Skocz do zawartości


Sisi

Wybory prezydenckie 2020

Polecane posty

Wesoły
BrakLoginu
2 godziny temu, Dżulia napisał:

A ich zdanie, to opozycja bazuje na epidemii koronawirusa i kombinuje przepchnąć Kidawę-Błońską na prezydenta. 

Ona akurat według mnie nie ma szans (przynajmniej teraz) i dlatego m.in. Budka walczy o przesunięcie wyborów o rok. Jej porażka będzie jego porażką i może szybko zakończyć szefowanie PO.  Chociaż według mnie on jest i tak o wiele lepszy od swojego wiecznie "uśmiechniętego" poprzednika.

2 godziny temu, Dżulia napisał:

Za chwilę p. Ziobro wszystkich zdymisjonuje ze stanowisk wytaczając procesy i obsadzą swoimi głąbami pisowskimi. 

Do tego akurat może dojść, bo sam kryzys spowoduje różne reakcje społeczeństwa. Może dojść do agresji, kradzieży i napadów. Ludzie już teraz mają wszystkiego dość, a za parę miesięcy to już większości nawet ciężko odkładane pieniądze się skończą. Wtedy PiS będzie miał pole do popisu, inwigilacja będzie totalna dla naszego "dobra". Dlatego tak bardzo jest im potrzebny ich prezydent :D

Dnia 22.04.2020 o 20:14, SteelRat napisał:

Skończy się to tak, że wyborów nie będzie, a PiS będzie mówił, że to wina opozycji i samorządów oraz złych sądów które ich nie uznają (bo się nie da). I dwie pieczenie na jednym ogniu upiekli.

Dokładnie. Będzie pretekst do kolejnych ich "wyśmienitych" działań.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Dżulia

@BrakLoginu

Nie wiem, czemu jak się ostatnio zgadzamy, no ale co ja mogę, kiedy to wszystko prawda.

Już nie chcę myśleć jak to będzie, a będzie źle...mnie przeraża susza i pożar przecudownego Parku Biebrzańskiego. Szykuje się głód i klimat nie do wytrzymania dla człowieka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
1 godzinę temu, Dżulia napisał:

Nie wiem, czemu jak się ostatnio zgadzamy, no ale co ja mogę, kiedy to wszystko prawda.

Chciałbym się w wielu kwestiach mylić, ale raczej wesołe scenariusze na nas nie czekają. Jedno jest pewne, że kolorowo nie będzie. Kwestia tylko jak to wszystko uda się złagodzić, ale z obecnym rządem to jest jedna wielka loteria, bo nie wiadomo co tak na prawdę siedzi w ich chorych głowach (zwłaszcza Prezesa).

2 godziny temu, Dżulia napisał:

mnie przeraża susza i pożar przecudownego Parku Biebrzańskiego.

Ostatnio nie bardzo miałem czas śledzić wydarzenia, ale na jakimś kanale mówili, że to było podpalenie. Było już niby ugaszone i na drugi dzień znowu pożar? Jeśli to prawda z tym podpaleniem to takich ludzi powinni izolować.
Już jeden taki był co postanowił przyrodę ratować za pomocą wycinki drzew. Przekazał kopertę od córki leśniczego i na szczęście zakończyli jego ambitne plany.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sisi
Dnia 19.04.2020 o 16:55, Dżulia napisał:

Żeby fanatykom pisowskim pokazać jak robią zgodnie z Konstytucją, by burzyć i rozdzierać naród, by nie wypaść z transu kłamstwa.

Polemizowałabym z terminem: "zgodnie z konstytucją". Niestety tego tutaj nie ma.

 

A tutaj "akcja wyborcza": "Jestem zszokowana tą informacją. To było chyba najszybsze śledztwo świata, bo trwało łącznie jakieś trzy godziny. Przez ponad 25 lat pracy nie spotkałam się z czymś takim" - powiedziała Onetowi prokurator Ewa Wrzosek. W ten sposób skomentowała decyzję o umorzeniu śledztwa w sprawie organizacji wyborów prezydenckich, wszczętego właśnie przez Wrzosek."

 

"Chodzi o śledztwo wszczęte przez Prokuraturę Rejonową Warszawa-Mokotów "w sprawie sprowadzenia niebezpieczeństwa zagrażającego życiu i zdrowiu wielu osób poprzez przedsięwzięcie działań mających na celu przeprowadzenie wyborów Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej w 2020 r."

Bez komentarza, chciałoby się powiedzieć....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
SteelRat
15 godzin temu, Dżulia napisał:

Szykuje się głód i klimat nie do wytrzymania dla człowieka.

Nie przesadzałbym aż tak. Głód raczej nam nie grozi (tak, rolnictwo w Europie mocno podupadnie - ale nie znaczy to, że nie będzie gdzie kupić żywności, bo chociażby za naszą wschodnią granicą wciąż powstają nowe pola uprawne tam, gdzie wcześniej była wieczna zmarzlina), natomiast klimat nie do wytrzymania? W Nevadzie mieszka sporo ludzi. Zaręczam, że to środek pustyni i to bardzo ciepłej. Nie miałem okazji mieszkać, ale mieszkałem 2 miesiące w Kairze. Również raczej ciepło i pustynia wszędzie. Wytrzymałem bez problemu.

 

Oczywiście zmiana klimatu przyczyni się do znaczących zmian w życiu wszystkich - ale w rzeczywistości jest to przesunięcie stref klimatycznych w kierunku biegunów z coraz bardziej niezdatnym do zamieszkania obszarem równikowym. Jednocześnie tereny wcześniej do zamieszkania niezdatne (albo ledwie zdatne) jak wieczne lody Syberii staną się przyjemnymi miejscami do życia z umiarkowanym klimatem. Jeżeli dołożymy do tego kryzys i spodziewane 20% bezrobocie (a niektórzy mówią o 30%) może być niewesoło, ale nie jest to zagrożenie dla ludzkości jako takiej. Za młodu pasjami wręcz zwiedzałem Sybir z plecakiem i nawiązałem tam trochę znajomości towarzyskich - Rosja na ocieplenie klimatu jest zdecydowanie gotowa. Trwają prace z wydzieraniem byłej już tajdze pól uprawnych.

13 godzin temu, BrakLoginu napisał:

Ostatnio nie bardzo miałem czas śledzić wydarzenia, ale na jakimś kanale mówili, że to było podpalenie. Było już niby ugaszone i na drugi dzień znowu pożar? Jeśli to prawda z tym podpaleniem to takich ludzi powinni izolować.
Już jeden taki był co postanowił przyrodę ratować za pomocą wycinki drzew. Przekazał kopertę od córki leśniczego i na szczęście zakończyli jego ambitne plany.

Mam przekonanie graniczące z pewnością, że z uwagi na zobowiązanie RP do budowy paneuropejskiej Via Carpatia wraz z innymi państwami UE oraz niemoc obecnego rządu w zakresie pokrycia kosztów związanych z nieuniknioną w takim scenariuszu wycinką połowy puszczy Biebrzańskiej obecny pożar jest bardzo na rękę tym co ratowali inną puszczę masową wycinką. Bo teraz będzie można zobowiązanie wypełnić nie przejmując się:

- kosztami ekologicznymi

- kosztami odtworzenia

- kosztami wycinki

- prostestami ekologów

 

A tak jest znacznie, znacznie taniej. Bo nie ma już potrzeby wycinać, a zgliszcza bez problemu można ogłosić za wyłączone z Natura 2000.

 

Czy tego chcemy czy też nie, ludzi robi się coraz więcej i nie ma praktycznie żadnej szansy na ograniczenie przyrostu naturalnego. Przyrost naturalny spada w miarę podnoszenia poziomu życia (aż to wartości niższych niż 2 w krajach rozwiniętych) ale nie istnieje realny model ekonomiczny który spowodowałby dołączenie wszystkich krajów świata do poziomu rozwiniętych nawet na poziomie naszego. A to z kolei implikuje wydzieranie naturze coraz więcej terenu.

Edytowano przez SteelRat

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
Dnia 24.04.2020 o 02:23, Sisi napisał:

Polemizowałabym z terminem: "zgodnie z konstytucją". Niestety tego tutaj nie ma.

 

A tutaj "akcja wyborcza": "Jestem zszokowana tą informacją. To było chyba najszybsze śledztwo świata, bo trwało łącznie jakieś trzy godziny. Przez ponad 25 lat pracy nie spotkałam się z czymś takim" - powiedziała Onetowi prokurator Ewa Wrzosek. W ten sposób skomentowała decyzję o umorzeniu śledztwa w sprawie organizacji wyborów prezydenckich, wszczętego właśnie przez Wrzosek."

 

"Chodzi o śledztwo wszczęte przez Prokuraturę Rejonową Warszawa-Mokotów "w sprawie sprowadzenia niebezpieczeństwa zagrażającego życiu i zdrowiu wielu osób poprzez przedsięwzięcie działań mających na celu przeprowadzenie wyborów Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej w 2020 r."

Bez komentarza, chciałoby się powiedzieć....

To zależy z kim byś polemizowała...przedstawiłam to od strony pisowskiej i jej fanów, którzy wierzą w to co słyszą i widzą w tv rządowej/pisowskiej, bo tvn nie oglądają. To co aktualnie nam fundują rządzący to niezgodne ani prawem, ani konstytucją ani nawet z zaleceniami Kościoła.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość
6 minut temu, Dżulia napisał:

niezgodne (...) nawet z zaleceniami Kościoła.

jeszcze tylko tego brakowało!?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
Dnia 24.04.2020 o 01:03, BrakLoginu napisał:

Chciałbym się w wielu kwestiach mylić, ale raczej wesołe scenariusze na nas nie czekają. Jedno jest pewne, że kolorowo nie będzie. Kwestia tylko jak to wszystko uda się złagodzić, ale z obecnym rządem to jest jedna wielka loteria, bo nie wiadomo co tak na prawdę siedzi w ich chorych głowach (zwłaszcza Prezesa).

To nawet nie będzie to scenariusz smutny, a gorzko-łzawy.

Wiesz mnie to nurtuje czy PiSowi zależy by Duda wygrał czy przegrał.

Myślę, że każdy scenariusz dla nich jest dobry, bo przecież wiadomo kto będzie winny...Tusk i PO, a naród pokrzywdzony ... w to uwierzy.

Dnia 24.04.2020 o 14:55, SteelRat napisał:

Nie przesadzałbym aż tak. Głód raczej nam nie grozi (tak, rolnictwo w Europie mocno podupadnie - ale nie znaczy to, że nie będzie gdzie kupić żywności, bo chociażby za naszą wschodnią granicą wciąż powstają nowe pola uprawne tam, gdzie wcześniej była wieczna zmarzlina),

Przesadzam? 

Ty masz różowe spojrzenie.

Tę zmarzlinę trzeba będzie kultywować, a zanim to nastąpi to sporo ludzi z głodu padnie. Skoro susza dopadnie, rzeki wyschną, a większe będą mieć wody tyle co kot na płacze to niby jak tę żywność będą uprawiać?

Dodaj słabą gospodarkę po pandemii i masz obraz.

Pustyni, chorób i głodu...to nie nastąpi w tym roku, ale to chyba jest jasne.

Dnia 24.04.2020 o 14:55, SteelRat napisał:

natomiast klimat nie do wytrzymania? W Nevadzie mieszka sporo ludzi. Zaręczam, że to środek pustyni i to bardzo ciepłej. Nie miałem okazji mieszkać, ale mieszkałem 2 miesiące w Kairze. Również raczej ciepło i pustynia wszędzie. Wytrzymałem bez problemu.

1, Nie każdy jest odporny na upał, a jak on będzie cały rok to wtedy wytrzymasz?

Teraz to jeszcze nie jest tragedia, ale przyszłościowo...nie chcę gdybać, bo wystarczy jak ludzie nauki nas straszą, huraganami, tsunami i innymi zjawiaskami.

Dnia 24.04.2020 o 14:55, SteelRat napisał:

Oczywiście zmiana klimatu przyczyni się do znaczących zmian w życiu wszystkich - ale w rzeczywistości jest to przesunięcie stref klimatycznych w kierunku biegunów z coraz bardziej niezdatnym do zamieszkania obszarem równikowym. Jednocześnie tereny wcześniej do zamieszkania niezdatne (albo ledwie zdatne) jak wieczne lody Syberii staną się przyjemnymi miejscami do życia z umiarkowanym klimatem.

No tak i cała ludzkość świata popędzi na Syberię i tam się wyżywi.

Fajnie, ze zjawiłeś się na forum to, po znajomości zabierzesz nas na tę Syberię...chyba nie odmówisz w razie potrzeby.

 

Zdajesz sobie sprawę, że w przyrodzie powinna być równowaga, a jeśli jest większy przechył w jedną lub drugą stronę to albo wieczna zima albo wieczny upał.

 

23 minuty temu, Gość w kość napisał:

jeszcze tylko tego brakowało!?

Może Ci jeszcze zabraknąć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
SteelRat
12 godzin temu, Dżulia napisał:

Skoro susza dopadnie, rzeki wyschną, a większe będą mieć wody tyle co kot na płacze to niby jak tę żywność będą uprawiać?

Dodaj słabą gospodarkę po pandemii i masz obraz.

Pustyni, chorób i głodu...to nie nastąpi w tym roku, ale to chyba jest jasne.

Z powodu biedy. Bo ceny żywności znacząco wzrosną. Ale nie zmienia to faktu, że jej nie zabraknie. Susza, stepowienie, pustynnienie - to dotyczy dzisiejszego klimatu umiarkowanego.

 

13 godzin temu, Dżulia napisał:

1, Nie każdy jest odporny na upał, a jak on będzie cały rok to wtedy wytrzymasz?

Teraz to jeszcze nie jest tragedia, ale przyszłościowo...nie chcę gdybać, bo wystarczy jak ludzie nauki nas straszą, huraganami, tsunami i innymi zjawiaskami.

No tak i cała ludzkość świata popędzi na Syberię i tam się wyżywi.

Fajnie, ze zjawiłeś się na forum to, po znajomości zabierzesz nas na tę Syberię...chyba nie odmówisz w razie potrzeby.

Nigdzie nie trzeba się ruszać. Istnieje import i handel. Kwestią będzie cena. Huragany, tsunami, inne zjawiska - oczywiście, to wszystko prawda. Tylko może odróżnijmy głód spowodowany de facto biedą, od głodu w scenariuszu, w którym rzeczywiście byłoby za mało żywności dla wszystkich. Dzisiejsza produkcja żywności zaspokaja potrzeby świata z okładem bodajże trzykrotnym, a dzieci w Afryce umierają z głodu. Ale nie dlatego że tej żywności nie ma, tylko dlatego, że ich rodziców na nią nie stać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
43 minuty temu, SteelRat napisał:

Z powodu biedy. Bo ceny żywności znacząco wzrosną. Ale nie zmienia to faktu, że jej nie zabraknie. Susza, stepowienie, pustynnienie - to dotyczy dzisiejszego klimatu umiarkowanego.

Cenna uwaga ad cen żywności i rzeczywiście dla bogatych jej nie zabraknie...no chyba, że jakiś totalny kataklizm, ale to ludzkość zginie.

Oki, rozumiem; obecna strefa klimatu umiarkowanego - pustynie, a obecna strefa podbiegunowa klimat umiarkowany, ale by była równowaga to gdzie pojawi się na Ziemi strefa klimatu zimnego/mrozu?

A jak nastąpi roztopienie lodowców i woda zaleje tę domniemana strefę przyszłego klimatu umiarkowanego, to gdzie ludzkość będzie egzystować, skąd żywność?

Oczywiście nikt nie potrafi powiedzieć, czy proces będzie powolny, czy gwałtowny.

43 minuty temu, SteelRat napisał:

 

Nigdzie nie trzeba się ruszać. Istnieje import i handel. Kwestią będzie cena. Huragany, tsunami, inne zjawiska - oczywiście, to wszystko prawda. Tylko może odróżnijmy głód spowodowany de facto biedą, od głodu w scenariuszu, w którym rzeczywiście byłoby za mało żywności dla wszystkich. Dzisiejsza produkcja żywności zaspokaja potrzeby świata z okładem bodajże trzykrotnym, a dzieci w Afryce umierają z głodu. Ale nie dlatego że tej żywności nie ma, tylko dlatego, że ich rodziców na nią nie stać.

Sam wspomniałeś o Syberii i tamtejszych znajomościach, więc przewrotnie zapytałam o zabranie nas w tamtejsze strony...(żart)

Oczywiście...mam rozumieć, że należy brać teraźniejszą rzeczywistość i w tym kręgu się poruszmy.

I zgodzę się, że potrzeba żywności jest zaspokojona aż za nadto.

No ale gospodarność ludzkości jest zła, a to wynika nie tylko z biedy, ale nieumiejętności spożywania. Jeśli człowiek jadłby tyle ile mu potrzeba i nie wyrzucał nadmiaru, który uległ popsuciu to pewnie i dla jakiejś części biednych by starczyło.

Dobrze, że są instytucje humanitarne i pomagają głodującym, ale to nie jest wystarczające dla wszystkich, a po drugie ludzie biedni winni jakoś zarabiać na ten pokarm, a nie tylko konsumować.

Ale to polityka nie na moją głowę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
SteelRat
41 minut temu, Dżulia napisał:

Cenna uwaga ad cen żywności i rzeczywiście dla bogatych jej nie zabraknie...no chyba, że jakiś totalny kataklizm, ale to ludzkość zginie.

Oki, rozumiem; obecna strefa klimatu umiarkowanego - pustynie, a obecna strefa podbiegunowa klimat umiarkowany, ale by była równowaga to gdzie pojawi się na Ziemi strefa klimatu zimnego/mrozu?

A jak nastąpi roztopienie lodowców i woda zaleje tę domniemana strefę przyszłego klimatu umiarkowanego, to gdzie ludzkość będzie egzystować, skąd żywność?

Oczywiście, nastąpi roztopienie lodowców i oczywiście poziom mórz się znacząco podniesie. Dojdzie (według różnych szacunków) do zmniejszenia się terenów lądowych o około 35-50% (wg. Australijczyków 35% pochłonie morze, ale jak dodamy pustynnienie to realnie zdatne do życia będzie 50% obecnego stanu). Jest to być może problem z naszej perspektywy (Europa jest gęsto zaludniona) ale prawda jest taka, że obecne średnie zaludnienie Ziemi to 49 osób na km², zwiększenie tego o połowę, dla równego szacunku do 100 osób na km2, daje nam przeciętnie jedną osobę na hektar ziemi, co przy obecnej wydajności rolnictwa pozwala się jeszcze bez problemu wyżywić.

 

41 minut temu, Dżulia napisał:

No ale gospodarność ludzkości jest zła, a to wynika nie tylko z biedy, ale nieumiejętności spożywania. Jeśli człowiek jadłby tyle ile mu potrzeba i nie wyrzucał nadmiaru, który uległ popsuciu to pewnie i dla jakiejś części biednych by starczyło.

Dobrze, że są instytucje humanitarne i pomagają głodującym, ale to nie jest wystarczające dla wszystkich, a po drugie ludzie biedni winni jakoś zarabiać na ten pokarm, a nie tylko konsumować.

Ale to polityka nie na moją głowę.

Katastrofa klimatyczna zwiększy i ten problem. Nie byłaby ona dla ludzkości jako takiej groźna gdybyśmy żyli w świecie idealnym bez potencjału wojen i z równą dystrybucją dóbr. Niestety przywołałem ten Sybir i Nevadę nie bez powodu - bo w wyniku tejże katastrofy dojdzie do sytuacji, że głód i to masowy pojawi się w Stanach Zjednoczonych - uzbrojonych po zęby i groźnych - a dobrobyt przeniesie się do Rosji - nie mniej groźnej i gotowej do samoobrony. A to przepis na rozwiązanie problemu przeludnienia. I bardziej bałbym się nuklearnej zimy niż globalnego ocieplenia.

 

W obliczu tej katastrofy istnieją tak naprawdę dwa możliwe scenariusze:

1. Masowe wyrżnięcie biednych - w ten lub inny sposób - osobliwie biedni mieszkają głównie w strefach które staną się niezdatne do zamieszkania w przyszłości. To pozwoli obecnym bogaczom (a sami takimi jesteśmy w porównaniu do większości świata) dalej sobie żyć - biedniej - ale żyć. Patrząc brutalnie ekonomicznie - w takiej Polsce koszty życia wzrosną, ale nadal 2 osoby pracujące będą w stanie wyżywić siebie i dziecko. Tylko, że na kino już nie będzie. Będzie praca żeby jeść i nic więcej. Co i tak stawia nas w idealnym położeniu w porównaniu np. do mieszkańca Kongo czy Ugandy.

2. Rozwiązanie w stylu rządu światowego z równą dystrybucją dóbr co weźmie nas wszystkich za tzw. mordę i spowoduje całkowitą inwigilację i zanik wolności i podstawowych praw obywatelskich - ale pozwoli żyć wszystkim.

 

Dobrych rozwiązań nie ma. Ale żadne z tych dwóch nie spowoduje zniknięcia ludzkości z powierzchni ziemi.

Edytowano przez SteelRat

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan
5 godzin temu, SteelRat napisał:

2. Rozwiązanie w stylu rządu światowego z równą dystrybucją dóbr co weźmie nas wszystkich za tzw. mordę i spowoduje całkowitą inwigilację i zanik wolności i podstawowych praw obywatelskich - ale pozwoli żyć wszystkim.

 

 Tylko, że rząd światowy jest za depopulacją świata do 500 mln.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
20 godzin temu, Dżulia napisał:

To nawet nie będzie to scenariusz smutny, a gorzko-łzawy.

Wiesz mnie to nurtuje czy PiSowi zależy by Duda wygrał czy przegrał.

Myślę, że każdy scenariusz dla nich jest dobry, bo przecież wiadomo kto będzie winny...Tusk i PO, a naród pokrzywdzony ... w to uwierzy.

Potrzebny im jest, bo bez niego nie wykonają kolejnych kroków (zamierzonych i niezamierzonych). Pewnie chętnie, by go kimś zastąpili, ale na to już jest za późno. Co do Tuska to coś ostatnio mniej na nim psy wieszają, jego nie było, a ciągle go wspominali, wrócił i cisza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
SteelRat
1 godzinę temu, alan napisał:

 

 Tylko, że rząd światowy jest za depopulacją świata do 500 mln.

Formalnie to on jeszcze nie istnieje i wcale nie powiedziane, że zostanie nim organizacja którą masz na myśli.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan
14 minut temu, SteelRat napisał:

Formalnie to on jeszcze nie istnieje i wcale nie powiedziane, że zostanie nim organizacja którą masz na myśli.

Jest nieformalny, ale to nie zmienia faktu, że skuteczny.

A jaką organizację mam na myśli?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
SteelRat
2 minuty temu, alan napisał:

Jest nieformalny, ale to nie zmienia faktu, że skuteczny.

A jaką organizację mam na myśli?

A ja wiem czy wyskoczysz z wesołą ekipą Weishaupta czy Bilderbergami? Jak dla mnie jeden ciul.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sisi
22 godziny temu, Dżulia napisał:

ani nawet z zaleceniami Kościoła.

odnoszę wrażenie, że często realizują zalecania kościoła. Szkoda tylko, że akurat nie te, co powinni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan
2 godziny temu, SteelRat napisał:

A ja wiem czy wyskoczysz z wesołą ekipą Weishaupta czy Bilderbergami? Jak dla mnie jeden ciul.

Wystarczy prześledzić kierunek przepływu gotówki by wiedzieć kto rządzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
10 godzin temu, SteelRat napisał:

Katastrofa klimatyczna zwiększy i ten problem. Nie byłaby ona dla ludzkości jako takiej groźna gdybyśmy żyli w świecie idealnym bez potencjału wojen i z równą dystrybucją dóbr. Niestety przywołałem ten Sybir i Nevadę nie bez powodu - bo w wyniku tejże katastrofy dojdzie do sytuacji, że głód i to masowy pojawi się w Stanach Zjednoczonych - uzbrojonych po zęby i groźnych - a dobrobyt przeniesie się do Rosji - nie mniej groźnej i gotowej do samoobrony. A to przepis na rozwiązanie problemu przeludnienia. I bardziej bałbym się nuklearnej zimy niż globalnego ocieplenia.

 

W obliczu tej katastrofy istnieją tak naprawdę dwa możliwe scenariusze:

1. Masowe wyrżnięcie biednych - w ten lub inny sposób - osobliwie biedni mieszkają głównie w strefach które staną się niezdatne do zamieszkania w przyszłości. To pozwoli obecnym bogaczom (a sami takimi jesteśmy w porównaniu do większości świata) dalej sobie żyć - biedniej - ale żyć. Patrząc brutalnie ekonomicznie - w takiej Polsce koszty życia wzrosną, ale nadal 2 osoby pracujące będą w stanie wyżywić siebie i dziecko. Tylko, że na kino już nie będzie. Będzie praca żeby jeść i nic więcej. Co i tak stawia nas w idealnym położeniu w porównaniu np. do mieszkańca Kongo czy Ugandy.

2. Rozwiązanie w stylu rządu światowego z równą dystrybucją dóbr co weźmie nas wszystkich za tzw. mordę i spowoduje całkowitą inwigilację i zanik wolności i podstawowych praw obywatelskich - ale pozwoli żyć wszystkim.

 

Dobrych rozwiązań nie ma. Ale żadne z tych dwóch nie spowoduje zniknięcia ludzkości z powierzchni ziemi.

Pierwsza część brzmi jak przepowiednia Sybilli, ona przepowiedziała, że wszystko zacznie się od Stanów i zginie ten naród.

To prawda, że wojny są tragiczne, a obecna broń może zniszczyć świat.

Bardzo dawno temu Atlanci przestrzegali przed ta bronią, ale niestety wypróbowana została na Atlantydzie, której do tej pory znaleźć nie można, ale ludzkość istnieje i jak mit, a może prawda, że ci którzy uratowali się rozpierzchli się po całym świecie, stąd na różnych kontynentach nastąpił szybki rozwój w tym samym czasie, bo ci ludzie stanowili wysoko rozwiniętą cywilizację.

Rzeczywiście nie ma dobrego rozwiązania.

Taki jest kołowrót...ludzi jest więcej, by później populacja się zmniejszyła.

Odbiegliśmy bardzo od tematu...admini mogą nas pogonić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
6 godzin temu, BrakLoginu napisał:

Potrzebny im jest, bo bez niego nie wykonają kolejnych kroków (zamierzonych i niezamierzonych). Pewnie chętnie, by go kimś zastąpili, ale na to już jest za późno. Co do Tuska to coś ostatnio mniej na nim psy wieszają, jego nie było, a ciągle go wspominali, wrócił i cisza.

Grunt im się pali, dlatego wymyślają afery. Ciekawe jak Gowin i jego "ekipa" zagłosuje 7 maja. Wtedy wszystko będzie jasne, albo rząd się rozpadnie, albo będzie od nowa po staremu. Może Gowin ze swoimi zagłosuje przeciw Ustawie o wyborach korespondencyjnych, to mogą być korzyści dla niego;

Opozycja byłaby w większości, gdyby przeszedł do opozycji i zostałby marszałkiem sejmu, a jak do wyborów by nie doszło w terminie konstytucyjnym, to byłby po obowiązki prezydenta.

Nie jest wiadomo jednak co Duda obiecał by zagłosowali razem z PiSem, dziś dwie godziny byli u prezydenta (pfu wczoraj).

Ciekawe co dziś Tusk powie oficjalnie, wielu się marzy by kandydował na prezydenta. To dobry polityk i ma dobre stosunki w UE i na świecie.

Pożyjemy zobaczymy.

4 godziny temu, Sisi napisał:

odnoszę wrażenie, że często realizują zalecania kościoła. Szkoda tylko, że akurat nie te, co powinni.

Chyba tylko te finansowe...Rydzykowi i płace za katechezę.

Kaczyński chce rządów autorytarnych...zresztą takie są.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
12 godzin temu, Dżulia napisał:

Ciekawe jak Gowin i jego "ekipa" zagłosuje 7 maja. Wtedy wszystko będzie jasne, albo rząd się rozpadnie, albo będzie od nowa po staremu. Może Gowin ze swoimi zagłosuje przeciw Ustawie o wyborach korespondencyjnych, to mogą być korzyści dla niego;

Ja osobiście też liczę, że rząd się rozpadnie, ale mimo wszystko kiedy, by wybory nie były to i tak znowu PiS wybiorą. Nie ma mocnej opozycji. Nikt nowy nie chce wejść przed szereg.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sisi
Dnia 28.04.2020 o 01:17, Dżulia napisał:

Chyba tylko te finansowe...Rydzykowi i płace za katechezę.

Kaczyński chce rządów autorytarnych...zresztą takie są.

Chcieć, to sobie może. Balonik jest już tak nadmuchany, że moment i pęknie. Obym się myliła, bo może być nieciekawie.

 

Wracając do tematu głównego - Pan Kosiniak - Kamysz ma zbyt wysoki słupek, więc szukają haków. Podobnie działo się, kiedy Pan Grodzki stanął na czele Senatu. Szkoda, że zauważają u innych, a nie u siebie. A tak na marginesie. Przecież w poprzednim rządzie krzątał się także obecny premier i to wcale nie po stronie PiS-u. Pan Kosiniak winny, a Pan Morawiecki nie?

 

Słabi są, skoro chwytają się brzytwy, albo jak kto woli stosują chwyty poniżej pasa....Strach zagląda w oczy czy co?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
Dnia 30.04.2020 o 15:14, Sisi napisał:

Pan Kosiniak winny, a Pan Morawiecki nie?

Pan Morawiecki jest po dobrej stronie mocy :D Co do jego bliskości z PO (kiedyś) to bardzo mu było blisko, sam chętny na różne przekręty (nawet nagrana rozmowa o słupach), ale teraz jest po właściwej stronie i otrzymał rozgrzeszenie od "Świętego" Ojca Dyrektora z Torunia :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
SteelRat

A tu taka trochę lepsza:

spacer.png

 

Póki jeszcze nie jest formalnie kartą wyborczą, a więc i przeróbka obrazka nie jest "fałszerstwem".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 694
    • Postów
      260 631
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Vitalinka
      W takim razie za mało 🙂  A może drożdże? (np. enterol)?🙂
    • Vitalinka
      ...a taki mam❤️
    • Vitalinka
    • Vitalinka
    • Vitalinka
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Nie ta kolorystyka i nie ten materiał. Musi być mat i połącznie fiolet-turkus-pomarancz , ewentualnie pomarancz- róż, no zakochałam się w tych kontrastach🙂   Dam Ci przykład, w nowych modelach butów:      
    • KapitanJackSparrow
      Patrz znalazłem coś dla ciebie podoba się?
    • Vitalinka
      ...i taką bluzę....     OMG! Jaka ładna!😍
    • Nafto Chłopiec
      Spożywam. Zjadłem na obiad tłustą pizzę z cateringu i niestety kiepsko to się skończyło w kontekście mojego biegu 🤷
    • Nafto Chłopiec
      Szczerze? Biegło się elegancko, nawet szybszym tempem niż zazwyczaj 🤷 https://zapodaj.net/plik-YQIUmj1S3H
    • Vitalinka
      Nafto, Ty musisz jeść probiotyki.
    • Vitalinka
      Chcę ten sweter😍
    • la primavera
      ,,Trener " rosyjski dramat sportowy z 2018 r. w reżyserii  Danila  Kozlovskygo, który zagrał tu również główna rolę.  Film dość długo się rozkręcał, chciałam go już pięć razy wyłączyć bo ja ani nie przepadam za tym aktorem który grał tytułowego trenera ani nie było to kino rosyjskie które lubię,  czyli opowiadające o rosyjskiej prowincji, prostych ludziach  lub o ciemnej stronie  miasta, albo  skalanym wszystkimi grzechami systemie. I zrobiłabym błąd, bo mimo wielu niedoskonałości to naprawdę dobry film. Opowiada historię Jurija, piłkarza Spartaka,  który wylatuje z klubu bo nie dość, że nie strzelił ważnego  karnego to jeszcze zrobił taką akcje na meczu, że  musieli go zawiesić. I tak po jakimś czasie nicnierobienia został trenerem klubu, gdzieś tam na południu  tego ogromnego kraju. Ale i tu nikt na niego nie czekał z radością Zderzył się z niechęcia piłkarzy,  którzy nie  gardzili pieniędzmi z pilkarskiego pokera. Rządzącym miastem wcale nie zależało,  by klub wspinał się po tabeli,  zatem wsparcia Jurij  nie miał ani w klubie ani poza nim. Sam nie wiedział, co tu robi.  Po tych trudnych, nieefektownych początkach film w końcu wskoczył na wyższy bieg,  kiedy coś zaczynało się kleić.  Pojawił się pomysł na drużynę, zaangażowanie kibiców, była motywacja do gry i coś zaczynali wygrywać, chociaż zbitki z meczów były taką sieczką, że trudno było zorientować się, który to mecz i jaki był wynik. Ale za to gdy przychodziły mecze, którym kamera poświęcała więcej czasu,  to były świetne pokazane. Bardzo  podobaly mi się sceny z boiska. Zatem w filmie działo się coraz lepiej i było coraz bliżej do najważniejszego meczu, który okazał się godnym finałem całego filmu. Na zachętę mała wstawka z filmu. Pokazuje mecz który odbywał się po śmierci ojca Jurija  i oprawę, jaką dla trenera przygotowali piłkarze z kibicami- Юра мы с тобой.      I duży plus za muzykę w filmie 
    • Pieprzna
      Wyprowadziłeś się z Polski? Bo ludzie nie są w stanie nawet chodzić podczas gołoledzi.
    • Nafto Chłopiec
      Bieg 7 km od domu przy problemach żołądkowych po obiedzie to kiepski pomysł 😅
    • KapitanJackSparrow
      Faktycznie dziś była kraina lodu, Marznący deszcz zmienił mi auto w górę lodową, takiej pokrywy nie pamiętam od ho Ho ho
    • Nomada
      Jest zielona, to pewne🤣
    • Nomada
      Imbir   Imbir to jedna z najstarszych roślin leczniczych znanych ludzkości, wykorzystywana od ponad 4000 lat w tradycyjnej medycynie chińskiej i ajurwedyjskiej. Jego kłącze zawiera ponad 400 związków bioaktywnych, w tym gingerole i shogaole, które nadają mu charakterystyczny ostry smak oraz cenne właściwości prozdrowotne. Współczesne badania naukowe potwierdzają to, co intuicyjnie wiedzieli nasi przodkowie – imbir może wspierać układ trawienny, łagodzić mdłości i przyczyniać się do lepszego samopoczucia. Gingerol i shogaol – substancje odpowiedzialne za działanie imbiru Właściwości prozdrowotne imbiru wynikają głównie z obecności gingeroli i shogaoli. Gingerol (w tym najaktywniejszy 6-gingerol) występuje w świeżym kłączu i jest chemicznie spokrewniony z kapsaicyną z papryki chili oraz piperyną z czarnego pieprzu. Podczas suszenia lub podgrzewania gingerol przekształca się w shogaol, który jest nawet dwukrotnie ostrzejszy i wykazuje silniejsze właściwości przeciwutleniające oraz przeciwzapalne. Imbir a układ trawienny i nudności Jednym z najlepiej przebadanych zastosowań imbiru jest łagodzenie nudności i wymiotów. Metaanaliza 12 badań z udziałem 1278 kobiet w ciąży wykazała, że imbir w dawce 1-1,5 g dziennie znacząco redukuje poranne mdłości przy minimalnym ryzyku skutków ubocznych. Norwegijskie badanie potwierdziło, że stosowanie imbiru w ciąży nie wiąże się ze zwiększonym ryzykiem powikłań dla matki ani dziecka. Imbir może być również pomocny przy chorobie lokomocyjnej, mdłościach pooperacyjnych oraz towarzyszących chemioterapii. Badanie z udziałem 744 pacjentów onkologicznych wykazało, że dawka 0,5-1 g dziennie skutecznie łagodziła ostre wymioty. Olejek zawarty w kłączu pobudza wydzielanie śliny i soków trawiennych, wspierając procesy trawienne. Osoby zmagające się z wzdęciami, niestrawością czy brakiem apetytu mogą sięgnąć po produkty z naszej kategorii wsparcia trawienia. Wsparcie dla stawów i łagodzenie bólu Właściwości przeciwzapalne imbiru przyciągają uwagę osób zmagających się z dolegliwościami stawowymi. Metaanaliza randomizowanych badań u pacjentów z chorobą zwyrodnieniową wykazała, że doustne preparaty imbiru zmniejszają natężenie bólu i poprawiają funkcję stawów w większym stopniu niż placebo. W 2024 roku opublikowano wyniki badania z użyciem standaryzowanego ekstraktu imbiru, które potwierdziły poprawę dolegliwości bólowych u osób z łagodną chorobą zwyrodnieniową kolana. Imbir może również wspierać kobiety cierpiące na bolesne miesiączkowanie. Przegląd systematyczny wykazał, że 750-2000 mg sproszkowanego imbiru dziennie, stosowane w pierwszych 3-4 dniach cyklu, skutecznie łagodzi objawy pierwotnego bolesnego miesiączkowania. Działanie to wynika z hamowania produkcji prostaglandyn, które są odpowiedzialne za skurcze macicy. Imbir a cholesterol i poziom cukru we krwi Metaanaliza 12 badań obejmujących 586 osób wykazała, że regularne spożywanie około 2 g imbiru dziennie może korzystnie wpływać na profil lipidowy krwi – obniżać poziom cholesterolu LDL i trójglicerydów oraz podnosić poziom cholesterolu HDL. W badaniu z 2015 roku z udziałem 41 osób z cukrzycą typu 2, podawanie 2 gramów imbiru dziennie przez 12 tygodni przyczyniło się do obniżenia glikemii na czczo o 12% oraz hemoglobiny glikowanej o 10%. Imbir może zwiększać wrażliwość tkanek na insulinę i ograniczać wchłanianie glukozy w jelitach. Te właściwości sprawiają, że jest cennym uzupełnieniem diety osób dbających o prawidłowy poziom cukru we krwi, choć zawsze warto skonsultować suplementację z lekarzem, szczególnie w przypadku przyjmowania leków na cukrzycę. Korzeń imbiru w kuchni – świeży czy mielony W polskiej kuchni imbir zyskuje coraz większą popularność, ale warto pamiętać o różnicach między formą świeżą a suszoną. Świeży korzeń ma intensywniejszy, bardziej cytrynowy aromat dzięki wyższej zawartości gingeroli – idealnie pasuje do dań mięsnych, owoców morza, curry i zup. Sproszkowany imbir jest ostrzejszy (więcej shogaoli) i lepiej sprawdza się w wypiekach, piernikach i deserach. Przed użyciem świeży korzeń należy umyć i obrać. Doskonale komponuje się z przyprawami korzennymi jak ziele angielskie, goździki, gałka muszkatołowa czy kardamon. Nie zaleca się natomiast łączenia go z delikatnymi ziołami, które mogą zostać zdominowane przez jego intensywny aromat. Świeży imbir najlepiej przechowywać w lodówce w szczelnym pojemniku – zachowa świeżość przez kilka tygodni. Jak stosować imbir i na co uważać Imbir można spożywać na wiele sposobów: jako świeży korzeń, sproszkowaną przyprawę, nalewkę, syrop, herbatę lub w formie suplementów. Badania sugerują, że dawki do 4 g dziennie są bezpieczne dla większości osób. Przekroczenie 6 g może powodować zgagę, refluks lub biegunkę u osób wrażliwych.
    • Nomada
      ''Niech gadają''   Meryl Streep gra cenioną w kręgach intelektualnych pisarkę, Alice Hughes, która za namową agentki z wydawnictwa, Karen (w tej roli znana z Bajecznie bogatych Azjatów Gemma Chan) decyduje się przeprawić przez Atlantyk statkiem (gdyż nie może latać samolotami), by odebrać prestiżową nagrodę w Wielkiej Brytanii. W trwającą dwa tygodnie morską podróż zaprasza dwie przyjaciółki z czasów studiów, Susan (Dianne Wiest), prawniczkę z Chicago reprezentującą na co dzień ofiary przemocy domowej oraz Robertę (Candice Bergen), która pracuje jako ekspedientka w sklepie z damską bielizną w Dallas. Towarzyszy im bratanek pisarki, Tyler (Lucas Hedges), którego – jak się okaże – każda z kobiet będzie chciała wykorzystać do swoich celów. Piątym kołem u wozu dla tej czwórki będzie wspomniana już Karen, która podróżuje w tajemnicy przed Alice i również ma swoje plany względem przyjaźnie nastawionego Tylera.  Alice pragnie przekształcić podróż w swoistą pielgrzymkę do grobu ukochanej autorki, XIX-wiecznej zapomnianej pisarki Blodwyn Pugh (to postać fikcyjna, nie szukajcie jej powieści w bibliotece). Rejs ma być także okazją do odnowienia znajomości z przyjaciółkami, a być może również do wyjaśnienia sobie pewnych nieporozumień z przeszłości. Szczególnie intrygująca jest postać Roberty, w świetnej interpretacji Candice Bergen, która obwinia Alice za porażki swojego życia oraz jest zdesperowana, by wyciągnąć skądś pieniądze, np. poprzez uwiedzenie jakiegoś zamożnego singla. Pieniądze są zresztą ukrytym bohaterem tej opowieści, gdyż idea zarobku unosi się niemal nieustannie nad rozmowami postaci. Są tu one przede wszystkim jedną z oznak sukcesu, którego obecność lub brak definiują poszczególne postaci. Film jest bowiem małym studium charakterów, które albo do sukcesu dążą i o nim marzą, albo go osiągnęły, albo też zdają sobie sprawę, że umknął im on bezpowrotnie. I każda z osób na swój sposób stara się z tym jakoś uporać. Każda musi też sobie zadać pytanie jak wiele jest w stanie poświęcić, aby sukces osiągnąć: zaufanie bliskiej osoby, a może nawet swoje własne dzieło?  Gdy te wszystkie postaci spotykają się ze sobą – a do tego grona dołącza jeszcze autor bestsellerowych kryminałów, Kelvin Kranz (Dan Algrant) – możemy przekonać się jak wiele je dzieli. Bo chociaż większość należy do grona białych intelektualistów, żyją tak naprawdę we własnych światach, nie zdając sobie sprawy jak bardzo oddalają się od siebie szukając swoich interesów i będąc ślepymi na sprawy i uczucia innych. Nie jest w stanie tego naprawić ani pokojowo nastawiona i próbująca jednoczyć wszystkich Susan, ani usłużny względem innych Tyler. Sam statek staje się też miejscem skupiającym jak w soczewce niemal wszystkie elementy współczesnego rynku książki. Ambitna pisarka spotyka się tutaj z poczytnym autorem, a w tle pojawiają się i agentka wydawnictwa, i czytelnicy oraz… bohaterka powieści w postaci żywej osoby, która ją zainspirowała. W tych literacko-rynkowych przekomarzaniach pojawia się odwieczny dylemat komercja kontra sztuka, uznanie krytyków czy mas, tworzenie czegoś nowego i eksperymentalnego czy odtwórczy sequel dzieła, które przyniosło największe pieniądze i rozgłos. Dla wielbicieli książkowych tematów, takich jak ja sam, są to całkiem smakowite kąski.  Nie mniej ciekawe są same kulisy powstania filmu. Na wstępie już co nieco o nich wspomniałem. Ekspresowe tempo realizacji produkcji podczas autentycznego rejsu szło w parze z innymi ograniczeniami. Reżyser filmował wszystko samodzielnie (choć jako autor zdjęć ukrył się pod pseudonimem Peter Andrews), używając kamery z ręki lub wożąc ją… na wózku inwalidzkim. Sam też swój film zmontował (jako Mary Ann Bernard). Filmując wykorzystano tylko światło naturalne lub to, które na co dzień oświetlało wnętrze statku. Użyto jedynie profesjonalnego sprzętu dźwiękowego, co było o tyle ważne, że nie można było uronić nawet fragmentu dialogów. Były one w całości improwizowane przez obsadę, choć oparte na opowiadaniu Debory Eisenberg, która zresztą była obecna na planie i w razie potrzeby spieszyła z pomocą. W jednym z wywiadów Meryl Streep zażartowała, że Soderbergh zrobił film „za 25 centów”, bo przynajmniej ona tyle dostała za swoją rolę (nie licząc darmowego rejsu). Nie wiem czy to marne honorarium skłoniło ją do tego, że zagrała bardzo oszczędnymi środkami, ale wyszło to zdecydowanie na dobre, bo stworzyła swoją najlepszą kreację od lat. Nie ustępuje jej w niczym Candice Bergen, która jest dla mnie prawdziwą gwiazdą tego filmu. Jej Roberta jest zdecydowanie najciekawszą postacią tego projektu. Taki sposób pracy jest dosyć ryzykowny i podejrzewam, że sporo widzów może odstraszyć gadulstwo oraz pewna hermetyczność ukazanego świata i jego problemów. Mnie porwała ta filmowa podróż, która jest dla mnie przede wszystkim opowieścią o tym, że pewnych rzeczy nie da się naprawić i że pewne decyzje przychodzą zbyt późno. Nie zawsze uda się zacząć wszystko od nowa. Fale nigdy nie ustają, statek płynie bez względu na wszystko, a kres podróży może nadejść szybciej, niż się tego spodziewamy. Paweł Tesznar
    • Nomada
      Czułam że się ze mną zgodzisz ;  ) Wszyscy cali? U mnie był dziś paraliż komunikacyjny 😴 Lecz ja właśnie dziś doszłam do wniosku, e, może raczej przekonałam się, że jednak urodziłam się pod dobrą gwiazdą. Pięć kilometrów marszu, hmm, raczej jady figurowej i ani jednego orła ;  )
    • Chi
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Wniosek z powyższych wypowiedzi : Nie, nie drażnią nas mili faceci, kochamy miłych facetów (my kobiety i @Jacenty). 😄
    • Vitalinka
      "Bo się boi" polecam (jak kto lubi filmy psychologiczne, bo inaczej może zmęczyć). Śmiałam choć nie ma z czego, ale jak ja się śmiałam, choć należało współczuć to i inni będą się śmiać... (dopóki pod koniec nie zrozumieją o czym był film... jak i ja niestety). Midsommer  nie polecam,  Dziedzictwo nie polecam ( nie polecam, ale "poleciałam" reżyserem naśladując Primaverę❤️ i obejrzałam, jak to ja w całości). Adi Aster ma jeszcze jeden film : "Eddington", ale ja już chyba nie dam rady tego szaleńca oglądać.🙂   A z innych:   "Zgiń kochanie" BOSKI CUDOWNY POLECAM (pamiętajcie, że ja lubię psychologiczne). Nick Nolte (kocham go❤️) tak krótko na ekranie, a tak go pamiętam, tak wstrząsająco...klucz do zagadki filmu jest w jego postaci...nie czytałam książki, ale tak mi się wydaje... Jenifer Lawrence zaś powinna dostawać Oskary za wszystkie role...   ...i "WIELKI MARSZ"....polecam, ale....książkę. Tylko i wyłącznie. Koszmar zepsuć taką książkę...ech 😞film obejrzałam do końca choć mnie irytował i mierził.   
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...