Skocz do zawartości


BrakLoginu

Za co dziś pijemy?

Polecane posty

Żebrak
12 minut temu, Penelopka napisał:

Jaka jest idealna kobieta? 

Piękna, mądra głodna seksu kucharka będąca właścicielką sklepu monopolowego." ?

Hmm.. może powinnam założyć sklep monopolowy? ??

Serio taka jesteś czy ściemniasz? Bo wiesz, żeby się potem nie okazało, że to ja będę musiał być kucharzem, latać Tobie po flaszki do monopolu a seks będzie w tym samym czasie co olimpiada. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Zadowolony
Penelopka
1 godzinę temu, Żebrak napisał:

Serio taka jesteś czy ściemniasz? Bo wiesz, żeby się potem nie okazało, że to ja będę musiał być kucharzem, latać Tobie po flaszki do monopolu a seks będzie w tym samym czasie co olimpiada. 

"Jestem jaka jestem" .Myślę ,że coś w tych słowach jest. Czy jestem piękna?To w sumie pojęcie względne. Podobno tak, bo słyszę to od młodości. Zresztą zdobyłam jako nastolatka dwa tytuły: Miss Szkoły i Miss Kolonii Sanok. Wypchnęli mnie siłą, bym brała w tych konkursach udział.Tak naprawdę interesowały mnie wtedy bardziej książki, teatr i sport  niż zdobywanie jakiś tytułów. Co do mądrosci, to każdy z nas jest mądry na swój sposób.Jeden więcej, a drugi mniej. Gorzej jak jest tego bardzo dużo mniej , to wiadomo, że bliżej nam do głupca niż do mędrca. Co to jest tak w ogóle ta mądrość? Osobiście podobają  mi się słowa Sokratesa (lubię tego myśliciela). Twierdził on, że mądrość, to świadomość swojej niewiedzy i przyznanie się do tego, że "wiem, że nic nie wiem". ?. Hmm.. ja tym bardziej z każdym dniem" wiem, że nic nie wiem", więc gdyby Sokrates żył, to wypiłabym z nim wódkę. ?

Co do gotowania, to wiadomo iż bardzo dobrze gotuję. To moja pasja. Dzis na obiad serwuję żeberka w sosie żurawinowo - gruszkowym. ? Do tego zupa pieczarkowa. 

Co do seksu, to głodna zawsze jestem, bo lubię odkrywać głęboko i namiętnie niesamowity świat zmysłów, oczywiście z jednym partnerem. 

Sklep monopolowy chyba jednak nie wchodziłby w grę,bo znając moje zamiłowanie do smaków pragnęłabym też odkrywać swoje kubki smakowe i procentowo. Zatem nic z tego,bo nie chcę popaść w następny nałóg.Już tych kilka, co mam mi wystarczy.. ?Na razie pracuję np. nad tym, by pić mniej kawy i co mi z tego wychodzi? Du/pa blada,a nawet i gorzej  ??.

Edytowano przez Penelopka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak

@Penelopka Ty to chyba w reklamie robisz, co? Potrafisz się sprzedać z najlepszej strony?

 

 

55 minut temu, Penelopka napisał:

Co do seksu, to głodna zawsze jestem, bo lubię odkrywać głęboko i namiętnie niesamowity świat zmysłów, oczywiście z jednym partnerem. 

Tak pisz do mnie? Z tym partnerem to nie zaskoczyłem. Jednym, bo nie uznajesz trójkątów, czy jednym i tym samym? To pozornie głupie pytanie ale z perspektywami. 

 

 

55 minut temu, Penelopka napisał:

.. ja tym bardziej z każdym dniem" wiem, że nic nie wiem"... 

Zdrowe podejście. Pcha ku wiedzy. Zawsze imponowali mi ludzie, którzy twierdzą, że właściwie dużo wiedzą. A resztę dopowie im wujek gugle. Mówię Tobie, lepiej żyć w przeświadczeniu, że jest się umiarkowanym głupcem i czerpać radość z każdej przeczytanej książki. Wiesz, że są ludzie którzy nie lubią książek? Telewizję lubią. To wystarczy, co nie? 

Edytowano przez Żebrak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Penelopka
52 minuty temu, Żebrak napisał:

@Penelopka Ty to chyba w reklamie robisz, co? Potrafisz się sprzedać z najlepszej strony?

 

 

Tak pisz do mnie? Z tym partnerem to nie zaskoczyłem. Jednym, bo nie uznajesz trójkątów, czy jednym i tym samym? To pozornie głupie pytanie ale z perspektywami. 

 

 

Zdrowe podejście. Pcha ku wiedzy. Zawsze imponowali mi ludzie, którzy twierdzą, że właściwie dużo wiedzą. A resztę dopowie im wujek gugle. Mówię Tobie, lepiej żyć w przeświadczeniu, że jest się umiarkowanym głupcem i czerpać radość z każdej przeczytanej książki. Wiesz, że są ludzie którzy nie lubią książek? Telewizję lubią. To wystarczy, co nie? 

Trafiłeś w sedno. Pracuję w agencji reklamowej, gdzie zajmuje się sprzedażą i też marketingiem.Dodatkowo współpracuję z jedną z największych korporacji na świecie, gdzie pomagam im przy szkoleniach z budowania własnej marki tzw. brandingu. No.. i też min. jak być najlepszym na rynku w swojej branży etc. 

Co do wiedzy, to wciąż ja poszerzam studiując po latach Psychologię  i robiąc dodatkowo różne szkolenia. Zrobiłam jakiś czas temu kurs Team Leadera i Mediatora. Cały czas coś się uczę lub czytam. Do tego otworzyłam z siostrą firmę. Na razie zwracają się nam koszty i trochę już tam zarabiamy. Myślę, że kwestia czasu i będzie dużo lepiej. Grunt, że nie dokładamy. ?

Co do partnera, to wiadomo, że jestem długodystansowcem w związkach i uprawiam fikołki tylko z  jednym partnerem. Tym samym zawsze.?

Nie rozumiem ludzi, którzy nie czytają książek. Jednak ich nie potępiam. Tacy już są  co poniektórzy i tyle. Książka poszerza horyzonty myślowe i nasz świat wyobraźni. Z tv w ogóle nie korzystam odkąd się przeprowadziłam. Wciąż telewizor stoi nierozpakowany i jakoś w ogóle nie brakuje mi telewizji. Gdy pragnę coś obejrzeć, to odpalam laptopa i też jest dobrze. 

Masz rację. Lepiej się żyje w takim przedświadczeniu, bo wtedy nawet drobnostka daje niesamowitą radość. Ogólnie to pozytywna ze mnie kobieta.Dużo żartuję i kocham absurd. Są tego i plusy zewnętrzne , bo wyglądam o 15 lat młodziej.. ??

 

Edytowano przez Penelopka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak

@Penelopka podoba mi się! Jest ok. Też stawiam na rozwój, ale akurat dzisiaj mam rozwój defensywny. Piję. Zapomniałem już za co piję, ale piję dla zdrowia psychicznego. Taki reset. Idę się dalej upadlać. Żeby mi się to tylko w ciąg nie zamieniło bo cienko to widzę?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Penelopka
12 minut temu, Żebrak napisał:

@Penelopka podoba mi się! Jest ok. Też stawiam na rozwój, ale akurat dzisiaj mam rozwój defensywny. Piję. Zapomniałem już za co piję, ale piję dla zdrowia psychicznego. Taki reset. Idę się dalej upadlać. Żeby mi się to tylko w ciąg nie zamieniło bo cienko to widzę?

Jak to nie pamiętasz za co pijesz? Pijesz podobno dziś za kobitki z forum. To ja mam Tobie przypominać??? ?Hmm.. albo jesteś zakochany albo za dużo alko ostatnio.?Jeśli się masz upadlać, to upadlaj się z kimś. We dwoje zawsze raźniej i bardziej ekonomicznie ?

Co do picia, to lubię słowa pisarza Marka Krajewskiego. 

"Dzisiaj nie smakowało mu nic prócz wódki samej,która była - jak zawsze - niezawodna i przewidywalna.Niczego nie obiecywała prócz chwilowego raju upojenia i długiego piekła kaca.Stawiała sprawę jasno: wystawię ci jutro rachunek tak wysoki,jak wielkie będzie twoje szczęście dzisiaj."?

Ciekawe jak wielkie będzie Twoje szczęście dzisiaj. Jutro się przekonamy ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
1 godzinę temu, Penelopka napisał:

Co do picia, to lubię słowa pisarza Marka Krajewskiego. 

"Dzisiaj nie smakowało mu nic prócz wódki samej,która była - jak zawsze - niezawodna i przewidywalna.Niczego nie obiecywała prócz chwilowego raju upojenia i długiego piekła kaca.Stawiała sprawę jasno: wystawię ci jutro rachunek tak wysoki,jak wielkie będzie twoje szczęście dzisiaj."? 

Powiem tylko tyle: natchnienie do picia czerpię od komisarza Eberharda Mocka. A ilekroć wezmę do ręki książki Krajewskiego o Breslau, tylekroć chce mi się faktycznie wódki?

 

@Penelopka jutrem to ja najczęściej zaczynam martwić się dopiero jutro, nie dzisiaj?

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Penelopka
1 godzinę temu, Żebrak napisał:

Powiem tylko tyle: natchnienie do picia czerpię od komisarza Eberharda Mocka. A ilekroć wezmę do ręki książki Krajewskiego o Breslau, tylekroć chce mi się faktycznie wódki?

 

@Penelopka jutrem to ja najczęściej zaczynam martwić się dopiero jutro, nie dzisiaj?

 

No.. to masz podobnie. Mnie też on inspiruje. Tak samo jak książki Janusza Wiśniewskiego. Lubię tego pisarza, bo jest wszechstronnie wykształcony i w swoich utworach daje dużo ciekawostek  z chemii, fizyki, ekonomii, biologii itd. Kiedyś czytałam wywiad z nim. Zapytano się go czemu tak dużo pije? (przyznał się do alkoholizmu). On odrzekł, że "piję dla picia, bo mi smakuje". Coś w tym jest, bo mi też alkohol smakuje, więc też sięgam po różne trunki od czasu do czasu. Często nowe smakowo wynalazki. ?

 

Z tym jutrem, to genialna odpowiedź. ?. Masz rację. Nie warto się przejmować jutrem, bo "jutro to tajemnica, a dziś to dary losu."Ciekawa jestem jaki dar losu jeszcze dziś otrzymamy od życia? ?

Edytowano przez Penelopka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
3 godziny temu, Penelopka napisał:

Ciekawa jestem jaki dar losu jeszcze dziś otrzymamy od życia? ?

Określenie "dar losu" trochę mi nie pasi? Po co zdawać się na los kiedy zapewniam taką rotację niespodzianek, że głowa mała. Jak to leciało? Endriu, jesteś nieprzywidywalny w zachowaniach. Tak jakoś. Patrz, a miałem się tego nauczyć na pamięć?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Penelopka
52 minuty temu, Żebrak napisał:

Określenie "dar losu" trochę mi nie pasi? Po co zdawać się na los kiedy zapewniam taką rotację niespodzianek, że głowa mała. Jak to leciało? Endriu, jesteś nieprzywidywalny w zachowaniach. Tak jakoś. Patrz, a miałem się tego nauczyć na pamięć?

Któż z nas jest przewidywalny? ?Też jestem nieprzewidywalna. Myślę, że to duży plus. Przynajmniej nie jesteś schematyczny,szablonowy.Jesteś wybitnie nietuzinkowy. Potrafisz postawić kolejkę za ostatni grosz i się tym nie przejmować,że jutro nie bedziesz za co miał kupić jedzenia swojemu psu..

 

No a tak na serio,to powinieneś pomyśleć o książce. Fajnie się Ciebie czyta do poduszki i do kawy i do..... ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
6 minut temu, Penelopka napisał:

Któż z nas jest przewidywalny? ?Też jestem nieprzewidywalna. Myślę, że to duży plus. Przynajmniej nie jesteś schematyczny,szablonowy.Jesteś wybitnie nietuzinkowy. Potrafisz postawić kolejkę za ostatni grosz i się tym nie przejmować,że jutro nie bedziesz za co miał kupić jedzenia swojemu psu..

 

No a tak na serio,to powinieneś pomyśleć o książce. Fajnie się Ciebie czyta do poduszki i do kawy i do..... ?

Mów tak do mnie a sprawię, że poczujesz się szczęśliwą?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Penelopka
1 minutę temu, Żebrak napisał:

Mów tak do mnie a sprawię, że poczujesz się szczęśliwą?

Już sprawiłeś. Już jestem.?Wystaczy,ze jesteś i to daje mi dużą radość.Doceniam to, że jesteś. ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
4 minuty temu, Penelopka napisał:

Już sprawiłeś. Już jestem.?Wystaczy,ze jesteś i to daje mi dużą radość.Doceniam to, że jesteś. ?

Kurczę, fajnie? Dziękuję?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Penelopka
1 minutę temu, Żebrak napisał:

Kurczę, fajnie? Dziękuję?

Spoczko, kurczę ?. Jakie plany na noc? Ja zaraz pełznę pod kołdrę, bo ledwo już zipię. Ślepia szczypią. Nawet sił nie mam już czytać. Czas na spanko. 

 

Wiesz, że kiedyś w młodości tak właśnie przeklinałam. Wszyscy dookoła rzucali kurw...mi, a ja mówiłam 'kurczę ". Uśmiechnęłam się jak to teraz napisałeś ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
4 minuty temu, Penelopka napisał:

Spoczko, kurczę ?. Jakie plany na noc? Ja zaraz pełznę pod kołdrę, bo ledwo już zipię. Ślepia szczypią. Nawet sił nie mam już czytać. Czas na spanko. 

 

Wiesz, że kiedyś w młodości tak właśnie przeklinałam. Wszyscy dookoła rzucali kurw...mi, a ja mówiłam 'kurczę ". Uśmiechnęłam się jak to teraz napisałeś ?

Zazdroszczę Wam spania? Poważnie. Mam nadmiar czasu do wypełnienia a nie lubię go marnotrawić. Czasami mam wyrzuty sumienia za to forum. Dobranoc?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Penelopka
4 minuty temu, Żebrak napisał:

Zazdroszczę Wam spania? Poważnie. Mam nadmiar czasu do wypełnienia a nie lubię go marnotrawić. Czasami mam wyrzuty sumienia za to forum. Dobranoc?

Czemu masz wyrzuty? ?

.. a ja bym pragnęła jeszcze nie spać, bo chciałabym zrobić to i tamto jeszcze. No a tak, to moj organizm pokazuje mi, że jest wykończony. Dusza by chciała działać, a ciało nawala.. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
Przed chwilą, Penelopka napisał:

Czemu masz wyrzuty? ?

.. a ja bym pragnęła jeszcze nie spać, bo chciałabym zrobić to i tamto jeszcze. No a tak, to moj organizm pokazuje mi, że jest wykończony. Dusza by chciała działać, a ciało nawala.. 

Samo życie. Trzymaj się i bądź dobrej myśli. Pa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak

Dzisiaj piję za @Penelopka, moją wspaniałą koleżankę. Piję za to by Ona wypiła pół litra wódki dla kurażu i wyszła do forumowych ludzi, oni sami nie przyjdą. By przeszła się po tematach, zagadała to tu, to tam. Nie wiem co z tego wyjdzie, ale spróbować warto.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Penelopka
1 godzinę temu, Żebrak napisał:

Dzisiaj piję za @Penelopka, moją wspaniałą koleżankę. Piję za to by Ona wypiła pół litra wódki dla kurażu i wyszła do forumowych ludzi, oni sami nie przyjdą. By przeszła się po tematach, zagadała to tu, to tam. Nie wiem co z tego wyjdzie, ale spróbować warto.

Hmm.. nie wiem dlaczego, ale odebrałam  lekką ironię w Twoich słowach. Nie mam czasu dziś na picie ani chodzenie po innych tematach.Jeśli ewentualnie dziś wypiję wieczorem, to za to,by każdemu z forumowiczów spełniło się dziś chociaż jedno marzenie. Lecę żyć w realu !Pa 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
26 minut temu, Penelopka napisał:

Hmm.. nie wiem dlaczego, ale odebrałam  lekką ironię w Twoich słowach. Nie mam czasu dziś na picie ani chodzenie po innych tematach.Jeśli ewentualnie dziś wypiję wieczorem, to za to,by każdemu z forumowiczów spełniło się dziś chociaż jedno marzenie. Lecę żyć w realu !Pa 

 

Nie było w tym ani drobiny ironii. Potrafię nią operować jeżeli czuję taką potrzebę. To była zwykła propozycja. Nie mam wpływu na to jak ktoś odbiera post. Chcesz się obrazić to się po prostu obrazisz. Nie czuję się winnym. Pa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Penelopka
2 minuty temu, Żebrak napisał:

Nie było w tym ani drobiny ironii. Potrafię nią operować jeżeli czuję taką potrzebę. To była zwykła propozycja. Nie mam wpływu na to jak ktoś odbiera post. Chcesz się obrazić to się po prostu obrazisz. Nie czuję się winnym. Pa

Nie umiem się obrażać.Zresztą wyznaję zasadę, że szkoda czasu na durne obrażanie się.Wolę rozwiązywać wszystko i rozmową wyjaśniać co jest nie tak. 

O.k.Może to,.. że obudził mnie nagle  budzik i wyrwał z jakże cudownego snu, gdzie leżałam na plaży i pluskałam się w błękitnej wodzie sprawiło, iż szary widok za oknem spowodował w mojej głowie rozgardiasz nastrojowy. Chyba wstałam dziś lewą nogą i tak opatrznie zinterpretowałam Twoje słowa @Żebrak. Wybacz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
1 minutę temu, Penelopka napisał:

Nie umiem się obrażać.Zresztą wyznaję zasadę, że szkoda czasu na durne obrażanie się.Wolę rozwiązywać wszystko i rozmową wyjaśniać co jest nie tak. 

O.k.Może to,.. że obudził mnie nagle  budzik i wyrwał z jakże cudownego snu, gdzie leżałam na plaży i pluskałam się w błękitnej wodzie sprawiło, iż szary widok za oknem spowodował w mojej głowie rozgardiasz nastrojowy. Chyba wstałam dziś lewą nogą i tak opatrznie zinterpretowałam Twoje słowa @Żebrak. Wybacz?

Żebrak najpierw musiałby pierdyknąć bardzo długi erotyczny post by dać do zrozumienia w jakich okolicznościach wybacza? Żebrak tego nie zrobi? Żebrak ma kaca? Żebrak życzy Tobie miłego dnia i zmyka??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Penelopka
4 minuty temu, Żebrak napisał:

Żebrak najpierw musiałby pierdyknąć bardzo długi erotyczny post by dać do zrozumienia w jakich okolicznościach wybacza? Żebrak tego nie zrobi? Żebrak ma kaca? Żebrak życzy Tobie miłego dnia i zmyka??

Nawzajem miłego dnia bez bólu główki. Na kaca najlepsze jest coś kwaśnego. Coś co ma mnóstwo Wit C. Podobno najlepsze witaminy zawierają polskie dziewczyny ??. Zatem dużo witamin i radości z tego wszystkiego. ??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
16 minut temu, Penelopka napisał:

Nawzajem miłego dnia bez bólu główki. Na kaca najlepsze jest coś kwaśnego. Coś co ma mnóstwo Wit C. Podobno najlepsze witaminy zawierają polskie dziewczyny ??. Zatem dużo witamin i radości z tego wszystkiego. ??

Dziękuję za uświadomienie sponiewieranego Żebraka. Żebrak cierpi z powodu kwaśności polskich dziewczyn. Żebrak podejrzewa, że takie właśnie są tylko dla niego?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 697
    • Postów
      260 891
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
      Klasykami Waść poleciał to może i ja poszperam w pamięci ?     Dużo roboty jeszcze dzisiaj przede mną, to sobie uprzyjemnię trochę czas.      Ale najpierw kilka świeżynek        
    • Niekulturalny
      "Drzewa i ich powiązania" (Trees and Other Entanglements) - film dokumentalny w reżyserii Irene Taylor. Wygląda jak nakręcony na zlecenie firmy trudniącej się wyrębem drzew i ocieplaniem wizerunku właściciela, jednak nie jest typową propagandą. Może być impulsem do zastanowienia nad ideą panowania człowieka nad naturą i światem, w którym żyje. Ukazuje techniki, jakimi człowiek posługuje się, by czuć się lepiej w tej roli. Jedną z tych technik jest sztuka. W tym przypadku sztuka bonsai. Mistrzowie bonsai kochają swoje "dzieła", nawet któryś przyznaje, że jego stosunek do jego drzewek jest intymny. Wzrusza się i szczyci opieką. Nawet nie zauważając przy tym, że jest to tworzenie na kanwie "cierpienia", zmuszania organizmu do życia w bardzo okrojonych warunkach. Tak, by hamować jego wzrost. Sztuka nie jest jedyną zasłoną. Możemy się przyjrzeć przywiązaniu konkretnych ludzi do drzew. Powiązaniu ich wspomnieniami z  życiem ludzi posiadających lub uprawiających jakiś kawałek ziemi.  Jest też trochę o fotografii. O zachowywaniu pamięci o konkretnych drzewach, które przeżyły szmat czasu, aż nadszedł ich kres i ich potęga pozostaje już jedynie na papierze. Gra sentymentu, wzniosłych uczuć i... nieobecność żalu na widok wyrębu. "Kiedyś powiedziałem, że drzewa są rośliną uprawną i miałem rację" - to cytat z amerykańskiego przedsiębiorcy branży drzewnej. Warto obejrzeć. Nie jest to atak na przemysł i po komentarzach na Filmweb widać, że ten film może też wzruszać. 
    • la primavera
      Długo trzeba było czekać na Twoją refleksję o filmie.  Miło,  że w końcu pojawiła się.  Swojej nie dodam,  bo widziałam tylko kawałek  i nie zaciekawił mnie. A Monia nie chciała dokończyć  😉   Życie 🙂   Słuchałam rozmowy z Romanem Rogowieckim, który zachwalał serial  ,,Jedyna" o szczęśliwym świecie, który tym szczęściem.tłamsi. I o tych kilku,którzy chcą powrotu normalności. Seriale oglądam rzadko, ale może ten warto będzie obejrzeć.    
    • la primavera
      ,,Amundsen " z 2019 r Film przedstawia  Roalda Amundsena- zdobywcę bieguna południowego, brata, kochanka, kapitana, Norwega. Poznajemy go w tych wszystkich rolach, bo film nie opowiada o tej jednej słynnej wyprawie ale obejmuje większa część jego życia  i do głosu dochodzą ludzie z jego otoczenia i jego bliscy, np brat Leon, który  długo trwał przy nim, wspierał i finansował jego wyprawy. Dzięki temu mamy obraz Amundsena nie tylko zdobywcy ale i człowieka,  ze wszystkimi jego wadami, z trudnym charakterem,  bez empatii, skupionego na sobie. Ale czy człowiek, który dociera tam, gdzie innych jeszcze nie bylo, może byc pozbawiony cech przywódczych,  wręcz autorytarnych? Wybujałe ego, które pchało go w tym wyścigu o palmę bycia pierwszym człowiekiem na biegunie,  nie odebrało mu jasności oceny sytuacji, dzięki czemu podejmowal właściwe decyzje podczas wyprawy,  którą solidnie przygotował, skupiając się na współdziałaniu  z naturą  a nie pokonywaniu jej.  Mnie film zaciekawił, spodobał mi się -surowe kino, chlodni bohaterowie, śnieg i mróz. I Pål Sverre Valheim Hagen jako Amundsen
    • Ups...
      Nie wiem, jak to się stało, że napisałem "żeczy"  Może to też jest istotne przy tym opisie filmu? W jakimś sensie wszystko ma znaczenie. Również to, że reżyser, zgodnie z zapowiedzią, nie nakręcił potem nic nowego. Jakieś takie stopienie życia z refleksją. Życie tzw. realne przemieszane z ideą, fantazją, uczuciem i jego zanikaniem. Doskonałość chyba nie istnieje. Pojawiają się błędy i potknięcia. Upadki i bezsilność. Jak u F. Nietzsche.
    • Trop Gloter
      16 lutego 1900 r. trzy państwa (USA, Wielka Brytania i Niemcy) podpisały układ o oddaniu zachodniej części archipelagu Samoa (wyspy Upolu i Savaiʻi) pod zwierzchnictwo Niemiec. Była to ostatnia kolonialna zdobycz Niemiec. Niemieckie zwierzchnictwo nad tą częścią archipelagu zakończyło się po 14 latach, gdy wspomniane wyspy zajęła armia Nowej Zelandii.
    • Koń turyński.
      Już trochę czasu minęło od obejrzenia tego filmu. Podchodziłem do niego z ostrożnością powodowaną przez te opinie krytyków o arcydziele. Obawiałem się rozczarowania. I włączyłem film wtedy, gdy odsunąłem na bok te super recenzje. Podszedłem do zwykłego filmu. Spodobał mi się bardzo. Jest prosty, ale nie jednoznaczny. Niby film o schyłku życia... a jednak nie. W filmie nie ma ani jednej sceny śmierci. Nawet choroba nie jest wspomniana. I tak dużo żeczy ma znaczenie. Tytuł filmu i marginalna ilość miejsca poświęcona tytułowemu bohaterowi. To celowy zabieg, wg mnie. Bo jest to film o ociosanych emocjach. O empatii, której nie daje się prawa zabierania głosu i może tylko szeptać, tak, by nie wybić się ponad twarde reguły prostego, normalnego, nieczułego życia. W pewnym momencie można zauważyć nawet, że dla gospodarza ważniejsze jest zabranie palinki (alkohol), niż troska o konia. A chyba nie jest ten gospodarz alkoholikiem. Po prostu ma zwyczaj wypicia kieliszka jakby na rozgrzewkę. Zauważyłem dwa techniczne niedociągnięcia. Jakby uproszczenia. Jedno - gdy córka chce zaczerpnąć wodę ze studni. Wrzuca drewniane wiadro do studni i natychmiast wyciąga. Wyciąga pełne wiadro. Tak szybko by się ono jednak nie napełniło. Jest to więc jakiś skrót. Uproszczenie. Druga sytuacja to rozpalenie ognia w piecu. Kobieta włożyła drewno, podpaliła je zapałką i ogień od razu zaczął buchać. Jakby to było wcześniej polane łatwopalną cieczą. Film jest dość długi, ale po końcowej scenie miałem poczucie, że chciałbym, żeby trwał dalej. Wtopiłem się w jego nastrój. Myślę, że można go oglądać wiele razy. I za każdym razem przeżyć go inaczej. Teraz, po tym pierwszym obejrzeniu, jest to dla mnie film o ociosanych emocjach. O emocjonalnym zniewoleniu życiem. I niezdolności do ucieczki. Wyrwania się z tego, co oczywiste i od wieków praktykowane.
    • Gość w kość
      a skąd!   ... aczkolwiek ograniczam🤨
    • Gość w kość
    • KapitanJackSparrow
      😁
    • Dana
    • Gregor
      Lnyavska
    • xxx
      Niepowtarzalny
    • KapitanJackSparrow
      Z CYKLU FAJNY FILM OBEJRZALEH Ołowiane dzieci reż. Macieja Pieprzycy. Serial na (N reklama x 😄). Wyśmienity moim skromnym zdaniem. Myślę, że warto zapamiętać nazwisko tego reżysera, bo liczę na kolejne, równie dobre filmy w jego wykonaniu — takie, które na stałe zapiszą się w jego filmografii i w naszych głowach, podobnie jak omawiany poniżej, nie bójmy się tego slowa- klasyk gatunku. Pan Maciej najwyraźniej przekuł doświadczenie zdobyte przy filmie ,,Jestem mordercą",  bo stworzył nam wybitne widowisko osadzone w rzeczywistości socrealizmu stosowanego. Naprawdę,  starałem się złapać jakiś detal niezgodności w scenografii, czy w kostiumach, czy w zachowaniach ludzi. Wszystko perfekcyjne przeniesione z epoki lat siedemdziesiątych, w tym mentalność i logika myślenia. Reżyser jakby za sprawą wehikułu czasu przenosi nas o 50 lat wstecz w historię, która porusza, wzrusza, ale na pewno nie pozostawia nikogo obojętnym. Naprawdę jestem w szoku, że mamy / niestety mieliśmy taką bohaterkę  jak pani doktor Jolanta Wadowska-Król. I że dopiero za sprawą tego filmu, o niej usłyszałem, o jej dokonaniach, heroizmie i niespotykanej w tamtych czasach odwadze. Ślaska Akademia Medyczna dopiero w 2023 uhonorowała ją doktorem honoris causa. Miło, że przyszła refleksja po latach, refleksja nad krzywdą  wyrządzoną kiedyś tej pani i to przez naukowców. Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że Akademia nie robiła chyba tego zbyt gorliwie i chętnie, bo zajęło im to blisko 35 lat , aby naprawić swój błąd. Liczę też, że były to ich czyste intencje, a nie z powodem była ekipa filmowa,  która zbierała materiał na film.  Właśnie, film.  W rolę głównej  bohaterki wcieliła się moja ulubienica Joanna Kulig.Ha! Jeśli do tej pory czytelniku tej recenzji nie przekonałem cię do tego filmu to niech zabrzmi to,  że nawet okazały biust tej pani,   nie był w stanie mnie rozproszyć w pochłanianiu odcinka serialu za odcinkiem. Ale co tam pani Joanna ...w serialu  tłoczy się od pełnokrwistych postaci drugoplanowych, że nie w sposób ich wszystkich tu wyróżnić.  Tematem filmu, powiem  krótko  jest ołowica dzieci na Śląsku w pobliżu huty Szopienice.  Szybko się okazuje, że  proste dziś wydawałoby się problemy,  zataczają w tamtych czasach absurdalne kręgi zdarzeń.  Dla przeciwwagi realiów życia ówczesnych robotników i ich rodzin , częstowani jesteśmy archiwalnymi kronikami filmowymi która w tamtych czasach była powszechnym  narzędziem do siania patosowej propagandy. Ten zabieg jeszcze mocniej wciska nas i przenosi do roku 1974.  Zgrzeszyłbym gdybym nie zatrzymał się na chwilę nad muzyką, która rozbrzmiewa i cieszy ucho...Breakaut, Jantar.. Grechuta.  Więcej o filmie nie będzie, nie chcę spojlerować i psuć komuś widowisko. Po prostu jest to pozycja obowiązkowa. Ciekaw jestem też odbioru filmu  przez pokolenie Z. No jeśli w ogóle to obejrzą 😅🤣. Dla mnie smaczne kino, które porusza ciekawy problem który nierzadko możemy jeszcze po dziś dzień obserwować, gloryfikuje zmarłą niedawno panią doktor. Bohaterkę przez duże B. Gorąco polecam.    
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...