Skocz do zawartości


BrakLoginu

Za co dziś pijemy?

Polecane posty

Gość
50 minut temu, Jacenty napisał:

Obojętnie za co aby mieć i móc.

Za błędy, za błędy w naturze ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Gość
1 godzinę temu, Pieprzna napisał:

Może być też za błędy na maturze ?

Nie zapeszaj, jedno z moich stara się jak może ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Penelopka
12 godzin temu, Żebrak napisał:

Dziękuję za uświadomienie sponiewieranego Żebraka. Żebrak cierpi z powodu kwaśności polskich dziewczyn. Żebrak podejrzewa, że takie właśnie są tylko dla niego?

Powinieneś cukier przy sobie nosić. Posypiesz je i będą mniej kwaśne albo powinieneś dawać im słodkie buziaki ???

Oj tam, oj tam. Nie są tylko dla Ciebie. Większość kobiet jest kwaskowata.Dla innych facetów również. Mężczyźni też takowi bywają ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
1 minutę temu, Penelopka napisał:

  Większość kobiet jest kwaskowata.Dla innych facetów również.  

Nie gorzko słodka? :D

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
9 godzin temu, Penelopka napisał:

Powinieneś cukier przy sobie nosić. Posypiesz je i będą mniej kwaśne albo powinieneś dawać im słodkie buziaki ???

Oj tam, oj tam. Nie są tylko dla Ciebie. Większość kobiet jest kwaskowata.Dla innych facetów również. Mężczyźni też takowi bywają ?

Wolę naturalność bez ulepszeń. Wolę jak mnie opierdzieli niż ma ze mną tak rozmawiać by nie urazić. Zbyt niedomyślny jestem. Na mnie najbardziej działa "kawa na ławę". Nie obrażam się i urazy nie pielęgnuję w sobie. 

Edytowano przez Żebrak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Penelopka
1 godzinę temu, Żebrak napisał:

Wolę naturalność bez ulepszeń. Wolę jak mnie opierdzieli niż ma ze mną tak rozmawiać by nie urazić. Zbyt niedomyślny jestem. Na mnie najbardziej działa "kawa na ławę". Nie obrażam się i urazy nie pielęgnuję w sobie. 

Mam podobnie. Wolę być sobą i mówić, co czuję niż zakładać maseczkę, by kogoś nie urazić. Działa to i w drugą stronę. Gdy ktoś mi coś powie niezbyt przyjemnego, to rozkładam to na czynniki pierwsze i zastanawiam się, czy ma rację czy nie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
4 godziny temu, Penelopka napisał:

Mam podobnie. Wolę być sobą i mówić, co czuję niż zakładać maseczkę, by kogoś nie urazić. Działa to i w drugą stronę. Gdy ktoś mi coś powie niezbyt przyjemnego, to rozkładam to na czynniki pierwsze i zastanawiam się, czy ma rację czy nie.

Coś zaczyna mnie ta Twoja @Penelopka zgodność z lekka niepokoić? Bierzesz mnie z włosem czy pod włos?? Wiesz, że mam ich dużo na torsie, więc kierunek jest faktycznie obojętny, gorzej, że w niektórych miejscach mam łaskotki?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Penelopka
1 godzinę temu, Żebrak napisał:

Coś zaczyna mnie ta Twoja @Penelopka zgodność z lekka niepokoić? Bierzesz mnie z włosem czy pod włos?? Wiesz, że mam ich dużo na torsie, więc kierunek jest faktycznie obojętny, gorzej, że w niektórych miejscach mam łaskotki?

Hmm.. Też mnie to niepokoi. Baa..nawet przed chwilą myślałam o tym.?

Biorę Cię "z" , "pod" i "na". ?No.. a tak na poważnie, to przeczytałam ostatnio w jednej z książek takie rozkoszne słowa (mniej więcej to one) :"zanurzyła swoją twarz w jego włosach na klatce i pragnęła tam zostać na wieczność.. " ?Pomyślałam, iż mogła by się ona udusić leżąc tak non stop na jego klatce z włosami.. To byłaby dość osobliwa śmierć. Trochę nawet romantyczna, ale jednak drastyczna. To już wolę leżeć ze swoją  twarzą gdzie indziej. Oczywiście będę metafizyczna i nie zdradzę gdzie. ?

Też mam łaskotki.Łaskotanie jest fajowe Poprawia samopoczucie i daje dużo radości po same pachy. Zatem stanowczo apeluję:Łaskoczmy się jak najwięcej! ?

Edytowano przez Penelopka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
1 godzinę temu, Penelopka napisał:

Zatem stanowczo apeluję:Łaskoczmy się jak najwięcej! ?

Zatem i ja stanowczo przyłączam się do apelu. Mam takie jedno ulubione miejsce na ciele kobiety idealnie nadające się do łaskotania? Jak to w życiu bywa, oczekując hahaha hihihi dostaję szybkiego plaskacza w ramach podzięki?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Penelopka
5 godzin temu, Żebrak napisał:

Zatem i ja stanowczo przyłączam się do apelu. Mam takie jedno ulubione miejsce na ciele kobiety idealnie nadające się do łaskotania? Jak to w życiu bywa, oczekując hahaha hihihi dostaję szybkiego plaskacza w ramach podzięki?

Hmm....zaskoczyles mnie! ?Czy mowa o miejscu zwanym udko? ??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
2 minuty temu, Penelopka napisał:

Hmm....zaskoczyles mnie! ?Czy mowa o miejscu zwanym udko? ??

Nie. Mowa o bardzo tajemniczym, ekscytującym fajnym miejscu. Tajemnym też, ale o tym cichooo szaaa! Nie przystoi! ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Penelopka
24 minuty temu, Żebrak napisał:

Nie. Mowa o bardzo tajemniczym, ekscytującym fajnym miejscu. Tajemnym też, ale o tym cichooo szaaa! Nie przystoi! ?

Uśmiechnęłam się?. Potrafisz mnie rozbawić swoim piórem.? Cały Ty. Tajemniczy niczym szpieg Don Pedro z Krainy Deszczowców.??Pamiętasz bajkę"Porwanie Baltazara Gąbki" ? Te stare bajki to ponadczasowa klasyka. ??

Edytowano przez Penelopka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
11 minut temu, Penelopka napisał:

Uśmiechnęłam się?. Potrafisz mnie rozbawić swoim piórem.? Cały Ty. Tajemniczy niczym szpieg Don Pedro z Krainy Deszczowców.??Pamiętasz bajkę"Porwanie Baltazara Gąbki" ? Te stare bajki to ponadczasowa klasyka. ??

Lubiłem pszczółkę Maję i Gucia. Najbardziej podobał mi się odcinek w którym Maja rozgląda się na wszystkie strony i mówi do Gucia: zapylaj, nikt nie patrzy! ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Penelopka
2 minuty temu, Żebrak napisał:

Lubiłem pszczółkę Maję i Gucia. Najbardziej podobał mi się odcinek w którym Maja rozgląda się na wszystkie strony i mówi do Gucia: zapylaj, nikt nie patrzy! ?

Kurka, czytasz mi w myślach. Miałam Tobie wlasnie wrzucić tutaj moją ulubiona bajkę. Właśnie Pszczólke Maję i odcinek, gdzie przyjaciel świerszcz mówi do Gucia, mojego zresztą ulubionego bohatera? : "Widzisz Guciu, jeśli się ciągle tylko śpi i je, to trudno widzieć, co się dzieje dookola". A Gucio na to tak odpowieda :"No, ale ja to lubię. Opuściłem tylko ul, żeby robić to na co tylko mam ochotę.Mogę jeść i spać, ile mi się tylko podoba. " ???

Gucio to hedonista i niezły luzak. Powinniśmy brać z niego przykład.?Robić tylko to, co lubimy robić, z wielką  przyjemnością ?

Z tym zapyleniem też dobre??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
3 minuty temu, Penelopka napisał:

Kurka, czytasz mi w myślach. Miałam Tobie wlasnie wrzucić tutaj moją ulubiona bajkę. Właśnie Pszczólke Maję i odcinek, gdzie przyjaciel świerszcz mówi do Gucia, mojego zresztą ulubionego bohatera? : "Widzisz Guciu, jeśli się ciągle tylko śpi i je, to trudno widzieć, co się dzieje dookola". A Gucio na to tak odpowieda :"No, ale ja to lubię. Opuściłem tylko ul, żeby robić to na co tylko mam ochotę.Mogę jeść i spać, ile mi się tylko podoba. " ???

Gucio to hedonista i niezły luzak. Powinniśmy brać z niego przykład.?Robić tylko to, co lubimy robić, z wielką  przyjemnością ?

Z tym zapyleniem też dobre??

A jako, że Maja była rezolutną pszczółką to wyraziła się jasno i dosadnie na temat swoich potrzeb. Lubię kobiety mówiące krótko i na temat. 

Edytowano przez Żebrak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Penelopka
2 minuty temu, Żebrak napisał:

A jako, że Maja była rezolutną pszczółką to wyraziła się jasno i dosadnie na temat swoich potrzeb. Lubię kobiety mówiące krótko i na temat. 

Gdybym miała napisać Tobie tutaj o moich potrzebach, to byś pewnie się ucieszył. Potrzebuję tylko jednego. Ty wiesz czego. ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
3 minuty temu, Penelopka napisał:

Gdybym miała napisać Tobie tutaj o moich potrzebach, to byś pewnie się ucieszył. Potrzebuję tylko jednego. Ty wiesz czego. ?

???

Dobranoc! ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Penelopka
5 godzin temu, Żebrak napisał:

???

Dobranoc! ?

Chodziło mi oczywiście o wyjazd na błękitną lagunę i leżenie na gorącym piasku ?. Oczywiście z.... ?Dzień dobry! Słońce powoli wstaje. Dosyć spania! Czas na ujarzmienie dzisiejszego dnia. Niech nie będzie takie dzikie! ??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
1 godzinę temu, Penelopka napisał:

Chodziło mi oczywiście o wyjazd na błękitną lagunę i leżenie na gorącym piasku ?. Oczywiście z.... ?Dzień dobry! Słońce powoli wstaje. Dosyć spania! Czas na ujarzmienie dzisiejszego dnia. Niech nie będzie takie dzikie! ??

Coś czuję, że w ogóle nie spałaś? Zapytam wprost: jak tam projekt? Do przodu czy gonitwa myśli się zaczęła? W dużym jesteś niedoczasie? 

 

Co do laguny. Chodzi o taką gładziutką, dziewiczą? Nie. Jestem chyba staroświecki. Lubię busz. Naturalność. Jest na czym oko zawiesić, a nie gdzie wzrokiem nie sięgnąć tam jeno gładkość. To nie dla mnie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Penelopka
7 godzin temu, Żebrak napisał:

Coś czuję, że w ogóle nie spałaś? Zapytam wprost: jak tam projekt? Do przodu czy gonitwa myśli się zaczęła? W dużym jesteś niedoczasie? 

 

Co do laguny. Chodzi o taką gładziutką, dziewiczą? Nie. Jestem chyba staroświecki. Lubię busz. Naturalność. Jest na czym oko zawiesić, a nie gdzie wzrokiem nie sięgnąć tam jeno gładkość. To nie dla mnie?

Nie pytaj lepiej. Od rana kociokwik. Spałam z 4 godziny. Dopiero teraz mam chwilkę, by coś odpisać. Czy jestem w niedoczasie? Nie wiem nawet jak się w ogóle  nazywam i czy przypadkiem moja głowa nie została jeszcze na ciepłej poduszcze. ?Totalnie rozstrojona jestem jak stary fortepian. Przydałby się mi ktoś do pomocy. Jeszcze trochę i wszystko mnie pochłonie. ?

 

Każdy lubi, to co lubi ?. Nie wtrącam się do upodobań ludzkich. Jeden woli busz, a drugi aksamitna gładkość, a jeszcze inny wzorki różnorakie. Grunt, że jest rozkosznie potem i tyle. Może aż tyle albo ciut tyle. ?

Edytowano przez Penelopka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szczęśliwy
ddt60
1 minutę temu, Arkina napisał:

Za kiepski dzień ?

zawsze może być gorszy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
4 minuty temu, ddt60 napisał:

zawsze może być gorszy

Wejdź na forum to Cię dobiją ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 697
    • Postów
      260 893
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Dżulia
      Chyba ja żyję w innej Polsce niż wy. Jesteśmy w UE bo tego społeczeństwo chciało. W dzisiejszych czasach państwo polskie zresztą jak każde inne europejskie nie jest samowystarczalne. To nie jest tak, że Polska ad hot zasila cudze gospodarki.  Należy pamiętać, że nam pomagają inne państwa w sprawie bezpieczeństwa.   Duże kwoty pożyczki niskooprocentowanej możemy dostać z UE. ale zależy czy pan prezydent będzie mieć na to ochotę i podpisze. To pozwoli uruchomić rozwój gałęzi gospodarczych związanych z obronnością.   A tak naprawdę, to sytuacja gospodarcza w kraju jest dobra dzięki emerytom, bo oni napędzają gospodarkę dzięki zasobom finansowym jakie posiadają.  
    • Dżulia
      No tak demokratycznie ... jak kto chce być z rozwódką i jej dwojgiem dzieci, to niech sobie będzie.   Vitalinka, a ty na nauki przedmałżeńskie nie chodziła?😀
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
      Klasykami Waść poleciał to może i ja poszperam w pamięci ?     Dużo roboty jeszcze dzisiaj przede mną, to sobie uprzyjemnię trochę czas.      Ale najpierw kilka świeżynek        
    • Niekulturalny
      "Drzewa i ich powiązania" (Trees and Other Entanglements) - film dokumentalny w reżyserii Irene Taylor. Wygląda jak nakręcony na zlecenie firmy trudniącej się wyrębem drzew i ocieplaniem wizerunku właściciela, jednak nie jest typową propagandą. Może być impulsem do zastanowienia nad ideą panowania człowieka nad naturą i światem, w którym żyje. Ukazuje techniki, jakimi człowiek posługuje się, by czuć się lepiej w tej roli. Jedną z tych technik jest sztuka. W tym przypadku sztuka bonsai. Mistrzowie bonsai kochają swoje "dzieła", nawet któryś przyznaje, że jego stosunek do jego drzewek jest intymny. Wzrusza się i szczyci opieką. Nawet nie zauważając przy tym, że jest to tworzenie na kanwie "cierpienia", zmuszania organizmu do życia w bardzo okrojonych warunkach. Tak, by hamować jego wzrost. Sztuka nie jest jedyną zasłoną. Możemy się przyjrzeć przywiązaniu konkretnych ludzi do drzew. Powiązaniu ich wspomnieniami z  życiem ludzi posiadających lub uprawiających jakiś kawałek ziemi.  Jest też trochę o fotografii. O zachowywaniu pamięci o konkretnych drzewach, które przeżyły szmat czasu, aż nadszedł ich kres i ich potęga pozostaje już jedynie na papierze. Gra sentymentu, wzniosłych uczuć i... nieobecność żalu na widok wyrębu. "Kiedyś powiedziałem, że drzewa są rośliną uprawną i miałem rację" - to cytat z amerykańskiego przedsiębiorcy branży drzewnej. Warto obejrzeć. Nie jest to atak na przemysł i po komentarzach na Filmweb widać, że ten film może też wzruszać. 
    • la primavera
      Długo trzeba było czekać na Twoją refleksję o filmie.  Miło,  że w końcu pojawiła się.  Swojej nie dodam,  bo widziałam tylko kawałek  i nie zaciekawił mnie. A Monia nie chciała dokończyć  😉   Życie 🙂   Słuchałam rozmowy z Romanem Rogowieckim, który zachwalał serial  ,,Jedyna" o szczęśliwym świecie, który tym szczęściem.tłamsi. I o tych kilku,którzy chcą powrotu normalności. Seriale oglądam rzadko, ale może ten warto będzie obejrzeć.    
    • la primavera
      ,,Amundsen " z 2019 r Film przedstawia  Roalda Amundsena- zdobywcę bieguna południowego, brata, kochanka, kapitana, Norwega. Poznajemy go w tych wszystkich rolach, bo film nie opowiada o tej jednej słynnej wyprawie ale obejmuje większa część jego życia  i do głosu dochodzą ludzie z jego otoczenia i jego bliscy, np brat Leon, który  długo trwał przy nim, wspierał i finansował jego wyprawy. Dzięki temu mamy obraz Amundsena nie tylko zdobywcy ale i człowieka,  ze wszystkimi jego wadami, z trudnym charakterem,  bez empatii, skupionego na sobie. Ale czy człowiek, który dociera tam, gdzie innych jeszcze nie bylo, może byc pozbawiony cech przywódczych,  wręcz autorytarnych? Wybujałe ego, które pchało go w tym wyścigu o palmę bycia pierwszym człowiekiem na biegunie,  nie odebrało mu jasności oceny sytuacji, dzięki czemu podejmowal właściwe decyzje podczas wyprawy,  którą solidnie przygotował, skupiając się na współdziałaniu  z naturą  a nie pokonywaniu jej.  Mnie film zaciekawił, spodobał mi się -surowe kino, chlodni bohaterowie, śnieg i mróz. I Pål Sverre Valheim Hagen jako Amundsen
    • Ups...
      Nie wiem, jak to się stało, że napisałem "żeczy"  Może to też jest istotne przy tym opisie filmu? W jakimś sensie wszystko ma znaczenie. Również to, że reżyser, zgodnie z zapowiedzią, nie nakręcił potem nic nowego. Jakieś takie stopienie życia z refleksją. Życie tzw. realne przemieszane z ideą, fantazją, uczuciem i jego zanikaniem. Doskonałość chyba nie istnieje. Pojawiają się błędy i potknięcia. Upadki i bezsilność. Jak u F. Nietzsche.
    • Trop Gloter
      16 lutego 1900 r. trzy państwa (USA, Wielka Brytania i Niemcy) podpisały układ o oddaniu zachodniej części archipelagu Samoa (wyspy Upolu i Savaiʻi) pod zwierzchnictwo Niemiec. Była to ostatnia kolonialna zdobycz Niemiec. Niemieckie zwierzchnictwo nad tą częścią archipelagu zakończyło się po 14 latach, gdy wspomniane wyspy zajęła armia Nowej Zelandii.
    • Koń turyński.
      Już trochę czasu minęło od obejrzenia tego filmu. Podchodziłem do niego z ostrożnością powodowaną przez te opinie krytyków o arcydziele. Obawiałem się rozczarowania. I włączyłem film wtedy, gdy odsunąłem na bok te super recenzje. Podszedłem do zwykłego filmu. Spodobał mi się bardzo. Jest prosty, ale nie jednoznaczny. Niby film o schyłku życia... a jednak nie. W filmie nie ma ani jednej sceny śmierci. Nawet choroba nie jest wspomniana. I tak dużo żeczy ma znaczenie. Tytuł filmu i marginalna ilość miejsca poświęcona tytułowemu bohaterowi. To celowy zabieg, wg mnie. Bo jest to film o ociosanych emocjach. O empatii, której nie daje się prawa zabierania głosu i może tylko szeptać, tak, by nie wybić się ponad twarde reguły prostego, normalnego, nieczułego życia. W pewnym momencie można zauważyć nawet, że dla gospodarza ważniejsze jest zabranie palinki (alkohol), niż troska o konia. A chyba nie jest ten gospodarz alkoholikiem. Po prostu ma zwyczaj wypicia kieliszka jakby na rozgrzewkę. Zauważyłem dwa techniczne niedociągnięcia. Jakby uproszczenia. Jedno - gdy córka chce zaczerpnąć wodę ze studni. Wrzuca drewniane wiadro do studni i natychmiast wyciąga. Wyciąga pełne wiadro. Tak szybko by się ono jednak nie napełniło. Jest to więc jakiś skrót. Uproszczenie. Druga sytuacja to rozpalenie ognia w piecu. Kobieta włożyła drewno, podpaliła je zapałką i ogień od razu zaczął buchać. Jakby to było wcześniej polane łatwopalną cieczą. Film jest dość długi, ale po końcowej scenie miałem poczucie, że chciałbym, żeby trwał dalej. Wtopiłem się w jego nastrój. Myślę, że można go oglądać wiele razy. I za każdym razem przeżyć go inaczej. Teraz, po tym pierwszym obejrzeniu, jest to dla mnie film o ociosanych emocjach. O emocjonalnym zniewoleniu życiem. I niezdolności do ucieczki. Wyrwania się z tego, co oczywiste i od wieków praktykowane.
    • Gość w kość
      a skąd!   ... aczkolwiek ograniczam🤨
    • Gość w kość
    • KapitanJackSparrow
      😁
    • Dana
    • Gregor
      Lnyavska
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...