Skocz do zawartości


Chi

Wybory i po wyborach

Polecane posty

KapitanJackSparrow
1 godzinę temu, Pieprzna napisał:

Już nie chciałam być chamska, ale naprawdę wygląda jak uraz osobisty.

Buhahaaaa,🤭😁😂 

Wy i te wasze teorie spiskowe...

Czy osobiste doświadczenie z kontaktu z mediami to przeżycie łapiące się na autopsję? Jeśli tak to potwierdzam 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


KapitanJackSparrow
1 godzinę temu, Judas napisał:

Przyjacielu, ilu księży znasz osobiście?

Aktualnie żadnego, znałem jednego o którym słyszałem że został księdzem i potem znałem drugiego któren słyszałem na szczęście przestał być księdzem. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
3 minuty temu, KapitanJackSparrow napisał:

Buhahaaaa,🤭😁😂 

Wy i te wasze teorie spiskowe...

Czy osobiste doświadczenie z kontaktu z mediami to przeżycie łapiące się na autopsję? Jeśli tak to potwierdzam 

Tym bardziej głupia obsesja jeśli oparta o doniesienia medialne, które prawdziwe (choć nawet i to nie zawsze) są podawane w sposób ewidentnie mający zniszczyć Kościół a nie chronić ofiary.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
9 minut temu, Monika napisał:

I wierzono, że wirusy i bakterie nie istnieją - może więc zrezygnujmy z medycyny?

Dlaczego. Zrezygnujmy z głupoty która tak twierdziła

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
Przed chwilą, Pieprzna napisał:

Tym bardziej głupia obsesja jeśli oparta o doniesienia medialne, które prawdziwe (choć nawet i to nie zawsze) są podawane w sposób ewidentnie mający zniszczyć Kościół a nie chronić ofiary.

Proszę cię,  biskup idiota czy też może  LBGTowiec rozpisywał się po Dąbrowie o obolałych księżach. 🤷

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Monika
Przed chwilą, KapitanJackSparrow napisał:

Dlaczego. Zrezygnujmy z głupoty która tak twierdziła

Zrezygnowaliśmy: nie palimy na stosach i uznajemy istnienie bakterii i wirusów.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nafto Chłopiec

Dopiero co miliony ludzi w naszym kraju dawały się szczepić preparatem niewiadomego pochodzenia, chodziło w maskowych kagańcach bo ktoś kazał uwierzyć że to nas uchroni. A tu nagle lekcje religii wywrócą życie do góry nogami😂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
2 godziny temu, Judas napisał:

 

 

 

1 godzinę temu, Monika napisał:

Tym bardziej, że i nauka się cały czas weryfikuje, rozwija  (pedagogika, medycyna to tylko dwa przykłady z ogromu całości).

Ostatnio odkryto szczątki dinozaura z zachowanymi piórami, co wskazuje na to, że być może miały one upierzenie i cały nasz współczesny wizerunek tych wielkich gadów może upaść.

I ktoś w przyszłości będzie miał może niezły ubaw oglądając te nasze wszystkie filmy, albumy, że w to wierzyliśmy:)

A jaki będę mieli czytając Biblię?

Edytowano przez KapitanJackSparrow

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
15 minut temu, KapitanJackSparrow napisał:

Proszę cię,  biskup idiota czy też może  LBGTowiec rozpisywał się po Dąbrowie o obolałych księżach. 🤷

 

Akurat dobrze go podsumowałeś. W końcu inny biskup zrobi tam porządek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
19 minut temu, Monika napisał:

Zrezygnowaliśmy: nie palimy na stosach i uznajemy istnienie bakterii i wirusów.

 

Akurat istnienie wirusów w wymiarze naukowym zostało udowodnione natomiast dowody religijne pozostawiają  wiele do życzenia. Zawsze ktoś coś gdzieś widział nie widział. Dokładnie jak z UFO. 

Jedno trzeba przyznać że konstrukcja filozofii zawarta w religiach przy całej pladze negatywnych wydźwięków przez dzieje ludzkości przez  tysiące lat opiera się skutecznie rozumowi ludzkiemu. 

Edytowano przez KapitanJackSparrow

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Monika
21 minut temu, KapitanJackSparrow napisał:

natomiast dowody religijne pozostawiają  wiele do życzenia

Masz prawo tak sądzić i masz prawo wybrać inną religie bądź żadną.

Szanuję Cię za to, że po prostu argumentujesz swoją niechęć do religii, zamiast kpić z czyjejś wiary.

To zupełnie zmienia poziom dyskusji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aliada
5 godzin temu, Monika napisał:

Czy to będzie noblista, który nie wie, że religia jest nieobowiązkowa

 Ale Tokarczuk w przytoczonym tekście wcale nie twierdzi - co nam usilnie wmawiasz - że religia jest obowiązkowa. Pisze tylko, że połączenie w szkole przekazywania wiedzy naukowej oraz wiary  religijnej powoduje mętlik w głowach uczniów.

No i chyba coś w tym jest, że ludzie mylą te dwa zupełnie różne porządki, skoro nawet Ty piszesz o "wierze" w odniesieniu do wiedzy (o bakteriach, wirusach czy dinozaurach). Różnica między prawdą religijną a prawdą naukową jest taka, że tej pierwszej nie można zweryfikować (chyba że po śmierci albo na Sądzie Ostatecznym ;)).

Nie umniejszam tu religii w stosunku do nauki; po prostu to dwie zupełnie różne rzeczy. Wiara nie potrzebuje dowodów; co więcej, gdyby te dowody były, przestałaby być wiarą. 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aliada
3 godziny temu, Nafto Chłopiec napisał:

Może z autopsji pisze 😴

Ale to była tylko odpowiedź KJS na to, co Ty napisałeś o LGBT (z  autopsji pisałeś?... ;))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
1 godzinę temu, KapitanJackSparrow napisał:

Aktualnie żadnego, znałem jednego o którym słyszałem że został księdzem i potem znałem drugiego któren słyszałem na szczęście przestał być księdzem. 

A ja znam i muszę przyznać, że to co mówi jest ciekawe, ale mi to przypomina bardziej science-fiction. Tak czy inaczej studia na KUL  nazwał poniekąd praniem mózgu chociaż mimo, że księdzem nie jest to jest osobą głęboko wierzącą. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nafto Chłopiec
12 minut temu, aliada napisał:

Ale to była tylko odpowiedź KJS na to, co Ty napisałeś o LGBT (z  autopsji pisałeś?... ;))

Ale przecież przedstawiciele Lewicy i środowisk LGBT się nie kryją z tym jakie tematy chcą poruszać z dziećmi. 

A odnośnie autopsji to jak ja byłem dzieckiem to tego tworu lewackiego jeszcze nie było 😎

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
3 minuty temu, Aco napisał:

A ja znam i muszę przyznać, że to co mówi jest ciekawe, ale mi to przypomina bardziej science-fiction. Tak czy inaczej studia na KUL  nazwał poniekąd praniem mózgu chociaż mimo, że księdzem nie jest to jest osobą głęboko wierzącą. 

Zatem nie znasz de facto 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Monika
12 minut temu, aliada napisał:

skoro nawet Ty piszesz o "wierze" w odniesieniu do wiedzy (o bakteriach, wirusach czy dinozaurach)

Nieprawda.

Wyrwałaś z kontekstu (z mojej odpowiedzi na argument Kapitana) i uprościłaś, nie podpiszę się pod powyższym. Ja pisałam o religii w odniesieniu do nauki o mitach, baśniach. legendach.

14 minut temu, aliada napisał:

Różnica między prawdą religijną a prawdą naukową jest taka, że tej pierwszej nie można zweryfikować

Tak jak i mitów i legend, czy rożnych tradycji (np topienie marzanny), a ich nikt ze szkoły nie chce wyrzucać

16 minut temu, aliada napisał:

Wiara nie potrzebuje dowodów; co więcej, gdyby te dowody były, przestałaby być wiarą

jak i wierzenia ludowe, o których również uczą w szkołach.

15 minut temu, aliada napisał:

co nam usilnie wmawiasz

Nic nikomu nie wmawiam, nie podobała mi się jedynie wybiórcza tolerancja, kpina z osób wierzących i personalne ataki (nie dotyczy to Twojej osoby) nic więcej.

Pozdrawiam:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
43 minuty temu, KapitanJackSparrow napisał:

Zatem nie znasz de facto 

De facto to  były nie były i jeszcze jeden który jest prawdopodobnie cały czas ale z tamtym kontaktu nie było już kilka lat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aliada
19 minut temu, Monika napisał:

Nieprawda.

Wyrwałaś z kontekstu (z mojej odpowiedzi na argument Kapitana) i uprościłaś, nie podpiszę się pod powyższym. Ja pisałam o religii w odniesieniu do nauki o mitach, baśniach. legendach.

Napisałaś też: "wierzono, że wirusy i bakterie nie istnieją"  oraz o nieopierzonych dinozaurach, że być mise niesłusznie wierzyliśmy w nie. Tymczasem to nie jest kwestia wiary, tylko wiedzy - na jakimś etapie rozwoju.

Ale ok,  zostawmy to,  skoro jednak się pod tym nie podpisujesz.

27 minut temu, Monika napisał:

wierzenia ludowe, o których również uczą w szkołach.

Różnica jest taka, że w szkole nie tylko uczą o religii (czy religiach) lecz  przede wszystkim katechizują, czyli uczą religii (wpajają prawdy wiary).

Natomiast mitologię, wierzenia ludowe czy legendy dzieci poznają w szkole jako część kultury;  nie daje się im do wierzenia istnienia Zeusa czy smoka wawelskiego jako prawdy. ;)

42 minuty temu, Monika napisał:

personalne ataki

Jeśli chodzi o  ataki personalne, to nazwanie kogoś trollem (jak Ty - Chi) jest dosyć drastyczną formą takiego ataku w internetowej dyskusji. Choć próbujesz się  przedstawić jako osoba koncyliacyjna i wyważona.

Również pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Monika
1 minutę temu, aliada napisał:

Napisałaś też: "wierzono, że wirusy i bakterie nie istnieją"  oraz o nieopierzonych dinozaurach, że być mise niesłusznie wierzyliśmy w nie. Tymczasem to nie jest kwestia wiary, tylko wiedzy - na jakimś etapie rozwoju.

Podpisuję się pod tym, że o wirusach i bakteriach  napisałam odniesieniu do  "palenia na stosach" nie zaś w kontekście nauki religii w szkolach.

 

3 minuty temu, aliada napisał:

Różnica jest taka, że w szkole nie tylko uczą o religii (czy religiach) lecz  przede wszystkim katechizują, czyli uczą religii (wpajają prawdy wiary).

Natomiast mitologię, wierzenia ludowe czy legendy dzieci poznają w szkole jako część kultury;  nie daje się im do wierzenia istnienia Zeusa czy smoka wawelskiego jako prawdy.

Tak, to prawda. Dlatego argument, że dzieci nie będą umiały odróżnić czym jest nauka religii a czym fizyki (nauki) uważam za nietrafiony.

(a te, których rodzice uznają, że katecheta namiesza im w głowach ( czasem i Ci wierzący sa niezadowoleni ze sposobu prowadzenia lekcji- np. niedostosowanego do wieku, czy też straszenia dzieci) nie mają obowiązku tam chodzić.

6 minut temu, aliada napisał:

Jeśli chodzi o  ataki personalne, to nazwanie kogoś trollem (jak Ty - Chi) jest dosyć drastyczną formą takiego ataku w internetowej dyskusji. Choć próbujesz się  przedstawić jako osoba koncyliacyjna i wyważona.

Również pozdrawiam.

Jestem pewna (nawet nie sprawdzam), że nie nazwałam Chi trollem, zapewne użyłam sformułowania, że ja czasem myślę, że jest trollem bądź coś w ten deseń. To jest opis mojego wrażenia, a więc niekoniecznie musi być zgodny z rzeczywistością, jako absolutnie subiektywna opinia.

Ostatnie mnie rozbawiło, bo nie próbuję się przedstawiać jako jakakolwiek osoba, a ostatnimi czasy zrównoważona to już na pewno nie :D , być może to po prostu Twoje wrażenie.

Słowa koncyliacyjna nie znam. Piszę co myślę. Po prostu:)

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aliada
1 godzinę temu, Nafto Chłopiec napisał:

Ale przecież przedstawiciele Lewicy i środowisk LGBT się nie kryją z tym jakie tematy chcą poruszać z dziećmi. 

A odnośnie autopsji to jak ja byłem dzieckiem to tego tworu lewackiego jeszcze nie było 😎

Mamy więc hipotetyczne  zagrożenie "poruszaniem jakichś spraw z dziećmi" w bliżej nieokreślonej przyszłości, kontra rzeczywiste,  liczne  przypadki pedofilii, dziejącej się tu i teraz, często bezkarnej.

I kto tu ma obsesję?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nafto Chłopiec
29 minut temu, aliada napisał:

Mamy więc hipotetyczne  zagrożenie "poruszaniem jakichś spraw z dziećmi" w bliżej nieokreślonej przyszłości, kontra rzeczywiste,  liczne  przypadki pedofilii, dziejącej się tu i teraz, często bezkarnej.

I kto tu ma obsesję?

Kto ile razy użył słowa "ksiądz " a ile razy "LGBT". Kto ma zatem obsesję? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nafto Chłopiec

Swoją drogą zaiste jak wszystkie środowiska polityczne chcą walczyć z Kościołem, ale jak trzeba otworzyć drogę, szkołę, czy każdy inny budynek użyteczności publicznej to nagle zapraszany jest ksiądz bo jak to przeciąć wstęgę bez jego obecności. Taka "leciutka" hipokryzja 😎

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość
7 minut temu, Nafto Chłopiec napisał:

Kto ile razy użył słowa "ksiądz " a ile razy "LGBT". Kto ma zatem obsesję? 

ten, który to policzył?🤓

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 694
    • Postów
      260 622
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Nafto Chłopiec
      Spożywam. Zjadłem na obiad tłustą pizzę z cateringu i niestety kiepsko to się skończyło w kontekście mojego biegu 🤷
    • Nafto Chłopiec
      Szczerze? Biegło się elegancko, nawet szybszym tempem niż zazwyczaj 🤷 https://zapodaj.net/plik-YQIUmj1S3H
    • Vitalinka
      Nafto, Ty musisz jeść probiotyki.
    • Vitalinka
      Chcę ten sweter😍
    • la primavera
      ,,Trener " rosyjski dramat sportowy z 2018 r. w reżyserii  Danila  Kozlovskygo, który zagrał tu również główna rolę.  Film dość długo się rozkręcał, chciałam go już pięć razy wyłączyć bo ja ani nie przepadam za tym aktorem który grał tytułowego trenera ani nie było to kino rosyjskie które lubię,  czyli opowiadające o rosyjskiej prowincji, prostych ludziach  lub o ciemnej stronie  miasta, albo  skalanym wszystkimi grzechami systemie. I zrobiłabym błąd, bo mimo wielu niedoskonałości to naprawdę dobry film. Opowiada historię Jurija, piłkarza Spartaka,  który wylatuje z klubu bo nie dość, że nie strzelił ważnego  karnego to jeszcze zrobił taką akcje na meczu, że  musieli go zawiesić. I tak po jakimś czasie nicnierobienia został trenerem klubu, gdzieś tam na południu  tego ogromnego kraju. Ale i tu nikt na niego nie czekał z radością Zderzył się z niechęcia piłkarzy,  którzy nie  gardzili pieniędzmi z pilkarskiego pokera. Rządzącym miastem wcale nie zależało,  by klub wspinał się po tabeli,  zatem wsparcia Jurij  nie miał ani w klubie ani poza nim. Sam nie wiedział, co tu robi.  Po tych trudnych, nieefektownych początkach film w końcu wskoczył na wyższy bieg,  kiedy coś zaczynało się kleić.  Pojawił się pomysł na drużynę, zaangażowanie kibiców, była motywacja do gry i coś zaczynali wygrywać, chociaż zbitki z meczów były taką sieczką, że trudno było zorientować się, który to mecz i jaki był wynik. Ale za to gdy przychodziły mecze, którym kamera poświęcała więcej czasu,  to były świetne pokazane. Bardzo  podobaly mi się sceny z boiska. Zatem w filmie działo się coraz lepiej i było coraz bliżej do najważniejszego meczu, który okazał się godnym finałem całego filmu. Na zachętę mała wstawka z filmu. Pokazuje mecz który odbywał się po śmierci ojca Jurija  i oprawę, jaką dla trenera przygotowali piłkarze z kibicami- Юра мы с тобой.      I duży plus za muzykę w filmie 
    • Pieprzna
      Wyprowadziłeś się z Polski? Bo ludzie nie są w stanie nawet chodzić podczas gołoledzi.
    • Nafto Chłopiec
      Bieg 7 km od domu przy problemach żołądkowych po obiedzie to kiepski pomysł 😅
    • KapitanJackSparrow
      Faktycznie dziś była kraina lodu, Marznący deszcz zmienił mi auto w górę lodową, takiej pokrywy nie pamiętam od ho Ho ho
    • Nomada
      Jest zielona, to pewne🤣
    • Nomada
      Imbir   Imbir to jedna z najstarszych roślin leczniczych znanych ludzkości, wykorzystywana od ponad 4000 lat w tradycyjnej medycynie chińskiej i ajurwedyjskiej. Jego kłącze zawiera ponad 400 związków bioaktywnych, w tym gingerole i shogaole, które nadają mu charakterystyczny ostry smak oraz cenne właściwości prozdrowotne. Współczesne badania naukowe potwierdzają to, co intuicyjnie wiedzieli nasi przodkowie – imbir może wspierać układ trawienny, łagodzić mdłości i przyczyniać się do lepszego samopoczucia. Gingerol i shogaol – substancje odpowiedzialne za działanie imbiru Właściwości prozdrowotne imbiru wynikają głównie z obecności gingeroli i shogaoli. Gingerol (w tym najaktywniejszy 6-gingerol) występuje w świeżym kłączu i jest chemicznie spokrewniony z kapsaicyną z papryki chili oraz piperyną z czarnego pieprzu. Podczas suszenia lub podgrzewania gingerol przekształca się w shogaol, który jest nawet dwukrotnie ostrzejszy i wykazuje silniejsze właściwości przeciwutleniające oraz przeciwzapalne. Imbir a układ trawienny i nudności Jednym z najlepiej przebadanych zastosowań imbiru jest łagodzenie nudności i wymiotów. Metaanaliza 12 badań z udziałem 1278 kobiet w ciąży wykazała, że imbir w dawce 1-1,5 g dziennie znacząco redukuje poranne mdłości przy minimalnym ryzyku skutków ubocznych. Norwegijskie badanie potwierdziło, że stosowanie imbiru w ciąży nie wiąże się ze zwiększonym ryzykiem powikłań dla matki ani dziecka. Imbir może być również pomocny przy chorobie lokomocyjnej, mdłościach pooperacyjnych oraz towarzyszących chemioterapii. Badanie z udziałem 744 pacjentów onkologicznych wykazało, że dawka 0,5-1 g dziennie skutecznie łagodziła ostre wymioty. Olejek zawarty w kłączu pobudza wydzielanie śliny i soków trawiennych, wspierając procesy trawienne. Osoby zmagające się z wzdęciami, niestrawością czy brakiem apetytu mogą sięgnąć po produkty z naszej kategorii wsparcia trawienia. Wsparcie dla stawów i łagodzenie bólu Właściwości przeciwzapalne imbiru przyciągają uwagę osób zmagających się z dolegliwościami stawowymi. Metaanaliza randomizowanych badań u pacjentów z chorobą zwyrodnieniową wykazała, że doustne preparaty imbiru zmniejszają natężenie bólu i poprawiają funkcję stawów w większym stopniu niż placebo. W 2024 roku opublikowano wyniki badania z użyciem standaryzowanego ekstraktu imbiru, które potwierdziły poprawę dolegliwości bólowych u osób z łagodną chorobą zwyrodnieniową kolana. Imbir może również wspierać kobiety cierpiące na bolesne miesiączkowanie. Przegląd systematyczny wykazał, że 750-2000 mg sproszkowanego imbiru dziennie, stosowane w pierwszych 3-4 dniach cyklu, skutecznie łagodzi objawy pierwotnego bolesnego miesiączkowania. Działanie to wynika z hamowania produkcji prostaglandyn, które są odpowiedzialne za skurcze macicy. Imbir a cholesterol i poziom cukru we krwi Metaanaliza 12 badań obejmujących 586 osób wykazała, że regularne spożywanie około 2 g imbiru dziennie może korzystnie wpływać na profil lipidowy krwi – obniżać poziom cholesterolu LDL i trójglicerydów oraz podnosić poziom cholesterolu HDL. W badaniu z 2015 roku z udziałem 41 osób z cukrzycą typu 2, podawanie 2 gramów imbiru dziennie przez 12 tygodni przyczyniło się do obniżenia glikemii na czczo o 12% oraz hemoglobiny glikowanej o 10%. Imbir może zwiększać wrażliwość tkanek na insulinę i ograniczać wchłanianie glukozy w jelitach. Te właściwości sprawiają, że jest cennym uzupełnieniem diety osób dbających o prawidłowy poziom cukru we krwi, choć zawsze warto skonsultować suplementację z lekarzem, szczególnie w przypadku przyjmowania leków na cukrzycę. Korzeń imbiru w kuchni – świeży czy mielony W polskiej kuchni imbir zyskuje coraz większą popularność, ale warto pamiętać o różnicach między formą świeżą a suszoną. Świeży korzeń ma intensywniejszy, bardziej cytrynowy aromat dzięki wyższej zawartości gingeroli – idealnie pasuje do dań mięsnych, owoców morza, curry i zup. Sproszkowany imbir jest ostrzejszy (więcej shogaoli) i lepiej sprawdza się w wypiekach, piernikach i deserach. Przed użyciem świeży korzeń należy umyć i obrać. Doskonale komponuje się z przyprawami korzennymi jak ziele angielskie, goździki, gałka muszkatołowa czy kardamon. Nie zaleca się natomiast łączenia go z delikatnymi ziołami, które mogą zostać zdominowane przez jego intensywny aromat. Świeży imbir najlepiej przechowywać w lodówce w szczelnym pojemniku – zachowa świeżość przez kilka tygodni. Jak stosować imbir i na co uważać Imbir można spożywać na wiele sposobów: jako świeży korzeń, sproszkowaną przyprawę, nalewkę, syrop, herbatę lub w formie suplementów. Badania sugerują, że dawki do 4 g dziennie są bezpieczne dla większości osób. Przekroczenie 6 g może powodować zgagę, refluks lub biegunkę u osób wrażliwych.
    • Nomada
      ''Niech gadają''   Meryl Streep gra cenioną w kręgach intelektualnych pisarkę, Alice Hughes, która za namową agentki z wydawnictwa, Karen (w tej roli znana z Bajecznie bogatych Azjatów Gemma Chan) decyduje się przeprawić przez Atlantyk statkiem (gdyż nie może latać samolotami), by odebrać prestiżową nagrodę w Wielkiej Brytanii. W trwającą dwa tygodnie morską podróż zaprasza dwie przyjaciółki z czasów studiów, Susan (Dianne Wiest), prawniczkę z Chicago reprezentującą na co dzień ofiary przemocy domowej oraz Robertę (Candice Bergen), która pracuje jako ekspedientka w sklepie z damską bielizną w Dallas. Towarzyszy im bratanek pisarki, Tyler (Lucas Hedges), którego – jak się okaże – każda z kobiet będzie chciała wykorzystać do swoich celów. Piątym kołem u wozu dla tej czwórki będzie wspomniana już Karen, która podróżuje w tajemnicy przed Alice i również ma swoje plany względem przyjaźnie nastawionego Tylera.  Alice pragnie przekształcić podróż w swoistą pielgrzymkę do grobu ukochanej autorki, XIX-wiecznej zapomnianej pisarki Blodwyn Pugh (to postać fikcyjna, nie szukajcie jej powieści w bibliotece). Rejs ma być także okazją do odnowienia znajomości z przyjaciółkami, a być może również do wyjaśnienia sobie pewnych nieporozumień z przeszłości. Szczególnie intrygująca jest postać Roberty, w świetnej interpretacji Candice Bergen, która obwinia Alice za porażki swojego życia oraz jest zdesperowana, by wyciągnąć skądś pieniądze, np. poprzez uwiedzenie jakiegoś zamożnego singla. Pieniądze są zresztą ukrytym bohaterem tej opowieści, gdyż idea zarobku unosi się niemal nieustannie nad rozmowami postaci. Są tu one przede wszystkim jedną z oznak sukcesu, którego obecność lub brak definiują poszczególne postaci. Film jest bowiem małym studium charakterów, które albo do sukcesu dążą i o nim marzą, albo go osiągnęły, albo też zdają sobie sprawę, że umknął im on bezpowrotnie. I każda z osób na swój sposób stara się z tym jakoś uporać. Każda musi też sobie zadać pytanie jak wiele jest w stanie poświęcić, aby sukces osiągnąć: zaufanie bliskiej osoby, a może nawet swoje własne dzieło?  Gdy te wszystkie postaci spotykają się ze sobą – a do tego grona dołącza jeszcze autor bestsellerowych kryminałów, Kelvin Kranz (Dan Algrant) – możemy przekonać się jak wiele je dzieli. Bo chociaż większość należy do grona białych intelektualistów, żyją tak naprawdę we własnych światach, nie zdając sobie sprawy jak bardzo oddalają się od siebie szukając swoich interesów i będąc ślepymi na sprawy i uczucia innych. Nie jest w stanie tego naprawić ani pokojowo nastawiona i próbująca jednoczyć wszystkich Susan, ani usłużny względem innych Tyler. Sam statek staje się też miejscem skupiającym jak w soczewce niemal wszystkie elementy współczesnego rynku książki. Ambitna pisarka spotyka się tutaj z poczytnym autorem, a w tle pojawiają się i agentka wydawnictwa, i czytelnicy oraz… bohaterka powieści w postaci żywej osoby, która ją zainspirowała. W tych literacko-rynkowych przekomarzaniach pojawia się odwieczny dylemat komercja kontra sztuka, uznanie krytyków czy mas, tworzenie czegoś nowego i eksperymentalnego czy odtwórczy sequel dzieła, które przyniosło największe pieniądze i rozgłos. Dla wielbicieli książkowych tematów, takich jak ja sam, są to całkiem smakowite kąski.  Nie mniej ciekawe są same kulisy powstania filmu. Na wstępie już co nieco o nich wspomniałem. Ekspresowe tempo realizacji produkcji podczas autentycznego rejsu szło w parze z innymi ograniczeniami. Reżyser filmował wszystko samodzielnie (choć jako autor zdjęć ukrył się pod pseudonimem Peter Andrews), używając kamery z ręki lub wożąc ją… na wózku inwalidzkim. Sam też swój film zmontował (jako Mary Ann Bernard). Filmując wykorzystano tylko światło naturalne lub to, które na co dzień oświetlało wnętrze statku. Użyto jedynie profesjonalnego sprzętu dźwiękowego, co było o tyle ważne, że nie można było uronić nawet fragmentu dialogów. Były one w całości improwizowane przez obsadę, choć oparte na opowiadaniu Debory Eisenberg, która zresztą była obecna na planie i w razie potrzeby spieszyła z pomocą. W jednym z wywiadów Meryl Streep zażartowała, że Soderbergh zrobił film „za 25 centów”, bo przynajmniej ona tyle dostała za swoją rolę (nie licząc darmowego rejsu). Nie wiem czy to marne honorarium skłoniło ją do tego, że zagrała bardzo oszczędnymi środkami, ale wyszło to zdecydowanie na dobre, bo stworzyła swoją najlepszą kreację od lat. Nie ustępuje jej w niczym Candice Bergen, która jest dla mnie prawdziwą gwiazdą tego filmu. Jej Roberta jest zdecydowanie najciekawszą postacią tego projektu. Taki sposób pracy jest dosyć ryzykowny i podejrzewam, że sporo widzów może odstraszyć gadulstwo oraz pewna hermetyczność ukazanego świata i jego problemów. Mnie porwała ta filmowa podróż, która jest dla mnie przede wszystkim opowieścią o tym, że pewnych rzeczy nie da się naprawić i że pewne decyzje przychodzą zbyt późno. Nie zawsze uda się zacząć wszystko od nowa. Fale nigdy nie ustają, statek płynie bez względu na wszystko, a kres podróży może nadejść szybciej, niż się tego spodziewamy. Paweł Tesznar
    • Nomada
      Czułam że się ze mną zgodzisz ;  ) Wszyscy cali? U mnie był dziś paraliż komunikacyjny 😴 Lecz ja właśnie dziś doszłam do wniosku, e, może raczej przekonałam się, że jednak urodziłam się pod dobrą gwiazdą. Pięć kilometrów marszu, hmm, raczej jady figurowej i ani jednego orła ;  )
    • Chi
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Wniosek z powyższych wypowiedzi : Nie, nie drażnią nas mili faceci, kochamy miłych facetów (my kobiety i @Jacenty). 😄
    • Vitalinka
      "Bo się boi" polecam (jak kto lubi filmy psychologiczne, bo inaczej może zmęczyć). Śmiałam choć nie ma z czego, ale jak ja się śmiałam, choć należało współczuć to i inni będą się śmiać... (dopóki pod koniec nie zrozumieją o czym był film... jak i ja niestety). Midsommer  nie polecam,  Dziedzictwo nie polecam ( nie polecam, ale "poleciałam" reżyserem naśladując Primaverę❤️ i obejrzałam, jak to ja w całości). Adi Aster ma jeszcze jeden film : "Eddington", ale ja już chyba nie dam rady tego szaleńca oglądać.🙂   A z innych:   "Zgiń kochanie" BOSKI CUDOWNY POLECAM (pamiętajcie, że ja lubię psychologiczne). Nick Nolte (kocham go❤️) tak krótko na ekranie, a tak go pamiętam, tak wstrząsająco...klucz do zagadki filmu jest w jego postaci...nie czytałam książki, ale tak mi się wydaje... Jenifer Lawrence zaś powinna dostawać Oskary za wszystkie role...   ...i "WIELKI MARSZ"....polecam, ale....książkę. Tylko i wyłącznie. Koszmar zepsuć taką książkę...ech 😞film obejrzałam do końca choć mnie irytował i mierził.   
    • Chi
    • Vitalinka
      Myślę, że niewłaściwe obuwie to takie co obciera i kaleczy stopy (jak u Ciebie i Nafto❤️). Jeśli ze stopami wszystko ok, to obojętnie czy są to adidasy, śniegowce czy może botki na 10 cm szpilce, ale za to z kożuszkiem na ozdobę🙂 (niektóre kobiety śmigają i w takich w zimę). Zresztą innych butów potrzebują osoby jeżdżące autem i takie co przemieszczają się pieszo🙂   Ja chcę takie:     ...mieć (dla miania)😉🙂
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Jacenty
      05.02.1949 Kapitan chilijskiej armii Alberto Larraguibel ustanowił obowiązujący do dziś rekord świata w skoku na koniu przez przeszkodę (2,47 m). -Nie wiadomo czy koń był zadowolony.Nic o tym nie piszą.
    • Chi
    • Gość w kość
      tak kończy się noszenie niewłaściwego obuwia😬    
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...