Skocz do zawartości


Zaloguj się, aby obserwować  
Dionizy

Zastanawiam się.

Polecane posty

Dionizy

Zastanawiam sie  w odniesieniu do ostatnich wydarzeń w Turcji i Syrii czyli do potężnego trzęsienia ziemi i potwornej śmierci tysięcy ludzi Czy to Bóg stworzył ten świat a może Diabeł? Bo przecież gdyby to było dzieło Wielkiego stwórcy i konstruktora nie byłoby takich zjawisk jak trzęsienia ziemi, tsunami, Nie byłoby żadnych katastrof. Podsumowując To kto jest tym stworzycielem? A może zwyczajnie nie ma żadnego?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


syn fubu

Nie ma żadnego boga, jest tylko mądrość która jest darem. Wyobraź sobie że w tej Turcji czuby nadal kiwają się na dywaniku do allaha

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Matylda

W takich momentach kiedy w jednym momencie ginie tysiące ludzkich istnień lub zło zdaje się dominować nad światem, zapewne wielu zadaje sobie to pytanie.

Myślę, że jeśli śmierć jest końcem wszystkiego to nigdy nie poznamy odpowiedzi. Zło w kontekście złych czynów można wyjaśnić tym, że człowiek otrzymał wolną wolę dlatego krzywdzi innych. Gdyby Bóg interweniował to znaczy, że ograniczałyby nasza wolę. Zatem można próbować w taki sposób wytłumaczyć działania wojenne, zamachy. Natomiast dlaczego dopuszcza do takich tragedii jaka maiała ostatnio miejsce w Turcji i Syrii? Nie wiem. Też szukam odpowiedzi.  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
15 godzin temu, Matylda napisał:

Też szukam odpowiedzi.  

No ale widzisz i na pewno znasz z Genesis rytuał stworzenia Ziemi i kosmosu. Zwierząt i w końcu ludzi.  To wszystko sprawił Jahwe. No a teraz popatrz na strukturę tej Ziemi. Konstrukcję. Złożona z kilku plyt  kontynentalnych , pełna zawiłości tektonicznych Czasem jedna płyta wsuwa się pod drugą no i trzęsie sie ziemia, rozsypują domy, giną ludzie. Jeśli taka ziemię Ktoś stworzył to kiepski z Niego konstruktor i zwyczajnie ziemia nie jest dobrym i bezpiecznym miejscem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
fizyk
19 godzin temu, Matylda napisał:

W takich momentach kiedy w jednym momencie ginie tysiące ludzkich istnień lub zło zdaje się dominować nad światem, zapewne wielu zadaje sobie to pytanie.

Myślę, że jeśli śmierć jest końcem wszystkiego to nigdy nie poznamy odpowiedzi. Zło w kontekście złych czynów można wyjaśnić tym, że człowiek otrzymał wolną wolę dlatego krzywdzi innych. Gdyby Bóg interweniował to znaczy, że ograniczałyby nasza wolę. Zatem można próbować w taki sposób wytłumaczyć działania wojenne, zamachy. Natomiast dlaczego dopuszcza do takich tragedii jaka maiała ostatnio miejsce w Turcji i Syrii? Nie wiem. Też szukam odpowiedzi.  

Ciekawe jak naukowy ateizm wytłumaczy się z grzechu zaniechanie i niepowiadomienia  społeczeństwa z wynikami alarmujących wykresów  lokalnych sejsmografów jakie zostały  utrwalone w zapisach wielu punktach pomiarowych ?

Czy nie wprowadzenie stanu zagrożenia i brak ewakuacji ludności cywilnej to też wina Boga ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Matylda
6 godzin temu, Dionizy napisał:

No ale widzisz i na pewno znasz z Genesis rytuał stworzenia Ziemi i kosmosu. Zwierząt i w końcu ludzi.  To wszystko sprawił Jahwe. No a teraz popatrz na strukturę tej Ziemi. Konstrukcję. Złożona z kilku plyt  kontynentalnych , pełna zawiłości tektonicznych Czasem jedna płyta wsuwa się pod drugą no i trzęsie sie ziemia, rozsypują domy, giną ludzie. Jeśli taka ziemię Ktoś stworzył to kiepski z Niego konstruktor i zwyczajnie ziemia nie jest dobrym i bezpiecznym miejscem

Może ingerencja człowieka w środowisko naturalne powoduje takie zmiany. Wiem, że w przypadku płyt tektonicznych wydaje się to niemożliwe, ale może jednak? Bardziej zastanawia mnie fakt, że przy obecnej technologii nie da się przewidzieć takiej wielkiej i niszczącej katastrofy.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Matylda
1 godzinę temu, fizyk napisał:

Ciekawe jak naukowy ateizm wytłumaczy się z grzechu zaniechanie i niepowiadomienia  społeczeństwa z wynikami alarmujących wykresów  lokalnych sejsmografów jakie zostały  utrwalone w zapisach wielu punktach pomiarowych ?

Czy nie wprowadzenie stanu zagrożenia i brak ewakuacji ludności cywilnej to też wina Boga ?

Dobre pytanie. Ten temat na razie jest pomijany w mediach. Na pierwszym planie jest teraz pomoc i obrazy zniszczeń. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu
22 godziny temu, Matylda napisał:

 Natomiast dlaczego dopuszcza do takich tragedii jaka maiała ostatnio miejsce w Turcji i Syrii? Nie wiem. Też szukam odpowiedzi.  

 

Odpowiedź jest banalnie prosta ale niemal nikt nie chce przyjąć jej do świadomości. To dla siły wyższej rozrywka. Jeżeli człowiek jest na podobieństwo boga stworzony to również pragnie rozrywki - tej krwawej również. Tak jest od tysięcy lat od walk gladiatorów, gilotyn aż do wynalazku telewizji i różnych poronionych filmów ale człowiek jako gatunek potrzebuje obcowania ze śmiercią i jest to dla niego naturalne. Nawet taka delikatna ogrodniczka obcuje ze śmiercią i przemijaniem wśród swoich kwiatów - one więdną, gniją. Ktoś innych potrzebuje filmów gore, również i siła wyższa potrzebuje swojej telewizji bo się patrzy na ludzi.

Edytowano przez syn fubu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Matylda
20 minut temu, syn fubu napisał:

 

Odpowiedź jest banalnie prosta ale niemal nikt nie chce przyjąć jej do świadomości. To dla siły wyższej rozrywka. Jeżeli człowiek jest na podobieństwo boga stworzony to również pragnie rozrywki - tej krwawej również. Tak jest od tysięcy lat od walk gladiatorów, gilotyn aż do wynalazku telewizji i różnych poronionych filmów ale człowiek jako gatunek potrzebuje obcowania ze śmiercią i jest to dla niego naturalne. Nawet taka delikatna ogrodniczka obcuje ze śmiercią i przemijaniem wśród swoich kwiatów - one więdną, gniją. Ktoś innych potrzebuje filmów gore, również i siła wyższa potrzebuje swojej telewizji bo się patrzy na ludzi.

Jeśli jest facetem to faktycznie może lubić krwawe walki i czerpać z nich przyjemność xD Natomiast moja delikatna natura jak i zapewnie większości kobiet nie pozwala chłonąć zbyt wielu takich obrazów. Zatem gdyby świat był dziełem kobiety zapewne lepiej by się nam żyło, nie sądzisz? :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu
23 minuty temu, Matylda napisał:

Jeśli jest facetem to faktycznie może lubić krwawe walki i czerpać z nich przyjemność xD Natomiast moja delikatna natura jak i zapewnie większości kobiet nie pozwala chłonąć zbyt wielu takich obrazów. Zatem gdyby świat był dziełem kobiety zapewne lepiej by się nam żyło, nie sądzisz? :)

 

Kobiety nie są wcale delikatniejsze od facetów, niemniej są częściej łagodniejsze i subtelniejsze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nomada
Dnia 9.02.2023 o 18:25, Matylda napisał:

W takich momentach kiedy w jednym momencie ginie tysiące ludzkich istnień lub zło zdaje się dominować nad światem, zapewne wielu zadaje sobie to pytanie.

Myślę, że jeśli śmierć jest końcem wszystkiego to nigdy nie poznamy odpowiedzi. Zło w kontekście złych czynów można wyjaśnić tym, że człowiek otrzymał wolną wolę dlatego krzywdzi innych. Gdyby Bóg interweniował to znaczy, że ograniczałyby nasza wolę. Zatem można próbować w taki sposób wytłumaczyć działania wojenne, zamachy. Natomiast dlaczego dopuszcza do takich tragedii jaka maiała ostatnio miejsce w Turcji i Syrii? Nie wiem. Też szukam odpowiedzi.  

Myślę że odpowiedzialny za tą tragedię jest człowiek. Podobnie było z katastrofą w Fukuchimie. Jesteśmy najbardziej destrukcyjną ze wszystkich żyjących na Ziemi stworzeń. 

Nie mieszałabym do tego żadnego z Bogów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Matylda
15 minut temu, Nomada napisał:

Myślę że odpowiedzialny za tą tragedię jest człowiek. Podobnie było z katastrofą w Fukuchimie. Jesteśmy najbardziej destrukcyjną ze wszystkich żyjących na Ziemi stworzeń. 

Nie mieszałabym do tego żadnego z Bogów.

Łatwiej zwalić winę na kogoś, kto się nie obroni. Dziwnie to brzmi w odniesieniu do Wszechmocnego Boga :D

Myślę, że najlepszą rzeczą jaką możemy robić w tym destrukcyjnym świecie, to być ludzkim w swoim otoczeniu. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
albatros
6 godzin temu, Matylda napisał:

Łatwiej zwalić winę na kogoś, kto się nie obroni. Dziwnie to brzmi w odniesieniu do Wszechmocnego Boga :D

Myślę, że najlepszą rzeczą jaką możemy robić w tym destrukcyjnym świecie, to być ludzkim w swoim otoczeniu. 

Niestety, ale bywanie ludzkim nie udaje się bez pomocy z nieba. Syndrom  "dobrego człowieka " wypacza relację z ludźmi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nomada
9 godzin temu, Matylda napisał:

Łatwiej zwalić winę na kogoś, kto się nie obroni. Dziwnie to brzmi w odniesieniu do Wszechmocnego Boga :D

Myślę, że najlepszą rzeczą jaką możemy robić w tym destrukcyjnym świecie, to być ludzkim w swoim otoczeniu. 

Wiara bierze się z przekonań. Wybacz ale mam inne. Nawet jeśli ktoś nas stworzył to nie wydaje mi się by oczekiwał poklasku. A ludzie wierzą w niebo i piekło bo to nadaje sens ich życiu. Chociaż w obecnych czasach nikt nie da sobie przebić boku to jednak ubierają koronę cierniową dla niepoznaki i swoje błędy życiowe i przewinienia przypisują wymyślonemu szatanowi. A to tylko przerośnięte ego które za płaszczykiem wiary chowa swą naturę. Człowiek nie rodzi się ani dobry ani zły. Na to jakim staje się w dorosłym życiu wpływa wiele czynników a w szczególności jego podatność na sugestię. To oczywiście tylko moje zdanie oparte na obserwacji.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość
1 godzinę temu, Nomada napisał:

jego podatność na sugestię.

sugestię sztana?😬

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Horche
Dnia 11.02.2023 o 18:37, Nomada napisał:

Wiara bierze się z przekonań. Wybacz ale mam inne. Nawet jeśli ktoś nas stworzył to nie wydaje mi się by oczekiwał poklasku. A ludzie wierzą w niebo i piekło bo to nadaje sens ich życiu. Chociaż w obecnych czasach nikt nie da sobie przebić boku to jednak ubierają koronę cierniową dla niepoznaki i swoje błędy życiowe i przewinienia przypisują wymyślonemu szatanowi. A to tylko przerośnięte ego które za płaszczykiem Tu wiary chowa swą naturę. Człowiek nie rodzi się ani dobry ani zły. Na to jakim staje się w dorosłym życiu wpływa wiele czynników a w szczególności jego podatność na sugestię. To oczywiście tylko moje zdanie oparte na obserwacji.

 

Tu akurat nie masz racji, otóż Bóg oczekuję poklasku. Dziwne to, bo bezmiar nieszczęść jaki jest obecnie na świecie mało kto przypisuję ludziom.

Natomiast poklask należy się się Bogu za mało dostrzegane  miliony szczęść jakimi co dzień obdarza swych wiernych na ziemi.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nomada
Dnia 11.02.2023 o 19:46, Gość w kość napisał:

sugestię sztana?😬

 a sztan to kto?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nomada
1 godzinę temu, Horche napisał:

 

Natomiast poklask należy się się Bogu za mało dostrzegane  miliony szczęść jakimi co dzień obdarza swych wiernych na ziemi.

 

Ilu by ich nie był chwała tym Bogom za każde małe szczęście.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gość
Dnia 10.02.2023 o 09:48, Dionizy napisał:

trzęsie sie ziemia, rozsypują domy, giną ludzie

W złym kierunku dryfujesz nieszczęśniku. Wszystkimi nieszczęściami obwiniasz Stwórcę, podczas gdy w Turcji aresztowano 134 osoby zaangażowane w budowę budynków, które zawaliły się podczas trzęsienia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Horche
14 godzin temu, Nomada napisał:

Ilu by ich nie był chwała tym Bogom za każde małe szczęście.

Mało dostrzegane jest tylko przez innych , natomiast osoba doznająca tego szczęścia jest zachwycona ale szuka niepotrzebnie u ludzi tego, co ją spotyka z góry, tj. z nieba.

Nauka to już w ogóle ma trudności z  przyznaniem tzw. cudu  w przypadku uzdrowienia całkowitego.
Medycy organizują jakieś konsylia i komisje lekarskie. Wolą prędzej przyznać , że pacjent wcale nie był chory.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nomada
9 godzin temu, Horche napisał:

Mało dostrzegane jest tylko przez innych , natomiast osoba doznająca tego szczęścia jest zachwycona ale szuka niepotrzebnie u ludzi tego, co ją spotyka z góry, tj. z nieba.

Nauka to już w ogóle ma trudności z  przyznaniem tzw. cudu  w przypadku uzdrowienia całkowitego.
Medycy organizują jakieś konsylia i komisje lekarskie. Wolą prędzej przyznać , że pacjent wcale nie był chory.

 

 

Zdefiniuj czym według Ciebie jest Szczęście.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Horche
17 godzin temu, Nomada napisał:

Zdefiniuj czym według Ciebie jest Szczęście.

Ty chyba przezywasz jakiś czas nihilizmu , który charakteryzuje się tym, że podstawowe pojęcia  trzeba na nowo definiować.

Kiedyś też tak miałem , ale trzeba się odwołać jak najszybciej do okresu  jak byłaś  dzieckiem w wieku szkolnym.  Wtedy wszystko było jasne,  Z tamtego okresu przetransportuj sobie wszystkie pojęcia takie jak nadzieja, serce , miłość i szczęście.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nomada
5 godzin temu, Horche napisał:

Ty chyba przezywasz jakiś czas nihilizmu , który charakteryzuje się tym, że podstawowe pojęcia  trzeba na nowo definiować.

Kiedyś też tak miałem , ale trzeba się odwołać jak najszybciej do okresu  jak byłaś  dzieckiem w wieku szkolnym.  Wtedy wszystko było jasne,  Z tamtego okresu przetransportuj sobie wszystkie pojęcia takie jak nadzieja, serce , miłość i szczęście.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Masz problem z odpowiedzią, czemu mnie to nie dziwi. 

Tabliczka czekolady to tylko złudzenie szczęścia. Gdy dorastamy i definicja szczęścia dorasta.

A teraz idź i dziecku które błaga o garść ryżu wytłumacz czym jest nadzieja i miłość.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Horche
21 godzin temu, Nomada napisał:

Masz problem z odpowiedzią, czemu mnie to nie dziwi. 

Tabliczka czekolady to tylko złudzenie szczęścia. Gdy dorastamy i definicja szczęścia dorasta.

A teraz idź i dziecku które błaga o garść ryżu wytłumacz czym jest nadzieja i miłość.

Opowiedziałem ci w twoim innym temacie, tutaj nie mogę już pisać.

Za każdym razem jak tu piszę , śni się w nocy niedźwiedź (brunatny), który ściga mnie w wiadomym celu. Jego zainteresowanie moją osobą nie podoba mi się.

Na innych forach też miałem podobne prześladowania , ale przeżyć we śnie to też jest  dla ważne.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gość
Dnia 9.02.2023 o 15:03, syn fubu napisał:

Nie ma żadnego boga, jest tylko mądrość która jest darem. Wyobraź sobie że w tej Turcji czuby nadal kiwają się na dywaniku do allaha

Zabawna jest ta Twoja mądrość ludowa🤣😂😁

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  





  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 736
    • Postów
      264 033
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      986
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    Kiziapl1999
    Najnowszy użytkownik
    Kiziapl1999
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Astafakasta
    • Nafto Chłopiec
      Drugi stadion zwiedzony, kupiona koszulka i breloczek 😁
    • Vitalinka nolog
      Tylko wziął narkozę i osłabił serce....te bijące za szybko, wykończone kawą.. I od tego są kobiety (Nafto ma) , by chronić mężczyzn przed głupimi pomysłami😑
    • Vitalinka nolog
      „Nie ma większej boleści, niżeli w nędzy przypominać sobie czas szczęśliwy” Dante Alighieri.😉
    • Vitalinka nolog
      Podpowiem Ci dwie dobre zasady życiowe:   1. Jak chcesz coś kupić,ale nie jesteś                 pewien: KUP, bo będziesz żałował 🙂 (no chyba, że jesteś jakimś zakupoholikiem to wtedy ta zasada Cię nie dotyczy🙃).   2. Jeżeli masz jakąkolwiek, choćby najmniejsza, wątpliwość co do jakości jedzenia (chociażby miało długa datę ważności, powinno być świeże, zostało podane w najdroższej restauracji itp.) WYRZUĆ/ NIE JEDZ 🙂
    • Vitalinka nolog
      On ogląda oczami wyobraźni...😄🙃 Te dołki Nomady i Twoje wydmy😜   Spoiler tylko dla KJS! Nikt inny nie czyta!    
    • Vitalinka nolog
      Pewnie,że może, jak i ojciec, szef, nauczyciel i ogólnie każdy człowiek. Od takich ludzi trzeba jak najszybciej uciekać.
    • Vitalinka nolog
      Spokojnie, nikt nie czuje do nikogo nienawiści, ani tym bardziej nie chce nikogo zabijać, to zwykła opinia i stwierdzenie faktu. Nie uda za tym nienawistne uczucia, gdyż jestem przeciw agresji i wojnom🙂
    • Vitalinka nolog
      Jak? Jak to z góry i z boku będzie widać... Przecież leży się poziomo, do wydmy będą nogi😄
    • Astafakasta
    • Astafakasta
      czasem matka może być tyranem chyba nawet
    • KapitanJackSparrow
      obroć ją do wydmy 🙃
    • KapitanJackSparrow
      sloneczne okulary?  plażing? 👋
    • Aco
    • LadyTiger
      Jakiego tyrana, chyba nie amerykańskiego 
    • Astafakasta
      To się nazywa zbiorowa odpowiedzialność. 
    • Vitalinka nolog
      O tamtej porze?😯 Piję teraz☺️ Drugą🤗 ☕☕ ...bo potrzebuję🙃     🙂
    • Vitalinka nolog
      Ale wtedy widać pupę🙃
    • KapitanJackSparrow
      schować...chyba ty 😁 i inne tobie podobne z wyłączeniem tzw desek 😁
    • Vitalinka nolog
      Życzę Ci aby tak było🙂❤️
    • Vitalinka nolog
      On cały jest paskudny🤢
    • Vitalinka nolog
      To są powstania, obrona konieczna przed oprawcą.
    • KapitanJackSparrow
      może powinnaś sporządzić notatkę z notatek aby się połapać 
    • george
      Kobieta z ałtajskiego kraju opisała co dane było jej zobaczyć podczas chwilowego odejścia po operacji: "... W pewnym momencie bardzo się dziwiłam, poczułam, że lecę na wysokości.  Znalazłam się nad moim miastem Barnułem,  a potem zrobiło się ciemno i ciężko. Trwało to długo. Tu pokazywano mi miejsca, gdzie niegdyś bywałam w młodości.  Na czym leciałam, nie wiem, na powietrzu czy na obłoku, wyjaśnić nie potrafię.  Dzień był pochmurny, potem zrobiło się jasno.  Doleciałam do jakiejś osady.  Zamiast ulicy była tam aleja,  ale dalej było widać piękne drzewa,  a na nich bardzo piękne liście różnych kolorów.  Między drzewami były nowiutkie domki, w których nikogo nie było, a na nich przepiękna trawa. Gdzie jestem? Gdzie ja przybyłam? Gdzie jestem? Gdzie ja przybyłam? . Kto tu mieszka ? A potem patrzę,  niedaleko idzie niewysoka,  piękna kobieta w długim białym odzieniu i złocistej pelerynie i w koronie, a za Nią chłopiec,  który rzewnie płacze i o coś ją prosi. Kiedy ona zbliżyła się do mnie, chłopiec upadł do jej nóg i znowu zaczął o coś ją prosić, lecz ja nic z tego nie rozumiałam.  Chciałam ją zapytać gdzie ja jestem? Ale ona podeszła do mnie, przystanęła, złożyła ręce na piersi i patrząc w niebo powiedziała: „ Boże gdzie ją umieścić ?”.  Ja zadrżałam mocno, gdyż zrozumiałam że umarłam, a dusza moja znajduje się w niebie, ciało zaś zostało na ziemi. Natychmiast pomyślałam, że mam dużo grzechów i przyjdzie mi za nie teraz odpowiedzieć. Widziałam jak ona Królowa doszła do dużych wrót, które składały się ze splotów warkoczy, o linii ukośnej, o niewypowiedzianej piękności.  Jasność od nich biła tak wielka, że trudno ją opisać. Podeszła do nich Królowa Niebios, a one same się otworzyły.  Weszła do środka, do jakiegoś ogrodu.  Ja zostałam w miejscu, gdzie stałam. Obok mnie stał Anioł, który nie pokazywał swojej twarzy.  A kiedy przyszła Królowa Niebios, powiedział Bóg do Niej: „Pokaż jej to miejsce”.  A wten czas podniosła ona  zasłonę czyśćca  i po lewej stronie zobaczyłam  przestrzeń pełną czarnych, osmolonych ludzi, podobnych do szkieletów. Była ich wielka niezliczona ilość. Bił od nich straszny smród.  Z ich wyschniętych gardeł, wydobywał się jęk proszący o picie,  lecz nie podaje im nikt ani kropli wody. Królowa Niebios wskazała na tych czarnych ludzi i powiedziała do mnie: „I u was w ziemskim raju jest droga Miłosierdzia.  Nawet ta woda której tak tu potrzebują.  Dawajcie ludziom jałmużnę, ile kto z was może, ze szczerego serca.    A u was jest też nie tylko dużo wody, ale wszelkich innych dostatków. Należy starać się wspomagać potrzebujących,  szczególnie tą wodą,  która może ugasić pragnienie niezliczonej rzeszy meczących się tu ludzi. Dobrodziejstwa tego, niewyczerpane zasoby zawierają znajdujące się u was morza i rzeki np. Jordanu.  Jak powiedział Pan Bóg w Ewangelii.  Jeśli kto poda szklankę wody spragnionemu w imię Moje, otrzyma nagrodę. "... I  znów  doznałam męczarni jeszcze większych niż te,  które widziałam na początku, gdyż poczułam to samo co cierpieli ci ludzie.... Wtedy ponownie zjawiła się Matka Bożą i zrobiło się jasno... Dusze zwróciły się ku Królowej Niebios: „Nie zostawiaj nas tu matko,  tyle się męczymy,  wody nie ma ani kropli, a  upał nieznośny”.  Płaczą gorzkimi łzami. " Matka Boża także płacze razem z nimi  i mówi: „Żyliście na ziemi i nie uznawaliście,  nie prosiliście pomocy,  nie kajaliście się zpowodu waszych niewierności,  nie modliliście się do Syna Mojego i do Boga.   A ja przecież nie mogę przekroczyć woli Ojca Niebieskiego ani jego sprawiedliwości i dlatego nie mogę wam tu pomóc i prosić za wami”. Potem zaczęłyśmy się podnosić. Ci, którzy byli w upale czyśćca , zaczęli głośno krzyczeć; „Nie zostawiaj nas Matko Boża!”. I znów nastąpiła ciemność , wyszłam z czyśca, stanełam na  platformie. Królowa Niebios tak samo złożyła ręce na piersiach i zawołała do Boga: „Jak mam z nią postąpić, gdzie dać?”. A Bóg odpowiedział: „Puść ją na ziemię ... " " ... Królowa powiedziała do mnie: „Stawaj prawą nogą i idź na przód, i idź tak do ostatniej. Zawsze prawą nogą na przód, a lewą przystawaj”. I tak szłam Matka Boża szła obok mnie. Gdy podeszłyśmy do ostatniej , za nią była przepaść.  Królowa Niebios mówi: „Spuszczaj prawą nogę, potem lewą”. Powiedziałam: „Boję się upaść”. Ona powiedziała: „Tak trzeba!” — „A czy się nie zabiję? ” – „Nie, nie zabijesz się”. I dała mi warkocz do prawej ręki. Wstrząsnęła – a ja poleciałam na ziemię... A kiedy dusza moja z powrotem weszła w ciało  w kostnicy – ja tego nie wiem,  tylko odczuwam bardzo zimno.  Mocno podciągnęłam kolana, przycisnęłam do łokci.  Otworzyłam oczy i wszyscy, pracownicy to zobaczyli  w kostnicy ze strachu uciekli. Widzę, że leżę na boku, a kiedy mnie kładli, to na byłam  plecach.  Gdy ci, którzy pozostali jeszcze w trupiarni zobaczyli, że leżę zgięta, przestraszyli się i też uciekli. Potem przyszli dwaj sanitariusze i dwóch lekarzy.  Zażądali oni, aby natychmiast przenieść mnie do sali szpitala. Zebrało się mnóstwo lekarzy, zaczęli ogrzewać moje ciało. Działo się to 23 lutego 1965 roku o godzinie 4.00. Na moim ciele było osiem szwów – trzy na piersiach, pozostałe na rękach i nogach.  Kiedy mnie rozgrzali, otworzyłam oczy i za dwie godziny zaczęłam mówić.  Stopniowo przychodziłam do siebie.  Odżywiano mnie sztucznie.   Na dwunasty dzień dostałam śniadanie.  Były bliny ze śmietaną i kawa. Powiedziałam, że jeść tego nie będę.  Krzyczeli na mnie.  Wszyscy na sali zwrócili na mnie uwagę.  Natychmiast przybiegli lekarze i pytali dlaczego nie chcę tego . Odpowiedziałam krzykiem: „Dzisiaj jest piątek, niepostnych posiłków jeść nie będę" ... . . Potem zebrało się dużo lekarzy i ludzi, a ja wszystkim opowiadałam, co widziałam i słyszałam, a najważniejsze jest to, że mnie teraz nic nie boli, a miałam przecież raka. Przychodziło do mnie dużo ludzi, a ja opowiadałam wszystkim i pokazywałam moje rany. Milicja zaczęła odpędzać ode mnie tłumy ludzi, a w końcu przewieziono mnie do innego szpitala. Na drugi dzień położyli mnie na stół operacyjny. Główny lekarz Walentyna Wasiliewna Plabiewa zdjęła klamry, odkryła brzuch i powiedziała: „Dlaczego kroili człowieka? Ona ma wszystko zdrowe”. Przyszli lekarze, którzy robili pierwszą operację.  Ze zdumienia mówili: „Gdzie ta choroba, w niej wszystko było zgniłe, a teraz zdrowe”. Między innymi pytano mnie: „Klawa, czy coś cię boli?”. Powiedziałam, że nie.  Lekarze biegali po sali jak nieprzytomni,  ze strachu brali się za głowy,  załamywali ręce, bledli.  Powiedziałam,  że Pan Bóg objawił swoją moc, po to,  abym żyła i mówiła innym,  że nad nami istnieje moc Najwyższego.  Po opuszczeniu szpitala natychmiast poszłam do Miejskiego Komitetu Partii i oddałam legitymację.  Mając 40 lat przy pomocy Królowej Niebios odzyskałam zdrowie i z miłości do Boga Najwyższego, chodzę do Kościoła i staram się prowadzić życie po chrześcijańsku.  Chodzę po dworcach,  pociągach i opowiadam wszystko,  co mnie się przydarzyło,  a Bóg mi we wszystkim pomaga. - A Ustizima Klawdij, Ałtajskij kraj gm. Barnauł (Zachodnia Syberia), ul. Krupskoj nr 96.  
    • Nafto Chłopiec
      Będąc w sklepie sportowym biłem się z myślami żeby kupić koszulkę Reprezentacji Hiszpanii, ale nie kupiłem. Teraz żałuję 😅
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...