Skocz do zawartości


Polecane posty

Martyna

Drodzy koledzy i koleżanki.

Chciałabym Was prosić o radę. A mianowicie: jak wybaczyć innym. Zżera mnie nienawiść, chęć zemsty, noszę w sobie urazę do kilku osób i nie potrafię się od tego uwolnić. Jestem tym zmęczona. Natrętne myśli kołaczą się w głowie z sytuacjami, w których w jakiś sposób oberwałam od tych ludzi lub zawiedli mnie.

Proszę darować sobie rady odnośnie modlitwy i wiary. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Maybe

Pisz listy do tych osób i chowaj do szuflady. Podobno pomaga. 

Pomaga też uświadomienie sobie, że świat i ludzie, z którymi żyjemy, których spotykamy na swojej drodze nie są idealni i krzywdzą z różnych powodów, podobnie i my krzywdzimy, niekiedy dlatego, że sami również zostali kiedyś zranieni, zaniedbani emocjonalnie, odtrąceni. 

Jeśli człowiek nie jest w stanie z czymś wygrać, uzyskać przeprosin czy zrozumienia, to musi odpuścić i iść dalej swoją drogą. Dla własnego dobra, dla nie obarczania się urazami, nie dźwigania tego balastu, bowiem głowa muru nie przebijesz, co najwyżej możesz ją sobie o ten mur roztrzaskać. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przygnębiony
Mptiness

Myślę, że jesteś na dobrej drodze, bo nosisz w sobie chęć zmiany. Niestety nie da się przebaczyć ot tak, szczególnie gdy rany są głębokie. Chyba potrzeba czasu, jeśli to możliwe.. też odcięcia się od tych ludzi i złych wspomnień.. Nauczyć się obojętności.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tośka
21 minut temu, Maybe napisał:

Pisz listy do tych osób i chowaj do szuflady.

spacer.pngj

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia

Jeśli prosisz o radę to pierwszy krok na drodze do pojednania.
Wybaczyć...rozumiem, że masz wielki żal do kilku jak piszesz osób. Jeśli dotyczy to jednej sytuacji (daleka jestem od tego byś zwierzała się z sytuacji), ale ważne czy to jedna czy też kilka sytuacji, a z każdą z tych osób było jedno czy inne zdarzenie podczas których oberwałaś. Ważne jest też czy z osobami jesteś pogniewana, czy one czują się pokrzywdzone.
Ciężko radzić na podstawie tego co napisałaś, ale spróbuj odtworzyć sytuację po której poczułaś, że Cię zawiedli; najpierw tak jak Ty widziałaś/poczułaś, a później postaw się na miejscu którejś z tych osób i pomyśl jak ona się czuła...dlaczego tak postąpiła. jak Ty jako ona byś postąpiła.
Jeśli chcesz pogadać szerzej na temat możesz do mnie napisać na pv. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Martyna

Konkrety które zdołałam wydobyć z waszych wypowiedzi

- pisać listy i chować do szuflady

- empatia, postawienie się na miejscu tamtej osoby.

Dziś wpadłam jeszcze na jedną rzecz która właściwie zadziałała. Otóż przypomniałam sobie sytuacje w których te osoby zachowały się wobec mnie w porządku i myślałam o jakiś miłych wspólnych chwilach. Cała złość odeszła momentalnie. Postaram się to praktykować codziennie.

Pozdrawiam i dziękuję za dobre chęci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
43 minuty temu, Martyna napisał:

Dziś wpadłam jeszcze na jedną rzecz która właściwie zadziałała. Otóż przypomniałam sobie sytuacje w których te osoby zachowały się wobec mnie w porządku i myślałam o jakiś miłych wspólnych chwilach. Cała złość odeszła momentalnie. Postaram się to praktykować codziennie.

Pozytywne myślenie jest dobre, trzeba wyciągać ze wszystkiego coś dobrego dla siebie. Z drugiej strony jak się da to zwyczajnie olać i iść dalej przed siebie, a przeszłość starać się zostawić za sobą i jej nie rozpamiętywać. To drugie akurat jest trudniejsze bez rozliczenia się z przeszłością.
Czasem szkoda zdrowia na jakieś głupie sytuacje czy ludzi nas nie wartych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
Napisano (edytowany)
4 godziny temu, Martyna napisał:

Konkrety które zdołałam wydobyć z waszych wypowiedzi

- pisać listy i chować do szuflady

- empatia, postawienie się na miejscu tamtej osoby.

Dziś wpadłam jeszcze na jedną rzecz która właściwie zadziałała. Otóż przypomniałam sobie sytuacje w których te osoby zachowały się wobec mnie w porządku i myślałam o jakiś miłych wspólnych chwilach. Cała złość odeszła momentalnie. Postaram się to praktykować codziennie.

Pozdrawiam i dziękuję za dobre chęci.

Postaraj się zrozumieć, dlaczego te osoby takie mogą być. Może nikt ich nie nauczył inaczej, może sami zostali skrzywdzeni przez innych. To nie usprawiedliwia ich czynów, ale prowadzi do pewnego wyjaśnienia i złagodzi twój ból. O ile masz empatię. Postaraj się zrozumieć, że nie jesteśmy idealni i każdy człowiek na świecie popełnia świństwa. Jeden mniejsze, drugi większe. Ty również. Po prostu zamiast wypierać, że zrobili coś złego wobec ciebie, zrozum że złe rzeczy się nam zdarzają. I tyle. Że to przeszłość i trzeba iść dalej. 

 

Niekiedy na to zrozumienie i wybaczenie potrzeba kilku lat. 

 

 

 

Edytowano przez Maybe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia

Dzięki Martyna i też pozdrowienia przesyłam.

No i po temacie, ale jeszcze są wpisy na deser.

22 minuty temu, Maybe napisał:

Niekiedy na to zrozumienie i wybaczenie potrzeba kilku lat. 

Z cały szacunkiem do Twych wypowiedzi, ale wg mnie; jeśli zrozumienie i pojednanie nie nastąpi w krótszym czasie niż jak piszesz kilku lat, to szansa jest znikoma.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
21 minut temu, Dżulia napisał:

Dzięki Martyna i też pozdrowienia przesyłam.

No i po temacie, ale jeszcze są wpisy na deser.

Z cały szacunkiem do Twych wypowiedzi, ale wg mnie; jeśli zrozumienie i pojednanie nie nastąpi w krótszym czasie niż jak piszesz kilku lat, to szansa jest znikoma.

Niekoniecznie. Każdy potrzebuje tyle czasu ile potrzebuje. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
7 minut temu, Maybe napisał:

Niekoniecznie. Każdy potrzebuje tyle czasu ile potrzebuje. 

Tak, to prawda, ale z potrzebujących dużo czasu jest 1/1000 decyduje się na pojednanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sisi
Dnia 1.03.2020 o 19:38, Martyna napisał:

jak wybaczyć innym.

Nie jest powiedziane, że trzeba wybaczać. Można wybaczyć, ale nie zapomnieć. Jest jeszcze trzecia opcja - nie wybaczam i nie zapominam. Nic na siłę. Co powie Bóg czy ksiądz przy spowiedzi, albo co najgorsze - ludzie, to tym bardziej niepotrzebne zawracanie sobie głowy. Często nasze wybaczenie nie jest nikomu do szczęścia potrzebne. No chyba, że wybaczającemu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
Napisano (edytowany)
19 godzin temu, Dżulia napisał:

Tak, to prawda, ale z potrzebujących dużo czasu jest 1/1000 decyduje się na pojednanie.

A skąd niby takie dane? 

Niektórzy wybaczają nawet dopiero po śmierci oprawców.  Niekiedy do zrozumienia pewnych rzeczy trzeba dojrzeć, dorosnąć, a niekiedy przejść terapię. 

 

 

Edytowano przez Maybe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rebus
23 minuty temu, Maybe napisał:

skąd niby takie dane? 

Pewnie też z fusów wywróżone. Ale z ciebie hipokrytka. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
5 godzin temu, Maybe napisał:

A skąd niby takie dane? 

Niektórzy wybaczają nawet dopiero po śmierci oprawców.  Niekiedy do zrozumienia pewnych rzeczy trzeba dojrzeć, dorosnąć, a niekiedy przejść terapię. 

Podane przez wykładowców.

Oczywiście, że przypadki o których piszesz się zdarzają.

4 godziny temu, Rebus napisał:

Pewnie też z fusów wywróżone. 

Dlaczego TEŻ ?

Wróżki mają inne narzędzia  do wróżenia...z fusów wróżą wiedźmy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rebus
5 godzin temu, Dżulia napisał:

Podane przez wykładowców.

Oczywiście, że przypadki o których piszesz się zdarzają.

Dlaczego TEŻ ?

Wróżki mają inne narzędzia  do wróżenia...z fusów wróżą wiedźmy.

Dlatego, że kiedyś tak samo odpowiedziała jak jej ktoś inny zadał takie pytanie. Więc nawet nie wysilaj się na tłumaczenie. Niech sobie sama wybaczy haha.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
8 godzin temu, Dżulia napisał:

Podane przez wykładowców.

Oczywiście, że przypadki o których piszesz się zdarzają.

 

Konkretnie jakie to badania.... ? 

Bardzo często się zdarzają bo wybaczenie bardzo często jest poprzedzone praca nad sobą. Duże krzywdy ciężko wybaczyć od razu. Nad tym się pracuje. Niekiedy latami. 

Chyba że masz na myśli wybaczanie głupstw a chyba nie o to autorce chodzi. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czas na Gofra
example123
Dnia 2.03.2020 o 23:10, Maybe napisał:

Postaraj się zrozumieć, dlaczego te osoby takie mogą być. Może nikt ich nie nauczył inaczej, może sami zostali skrzywdzeni przez innych. To nie usprawiedliwia ich czynów, ale prowadzi do pewnego wyjaśnienia i złagodzi twój ból. O ile masz empatię. Postaraj się zrozumieć, że nie jesteśmy idealni i każdy człowiek na świecie popełnia świństwa. Jeden mniejsze, drugi większe. Ty również. Po prostu zamiast wypierać, że zrobili coś złego wobec ciebie, zrozum że złe rzeczy się nam zdarzają. I tyle. Że to przeszłość i trzeba iść dalej. 

 

Niekiedy na to zrozumienie i wybaczenie potrzeba kilku lat. 

 

 

 

Tak masz rację ale nie zapominajmy o sobie bo jak jest się zbyt wyrozumiałym to niestety ludzie to wykorzystują i nie obejrzymy się jak nas zrobią w .... :)

Myslę, ze zamiast skupiać się na innych skupmy się na sobie- dlaczego to tak mnie zabolało? wtedy zobaczymy z czym my mamy problem i popracujemy nad sobą i już nie będzie nas tak bolało to "coś".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rebus
1 godzinę temu, Maybe napisał:

Konkretnie jakie to badania.... ?

Fusologia społeczna ?

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
16 godzin temu, Rebus napisał:

Dlatego, że kiedyś tak samo odpowiedziała jak jej ktoś inny zadał takie pytanie. Więc nawet nie wysilaj się na tłumaczenie. Niech sobie sama wybaczy haha.

Inaczej to odebrałam...stąd pytanie.

Miłego życzę 

14 godzin temu, Maybe napisał:

Konkretnie jakie to badania.... ? 

Bardzo często się zdarzają bo wybaczenie bardzo często jest poprzedzone praca nad sobą. Duże krzywdy ciężko wybaczyć od razu. Nad tym się pracuje. Niekiedy latami. 

Chyba że masz na myśli wybaczanie głupstw a chyba nie o to autorce chodzi. 

 

Socjologiczne i psychologiczne...dane.

Tak, zgodzę się, bo bez zapracowania i chęci nie można niczego osiągnąć.

I powiedziałabym, że właśnie dużą moc mają chęci i nie chodzi gabaryty wybaczenia.

Wszystkiego dobrego miła rozmówczyni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
18 godzin temu, example123 napisał:

Tak masz rację ale nie zapominajmy o sobie bo jak jest się zbyt wyrozumiałym to niestety ludzie to wykorzystują i nie obejrzymy się jak nas zrobią w .... :)

Myslę, ze zamiast skupiać się na innych skupmy się na sobie- dlaczego to tak mnie zabolało? wtedy zobaczymy z czym my mamy problem i popracujemy nad sobą i już nie będzie nas tak bolało to "coś".

Wybaczamy dla siebie żeby wspomnienia nie bolały. Możemy nawet odciąć sie od tej osoby i nie utrzymywać kontaktow. O taki rodzaj wybaczenia tu chodzi. 

4 godziny temu, Dżulia napisał:

Inaczej to odebrałam...stąd pytanie.

Miłego życzę 

Socjologiczne i psychologiczne...dane.

Tak, zgodzę się, bo bez zapracowania i chęci nie można niczego osiągnąć.

I powiedziałabym, że właśnie dużą moc mają chęci i nie chodzi gabaryty wybaczenia.

Wszystkiego dobrego miła rozmówczyni.

Nie sadze że są choć jedne badania potwierdzające to. 

Teraz sama sobie zaprzeczasz bo praca nad sobą wymaga czasu. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rebus
1 godzinę temu, Maybe napisał:

Nie sadze że są choć jedne badania potwierdzające to. 

Nie masz na to żadnych dowodów. To tylko twoje domysły. A sadzić to można drzewa w sadzie. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia

Czas jest pożyteczny dla człowieka, ale nie wszyscy tak uważają, bo niektórzy ludzie rodzą się głupimi i umierają jako głupcy. Nie potrafią wykorzystać czasu na zdobycie wiedzy.
Miłego życzę...Wykorzystajmy czas by nie było za późno.

PS. 

@MaybeSkoro nie masz zaufania do znawców tematu to może sama przeprowadź badania i będziesz miała pewność. ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jacenty

Żadnej "wyższej" psychologii tu nie trzeba - normalnie wybaczyć wszystko absolutnie do końca bez żadnych niedomówień,niedomyśleń i innych pseudonaukowych teorii.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
Napisano (edytowany)
9 godzin temu, Dżulia napisał:

Czas jest pożyteczny dla człowieka, ale nie wszyscy tak uważają, bo niektórzy ludzie rodzą się głupimi i umierają jako głupcy. Nie potrafią wykorzystać czasu na zdobycie wiedzy.
Miłego życzę...Wykorzystajmy czas by nie było za późno.

PS. 

@MaybeSkoro nie masz zaufania do znawców tematu to może sama przeprowadź badania i będziesz miała pewność. ?

A ty jesteś tym znawcą? To współczuję twoim pacjentom. ??

Zadziwiasz mnie Dżulia. Tzn twoje uporczywe utwierdzanie się we własnej głupocie. 

Miłego dnia życzę i trochę samokrytycyzmu. 

 

Mam nadzieję, że nasze drogi już się nie skrzyżują, bo to kompletna strata czasu ??

 

 

 

8 godzin temu, Jacekz napisał:

Żadnej "wyższej" psychologii tu nie trzeba - normalnie wybaczyć wszystko absolutnie do końca bez żadnych niedomówień,niedomyśleń i innych pseudonaukowych teorii.

 

To nie takie proste, gdy krzywda była duża, a rany bardzo głębokie, poza tym każdy ma inną psychikę. 

Psychologia jest w każdym człowieku. Nawet twoje potrzeby fizjologiczne są powiązane z psychologią. 

Edytowano przez Maybe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 703
    • Postów
      261 115
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      954
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    virgilawightman
    Najnowszy użytkownik
    virgilawightman
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Wikusia
    • Gość w kość
      tydzień temu też był...🤨  
    • Don Joanni
      A czy w zasadzie nie jest tak, że w religijnej wizji Raju, w Królestwie Niebieskim, wszyscy uczestnicy Raju będą właśnie takimi idealnymi ludźmi, pozbawionymi ego i swoich wad i będą czerpać swoje szczęście z bliskości z Bogiem i z wielbienia Boga? Tam zdaje się też nie będzie zabijania "mrówek".
    • Butylec
      Może to nie kwestia kolonizacji, ale... 27 lutego 1886 r. na stanowisko arcybiskupa metropolity poznańsko-gnieźnieńskiego i prymasa Polski został powołany (pierwszy obcokrajowiec od czasów średniowiecza) niemiecki duchowny rzymskokatolicki Julius Dinder.  
    • Don Joanni
      Przyznam, że sam pomysł wydaje mi się ciekawy. Może trochę wyświechtany i kiczowaty jest ten początek, czyli przeszczepienie czegoś szczurowi i niekontrolowany "wyciek" i zarażenie... ale jakiś starter musieli znaleźć. Interesujące jest to, o czym piszesz w dalszej kolejności, ta gra światów - idealnego z nieidealnym. Miałem napisać, że z nieidealnym niepozbawionym wad, ale wygląda na to, że ten idealny też ma wadę, a przynajmniej można to tak interpretować. Myślę, że to fajnie, że głównymi "bohaterami" całego pomysłu są idee, wartości (tak chyba można do tego podejść abstrahując od rzeczywistych bohaterów. I pewnie wcale efektem tej gry między światami wartości nie muszą być pytania retoryczne ani oczywiste odpowiedzi. Na przykład pytanie o to, czy "stawianie mrówki na równi z człowiekiem jest dobre?" wcale nie jest pytaniem retorycznym i można dać odpowiedź, która nie spodobałaby się pytającemu. Bo z kolei, czy stawianie mrówki na równi z człowiekiem jest złe? Jeśli tak, to dlaczego? Z czego wynika potrzeba większej dbałości o interes człowieka? Przez wieki wkładano nam do głów, że jest tak dlatego, że tylko człowiek jest w stanie odróżnić dobro od zła, jest istotą wartościową, świadomą, potrafiącą działąć etycznie. A czy właśnie nie jest etycznym wyłożeniem się i potknięciem traktowanie istot, którym odmawiamy zdolności rozróżniania dobra i zła w sposób, jaki etycznie jest uznawany za coś złego? (zabijanie, niewolenie, eksploatowanie, sprowadzanie do roli produktów). Okazuje się, że najbardziej stabilną podstawą do empatycznego podejścia do innych zwierząt, jest postawa religijna a nie filozoficzna. Religijna, odwołująca się do kategorii dobra i zła. Z drugiej strony jednak żyjemy przecież w rzeczywistości. w określonym świecie. I te zwierzęta, których może byśmy nie chcieli nawet zabijać w empatycznym odruchu, same zabijają inne zwierzęta, mogą też zniewolić inne i wykorzystywać. Dlaczego więc im można a nam nie? A my sobie narzucamy taki zakaz? I tu pojawia się pytanie, czy ci, którzy potrafią rozróżnić dobro od zła powinni bez obaw wzorować się na działalności istot nieodróżniających dobra od zła?  Bardzo trudno o prostą odpowiedź i może takiej nie ma. Są wybory drogi życiowej, intuicja itp. Przepraszam, trochę mnie poniosło, ale to dlatego, że sam ten pomysł serialu jest taki refleksjogenny. Daje też wiele możliwości do zajęcia się różnymi problemami. Ty zauważyłaś problem samotności. Ja też chyba bym zwrócił na to uwagę. Ciekawe, jak to rozwiązali w tym pomyśle idealnego społeczeństwa. Czy ci idealni ludzie tworzą pary? To by było dziwne, bo na jakiej zasadzie, jeśli wszyscy są identyczni. Co z seksem w takim razie? Jeśli ktoś ma potrzebę współżycia, może zwrócić się o to (o pomoc?) do dowolnej osoby? Jest w tym pomyśle szerokie pole do eksploracji. Ale jak to bywa w życiu - nawet najlepszy pomysł można spieprzyć. W każdym razie ja spróbuję obejrzeć
    • Chi
    • Chi
      Piątek, piąteczek, Piątunio      
    • Gość w kość
    • Pinkypony
    • Pinkypony
    • Pinkypony
    • Pinkypony
    • Haaa... :)
      Dzięki za uwagę. Może rzeczywiście niepotrzebnie mnie to skrzywiło? Zwrócę na tę scenę uwagę następnym razem. O ile dobrze pamiętam, kobieta wrzucała wiadro trzymając za ten ruchomy uchwyr lub za sznur, czyli raczej dnem do dołu. Nie widać sceny zanurzenia. Przypuszczam, że wiadro upadło na bok, ale... można też przyjąć, że obróciło się dnem do góry 🙂
    • la primavera
      A to jest ciekawe. Sprawdzę, mam taką studnię na oku. Gdy zrobi się cieplej to pójdę  sprawdzić tę metodę Dziennikarstwo już dawno przeniosło się do internetu.      Z powodu kilkudniowego uziemienia miałam czas by serial obejrzeć. Myslalm, że to historia  zamknięta w dziewięć odcinków,  a to dopiero pierwsza  seria,  nie wiem ile jest jeszcze zaplanowych. Zmęczyłam te odcinki i więcej tego  oglądać nie zamierzam. Odcinki wleką się,  tak, że zaczęłam je przewijać  szybciej. W wielu nic się nie dzieje. Zdjęcia są ok, najładniejszy wizualnie  odcinek to 7 albo 8 bo to podróż Manuela z Paragwaju do Stanów, widoki są bajkowe. Jakiż piękny jest nasz świat.    Ale do rzeczy. Naukowcy przechwytują sygnał z kosmosu,  który nie jest zwykłym sygnałem, tak do końca nie zostało to nazwane-  wszepiaja to coś szczurom z których jeden gryzie laborantka, co powoduje u niej drgawki i zmianę  zachowania.Całując, liżąc  przekazuje to dalej a wkrótce ten tajemniczy sygnał rozlewa sie masowo na swiat doprowadzajac do naglej zmiany wszystkich ludzi. Dostają drgawek,  których pewna cześć z nich nie przeżyje- upadną,  spowodują wypadek itp- a reszta po chwili wstanie i będzie nowym gatunkiem człowieka.  Polega on na tym, że indywidualność zostaje zniesiona, każdy jest taki sam, gdyż baza wiedzy jest dostepnna dla nich wszystkich,  każdy umie wszystko- leczyć  liczyć,  mówić w językach. Ta nowa inteligencja  zamieszkuje w ciałach ludzi. Jest całkowicie niezdolna do czynienia zła, nie może kłamać, zabijać, i zawsze sluzy pomocą. Nie zerwie nawet jabłka z drzewa,  nie mówiąc o zabijaniu i jedzeniu zwierząt ( za to co jedzą o, to jest ciekawe).  Brzmi pięknie, ale jak ujął bohater  filmu- czy stawianie  mrówki na rowni z człowiekiem jest dobre? Na całej ziemi 12 osób zostało sobą, tajemniczy wirus ich nie dosięgnął. Reagują różnie,  jedni chcą dołączyć do nowych ludzi z przyklejonymi uśmiechami,  inni świetnie się bawią  wykorzystując to, że tamci spełniają wszystkie życzenia, ale jest dwoje osób, daleko od siebie, które nie godzą się z nową sytuacja. Pierwszy to Manuel z Paragwaj,  o którym w pierwszej serii było niewiele,  tyle żeby zrozumieć,  że on  nie chce z nimi żadnego kontaktu i nie nazywa ich prawdziwymik osobami, tylko złodziejami prawdziwych ludzi. Druga to autorka ksiazek- chyba zalatujących tanimi romansidłami- Carol, która również nie godzi się z sytuacją,  ale próbuje ją  zrozumieć,  nawiązuje  z nimi kontakt by pozyskac od nich wiedze i szuka sposobu by odwrócić  stan rzeczy. Jest to postać bardzo mnie denerwująca, w opisie miała to być najbardziej nieszczęśliwa kobieta na ziemi, ale nie wiem, czy to dobre słowo. Jej sposob bycia, zachowanie,  ciagle strojone miny męczą i draznią. Okropnie.Nie wiem czy to tak miało być, czy miała wprowadzić cos z komedii? Mialam sie śmiać? Dla mnie wyjątkowo niestrawna postac i kiedy w końcu pojawił się Manuel było to dobrą zmianą. Zatem mnie główna bohaterka  nie tyle co nie porwała co wręcz wyjątkowo zniechęcała do oglądania. Ale dałam radę. Teraz coś na plus: Ta opowieść porusza takie tematy jak samotność- można zastanowić się, dlaczego potrzebujemy obecnosci innych ludzi I że nic,  totalnie nic ich nie zastąpi, choćby i mieli przyklejone sztuczne uśmiechy,  byle tylko byli. Mówi też o uczuciach, bez których jesteśmy tylko cielesnych powłoką. Ci połączeni w jedną wielką ai może i są mądrzy, dobrzy, pomocni ale przy tym są najzwyklejszym niczym, bez tej indywidualności   bez przypisanych tylko sobie uczuciach,  które nie są odgórnie wszczepione w mózgi, tylko rodzą się w wolności  wyboru, możliwości posiadania i tworzenia tylko swoich myśli, są duszą każdego człowieka. Ładny pomysł, ciekawy temat ale format jak dla mnie niekoniecznie  ok. A, i jeszcze z ciekawostek jest tam duża rola polskiej aktorki- to postać Zosi, która  pochodzi z Gdańska. Jest opiekunka Carolyn, a jak Carolyn będzie  chciała to moze byc kimś więcej .  
    • Aaa...
      Filmu  nie znam, ale - każdy żeglarz Ci to powie - jeśli wrzucisz wiadro dnem do góry, w wodzie błyskawicznie się ono obraca - od razu napełnione. (Co innego, jeśli wrzucamy wiadro dnem do dołu, wtedy napełnianie jest powolne, chyba że to dno ma dodatkowe obciążenie.)
    • ale idzie wiosna
      To prawda. Wieje strasznie Mnie by nie zachęcił Rogowiecki (jakoś od wielu lat nie słucham radia... chyba że przypadkiem u kogoś w samochodzie, ani nie oglądam TV), za to spodobał mi się opis. Ten pomysł ucieczki od szczęścia, które tłamsi, do normalności, zwyczajności. Podejrzewam, że spokoju. Pomysł super. Ciekawe jak jest z realizacją. 
    • KapitanJackSparrow
    • KapitanJackSparrow
      Tera mi sju 😁wytłumacz  jakie babki
    • Gość w kość
    • Gość w kość
      druga kawa, trzeciej dziś nie będzie...   żyje się tylko dwa razy🤨  
    • Astafakasta
      Ja wolę ołówek 
    • Gość w kość
      chwila z kawą,    
    • Gość w kość
      on tylko babki...🤨
    • Liliana
    • Liliana
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...