Skocz do zawartości


Chi

Wybory i po wyborach

Polecane posty

Pieprzna

Tragedia to będzie kiedy lewica zaserwuje nam ekologiczne idiotyzmy w diecie, gospodarce, transporcie, ideologiczny marsz przez edukację i kulturę, ateizację, wybielanie komunizmu kosztem zdeptania pamięci o Wyklętych, skrobanie na żądanie i cenzurę w ramach walki z mową nienawiści.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Zadowolony
Miejscowy

Każdy ma jakieś swoje poglądy i to nie tylko w Polsce. 

Natomiast, złem było w Polsce podzielenie społeczeństwa polskiego. 

PiS, jako że to jest rząd zły moralnie, pozbawiony ludzkich uczuć ( i to nie jest narzekanie, lecz takie są tego fakty i ja sobie tego nie wymyśliłem ), to podzielił w Polsce społeczeństwo i robi to od 8 lat. 

W rodzinie np. bliskiej: brat na brata potrafi "huczeć" na tle politycznym. 

Jak są święta czy to wigilijne, czy wielkanocne to nawet w takich dniach, w niektórych rodzinach bliskich potrafią się obrażać, źle traktować na tle politycznym. 

I o tym mówi coraz więcej psychologów, mądrych dziennikarzy. 

Jeden taki gość, który jest dziennikarzem o tym powiedział, jak zepsuło się polskie społeczeństwo pod rządami złego moralnie rządu. 

Bo to się przenosi na zwykłych ludzi i na społeczeństwo. 

To ma wpływ na zwykłych ludzi. 

Np. "Ty nie popierasz PiS i Kaczyńskiego i jesteś przeciwko PiS, to jesteś jakimś... zdrajcą... ". No i to właśnie dzieli Polaków, bo jeden popiera złodziejski rząd i ma kłamstwa napchane do mózgu, a drugi jest przeciwko złu, szczuciu na innych, okradaniu społeczeństwa i z takiego powodu traktują siebie jak... wrogów. 

Nie może tak być w kraju, żeby była wojna: polsko - polska, przeciwko własnym Rodakom. 

A PiS do takiej właśnie sytuacji doprowadził. 

Owszem, za rządów poprzednich nie było też zawsze dobrze, ale jednak to nie było na tak duża skalę. 

Jeszcze jakieś "granice" potrafiono zachować i, moralność. 

PiS jeszcze bardziej to niszczył i wcale nie polepszał. 

Wielkim złem jest dla mnie to, jak w jednym kraju Polak na Polaka "buczy" i traktuje, jak... wroga. 

Najpierw musi się naprawić polskie społeczeństwo w Polsce, bo jest... rozwalone na kawałki. 

Ktoś do tego doprowadził i nie miał serca ludzkiego. 

Jak jest mądre i myślące społeczeństwo w kraju, to na wiele sobie nie pozwoli. 

A rządowi złemu moralnie zależy na tym, by Polacy się ze sobą kłócili. By Polacy toczyli ze sobą wojnę, bo w taki sposób jest łatwo rządzić ogłupionymi ludźmi. 

To jest bardzo podłe i to jest bardzo złe. 

I za coś takiego cały taki rząd powinien trafić kiedyś do "piekła" i tam na wieczność się smażyć. 

To się podoba niektórym ludziom, że w kraju jest patologia, zawiść, nienawiść, bo tacy ludzie nie są patriotami własnego kraju, a w Polsce są tacy ludzie i uważam, że takich nie brakuję. 

To są najczęściej wyborcy złego moralnie PiS. I to często, najczęściej tacy, którzy popierają rządy takie dla ideologii politycznej, bo takim  się podoba zło, okradanie innych ludzi i tak dalej. 

A warto sobie przypomnieć, jak było podczas wojny drugiej? Ilu było takich Polaków, którzy donosili Niemcom na Polaków za korzyści finansowe i materialne? Ilu było Polaków, którzy za nic mieli własny kraj i współpracowali z Hitlerowcami - mordercami? 

I tak jest do teraz, bo tacy ludzie się nie zmienili. 

Polak na Polaka zawsze donosił dla korzyści i tak było od czasów wojennych. 

 

Poza tym PiS, według opinii politologów, ekspertów i socjologów jest partią faszystowską i to o czymś świadczy. 

Oni w tych rządach mają takie poglądy. 

 

To jest chore, że takich ludzi wybrano do rządów... 

Edytowano przez Miejscowy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
10 godzin temu, Nafto Chłopiec napisał:

Oho Kodziarce nerwy puściły 🤣

 

Śmieją się z Ciebie a Ty udajesz, że to burza oklasków ? ;)

 

Nerwy to mi puszczały kiedy ludzie o takim braku poglądów, mieli zdecydować 15 października o tym jak potoczą się losy mojego kraju.Teraz kiedy jest już po, mogę jedynie z ulgą odetchnąć i  spokojnie dementować bzdury które wypisujesz. 

Chcesz mieć spokój ? Nie wypisuj farmazonów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ale
10 minut temu, Pieprzna napisał:

Haha, już się zamordyzm zaczyna 😄

co zrobisz jak nic nie zrobisz? PiS i konfa już tak mają :(((

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nafto Chłopiec
1 godzinę temu, Pieprzna napisał:

Haha, już się zamordyzm zaczyna 😄

Ale przyznasz że długo zgrywała wyluzowaną i pełną dystansu? 😁 Ale w końcu pękła i zaczęło się typowo dla piewców demokracji czyli "w dupie byłeś i gówno widziałeś" "Nie powinni kandydować i nie powinno się na nich głosować" bo mają inne zdanie. Zaraz powie że nie jestem Europejczykiem. W sumie po powrocie z wakacji to rzeczywiście wyglądam trochę jak mieszkaniec Afryki lub Bliskiego Wschodu. Przepraszam, nie z wakacji tylko z dupy 🤣🤣🤣

Edytowano przez Nafto Chłopiec

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
1 godzinę temu, Nafto Chłopiec napisał:

zaczęło się

Wróciła polityka miłości elyt, która pokaże motłochowi co to znaczą mądre rządy, wróciła pedagogika wstydu i łaszenie się by oświecony zachód poklepał nas po pleckach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nafto Chłopiec
10 minut temu, Pieprzna napisał:

Wróciła polityka miłości elyt, która pokaże motłochowi co to znaczą mądre rządy, wróciła pedagogika wstydu i łaszenie się by oświecony zachód poklepał nas po pleckach.

No i Polskość to nienormalność, o tym trzeba pamiętać 😎

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
1 godzinę temu, Nafto Chłopiec napisał:

Ale przyznasz że długo zgrywała wyluzowaną i pełną dystansu? 😁 Ale w końcu pękła i zaczęło się typowo dla piewców demokracji czyli "w dupie byłeś i gówno widziałeś" "Nie powinni kandydować i nie powinno się na nich głosować" bo mają inne zdanie. Zaraz powie że nie jestem Europejczykiem. W sumie po powrocie z wakacji to rzeczywiście wyglądam trochę jak mieszkaniec Afryki lub Bliskiego Wschodu. Przepraszam, nie z wakacji tylko z dupy 🤣🤣🤣

 

Bardzo ciekawe te Twoje interpretacje tego co Chi ma na myśli. Skąd pomysł, że mi brakuje luzu i dystansu? 

Czy to, że nie poświęcałam dawno czasu na czytanie tego co tam skrobiesz oznaczało dla Ciebie że jestem "wyluzowana" ?

Kurcze. Serio. Twoja ocena rzeczywistości ...

 

Europejczykiem jesteś i będziesz ale to nie Twoja zasługa skoro głosowałeś na PiS albo na Konfederację. 

Temat wakacji podnosisz, żeby potwierdzić to że Cię stać ? (już ustaliliśmy, że świetnie Ci się powodzi) czy w odpowiedzi na moje pytanie czy wiesz jak wygląda życie w innych miejscach na ziemi ? I nie, nie mówię o wyjeździe na wakacje w celu leżenie na basenie i sączenia drinków.  Pytałam czy wiesz jak wygląda Państwo które jest naszym sąsiadem a nie jest członkiem Unii. Pojęcia nie masz, ale wypowiadać się jak to Unia nam nie jest potrzebna robiąc sobie heheszki potrafisz.

 

P.S. Bawi mnie fakt, że zawdzięczasz mi swobodę kierunku w jakim możesz polecieć poleżeć nad basenem.  Gdyby Pis został u władzy za chwilę bylibyśmy poza strefą schengen a Ty zobaczyłbyś jak wyglądają szlabany na granicy. Ja pamiętam paszporty, kolejki kontrole ale Ty zdaje się jesteś z pokolenia, które mogło by się mocno zdziwić.

 

Nie musisz dziękować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Monika
52 minuty temu, Nafto Chłopiec napisał:

No i Polskość to nienormalność, o tym trzeba pamiętać 😎

Mi szkoda żywności i tego, że to co kiedyś było normalne dziś jest drogie i eko.

I widać to po pokoleniach, starsi są niejednokrotnie zdrowsi niż młodzi czy dzieci.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
5 minut temu, Monika napisał:

Mi szkoda żywności i tego, że to co kiedyś było normalne dziś jest drogie i eko.

I widać to po pokoleniach, starsi są niejednokrotnie zdrowsi niż młodzi czy dzieci.

 

 

W takim kierunku idzie cały świat. Niestety.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Monika
3 minuty temu, Chi napisał:

 

W takim kierunku idzie cały świat. Niestety.

Tak, ale jak masz świadomość jak to się odbywa i kto na tym zarabia i czyim kosztem, to takie tłumaczenie jest dość infantylne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
2 minuty temu, Monika napisał:

Tak, ale jak masz świadomość jak to się odbywa i kto na tym zarabia i czyim kosztem, to takie tłumaczenie jest dość infantylne.

? Ja niczego nie tłumaczę. Ja stwierdzam fakt.  Z faktami się nie dyskutuje, a z drugiej strony nie są one przecież drogowskazem. Można żyć świadomie, starając się na co dzień dokonywać mądrych wyborów.  Na nic innego nie mam wpływu. Ale jeśli 7 milionów osób tak jak ja ograniczy np mięso to to już będzie miało znaczenie, jeśłi 7 milionów przestanie kupować najtańsze przetworzone śmieciowe żarcie to to już będzie miało wpływ, itd itp. Dziecinne to jest zakłamywanie rzeczywistości. 

 

 

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Monika
15 minut temu, Chi napisał:

W takim kierunku idzie cały świat. Niestety.

To nie jest fakt, tylko tłumaczenie i do tego się odnosiłam.

Wydaje mi się, że kiedyś nie było trzeba płacić więcej za jedzenie tylko dlatego, że nie jest "śmieciowe" czy jest "eko".

I skwitowanie tego takimi słowami do mnie nie trafia.

Ja nie chcę się kłócić.

Miłego dnia Chi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
5 minut temu, Monika napisał:

To nie jest fakt, tylko tłumaczenie i do tego się odnosiłam.

Wydaje mi się, że kiedyś nie było trzeba płacić więcej za jedzenie tylko dlatego, że nie jest "śmieciowe" czy jest "eko".

I skwitowanie tego takimi słowami do mnie nie trafia.

Ja nie chcę się kłócić.

Miłego dnia Chi.

 

Dlaczego dyskusję w której strony mają różne zdania nazywasz kłótnią ? Ja się nie kłócę, tylko rozmawiam.

Napisałaś: cyt:

"Mi szkoda żywności i tego, że to co kiedyś było normalne dziś jest drogie i eko.

I widać to po pokoleniach, starsi są niejednokrotnie zdrowsi niż młodzi czy dzieci."

 

Ja stwierdziłam, że to fakt, czyli coś co nie jest skalowalne, co się dzieje, na co nie mamy wpływu. Niczego nie zarzucam tej wypowiedzi bo uważam, że opisuje faktyczny stan rzeczy i bynajmniej nie jest opinią. A Ty napisałaś, że to co piszę jest infantylne.

 

1. Jedzenie jest produkowane masowo przy i za pomocą technologii które pozwalają obniżyć koszty produkcji ale ma to ogromny wpływ na jej jakość.

2. Starsze pokolenia wychowywane na produktach nie poddawanych takim zabiegom ewidentnie jest zdrowsze.

 

Co mam Ci jeszcze napisać ?

 

Czy to że opisuję świat swoimi słowami a nie Twoimi jest infantylne ?

Jeśli w dyskusji oczekuje się, że inni będą odpowiadać tak jak my sobie życzymy,  bo jak nie to się obrażamy, albo tak jak Nafto Chłopiec robimy sobie heheszki bo nie mamy argumentów, to to nie jest dyskusja.

 

Miłego dnia :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Monika

Chi.

Tak, moje stwierdzenie było faktem, a twoja odpowiedź tłumaczeniem i jak już pisałam do niej się odniosłam, że takie tłumaczenie do mnie nie trafia.

8 minut temu, Chi napisał:

Czy to że opisuję świat swoimi słowami a nie Twoimi jest infantylne ?

Generalizujesz i wkładasz w moje usta coś czego nie powiedziałam/napisałam.

Ja odniosłam się tylko do tego jedynego jedynego Twojego stwierdzenia.

I wcześniej nawet nie pisałam do Ciebie, więc spokojnie.

Już ok.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nafto Chłopiec

"W dupie byłeś i gówno widziałeś" - to jest dopiero moc argumentów 😎 Chociaż jej idole mówili swego czasu o naszym kraju "chuj, dupa i kamienie kupa" 🤣🤣🤣

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
2 minuty temu, Monika napisał:

Chi.

Tak, moje stwierdzenie było faktem, a twoja odpowiedź tłumaczeniem i jak już pisałam do niej się odniosłam, że takie tłumaczenie do mnie nie trafia.

Generalizujesz i wkładasz w moje usta coś czego nie powiedziałam/napisałam.

Ja odniosłam się tylko do tego jedynego jedynego Twojego stwierdzenia.

I wcześniej nawet nie pisałam do Ciebie, więc spokojnie.

Już ok.

 

Monika nie znasz mnie. Jestem niespotykanie spokojną osobą, więc nie musisz mnie uspokajać. Serio.

Hołduję prostym zasadom. Jeśli stawiasz tezę- uzasadnij ją.

Dlaczego moja odpowiedź była tłumaczeniem ?

Chcesz rozmawiać ? Rozmawiaj. Ja nie jestem ckliwą pensjonarką i ze mną można wszystko, nie obrażę się na Ciebie tylko dlatego że masz odmienne zdanie.  Po prostu wyjaśnij mi co było "tłumaczeniem" infantylnym. Oczywiście jeśli chcesz. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
14 minut temu, Nafto Chłopiec napisał:

"W dupie byłeś i gówno widziałeś" - to jest dopiero moc argumentów 😎 Chociaż jej idole mówili swego czasu o naszym kraju "chuj, dupa i kamienie kupa" 🤣🤣🤣

Nafto mówiąc "jej" do kogo kierujesz te słowa ?

 

Masz mi coś do powiedzenia, mów. Nie bój się. Nie gryzę ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 694
    • Postów
      260 622
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Nafto Chłopiec
      Spożywam. Zjadłem na obiad tłustą pizzę z cateringu i niestety kiepsko to się skończyło w kontekście mojego biegu 🤷
    • Nafto Chłopiec
      Szczerze? Biegło się elegancko, nawet szybszym tempem niż zazwyczaj 🤷 https://zapodaj.net/plik-YQIUmj1S3H
    • Vitalinka
      Nafto, Ty musisz jeść probiotyki.
    • Vitalinka
      Chcę ten sweter😍
    • la primavera
      ,,Trener " rosyjski dramat sportowy z 2018 r. w reżyserii  Danila  Kozlovskygo, który zagrał tu również główna rolę.  Film dość długo się rozkręcał, chciałam go już pięć razy wyłączyć bo ja ani nie przepadam za tym aktorem który grał tytułowego trenera ani nie było to kino rosyjskie które lubię,  czyli opowiadające o rosyjskiej prowincji, prostych ludziach  lub o ciemnej stronie  miasta, albo  skalanym wszystkimi grzechami systemie. I zrobiłabym błąd, bo mimo wielu niedoskonałości to naprawdę dobry film. Opowiada historię Jurija, piłkarza Spartaka,  który wylatuje z klubu bo nie dość, że nie strzelił ważnego  karnego to jeszcze zrobił taką akcje na meczu, że  musieli go zawiesić. I tak po jakimś czasie nicnierobienia został trenerem klubu, gdzieś tam na południu  tego ogromnego kraju. Ale i tu nikt na niego nie czekał z radością Zderzył się z niechęcia piłkarzy,  którzy nie  gardzili pieniędzmi z pilkarskiego pokera. Rządzącym miastem wcale nie zależało,  by klub wspinał się po tabeli,  zatem wsparcia Jurij  nie miał ani w klubie ani poza nim. Sam nie wiedział, co tu robi.  Po tych trudnych, nieefektownych początkach film w końcu wskoczył na wyższy bieg,  kiedy coś zaczynało się kleić.  Pojawił się pomysł na drużynę, zaangażowanie kibiców, była motywacja do gry i coś zaczynali wygrywać, chociaż zbitki z meczów były taką sieczką, że trudno było zorientować się, który to mecz i jaki był wynik. Ale za to gdy przychodziły mecze, którym kamera poświęcała więcej czasu,  to były świetne pokazane. Bardzo  podobaly mi się sceny z boiska. Zatem w filmie działo się coraz lepiej i było coraz bliżej do najważniejszego meczu, który okazał się godnym finałem całego filmu. Na zachętę mała wstawka z filmu. Pokazuje mecz który odbywał się po śmierci ojca Jurija  i oprawę, jaką dla trenera przygotowali piłkarze z kibicami- Юра мы с тобой.      I duży plus za muzykę w filmie 
    • Pieprzna
      Wyprowadziłeś się z Polski? Bo ludzie nie są w stanie nawet chodzić podczas gołoledzi.
    • Nafto Chłopiec
      Bieg 7 km od domu przy problemach żołądkowych po obiedzie to kiepski pomysł 😅
    • KapitanJackSparrow
      Faktycznie dziś była kraina lodu, Marznący deszcz zmienił mi auto w górę lodową, takiej pokrywy nie pamiętam od ho Ho ho
    • Nomada
      Jest zielona, to pewne🤣
    • Nomada
      Imbir   Imbir to jedna z najstarszych roślin leczniczych znanych ludzkości, wykorzystywana od ponad 4000 lat w tradycyjnej medycynie chińskiej i ajurwedyjskiej. Jego kłącze zawiera ponad 400 związków bioaktywnych, w tym gingerole i shogaole, które nadają mu charakterystyczny ostry smak oraz cenne właściwości prozdrowotne. Współczesne badania naukowe potwierdzają to, co intuicyjnie wiedzieli nasi przodkowie – imbir może wspierać układ trawienny, łagodzić mdłości i przyczyniać się do lepszego samopoczucia. Gingerol i shogaol – substancje odpowiedzialne za działanie imbiru Właściwości prozdrowotne imbiru wynikają głównie z obecności gingeroli i shogaoli. Gingerol (w tym najaktywniejszy 6-gingerol) występuje w świeżym kłączu i jest chemicznie spokrewniony z kapsaicyną z papryki chili oraz piperyną z czarnego pieprzu. Podczas suszenia lub podgrzewania gingerol przekształca się w shogaol, który jest nawet dwukrotnie ostrzejszy i wykazuje silniejsze właściwości przeciwutleniające oraz przeciwzapalne. Imbir a układ trawienny i nudności Jednym z najlepiej przebadanych zastosowań imbiru jest łagodzenie nudności i wymiotów. Metaanaliza 12 badań z udziałem 1278 kobiet w ciąży wykazała, że imbir w dawce 1-1,5 g dziennie znacząco redukuje poranne mdłości przy minimalnym ryzyku skutków ubocznych. Norwegijskie badanie potwierdziło, że stosowanie imbiru w ciąży nie wiąże się ze zwiększonym ryzykiem powikłań dla matki ani dziecka. Imbir może być również pomocny przy chorobie lokomocyjnej, mdłościach pooperacyjnych oraz towarzyszących chemioterapii. Badanie z udziałem 744 pacjentów onkologicznych wykazało, że dawka 0,5-1 g dziennie skutecznie łagodziła ostre wymioty. Olejek zawarty w kłączu pobudza wydzielanie śliny i soków trawiennych, wspierając procesy trawienne. Osoby zmagające się z wzdęciami, niestrawością czy brakiem apetytu mogą sięgnąć po produkty z naszej kategorii wsparcia trawienia. Wsparcie dla stawów i łagodzenie bólu Właściwości przeciwzapalne imbiru przyciągają uwagę osób zmagających się z dolegliwościami stawowymi. Metaanaliza randomizowanych badań u pacjentów z chorobą zwyrodnieniową wykazała, że doustne preparaty imbiru zmniejszają natężenie bólu i poprawiają funkcję stawów w większym stopniu niż placebo. W 2024 roku opublikowano wyniki badania z użyciem standaryzowanego ekstraktu imbiru, które potwierdziły poprawę dolegliwości bólowych u osób z łagodną chorobą zwyrodnieniową kolana. Imbir może również wspierać kobiety cierpiące na bolesne miesiączkowanie. Przegląd systematyczny wykazał, że 750-2000 mg sproszkowanego imbiru dziennie, stosowane w pierwszych 3-4 dniach cyklu, skutecznie łagodzi objawy pierwotnego bolesnego miesiączkowania. Działanie to wynika z hamowania produkcji prostaglandyn, które są odpowiedzialne za skurcze macicy. Imbir a cholesterol i poziom cukru we krwi Metaanaliza 12 badań obejmujących 586 osób wykazała, że regularne spożywanie około 2 g imbiru dziennie może korzystnie wpływać na profil lipidowy krwi – obniżać poziom cholesterolu LDL i trójglicerydów oraz podnosić poziom cholesterolu HDL. W badaniu z 2015 roku z udziałem 41 osób z cukrzycą typu 2, podawanie 2 gramów imbiru dziennie przez 12 tygodni przyczyniło się do obniżenia glikemii na czczo o 12% oraz hemoglobiny glikowanej o 10%. Imbir może zwiększać wrażliwość tkanek na insulinę i ograniczać wchłanianie glukozy w jelitach. Te właściwości sprawiają, że jest cennym uzupełnieniem diety osób dbających o prawidłowy poziom cukru we krwi, choć zawsze warto skonsultować suplementację z lekarzem, szczególnie w przypadku przyjmowania leków na cukrzycę. Korzeń imbiru w kuchni – świeży czy mielony W polskiej kuchni imbir zyskuje coraz większą popularność, ale warto pamiętać o różnicach między formą świeżą a suszoną. Świeży korzeń ma intensywniejszy, bardziej cytrynowy aromat dzięki wyższej zawartości gingeroli – idealnie pasuje do dań mięsnych, owoców morza, curry i zup. Sproszkowany imbir jest ostrzejszy (więcej shogaoli) i lepiej sprawdza się w wypiekach, piernikach i deserach. Przed użyciem świeży korzeń należy umyć i obrać. Doskonale komponuje się z przyprawami korzennymi jak ziele angielskie, goździki, gałka muszkatołowa czy kardamon. Nie zaleca się natomiast łączenia go z delikatnymi ziołami, które mogą zostać zdominowane przez jego intensywny aromat. Świeży imbir najlepiej przechowywać w lodówce w szczelnym pojemniku – zachowa świeżość przez kilka tygodni. Jak stosować imbir i na co uważać Imbir można spożywać na wiele sposobów: jako świeży korzeń, sproszkowaną przyprawę, nalewkę, syrop, herbatę lub w formie suplementów. Badania sugerują, że dawki do 4 g dziennie są bezpieczne dla większości osób. Przekroczenie 6 g może powodować zgagę, refluks lub biegunkę u osób wrażliwych.
    • Nomada
      ''Niech gadają''   Meryl Streep gra cenioną w kręgach intelektualnych pisarkę, Alice Hughes, która za namową agentki z wydawnictwa, Karen (w tej roli znana z Bajecznie bogatych Azjatów Gemma Chan) decyduje się przeprawić przez Atlantyk statkiem (gdyż nie może latać samolotami), by odebrać prestiżową nagrodę w Wielkiej Brytanii. W trwającą dwa tygodnie morską podróż zaprasza dwie przyjaciółki z czasów studiów, Susan (Dianne Wiest), prawniczkę z Chicago reprezentującą na co dzień ofiary przemocy domowej oraz Robertę (Candice Bergen), która pracuje jako ekspedientka w sklepie z damską bielizną w Dallas. Towarzyszy im bratanek pisarki, Tyler (Lucas Hedges), którego – jak się okaże – każda z kobiet będzie chciała wykorzystać do swoich celów. Piątym kołem u wozu dla tej czwórki będzie wspomniana już Karen, która podróżuje w tajemnicy przed Alice i również ma swoje plany względem przyjaźnie nastawionego Tylera.  Alice pragnie przekształcić podróż w swoistą pielgrzymkę do grobu ukochanej autorki, XIX-wiecznej zapomnianej pisarki Blodwyn Pugh (to postać fikcyjna, nie szukajcie jej powieści w bibliotece). Rejs ma być także okazją do odnowienia znajomości z przyjaciółkami, a być może również do wyjaśnienia sobie pewnych nieporozumień z przeszłości. Szczególnie intrygująca jest postać Roberty, w świetnej interpretacji Candice Bergen, która obwinia Alice za porażki swojego życia oraz jest zdesperowana, by wyciągnąć skądś pieniądze, np. poprzez uwiedzenie jakiegoś zamożnego singla. Pieniądze są zresztą ukrytym bohaterem tej opowieści, gdyż idea zarobku unosi się niemal nieustannie nad rozmowami postaci. Są tu one przede wszystkim jedną z oznak sukcesu, którego obecność lub brak definiują poszczególne postaci. Film jest bowiem małym studium charakterów, które albo do sukcesu dążą i o nim marzą, albo go osiągnęły, albo też zdają sobie sprawę, że umknął im on bezpowrotnie. I każda z osób na swój sposób stara się z tym jakoś uporać. Każda musi też sobie zadać pytanie jak wiele jest w stanie poświęcić, aby sukces osiągnąć: zaufanie bliskiej osoby, a może nawet swoje własne dzieło?  Gdy te wszystkie postaci spotykają się ze sobą – a do tego grona dołącza jeszcze autor bestsellerowych kryminałów, Kelvin Kranz (Dan Algrant) – możemy przekonać się jak wiele je dzieli. Bo chociaż większość należy do grona białych intelektualistów, żyją tak naprawdę we własnych światach, nie zdając sobie sprawy jak bardzo oddalają się od siebie szukając swoich interesów i będąc ślepymi na sprawy i uczucia innych. Nie jest w stanie tego naprawić ani pokojowo nastawiona i próbująca jednoczyć wszystkich Susan, ani usłużny względem innych Tyler. Sam statek staje się też miejscem skupiającym jak w soczewce niemal wszystkie elementy współczesnego rynku książki. Ambitna pisarka spotyka się tutaj z poczytnym autorem, a w tle pojawiają się i agentka wydawnictwa, i czytelnicy oraz… bohaterka powieści w postaci żywej osoby, która ją zainspirowała. W tych literacko-rynkowych przekomarzaniach pojawia się odwieczny dylemat komercja kontra sztuka, uznanie krytyków czy mas, tworzenie czegoś nowego i eksperymentalnego czy odtwórczy sequel dzieła, które przyniosło największe pieniądze i rozgłos. Dla wielbicieli książkowych tematów, takich jak ja sam, są to całkiem smakowite kąski.  Nie mniej ciekawe są same kulisy powstania filmu. Na wstępie już co nieco o nich wspomniałem. Ekspresowe tempo realizacji produkcji podczas autentycznego rejsu szło w parze z innymi ograniczeniami. Reżyser filmował wszystko samodzielnie (choć jako autor zdjęć ukrył się pod pseudonimem Peter Andrews), używając kamery z ręki lub wożąc ją… na wózku inwalidzkim. Sam też swój film zmontował (jako Mary Ann Bernard). Filmując wykorzystano tylko światło naturalne lub to, które na co dzień oświetlało wnętrze statku. Użyto jedynie profesjonalnego sprzętu dźwiękowego, co było o tyle ważne, że nie można było uronić nawet fragmentu dialogów. Były one w całości improwizowane przez obsadę, choć oparte na opowiadaniu Debory Eisenberg, która zresztą była obecna na planie i w razie potrzeby spieszyła z pomocą. W jednym z wywiadów Meryl Streep zażartowała, że Soderbergh zrobił film „za 25 centów”, bo przynajmniej ona tyle dostała za swoją rolę (nie licząc darmowego rejsu). Nie wiem czy to marne honorarium skłoniło ją do tego, że zagrała bardzo oszczędnymi środkami, ale wyszło to zdecydowanie na dobre, bo stworzyła swoją najlepszą kreację od lat. Nie ustępuje jej w niczym Candice Bergen, która jest dla mnie prawdziwą gwiazdą tego filmu. Jej Roberta jest zdecydowanie najciekawszą postacią tego projektu. Taki sposób pracy jest dosyć ryzykowny i podejrzewam, że sporo widzów może odstraszyć gadulstwo oraz pewna hermetyczność ukazanego świata i jego problemów. Mnie porwała ta filmowa podróż, która jest dla mnie przede wszystkim opowieścią o tym, że pewnych rzeczy nie da się naprawić i że pewne decyzje przychodzą zbyt późno. Nie zawsze uda się zacząć wszystko od nowa. Fale nigdy nie ustają, statek płynie bez względu na wszystko, a kres podróży może nadejść szybciej, niż się tego spodziewamy. Paweł Tesznar
    • Nomada
      Czułam że się ze mną zgodzisz ;  ) Wszyscy cali? U mnie był dziś paraliż komunikacyjny 😴 Lecz ja właśnie dziś doszłam do wniosku, e, może raczej przekonałam się, że jednak urodziłam się pod dobrą gwiazdą. Pięć kilometrów marszu, hmm, raczej jady figurowej i ani jednego orła ;  )
    • Chi
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Wniosek z powyższych wypowiedzi : Nie, nie drażnią nas mili faceci, kochamy miłych facetów (my kobiety i @Jacenty). 😄
    • Vitalinka
      "Bo się boi" polecam (jak kto lubi filmy psychologiczne, bo inaczej może zmęczyć). Śmiałam choć nie ma z czego, ale jak ja się śmiałam, choć należało współczuć to i inni będą się śmiać... (dopóki pod koniec nie zrozumieją o czym był film... jak i ja niestety). Midsommer  nie polecam,  Dziedzictwo nie polecam ( nie polecam, ale "poleciałam" reżyserem naśladując Primaverę❤️ i obejrzałam, jak to ja w całości). Adi Aster ma jeszcze jeden film : "Eddington", ale ja już chyba nie dam rady tego szaleńca oglądać.🙂   A z innych:   "Zgiń kochanie" BOSKI CUDOWNY POLECAM (pamiętajcie, że ja lubię psychologiczne). Nick Nolte (kocham go❤️) tak krótko na ekranie, a tak go pamiętam, tak wstrząsająco...klucz do zagadki filmu jest w jego postaci...nie czytałam książki, ale tak mi się wydaje... Jenifer Lawrence zaś powinna dostawać Oskary za wszystkie role...   ...i "WIELKI MARSZ"....polecam, ale....książkę. Tylko i wyłącznie. Koszmar zepsuć taką książkę...ech 😞film obejrzałam do końca choć mnie irytował i mierził.   
    • Chi
    • Vitalinka
      Myślę, że niewłaściwe obuwie to takie co obciera i kaleczy stopy (jak u Ciebie i Nafto❤️). Jeśli ze stopami wszystko ok, to obojętnie czy są to adidasy, śniegowce czy może botki na 10 cm szpilce, ale za to z kożuszkiem na ozdobę🙂 (niektóre kobiety śmigają i w takich w zimę). Zresztą innych butów potrzebują osoby jeżdżące autem i takie co przemieszczają się pieszo🙂   Ja chcę takie:     ...mieć (dla miania)😉🙂
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Jacenty
      05.02.1949 Kapitan chilijskiej armii Alberto Larraguibel ustanowił obowiązujący do dziś rekord świata w skoku na koniu przez przeszkodę (2,47 m). -Nie wiadomo czy koń był zadowolony.Nic o tym nie piszą.
    • Chi
    • Gość w kość
      tak kończy się noszenie niewłaściwego obuwia😬    
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...