzeniu z rzeczywistością. 

To zderzenie wcale nie musi być zawiedzeniem. Niedawno wróciła do polski znajoma( z internetu), która pozostawiła niepełnosprawnego męża w Anglii. Ojca dwóch pięknych córek, chodzą obecnie do podstawówki. Ale to on nie chciał jej dalszego życia "marnować" i chciał pozostać tam w samotności.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
1 godzinę temu, Gość w kość napisał:

a więc stąd ten awatar?

Kusi cię stopa? 

59 minut temu, słoneczna napisał:

No, myślę, że tak właśnie było. I myślę, że on nie chciał Cię oszukać, bo przecież gdyby tak było, to w ogóle nie przyszedłby na spotkanie z Tobą i zerwałby kontakt. 

Ale nie powinien mieć do Ciebie pretensji, skoro sam nie do końca grał czystą kartą.

 

Bardzo fajnie, że opowiedziałaś tu o swoim doświadczeniu. Bo uczy też, żeby z dystansem podchodzić do internetowych znajomości, że to nie tylko miłe zauroczenie i motylki, ale że można gorzko zawieść się po 

zderzeniu z rzeczywistością. 

Jak to nie chciał? Zrobił to przecież z premedytacją. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
z nikąd

Każdy szuka miłości, nie jest to żadną winą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość
6 godzin temu, Maybe napisał:

Kusi cię stopa? 

skąd!

stopy zazwyczaj są tak eksploatowane w ciągu dnia, że doprawdy nie wiem jak można zachwycać się tą częścią ciała,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Footjob
7 godzin temu, Maybe napisał:

Kusi cię stopa?

Kusi

 

52 minuty temu, Gość w kość napisał:

doprawdy nie wiem jak można zachwycać się tą częścią ciała

Można. Jest to jedna z najseksowniejszych części ciała kobiety wg mnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
9 godzin temu, Gość w kość napisał:

skąd!

stopy zazwyczaj są tak eksploatowane w ciągu dnia, że doprawdy nie wiem jak można zachwycać się tą częścią ciała,

No widzisz a to najmniej atrakcyjna część mojego ciała. Nie wiem czy wytrzymałbys gdybym pokazała twarz. ??

8 godzin temu, Footjob napisał:

Kusi

 

Można. Jest to jedna z najseksowniejszych części ciała kobiety wg mnie.

To samo co do Gość w kość. Czytaj powyżej ;)

 

Aaaa dodam, że specjalnie gofra sobie nakleiłam na awatar, żeby ulżyć waszym mękom. 

Oj dzieci, dzieci, mam ponad 40 lat. Ochłońcie. 

Edytowano przez Maybe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chamski
2 godziny temu, Maybe napisał:

Aaaa dodam, że specjalnie gofra sobie nakleiłam na awatar,

Ale wymiękłaś. Heh.

Po tej stopie to bym Ci dał z pięć dych lekko...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
2 godziny temu, Chamski napisał:

Ale wymiękłaś. Heh.

Po tej stopie to bym Ci dał z pięć dych lekko...

No i prawidłowo. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Folia indukcyjna
17 minut temu, Maybe napisał:

No i prawidłowo. 

Tanio w sumie. =P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
1 godzinę temu, Folia indukcyjna napisał:

Tanio w sumie. =P

Za nic 50 dych, to dużo na sumie :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Miód
1 godzinę temu, Maybe napisał:

Za nic 50 dych, to dużo na sumie :P

Dobrze wiesz, że w życiu mało co jest za darmo. Przynajmniej wiadomo od ilu się stawki zaczynają ;+

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
BloodyPain

Za duże odległości, więc ciężko byłoby przenieść. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
Dnia 24.02.2020 o 18:48, BloodyPain napisał:

Za duże odległości, więc ciężko byłoby przenieść. 

Wszystko raczej zależy nie od odległości, a bardziej od samej relacji i tego czy dane osoby chcą kontynuować i rozwijać znajomość w realnym świecie. Niby są pociągi, samoloty itd. ale faktycznie spore odległości mogą to w mniejszym lub większym stopniu komplikować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tako rzeczka Brahmaputra
Dnia 20.02.2020 o 08:44, Maybe napisał:

Z małżeństwem podałam przykład, przecież oczywiste jest że nie planowałam ślubu, jednak zostałam oszukana, rozczarowana, bo rodziły się uczucia które zostały zawiedzione. Zawiodłam moje zaufanie. Oczywiście, że nic się wielkiego nie stało, ale to była zwyczajna strata czasu i oszukiwanie wiele miesięcy, moja uwagę, uczucia, otwartość mogłam zachować dla siebie, a nie rozmieniać się na drobne, bo nie był tego wart i to nie dlatego że był niepełnosprawny tylko że był manipulatorem.

 

Tak jak napisałam powyzej, zatajenie pewnych istotnych rzeczy, aby kogoś wprowadzić w błąd jest oszustwem. 

 

No sorry? Chciał sprawdzić czy to jest prawdziwe nie wspominając o swoim inwalidztwie? 

To załóżmy mając dwójkę dzieci będę podrywać facetów w necie i będę ukrywac ten fakt, żeby sprawdzić czy miłość jest prawdziwa? Czy może od razu mówię, że jestem obarczona wychowywaniem dzieci, żeby miał świadomość w co się angażuje. 

 

A dlaczego ci przeszkadza że Alan broni mojego stanowiska? 

Lepiej by było, gdyby nie bronił i wszyscy mi wmawiali, że to ja byłam zła, bo nie związałam się z niepełnosprawnym i w dodatku kłamczuchem, który nadwyrężył moje zaufanie. To, że ktoś jest niepełnosprawny, nie czyni z niego od razu człowieka pełnego cnót. Chyba te same standardy uczciwości obowiązują niepełnosprawnych. 

Maybe, czy to była znajomość z portalu matrymonialnego? Nie znam się na takich portalach, ale domyślam się, że mają one jakiś regulamin i wytyczne, co można a czego nie można i co jest konieczne. Na tej podstawie dałoby się ocenić, czy to było oszustwo czy nie, bo regulamin jest wiążący dla każdego użytkownika, więc jeśli był tam wymóg, by w profilu użytkownik wyjawiał mankamenty swojego zdrowia lub by robił to w określonym krótkim czasie w korespondencji, to owszem - byłoby to oszustwo.
Jeśli nie był zobligowany sztywnymi regułami portalu, to on też mógł wyznawać zasadę, jaką i Ty wyraziłaś w jednym z pierwszych swoich postów w tym temacie: " ale też nie mam zaufania, żeby o sobie opowiadać w internecie całkiem obcej osobie, która może się okazać mało tego warta".

Gdybyś podrywała mnie mając dwójkę dzieci i chciała ten fakt przede mną ukrywać, to jak zareagowałabyś na moje pytanie, czy masz dzieci?  I czy to pytanie uznałabyś automatycznie za zarzut oszustwa wobec Ciebie? (Bo przecież jeśli pytam to znaczy że nie wiem i że mi tego wcześniej nie powiedziałaś). Gdybym ja nie chciał wiązać się z kobietą z dziećmi, to ja postarałbym się o to, by się dowiedzieć, zapytać, nie oczekując, że jest to obowiązek drugiej strony. I druga rzecz - jeśli okazałoby się, że fajnie nam się rozmawia, że polubiłem Ciebie itp. to po dowiedzeniu się, że masz dwójkę dzieci nie uważałbym, że zmarnowałaś mój czas, bo przecież nie skreślisz tych sympatycznych rozmów, które prowadziliśmy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina

Chce przerzucić do reala jedna znajomość, pierwszy raz ja chce. 

Polubiłam tą osobę od razu i nie mam przed nią już w tej chwili żadnych oporów. 

Zapowiada się fajna babska przyjaźń  tym bardziej że często bywa w moich okolicach ?

W weekend ktoś chce mnie zobaczyć realnie, trochę jestem zaskoczona ale chce przyjechać ponad 300 km. Spotkanie ma mieć charakter przyjacielski z mężczyzna. Tutaj już nie wiem. 

Konfrontacje realne budzą mój niepokój trochę i stres. 

 

Edytowano przez Arkina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tośka

spotkalam sie nieraz z kims z netu...ogolny rachunek na plus

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
16 minut temu, Arkina napisał:

 

W weekend ktoś chce mnie zobaczyć realnie, trochę jestem zaskoczona ale chce przyjechać ponad 300 km. Spotkanie ma mieć charakter przyjacielski z mężczyzna. Tutaj już nie wiem. 

Konfrontacje realne budzą mój niepokój trochę i stres. 

 

Przed spotkaniem z przyjaciółmi też odczuwasz stres?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
16 minut temu, Frau napisał:

Przed spotkaniem z przyjaciółmi też odczuwasz stres?

Nie o to chodzi. Wirtualnie ktoś cię jakoś ułożył w głowie, niby mnie widział na fotce i czytał ale powiedzmy dobrze nie słyszał i nie widział z bliska. Sama czasem słysząc kogoś pierwszy raz przez fon myślę sobie: to ty? :P Jest to z jednej strony fascynujące a z drugiej rodzi niepokój czy aby kogoś nie rozczaruję :(

 

 

Edytowano przez Arkina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
17 minut temu, Arkina napisał:

Nie o to chodzi. Wirtualnie ktoś cię jakoś ułożył w głowie, niby mnie widział na fotce i czytał ale powiedzmy, ale dobrze nie słyszał i nie widział z bliska. Sama czasem słysząc kogoś pierwszy raz przez fon myślę sobie: to ty? :P Jest to z jednej strony fascynujące a z drugiej rodzi niepokój czy aby kogoś nie rozczaruję :(

 

 

Zacznijcie wideo rozmowy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tadeusz

Dwie forumowiczki po 2 latach pisania do siebie zapragnęły się spotkać. Kiedy w końcu doszło do spotkania , ujrzawszy siebie zrobiły zwrot w tył i obie oddaliły się w pośpiechu.

Nigdy już nie napisały nic do siebie.

Pisano o tym w jakiejś internetowej gazecie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
Dnia 7.06.2021 o 11:27, tadeusz napisał:

Dwie forumowiczki po 2 latach pisania do siebie zapragnęły się spotkać. Kiedy w końcu doszło do spotkania , ujrzawszy siebie zrobiły zwrot w tył i obie oddaliły się w pośpiechu.

Nigdy już nie napisały nic do siebie.

Pisano o tym w jakiejś internetowej gazecie.

Ale oceniły się tak po wyglądzie? Hmmm to były siebie warte w zasadzie.

 

Choć może te zbyt pochopnie oceniam, bo znam w necie kobietę, która zgrywa się na dwudziestoparolatkę, a ma ponad 50. I znam starą kobietę, która udawała faceta, aż w końcu się sama netowo uśmierciła, bo tak zapetliła w znajomości z kobietami.

 

Net jest pełen chorych ludzi.

Ale też pełen fajnych. Tylko trzeba uważać, podchodzić z głową itp.

 

Poznałam też na forum faceta, który pisał jako kobieta, był z mojego miasta i kiedyś zgadaliśmy się, że idziemy na ten sam koncert, i wtedy mi napisała, żebym się nie zdziwiła jak podejdzie do mnie facet. I wtedy dopiero przyznała się z jest facetem ? odechciało mi się koncertu....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy

Odświeżając temat, to ja mogę powiedzieć ( a już nie raz się na taki temat udzielałem na różnych forach ), że ja sam przez lata korzystałem z portali randkowych i z czatów internetowych. 

Niestety, bez żadnego sukcesu. Do teraz mam profil na kilku różnych portalach randkowych, w tym na dwóch, niepłatnych, ale niestety coraz gorzej jest poznać kogoś, kto będzie warty uwagi. 

Wprawdzie, ja poznałem kilkakrotnie kobiety z portali i z czatów internetowych i to się przeniosło do rzeczywistości, ale to było tylko po jednym spotkaniu i z tego i tak nic dobrego nie wyszło. Znajomości sie szybko kończyły, nawet realne. 

Korzystam też od kilkunastu lat z komunikatora GG i tam też chyba ze trzy razy poznałem jakieś kobiety, ale to też nic wartościowego nie było. Były spotkania realne z GG, ale trafiałem na kobiety, które były niepoważne, niezrównoważone też psychicznie, dlatego nie przetrwały takie znajomości dłużej. 

 

To, co ja z kobietami przechodziłem i jakie miałem doświadczenia, to musiałbym chyba o tym książkę napisać. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szczęśliwy
ddt60

W sprawach zawodowych bardzo często i owocnie. A prywatnie - różnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 765
    • Postów
      266 427
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      1 004
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    KasjuszMag
    Najnowszy użytkownik
    KasjuszMag
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Natka
      Ta bogini, co z piany morskiej się narodziła, Kapitanowi nieco w głowie zawróciła. Choć doktor zakazywał, Kapitan wciąż się stawiał, Bo mu się w niej nowa nadzieja skryła! Lecz nie wiedział, co go jeszcze czekało...
    • Natka
      Lepiej mieć fantazje w głowie, niż o nudzie wciąż opowiadać sobie. Lepiej zasnąć w czyichś ramionach, niż samotnie liczyć barany. Lepiej poczuć dreszczyk emocji, niż żyć bez żadnych pokus i namiętności. Lepiej mieć rumieńce na twarzy, niż nie wiedzieć, co się marzy. Lepiej czasem stracić głowę, niż mieć życie całkiem jałowe.
    • Natka
      Lepiej kochać choćby skrycie, niż przeżyć bez miłości życie. Lepiej czasem serce stracić, niż za szczęście nigdy nie zapłacić. Lepiej mieć marzenia szalone, niż nadzieje dawno pogrzebane. Lepiej iść za głosem serca, niż być życia więźniem i szydercą. Lepiej śmiać się do rozpuku, niż szukać szczęścia po omacku.
    • Natka
      Lepiej tańczyć na stole w kapeluszu, niż siedzieć cicho w kącie przy obrusie. Lepiej mieć kota na punkcie urody, niż na głowie same kłopoty. Lepiej zgubić rozum z miłości, niż rozsądek z nadmiaru zazdrości. Lepiej wypić lampkę szampana, niż od rana być zrzędliwą panią. Lepiej mieć fantazję bogatą, niż nudzić się przez całe lato.
    • Natka
      Lepiej mieć język cięty, niż charakter całkiem zmięty. Lepiej czasem pokazać rogi, niż dać sobie wejść na nogi. Lepiej być kobietą z temperamentem, niż mdłym życiowym ornamentem. Lepiej narobić trochę szumu, niż podporządkować się tłumowi. Lepiej mieć własne zdanie, niż cudze na każde śniadanie.
    • Natka
      Lepiej flirtować bez przyczyny, niż z samotności stroić miny. Lepiej mieć adoratorów kilku, niż jednego nudziarza w schowku. Lepiej całować się o świcie, niż przespać całe swoje życie. Lepiej mieć motyle w brzuchu, niż z miłości żyć bez ruchu. Lepiej kusić spojrzeniem skrycie, niż żałować przez całe życie.
    • Natka
      Z Mohamed kojarzy mi się: Prorok
    • Natka
      konduktor
    • Natka
      Nata przez chwilę wpatrywała się w @KapitanJackSparrow, próbując dociec, czy jego nagły głód ma związek z opętaniem, czy też z czymś znacznie bardziej przyziemnym. – Zgłodniałeś? – powtórzyła powoli, podnosząc się z podłogi. – A ja, głupia, myślałam, że właśnie przechodzisz duchową przemianę. Kapitan oblizał wargi i skinął głową. – Coś bym zjadł. Najlepiej na ciepło. Nata uśmiechnęła się słodko, poprawiła koronkową rękawiczkę i podeszła do niego o krok. – Doskonale. W takim razie mam dla pana dwie wiadomości. Pierwsza: w tym domu nie ma nic do jedzenia. Druga: jeśli jeszcze raz przyłapię pana na prześwietlaniu mojej garderoby, to osobiście dopilnuję, żeby ostatnią rzeczą, jaką pan przełknie, był własny wąs. Kapitan zbladł. – Pani chyba żartuje? – Ależ skąd. A teraz proszę otworzyć usta. – Dlaczego? – Chcę sprawdzić, czy aby na pewno nie zamieszkał tam ten demon, o którym pan tak uroczo mamrotał. Nie zdążył odpowiedzieć, bo z jego żołądka dobiegł przeciągły, bulgoczący odgłos. Nata cofnęła się gwałtownie. – Na wszystkie świętości! Kapitanie, to nie głód! To coś właśnie próbuje się wydostać!
    • Gość w kość
      dokładnie, może nawet nie chodzi o to,  czy wiedziałem, ale po prostu nigdy nad tym się nie zastanawiałem, dopóki nie trafiłem na to w ciemnym lesie...    
    • Gość w kość
      no, w zasadzie był jeden moment, w którym się zaśmiałem, nie pamiętam jaki to był moment i dlaczego, ale tak było...   nie wydaje mi się,... poza tym tam chyba nie było zbyt wiele do zagrania😁   trochę szkoda, bo tylko dlatego o tym napisałem, żeby zobaczyć zdanie innych, ... choć mniej niż połowa, to też już opinia🙂
    • LadyTiger
      Braun przed Trybunałem, czyli dopiero teraz zaczyna się akcja  
    • LadyTiger
      Na dzieciobójczynię i głupią gęś. I nie napaść, tylko aresztowanie obywatelskie. 
    • Vitalinka
      To są piękne buty! Czemu nikt się nie zachwyca?😲
    • Vitalinka
      Aaaaaaaa.... hahahah😄 To ta dolna część też?🤭
    • Vitalinka
      O tym samym pomyslałam😊
    • Vitalinka
      Na pewno nie ta z "chłopców z ferajny".  Boo sam przemyślał sobie wszystko, bez mojej ingerencji. Że kocha 🤗
    • Vitalinka
      Brak psa i kota w całym życiu?   To prawda. 
    • Vitalinka
      To się zaczęło na platformie 4 chan gdzie jakiś użytkownik zamieścił krótka, straszna historyjkę pod obrazkiem w stylu liminal space. Te połączenie obrazka i historii zyskało "kultową" sławę w internecie. Stało się viralem. W 2022 roku 16 letni chłopak Kane Prasons na swoim kanale na YT, zaczął zamieszczać filmiki w stylu "found footage" czyli niby znalezione niepokojące filmiki, które były inspirowane właśnie tym viralowym zdjęciem. Ich popularność sprawiła,że zainteresowali się nimi sponsorzy, którzy ufundowali chłopakowi możliwość nakręcenia pełnometrażowego filmu widząc w tym zysk i zarobek. I tak powstał ten film. Nie dałam rady obejrzeć nawet połowy. Nie że strachu.. z nudów i z powodu marnej gry aktorskiej. Masakra.  
    • 4 odsłony ironii
      Przecież masz jeszcze pelerynę 😁
    • Gość w kość
      Backrooms. Bez wyjścia   horror, obejrzałem, zachęcili mnie reklamą, niezłe opinie...   ma taki fajny klimat niepokoju, kiedy bohaterowie eksplorują kolejne dziwaczne pomieszczenia... dooglądałem do końca, bo byłem mimo wszystko zaintrygowany, co będzie dalej i jak to się rozwiąże... ale z czasem poczułem, że normalnie to nie może się zakończyć😬   tyle... nie wiem, nie rozumiem takiego kina,... może coś w tym jest,... ... ale myśląc o tym filmie do głowy przyszła mi ta scena,... ... tylko że ja się nie zachwyciłem,   Backrooms podobno ma jakieś początki na youtubie, ale ja nie z tych co na bieżąco,... ... i raczej w tym przypadku nie zamierzam tego zmieniać...
    • Gość w kość
      no, im jestem starszy, tym mniej mam ochotę używać...🤨 upieram się,  (jak kiedyś na zajęciach logopedycznych) że to miotła🤨 i bardzo dobrze, czasem można się sparzyć, ale bez (s)parzenia się nie byłoby życia🤷‍♂️
    • Gość w kość
      a więc nie chodzi o schroniska, tylko o ludzi,...   niedawno kilka schronisk odwiedziłem, i coś w tym jest: niektóre miały... klimat, inne nie bardzo...   ... a klimat w dużej mierze tworzą ludzie, i to nie tylko obsługa...   perfetto, la primavero😉   rozumiem, szczególnie jako introwertyk,   ... ale zauważyłem też,  że im mniej ludzi dookoła, tym bardziej chce mi się rozmawiać🤨   znam to, w tym roku ze dwa razy kończyłem przejściem przez las w ciemnościach, za drugim razem wysiadła mi czołówka😬   wiedziałaś, że zwierzętom świecą w nocy oczy, bo ja do tej pory nie wiedziałem🤨 ten moment, kiedy przechodzisz i widzisz w zaroślach nieruchome dwa świecące punkty, i nie wiesz co to za zwierzę, i czy masz iść dalej, czy zawrócić?   w każdym razie na końcu pomyślałem, że te zwierzęta były chyba jednak bardziej przerażone ode mnie...
    • Gość w kość
      a kto cię tam wie...    
    • Gość w kość
      mnóstwo liści spadło od wczoraj,... no, jak to za chwilę będzie wyglądać?!🤨    
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...