Publikujesz jako gość.
Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.
nie ma znaczenia od czego zaczełam, bo:
Przegląd od AI
Bycie „dziadem” to potoczne określenie oznaczające skąpstwo lub życie w ubóstwie. Oznacza to żałowanie pieniędzy na podstawowe potrzeby, unikanie wydatków, a czasem także po prostu kogoś biednego lub znoszącego trudny los. Słowo to odnosi się także do kogoś w podeszłym wieku lub służy jako zwykłe wyzwisko. [1, 2, 3]
Oto najczęstsze znaczenia tego słowa w codziennym życiu:
Skąpiec: Ktoś bardzo oszczędny. Taka osoba nie chce wydawać pieniędzy nawet na siebie, co można przyrównać do chomikowania każdego grosza i niemożności jego wydania.
Biedak: Osoba uboga lub żyjąca w trudnych warunkach finansowych.
Zły człowiek: Często używane jako obelga pod adresem kogoś niemiłego lub niekulturalnego. [1, 2, 3]
W dawnych czasach słowo to oznaczało po prostu żebraka. Pochodzi od słowa oznaczającego przodka. [1, 2, 3]
I ogólnie:
We współczesnej polszczyźnie dziadem kalwaryjskim określa się człowieka biednego lub niechlujnie ubranego. Można również się spotkać z nazywaniem w ten sposób domokrążców. To określenie może też funkcjonować jako wyzwisko. Wówczas odnosi się do kogoś, do kogo mamy negatywny stosunek.
...a ja nie wiem co Ty tam sugerujesz...
Równie dobrze mógłbyś napisać, że stałeś się "żółtym serem" i potem tłumaczyć, że coś sugerowałeś😏
hmm...śmieszne...
sam się pocisz...
...i rozczarowujesz skutecznie☹️
to chyba nie to,
kiedyś myślałem, że to kwestia urlopu,
ale to też nie do końca,
bo zdarzało mi się mieć wolne,
ale nie być w górach,
i wtedy odczucia nie były tak intensywne,
tak,
na wejściu od razu usłyszałem: piwko?!
grzecznie podziękowałem i wytłumaczyłem, że nie dotykam alkoholu na szlakach,
jednak zaraz sobie przypomniałem: ale piwko bezalkoholowe jak najbardziej!
... więc sobie siadam w słoneczku,
biorę łyka,
potem drugiego,
a potem zerkam na butelkę, a tam: alk. 5,4!🤨
wypiłem do końca,
i o dziwo, postawiło mnie na nogi po tym niedoszłym zawale🥵
na koniec postanowiłem poinformować Panią,
która wydała mi butelkę,
o zaistniałej pomyłce,
oraz poprosić o trzymanie kciuków za moją słabą głowę w dalszej części trasy🙂
no,
tak to wygląda🤷♂️
zaczęłaś od jakichś rzeczowników, przymiotników,
potem...
... zresztą sama wiesz, co zrobiłaś potem🥱
a zupełnie nie wzięłaś pod uwagę kontekstu,
to sugeruje, że piszę o swojej formie fizycznej,
no, chyba że uznałaś "zapuszczenie się" za nadmierne owłosienie na twarzy😬
prostuję: nie chodziło o długą brodę🙄
poszukaj sobie "stać się dziadem" w kontekście formy fizycznej,
i już nie próbuj być językoznawcą,
bo niepotrzebnie się pocisz🤨
powiało tekstem reklamowym 😃 a ja ci powiem ze to zwierzak sam decyduje czy mu to legowisko pasuje czy nie ? Tak samo jest z karmą ? Więc wiesz... nie my do końca o tym decydujemy
Jest. Młody tez może dziadować. Możesz mu powiedzieć "ale się z Ciebie dziad zrobił". I to będzie pejoratywne.
"Ale się z niego dziad zrobił" znaczy, że dziaduje, żyje w biedzie. A "ale się z niego stary dziad zrobił" to że się postarzał, za to "ale się z niego dziadek zrobił" to już wiadomo, że zdziadział. ale nie dziaduje😄
Oj to pewnie jakieś różnice regionalne i tyle....
U nas nie mówi się "tej" w ogóle. Nigdy tego nie słyszałam (ale to mi się podoba), ale za to wiele osób mówi "bluzka na krótki rękaw" zamiast "z krótkim rękawem".
Nie mówi się tez u mnie "powiedz DLA niego" jakby co😉