Skocz do zawartości


Miejscowy

Złe relacje Polski i Białorusi

Polecane posty

Zadowolony
Miejscowy

To, co się teraz dzieję, pomiędzy Polską, a Białorusią jest złe i do tego doprowadził polski polityk. 

Zaczął to wszystko Kaczyński i PiS,  teraz to samo robi Tusk i PO, zamiast to poprawić i żyć w zgodzie z Białorusią. 

Ja pamiętam, jak kiedyś ( i to także było za Platformy ) Polska się zgodziła na: dobrosąsiedztwo z Białorusią, aby relacje pomiędzy tymi, dwoma krajami były bardzo dobre i także współpraca gospodarcza. 

To zostało zepsute najpierw przez PiS, a teraz i to kontynuuję obecny rząd. 

I to jest bardzo niedobre dla Polski, bo Białoruś jest tak samo krajem słowiańskim, jak i Polska. 

Białorusini i Polacy są Słowianami i są... braćmi... 

Tak samo jak Rosjanie, Czesi i Słowacy. 

Poza tym, jeżeli ktoś popatrzy na historię, na czasy drugiej wojny światowej, to będzie wiedział, że zarówno Polska, jak i dzisiejsza Białoruś, a dawniej tereny Związku Radzieckiego były bardzo zniszczone przez Hitlerowców. 

Na polskim i na białoruskim terenie, Hitler wybudował obozy koncentracyjne, w których mordował: Polaków, Białorusinów, Rosjan, a także Żydów. 

Nas łączy wspólna historia i dlatego Polska razem z Białorusią powinny żyć w zgodzie, ale do tego potrzeba myślących, polskich polityków i prezydenta polskiego, który byłby normalny, a nie taki, który wyprawia różne rzeczy. 

I teraz ja się nie dziwię, że Łukaszenka negatywnie postrzega Polskę, ale przede wszystkim prezydenta polskiego i polityków polskich. 

Bo wielu Polaków w Polsce, jak nie większość chce, aby Polska miała poprawne, przyjazne relacje z Białorusią. 

No ale jak się głosuje w Polsce na głupich, nie myślących polityków, którzy się zachowują, jak sie zachowują i to widać, to takich ludzi w polityce się ma. 

Jak sobie Naród pozwala na głupotę w polityce i to toleruję, to tak w kraju ma. 

Kiedyś, jak sami politycy, z PO, PiS, a także z innych partii zgodzili się na dobre relacje z Białorusią ( chociaż i wtedy nie było całkiem dobrze, bo polscy politycy się wtrącali do Białorusi, a Łukaszenka na to nie mógł pozwolić i miał rację ), to jeszcze te "relacje": Polski i Białorusi były całkiem poprawne. 

No ale to się zmieniło kilka lat temu, jak ponownie został wybrany na Białorusi Łukaszenka na prezydenta. 

Polscy politycy i polski prezydent zaczęli się znowu wtrącać do nie swoich spraw na Białorusi, a Łukaszenka nie może na to pozwalać. 

 

Więc, kto jest winien zepsutych i złych relacji Polski i Białorusi?? 😀

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Gość w kość
1 godzinę temu, Miejscowy napisał:

Więc, kto jest winien zepsutych i złych relacji Polski i Białorusi?? 😀

Łukaszenka?🤓

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Alina
13 godzin temu, Gość w kość napisał:

Łukaszenka?🤓

Wygląda na to ,że tak.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan

Minęło dwa lata wojny i jak widać Miejscowy miał rację od samego początku. Czyli, jak masz dużego sąsiada to nie podskakuj tylko się dogadaj. My dla Rosji jesteśmy jeszcze mniejsi niż Ukry, ale nie przeszkadza to prezydentowi Dudzie wypowiadać skandaliczne słowa, że Rosjanie będą ginąć, a Hołowni mówić o wgniataniu Putina w ziemię. Zasada jest prosta jeżeli prosisz się o wojnę to ją dostaniesz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zaginionywtłumie
34 minuty temu, alan napisał:

Minęło dwa lata wojny i jak widać Miejscowy miał rację od samego początku. Czyli, jak masz dużego sąsiada to nie podskakuj tylko się dogadaj. My dla Rosji jesteśmy jeszcze mniejsi niż Ukry, ale nie przeszkadza to prezydentowi Dudzie wypowiadać skandaliczne słowa, że Rosjanie będą ginąć, a Hołowni mówić o wgniataniu Putina w ziemię. Zasada jest prosta jeżeli prosisz się o wojnę to ją dostaniesz.

Nie pojmuję kto wg ciebie i dla kogo jest dużym sąsiadem ? Ukraina ?

Rosja przecież wgl  nie uważa Ukrainę za sąsiada.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan

Ukraina to część wpływów Rosji, przynajmniej tak oficjalnie. Gdyby nie odgrywali z Zelenskim bohaterów to mieli by namiestnika z Moskwy, niezniszczony kraj, 40mln społeczeństwo i dawne granice. Jak jesteś cienki bolek to nie prężysz muskułów tylko się dogadujesz, by zachować naród. Zelenskiemu o naród nie chodzi bo to Rosyjski żyd, który do niedawna nawet nie potrafił mówić w języku ojczystym. Od samego początku widać, że to jest ustawka tylko kosztem niewinnych ludzi i ich nieszczęść. Ta wojna to jeden z etapów tworzenia nowego świata bez państw, granic, wolności itp. Babiarz w telewizoni powiedział wam co będzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia

Już się polepszyły stosunki, znaczy nielegalni uchodźcy o wiele mniej atakują granicę. To załatwił Duda będąc u Chińczyków.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy
Dnia 8.08.2024 o 17:46, alan napisał:

Minęło dwa lata wojny i jak widać Miejscowy miał rację od samego początku. Czyli, jak masz dużego sąsiada to nie podskakuj tylko się dogadaj. My dla Rosji jesteśmy jeszcze mniejsi niż Ukry, ale nie przeszkadza to prezydentowi Dudzie wypowiadać skandaliczne słowa, że Rosjanie będą ginąć, a Hołowni mówić o wgniataniu Putina w ziemię. Zasada jest prosta jeżeli prosisz się o wojnę to ją dostaniesz.

To jest prawda. 

 

Jest takie powiedzenie też "jeżeli na siłę szukasz guza, to go znajdziesz na swojej głowie" i tak to działa. 

 

Tak jest wszędzie i także w relacjach między ludzkich. 

 

Jeżeli chodzi o Polskę i Białoruś, to Polska nie ma żadnego powodu, aby psuć relacje z tym krajem, bo nigdy Białoruś w niczym Polsce nie zagrażała. 

To polski, głupi i nieodpowiedzialny prezydent, a także dwa rządy: PiS i obecny rząd ( może poza Konfederacją ), celowo niszczą relacje z krajem sąsiednim. 

To jest głupie co robią, gdyż kiedyś ( tak też było za rządów: PO - PSL ), Polska miała dobrosąsiedzkie relacje z Białorusią i współpracowały te kraje w sferze: handlowej i gospodarczej i nikt nie widział w niczym problemu. 

A teraz coś "odwala" prezydentowi polskiemu oraz rządom na łeb! 

No ale Polska nie jest krajem w pełni suwerennym i Polsce swoje warunki dyktuje Zachód. 

Polska jest w NATO, w Unii i ma się dostosować do tego, czego chcą na Zachodzie, za każdego rządu i za każdego prezydenta. 

Ale to też nie tłumaczy tego, bo to zależy od tego, jaki w kraju jest prezydent i rząd. 

Jakoś rząd Orbana na Węgrzech, a także rząd Roberta Fico na Słowacji nie pozwalają sobie na wiele NATO oraz Unii. 

Jeżeli się przekracza jakąś granice, to już nie można czegoś tolerować. 

Wszystko jest dobre do pewnej granicy... 

A to, co w Polsce teraz wyrabiają, to jest głupie i złe! 

Kiedyś się tak w Polsce politycy nie zachowywali, w latach 90 - tych, a także na początku lat 2000. 

Ale działo się źle i dzieje się źle. 

W pełni suwerenny kraj sam o sobie decyduje i to pomimo przynależności do jakichś struktur międzypaństwowych, bo to nie przeszkadza, aby kraj taki to zachował. 

Jeżeli w Polsce rządy będą pozwalały sobie, to Polska nie tylko nie będzie szanowanym krajem na arenie międzynarodowej, ale Polska będzie "rozgrywana" przez USA, Unię, a nawet przez skorumpowaną Ukrainę. 

Bo przecież w Polsce działają służby ukraińskie i wpływają na Polskę i na rządy polskie. 

A Polska tyle pomocy udzieliła temu krajowi i nic Polska w zamian za to nie otrzymała. 

 

To jest wstyd dla Polski!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy
Dnia 9.08.2024 o 01:43, alan napisał:

Ukraina to część wpływów Rosji, przynajmniej tak oficjalnie. Gdyby nie odgrywali z Zelenskim bohaterów to mieli by namiestnika z Moskwy, niezniszczony kraj, 40mln społeczeństwo i dawne granice. Jak jesteś cienki bolek to nie prężysz muskułów tylko się dogadujesz, by zachować naród. Zelenskiemu o naród nie chodzi bo to Rosyjski żyd, który do niedawna nawet nie potrafił mówić w języku ojczystym. Od samego początku widać, że to jest ustawka tylko kosztem niewinnych ludzi i ich nieszczęść. Ta wojna to jeden z etapów tworzenia nowego świata bez państw, granic, wolności itp. Babiarz w telewizoni powiedział wam co będzie.

Media w sprawie wojny na Ukrainie wszystkiego nie pokazują i nie będą pokazywały. 

Część rzeczy jest ukrywana albo przeinaczana, bo ktoś ma w tym korzyść. 

Także, nie ma co wierzyć w każdą informację medialną o wojnie ukraińskiej, bo to są manipulacje ( i to robi także Polska i Zachód, a nie tylko Rosja), przeinaczanie oraz przekłamywanie faktów. 

I tak się dzieję od ponad dwóch i pół roku. 

Nie mają żadnego konfliktu na terenie większości Ukrainy ( chociaż, media "huczą": "Jakie tam są bombardowania miasta na całej Ukrainie... Ileś tam ludzi cywilnych ginie... " ). 

To jest ściema, żeby odbiorca w to wierzył. 

Na przykład, na YOUTUBE można zobaczyć, że zarówno Ukraińcy, jak i jacyś obcokrajowcy w Kijowie, Odessie lub w innych miastach normalnie sobie chodzą po ulicach miast i tam wszystko żyję. 

Są otwarte sklepy, kawiarnie, kina i jest dużo samochód na ulicach. 

Gdzie tam jest konflikt i bombardowania miast? 

Gdyby tak było, to miasta te by nie funkcjonowały, a wszystko byłoby tam pozamykane. 

Poza tym, obecnie tam siedzi człowiek, który nielegalnie już pełni funkcje prezydenta, bo się zakończyła jego kadencja i on powinien ustąpić z tej funkcji, zgodnie z Konstytucją i prawem, a nie robi tego, bo jemu jest wygodnie sobie siedzieć na: dobrze, płatnej posadzie najwyższego w państwie. 

Ukraina, to państwo: bandyckie, przestępcze, mocno skorumpowane do cna... 

Nic dobrego w tym kraju nie ma i tam jest dużo gorzej niż w Polsce. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy
Dnia 9.08.2024 o 01:43, alan napisał:

Ukraina to część wpływów Rosji, przynajmniej tak oficjalnie. Gdyby nie odgrywali z Zelenskim bohaterów to mieli by namiestnika z Moskwy, niezniszczony kraj, 40mln społeczeństwo i dawne granice. Jak jesteś cienki bolek to nie prężysz muskułów tylko się dogadujesz, by zachować naród. Zelenskiemu o naród nie chodzi bo to Rosyjski żyd, który do niedawna nawet nie potrafił mówić w języku ojczystym. Od samego początku widać, że to jest ustawka tylko kosztem niewinnych ludzi i ich nieszczęść. Ta wojna to jeden z etapów tworzenia nowego świata bez państw, granic, wolności itp. Babiarz w telewizoni powiedział wam co będzie.

Akurat to trochę prawda co piszesz. 

My nie wiemy tak do końca, jak jest na Ukrainie... 

Media w tej sprawie nie pokazują wszystkiego i nie będą pokazywały wszystkiego. 

Ja także uważam, przynajmniej po części, że: to mogło być "ustawione" przez samą Ukrainą i Rosję, a nawet na to by wskazywało to, że: Ukraina jeszcze przed rozpoczęciem tego konfliktu się przygotowywała do tego. 

Skąd niby jeszcze przed wojną taka, ewakuacja Kijowa, a także całej prawie Ukrainy do Polski i nie tylko do Polski? 

To jasne, że Kijów się do tego, razem z Zachodem i Polską jeszcze ileś czasu wcześniej przygotował. 

Czyli, Kijów chciał wojny z Rosją, skoro na to się zgodził? Mógł się na to nie godzić i nie mieliby u siebie żadnej wojny, ale tu chodzi, jak zawsze o: interesy polityczne, o dużą kasę, bo Ukraina miała i ma teraz "sponsorów" zagranicznych. 

Na "wojnie" zarabia się dużą kasę. Są to duże zyski, a to zawsze pewnym politykom będzie pasowało. 

Nie tylko na Ukrainie tak było. 

Także, pewnie i Rosja to wykorzystuje dla korzyści politycznej, ale i robi to Zachód. 

My nie znamy całej prawdy i sytuacji o wojnie w tym kraju. 

Bo: konflikt zbrojny nie toczy się na terenie całej Ukrainy, czy na większości terenie Ukrainy, a tylko na małym odcinku Donbasu. 

I tak było od 2014 roku też. 

Od tamtego roku walki były jedynie w Donbasie ( i to pewnie nie w każdym miejscu Donbasu, bo to zależy gdzie był front walki ), no a na większości terenie Ukrainy nie było żadnej wojny. 

Ludzie na Ukrainie normalnie żyli, pracowali, chodzili po ulicach i było wszystko otwarte. 

Tak jest też i teraz, gdzie sam widziałem na kanałach YOUTUBE, jak Ukraińcy, a nawet Polacy, którzy podróżują na Ukrainę, do Kijowa pokazują życie miast ukraińskich ( bo to nie tylko Kijów ), gdzie tam żadnej wojny nie widać. 

Wszystko jest otwarte, ludzie tłumnie chodzą po ulicach i jeżdżą samochody po ulicach. 

Cała ta, "propaganda" wojenna na Ukrainie, którą Zachód z Polską i Ukrainą stosują ma wmawiać odbiorcom polskim i zachodnim "jaką to... wojnę ma Ukrainą... Jakie tam mają zniszczenia... Jakie cierpienia... ". 

A wcale tak nie jest w rzeczywistości i nigdy nie było. 

Owszem, konflikt zbrojny był od 2014 roku, do teraz, ale tylko w samym Donbasie, i to nie wszędzie tam. 

Poza tym jest to i był: konflikt zbrojny, ograniczony i wcale nie na jakąś... pełną skalę, jak to wmawiają media polskie, propagandowo, żeby odbiorcy w Polsce w to wszystko wierzyli. 

Ja słucham mądrych ekspertów politycznych, geopolitycznych i od spraw międzynarodowych, którzy mówią i pokazują rzeczywistą prawdę, jaka jest i była sytuacja na Ukrainie. 

I takich ludzi trzeba słuchać, co mają do powiedzenia, a nie jakichś "idiotów", psudo ekspertów, którzy wcale nie mają o tym wierzy, a wypowiadają się i wymądrzają. 

Takich nie brakuję w Polsce, którzy dają sobie jakieś prawo do: wypowiedzi na temat o Ukrainie, Rosji i wojnie, gdzie to przekłamują, przeinaczają i nie mają wiedzy dobrej. 

Ja takich ludzi w ogóle nie słucham w sieci, ani w telewizji. 

Jeżeli ktoś chce, to niech sobie słucha takich ludzi. 

 

Każdy, zbrojny konflikt, lokalny, domowy jest w czyimś interesie, nie tylko politycznym. 

Poza tym, Ukraina zawsze może "przejść na stronę Rosji", wystawić Polskę i cały Zachód i zacznie współpracować z Rosją. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan
Dnia 3.11.2024 o 23:07, Miejscowy napisał:

Akurat to trochę prawda co piszesz. 

My nie wiemy tak do końca, jak jest na Ukrainie... 

Media w tej sprawie nie pokazują wszystkiego i nie będą pokazywały wszystkiego. 

Ja także uważam, przynajmniej po części, że: to mogło być "ustawione" przez samą Ukrainą i Rosję, a nawet na to by wskazywało to, że: Ukraina jeszcze przed rozpoczęciem tego konfliktu się przygotowywała do tego. 

Skąd niby jeszcze przed wojną taka, ewakuacja Kijowa, a także całej prawie Ukrainy do Polski i nie tylko do Polski? 

To jasne, że Kijów się do tego, razem z Zachodem i Polską jeszcze ileś czasu wcześniej przygotował. 

Czyli, Kijów chciał wojny z Rosją, skoro na to się zgodził? Mógł się na to nie godzić i nie mieliby u siebie żadnej wojny, ale tu chodzi, jak zawsze o: interesy polityczne, o dużą kasę, bo Ukraina miała i ma teraz "sponsorów" zagranicznych. 

Na "wojnie" zarabia się dużą kasę. Są to duże zyski, a to zawsze pewnym politykom będzie pasowało. 

Nie tylko na Ukrainie tak było. 

Także, pewnie i Rosja to wykorzystuje dla korzyści politycznej, ale i robi to Zachód. 

My nie znamy całej prawdy i sytuacji o wojnie w tym kraju. 

Bo: konflikt zbrojny nie toczy się na terenie całej Ukrainy, czy na większości terenie Ukrainy, a tylko na małym odcinku Donbasu. 

I tak było od 2014 roku też. 

Od tamtego roku walki były jedynie w Donbasie ( i to pewnie nie w każdym miejscu Donbasu, bo to zależy gdzie był front walki ), no a na większości terenie Ukrainy nie było żadnej wojny. 

Ludzie na Ukrainie normalnie żyli, pracowali, chodzili po ulicach i było wszystko otwarte. 

Tak jest też i teraz, gdzie sam widziałem na kanałach YOUTUBE, jak Ukraińcy, a nawet Polacy, którzy podróżują na Ukrainę, do Kijowa pokazują życie miast ukraińskich ( bo to nie tylko Kijów ), gdzie tam żadnej wojny nie widać. 

Wszystko jest otwarte, ludzie tłumnie chodzą po ulicach i jeżdżą samochody po ulicach. 

Cała ta, "propaganda" wojenna na Ukrainie, którą Zachód z Polską i Ukrainą stosują ma wmawiać odbiorcom polskim i zachodnim "jaką to... wojnę ma Ukrainą... Jakie tam mają zniszczenia... Jakie cierpienia... ". 

A wcale tak nie jest w rzeczywistości i nigdy nie było. 

Owszem, konflikt zbrojny był od 2014 roku, do teraz, ale tylko w samym Donbasie, i to nie wszędzie tam. 

Poza tym jest to i był: konflikt zbrojny, ograniczony i wcale nie na jakąś... pełną skalę, jak to wmawiają media polskie, propagandowo, żeby odbiorcy w Polsce w to wszystko wierzyli. 

Ja słucham mądrych ekspertów politycznych, geopolitycznych i od spraw międzynarodowych, którzy mówią i pokazują rzeczywistą prawdę, jaka jest i była sytuacja na Ukrainie. 

I takich ludzi trzeba słuchać, co mają do powiedzenia, a nie jakichś "idiotów", psudo ekspertów, którzy wcale nie mają o tym wierzy, a wypowiadają się i wymądrzają. 

Takich nie brakuję w Polsce, którzy dają sobie jakieś prawo do: wypowiedzi na temat o Ukrainie, Rosji i wojnie, gdzie to przekłamują, przeinaczają i nie mają wiedzy dobrej. 

Ja takich ludzi w ogóle nie słucham w sieci, ani w telewizji. 

Jeżeli ktoś chce, to niech sobie słucha takich ludzi. 

 

Każdy, zbrojny konflikt, lokalny, domowy jest w czyimś interesie, nie tylko politycznym. 

Poza tym, Ukraina zawsze może "przejść na stronę Rosji", wystawić Polskę i cały Zachód i zacznie współpracować z Rosją. 

 

 

Ustawka jest znacznie wyżej. Prezydenci to sterowane marionetki.

Zobacz jaki obecny świat militarny ma możliwości technologiczne, przykładowo: już od kilku lat są w stanie dzięki satelitą szpiegowskim śledzić pozycję pojedynczych osób przez 7 dni w tygodniu 24h na dobę i jest to na pewno trudniejsze niż śledzenie grupy ludzi, czyli powiedzmy oddziału wojska. Sami nas o tym informują w wiadomościach. Chodzi przykładowo o likwidację przywódców ugrupowań terrorystycznych, których dokonują na ulicach miast, w innych państwach dzięki dronom. Dronom, które są naprowadzane przez satelitarne systemy szpiegowskie. Robią to już od kilku lat.

A na Ukrze ostatnio afera, bo google na swoich mapach  nie zamazało pozycji ich wojsk i Rosjanie teraz niby wiedzą gdzie są oddziały Ukraińskie.

Mam rozumieć, że google ma satelity szpiegowskie, a Rosja te co miała to co? zgubiła, czy zapomniała, że je ma?. Rosja gdyby chciała to jest w stanie śledzić w czasie rzeczywistym mrówkę na drodze, ale z jakiegoś powodu nie śledzi oddziałów wojsk Ukraińskich. Z jakiego? i dla czego?

Jeżeli nie korzystasz z systemów szpiegowskich jakie masz to jest jakiś tego powód. Powód prosty, ktoś za plecami pociąga za sznurki i mówi, co ma robić nie tylko Rosja, czy Ukraina ale także Stany. Bo identyczne systemu satelitarnego śledzenia mają także Stany i gdyby chamiały to mogłyby już dawno temu Putina zlikwidować.

I co ciekawe już kilka lat temu drony mogły być nakierowywane przez satelity, a obecnie mamy niby cofniecie się w rozwoju i amatorskie chińskie drony są naprowadzane przez ludzi za pomocą dupnych chińskich kamer jakie się na nich znajdują. Mówimy o dronach, które mają zasięg ledwie kilkunastu kilometrów. W tym czasie te profesjonalne woskowe, które mogą utrzymywać się w powietrzu przez nawet dobę czekają na lepsze czasy.

To jeden z wielu przykładów, że konflikty na ziemi to tylko narzędzie, ale nie w rękach państw tylko konkretnej grupy ludzi, która na tyłach gdzieś w gabinetach cieni ustala strategię naszego życia i rozwiązania jakie sami wybierzemy dzięki tzw. demokratycznym wyborom.

Od samego początku mówię, że ta wojna jest dziwna, prowadzona źle, wręcz gorzej niż amatorsko. i nie jest to dla tego że Rosjanie to idioci, a Ukraińcy to dzielny i mądry naród, który od dwóch lat osiąga same sukcesy bo jest zmotywowany i tym podobne brednie. Nic nie jest bez przyczyny.

Rosjanie gdyby im pozwolono to Zeleńskiego dawno temu, by zlikwidowali, bez wysyłania jednego żołnierza na front. Mają satelity szpiegowskie, a Ukry nie. I żeby było ciekawiej to Zeleński jest Rosjaninem.

Podsumowując: mamy przedstawiany obraz prymitywnej wojny, która trwa już ponad dwa lata, a sprzęt, który mógłby ją zakończyć jednego dnia jest niewykorzystywany, leży w magazynie i się kurzy lub lata bez sensu nad naszymi głowami, jeżeli mówimy o satelitach. Kto w to wierzy?, Pieprzna. Widziałem, że popełniła znowu jakiś wpis. Ludzie myślcie, bo zrobią wam w końcu kuku i będzie płacz i zgrzytanie zębów.

 

Ps. Kto wie, dla czego Duda, Sikorski i Hołownia nie siedzą jeszcze w pierdlu za podżeganie do wojny napastniczej? Podpowiedź: Z tych samych powodów, dla czego wojna na Ukrainie tak wygląda.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan
Dnia 3.11.2024 o 23:20, Pieprzna napisał:

A ten znowu pierdzieli te swoje kocopoły.

 

Masz rację jak pierdzielę, to kobiety krzyczą, ale mylisz się, że dzięki kocopołom. Chyba, że u was tak się na to mówi. Człowiek całe życie się uczy, skąd ja wiem jak się mówi na twoje instrumenty pokładowe. Szybkie pytanie! Sprawne?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 697
    • Postów
      260 886
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
      Klasykami Waść poleciał to może i ja poszperam w pamięci ?     Dużo roboty jeszcze dzisiaj przede mną, to sobie uprzyjemnię trochę czas.      Ale najpierw kilka świeżynek        
    • Niekulturalny
      "Drzewa i ich powiązania" (Trees and Other Entanglements) - film dokumentalny w reżyserii Irene Taylor. Wygląda jak nakręcony na zlecenie firmy trudniącej się wyrębem drzew i ocieplaniem wizerunku właściciela, jednak nie jest typową propagandą. Może być impulsem do zastanowienia nad ideą panowania człowieka nad naturą i światem, w którym żyje. Ukazuje techniki, jakimi człowiek posługuje się, by czuć się lepiej w tej roli. Jedną z tych technik jest sztuka. W tym przypadku sztuka bonsai. Mistrzowie bonsai kochają swoje "dzieła", nawet któryś przyznaje, że jego stosunek do jego drzewek jest intymny. Wzrusza się i szczyci opieką. Nawet nie zauważając przy tym, że jest to tworzenie na kanwie "cierpienia", zmuszania organizmu do życia w bardzo okrojonych warunkach. Tak, by hamować jego wzrost. Sztuka nie jest jedyną zasłoną. Możemy się przyjrzeć przywiązaniu konkretnych ludzi do drzew. Powiązaniu ich wspomnieniami z  życiem ludzi posiadających lub uprawiających jakiś kawałek ziemi.  Jest też trochę o fotografii. O zachowywaniu pamięci o konkretnych drzewach, które przeżyły szmat czasu, aż nadszedł ich kres i ich potęga pozostaje już jedynie na papierze. Gra sentymentu, wzniosłych uczuć i... nieobecność żalu na widok wyrębu. "Kiedyś powiedziałem, że drzewa są rośliną uprawną i miałem rację" - to cytat z amerykańskiego przedsiębiorcy branży drzewnej. Warto obejrzeć. Nie jest to atak na przemysł i po komentarzach na Filmweb widać, że ten film może też wzruszać. 
    • la primavera
      Długo trzeba było czekać na Twoją refleksję o filmie.  Miło,  że w końcu pojawiła się.  Swojej nie dodam,  bo widziałam tylko kawałek  i nie zaciekawił mnie. A Monia nie chciała dokończyć  😉   Życie 🙂   Słuchałam rozmowy z Romanem Rogowieckim, który zachwalał serial  ,,Jedyna" o szczęśliwym świecie, który tym szczęściem.tłamsi. I o tych kilku,którzy chcą powrotu normalności. Seriale oglądam rzadko, ale może ten warto będzie obejrzeć.    
    • la primavera
      ,,Amundsen " z 2019 r Film przedstawia  Roalda Amundsena- zdobywcę bieguna południowego, brata, kochanka, kapitana, Norwega. Poznajemy go w tych wszystkich rolach, bo film nie opowiada o tej jednej słynnej wyprawie ale obejmuje większa część jego życia  i do głosu dochodzą ludzie z jego otoczenia i jego bliscy, np brat Leon, który  długo trwał przy nim, wspierał i finansował jego wyprawy. Dzięki temu mamy obraz Amundsena nie tylko zdobywcy ale i człowieka,  ze wszystkimi jego wadami, z trudnym charakterem,  bez empatii, skupionego na sobie. Ale czy człowiek, który dociera tam, gdzie innych jeszcze nie bylo, może byc pozbawiony cech przywódczych,  wręcz autorytarnych? Wybujałe ego, które pchało go w tym wyścigu o palmę bycia pierwszym człowiekiem na biegunie,  nie odebrało mu jasności oceny sytuacji, dzięki czemu podejmowal właściwe decyzje podczas wyprawy,  którą solidnie przygotował, skupiając się na współdziałaniu  z naturą  a nie pokonywaniu jej.  Mnie film zaciekawił, spodobał mi się -surowe kino, chlodni bohaterowie, śnieg i mróz. I Pål Sverre Valheim Hagen jako Amundsen
    • Ups...
      Nie wiem, jak to się stało, że napisałem "żeczy"  Może to też jest istotne przy tym opisie filmu? W jakimś sensie wszystko ma znaczenie. Również to, że reżyser, zgodnie z zapowiedzią, nie nakręcił potem nic nowego. Jakieś takie stopienie życia z refleksją. Życie tzw. realne przemieszane z ideą, fantazją, uczuciem i jego zanikaniem. Doskonałość chyba nie istnieje. Pojawiają się błędy i potknięcia. Upadki i bezsilność. Jak u F. Nietzsche.
    • Trop Gloter
      16 lutego 1900 r. trzy państwa (USA, Wielka Brytania i Niemcy) podpisały układ o oddaniu zachodniej części archipelagu Samoa (wyspy Upolu i Savaiʻi) pod zwierzchnictwo Niemiec. Była to ostatnia kolonialna zdobycz Niemiec. Niemieckie zwierzchnictwo nad tą częścią archipelagu zakończyło się po 14 latach, gdy wspomniane wyspy zajęła armia Nowej Zelandii.
    • Koń turyński.
      Już trochę czasu minęło od obejrzenia tego filmu. Podchodziłem do niego z ostrożnością powodowaną przez te opinie krytyków o arcydziele. Obawiałem się rozczarowania. I włączyłem film wtedy, gdy odsunąłem na bok te super recenzje. Podszedłem do zwykłego filmu. Spodobał mi się bardzo. Jest prosty, ale nie jednoznaczny. Niby film o schyłku życia... a jednak nie. W filmie nie ma ani jednej sceny śmierci. Nawet choroba nie jest wspomniana. I tak dużo żeczy ma znaczenie. Tytuł filmu i marginalna ilość miejsca poświęcona tytułowemu bohaterowi. To celowy zabieg, wg mnie. Bo jest to film o ociosanych emocjach. O empatii, której nie daje się prawa zabierania głosu i może tylko szeptać, tak, by nie wybić się ponad twarde reguły prostego, normalnego, nieczułego życia. W pewnym momencie można zauważyć nawet, że dla gospodarza ważniejsze jest zabranie palinki (alkohol), niż troska o konia. A chyba nie jest ten gospodarz alkoholikiem. Po prostu ma zwyczaj wypicia kieliszka jakby na rozgrzewkę. Zauważyłem dwa techniczne niedociągnięcia. Jakby uproszczenia. Jedno - gdy córka chce zaczerpnąć wodę ze studni. Wrzuca drewniane wiadro do studni i natychmiast wyciąga. Wyciąga pełne wiadro. Tak szybko by się ono jednak nie napełniło. Jest to więc jakiś skrót. Uproszczenie. Druga sytuacja to rozpalenie ognia w piecu. Kobieta włożyła drewno, podpaliła je zapałką i ogień od razu zaczął buchać. Jakby to było wcześniej polane łatwopalną cieczą. Film jest dość długi, ale po końcowej scenie miałem poczucie, że chciałbym, żeby trwał dalej. Wtopiłem się w jego nastrój. Myślę, że można go oglądać wiele razy. I za każdym razem przeżyć go inaczej. Teraz, po tym pierwszym obejrzeniu, jest to dla mnie film o ociosanych emocjach. O emocjonalnym zniewoleniu życiem. I niezdolności do ucieczki. Wyrwania się z tego, co oczywiste i od wieków praktykowane.
    • Gość w kość
      a skąd!   ... aczkolwiek ograniczam🤨
    • Gość w kość
    • KapitanJackSparrow
      😁
    • Dana
    • Gregor
      Lnyavska
    • xxx
      Niepowtarzalny
    • KapitanJackSparrow
      Z CYKLU FAJNY FILM OBEJRZALEH Ołowiane dzieci reż. Macieja Pieprzycy. Serial na (N reklama x 😄). Wyśmienity moim skromnym zdaniem. Myślę, że warto zapamiętać nazwisko tego reżysera, bo liczę na kolejne, równie dobre filmy w jego wykonaniu — takie, które na stałe zapiszą się w jego filmografii i w naszych głowach, podobnie jak omawiany poniżej, nie bójmy się tego slowa- klasyk gatunku. Pan Maciej najwyraźniej przekuł doświadczenie zdobyte przy filmie ,,Jestem mordercą",  bo stworzył nam wybitne widowisko osadzone w rzeczywistości socrealizmu stosowanego. Naprawdę,  starałem się złapać jakiś detal niezgodności w scenografii, czy w kostiumach, czy w zachowaniach ludzi. Wszystko perfekcyjne przeniesione z epoki lat siedemdziesiątych, w tym mentalność i logika myślenia. Reżyser jakby za sprawą wehikułu czasu przenosi nas o 50 lat wstecz w historię, która porusza, wzrusza, ale na pewno nie pozostawia nikogo obojętnym. Naprawdę jestem w szoku, że mamy / niestety mieliśmy taką bohaterkę  jak pani doktor Jolanta Wadowska-Król. I że dopiero za sprawą tego filmu, o niej usłyszałem, o jej dokonaniach, heroizmie i niespotykanej w tamtych czasach odwadze. Ślaska Akademia Medyczna dopiero w 2023 uhonorowała ją doktorem honoris causa. Miło, że przyszła refleksja po latach, refleksja nad krzywdą  wyrządzoną kiedyś tej pani i to przez naukowców. Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że Akademia nie robiła chyba tego zbyt gorliwie i chętnie, bo zajęło im to blisko 35 lat , aby naprawić swój błąd. Liczę też, że były to ich czyste intencje, a nie z powodem była ekipa filmowa,  która zbierała materiał na film.  Właśnie, film.  W rolę głównej  bohaterki wcieliła się moja ulubienica Joanna Kulig.Ha! Jeśli do tej pory czytelniku tej recenzji nie przekonałem cię do tego filmu to niech zabrzmi to,  że nawet okazały biust tej pani,   nie był w stanie mnie rozproszyć w pochłanianiu odcinka serialu za odcinkiem. Ale co tam pani Joanna ...w serialu  tłoczy się od pełnokrwistych postaci drugoplanowych, że nie w sposób ich wszystkich tu wyróżnić.  Tematem filmu, powiem  krótko  jest ołowica dzieci na Śląsku w pobliżu huty Szopienice.  Szybko się okazuje, że  proste dziś wydawałoby się problemy,  zataczają w tamtych czasach absurdalne kręgi zdarzeń.  Dla przeciwwagi realiów życia ówczesnych robotników i ich rodzin , częstowani jesteśmy archiwalnymi kronikami filmowymi która w tamtych czasach była powszechnym  narzędziem do siania patosowej propagandy. Ten zabieg jeszcze mocniej wciska nas i przenosi do roku 1974.  Zgrzeszyłbym gdybym nie zatrzymał się na chwilę nad muzyką, która rozbrzmiewa i cieszy ucho...Breakaut, Jantar.. Grechuta.  Więcej o filmie nie będzie, nie chcę spojlerować i psuć komuś widowisko. Po prostu jest to pozycja obowiązkowa. Ciekaw jestem też odbioru filmu  przez pokolenie Z. No jeśli w ogóle to obejrzą 😅🤣. Dla mnie smaczne kino, które porusza ciekawy problem który nierzadko możemy jeszcze po dziś dzień obserwować, gloryfikuje zmarłą niedawno panią doktor. Bohaterkę przez duże B. Gorąco polecam.    
    • Gregor
      Derywowanie 
    • Nafto Chłopiec
      Ja pier...dopiero dzisiaj się zorientowałem, że w tym mieście są dwa kluby piłkarskie które w dodatku...grają dzisiaj mecz ze sobą 🤦😡
    • Pieprzna
    • Pieprzna
      Ostatnio byłam tak zawiedziona gdy sąsiad kawaler pokazywał mieszkanie po remoncie 😄
    • Vitalinka
      Aj tam ręczników nigdy nie za wiele, a to są ręczniczki😊 poza tym ja piszę, że JA bym kupiła, a Ty akurat wolisz breloczki i ok🙂
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...