Skocz do zawartości


Zaloguj się, aby obserwować  
Janek

Zaproszenie

Polecane posty

Janek

zapraszam wszystkich , ktorzy chcieliby ppgadac z 52-letnim samcem i innymi uczestnikami tego forum, na odwiedziny u mnie w chałupie na czas dłuższy (przed upływem miesiaca nie wyrzucę), celem zapoznania się , pogadania i przełamania zwyczaju widzenia siie tylko w necie.Chałupa w miejscowości Radziszów  10 km od Krakowa.Mozna chodzic po pobliskim lesie, zwiedzac Krakow, pic wodke albo co innego, palic kominek, palic grilla, spac caly dzien dyskutowac cała noc itp.

jakby kto chcial dajcie znac na PW albo do Zizi, ma moj adres.

Odbiore z dworca w Krakowie a potem tam zawioze.

Mieszkam sam i cholernie mnie ta samotnosc meczy.

Miejsc do spania na ten moment jest okolo 10, w tym 2 na materacu, reszta na lozkach podwojnych.Mozna zwiekszyc  :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Janek

Tak niektorzy mowia :)

ja Cie tez nie znam,ale mozemy sie poznac.lepiej to niz byc samotnym,a z byle kim nie chce mi sie gadac-co innego z Wami.Mozemy ziolo zakurzyc, ja nie mam,ale moze ktos przywiezie :)

Edytowano przez Janek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zuzia

Człowiek czynu!

Jest pomysł - jest realizacja :)

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czas na Gofra
example123

Cześć i gratulacje!! za pomysł, zaraz cały nastroik zwali haha albo moze na Sylwka zwali cała horda ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Janek

Czesc, wlasnie o to mi chodzi,zeby horda sie zwalila. Moze byc na Sylwka :) 

Wpisujcie sie kto chce, bo po przekroczeniu 10 osob trzeba zorganizowac jakies materace albo co innego :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Janek
14 godzin temu, Zizi napisał:

Człowiek czynu!

Jest pomysł - jest realizacja :)

 

Dziekuje, zwykle tak działam, i zawsze mnie dziwi, ze inni nie :)

No,ale roznych ma pan Bog lokatorow-narwancow jak ja albo flegmatykow :)

Edytowano przez Janek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zuzia

 No z pewnych cech się nie wyrasta ;)  Lokator- narwaniec :D 

@Dionizy się martwił ze za dużo wina zrobił, musimy go namówić żeby przywiózł jedną duużą  buuuutlę na spotkanie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Janek
2 godziny temu, Zizi napisał:

 No z pewnych cech się nie wyrasta ;)  Lokator- narwaniec :D 

@Dionizy się martwił ze za dużo wina zrobił, musimy go namówić żeby przywiózł jedną duużą  buuuutlę na spotkanie

Oj ta butla to musi beczka byc jakies 120 litrow hahaha :)

Mam kolege co robi przedni bimber (placa mu 50 zl za 0,7 litra), niestety jest na Ukraine i nie chce na razie wracac (ze tam niby wieksza wolnosc itp.)., wiec musimy sami poradzic, co widze tak: ja kupuje skrzynke Jacka Danielsa a Wy reszte  :) , tzn. żarcie (w razie W tez z tym jakos pomoge ;)   )

Odpowiada ??? :)

Edytowano przez Janek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu

@Zizi @Janek zamówić Wam na allegro lub ebay`u po nowej wątrobie? Widzę, że gruba impreza się szykuje, więc lepiej być "ubezpieczonym" :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zuzia
2 godziny temu, BrakLoginu napisał:

@Zizi @Janek zamówić Wam na allegro lub ebay`u po nowej wątrobie? Widzę, że gruba impreza się szykuje, więc lepiej być "ubezpieczonym" :D

Ty tez jesteś zaproszony, więc ćwicz swoją wątróbkę  :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Janek

Moja jeszcze calkiem ok, bo pije ze 2 lata od kiedy problemy z zona, wiec nie zuzyta jest, haha :) No i ostatnio jakby troche mniej to i odpoczywa czasem ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
8 godzin temu, Janek napisał:

Oj ta butla to musi beczka byc jakies 120 litrow hahaha :)

Mam kolege co robi przedni bimber (placa mu 50 zl za 0,7 litra), niestety jest na Ukraine i nie chce na razie wracac (ze tam niby wieksza wolnosc itp.)., wiec musimy sami poradzic, co widze tak: ja kupuje skrzynke Jacka Danielsa a Wy reszte  :) , tzn. żarcie (w razie W tez z tym jakos pomoge ;)   )

Odpowiada ??? :)

No ale się kroi imprezka. Jak będą chętni tao ja sie też piszę. Trochę zimno na biwakowanie a nie wiem Janku czy masz tyle pokoi. Po śliwowicę i bimberek najlepiej udać sie w okolice Limanowej Tam robię taki super extra pierwsza klasa. Nie przepadam za Danielsem Jaś Wędrowniczek jest chyba lepszy. A najlepsza łycha to chyba McIlroy

Edytowano przez Dionizy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Layne

Dzięki za zaproszenie. Chętnie bym przyjechał i prawdę powiedziawszy napalony jestem, żeby spotkać was "na żywo". Może kiedyś jak przyjadę do Polski. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Janek

Jutro mam wolny weekend,a i o kawałek tygodnia mogę zahaczyc :) kto chce wpadac.

Dionizy - mam 5 duzych pokoi,2 lazienki, plus moze ze 2 pokoje z kiblem ale bez prysznica w przyziemiu na upartego.Wejdzie ze 20 luda,a na 10 mam spanie :)

No tak-nie ma chetnych.Trudno. Musze widocznie zaprosic panienki za pieniadze, one chociaz przyjda na pewno.

czesc.

PS.Znak czasow-chcesz miec towarzystwo, musisz zaplacic.Czas sie chyba pakowac do trumienki, bo to przekracza moje wyobrazenie.Kiedys szlo sie do kumpla i pukalo do drzwi.

Temat do skasowania z powodu prawie zupelnego braku reakcji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zuzia

Janek... Coś Ty w takiej gorącej wodzie kąpany, spokojnie :)

Niektórym decyzje długo dojrzewają, a inni po prostu mają kilka przeszkód, spokojnie narwańcu Ty Nasz :)

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu

Nikt nie przyjdzie na taką biesiadę. Po pierwsze bo po drugie i po drugie bo po trzecie, a po czwarte to wiesz, superosko i coolosko, na swój sposób żyć beztrosko ale nie dziś.

Dziś tylko Mahomet i wódeczka ze śledzikiem z beczki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dalmara

Ja chętnie bym pojechała. Spontan się liczy.

Skoro temat do skasowania to może ktoś inny chętny zorganizować dobrą imprezę?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Janek

Skoro tak mowicie to niech zostanie jeszcze :)

Ten weekend nadal aktualny.

 

Kto sie tutaj wstydzi - na PW :)  Umowimy sie.

 

Edytowano przez Janek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Radunia

Nie odzywam się w temacie, bo jestem domatorem i samotnikiem, nie lubię imprez i omijam je z daleka. Ludzi wolę poznawać indywidualnie. Powierzchowność mnie nie interesuje, a na imprezach tak właśnie jest. Ale rozumiem Cię i życzę, aby wpadła do Ciebie ekipa, by wspaniale się bawić :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Janek

Moze byc indywidualnie :)

Nie upieram sie.Mnie tez interesuje wnetrze.

Impreza zabija samotnosc na krotko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Radunia

Samotność to bardzo dobry punkt wyjścia :D Trochę daleko mam do tego Krakowa i jego okolic. Masz tam jakieś ciekawe miejsca?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Janek

Miejsca- z typowych: wawel, zabytki Krakowa,a na Wawelu jest czakram (miejsce,w ktorym jesli staniesz, niektorzy odczuwaja jakis prąd).Ja tam nic nie czułem,ale moja siostrzenica 12-letnia tak.Na dziedzincu wawelskim w narozniku przy wejsciu na wystawe orientu.

Niestety chyba nie ma okolicy kamiennych kregow, ktore jak pamieam Ciebie interesuja.

W radziszowie jest niewielki las, lubie tam chodzic.

Niedaleko miejscowosc lanckorona z ruinami zamku Lanckoronskich i z niepowtarzalna artystyczna atmosfera, stworzona przez mieszkajacych tam ludzi (artystow, podstarzalych hipisow robiavych z lnu ubrania itp.).Dobre miejsce na spacer :)

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Radunia

O wszystkich tych miejscach wiem poza radziszowskim lasem :D Nie muszą być kręgi, wystarczy las bardziej przypominający las niż park :D Co do kręgów to stąd mam do nich bliżej :D Wawel... Hmmm - wiesz on jest taki... zadeptany.

Ale w sumie ciekawy chyba byłby ten Park Krajobrazowy i kamieniołomy. Ok, zmykam do pracy - miłego dzionka :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Janek

Znasz Lanckorone? Wyrazy uznania, bo mało kto zna :)

Las radziszowski to las, nie park.

Wawel-pewnie,ze zadeptany, niewiele tam slyszysz jezyka polskiego,ale mimo to czuje sie tam doslownie tysiacletnia historie.

Milego :)

PS.Z A4 Krakow-Wrocek 30 km do Ślęży ;)

Edytowano przez Janek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  





  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 697
    • Postów
      260 885
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
      Klasykami Waść poleciał to może i ja poszperam w pamięci ?     Dużo roboty jeszcze dzisiaj przede mną, to sobie uprzyjemnię trochę czas.      Ale najpierw kilka świeżynek        
    • Niekulturalny
      "Drzewa i ich powiązania" (Trees and Other Entanglements) - film dokumentalny w reżyserii Irene Taylor. Wygląda jak nakręcony na zlecenie firmy trudniącej się wyrębem drzew i ocieplaniem wizerunku właściciela, jednak nie jest typową propagandą. Może być impulsem do zastanowienia nad ideą panowania człowieka nad naturą i światem, w którym żyje. Ukazuje techniki, jakimi człowiek posługuje się, by czuć się lepiej w tej roli. Jedną z tych technik jest sztuka. W tym przypadku sztuka bonsai. Mistrzowie bonsai kochają swoje "dzieła", nawet któryś przyznaje, że jego stosunek do jego drzewek jest intymny. Wzrusza się i szczyci opieką. Nawet nie zauważając przy tym, że jest to tworzenie na kanwie "cierpienia", zmuszania organizmu do życia w bardzo okrojonych warunkach. Tak, by hamować jego wzrost. Sztuka nie jest jedyną zasłoną. Możemy się przyjrzeć przywiązaniu konkretnych ludzi do drzew. Powiązaniu ich wspomnieniami z  życiem ludzi posiadających lub uprawiających jakiś kawałek ziemi.  Jest też trochę o fotografii. O zachowywaniu pamięci o konkretnych drzewach, które przeżyły szmat czasu, aż nadszedł ich kres i ich potęga pozostaje już jedynie na papierze. Gra sentymentu, wzniosłych uczuć i... nieobecność żalu na widok wyrębu. "Kiedyś powiedziałem, że drzewa są rośliną uprawną i miałem rację" - to cytat z amerykańskiego przedsiębiorcy branży drzewnej. Warto obejrzeć. Nie jest to atak na przemysł i po komentarzach na Filmweb widać, że ten film może też wzruszać. 
    • la primavera
      Długo trzeba było czekać na Twoją refleksję o filmie.  Miło,  że w końcu pojawiła się.  Swojej nie dodam,  bo widziałam tylko kawałek  i nie zaciekawił mnie. A Monia nie chciała dokończyć  😉   Życie 🙂   Słuchałam rozmowy z Romanem Rogowieckim, który zachwalał serial  ,,Jedyna" o szczęśliwym świecie, który tym szczęściem.tłamsi. I o tych kilku,którzy chcą powrotu normalności. Seriale oglądam rzadko, ale może ten warto będzie obejrzeć.    
    • la primavera
      ,,Amundsen " z 2019 r Film przedstawia  Roalda Amundsena- zdobywcę bieguna południowego, brata, kochanka, kapitana, Norwega. Poznajemy go w tych wszystkich rolach, bo film nie opowiada o tej jednej słynnej wyprawie ale obejmuje większa część jego życia  i do głosu dochodzą ludzie z jego otoczenia i jego bliscy, np brat Leon, który  długo trwał przy nim, wspierał i finansował jego wyprawy. Dzięki temu mamy obraz Amundsena nie tylko zdobywcy ale i człowieka,  ze wszystkimi jego wadami, z trudnym charakterem,  bez empatii, skupionego na sobie. Ale czy człowiek, który dociera tam, gdzie innych jeszcze nie bylo, może byc pozbawiony cech przywódczych,  wręcz autorytarnych? Wybujałe ego, które pchało go w tym wyścigu o palmę bycia pierwszym człowiekiem na biegunie,  nie odebrało mu jasności oceny sytuacji, dzięki czemu podejmowal właściwe decyzje podczas wyprawy,  którą solidnie przygotował, skupiając się na współdziałaniu  z naturą  a nie pokonywaniu jej.  Mnie film zaciekawił, spodobał mi się -surowe kino, chlodni bohaterowie, śnieg i mróz. I Pål Sverre Valheim Hagen jako Amundsen
    • Ups...
      Nie wiem, jak to się stało, że napisałem "żeczy"  Może to też jest istotne przy tym opisie filmu? W jakimś sensie wszystko ma znaczenie. Również to, że reżyser, zgodnie z zapowiedzią, nie nakręcił potem nic nowego. Jakieś takie stopienie życia z refleksją. Życie tzw. realne przemieszane z ideą, fantazją, uczuciem i jego zanikaniem. Doskonałość chyba nie istnieje. Pojawiają się błędy i potknięcia. Upadki i bezsilność. Jak u F. Nietzsche.
    • Trop Gloter
      16 lutego 1900 r. trzy państwa (USA, Wielka Brytania i Niemcy) podpisały układ o oddaniu zachodniej części archipelagu Samoa (wyspy Upolu i Savaiʻi) pod zwierzchnictwo Niemiec. Była to ostatnia kolonialna zdobycz Niemiec. Niemieckie zwierzchnictwo nad tą częścią archipelagu zakończyło się po 14 latach, gdy wspomniane wyspy zajęła armia Nowej Zelandii.
    • Koń turyński.
      Już trochę czasu minęło od obejrzenia tego filmu. Podchodziłem do niego z ostrożnością powodowaną przez te opinie krytyków o arcydziele. Obawiałem się rozczarowania. I włączyłem film wtedy, gdy odsunąłem na bok te super recenzje. Podszedłem do zwykłego filmu. Spodobał mi się bardzo. Jest prosty, ale nie jednoznaczny. Niby film o schyłku życia... a jednak nie. W filmie nie ma ani jednej sceny śmierci. Nawet choroba nie jest wspomniana. I tak dużo żeczy ma znaczenie. Tytuł filmu i marginalna ilość miejsca poświęcona tytułowemu bohaterowi. To celowy zabieg, wg mnie. Bo jest to film o ociosanych emocjach. O empatii, której nie daje się prawa zabierania głosu i może tylko szeptać, tak, by nie wybić się ponad twarde reguły prostego, normalnego, nieczułego życia. W pewnym momencie można zauważyć nawet, że dla gospodarza ważniejsze jest zabranie palinki (alkohol), niż troska o konia. A chyba nie jest ten gospodarz alkoholikiem. Po prostu ma zwyczaj wypicia kieliszka jakby na rozgrzewkę. Zauważyłem dwa techniczne niedociągnięcia. Jakby uproszczenia. Jedno - gdy córka chce zaczerpnąć wodę ze studni. Wrzuca drewniane wiadro do studni i natychmiast wyciąga. Wyciąga pełne wiadro. Tak szybko by się ono jednak nie napełniło. Jest to więc jakiś skrót. Uproszczenie. Druga sytuacja to rozpalenie ognia w piecu. Kobieta włożyła drewno, podpaliła je zapałką i ogień od razu zaczął buchać. Jakby to było wcześniej polane łatwopalną cieczą. Film jest dość długi, ale po końcowej scenie miałem poczucie, że chciałbym, żeby trwał dalej. Wtopiłem się w jego nastrój. Myślę, że można go oglądać wiele razy. I za każdym razem przeżyć go inaczej. Teraz, po tym pierwszym obejrzeniu, jest to dla mnie film o ociosanych emocjach. O emocjonalnym zniewoleniu życiem. I niezdolności do ucieczki. Wyrwania się z tego, co oczywiste i od wieków praktykowane.
    • Gość w kość
      a skąd!   ... aczkolwiek ograniczam🤨
    • Gość w kość
    • KapitanJackSparrow
      😁
    • Dana
    • Gregor
      Lnyavska
    • xxx
      Niepowtarzalny
    • KapitanJackSparrow
      Z CYKLU FAJNY FILM OBEJRZALEH Ołowiane dzieci reż. Macieja Pieprzycy. Serial na (N reklama x 😄). Wyśmienity moim skromnym zdaniem. Myślę, że warto zapamiętać nazwisko tego reżysera, bo liczę na kolejne, równie dobre filmy w jego wykonaniu — takie, które na stałe zapiszą się w jego filmografii i w naszych głowach, podobnie jak omawiany poniżej, nie bójmy się tego slowa- klasyk gatunku. Pan Maciej najwyraźniej przekuł doświadczenie zdobyte przy filmie ,,Jestem mordercą",  bo stworzył nam wybitne widowisko osadzone w rzeczywistości socrealizmu stosowanego. Naprawdę,  starałem się złapać jakiś detal niezgodności w scenografii, czy w kostiumach, czy w zachowaniach ludzi. Wszystko perfekcyjne przeniesione z epoki lat siedemdziesiątych, w tym mentalność i logika myślenia. Reżyser jakby za sprawą wehikułu czasu przenosi nas o 50 lat wstecz w historię, która porusza, wzrusza, ale na pewno nie pozostawia nikogo obojętnym. Naprawdę jestem w szoku, że mamy / niestety mieliśmy taką bohaterkę  jak pani doktor Jolanta Wadowska-Król. I że dopiero za sprawą tego filmu, o niej usłyszałem, o jej dokonaniach, heroizmie i niespotykanej w tamtych czasach odwadze. Ślaska Akademia Medyczna dopiero w 2023 uhonorowała ją doktorem honoris causa. Miło, że przyszła refleksja po latach, refleksja nad krzywdą  wyrządzoną kiedyś tej pani i to przez naukowców. Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że Akademia nie robiła chyba tego zbyt gorliwie i chętnie, bo zajęło im to blisko 35 lat , aby naprawić swój błąd. Liczę też, że były to ich czyste intencje, a nie z powodem była ekipa filmowa,  która zbierała materiał na film.  Właśnie, film.  W rolę głównej  bohaterki wcieliła się moja ulubienica Joanna Kulig.Ha! Jeśli do tej pory czytelniku tej recenzji nie przekonałem cię do tego filmu to niech zabrzmi to,  że nawet okazały biust tej pani,   nie był w stanie mnie rozproszyć w pochłanianiu odcinka serialu za odcinkiem. Ale co tam pani Joanna ...w serialu  tłoczy się od pełnokrwistych postaci drugoplanowych, że nie w sposób ich wszystkich tu wyróżnić.  Tematem filmu, powiem  krótko  jest ołowica dzieci na Śląsku w pobliżu huty Szopienice.  Szybko się okazuje, że  proste dziś wydawałoby się problemy,  zataczają w tamtych czasach absurdalne kręgi zdarzeń.  Dla przeciwwagi realiów życia ówczesnych robotników i ich rodzin , częstowani jesteśmy archiwalnymi kronikami filmowymi która w tamtych czasach była powszechnym  narzędziem do siania patosowej propagandy. Ten zabieg jeszcze mocniej wciska nas i przenosi do roku 1974.  Zgrzeszyłbym gdybym nie zatrzymał się na chwilę nad muzyką, która rozbrzmiewa i cieszy ucho...Breakaut, Jantar.. Grechuta.  Więcej o filmie nie będzie, nie chcę spojlerować i psuć komuś widowisko. Po prostu jest to pozycja obowiązkowa. Ciekaw jestem też odbioru filmu  przez pokolenie Z. No jeśli w ogóle to obejrzą 😅🤣. Dla mnie smaczne kino, które porusza ciekawy problem który nierzadko możemy jeszcze po dziś dzień obserwować, gloryfikuje zmarłą niedawno panią doktor. Bohaterkę przez duże B. Gorąco polecam.    
    • Gregor
      Derywowanie 
    • Nafto Chłopiec
      Ja pier...dopiero dzisiaj się zorientowałem, że w tym mieście są dwa kluby piłkarskie które w dodatku...grają dzisiaj mecz ze sobą 🤦😡
    • Pieprzna
    • Pieprzna
      Ostatnio byłam tak zawiedziona gdy sąsiad kawaler pokazywał mieszkanie po remoncie 😄
    • Vitalinka
      Aj tam ręczników nigdy nie za wiele, a to są ręczniczki😊 poza tym ja piszę, że JA bym kupiła, a Ty akurat wolisz breloczki i ok🙂
    • Vitalinka
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...