Skocz do zawartości


Polecane posty

Martyna

Drodzy koledzy i koleżanki.

Chciałabym Was prosić o radę. A mianowicie: jak wybaczyć innym. Zżera mnie nienawiść, chęć zemsty, noszę w sobie urazę do kilku osób i nie potrafię się od tego uwolnić. Jestem tym zmęczona. Natrętne myśli kołaczą się w głowie z sytuacjami, w których w jakiś sposób oberwałam od tych ludzi lub zawiedli mnie.

Proszę darować sobie rady odnośnie modlitwy i wiary. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Maybe

Pisz listy do tych osób i chowaj do szuflady. Podobno pomaga. 

Pomaga też uświadomienie sobie, że świat i ludzie, z którymi żyjemy, których spotykamy na swojej drodze nie są idealni i krzywdzą z różnych powodów, podobnie i my krzywdzimy, niekiedy dlatego, że sami również zostali kiedyś zranieni, zaniedbani emocjonalnie, odtrąceni. 

Jeśli człowiek nie jest w stanie z czymś wygrać, uzyskać przeprosin czy zrozumienia, to musi odpuścić i iść dalej swoją drogą. Dla własnego dobra, dla nie obarczania się urazami, nie dźwigania tego balastu, bowiem głowa muru nie przebijesz, co najwyżej możesz ją sobie o ten mur roztrzaskać. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przygnębiony
Mptiness

Myślę, że jesteś na dobrej drodze, bo nosisz w sobie chęć zmiany. Niestety nie da się przebaczyć ot tak, szczególnie gdy rany są głębokie. Chyba potrzeba czasu, jeśli to możliwe.. też odcięcia się od tych ludzi i złych wspomnień.. Nauczyć się obojętności.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tośka
21 minut temu, Maybe napisał:

Pisz listy do tych osób i chowaj do szuflady.

spacer.pngj

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia

Jeśli prosisz o radę to pierwszy krok na drodze do pojednania.
Wybaczyć...rozumiem, że masz wielki żal do kilku jak piszesz osób. Jeśli dotyczy to jednej sytuacji (daleka jestem od tego byś zwierzała się z sytuacji), ale ważne czy to jedna czy też kilka sytuacji, a z każdą z tych osób było jedno czy inne zdarzenie podczas których oberwałaś. Ważne jest też czy z osobami jesteś pogniewana, czy one czują się pokrzywdzone.
Ciężko radzić na podstawie tego co napisałaś, ale spróbuj odtworzyć sytuację po której poczułaś, że Cię zawiedli; najpierw tak jak Ty widziałaś/poczułaś, a później postaw się na miejscu którejś z tych osób i pomyśl jak ona się czuła...dlaczego tak postąpiła. jak Ty jako ona byś postąpiła.
Jeśli chcesz pogadać szerzej na temat możesz do mnie napisać na pv. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Martyna

Konkrety które zdołałam wydobyć z waszych wypowiedzi

- pisać listy i chować do szuflady

- empatia, postawienie się na miejscu tamtej osoby.

Dziś wpadłam jeszcze na jedną rzecz która właściwie zadziałała. Otóż przypomniałam sobie sytuacje w których te osoby zachowały się wobec mnie w porządku i myślałam o jakiś miłych wspólnych chwilach. Cała złość odeszła momentalnie. Postaram się to praktykować codziennie.

Pozdrawiam i dziękuję za dobre chęci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
43 minuty temu, Martyna napisał:

Dziś wpadłam jeszcze na jedną rzecz która właściwie zadziałała. Otóż przypomniałam sobie sytuacje w których te osoby zachowały się wobec mnie w porządku i myślałam o jakiś miłych wspólnych chwilach. Cała złość odeszła momentalnie. Postaram się to praktykować codziennie.

Pozytywne myślenie jest dobre, trzeba wyciągać ze wszystkiego coś dobrego dla siebie. Z drugiej strony jak się da to zwyczajnie olać i iść dalej przed siebie, a przeszłość starać się zostawić za sobą i jej nie rozpamiętywać. To drugie akurat jest trudniejsze bez rozliczenia się z przeszłością.
Czasem szkoda zdrowia na jakieś głupie sytuacje czy ludzi nas nie wartych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
Napisano (edytowany)
4 godziny temu, Martyna napisał:

Konkrety które zdołałam wydobyć z waszych wypowiedzi

- pisać listy i chować do szuflady

- empatia, postawienie się na miejscu tamtej osoby.

Dziś wpadłam jeszcze na jedną rzecz która właściwie zadziałała. Otóż przypomniałam sobie sytuacje w których te osoby zachowały się wobec mnie w porządku i myślałam o jakiś miłych wspólnych chwilach. Cała złość odeszła momentalnie. Postaram się to praktykować codziennie.

Pozdrawiam i dziękuję za dobre chęci.

Postaraj się zrozumieć, dlaczego te osoby takie mogą być. Może nikt ich nie nauczył inaczej, może sami zostali skrzywdzeni przez innych. To nie usprawiedliwia ich czynów, ale prowadzi do pewnego wyjaśnienia i złagodzi twój ból. O ile masz empatię. Postaraj się zrozumieć, że nie jesteśmy idealni i każdy człowiek na świecie popełnia świństwa. Jeden mniejsze, drugi większe. Ty również. Po prostu zamiast wypierać, że zrobili coś złego wobec ciebie, zrozum że złe rzeczy się nam zdarzają. I tyle. Że to przeszłość i trzeba iść dalej. 

 

Niekiedy na to zrozumienie i wybaczenie potrzeba kilku lat. 

 

 

 

Edytowano przez Maybe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia

Dzięki Martyna i też pozdrowienia przesyłam.

No i po temacie, ale jeszcze są wpisy na deser.

22 minuty temu, Maybe napisał:

Niekiedy na to zrozumienie i wybaczenie potrzeba kilku lat. 

Z cały szacunkiem do Twych wypowiedzi, ale wg mnie; jeśli zrozumienie i pojednanie nie nastąpi w krótszym czasie niż jak piszesz kilku lat, to szansa jest znikoma.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
21 minut temu, Dżulia napisał:

Dzięki Martyna i też pozdrowienia przesyłam.

No i po temacie, ale jeszcze są wpisy na deser.

Z cały szacunkiem do Twych wypowiedzi, ale wg mnie; jeśli zrozumienie i pojednanie nie nastąpi w krótszym czasie niż jak piszesz kilku lat, to szansa jest znikoma.

Niekoniecznie. Każdy potrzebuje tyle czasu ile potrzebuje. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
7 minut temu, Maybe napisał:

Niekoniecznie. Każdy potrzebuje tyle czasu ile potrzebuje. 

Tak, to prawda, ale z potrzebujących dużo czasu jest 1/1000 decyduje się na pojednanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sisi
Dnia 1.03.2020 o 19:38, Martyna napisał:

jak wybaczyć innym.

Nie jest powiedziane, że trzeba wybaczać. Można wybaczyć, ale nie zapomnieć. Jest jeszcze trzecia opcja - nie wybaczam i nie zapominam. Nic na siłę. Co powie Bóg czy ksiądz przy spowiedzi, albo co najgorsze - ludzie, to tym bardziej niepotrzebne zawracanie sobie głowy. Często nasze wybaczenie nie jest nikomu do szczęścia potrzebne. No chyba, że wybaczającemu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
Napisano (edytowany)
19 godzin temu, Dżulia napisał:

Tak, to prawda, ale z potrzebujących dużo czasu jest 1/1000 decyduje się na pojednanie.

A skąd niby takie dane? 

Niektórzy wybaczają nawet dopiero po śmierci oprawców.  Niekiedy do zrozumienia pewnych rzeczy trzeba dojrzeć, dorosnąć, a niekiedy przejść terapię. 

 

 

Edytowano przez Maybe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rebus
23 minuty temu, Maybe napisał:

skąd niby takie dane? 

Pewnie też z fusów wywróżone. Ale z ciebie hipokrytka. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
5 godzin temu, Maybe napisał:

A skąd niby takie dane? 

Niektórzy wybaczają nawet dopiero po śmierci oprawców.  Niekiedy do zrozumienia pewnych rzeczy trzeba dojrzeć, dorosnąć, a niekiedy przejść terapię. 

Podane przez wykładowców.

Oczywiście, że przypadki o których piszesz się zdarzają.

4 godziny temu, Rebus napisał:

Pewnie też z fusów wywróżone. 

Dlaczego TEŻ ?

Wróżki mają inne narzędzia  do wróżenia...z fusów wróżą wiedźmy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rebus
5 godzin temu, Dżulia napisał:

Podane przez wykładowców.

Oczywiście, że przypadki o których piszesz się zdarzają.

Dlaczego TEŻ ?

Wróżki mają inne narzędzia  do wróżenia...z fusów wróżą wiedźmy.

Dlatego, że kiedyś tak samo odpowiedziała jak jej ktoś inny zadał takie pytanie. Więc nawet nie wysilaj się na tłumaczenie. Niech sobie sama wybaczy haha.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
8 godzin temu, Dżulia napisał:

Podane przez wykładowców.

Oczywiście, że przypadki o których piszesz się zdarzają.

 

Konkretnie jakie to badania.... ? 

Bardzo często się zdarzają bo wybaczenie bardzo często jest poprzedzone praca nad sobą. Duże krzywdy ciężko wybaczyć od razu. Nad tym się pracuje. Niekiedy latami. 

Chyba że masz na myśli wybaczanie głupstw a chyba nie o to autorce chodzi. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czas na Gofra
example123
Dnia 2.03.2020 o 23:10, Maybe napisał:

Postaraj się zrozumieć, dlaczego te osoby takie mogą być. Może nikt ich nie nauczył inaczej, może sami zostali skrzywdzeni przez innych. To nie usprawiedliwia ich czynów, ale prowadzi do pewnego wyjaśnienia i złagodzi twój ból. O ile masz empatię. Postaraj się zrozumieć, że nie jesteśmy idealni i każdy człowiek na świecie popełnia świństwa. Jeden mniejsze, drugi większe. Ty również. Po prostu zamiast wypierać, że zrobili coś złego wobec ciebie, zrozum że złe rzeczy się nam zdarzają. I tyle. Że to przeszłość i trzeba iść dalej. 

 

Niekiedy na to zrozumienie i wybaczenie potrzeba kilku lat. 

 

 

 

Tak masz rację ale nie zapominajmy o sobie bo jak jest się zbyt wyrozumiałym to niestety ludzie to wykorzystują i nie obejrzymy się jak nas zrobią w .... :)

Myslę, ze zamiast skupiać się na innych skupmy się na sobie- dlaczego to tak mnie zabolało? wtedy zobaczymy z czym my mamy problem i popracujemy nad sobą i już nie będzie nas tak bolało to "coś".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rebus
1 godzinę temu, Maybe napisał:

Konkretnie jakie to badania.... ?

Fusologia społeczna ?

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
16 godzin temu, Rebus napisał:

Dlatego, że kiedyś tak samo odpowiedziała jak jej ktoś inny zadał takie pytanie. Więc nawet nie wysilaj się na tłumaczenie. Niech sobie sama wybaczy haha.

Inaczej to odebrałam...stąd pytanie.

Miłego życzę 

14 godzin temu, Maybe napisał:

Konkretnie jakie to badania.... ? 

Bardzo często się zdarzają bo wybaczenie bardzo często jest poprzedzone praca nad sobą. Duże krzywdy ciężko wybaczyć od razu. Nad tym się pracuje. Niekiedy latami. 

Chyba że masz na myśli wybaczanie głupstw a chyba nie o to autorce chodzi. 

 

Socjologiczne i psychologiczne...dane.

Tak, zgodzę się, bo bez zapracowania i chęci nie można niczego osiągnąć.

I powiedziałabym, że właśnie dużą moc mają chęci i nie chodzi gabaryty wybaczenia.

Wszystkiego dobrego miła rozmówczyni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
18 godzin temu, example123 napisał:

Tak masz rację ale nie zapominajmy o sobie bo jak jest się zbyt wyrozumiałym to niestety ludzie to wykorzystują i nie obejrzymy się jak nas zrobią w .... :)

Myslę, ze zamiast skupiać się na innych skupmy się na sobie- dlaczego to tak mnie zabolało? wtedy zobaczymy z czym my mamy problem i popracujemy nad sobą i już nie będzie nas tak bolało to "coś".

Wybaczamy dla siebie żeby wspomnienia nie bolały. Możemy nawet odciąć sie od tej osoby i nie utrzymywać kontaktow. O taki rodzaj wybaczenia tu chodzi. 

4 godziny temu, Dżulia napisał:

Inaczej to odebrałam...stąd pytanie.

Miłego życzę 

Socjologiczne i psychologiczne...dane.

Tak, zgodzę się, bo bez zapracowania i chęci nie można niczego osiągnąć.

I powiedziałabym, że właśnie dużą moc mają chęci i nie chodzi gabaryty wybaczenia.

Wszystkiego dobrego miła rozmówczyni.

Nie sadze że są choć jedne badania potwierdzające to. 

Teraz sama sobie zaprzeczasz bo praca nad sobą wymaga czasu. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rebus
1 godzinę temu, Maybe napisał:

Nie sadze że są choć jedne badania potwierdzające to. 

Nie masz na to żadnych dowodów. To tylko twoje domysły. A sadzić to można drzewa w sadzie. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia

Czas jest pożyteczny dla człowieka, ale nie wszyscy tak uważają, bo niektórzy ludzie rodzą się głupimi i umierają jako głupcy. Nie potrafią wykorzystać czasu na zdobycie wiedzy.
Miłego życzę...Wykorzystajmy czas by nie było za późno.

PS. 

@MaybeSkoro nie masz zaufania do znawców tematu to może sama przeprowadź badania i będziesz miała pewność. ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jacenty

Żadnej "wyższej" psychologii tu nie trzeba - normalnie wybaczyć wszystko absolutnie do końca bez żadnych niedomówień,niedomyśleń i innych pseudonaukowych teorii.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
Napisano (edytowany)
9 godzin temu, Dżulia napisał:

Czas jest pożyteczny dla człowieka, ale nie wszyscy tak uważają, bo niektórzy ludzie rodzą się głupimi i umierają jako głupcy. Nie potrafią wykorzystać czasu na zdobycie wiedzy.
Miłego życzę...Wykorzystajmy czas by nie było za późno.

PS. 

@MaybeSkoro nie masz zaufania do znawców tematu to może sama przeprowadź badania i będziesz miała pewność. ?

A ty jesteś tym znawcą? To współczuję twoim pacjentom. ??

Zadziwiasz mnie Dżulia. Tzn twoje uporczywe utwierdzanie się we własnej głupocie. 

Miłego dnia życzę i trochę samokrytycyzmu. 

 

Mam nadzieję, że nasze drogi już się nie skrzyżują, bo to kompletna strata czasu ??

 

 

 

8 godzin temu, Jacekz napisał:

Żadnej "wyższej" psychologii tu nie trzeba - normalnie wybaczyć wszystko absolutnie do końca bez żadnych niedomówień,niedomyśleń i innych pseudonaukowych teorii.

 

To nie takie proste, gdy krzywda była duża, a rany bardzo głębokie, poza tym każdy ma inną psychikę. 

Psychologia jest w każdym człowieku. Nawet twoje potrzeby fizjologiczne są powiązane z psychologią. 

Edytowano przez Maybe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 694
    • Postów
      260 676
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • BrakLoginu
      Trump wystartuje na olimpiadzie. Jego sztab długo zastanawiał się, w jakiej dyscyplinie ma zdobyć złoto — i tu najgorsza wiadomość dla Stocha: padło na skoki. Ten jegomość miewa takie „skoki” nastrojów, że trudno mu znaleźć konkurencję. Nieoficjalnie mówi się, że oprócz złota w skokach planuje też medal w bobslejach (bo lubi jechać rozpędem) oraz w ujeżdżaniu… własnego elektoratu. Plotki głoszą również, że trenuje do nowej, eksperymentalnej konkurencji olimpijskiej: slalomu między własnymi wypowiedziami — a tam, jak wiadomo, tor przeszkód potrafi być naprawdę wymagający. A jeśli dorzuci jeszcze konkurencję w rzucie tweetem na odległość, to rekord świata może paść szybciej, niż sędziowie zdążą sprawdzić regulamin. 😄
    • BrakLoginu
      Matka spojrzała na niego długo, bardzo długo — tak długo, że uśmiech sam zgasł mu na twarzy. – Na jaki towar? – zapytała powoli, unosząc brew. Chłopak podrapał się po głowie. – No wiesz… taki… że człowiek się tak śmieje, wszystko mu jedno, zero stresu… pełen luz… Matka parsknęła śmiechem, aż łyżeczka zadźwięczała o kubek. – Synu, ja to biorę od lat. Codziennie rano. Czasem nawet dwie dawki. – Serio?! – oczy mu się zaświeciły. – I co to jest? Matka wstała, podeszła do blatu i postawiła przed nim kubek. – Tu masz namiar – powiedziała z powagą. – Najmocniejszy towar na świecie. Spojrzał do środka. – …Kawa? – Kawa, osiem godzin snu i ignorowanie głupot – odparła. – Działa lepiej niż wszystko inne. Chłopak westchnął, ale po chwili się uśmiechnął. – A można na kreskę? – Można – powiedziała matka, stawiając obok talerz. – Kreskę sernika do kawy. I od razu zobaczysz kolory życia. 😄
    • BrakLoginu
      Płytki? Donald płytki? Zgłaszam to do ambasadora USA. Przez Ciebie będzie wojna, bo to znów obraza ego NAJWIĘKSZEGO! <oburzony pisze donos>. Nawet nie pisz nic więcje, bo oni zabiorą swoje zabawki czyt. wojsko. Przegiąłeś niczym   
    • BrakLoginu
      Majeranek rośnie jak złoto, ale teraz skupiam się na innowacjach — rumianek z szajbą.  Certyfikat „nie pytaj, tylko wąchaj” już w drodze  
    • BrakLoginu
      Moje kolano raczej nie pozwala już na takie eskapady. Wrzuciłem za to te dawne ekscesy na YouTube dla znajomych i teraz cierpliwie czekam, aż lekarze pozwolą mi dalej w moim wieku fikać 😄   Ostatnio trochę pozwiedzałem Azję. Piękny kontynent, niesamowite miejsca i totalnie inna perspektywa na świat. Człowiek wraca z głową pełną wrażeń i listą miejsc „do zobaczenia następnym razem" 😉
    • BrakLoginu
    • BrakLoginu
      Lubię  
    • BrakLoginu
      Cyberatak?! Phi, tacy tam cyfrowi łotrzy. Nie ma co się nimi przejmować… chyba że to znowu ten Gość, co daje w Kość 🤔😄  
    • BrakLoginu
      Ten no tego...
    • KapitanJackSparrow
      Matka yyyyy daj mi namiar na ten towar co bierzesz 🤣👍😁
    • KapitanJackSparrow
      Może ścieżkę do Grenlandii? , a nie jednak nie 😁 aktywa się zaczęły sypać 
    • Natka
      Jacenty przegląda aplikacje graficzne, sprawdzając, jak wyglądałby w pomarańczowym kolorze. Myślę, że planuje zakup albo adopcję kota — i chyba już wyobraża sobie, jak będą do siebie pasować. Kto wie, może wkrótce jego telefon zapełni się zdjęciami rudego futrzaka.
    • Natka
      @KapitanJackSparrow jeszcze przez chwilę siedział w półmroku, wsłuchując się w miarowy oddech statku. Drewno pracowało pod naporem fal, jakby kadłub szeptał coś, czego nie sposób było zrozumieć. Boruh, nadal demonstracyjnie odwrócony ogonem, poruszył jednym uchem. – Nie udawaj obrażonego – mruknął kapitan ciszej, niż zamierzał. – Sam byś się zląkł, gdybyś zobaczył… to coś. Nie dokończył. Obraz wciąż stał mu przed oczami: cień przy kufrze, zbyt wysoki jak na człowieka, zbyt nieruchomy jak na żywą istotę. A jednak, gdy sięgnął po latarnię — nie było nic. Tylko mapy, zwinięte rulony i zapach soli. Boruh w końcu łaskawie podszedł bliżej, stawiając miękkie kroki. Wskoczył na koję i usiadł, patrząc kapitanowi prosto w oczy. Jego wąsy zadrżały. – No dobrze – westchnął kapitan. – Sprawdzimy to razem. Sięgnął po latarnię. Knot zasyczał, płomień drgnął i rozlał po kajucie ciepłe, chwiejne światło. Cienie natychmiast cofnęły się w kąty, ale jeden — ten przy kufrze — zdawał się nieco gęstszy, jakby nie należał do reszty. Kapitan wstał. Deski jęknęły pod jego ciężarem. Zrobił krok. Potem drugi. Boruh nagle zasyczał. Z kufra dobiegło ciche stuknięcie. Kapitan zamarł. Stuk. Jakby coś — albo ktoś — próbowało wydostać się od środka.
    • Natka
      Mąż został wezwany do szpitala, bo jego żona miała wypadek samochodowy. Zdenerwowany czeka na lekarza, wreszcie lekarz się pojawia ze współczującą miną. - I co?! Co z nią, panie doktorze?!. - Cóż...żyje. I to jest dobra wiadomość. Ale są i złe: żona niestety, będzie musiała przejść skomplikowany zabieg, którego NFZ nie refunduje. Koszt: 25 tys. złotych. - Oczywiście, oczywiście - na to mąż. - Potem potrzebna jej będzie rehabilitacja. NFZ nie refunduje. Koszt ok. 5 tys. miesięcznie. - Tak, tak... - kiwa głową mąż. - Konieczny będzie pobyt w sanatorium, które zajmuje się tego typu urazami, plus ta rehabilitacja cały czas. NFZ nie refunduje... Koszt sanatorium - 10 tysięcy... - Boże... - Tak mi przykro... To nie koniec złych wiadomości. NFZ nie refunduje również leków, które przepiszemy pańskiej żonie, a to bardzo drogie leki.. - Ile? - blednie mąż. - Miesięcznie 12 - 15 tys. złotych. - Jezuu... - Plus pielęgniarka całą dobę. Na pana koszt. Tu już się może pan dogadać. Myślę, że znajdzie pan kogoś za 10 zł za godzinę... Cisza. Mąż chowa twarz w dłoniach. Nagle lekarz wybucha serdecznym śmiechem, klepie męża po ramieniu: - Żartowałem! Nie żyje!
    • Natka
      Możliwy 😜   Nielogicznie 
    • Chi
      Udanego weekendu 💗    
    • Chi
    • Chi
      Dwa Kubusie  
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Jacenty
      Nie ma..a to pewnie pomarańczowy sobie wziął bo mu pewnie płytki potrzebne do czegoś 😉
    • Chi
      Będzie mi Was bardzo brakować razem        
    • Chi
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...