Skocz do zawartości


Zaloguj się, aby obserwować  
Olus

Z Chin...

Polecane posty

Olus

Chiny: wykonano karę śmierci na mordercy dziewięciorga dzieci

https://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/2194861,Chiny-wykonano-kare-smierci-na-mordercy-dziewieciorga-dzieci

No i tak powinno być i u nas. Zgadzacie się ?:)

 

Chiny: student wyrzucony z uczelni za brak patriotyzmu w internecie

https://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/2193485,Chiny-student-wyrzucony-z-uczelni-za-brak-patriotyzmu-w-internecie

To już chyba przesada?

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


MXY

 

Chiny: wykonano karę śmierci na mordercy dziewięciorga dzieci

 

7 minut temu, Olo napisał:

No i tak powinno być i u nas. Zgadzacie się ?:)

No i właśnie tutaj nie wiem jak się odnieść, zawsze byłam zwolenniczką kary śmierci w przypadku największych zwyrodnialców, ale ostatnio moje poglądy w tej kwestii trochę złagodniały ? i nie wiem czy to aby na pewno jest etyczne. W sensie, że to my sami wyznaczamy sobie taką sprawiedliwość i chcemy decydować o czyimś życiu. Czy to nie jest tak, że Bóg daje życie i Bóg je powinien odbierać? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Olus

@Maryna

Bez tego w zasadzie nie ma sprawiedliwości.

Właściwie to zwyrodnialec sam je sobie odebrał.

Jeśli chodzi o Jahwe to on nakazał takich uśmiercać.

W tym temacie polecam posłuchać Michalkiewicza, Brauna, Jahwe, a nie buddy:...P

Edytowano przez Olo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MXY
1 minutę temu, Olo napisał:

Bez tego w zasadzie nie ma sprawiedliwości.

Wiesz no, można wyznaczyć inną formę kary, nie chodzi mi tu więzienia, które dla wielu przestępców nie są żadną karą, tylko ośrodkiem wypoczynkowym, a o takie więzienia z prawdziwego zdarzenia, gdzie dostawaliby mocno po tyłku.

 

2 minuty temu, Olo napisał:

Właściwie to zwyrodnialec sam je sobie odebrał.

To jest kwestia dyskusyjna, czy aby na pewno jakikolwiek zwyrodnialec zostaje nim na własne życzenie? A co z różnymi chorobami psychicznymi? Czytałam nawet o tym, że psychopaci, to osoby, które mają skrzywioną osobowość, jest to jakby od nich niezależne, po prostu urodzili się już z brakiem tego czegoś co odpowiada za empatię i wrażliwość. W takiej sytuacji ciężko oskarżać taką osobę o to, że był to jej dobrowolny wybór. 

 

5 minut temu, Olo napisał:

Jeśli chodzi o Jahwe to on nakazał takich uśmiercać.

A czy to nie On sam ich stworzył? ? Przecież tego typu ludzie i ich zło nie powstało samo z siebie, no nie? ?

 

6 minut temu, Olo napisał:

W tym temacie polecam posłuchać Michalkiewicza i Brauna, Jahwe, a nie buddy:...P

Oj tam oj tam, się czepiasz ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Olus

To i tak nie byłoby do końca sprawiedliwe, bo morderca dalej by se żył;) Ja to jestem 8-)

Każdy morderca ma coś z głową. Każdego należałoby tak samo sprawiedliwie uśmiercić.

Za dużo Anetko filozofii. Do tego mieszasz w to nieudolnie Jahwe. Jahwe nikogo złego nie stworzył. Piszę jak jest 8-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MXY
4 minuty temu, Olo napisał:

To i tak nie byłoby do końca sprawiedliwe, bo morderca dalej by se żył;) Ja to jestem 8-)

Hmm dla niektórych życie jest prawdziwym cierpieniem, a śmierć wolnością ?. Gdyby były jakieś ostre kary dla tego typu ludzi, to raczej ich życie nie byłoby zbyt kolorowe.

 

6 minut temu, Olo napisał:

Każdy morderca ma coś z głową. Każdego należałoby tak samo sprawiedliwie uśmiercić.

Kurcze no ale przecież Ci napisałam, że ludzie nie mają z głową na własne życzenie, tylko tacy się urodzili, albo te choroby/zaburzenia pojawiły się same. No jak do słupa ?

 

8 minut temu, Olo napisał:

Jahwe nikogo złego nie stworzył.

To skąd się bierze w nas zło, pociąg do zła, grzeszności itp?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Olus

@Maryna

Oj, zdenerwowałaś się, a cmok:P

Nie dla większości:) Śmierć i już.

Nikt nie urodził się seryjnym mordercą;) Z naszego umysłu się to bierze.

Umysł tym przesiąka, akceptuje, wprowadza w życie, zaczyna czerpać podnietę.  

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MXY
21 minut temu, Olo napisał:

@Maryna

Oj, zdenerwowałaś się, a cmok:P

Chciałbyś! ?

 

22 minuty temu, Olo napisał:

Nie dla większości:) Śmierć i już.

Bardzo stanowcze podejście ?

 

23 minuty temu, Olo napisał:

Nikt nie urodził się seryjnym mordercą;) Z naszego umysłu się to bierze.

Umysł tym przesiąka, akceptuje, wprowadza w życie, zaczyna czerpać podnietę.  

Hmmm muszę to przemyśleć ?, jednak wydaje mi się, że nauka ma nieco odmienne zdanie na ten temat ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czas na Gofra
example123

Jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o kasę:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Olus

Skoro tyle mamony w to pakują, to w końcu będą musieli coś z tą bronią, nabojami zrobić....

No wiadome wojna to zajebisty biznes. Hamerykanie zawsze na tym syto wychodzili.

Naprawdę czarno to widzę...;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nieperfekcyjna

W sumie  nie wiem co z tą karą śmierci... Z jednej strony to, co zrobił ten mężczyzna było okropne i na nic dobrego nie zasłużył, ale z drugiej strony nie wiem, czy ludzie powinni bawić się w Boga. Kiedyś jakoś łatwiej było mi się na ten temat wypowiadać i podobnie jak @Maryna, uważałam że kara śmierci powinna być stosowana. Nie wiem jakie jest prawo w Chinach, ale u nas na pewno więźniowie traktowani są o wiele lepiej niż na to zasłużyli. Jedzenie z naszych podatków, wyjścia za dobre sprawowanie... W sumie jak na karę to nie jest tak najgorzej. Mają dach nad głową, lekarzy, darmowe jedzenie. Moim zdaniem na to wszystko powinni pracować i to bardzo ciężko ,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Olus

Decyduj się i to szybko.

Bóg nakazał zwyrodnialców itp zabijać.

Aha uważałaś, ale się teraz się troszkę sprałaś, tak?

Praca nie jest sprawiedliwą karą za np. morderstwo.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nieperfekcyjna
2 godziny temu, Olo napisał:

Decyduj się i to szybko.

Bóg nakazał zwyrodnialców itp zabijać.

Aha uważałaś, ale się teraz się troszkę sprałaś, tak?

Praca nie jest sprawiedliwą karą za np. morderstwo.

 

Na szczęście nie ja podejmuje takie decyzje, więc nie muszę się decydować. Czasem z wiekiem postrzeganie różnych rzeczy się zmienia. Ty uważasz, że powinno się ich zabijać i takie jest Twoje prawo... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Olus

Jak się powiedziało A, to trzeba powiedzieć i B

a nie blablać coś bez sensu

i zostawiać za sobą kake:D

link_xPt7LuhtBxAnvkwPmXzOKFkU0FktHcKa,w3

Edytowano przez Olo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Olus

Patrz nawet taki Jakimowicz:

Jakimowicz DOMAGA SIĘ KARY ŚMIERCI! "Zgłaszam się na kata"

https://www.pudelek.pl/artykul/136965/jakimowicz_domaga_sie_kary_smierci_zglaszam_sie_na_kata/

Aż mi się cieplej zrobiło na serduszku. Też bym mógł robić za "kata" . Nie męczące i pewnie dobrze płatne.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  





  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 694
    • Postów
      260 622
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Nafto Chłopiec
      Spożywam. Zjadłem na obiad tłustą pizzę z cateringu i niestety kiepsko to się skończyło w kontekście mojego biegu 🤷
    • Nafto Chłopiec
      Szczerze? Biegło się elegancko, nawet szybszym tempem niż zazwyczaj 🤷 https://zapodaj.net/plik-YQIUmj1S3H
    • Vitalinka
      Nafto, Ty musisz jeść probiotyki.
    • Vitalinka
      Chcę ten sweter😍
    • la primavera
      ,,Trener " rosyjski dramat sportowy z 2018 r. w reżyserii  Danila  Kozlovskygo, który zagrał tu również główna rolę.  Film dość długo się rozkręcał, chciałam go już pięć razy wyłączyć bo ja ani nie przepadam za tym aktorem który grał tytułowego trenera ani nie było to kino rosyjskie które lubię,  czyli opowiadające o rosyjskiej prowincji, prostych ludziach  lub o ciemnej stronie  miasta, albo  skalanym wszystkimi grzechami systemie. I zrobiłabym błąd, bo mimo wielu niedoskonałości to naprawdę dobry film. Opowiada historię Jurija, piłkarza Spartaka,  który wylatuje z klubu bo nie dość, że nie strzelił ważnego  karnego to jeszcze zrobił taką akcje na meczu, że  musieli go zawiesić. I tak po jakimś czasie nicnierobienia został trenerem klubu, gdzieś tam na południu  tego ogromnego kraju. Ale i tu nikt na niego nie czekał z radością Zderzył się z niechęcia piłkarzy,  którzy nie  gardzili pieniędzmi z pilkarskiego pokera. Rządzącym miastem wcale nie zależało,  by klub wspinał się po tabeli,  zatem wsparcia Jurij  nie miał ani w klubie ani poza nim. Sam nie wiedział, co tu robi.  Po tych trudnych, nieefektownych początkach film w końcu wskoczył na wyższy bieg,  kiedy coś zaczynało się kleić.  Pojawił się pomysł na drużynę, zaangażowanie kibiców, była motywacja do gry i coś zaczynali wygrywać, chociaż zbitki z meczów były taką sieczką, że trudno było zorientować się, który to mecz i jaki był wynik. Ale za to gdy przychodziły mecze, którym kamera poświęcała więcej czasu,  to były świetne pokazane. Bardzo  podobaly mi się sceny z boiska. Zatem w filmie działo się coraz lepiej i było coraz bliżej do najważniejszego meczu, który okazał się godnym finałem całego filmu. Na zachętę mała wstawka z filmu. Pokazuje mecz który odbywał się po śmierci ojca Jurija  i oprawę, jaką dla trenera przygotowali piłkarze z kibicami- Юра мы с тобой.      I duży plus za muzykę w filmie 
    • Pieprzna
      Wyprowadziłeś się z Polski? Bo ludzie nie są w stanie nawet chodzić podczas gołoledzi.
    • Nafto Chłopiec
      Bieg 7 km od domu przy problemach żołądkowych po obiedzie to kiepski pomysł 😅
    • KapitanJackSparrow
      Faktycznie dziś była kraina lodu, Marznący deszcz zmienił mi auto w górę lodową, takiej pokrywy nie pamiętam od ho Ho ho
    • Nomada
      Jest zielona, to pewne🤣
    • Nomada
      Imbir   Imbir to jedna z najstarszych roślin leczniczych znanych ludzkości, wykorzystywana od ponad 4000 lat w tradycyjnej medycynie chińskiej i ajurwedyjskiej. Jego kłącze zawiera ponad 400 związków bioaktywnych, w tym gingerole i shogaole, które nadają mu charakterystyczny ostry smak oraz cenne właściwości prozdrowotne. Współczesne badania naukowe potwierdzają to, co intuicyjnie wiedzieli nasi przodkowie – imbir może wspierać układ trawienny, łagodzić mdłości i przyczyniać się do lepszego samopoczucia. Gingerol i shogaol – substancje odpowiedzialne za działanie imbiru Właściwości prozdrowotne imbiru wynikają głównie z obecności gingeroli i shogaoli. Gingerol (w tym najaktywniejszy 6-gingerol) występuje w świeżym kłączu i jest chemicznie spokrewniony z kapsaicyną z papryki chili oraz piperyną z czarnego pieprzu. Podczas suszenia lub podgrzewania gingerol przekształca się w shogaol, który jest nawet dwukrotnie ostrzejszy i wykazuje silniejsze właściwości przeciwutleniające oraz przeciwzapalne. Imbir a układ trawienny i nudności Jednym z najlepiej przebadanych zastosowań imbiru jest łagodzenie nudności i wymiotów. Metaanaliza 12 badań z udziałem 1278 kobiet w ciąży wykazała, że imbir w dawce 1-1,5 g dziennie znacząco redukuje poranne mdłości przy minimalnym ryzyku skutków ubocznych. Norwegijskie badanie potwierdziło, że stosowanie imbiru w ciąży nie wiąże się ze zwiększonym ryzykiem powikłań dla matki ani dziecka. Imbir może być również pomocny przy chorobie lokomocyjnej, mdłościach pooperacyjnych oraz towarzyszących chemioterapii. Badanie z udziałem 744 pacjentów onkologicznych wykazało, że dawka 0,5-1 g dziennie skutecznie łagodziła ostre wymioty. Olejek zawarty w kłączu pobudza wydzielanie śliny i soków trawiennych, wspierając procesy trawienne. Osoby zmagające się z wzdęciami, niestrawością czy brakiem apetytu mogą sięgnąć po produkty z naszej kategorii wsparcia trawienia. Wsparcie dla stawów i łagodzenie bólu Właściwości przeciwzapalne imbiru przyciągają uwagę osób zmagających się z dolegliwościami stawowymi. Metaanaliza randomizowanych badań u pacjentów z chorobą zwyrodnieniową wykazała, że doustne preparaty imbiru zmniejszają natężenie bólu i poprawiają funkcję stawów w większym stopniu niż placebo. W 2024 roku opublikowano wyniki badania z użyciem standaryzowanego ekstraktu imbiru, które potwierdziły poprawę dolegliwości bólowych u osób z łagodną chorobą zwyrodnieniową kolana. Imbir może również wspierać kobiety cierpiące na bolesne miesiączkowanie. Przegląd systematyczny wykazał, że 750-2000 mg sproszkowanego imbiru dziennie, stosowane w pierwszych 3-4 dniach cyklu, skutecznie łagodzi objawy pierwotnego bolesnego miesiączkowania. Działanie to wynika z hamowania produkcji prostaglandyn, które są odpowiedzialne za skurcze macicy. Imbir a cholesterol i poziom cukru we krwi Metaanaliza 12 badań obejmujących 586 osób wykazała, że regularne spożywanie około 2 g imbiru dziennie może korzystnie wpływać na profil lipidowy krwi – obniżać poziom cholesterolu LDL i trójglicerydów oraz podnosić poziom cholesterolu HDL. W badaniu z 2015 roku z udziałem 41 osób z cukrzycą typu 2, podawanie 2 gramów imbiru dziennie przez 12 tygodni przyczyniło się do obniżenia glikemii na czczo o 12% oraz hemoglobiny glikowanej o 10%. Imbir może zwiększać wrażliwość tkanek na insulinę i ograniczać wchłanianie glukozy w jelitach. Te właściwości sprawiają, że jest cennym uzupełnieniem diety osób dbających o prawidłowy poziom cukru we krwi, choć zawsze warto skonsultować suplementację z lekarzem, szczególnie w przypadku przyjmowania leków na cukrzycę. Korzeń imbiru w kuchni – świeży czy mielony W polskiej kuchni imbir zyskuje coraz większą popularność, ale warto pamiętać o różnicach między formą świeżą a suszoną. Świeży korzeń ma intensywniejszy, bardziej cytrynowy aromat dzięki wyższej zawartości gingeroli – idealnie pasuje do dań mięsnych, owoców morza, curry i zup. Sproszkowany imbir jest ostrzejszy (więcej shogaoli) i lepiej sprawdza się w wypiekach, piernikach i deserach. Przed użyciem świeży korzeń należy umyć i obrać. Doskonale komponuje się z przyprawami korzennymi jak ziele angielskie, goździki, gałka muszkatołowa czy kardamon. Nie zaleca się natomiast łączenia go z delikatnymi ziołami, które mogą zostać zdominowane przez jego intensywny aromat. Świeży imbir najlepiej przechowywać w lodówce w szczelnym pojemniku – zachowa świeżość przez kilka tygodni. Jak stosować imbir i na co uważać Imbir można spożywać na wiele sposobów: jako świeży korzeń, sproszkowaną przyprawę, nalewkę, syrop, herbatę lub w formie suplementów. Badania sugerują, że dawki do 4 g dziennie są bezpieczne dla większości osób. Przekroczenie 6 g może powodować zgagę, refluks lub biegunkę u osób wrażliwych.
    • Nomada
      ''Niech gadają''   Meryl Streep gra cenioną w kręgach intelektualnych pisarkę, Alice Hughes, która za namową agentki z wydawnictwa, Karen (w tej roli znana z Bajecznie bogatych Azjatów Gemma Chan) decyduje się przeprawić przez Atlantyk statkiem (gdyż nie może latać samolotami), by odebrać prestiżową nagrodę w Wielkiej Brytanii. W trwającą dwa tygodnie morską podróż zaprasza dwie przyjaciółki z czasów studiów, Susan (Dianne Wiest), prawniczkę z Chicago reprezentującą na co dzień ofiary przemocy domowej oraz Robertę (Candice Bergen), która pracuje jako ekspedientka w sklepie z damską bielizną w Dallas. Towarzyszy im bratanek pisarki, Tyler (Lucas Hedges), którego – jak się okaże – każda z kobiet będzie chciała wykorzystać do swoich celów. Piątym kołem u wozu dla tej czwórki będzie wspomniana już Karen, która podróżuje w tajemnicy przed Alice i również ma swoje plany względem przyjaźnie nastawionego Tylera.  Alice pragnie przekształcić podróż w swoistą pielgrzymkę do grobu ukochanej autorki, XIX-wiecznej zapomnianej pisarki Blodwyn Pugh (to postać fikcyjna, nie szukajcie jej powieści w bibliotece). Rejs ma być także okazją do odnowienia znajomości z przyjaciółkami, a być może również do wyjaśnienia sobie pewnych nieporozumień z przeszłości. Szczególnie intrygująca jest postać Roberty, w świetnej interpretacji Candice Bergen, która obwinia Alice za porażki swojego życia oraz jest zdesperowana, by wyciągnąć skądś pieniądze, np. poprzez uwiedzenie jakiegoś zamożnego singla. Pieniądze są zresztą ukrytym bohaterem tej opowieści, gdyż idea zarobku unosi się niemal nieustannie nad rozmowami postaci. Są tu one przede wszystkim jedną z oznak sukcesu, którego obecność lub brak definiują poszczególne postaci. Film jest bowiem małym studium charakterów, które albo do sukcesu dążą i o nim marzą, albo go osiągnęły, albo też zdają sobie sprawę, że umknął im on bezpowrotnie. I każda z osób na swój sposób stara się z tym jakoś uporać. Każda musi też sobie zadać pytanie jak wiele jest w stanie poświęcić, aby sukces osiągnąć: zaufanie bliskiej osoby, a może nawet swoje własne dzieło?  Gdy te wszystkie postaci spotykają się ze sobą – a do tego grona dołącza jeszcze autor bestsellerowych kryminałów, Kelvin Kranz (Dan Algrant) – możemy przekonać się jak wiele je dzieli. Bo chociaż większość należy do grona białych intelektualistów, żyją tak naprawdę we własnych światach, nie zdając sobie sprawy jak bardzo oddalają się od siebie szukając swoich interesów i będąc ślepymi na sprawy i uczucia innych. Nie jest w stanie tego naprawić ani pokojowo nastawiona i próbująca jednoczyć wszystkich Susan, ani usłużny względem innych Tyler. Sam statek staje się też miejscem skupiającym jak w soczewce niemal wszystkie elementy współczesnego rynku książki. Ambitna pisarka spotyka się tutaj z poczytnym autorem, a w tle pojawiają się i agentka wydawnictwa, i czytelnicy oraz… bohaterka powieści w postaci żywej osoby, która ją zainspirowała. W tych literacko-rynkowych przekomarzaniach pojawia się odwieczny dylemat komercja kontra sztuka, uznanie krytyków czy mas, tworzenie czegoś nowego i eksperymentalnego czy odtwórczy sequel dzieła, które przyniosło największe pieniądze i rozgłos. Dla wielbicieli książkowych tematów, takich jak ja sam, są to całkiem smakowite kąski.  Nie mniej ciekawe są same kulisy powstania filmu. Na wstępie już co nieco o nich wspomniałem. Ekspresowe tempo realizacji produkcji podczas autentycznego rejsu szło w parze z innymi ograniczeniami. Reżyser filmował wszystko samodzielnie (choć jako autor zdjęć ukrył się pod pseudonimem Peter Andrews), używając kamery z ręki lub wożąc ją… na wózku inwalidzkim. Sam też swój film zmontował (jako Mary Ann Bernard). Filmując wykorzystano tylko światło naturalne lub to, które na co dzień oświetlało wnętrze statku. Użyto jedynie profesjonalnego sprzętu dźwiękowego, co było o tyle ważne, że nie można było uronić nawet fragmentu dialogów. Były one w całości improwizowane przez obsadę, choć oparte na opowiadaniu Debory Eisenberg, która zresztą była obecna na planie i w razie potrzeby spieszyła z pomocą. W jednym z wywiadów Meryl Streep zażartowała, że Soderbergh zrobił film „za 25 centów”, bo przynajmniej ona tyle dostała za swoją rolę (nie licząc darmowego rejsu). Nie wiem czy to marne honorarium skłoniło ją do tego, że zagrała bardzo oszczędnymi środkami, ale wyszło to zdecydowanie na dobre, bo stworzyła swoją najlepszą kreację od lat. Nie ustępuje jej w niczym Candice Bergen, która jest dla mnie prawdziwą gwiazdą tego filmu. Jej Roberta jest zdecydowanie najciekawszą postacią tego projektu. Taki sposób pracy jest dosyć ryzykowny i podejrzewam, że sporo widzów może odstraszyć gadulstwo oraz pewna hermetyczność ukazanego świata i jego problemów. Mnie porwała ta filmowa podróż, która jest dla mnie przede wszystkim opowieścią o tym, że pewnych rzeczy nie da się naprawić i że pewne decyzje przychodzą zbyt późno. Nie zawsze uda się zacząć wszystko od nowa. Fale nigdy nie ustają, statek płynie bez względu na wszystko, a kres podróży może nadejść szybciej, niż się tego spodziewamy. Paweł Tesznar
    • Nomada
      Czułam że się ze mną zgodzisz ;  ) Wszyscy cali? U mnie był dziś paraliż komunikacyjny 😴 Lecz ja właśnie dziś doszłam do wniosku, e, może raczej przekonałam się, że jednak urodziłam się pod dobrą gwiazdą. Pięć kilometrów marszu, hmm, raczej jady figurowej i ani jednego orła ;  )
    • Chi
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Wniosek z powyższych wypowiedzi : Nie, nie drażnią nas mili faceci, kochamy miłych facetów (my kobiety i @Jacenty). 😄
    • Vitalinka
      "Bo się boi" polecam (jak kto lubi filmy psychologiczne, bo inaczej może zmęczyć). Śmiałam choć nie ma z czego, ale jak ja się śmiałam, choć należało współczuć to i inni będą się śmiać... (dopóki pod koniec nie zrozumieją o czym był film... jak i ja niestety). Midsommer  nie polecam,  Dziedzictwo nie polecam ( nie polecam, ale "poleciałam" reżyserem naśladując Primaverę❤️ i obejrzałam, jak to ja w całości). Adi Aster ma jeszcze jeden film : "Eddington", ale ja już chyba nie dam rady tego szaleńca oglądać.🙂   A z innych:   "Zgiń kochanie" BOSKI CUDOWNY POLECAM (pamiętajcie, że ja lubię psychologiczne). Nick Nolte (kocham go❤️) tak krótko na ekranie, a tak go pamiętam, tak wstrząsająco...klucz do zagadki filmu jest w jego postaci...nie czytałam książki, ale tak mi się wydaje... Jenifer Lawrence zaś powinna dostawać Oskary za wszystkie role...   ...i "WIELKI MARSZ"....polecam, ale....książkę. Tylko i wyłącznie. Koszmar zepsuć taką książkę...ech 😞film obejrzałam do końca choć mnie irytował i mierził.   
    • Chi
    • Vitalinka
      Myślę, że niewłaściwe obuwie to takie co obciera i kaleczy stopy (jak u Ciebie i Nafto❤️). Jeśli ze stopami wszystko ok, to obojętnie czy są to adidasy, śniegowce czy może botki na 10 cm szpilce, ale za to z kożuszkiem na ozdobę🙂 (niektóre kobiety śmigają i w takich w zimę). Zresztą innych butów potrzebują osoby jeżdżące autem i takie co przemieszczają się pieszo🙂   Ja chcę takie:     ...mieć (dla miania)😉🙂
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Jacenty
      05.02.1949 Kapitan chilijskiej armii Alberto Larraguibel ustanowił obowiązujący do dziś rekord świata w skoku na koniu przez przeszkodę (2,47 m). -Nie wiadomo czy koń był zadowolony.Nic o tym nie piszą.
    • Chi
    • Gość w kość
      tak kończy się noszenie niewłaściwego obuwia😬    
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...