Skocz do zawartości


Change my mind

Wrażliwe osoby są najgorsze

Polecane posty

Change my mind

Wrażliwe, zakompleksione, nieśmiałe osoby są najgorsze, bo prędzej, czy później próbują sprawić, by inni (lub ktoś) czuli się źle w ich towarzystwie, dzięki czemu nie czują się już tak kiepsko z samymi sobą. Będą dokuczać, wiercić dziurę, szukać czułych punktów, by móc ściągnąć kogoś do parteru, a samemu wstać z kolan. Oczywiście nie zdaja sobie sprawy, że jest to tylko chwilowe rozwiązanie dające ich ego boost  momentalny.

Jeżeli w jakiś sposób nadepniesz takiej osobie na odcisk, to czeka cię parada zemsty, ataku, złośliwości wzmożonej, ale zazwyczaj po cichu. 

Change my mind.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


luna

 

Nie ma ludzi najgorszych ale tylko zagubione, gdyż wielu cwaniaków woli rozsiewać ściemę aby coś po cichu zyskać.

Mało kto obecnie mówi szczerze o tym co myśli.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hogan

Co to za bzdury? ?

 

Wrażliwe, to znaczy że zakompleksione?

A jak zakompleksione, to wredne?

Oj ludzie, ludzie, dawno się tak nie uśmiałam ???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Smutny
Krzysiek1
7 godzin temu, Change my mind napisał:

 

Jeżeli w jakiś sposób nadepniesz takiej osobie na odcisk, to czeka cię parada zemsty, ataku, złośliwości wzmożonej, ale zazwyczaj po cichu. 

Change my mind.

 

Ale się komuś oberwało, aż mi żal piszącej osoby.

No jak wyżalenie się pomogło, to już jest dobrze. Widać że forum się przydaje.

Nie odnoszę się do zawartych tam bzdur, bo pewnie to w emocjach pisane.

Pozdrawiam :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hfty
5 godzin temu, hogan napisał:

za bzdury

Haha. Odezwała się. Większe bzdury tylko ty wypisywałaś w tematach o wirusie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hogan
3 minuty temu, Hfty napisał:

Haha. Odezwała się. Większe bzdury tylko ty wypisywałaś w tematach o wirusie.

A niby jakie anonimie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tośka
Dnia 28.11.2020 o 07:54, Change my mind napisał:

Wrażliwe, zakompleksione, nieśmiałe osoby są najgorsze, bo prędzej, czy później próbują sprawić, by inni (lub ktoś) czuli się źle w ich towarzystwie

A Osoby bezczelnie, pewne siebie i wredne sa zas najlepsze gdyż wisi im to jak kto sie czuje w ich towarzystwie. grunt jak czują sie one same 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość
Dnia 28.11.2020 o 07:54, Change my mind napisał:

Wrażliwe, zakompleksione, nieśmiałe osoby są najgorsze, bo prędzej, czy później próbują sprawić, by inni (lub ktoś) czuli się źle w ich towarzystwie

7 godzin temu, tośka napisał:

A Osoby bezczelnie, pewne siebie i wredne sa zas najlepsze gdyż wisi im to jak kto sie czuje w ich towarzystwie. grunt jak czują sie one same 

kręci mi się w głowie?

chyba źle się czuję w Waszym towarzystwie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Change my mind

Pozostaję przy swojej opinii. Nikomu nie udało się mnie przekonać. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość
8 minut temu, Change my mind napisał:

Pozostaję przy swojej opinii.

wolno Ci,

błądzić jest rzeczą ludzką,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
XxxX

Nie myl pojęcia "wrażliwe" z przewrażliwione na własnym punkcie. Osoby prawdziwie wrażliwe z natury nie są złe, gdyż są empatyczne. 

Jednak jest cała rzesza osób, które są przewrażliwione na własnym punkcie, ciągle zwracajace na siebie uwagę, wiecznie robiące z siebie ofiary, którymi oczywiście nie są i takie osoby rzeczywiście często są zakompleksione i żeby lepiej się poczuć wiecznie płaczą, że ktos je krzywdzi, podkreślają jakie są wrażliwe i delikatne, a w rzeczywistości to manipulanci pierwszej klasy, bo tak naprawdę to oni/one są największymi egoistami. To ten typ co dziurki nie zrobi, a krew wypije, czyli święte ciotki. 

Lubią też zdrobnionka, bo chcą na siłę podkreślić swoją delikatność, choć jej nie posiadają - strzeż się ich :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jacennty

Wrażliwe osoby są w porządku <zakończył swą długą wypowiedź> ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pinokio
Dnia 29.11.2020 o 19:38, Change my mind napisał:

Pozostaję przy swojej opinii. Nikomu nie udało się mnie przekonać. 

Pewnie twoja młodsza siostra depcze ci po odciskach a tobie przeszkadza jej wrażliwość aniołka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Smutny
Krzysiek1
1 godzinę temu, Jacenty napisał:

Wrażliwe osoby są w porządku <zakończył swą długą wypowiedź> ?

Wyjątkowo się z Tobą zgadzam. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
Dnia 28.11.2020 o 07:54, Change my mind napisał:

Wrażliwe, zakompleksione, nieśmiałe osoby są najgorsze, bo prędzej, czy później próbują sprawić, by inni (lub ktoś) czuli się źle w ich towarzystwie, dzięki czemu nie czują się już tak kiepsko z samymi sobą. Będą dokuczać, wiercić dziurę, szukać czułych punktów, by móc ściągnąć kogoś do parteru, a samemu wstać z kolan. Oczywiście nie zdaja sobie sprawy, że jest to tylko chwilowe rozwiązanie dające ich ego boost  momentalny.

Jeżeli w jakiś sposób nadepniesz takiej osobie na odcisk, to czeka cię parada zemsty, ataku, złośliwości wzmożonej, ale zazwyczaj po cichu. 

Change my mind.

 

Masz na myśli Kaczyńskiego, to zgadzam się z Tobą, ale on wszystko planuje, a czy zdaje sobie sprawę tego nie wie nikt. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu

Łubu dubu, łubu dubu, ja też jestem wrażliwy (jak trza). To śpiewałem ja – Bill.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość
5 godzin temu, BrakLoginu napisał:

ja też jestem wrażliwy (jak trza)

każdy czasem ma gorsze dni?‍♂️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
Przed chwilą, BrakLoginu napisał:

Łubu dubu, łubu dubu, ja też jestem wrażliwy (jak trza). To śpiewałem ja – Bill.

I marzenia się spełniły, wedle stopki.

Przed chwilą, Gość w kość napisał:

każdy czasem ma gorsze dni?‍♂️

No tak, bo albo w stawach, albo w kościach. ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przygnębiony
WtomiGraj

Dla mnie najgorsi są cholerycy. Parę takich egzemplarzy wykończyło mnie psychicznie i fizycznie.

Unikam ich jak ognia.

Nigdy więcej w moim otoczeniu! GEHENNA.

Wrażliwcy przy nich to tylko męczybuły.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hogan

Napiszę coś więcej od siebie i z resztą, tak jak ktoś już wcześniej zauważył, że Autor tematu chyba pomylił osoby wrażliwe z przewrażliwionymi. Przykładowo, gdybym nie była wrażliwa, to byłby mi obojętny los skrzywdzonych psów, bitych, maltretowanych, katowanych na tysiące sposobów. Gdybym nie była wrażliwa, nie tuliłabym zaraz po urodzeniu syna. Gdybym nie była wrażliwa, byłby mi obojętny los skrzywdzonych i chorych ludzi, itd.

Natomiast, gdybym była przewrażliwiona... zachowywałabym się jak histeryczka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Smutny
Krzysiek1

Nie warto być wrażliwym. Tyle jeszcze w temacie. Jak tego defektu się pozbyć, to bym chciał się dowiedzieć. Ale praktycznie, nie jakieś teoretyczne hasła, typu coś tam zrób, przeczytaj albo inny bełkot. 

Edytowano przez Krzysiek1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 736
    • Postów
      264 033
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      986
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    Kiziapl1999
    Najnowszy użytkownik
    Kiziapl1999
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Astafakasta
    • Nafto Chłopiec
      Drugi stadion zwiedzony, kupiona koszulka i breloczek 😁
    • Vitalinka nolog
      Tylko wziął narkozę i osłabił serce....te bijące za szybko, wykończone kawą.. I od tego są kobiety (Nafto ma) , by chronić mężczyzn przed głupimi pomysłami😑
    • Vitalinka nolog
      „Nie ma większej boleści, niżeli w nędzy przypominać sobie czas szczęśliwy” Dante Alighieri.😉
    • Vitalinka nolog
      Podpowiem Ci dwie dobre zasady życiowe:   1. Jak chcesz coś kupić,ale nie jesteś                 pewien: KUP, bo będziesz żałował 🙂 (no chyba, że jesteś jakimś zakupoholikiem to wtedy ta zasada Cię nie dotyczy🙃).   2. Jeżeli masz jakąkolwiek, choćby najmniejsza, wątpliwość co do jakości jedzenia (chociażby miało długa datę ważności, powinno być świeże, zostało podane w najdroższej restauracji itp.) WYRZUĆ/ NIE JEDZ 🙂
    • Vitalinka nolog
      On ogląda oczami wyobraźni...😄🙃 Te dołki Nomady i Twoje wydmy😜   Spoiler tylko dla KJS! Nikt inny nie czyta!    
    • Vitalinka nolog
      Pewnie,że może, jak i ojciec, szef, nauczyciel i ogólnie każdy człowiek. Od takich ludzi trzeba jak najszybciej uciekać.
    • Vitalinka nolog
      Spokojnie, nikt nie czuje do nikogo nienawiści, ani tym bardziej nie chce nikogo zabijać, to zwykła opinia i stwierdzenie faktu. Nie uda za tym nienawistne uczucia, gdyż jestem przeciw agresji i wojnom🙂
    • Vitalinka nolog
      Jak? Jak to z góry i z boku będzie widać... Przecież leży się poziomo, do wydmy będą nogi😄
    • Astafakasta
    • Astafakasta
      czasem matka może być tyranem chyba nawet
    • KapitanJackSparrow
      obroć ją do wydmy 🙃
    • KapitanJackSparrow
      sloneczne okulary?  plażing? 👋
    • Aco
    • LadyTiger
      Jakiego tyrana, chyba nie amerykańskiego 
    • Astafakasta
      To się nazywa zbiorowa odpowiedzialność. 
    • Vitalinka nolog
      O tamtej porze?😯 Piję teraz☺️ Drugą🤗 ☕☕ ...bo potrzebuję🙃     🙂
    • Vitalinka nolog
      Ale wtedy widać pupę🙃
    • KapitanJackSparrow
      schować...chyba ty 😁 i inne tobie podobne z wyłączeniem tzw desek 😁
    • Vitalinka nolog
      Życzę Ci aby tak było🙂❤️
    • Vitalinka nolog
      On cały jest paskudny🤢
    • Vitalinka nolog
      To są powstania, obrona konieczna przed oprawcą.
    • KapitanJackSparrow
      może powinnaś sporządzić notatkę z notatek aby się połapać 
    • george
      Kobieta z ałtajskiego kraju opisała co dane było jej zobaczyć podczas chwilowego odejścia po operacji: "... W pewnym momencie bardzo się dziwiłam, poczułam, że lecę na wysokości.  Znalazłam się nad moim miastem Barnułem,  a potem zrobiło się ciemno i ciężko. Trwało to długo. Tu pokazywano mi miejsca, gdzie niegdyś bywałam w młodości.  Na czym leciałam, nie wiem, na powietrzu czy na obłoku, wyjaśnić nie potrafię.  Dzień był pochmurny, potem zrobiło się jasno.  Doleciałam do jakiejś osady.  Zamiast ulicy była tam aleja,  ale dalej było widać piękne drzewa,  a na nich bardzo piękne liście różnych kolorów.  Między drzewami były nowiutkie domki, w których nikogo nie było, a na nich przepiękna trawa. Gdzie jestem? Gdzie ja przybyłam? Gdzie jestem? Gdzie ja przybyłam? . Kto tu mieszka ? A potem patrzę,  niedaleko idzie niewysoka,  piękna kobieta w długim białym odzieniu i złocistej pelerynie i w koronie, a za Nią chłopiec,  który rzewnie płacze i o coś ją prosi. Kiedy ona zbliżyła się do mnie, chłopiec upadł do jej nóg i znowu zaczął o coś ją prosić, lecz ja nic z tego nie rozumiałam.  Chciałam ją zapytać gdzie ja jestem? Ale ona podeszła do mnie, przystanęła, złożyła ręce na piersi i patrząc w niebo powiedziała: „ Boże gdzie ją umieścić ?”.  Ja zadrżałam mocno, gdyż zrozumiałam że umarłam, a dusza moja znajduje się w niebie, ciało zaś zostało na ziemi. Natychmiast pomyślałam, że mam dużo grzechów i przyjdzie mi za nie teraz odpowiedzieć. Widziałam jak ona Królowa doszła do dużych wrót, które składały się ze splotów warkoczy, o linii ukośnej, o niewypowiedzianej piękności.  Jasność od nich biła tak wielka, że trudno ją opisać. Podeszła do nich Królowa Niebios, a one same się otworzyły.  Weszła do środka, do jakiegoś ogrodu.  Ja zostałam w miejscu, gdzie stałam. Obok mnie stał Anioł, który nie pokazywał swojej twarzy.  A kiedy przyszła Królowa Niebios, powiedział Bóg do Niej: „Pokaż jej to miejsce”.  A wten czas podniosła ona  zasłonę czyśćca  i po lewej stronie zobaczyłam  przestrzeń pełną czarnych, osmolonych ludzi, podobnych do szkieletów. Była ich wielka niezliczona ilość. Bił od nich straszny smród.  Z ich wyschniętych gardeł, wydobywał się jęk proszący o picie,  lecz nie podaje im nikt ani kropli wody. Królowa Niebios wskazała na tych czarnych ludzi i powiedziała do mnie: „I u was w ziemskim raju jest droga Miłosierdzia.  Nawet ta woda której tak tu potrzebują.  Dawajcie ludziom jałmużnę, ile kto z was może, ze szczerego serca.    A u was jest też nie tylko dużo wody, ale wszelkich innych dostatków. Należy starać się wspomagać potrzebujących,  szczególnie tą wodą,  która może ugasić pragnienie niezliczonej rzeszy meczących się tu ludzi. Dobrodziejstwa tego, niewyczerpane zasoby zawierają znajdujące się u was morza i rzeki np. Jordanu.  Jak powiedział Pan Bóg w Ewangelii.  Jeśli kto poda szklankę wody spragnionemu w imię Moje, otrzyma nagrodę. "... I  znów  doznałam męczarni jeszcze większych niż te,  które widziałam na początku, gdyż poczułam to samo co cierpieli ci ludzie.... Wtedy ponownie zjawiła się Matka Bożą i zrobiło się jasno... Dusze zwróciły się ku Królowej Niebios: „Nie zostawiaj nas tu matko,  tyle się męczymy,  wody nie ma ani kropli, a  upał nieznośny”.  Płaczą gorzkimi łzami. " Matka Boża także płacze razem z nimi  i mówi: „Żyliście na ziemi i nie uznawaliście,  nie prosiliście pomocy,  nie kajaliście się zpowodu waszych niewierności,  nie modliliście się do Syna Mojego i do Boga.   A ja przecież nie mogę przekroczyć woli Ojca Niebieskiego ani jego sprawiedliwości i dlatego nie mogę wam tu pomóc i prosić za wami”. Potem zaczęłyśmy się podnosić. Ci, którzy byli w upale czyśćca , zaczęli głośno krzyczeć; „Nie zostawiaj nas Matko Boża!”. I znów nastąpiła ciemność , wyszłam z czyśca, stanełam na  platformie. Królowa Niebios tak samo złożyła ręce na piersiach i zawołała do Boga: „Jak mam z nią postąpić, gdzie dać?”. A Bóg odpowiedział: „Puść ją na ziemię ... " " ... Królowa powiedziała do mnie: „Stawaj prawą nogą i idź na przód, i idź tak do ostatniej. Zawsze prawą nogą na przód, a lewą przystawaj”. I tak szłam Matka Boża szła obok mnie. Gdy podeszłyśmy do ostatniej , za nią była przepaść.  Królowa Niebios mówi: „Spuszczaj prawą nogę, potem lewą”. Powiedziałam: „Boję się upaść”. Ona powiedziała: „Tak trzeba!” — „A czy się nie zabiję? ” – „Nie, nie zabijesz się”. I dała mi warkocz do prawej ręki. Wstrząsnęła – a ja poleciałam na ziemię... A kiedy dusza moja z powrotem weszła w ciało  w kostnicy – ja tego nie wiem,  tylko odczuwam bardzo zimno.  Mocno podciągnęłam kolana, przycisnęłam do łokci.  Otworzyłam oczy i wszyscy, pracownicy to zobaczyli  w kostnicy ze strachu uciekli. Widzę, że leżę na boku, a kiedy mnie kładli, to na byłam  plecach.  Gdy ci, którzy pozostali jeszcze w trupiarni zobaczyli, że leżę zgięta, przestraszyli się i też uciekli. Potem przyszli dwaj sanitariusze i dwóch lekarzy.  Zażądali oni, aby natychmiast przenieść mnie do sali szpitala. Zebrało się mnóstwo lekarzy, zaczęli ogrzewać moje ciało. Działo się to 23 lutego 1965 roku o godzinie 4.00. Na moim ciele było osiem szwów – trzy na piersiach, pozostałe na rękach i nogach.  Kiedy mnie rozgrzali, otworzyłam oczy i za dwie godziny zaczęłam mówić.  Stopniowo przychodziłam do siebie.  Odżywiano mnie sztucznie.   Na dwunasty dzień dostałam śniadanie.  Były bliny ze śmietaną i kawa. Powiedziałam, że jeść tego nie będę.  Krzyczeli na mnie.  Wszyscy na sali zwrócili na mnie uwagę.  Natychmiast przybiegli lekarze i pytali dlaczego nie chcę tego . Odpowiedziałam krzykiem: „Dzisiaj jest piątek, niepostnych posiłków jeść nie będę" ... . . Potem zebrało się dużo lekarzy i ludzi, a ja wszystkim opowiadałam, co widziałam i słyszałam, a najważniejsze jest to, że mnie teraz nic nie boli, a miałam przecież raka. Przychodziło do mnie dużo ludzi, a ja opowiadałam wszystkim i pokazywałam moje rany. Milicja zaczęła odpędzać ode mnie tłumy ludzi, a w końcu przewieziono mnie do innego szpitala. Na drugi dzień położyli mnie na stół operacyjny. Główny lekarz Walentyna Wasiliewna Plabiewa zdjęła klamry, odkryła brzuch i powiedziała: „Dlaczego kroili człowieka? Ona ma wszystko zdrowe”. Przyszli lekarze, którzy robili pierwszą operację.  Ze zdumienia mówili: „Gdzie ta choroba, w niej wszystko było zgniłe, a teraz zdrowe”. Między innymi pytano mnie: „Klawa, czy coś cię boli?”. Powiedziałam, że nie.  Lekarze biegali po sali jak nieprzytomni,  ze strachu brali się za głowy,  załamywali ręce, bledli.  Powiedziałam,  że Pan Bóg objawił swoją moc, po to,  abym żyła i mówiła innym,  że nad nami istnieje moc Najwyższego.  Po opuszczeniu szpitala natychmiast poszłam do Miejskiego Komitetu Partii i oddałam legitymację.  Mając 40 lat przy pomocy Królowej Niebios odzyskałam zdrowie i z miłości do Boga Najwyższego, chodzę do Kościoła i staram się prowadzić życie po chrześcijańsku.  Chodzę po dworcach,  pociągach i opowiadam wszystko,  co mnie się przydarzyło,  a Bóg mi we wszystkim pomaga. - A Ustizima Klawdij, Ałtajskij kraj gm. Barnauł (Zachodnia Syberia), ul. Krupskoj nr 96.  
    • Nafto Chłopiec
      Będąc w sklepie sportowym biłem się z myślami żeby kupić koszulkę Reprezentacji Hiszpanii, ale nie kupiłem. Teraz żałuję 😅
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...