Skocz do zawartości


Chi

Wybory i po wyborach

Polecane posty

Aco
3 godziny temu, Chi napisał:

Są dwa możliwe rozwiązania tej sytuacji.

 

1. Jesteś super specjalistą i Twoja płaca się nie ima inflacji.

 

2. Pojęcia nie masz o tym ile co kosztuje. Zarabiasz ile zarabiasz oddajesz kasę małżonce a ona się w głowę skrobie co ona ma z tym ... zrobić. Zero potrzeb nie wymaga finansowania. Znaczy jeśłi cała kasa idzie na konsumpcje to co się miało zmienić ? No ewentualnie tylko wielkość michy. Z ryżem :D

Zdaję sobie sprawę ile co kosztuje, bo sam robię zakupy - tanio nie jest.

Pieniędzy nie oddaję małżonce, bo to są moje pieniądze, a w zasadzie wspólne, bo konto mamy jedno.

Czy jestem specjalistą? W swoim fachu i firmie w której pracuję jestem doceniony. Póki co inflacyjne podwyżki pensji dostajemy rok do roku od kiedy jest inflacja. 

Zawsze będą ludzie którzy są zadowoleni lub tacy którzy ciągle będą narzekać. Najważniejsze jest zdrowie i chęci. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


otóż to

Nie może być wybrane oddanie rządu dla opozycji i Tuska, gdyż w takim  przypadku równało by się to:

utracie Turowa

zamknięcie budowy nowego portu kontenerowego

zasypaniu przesmyku na mierzei wiślanej

przyjęcie imigrantów w dowolnej liczbie

zburzenie muru na granicy białoruskiej 

podrożenie węgla

 ... itp.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nafto Chłopiec
32 minuty temu, Aco napisał:

Zdaję sobie sprawę ile co kosztuje, bo sam robię zakupy - tanio nie jest.

Pieniędzy nie oddaję małżonce, bo to są moje pieniądze, a w zasadzie wspólne, bo konto mamy jedno.

Czy jestem specjalistą? W swoim fachu i firmie w której pracuję jestem doceniony. Póki co inflacyjne podwyżki pensji dostajemy rok do roku od kiedy jest inflacja. 

Zawsze będą ludzie którzy są zadowoleni lub tacy którzy ciągle będą narzekać. Najważniejsze jest zdrowie i chęci. 

Kurde ja nie mam żony więc nie ma mi kto podkradać wypłaty. To jakim cudem oszczędności rosną? 🤔

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
43 minuty temu, Nafto Chłopiec napisał:

Kurde ja nie mam żony więc nie ma mi kto podkradać wypłaty. To jakim cudem oszczędności rosną? 🤔

Żona też pracuje. Pieniądze to rzecz nabyta, dzisiaj są jutro ich nie ma.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nafto Chłopiec
11 minut temu, Aco napisał:

Żona też pracuje. Pieniądze to rzecz nabyta, dzisiaj są jutro ich nie ma.

Nawiązuję do tych zarzutów że za PiSiorów nie można mieć lepszej sytuacji materialnej. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
1 godzinę temu, Aco napisał:

Zdaję sobie sprawę ile co kosztuje, bo sam robię zakupy - tanio nie jest.

Pieniędzy nie oddaję małżonce, bo to są moje pieniądze, a w zasadzie wspólne, bo konto mamy jedno.

Czy jestem specjalistą? W swoim fachu i firmie w której pracuję jestem doceniony. Póki co inflacyjne podwyżki pensji dostajemy rok do roku od kiedy jest inflacja. 

Zawsze będą ludzie którzy są zadowoleni lub tacy którzy ciągle będą narzekać. Najważniejsze jest zdrowie i chęci. 

 

No i wyjaśnione. Nie brakuje Ci, dlatego że pracujesz i masz podwyżki inflacyjne. To jest zasługa Twojego pracodawcy który chcąc utrzymać przy sobie pracowników, podnosi pensje żeby zachować dla nich wartość nabywczą pieniądza. Czy to ma coś wspólnego z  PiSem ? Nie sądzę. Tak samo będziesz traktowany jak zostanie utworzony nowy rząd. Jak najbardziej w tej sytuacji możesz powiedzieć że za PiSu Ci pieniędzy nie brakuje. Są jednak miliony ludzi, którzy myślą inaczej i taką opinię wyrazili 15 października.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
19 minut temu, Nafto Chłopiec napisał:

Nawiązuję do tych zarzutów że za PiSiorów nie można mieć lepszej sytuacji materialnej. 

 

Czytanie ze zrozumieniem trudna sztuka. Spoko

 

A zarzuty były pytaniem i raz, że nie do do Ciebie mamo, dwa, w ogóle nie oto pytałam.  :)

 

Oszczędzaj, oszczędzaj. To mądra postawa. ;) Czyżbyś w końcu pogodził się z faktem, że się nie załapiesz na żadne frukty odgórne ?  No tak. PiS się skończył.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
1 godzinę temu, otóż to napisał:

Nie może być wybrane oddanie rządu dla opozycji i Tuska, gdyż w takim  przypadku równało by się to:

utracie Turowa

zamknięcie budowy nowego portu kontenerowego

zasypaniu przesmyku na mierzei wiślanej

przyjęcie imigrantów w dowolnej liczbie

zburzenie muru na granicy białoruskiej 

podrożenie węgla

 ... itp.

 

O kurcze. A skąd masz  te informacje ? Aaa no tak szczujnia jeszcze działa i nadal robi biedakom wodę z mózgu.

Przyjacielu jeszcze trochę. Wytrzymaj. Za chwilę zobaczysz świat w innych barwach ;)

 

 

Zobacz nawet minister Czarnek jest skłonny ukochać tę wstrętną opozycję ;)

Edytowano przez Chi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nafto Chłopiec

Co ciekawe zacząłem tu pracować dokładnie wtedy gdy rządy objęły PiSiory, a płaci mi koalicja PO i PSL. Czyli przez 8 lat w kraju coraz gorzej, pieniędzy coraz mniej, a oni mi płacą coraz więcej 🤣

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
9 minut temu, Nafto Chłopiec napisał:

Co ciekawe zacząłem tu pracować dokładnie wtedy gdy rządy objęły PiSiory, a płaci mi koalicja PO i PSL. Czyli przez 8 lat w kraju coraz gorzej, pieniędzy coraz mniej, a oni mi płacą coraz więcej 🤣

Ale chyba coś tu nie zakorbiło.  Pamiętam jak się oburzałeś, że Tobie jest potrzebna pomoc bo to Ciebie na nic nie stać, a oni Ukraińcom dają. Hmm

 

I nie. Nie będę szukać żeby robić scriny bo mi to lotto a każdy kto Cię czyta na pewno pamięta.

 

Teraz nagle jest świetnie ?

 

Gratulacje ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
1 godzinę temu, Chi napisał:

 

No i wyjaśnione. Nie brakuje Ci, dlatego że pracujesz i masz podwyżki inflacyjne. To jest zasługa Twojego pracodawcy który chcąc utrzymać przy sobie pracowników, podnosi pensje żeby zachować dla nich wartość nabywczą pieniądza. Czy to ma coś wspólnego z  PiSem ? Nie sądzę. Tak samo będziesz traktowany jak zostanie utworzony nowy rząd. Jak najbardziej w tej sytuacji możesz powiedzieć że za PiSu Ci pieniędzy nie brakuje. Są jednak miliony ludzi, którzy myślą inaczej i taką opinię wyrazili 15 października.

Zgadzam się z tym co napisałaś. Za rządów PO-PSL też nie miałem prawa do narzekań, bo moje zarobki też były dobre jak na tamte czasy (mimo że niższe, to wiadomo że ceny usług i produktów też były inne) 

Wiem że jest mnóstwo ludzi którzy żyją od wypłaty do wypłaty i z wielu "przyjemności" muszą zrezygnować, ale tak samo było kiedyś. Ja miałem dobre zarobki, a mój kumpel musiał brać dwa etaty, bo nie wyrabiali. Koniec końców wyjechali na wyspy. Sytuacja emerytów też jest taka sama. Jedni mają "ochłapy" i wegetują, inni żyją godnie. Wydaje mi się, że jeszcze długo się to nie zmieni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nafto Chłopiec
50 minut temu, Aco napisał:

Zgadzam się z tym co napisałaś. Za rządów PO-PSL też nie miałem prawa do narzekań, bo moje zarobki też były dobre jak na tamte czasy (mimo że niższe, to wiadomo że ceny usług i produktów też były inne) 

Wiem że jest mnóstwo ludzi którzy żyją od wypłaty do wypłaty i z wielu "przyjemności" muszą zrezygnować, ale tak samo było kiedyś. Ja miałem dobre zarobki, a mój kumpel musiał brać dwa etaty, bo nie wyrabiali. Koniec końców wyjechali na wyspy. Sytuacja emerytów też jest taka sama. Jedni mają "ochłapy" i wegetują, inni żyją godnie. Wydaje mi się, że jeszcze długo się to nie zmieni.

Oni myślą że Pana Boga na nogi złapali i po ponad 20 latach rządów komunistów, złodzieji i cwaniaków którzy chcą tylko napchać kieszeń (bez względu jaka opcja polityczna), nagle Polska stanie się krajem mlekiem i miodem płynącym. Bo UE da nam miliardy. No pewnie, ma za dużo kasy więc nam da, nic nie chcąc w zamian. Wprowadzą kolejne unijne podatki pod rygorem zabrania dopłat i będzie płacz i lament w imię pseudo eko oraz dbania o planetę. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
3 godziny temu, Nafto Chłopiec napisał:

Nawiązuję do tych zarzutów że za PiSiorów nie można mieć lepszej sytuacji materialnej. 

Wielu ludziom sytuacja finansowa polepszyła się za rządów PiSu. To w zasadzie dzięki polityce socjalnej i poniekąd dzięki podwyższeniu najniższej krajowej. Młodzi nie muszą placić podatku. Emeryci mają rewaloryzowane świadczenia i niektórzy to rzeczywiście odczuli in plus np mój ojciec.

1 godzinę temu, Nafto Chłopiec napisał:

Oni myślą że Pana Boga na nogi złapali i po ponad 20 latach rządów komunistów, złodzieji i cwaniaków którzy chcą tylko napchać kieszeń (bez względu jaka opcja polityczna), nagle Polska stanie się krajem mlekiem i miodem płynącym. Bo UE da nam miliardy. No pewnie, ma za dużo kasy więc nam da, nic nie chcąc w zamian. Wprowadzą kolejne unijne podatki pod rygorem zabrania dopłat i będzie płacz i lament w imię pseudo eko oraz dbania o planetę. 

Tak jak kiedyś napisałem. Polityka jest "brudna" . Nikt by w nią się nie pchał gdyby nie widział korzyści. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
4 godziny temu, Chi napisał:

Bosz jak ja się cieszę, że wyborcy poznali się na Konfederacji.

Do tej pory nie rządzili, ani nie współdządzili a cały czas wiesza się na nich psy. Lepiej glosować na duopol i starych partyjniaków w myśl zasady lepszy stary wróg niż nowy. Jak w wakacje sondaże Konfederacji w pewnym momencie poszybowały mocno w górę, to nagle zaczęla się medialna nagonka w ich kierunku, bo koalicja poczuła, że ktoś im może pokrzyżować plany. Niestety my jako naród nie nadajemy się do rządzenia i podejmowania dobrych decyzji. Ludzie w większości są sterowani przez główne media i na tym bazują (co powie TVN albo TVP)   Chcemy zmian, a ciągle stawiamy w tym wyścigu na tych samych jeźdźców, którzy ledwo trzymają lejce, ale nie puszczą póki ich koń nie zrzuci. Z Leppera też ludzi drwili, politycy" szyli mu buty" a po latach okazuje się że w tym co mówił było dużo prawdy. 

Edytowano przez Aco

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nafto Chłopiec
1 godzinę temu, Aco napisał:

Do tej pory nie rządzili, ani nie współdządzili a cały czas wiesza się na nich psy. Lepiej glosować na duopol i starych partyjniaków w myśl zasady lepszy stary wróg niż nowy. Jak w wakacje sondaże Konfederacji w pewnym momencie poszybowały mocno w górę, to nagle zaczęla się medialna nagonka w ich kierunku, bo koalicja poczuła, że ktoś im może pokrzyżować plany. Niestety my jako naród nie nadajemy się do rządzenia i podejmowania dobrych decyzji. Ludzie w większości są sterowani przez główne media i na tym bazują (co powie TVN albo TVP)   Chcemy zmian, a ciągle stawiamy w tym wyścigu na tych samych jeźdźców, którzy ledwo trzymają lejce, ale nie puszczą póki ich koń nie zrzuci. Z Leppera też ludzi drwili, politycy" szyli mu buty" a po latach okazuje się że w tym co mówił było dużo prawdy. 

Dokładnie, nikt nie jest tak publicznie szkalowany jak Konfederacja i to przy każdych wyborach. Wszyscy się ich boją, dlaczego? Bo nie są umoczeni, nie ma na nich haków i ciężko ich przekupić stokami(jedyny wyjątek poszedł do Trzeciej Drogi). I to jest nie na rękę tym wszystkim dziadom które 3/4 swojego życia spędzili w Sejmie i narobili szkód na setki miliardów złotych. Budka chce rozliczyć PiSiorów, dobry żart. Ani Platforma nie rozliczy PiSu, ani PiS Platformy bo jadą na tym samym wózku i jak się zacznie wyciąganie kwitów to polecą wszyscy. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
5 godzin temu, Nafto Chłopiec napisał:

Normalnie chyba zagram w Lotto 😂

Ale po co ? Przecież świetnie Ci się żyje. Spokojnie, dostatnio, oszczędności się mnożą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
5 godzin temu, Aco napisał:

Zgadzam się z tym co napisałaś. Za rządów PO-PSL też nie miałem prawa do narzekań, bo moje zarobki też były dobre jak na tamte czasy (mimo że niższe, to wiadomo że ceny usług i produktów też były inne) 

Wiem że jest mnóstwo ludzi którzy żyją od wypłaty do wypłaty i z wielu "przyjemności" muszą zrezygnować, ale tak samo było kiedyś. Ja miałem dobre zarobki, a mój kumpel musiał brać dwa etaty, bo nie wyrabiali. Koniec końców wyjechali na wyspy. Sytuacja emerytów też jest taka sama. Jedni mają "ochłapy" i wegetują, inni żyją godnie. Wydaje mi się, że jeszcze długo się to nie zmieni.

To prawda, świat światem będzie zawsze tak samo. Będą osoby mniej i bardziej zaradne życiowo, o różnych dochodach, poczuciu bezpieczeństwa,marzeniach do zrealizowaniach. PiS wykorzystał biedę której nigdy nie brakuje i kupił sobie głosy ale nie po to żeby ludziom robić lepiej, ale po to żeby się nachapać i wprowadzić Państwo autorytarne, rządzone przez starego satrapę. Państwo w którym obywatele nie są przedmiotem a nie podmiotem, Państwo wyizolowane, skłócone ze wszystkimi, Państwo które nie ma przyjaciół a więc i obrońców. Trzeba umieć spojrzeć na sytuację globalnie i odpowiedzieć sobie na pytanie czy ja jako obywatel tego kraju jestem wolnym człowiekiem jeśli zabiera mi się prawa, wciska się dzieciom ciemnotę w szkołach, przymyka się oko na złodziejstwo i przekręty które się w głowi nie mieszczą. Państwo w którym wtórny analfabeta jest ministrem kultury, magister bez doświadczenia rządzi finansami itd., itp. Litania mogłaby trwać i trwać. A na końcu jako kopka. Nie będą mi ciule mówić na jaki spektakl mogę pójść do teatru, jaki film będą wyświetlać w moim kinie.

Edytowano przez Chi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
4 godziny temu, Nafto Chłopiec napisał:

Oni myślą że Pana Boga na nogi złapali i po ponad 20 latach rządów komunistów, złodzieji i cwaniaków którzy chcą tylko napchać kieszeń (bez względu jaka opcja polityczna), nagle Polska stanie się krajem mlekiem i miodem płynącym. Bo UE da nam miliardy. No pewnie, ma za dużo kasy więc nam da, nic nie chcąc w zamian. Wprowadzą kolejne unijne podatki pod rygorem zabrania dopłat i będzie płacz i lament w imię pseudo eko oraz dbania o planetę. 

Oni ? A Ty co myślisz ? Ciągle wzdychasz do zasiłków ? Jedź na zachód tam Polakom dają  zasiłki.

 

Jesteśmy wolnym narodem i o tę wolność krwawo walczyliśmy. A później walczyliśmy o to, żeby przyjęto nas do Unii Europejskiej, dzięki której wystrzeliliśmy z rozwojem gospodarczym, zmieniliśmy infrastrukturę wielu miejsc, zbudowaliśmy nowoczesne drogi, rozwinęliśmy się i goniliśmy zachód wzbudzając zazdrość, bo Polacy są mądrzy i potrafią ciężko pracować. Byłeś kiedyś na Ukrainie  ? Widziałeś Rosję ? Byłeś gdziekolwiek na świecie ? W dupie byłeś i gówno widziałeś. Wiesz skąd wiem ? Bo tacy jak Ty mają zawsze najwięcej do powiedzenia. Mądrzy ludzie im więcej wiedzą, tym więcej mają wątpliwości i kolejnych pytań.

Podatki ? Kuffa weź mnie nie rozśmieszaj. Co Ty wiesz o podatkach. Poza tym podobno zajebiście Ci się wiedzie, więc co tam jakiś śmieszny podatek dla takiego gościa ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
2 godziny temu, Aco napisał:

Do tej pory nie rządzili, ani nie współdządzili a cały czas wiesza się na nich psy. Lepiej glosować na duopol i starych partyjniaków w myśl zasady lepszy stary wróg niż nowy. Jak w wakacje sondaże Konfederacji w pewnym momencie poszybowały mocno w górę, to nagle zaczęla się medialna nagonka w ich kierunku, bo koalicja poczuła, że ktoś im może pokrzyżować plany. Niestety my jako naród nie nadajemy się do rządzenia i podejmowania dobrych decyzji. Ludzie w większości są sterowani przez główne media i na tym bazują (co powie TVN albo TVP)   Chcemy zmian, a ciągle stawiamy w tym wyścigu na tych samych jeźdźców, którzy ledwo trzymają lejce, ale nie puszczą póki ich koń nie zrzuci. Z Leppera też ludzi drwili, politycy" szyli mu buty" a po latach okazuje się że w tym co mówił było dużo prawdy. 

Aco tych ludzi nie można dopuścić do władzy, bo to oszołomy z pięknymi sloganami na ustach, i nienawiścią w sercach. Tacy ludzie już niejednokrotnie dochodzili do władzy i kończyło się to tragediami.  NSDaP tez spotykało się po piwiarniach swoją drogą.

I tu nie chodzi o sterowanie przez media.

 

Powiedz to głośno. Piątka Metzena  ?

Brak wieku inicjacji seksualnej ?

Wrzuciłam rozmów Metzena z Petru. Obejrzyj co mów i jak wypada Pan Metzen.  Bełkot, brak konkretów, lawirowanie, brak szacunku dla inteligencji ludzi.

Chlanie piwa na scenie i rozrzucanie pieniędzy jak ochłapy dzikim zwierzętom uważasz za poważne ? To jest szacunek jaki darzą swoich wyborców ?

Nie ma zgody na nacjonalizm, rasizm, dyskryminację kogokolwiek w kraju z taką historią. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość
16 godzin temu, aliada napisał:

Myślisz że teraz im to grozi?...

cały dzień biłem się z myślami...

 

myślę, że nie należy im grozić,

trzeba pomóc...

 

... ale już chyba za późno🤷‍♂️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 694
    • Postów
      260 631
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Vitalinka
      W takim razie za mało 🙂  A może drożdże? (np. enterol)?🙂
    • Vitalinka
      ...a taki mam❤️
    • Vitalinka
    • Vitalinka
    • Vitalinka
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Nie ta kolorystyka i nie ten materiał. Musi być mat i połącznie fiolet-turkus-pomarancz , ewentualnie pomarancz- róż, no zakochałam się w tych kontrastach🙂   Dam Ci przykład, w nowych modelach butów:      
    • KapitanJackSparrow
      Patrz znalazłem coś dla ciebie podoba się?
    • Vitalinka
      ...i taką bluzę....     OMG! Jaka ładna!😍
    • Nafto Chłopiec
      Spożywam. Zjadłem na obiad tłustą pizzę z cateringu i niestety kiepsko to się skończyło w kontekście mojego biegu 🤷
    • Nafto Chłopiec
      Szczerze? Biegło się elegancko, nawet szybszym tempem niż zazwyczaj 🤷 https://zapodaj.net/plik-YQIUmj1S3H
    • Vitalinka
      Nafto, Ty musisz jeść probiotyki.
    • Vitalinka
      Chcę ten sweter😍
    • la primavera
      ,,Trener " rosyjski dramat sportowy z 2018 r. w reżyserii  Danila  Kozlovskygo, który zagrał tu również główna rolę.  Film dość długo się rozkręcał, chciałam go już pięć razy wyłączyć bo ja ani nie przepadam za tym aktorem który grał tytułowego trenera ani nie było to kino rosyjskie które lubię,  czyli opowiadające o rosyjskiej prowincji, prostych ludziach  lub o ciemnej stronie  miasta, albo  skalanym wszystkimi grzechami systemie. I zrobiłabym błąd, bo mimo wielu niedoskonałości to naprawdę dobry film. Opowiada historię Jurija, piłkarza Spartaka,  który wylatuje z klubu bo nie dość, że nie strzelił ważnego  karnego to jeszcze zrobił taką akcje na meczu, że  musieli go zawiesić. I tak po jakimś czasie nicnierobienia został trenerem klubu, gdzieś tam na południu  tego ogromnego kraju. Ale i tu nikt na niego nie czekał z radością Zderzył się z niechęcia piłkarzy,  którzy nie  gardzili pieniędzmi z pilkarskiego pokera. Rządzącym miastem wcale nie zależało,  by klub wspinał się po tabeli,  zatem wsparcia Jurij  nie miał ani w klubie ani poza nim. Sam nie wiedział, co tu robi.  Po tych trudnych, nieefektownych początkach film w końcu wskoczył na wyższy bieg,  kiedy coś zaczynało się kleić.  Pojawił się pomysł na drużynę, zaangażowanie kibiców, była motywacja do gry i coś zaczynali wygrywać, chociaż zbitki z meczów były taką sieczką, że trudno było zorientować się, który to mecz i jaki był wynik. Ale za to gdy przychodziły mecze, którym kamera poświęcała więcej czasu,  to były świetne pokazane. Bardzo  podobaly mi się sceny z boiska. Zatem w filmie działo się coraz lepiej i było coraz bliżej do najważniejszego meczu, który okazał się godnym finałem całego filmu. Na zachętę mała wstawka z filmu. Pokazuje mecz który odbywał się po śmierci ojca Jurija  i oprawę, jaką dla trenera przygotowali piłkarze z kibicami- Юра мы с тобой.      I duży plus za muzykę w filmie 
    • Pieprzna
      Wyprowadziłeś się z Polski? Bo ludzie nie są w stanie nawet chodzić podczas gołoledzi.
    • Nafto Chłopiec
      Bieg 7 km od domu przy problemach żołądkowych po obiedzie to kiepski pomysł 😅
    • KapitanJackSparrow
      Faktycznie dziś była kraina lodu, Marznący deszcz zmienił mi auto w górę lodową, takiej pokrywy nie pamiętam od ho Ho ho
    • Nomada
      Jest zielona, to pewne🤣
    • Nomada
      Imbir   Imbir to jedna z najstarszych roślin leczniczych znanych ludzkości, wykorzystywana od ponad 4000 lat w tradycyjnej medycynie chińskiej i ajurwedyjskiej. Jego kłącze zawiera ponad 400 związków bioaktywnych, w tym gingerole i shogaole, które nadają mu charakterystyczny ostry smak oraz cenne właściwości prozdrowotne. Współczesne badania naukowe potwierdzają to, co intuicyjnie wiedzieli nasi przodkowie – imbir może wspierać układ trawienny, łagodzić mdłości i przyczyniać się do lepszego samopoczucia. Gingerol i shogaol – substancje odpowiedzialne za działanie imbiru Właściwości prozdrowotne imbiru wynikają głównie z obecności gingeroli i shogaoli. Gingerol (w tym najaktywniejszy 6-gingerol) występuje w świeżym kłączu i jest chemicznie spokrewniony z kapsaicyną z papryki chili oraz piperyną z czarnego pieprzu. Podczas suszenia lub podgrzewania gingerol przekształca się w shogaol, który jest nawet dwukrotnie ostrzejszy i wykazuje silniejsze właściwości przeciwutleniające oraz przeciwzapalne. Imbir a układ trawienny i nudności Jednym z najlepiej przebadanych zastosowań imbiru jest łagodzenie nudności i wymiotów. Metaanaliza 12 badań z udziałem 1278 kobiet w ciąży wykazała, że imbir w dawce 1-1,5 g dziennie znacząco redukuje poranne mdłości przy minimalnym ryzyku skutków ubocznych. Norwegijskie badanie potwierdziło, że stosowanie imbiru w ciąży nie wiąże się ze zwiększonym ryzykiem powikłań dla matki ani dziecka. Imbir może być również pomocny przy chorobie lokomocyjnej, mdłościach pooperacyjnych oraz towarzyszących chemioterapii. Badanie z udziałem 744 pacjentów onkologicznych wykazało, że dawka 0,5-1 g dziennie skutecznie łagodziła ostre wymioty. Olejek zawarty w kłączu pobudza wydzielanie śliny i soków trawiennych, wspierając procesy trawienne. Osoby zmagające się z wzdęciami, niestrawością czy brakiem apetytu mogą sięgnąć po produkty z naszej kategorii wsparcia trawienia. Wsparcie dla stawów i łagodzenie bólu Właściwości przeciwzapalne imbiru przyciągają uwagę osób zmagających się z dolegliwościami stawowymi. Metaanaliza randomizowanych badań u pacjentów z chorobą zwyrodnieniową wykazała, że doustne preparaty imbiru zmniejszają natężenie bólu i poprawiają funkcję stawów w większym stopniu niż placebo. W 2024 roku opublikowano wyniki badania z użyciem standaryzowanego ekstraktu imbiru, które potwierdziły poprawę dolegliwości bólowych u osób z łagodną chorobą zwyrodnieniową kolana. Imbir może również wspierać kobiety cierpiące na bolesne miesiączkowanie. Przegląd systematyczny wykazał, że 750-2000 mg sproszkowanego imbiru dziennie, stosowane w pierwszych 3-4 dniach cyklu, skutecznie łagodzi objawy pierwotnego bolesnego miesiączkowania. Działanie to wynika z hamowania produkcji prostaglandyn, które są odpowiedzialne za skurcze macicy. Imbir a cholesterol i poziom cukru we krwi Metaanaliza 12 badań obejmujących 586 osób wykazała, że regularne spożywanie około 2 g imbiru dziennie może korzystnie wpływać na profil lipidowy krwi – obniżać poziom cholesterolu LDL i trójglicerydów oraz podnosić poziom cholesterolu HDL. W badaniu z 2015 roku z udziałem 41 osób z cukrzycą typu 2, podawanie 2 gramów imbiru dziennie przez 12 tygodni przyczyniło się do obniżenia glikemii na czczo o 12% oraz hemoglobiny glikowanej o 10%. Imbir może zwiększać wrażliwość tkanek na insulinę i ograniczać wchłanianie glukozy w jelitach. Te właściwości sprawiają, że jest cennym uzupełnieniem diety osób dbających o prawidłowy poziom cukru we krwi, choć zawsze warto skonsultować suplementację z lekarzem, szczególnie w przypadku przyjmowania leków na cukrzycę. Korzeń imbiru w kuchni – świeży czy mielony W polskiej kuchni imbir zyskuje coraz większą popularność, ale warto pamiętać o różnicach między formą świeżą a suszoną. Świeży korzeń ma intensywniejszy, bardziej cytrynowy aromat dzięki wyższej zawartości gingeroli – idealnie pasuje do dań mięsnych, owoców morza, curry i zup. Sproszkowany imbir jest ostrzejszy (więcej shogaoli) i lepiej sprawdza się w wypiekach, piernikach i deserach. Przed użyciem świeży korzeń należy umyć i obrać. Doskonale komponuje się z przyprawami korzennymi jak ziele angielskie, goździki, gałka muszkatołowa czy kardamon. Nie zaleca się natomiast łączenia go z delikatnymi ziołami, które mogą zostać zdominowane przez jego intensywny aromat. Świeży imbir najlepiej przechowywać w lodówce w szczelnym pojemniku – zachowa świeżość przez kilka tygodni. Jak stosować imbir i na co uważać Imbir można spożywać na wiele sposobów: jako świeży korzeń, sproszkowaną przyprawę, nalewkę, syrop, herbatę lub w formie suplementów. Badania sugerują, że dawki do 4 g dziennie są bezpieczne dla większości osób. Przekroczenie 6 g może powodować zgagę, refluks lub biegunkę u osób wrażliwych.
    • Nomada
      ''Niech gadają''   Meryl Streep gra cenioną w kręgach intelektualnych pisarkę, Alice Hughes, która za namową agentki z wydawnictwa, Karen (w tej roli znana z Bajecznie bogatych Azjatów Gemma Chan) decyduje się przeprawić przez Atlantyk statkiem (gdyż nie może latać samolotami), by odebrać prestiżową nagrodę w Wielkiej Brytanii. W trwającą dwa tygodnie morską podróż zaprasza dwie przyjaciółki z czasów studiów, Susan (Dianne Wiest), prawniczkę z Chicago reprezentującą na co dzień ofiary przemocy domowej oraz Robertę (Candice Bergen), która pracuje jako ekspedientka w sklepie z damską bielizną w Dallas. Towarzyszy im bratanek pisarki, Tyler (Lucas Hedges), którego – jak się okaże – każda z kobiet będzie chciała wykorzystać do swoich celów. Piątym kołem u wozu dla tej czwórki będzie wspomniana już Karen, która podróżuje w tajemnicy przed Alice i również ma swoje plany względem przyjaźnie nastawionego Tylera.  Alice pragnie przekształcić podróż w swoistą pielgrzymkę do grobu ukochanej autorki, XIX-wiecznej zapomnianej pisarki Blodwyn Pugh (to postać fikcyjna, nie szukajcie jej powieści w bibliotece). Rejs ma być także okazją do odnowienia znajomości z przyjaciółkami, a być może również do wyjaśnienia sobie pewnych nieporozumień z przeszłości. Szczególnie intrygująca jest postać Roberty, w świetnej interpretacji Candice Bergen, która obwinia Alice za porażki swojego życia oraz jest zdesperowana, by wyciągnąć skądś pieniądze, np. poprzez uwiedzenie jakiegoś zamożnego singla. Pieniądze są zresztą ukrytym bohaterem tej opowieści, gdyż idea zarobku unosi się niemal nieustannie nad rozmowami postaci. Są tu one przede wszystkim jedną z oznak sukcesu, którego obecność lub brak definiują poszczególne postaci. Film jest bowiem małym studium charakterów, które albo do sukcesu dążą i o nim marzą, albo go osiągnęły, albo też zdają sobie sprawę, że umknął im on bezpowrotnie. I każda z osób na swój sposób stara się z tym jakoś uporać. Każda musi też sobie zadać pytanie jak wiele jest w stanie poświęcić, aby sukces osiągnąć: zaufanie bliskiej osoby, a może nawet swoje własne dzieło?  Gdy te wszystkie postaci spotykają się ze sobą – a do tego grona dołącza jeszcze autor bestsellerowych kryminałów, Kelvin Kranz (Dan Algrant) – możemy przekonać się jak wiele je dzieli. Bo chociaż większość należy do grona białych intelektualistów, żyją tak naprawdę we własnych światach, nie zdając sobie sprawy jak bardzo oddalają się od siebie szukając swoich interesów i będąc ślepymi na sprawy i uczucia innych. Nie jest w stanie tego naprawić ani pokojowo nastawiona i próbująca jednoczyć wszystkich Susan, ani usłużny względem innych Tyler. Sam statek staje się też miejscem skupiającym jak w soczewce niemal wszystkie elementy współczesnego rynku książki. Ambitna pisarka spotyka się tutaj z poczytnym autorem, a w tle pojawiają się i agentka wydawnictwa, i czytelnicy oraz… bohaterka powieści w postaci żywej osoby, która ją zainspirowała. W tych literacko-rynkowych przekomarzaniach pojawia się odwieczny dylemat komercja kontra sztuka, uznanie krytyków czy mas, tworzenie czegoś nowego i eksperymentalnego czy odtwórczy sequel dzieła, które przyniosło największe pieniądze i rozgłos. Dla wielbicieli książkowych tematów, takich jak ja sam, są to całkiem smakowite kąski.  Nie mniej ciekawe są same kulisy powstania filmu. Na wstępie już co nieco o nich wspomniałem. Ekspresowe tempo realizacji produkcji podczas autentycznego rejsu szło w parze z innymi ograniczeniami. Reżyser filmował wszystko samodzielnie (choć jako autor zdjęć ukrył się pod pseudonimem Peter Andrews), używając kamery z ręki lub wożąc ją… na wózku inwalidzkim. Sam też swój film zmontował (jako Mary Ann Bernard). Filmując wykorzystano tylko światło naturalne lub to, które na co dzień oświetlało wnętrze statku. Użyto jedynie profesjonalnego sprzętu dźwiękowego, co było o tyle ważne, że nie można było uronić nawet fragmentu dialogów. Były one w całości improwizowane przez obsadę, choć oparte na opowiadaniu Debory Eisenberg, która zresztą była obecna na planie i w razie potrzeby spieszyła z pomocą. W jednym z wywiadów Meryl Streep zażartowała, że Soderbergh zrobił film „za 25 centów”, bo przynajmniej ona tyle dostała za swoją rolę (nie licząc darmowego rejsu). Nie wiem czy to marne honorarium skłoniło ją do tego, że zagrała bardzo oszczędnymi środkami, ale wyszło to zdecydowanie na dobre, bo stworzyła swoją najlepszą kreację od lat. Nie ustępuje jej w niczym Candice Bergen, która jest dla mnie prawdziwą gwiazdą tego filmu. Jej Roberta jest zdecydowanie najciekawszą postacią tego projektu. Taki sposób pracy jest dosyć ryzykowny i podejrzewam, że sporo widzów może odstraszyć gadulstwo oraz pewna hermetyczność ukazanego świata i jego problemów. Mnie porwała ta filmowa podróż, która jest dla mnie przede wszystkim opowieścią o tym, że pewnych rzeczy nie da się naprawić i że pewne decyzje przychodzą zbyt późno. Nie zawsze uda się zacząć wszystko od nowa. Fale nigdy nie ustają, statek płynie bez względu na wszystko, a kres podróży może nadejść szybciej, niż się tego spodziewamy. Paweł Tesznar
    • Nomada
      Czułam że się ze mną zgodzisz ;  ) Wszyscy cali? U mnie był dziś paraliż komunikacyjny 😴 Lecz ja właśnie dziś doszłam do wniosku, e, może raczej przekonałam się, że jednak urodziłam się pod dobrą gwiazdą. Pięć kilometrów marszu, hmm, raczej jady figurowej i ani jednego orła ;  )
    • Chi
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Wniosek z powyższych wypowiedzi : Nie, nie drażnią nas mili faceci, kochamy miłych facetów (my kobiety i @Jacenty). 😄
    • Vitalinka
      "Bo się boi" polecam (jak kto lubi filmy psychologiczne, bo inaczej może zmęczyć). Śmiałam choć nie ma z czego, ale jak ja się śmiałam, choć należało współczuć to i inni będą się śmiać... (dopóki pod koniec nie zrozumieją o czym był film... jak i ja niestety). Midsommer  nie polecam,  Dziedzictwo nie polecam ( nie polecam, ale "poleciałam" reżyserem naśladując Primaverę❤️ i obejrzałam, jak to ja w całości). Adi Aster ma jeszcze jeden film : "Eddington", ale ja już chyba nie dam rady tego szaleńca oglądać.🙂   A z innych:   "Zgiń kochanie" BOSKI CUDOWNY POLECAM (pamiętajcie, że ja lubię psychologiczne). Nick Nolte (kocham go❤️) tak krótko na ekranie, a tak go pamiętam, tak wstrząsająco...klucz do zagadki filmu jest w jego postaci...nie czytałam książki, ale tak mi się wydaje... Jenifer Lawrence zaś powinna dostawać Oskary za wszystkie role...   ...i "WIELKI MARSZ"....polecam, ale....książkę. Tylko i wyłącznie. Koszmar zepsuć taką książkę...ech 😞film obejrzałam do końca choć mnie irytował i mierził.   
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...