Skocz do zawartości


Chi

Wybory i po wyborach

Polecane posty



KapitanJackSparrow
38 minut temu, Aco napisał:

Uprzedziłaś mnie swoim komentarzem.

Mimo, że mi z kościołem nie po drodze, to zgadzam się z tym co napisałaś. Wg mnie religia powinna być w szkole, ale niech to będzie pierwsza, albo ostatnia lekcja, żeby był zdrowy kompromis, a nie robienie sobie nawzajem pod górkę.

Okej też mi to opowiada. I finansowanie. Państwo daje sale ogrzane, a rodzice płacą za te nieobowiązkowe lekcje jedna godzina to na korkach około 80 zł do 100 powiedzmy . Przy 30 uczniach daje to zrzutę ok 3 zł za lekcję. Dla rodziców do przyjęcia w skali kraju- normalność 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
7 minut temu, KapitanJackSparrow napisał:

Okej też mi to opowiada. I finansowanie. Państwo daje sale ogrzane, a rodzice płacą za te nieobowiązkowe lekcje jedna godzina to na korkach około 80 zł do 100 powiedzmy . Przy 30 uczniach daje to zrzutę ok 3 zł za lekcję. Dla rodziców do przyjęcia w skali kraju- normalność 

Jeżeli ludzie potrafią rzucać po 50 zł na tacę, to 3 zł za lekcję pewnie by nie nadszarpnęło ich budżetu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Alicja
1 godzinę temu, Nafto Chłopiec napisał:

Trzaskowski wczoraj na fejsbuku wstawił filmik na którym się chwali oczyszczalnią ścieków 😂 i to po całej akcji z Czajką gdzie Rząd musiał mu ratować dupsko bo chłop nie wiedział co ma robić. Politycy mają szarego człowieka za bezmózga i to nie ważne która opcja polityczna. 

 

Ten nieudacznik Trzaskowski tak nieskutecznie naprawiał Czajkę, że po roku nastąpiła kolejna awaria. Gdyby nie PiS i wojsko, ludzie znad Wisły do dziś mieliby w kranach szambo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Monika
3 godziny temu, Aco napisał:

 

Wielki Świat na każdym kroku bombarduje nas informacjami o TOLERANCJI żeby być poprawnymi politycznie. Zupełnie nijak to się ma do sytuacji którą można zaobserwować w społeczeństwie. Osoby bardzo mocno związane z nowymi ideologiami i ich zwolennicy bardzo często "atakują " kościół ale w drugą stronę działa to zupełnie tak samo. 

Kolejny przykład TOLERANCJI będziemy mieć "za chwilę" 

Jak organizowane są marsze równości, to osoby anty dostają "wścieklizny" a uczestnicy wyzywają ich od rasistów, ksenofobów itp. W drugą stronę jak ludzie idą na marsz niepodległości to wiele środowisk głównie lewicowych krzyczy, że to nacjonaliści, faszyści rasiści i powinno się ogólnie zakazać takich marszów. To ja się kur.. pytam gdzie jest ta granica TOLERANCJI? i po co ludzie operują tym terminem jeżeli ta tolerancja jest tylko i wyłącznie po ich stronie i kiedy im pasuje. 

 

1 godzinę temu, Aco napisał:

Uprzedziłaś mnie swoim komentarzem.

Mimo, że mi z kościołem nie po drodze, to zgadzam się z tym co napisałaś. Wg mnie religia powinna być w szkole, ale niech to będzie pierwsza, albo ostatnia lekcja, żeby był zdrowy kompromis, a nie robienie sobie nawzajem pod górkę.

Najkrócej i najmądrzej.

A ja się tyle produkowałam, żeby wyrazić dokładnie to samo co zawarte w tych dwóch postach:)

Właśnie o to mi chodziło.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Alicja
2 godziny temu, Nafto Chłopiec napisał:

Natomiast nikt słowa nie piśnie na Muzułmanów, Żydów. Czemu?

Ze strachu. Tak jak napisała Pieprzna.

 

Dla przypomnienia za Wikipedią: 

 

'Zamach w siedzibie tygodnika „Charlie Hebdo” w Paryżu – atak terrorystyczny, który miał miejsce 7 stycznia 2015 roku w siedzibie magazynu satyrycznego „Charlie Hebdo”. W zamachu zginęło 12 osób. Rozpoczął on serię kilku ataków terrorystycznych, które miały miejsce do 9 stycznia. Wikipedia

Lokalizacja: Rue Nicolas Appert, Paryż, Francja

Data: 7 stycznia 2015

Sprawca: Chérif Kouachi; Saïd Kouachi

Broń: Wyrzutnia rakietowa, Karabinek Zastava M70, Strzelba, Pistolet TT, 

Liczba rannych: 11 osób

Miejsce: Paryż"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
Dnia 31.10.2023 o 15:34, Monika napisał:

No tak, znów personalnie.

Nie interesuje mnie kto siedzi po drugiej stronie monitora, bo odpowiadam na to co pisze, dana osoba, czyli na treść.

Czy to będzie noblista, który nie wie, że religia jest nieobowiązkowa (bo Nobla nie dostaje się za bycie alfą i omegą we wszelakich dziedzinach życia) czy ciężarna kobieta przerzucona przez płot mająca, być może braki w wiedzy i być może, nie zgadzająca się z tym co piszesz (brałaś to pod uwagę ? czy też oczekujesz i bronisz nie człowieka, wyobrażenia "biednej przytakującej z wdzięczności, bo wybawionej owieczki"?) - ja zawsze odpowiem tak samo. I takie (chyba jeszcze?) moje prawo.

Lecz jeżeli z racji wykonywanej funkcji/zawodu, co bardzo podkreślasz jesteś przyzwyczajona do bezmyślnego przytakiwania, to teraz rozumiem ciut więcej i nie będę już nic do Ciebie pisać.

Na to akurat, mnie nie stać, pomimo czasu i energii.

Myślę, że kulturalna rozmowa polega na tym, ze ludzie pomimo odmiennych opinii nie stają się z automatu wrogami, przynajmniej taka mam nadzieję.

Choć ta podobno matką głupich.

Udanego dnia, mimo wszystko:)

 

 

Moniko. Wyraźnie opacznie odbierasz moje intencje. Widocznie to moja wina, bo powinnam trzymać język za zębami częściej, ale przyznaję, że nie jestem ideałem do którego aspiruję i czasami literki mi się ulewają.  Niedobre.

Ponieważ dziś jest dzień w którym chyba bardziej niż w pozostałe, rozliczamy swoje uczynki, plany i wspomnienia po tych którzy już nic naprawić nie mogą bo im się skończyła ziemska droga, dałam reprymendę mojemu językowi i obiecuję poprawę.

Dobrego wieczoru

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
Dnia 31.10.2023 o 16:15, kormoran napisał:

Lekcje fizyki o grawitacji nie są w żadnej opozycji do lekcji religii . Prawo grawitacji zostało zbudowane przez Boga,  który stworzył kosmos.

 

Udowodnij.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
Dnia 31.10.2023 o 18:55, Aco napisał:

Ja się bardziej obawiam obecnej koalicji niż merytorycznie wypowiadającego się Bosaka. Obejrzałem sobie kilka wystąpień Tuska w kampanii i pamiętam te z lat poprzednich. Tu się nic nie zmieniło. Jak kłamał i mydlił oczy sloganami o miłości, tak robił dokładnie to samo w obecnej "edycji" Ten człowiek w porównaniu do Bosaka nie wzbudza u mnie żadnego zaufania. Zresztą w stosunku do polityków trzeba się kierować zasadą ograniczonego zaufania bez względu na przynależność polityczną.

 

Nie będę dyskutować ze stwierdzeniem, że należy si kierować zasadą ograniczonego zaufania, zwłaszcza a polityce.  Polityka to dziwka, a demokracja nie jest idealnym systemem, ale ... my tworzymy świat który nas otacza i w tym świecie powinno być miejsce dla nas wszystkich. Ktoś kto mówi, nie dla żydów, nie dla homoseksualistów, nie dla praw kobiet - 10 lat więzienia za aborcję - na czterdziestu paru zdaje się liderów konfy była jedna kobieta żona Bosaka (widocznie chciał mieć spokój w domu)  ten ktoś nie jest moim kandydatem.  Tusk bardzo długo myślał, że bycie PoPisem jest ok., ale chyba zmądrzał, bo to mądry facet jest. Jest nadzieją dla Polski i mimo wielu błędów które popełnił, nigdy nie był antysemitą, homofobem. On lubi ludzi, jest normalnym człowiekiem, który ma rodzinę, przyjaciół, normalnie żyje, jest szanowany w świcie - czy się to komuś podoba czynie - i wrócił do polityki w Polsce chociaż wcale nie musiał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nafto Chłopiec
17 minut temu, Pieprzna napisał:

Tusk lubi ludzi 🤦‍♀️

Wdech-wydech...

Jest szanowany. Nikt tak jak on nie zakłada innym marynarki 😁

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
18 minut temu, Nafto Chłopiec napisał:

Jest szanowany. Nikt tak jak on nie zakłada innym marynarki 😁

Oraz wyciera buty w marynarki podwładnych. Bo lubi ludzi 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nafto Chłopiec
24 minuty temu, Pieprzna napisał:

Oraz wyciera buty w marynarki podwładnych. Bo lubi ludzi 🙂

Syndrom sztokholmski powinien zmienić nazwę na polski. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość
17 minut temu, Nafto Chłopiec napisał:

Syndrom sztokholmski powinien zmienić nazwę na polski. 

a Ty na Pieprznik?

macie podobny styl🙄

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Monika
2 godziny temu, Chi napisał:

nie jestem ideałem

nikt nie jest

 

2 godziny temu, Chi napisał:

czasami literki mi się ulewają. 

jak każdemu 

 

2 godziny temu, Chi napisał:

dałam reprymendę mojemu językowi i obiecuję poprawę.

Dobrego wieczoru

To mi niepotrzebne, nie trzymam urazy, jak coś to napiszę i tyle... i już bym chciała zakończyć ten temat.

Nawzajem, dobrego wieczoru.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość
4 minuty temu, Monika napisał:

nikt nie jest

ross-geller-freaks-out-gif.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Monika
1 minutę temu, Gość w kość napisał:

ross-geller-freaks-out-gif.gif

haha, Gupi:)

Ty to jesteś, ale Gapa.

I tyle...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość
12 minut temu, Monika napisał:

To mi niepotrzebne,

no, nie bądź taką egocentryczką,

nie przyszło Ci do głowy,

że może chce to zrobić dla siebie?😏

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość
6 minut temu, Monika napisał:

ale Gapa

może tak być🤷‍♂️

 

ale obiecuję poprawę😜

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Monika
8 minut temu, Gość w kość napisał:

no, nie bądź taką egocentryczką,

nie przyszło Ci do głowy,

że może chce to zrobić dla siebie?😏

Tak przyszło, dokładnie.

Dlatego też tak napisałam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
42 minuty temu, Gość w kość napisał:

a Ty na Pieprznik?

macie podobny styl🙄

😴

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość
37 minut temu, Pieprzna napisał:

😴

bigos...

niech Ci się przyśni,

bo jak człowiek głodny to zły😋

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi

Czasami się zastanawiam czy instytucję kościoła katolickiego można jeszcze bardziej skompromitować i .. okazuje się, że można.

 

Fanatyzm, zła wola, Nie masz Pana nad Plebana.

Na szczęście kolejne miasta podejmują decyzję o tym, że nie będą z budżetu finansować lekcji religii. A miejmy nadzieję nastąpi niedługo zmiana umowy konkordatowej.

 

Religia nie jest nauką. Jeśli ktoś chce kultywować w jakikolwiek sposób swoją wiarę powinien to robić w miejscu do tego przeznaczonym czyli w swoim kościele i opłacać ten kościół a nie zwalać ten obowiązek na  osoby które nie mają z tym nic wspólnego. Myślę , że to bardzo uczciwe. Korzystasz z "obsługi" płacisz. Nie korzystasz nie płacisz. 

A w szkole w to miejsce uczniowie powinni mieć angielski albo informatykę, albo podstawy ekonomii, bo wychodzą ze szkoły i dają się naciągać parabankom bo odsetek i kosztów kredytu nie potrafią ogarnąć, o innych życiowych umiejętnościach nie wspomnę.

 

https://gloswielkopolski.pl/kwiaciarka-w-roznowie-nie-wyslala-corki-do-komunii-dziewczynka-zostala-okrzyknieta-dzieckiem-szatana-a-ksiadz-mial-zakazac/ar/c3-18029183

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 694
    • Postów
      260 623
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Vitalinka
      ...i taką bluzę....     OMG! Jaka ładna!😍
    • Nafto Chłopiec
      Spożywam. Zjadłem na obiad tłustą pizzę z cateringu i niestety kiepsko to się skończyło w kontekście mojego biegu 🤷
    • Nafto Chłopiec
      Szczerze? Biegło się elegancko, nawet szybszym tempem niż zazwyczaj 🤷 https://zapodaj.net/plik-YQIUmj1S3H
    • Vitalinka
      Nafto, Ty musisz jeść probiotyki.
    • Vitalinka
      Chcę ten sweter😍
    • la primavera
      ,,Trener " rosyjski dramat sportowy z 2018 r. w reżyserii  Danila  Kozlovskygo, który zagrał tu również główna rolę.  Film dość długo się rozkręcał, chciałam go już pięć razy wyłączyć bo ja ani nie przepadam za tym aktorem który grał tytułowego trenera ani nie było to kino rosyjskie które lubię,  czyli opowiadające o rosyjskiej prowincji, prostych ludziach  lub o ciemnej stronie  miasta, albo  skalanym wszystkimi grzechami systemie. I zrobiłabym błąd, bo mimo wielu niedoskonałości to naprawdę dobry film. Opowiada historię Jurija, piłkarza Spartaka,  który wylatuje z klubu bo nie dość, że nie strzelił ważnego  karnego to jeszcze zrobił taką akcje na meczu, że  musieli go zawiesić. I tak po jakimś czasie nicnierobienia został trenerem klubu, gdzieś tam na południu  tego ogromnego kraju. Ale i tu nikt na niego nie czekał z radością Zderzył się z niechęcia piłkarzy,  którzy nie  gardzili pieniędzmi z pilkarskiego pokera. Rządzącym miastem wcale nie zależało,  by klub wspinał się po tabeli,  zatem wsparcia Jurij  nie miał ani w klubie ani poza nim. Sam nie wiedział, co tu robi.  Po tych trudnych, nieefektownych początkach film w końcu wskoczył na wyższy bieg,  kiedy coś zaczynało się kleić.  Pojawił się pomysł na drużynę, zaangażowanie kibiców, była motywacja do gry i coś zaczynali wygrywać, chociaż zbitki z meczów były taką sieczką, że trudno było zorientować się, który to mecz i jaki był wynik. Ale za to gdy przychodziły mecze, którym kamera poświęcała więcej czasu,  to były świetne pokazane. Bardzo  podobaly mi się sceny z boiska. Zatem w filmie działo się coraz lepiej i było coraz bliżej do najważniejszego meczu, który okazał się godnym finałem całego filmu. Na zachętę mała wstawka z filmu. Pokazuje mecz który odbywał się po śmierci ojca Jurija  i oprawę, jaką dla trenera przygotowali piłkarze z kibicami- Юра мы с тобой.      I duży plus za muzykę w filmie 
    • Pieprzna
      Wyprowadziłeś się z Polski? Bo ludzie nie są w stanie nawet chodzić podczas gołoledzi.
    • Nafto Chłopiec
      Bieg 7 km od domu przy problemach żołądkowych po obiedzie to kiepski pomysł 😅
    • KapitanJackSparrow
      Faktycznie dziś była kraina lodu, Marznący deszcz zmienił mi auto w górę lodową, takiej pokrywy nie pamiętam od ho Ho ho
    • Nomada
      Jest zielona, to pewne🤣
    • Nomada
      Imbir   Imbir to jedna z najstarszych roślin leczniczych znanych ludzkości, wykorzystywana od ponad 4000 lat w tradycyjnej medycynie chińskiej i ajurwedyjskiej. Jego kłącze zawiera ponad 400 związków bioaktywnych, w tym gingerole i shogaole, które nadają mu charakterystyczny ostry smak oraz cenne właściwości prozdrowotne. Współczesne badania naukowe potwierdzają to, co intuicyjnie wiedzieli nasi przodkowie – imbir może wspierać układ trawienny, łagodzić mdłości i przyczyniać się do lepszego samopoczucia. Gingerol i shogaol – substancje odpowiedzialne za działanie imbiru Właściwości prozdrowotne imbiru wynikają głównie z obecności gingeroli i shogaoli. Gingerol (w tym najaktywniejszy 6-gingerol) występuje w świeżym kłączu i jest chemicznie spokrewniony z kapsaicyną z papryki chili oraz piperyną z czarnego pieprzu. Podczas suszenia lub podgrzewania gingerol przekształca się w shogaol, który jest nawet dwukrotnie ostrzejszy i wykazuje silniejsze właściwości przeciwutleniające oraz przeciwzapalne. Imbir a układ trawienny i nudności Jednym z najlepiej przebadanych zastosowań imbiru jest łagodzenie nudności i wymiotów. Metaanaliza 12 badań z udziałem 1278 kobiet w ciąży wykazała, że imbir w dawce 1-1,5 g dziennie znacząco redukuje poranne mdłości przy minimalnym ryzyku skutków ubocznych. Norwegijskie badanie potwierdziło, że stosowanie imbiru w ciąży nie wiąże się ze zwiększonym ryzykiem powikłań dla matki ani dziecka. Imbir może być również pomocny przy chorobie lokomocyjnej, mdłościach pooperacyjnych oraz towarzyszących chemioterapii. Badanie z udziałem 744 pacjentów onkologicznych wykazało, że dawka 0,5-1 g dziennie skutecznie łagodziła ostre wymioty. Olejek zawarty w kłączu pobudza wydzielanie śliny i soków trawiennych, wspierając procesy trawienne. Osoby zmagające się z wzdęciami, niestrawością czy brakiem apetytu mogą sięgnąć po produkty z naszej kategorii wsparcia trawienia. Wsparcie dla stawów i łagodzenie bólu Właściwości przeciwzapalne imbiru przyciągają uwagę osób zmagających się z dolegliwościami stawowymi. Metaanaliza randomizowanych badań u pacjentów z chorobą zwyrodnieniową wykazała, że doustne preparaty imbiru zmniejszają natężenie bólu i poprawiają funkcję stawów w większym stopniu niż placebo. W 2024 roku opublikowano wyniki badania z użyciem standaryzowanego ekstraktu imbiru, które potwierdziły poprawę dolegliwości bólowych u osób z łagodną chorobą zwyrodnieniową kolana. Imbir może również wspierać kobiety cierpiące na bolesne miesiączkowanie. Przegląd systematyczny wykazał, że 750-2000 mg sproszkowanego imbiru dziennie, stosowane w pierwszych 3-4 dniach cyklu, skutecznie łagodzi objawy pierwotnego bolesnego miesiączkowania. Działanie to wynika z hamowania produkcji prostaglandyn, które są odpowiedzialne za skurcze macicy. Imbir a cholesterol i poziom cukru we krwi Metaanaliza 12 badań obejmujących 586 osób wykazała, że regularne spożywanie około 2 g imbiru dziennie może korzystnie wpływać na profil lipidowy krwi – obniżać poziom cholesterolu LDL i trójglicerydów oraz podnosić poziom cholesterolu HDL. W badaniu z 2015 roku z udziałem 41 osób z cukrzycą typu 2, podawanie 2 gramów imbiru dziennie przez 12 tygodni przyczyniło się do obniżenia glikemii na czczo o 12% oraz hemoglobiny glikowanej o 10%. Imbir może zwiększać wrażliwość tkanek na insulinę i ograniczać wchłanianie glukozy w jelitach. Te właściwości sprawiają, że jest cennym uzupełnieniem diety osób dbających o prawidłowy poziom cukru we krwi, choć zawsze warto skonsultować suplementację z lekarzem, szczególnie w przypadku przyjmowania leków na cukrzycę. Korzeń imbiru w kuchni – świeży czy mielony W polskiej kuchni imbir zyskuje coraz większą popularność, ale warto pamiętać o różnicach między formą świeżą a suszoną. Świeży korzeń ma intensywniejszy, bardziej cytrynowy aromat dzięki wyższej zawartości gingeroli – idealnie pasuje do dań mięsnych, owoców morza, curry i zup. Sproszkowany imbir jest ostrzejszy (więcej shogaoli) i lepiej sprawdza się w wypiekach, piernikach i deserach. Przed użyciem świeży korzeń należy umyć i obrać. Doskonale komponuje się z przyprawami korzennymi jak ziele angielskie, goździki, gałka muszkatołowa czy kardamon. Nie zaleca się natomiast łączenia go z delikatnymi ziołami, które mogą zostać zdominowane przez jego intensywny aromat. Świeży imbir najlepiej przechowywać w lodówce w szczelnym pojemniku – zachowa świeżość przez kilka tygodni. Jak stosować imbir i na co uważać Imbir można spożywać na wiele sposobów: jako świeży korzeń, sproszkowaną przyprawę, nalewkę, syrop, herbatę lub w formie suplementów. Badania sugerują, że dawki do 4 g dziennie są bezpieczne dla większości osób. Przekroczenie 6 g może powodować zgagę, refluks lub biegunkę u osób wrażliwych.
    • Nomada
      ''Niech gadają''   Meryl Streep gra cenioną w kręgach intelektualnych pisarkę, Alice Hughes, która za namową agentki z wydawnictwa, Karen (w tej roli znana z Bajecznie bogatych Azjatów Gemma Chan) decyduje się przeprawić przez Atlantyk statkiem (gdyż nie może latać samolotami), by odebrać prestiżową nagrodę w Wielkiej Brytanii. W trwającą dwa tygodnie morską podróż zaprasza dwie przyjaciółki z czasów studiów, Susan (Dianne Wiest), prawniczkę z Chicago reprezentującą na co dzień ofiary przemocy domowej oraz Robertę (Candice Bergen), która pracuje jako ekspedientka w sklepie z damską bielizną w Dallas. Towarzyszy im bratanek pisarki, Tyler (Lucas Hedges), którego – jak się okaże – każda z kobiet będzie chciała wykorzystać do swoich celów. Piątym kołem u wozu dla tej czwórki będzie wspomniana już Karen, która podróżuje w tajemnicy przed Alice i również ma swoje plany względem przyjaźnie nastawionego Tylera.  Alice pragnie przekształcić podróż w swoistą pielgrzymkę do grobu ukochanej autorki, XIX-wiecznej zapomnianej pisarki Blodwyn Pugh (to postać fikcyjna, nie szukajcie jej powieści w bibliotece). Rejs ma być także okazją do odnowienia znajomości z przyjaciółkami, a być może również do wyjaśnienia sobie pewnych nieporozumień z przeszłości. Szczególnie intrygująca jest postać Roberty, w świetnej interpretacji Candice Bergen, która obwinia Alice za porażki swojego życia oraz jest zdesperowana, by wyciągnąć skądś pieniądze, np. poprzez uwiedzenie jakiegoś zamożnego singla. Pieniądze są zresztą ukrytym bohaterem tej opowieści, gdyż idea zarobku unosi się niemal nieustannie nad rozmowami postaci. Są tu one przede wszystkim jedną z oznak sukcesu, którego obecność lub brak definiują poszczególne postaci. Film jest bowiem małym studium charakterów, które albo do sukcesu dążą i o nim marzą, albo go osiągnęły, albo też zdają sobie sprawę, że umknął im on bezpowrotnie. I każda z osób na swój sposób stara się z tym jakoś uporać. Każda musi też sobie zadać pytanie jak wiele jest w stanie poświęcić, aby sukces osiągnąć: zaufanie bliskiej osoby, a może nawet swoje własne dzieło?  Gdy te wszystkie postaci spotykają się ze sobą – a do tego grona dołącza jeszcze autor bestsellerowych kryminałów, Kelvin Kranz (Dan Algrant) – możemy przekonać się jak wiele je dzieli. Bo chociaż większość należy do grona białych intelektualistów, żyją tak naprawdę we własnych światach, nie zdając sobie sprawy jak bardzo oddalają się od siebie szukając swoich interesów i będąc ślepymi na sprawy i uczucia innych. Nie jest w stanie tego naprawić ani pokojowo nastawiona i próbująca jednoczyć wszystkich Susan, ani usłużny względem innych Tyler. Sam statek staje się też miejscem skupiającym jak w soczewce niemal wszystkie elementy współczesnego rynku książki. Ambitna pisarka spotyka się tutaj z poczytnym autorem, a w tle pojawiają się i agentka wydawnictwa, i czytelnicy oraz… bohaterka powieści w postaci żywej osoby, która ją zainspirowała. W tych literacko-rynkowych przekomarzaniach pojawia się odwieczny dylemat komercja kontra sztuka, uznanie krytyków czy mas, tworzenie czegoś nowego i eksperymentalnego czy odtwórczy sequel dzieła, które przyniosło największe pieniądze i rozgłos. Dla wielbicieli książkowych tematów, takich jak ja sam, są to całkiem smakowite kąski.  Nie mniej ciekawe są same kulisy powstania filmu. Na wstępie już co nieco o nich wspomniałem. Ekspresowe tempo realizacji produkcji podczas autentycznego rejsu szło w parze z innymi ograniczeniami. Reżyser filmował wszystko samodzielnie (choć jako autor zdjęć ukrył się pod pseudonimem Peter Andrews), używając kamery z ręki lub wożąc ją… na wózku inwalidzkim. Sam też swój film zmontował (jako Mary Ann Bernard). Filmując wykorzystano tylko światło naturalne lub to, które na co dzień oświetlało wnętrze statku. Użyto jedynie profesjonalnego sprzętu dźwiękowego, co było o tyle ważne, że nie można było uronić nawet fragmentu dialogów. Były one w całości improwizowane przez obsadę, choć oparte na opowiadaniu Debory Eisenberg, która zresztą była obecna na planie i w razie potrzeby spieszyła z pomocą. W jednym z wywiadów Meryl Streep zażartowała, że Soderbergh zrobił film „za 25 centów”, bo przynajmniej ona tyle dostała za swoją rolę (nie licząc darmowego rejsu). Nie wiem czy to marne honorarium skłoniło ją do tego, że zagrała bardzo oszczędnymi środkami, ale wyszło to zdecydowanie na dobre, bo stworzyła swoją najlepszą kreację od lat. Nie ustępuje jej w niczym Candice Bergen, która jest dla mnie prawdziwą gwiazdą tego filmu. Jej Roberta jest zdecydowanie najciekawszą postacią tego projektu. Taki sposób pracy jest dosyć ryzykowny i podejrzewam, że sporo widzów może odstraszyć gadulstwo oraz pewna hermetyczność ukazanego świata i jego problemów. Mnie porwała ta filmowa podróż, która jest dla mnie przede wszystkim opowieścią o tym, że pewnych rzeczy nie da się naprawić i że pewne decyzje przychodzą zbyt późno. Nie zawsze uda się zacząć wszystko od nowa. Fale nigdy nie ustają, statek płynie bez względu na wszystko, a kres podróży może nadejść szybciej, niż się tego spodziewamy. Paweł Tesznar
    • Nomada
      Czułam że się ze mną zgodzisz ;  ) Wszyscy cali? U mnie był dziś paraliż komunikacyjny 😴 Lecz ja właśnie dziś doszłam do wniosku, e, może raczej przekonałam się, że jednak urodziłam się pod dobrą gwiazdą. Pięć kilometrów marszu, hmm, raczej jady figurowej i ani jednego orła ;  )
    • Chi
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Wniosek z powyższych wypowiedzi : Nie, nie drażnią nas mili faceci, kochamy miłych facetów (my kobiety i @Jacenty). 😄
    • Vitalinka
      "Bo się boi" polecam (jak kto lubi filmy psychologiczne, bo inaczej może zmęczyć). Śmiałam choć nie ma z czego, ale jak ja się śmiałam, choć należało współczuć to i inni będą się śmiać... (dopóki pod koniec nie zrozumieją o czym był film... jak i ja niestety). Midsommer  nie polecam,  Dziedzictwo nie polecam ( nie polecam, ale "poleciałam" reżyserem naśladując Primaverę❤️ i obejrzałam, jak to ja w całości). Adi Aster ma jeszcze jeden film : "Eddington", ale ja już chyba nie dam rady tego szaleńca oglądać.🙂   A z innych:   "Zgiń kochanie" BOSKI CUDOWNY POLECAM (pamiętajcie, że ja lubię psychologiczne). Nick Nolte (kocham go❤️) tak krótko na ekranie, a tak go pamiętam, tak wstrząsająco...klucz do zagadki filmu jest w jego postaci...nie czytałam książki, ale tak mi się wydaje... Jenifer Lawrence zaś powinna dostawać Oskary za wszystkie role...   ...i "WIELKI MARSZ"....polecam, ale....książkę. Tylko i wyłącznie. Koszmar zepsuć taką książkę...ech 😞film obejrzałam do końca choć mnie irytował i mierził.   
    • Chi
    • Vitalinka
      Myślę, że niewłaściwe obuwie to takie co obciera i kaleczy stopy (jak u Ciebie i Nafto❤️). Jeśli ze stopami wszystko ok, to obojętnie czy są to adidasy, śniegowce czy może botki na 10 cm szpilce, ale za to z kożuszkiem na ozdobę🙂 (niektóre kobiety śmigają i w takich w zimę). Zresztą innych butów potrzebują osoby jeżdżące autem i takie co przemieszczają się pieszo🙂   Ja chcę takie:     ...mieć (dla miania)😉🙂
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Jacenty
      05.02.1949 Kapitan chilijskiej armii Alberto Larraguibel ustanowił obowiązujący do dziś rekord świata w skoku na koniu przez przeszkodę (2,47 m). -Nie wiadomo czy koń był zadowolony.Nic o tym nie piszą.
    • Chi
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...