Skocz do zawartości


admin

Wesołych świąt Bożego Narodzenia 2021

Polecane posty

admin

Jest taki dzień w środku zimy
Pachnący barszczem, choinką
Wesołych świąt sobie życzymy
Karmiąc się szczęścia drobinką.

Nadzieja wchodzi w nasze progi
Miłość otwiera ramiona
Dzień wszystkim nam drogi
Radość smutek pokona.

Pierwsza gwiazdka zaświeci
Życzliwość z uśmiechem się splata
W świat kolęda poleci
Wiara do serca wkracza.

Przystańmy więc na chwilę
Nadzieja niech przetrwa rok cały
Uśmiech króluje codziennie,
A wiara niech kruszy skały!

 

prezenty%20pod%20choink%C4%85%20na%20gwi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Fifka

Radosnych, pełnych ciepła Świąt w rodzinnym gronie.

Cieszcie się wspólnymi chwilami, ładujcie baterie! ?

Gdybyśmy się już nie spotkali - wszystkiego najlepszego na Nowy Rok.

 

Ps. Dużo uśmiechów,
i mnóstwo grzechów! ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
1 godzinę temu, Fifka napisał:

Radosnych, pełnych ciepła Świąt w rodzinnym gronie.

Cieszcie się wspólnymi chwilami, ładujcie baterie! ?

Gdybyśmy się już nie spotkali - wszystkiego najlepszego na Nowy Rok.

 

Ps. Dużo uśmiechów,
i mnóstwo grzechów! ?

 

Przytulam grzechy ;)  Dobrych Świąt. ? Do Sylwka jeszcze daleko, więc złożę później. ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy

I ja się dołączam do życzeń świątecznych. 

 

? ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
11 godzin temu, Fifka napisał:

Radosnych, pełnych ciepła Świąt w rodzinnym gronie.

Cieszcie się wspólnymi chwilami, ładujcie baterie! ?

Gdybyśmy się już nie spotkali - wszystkiego najlepszego na Nowy Rok.

 

Ps. Dużo uśmiechów,
i mnóstwo grzechów! ?

Jak to się nie spotkali?

Czy coś ci grozi w te święta?

Czy masz opozycję w rodzinie? 

Weź kilka granatów w torebkę, sprawiedliwość sprawiedliwością, ale prawda musi być po twojej stronie! 

??? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mikołaj
17 godzin temu, admin napisał:

Jest taki dzień w środku zimy
Pachnący barszczem, choinką
Wesołych świąt sobie życzymy
Karmiąc się szczęścia drobinką.

Nadzieja wchodzi w nasze progi
Miłość otwiera ramiona
Dzień wszystkim nam drogi
Radość smutek pokona.

Pierwsza gwiazdka zaświeci
Życzliwość z uśmiechem się splata
W świat kolęda poleci
Wiara do serca wkracza.

Przystańmy więc na chwilę
Nadzieja niech przetrwa rok cały
Uśmiech króluje codziennie,
A wiara niech kruszy skały!

 

prezenty%20pod%20choink%C4%85%20na%20gwi

Czy administrator ten wiersz sam napisał ? Ale jeśli tylko wiersz przepisał ale mu się spodobał, to też jestem w pozytywnym szoku.

Jednak ludzie potrafią pozytywnie zaskoczyć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Fifka
9 godzin temu, Maybe napisał:

Jak to się nie spotkali?

Czy coś ci grozi w te święta?

Czy masz opozycję w rodzinie? 

Weź kilka granatów w torebkę, sprawiedliwość sprawiedliwością, ale prawda musi być po twojej stronie! 

??? 

Mam zamiar uciekać przed rodziną przez pola i lasy! :D  

Niestety nie mam orientacji w terenie i nie wiem kiedy wrócę! 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
13 godzin temu, Fifka napisał:

Mam zamiar uciekać przed rodziną przez pola i lasy! :D  

Niestety nie mam orientacji w terenie i nie wiem kiedy wrócę! 

Ech szkoda słów. U mnie odbyło się całkiem miło, nawet bardzo, ale jeden zgrzyt był o oczyszczacz i jonizator.....po prostu chyba trzeba odpuścić i pozwolić komuś umrzeć, skoro tak chce, nawet jeśli jest to moja rodzona córka, bo nieleczona astma w tak młodym wieku, to w zasadzie wyrok, nie mówiąc, gdy złapie covida jako niezaszczepiona.......inaczej nie da rady......na głupotę nie ma mocnych....?

 

Także tę....nie martw się Fifcia każdy ma swój krzyż.....tfu....rodzinę ?

Edytowano przez Maybe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Fifka
47 minut temu, Maybe napisał:

Także tę....nie martw się Fifcia każdy ma swój krzyż.....tfu....rodzinę ?

Trzeba dolewać mocnych alkoholi i chill out ! ;) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau

Właśnie się pochwaliłam, że będę jedną z nielicznych, która nie będzie musiała odpokutować świątecznego żarcia ? 

Dopadł mnie znowu ból zęba. 

Tak sobie myślę ?

Pomęczy mnie kilka miesięcy, to schudnę ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
45 minut temu, Fifka napisał:

Trzeba dolewać mocnych alkoholi i chill out ! ;) 

Właśnie coś mi nie wchodzą.....może dziś spróbuję jeszcze raz.....u przyjaciółki ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
21 minut temu, Frau napisał:

Właśnie się pochwaliłam, że będę jedną z nielicznych, która nie będzie musiała odpokutować świątecznego żarcia ? 

Dopadł mnie znowu ból zęba. 

Tak sobie myślę ?

Pomęczy mnie kilka miesięcy, to schudnę ?

Masochizm to nasza cecha narodowa, ale nie lepiej iść do stomatologa?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
14 godzin temu, Fifka napisał:

Mam zamiar uciekać przed rodziną przez pola i lasy! :D  

Trzeba się zastanowić czy z rodziną trzeba utrzymywać jakiekolwiek stosunki... raz do roku np to wydaje się być bezsensu. 

Nie mówię tutaj o sytuacjach losowych tupu pogrzeby rodzinne ?

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
17 minut temu, Maybe napisał:

Masochizm to nasza cecha narodowa, ale nie lepiej iść do stomatologa?

Nie mogę, póki nie pozbędę się stanu zapalnego. Jeśli sama nad tym nie zapanuje, pójdę po receptę na silniejszy lek i dopiero wtedy otworzę przed nim usta ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
19 minut temu, Frau napisał:

Nie mogę, póki nie pozbędę się stanu zapalnego. Jeśli sama nad tym nie zapanuje, pójdę po receptę na silniejszy lek i dopiero wtedy otworzę przed nim usta ?

Właśnie wcinam wędzonego pstrąga może nie przez siebie ale ktoś mi wędzi w wedzarce ???

Porzuciłabym Ci ale skoro ząb cię boli ?

Edytowano przez Arkina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
41 minut temu, Frau napisał:

Właśnie się pochwaliłam, że będę jedną z nielicznych, która nie będzie musiała odpokutować świątecznego żarcia ? 

Dopadł mnie znowu ból zęba. 

Tak sobie myślę ?

Pomęczy mnie kilka miesięcy, to schudnę ?

To chyba najgorszy z możliwych scenariuszy. Ból głowy ogarniesz tabletką. Przy zębie tabletka czasami pomoże tylko na chwilę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
32 minuty temu, Frau napisał:

Nie mogę, póki nie pozbędę się stanu zapalnego. Jeśli sama nad tym nie zapanuje, pójdę po receptę na silniejszy lek i dopiero wtedy otworzę przed nim usta ?

Ja tam mam takiego stomatologa, że bywało że zasypiałem na fotelu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
2 godziny temu, Frau napisał:

Nie mogę, póki nie pozbędę się stanu zapalnego. Jeśli sama nad tym nie zapanuje, pójdę po receptę na silniejszy lek i dopiero wtedy otworzę przed nim usta ?

To lecz go bo nie ma sensu się męczyć. Szałwia jest ponoć dobra.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Fifka
2 godziny temu, Arkina napisał:

Trzeba się zastanowić czy z rodziną trzeba utrzymywać jakiekolwiek stosunki... raz do roku np to wydaje się być bezsensu. 

Nie mówię tutaj o sytuacjach losowych tupu pogrzeby rodzinne ?

 

Dlatego nie utrzymuje. ?

Niestety póki rodzice są na świecie będę zaciskać zęby - bo czego się dla nich nie robi! 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Fifka
2 godziny temu, Frau napisał:

Właśnie się pochwaliłam, że będę jedną z nielicznych, która nie będzie musiała odpokutować świątecznego żarcia ? 

Dopadł mnie znowu ból zęba. 

Tak sobie myślę ?

Pomęczy mnie kilka miesięcy, to schudnę ?

Zjedz ten voltaren acti forte ! :D 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
2 minuty temu, Fifka napisał:

Dlatego nie utrzymuje. ?

Niestety póki rodzice są na świecie będę zaciskać zęby - bo czego się dla nich nie robi! 

Masz rację...

To trochę smutne ale dla rodziców wiele można znieść a nawet trzeba. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
5 minut temu, Fifka napisał:

Dlatego nie utrzymuje. ?

Niestety póki rodzice są na świecie będę zaciskać zęby - bo czego się dla nich nie robi! 

Hmm. 

Zawsze miałem dobre relacje z moimi rodzicami mimo wielu odmiennych poglądów. Z wiekiem te relacje stały się jeszcze lepsze. Przede wszystkim mieszkanie osobno działa na plus w takich relacjach. Widzę to nie tylko po sobie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Fifka
13 minut temu, Aco napisał:

Hmm. 

Zawsze miałem dobre relacje z moimi rodzicami mimo wielu odmiennych poglądów. Z wiekiem te relacje stały się jeszcze lepsze. Przede wszystkim mieszkanie osobno działa na plus w takich relacjach. Widzę to nie tylko po sobie.

Z rodzicami mam dobre - z siostrami gorzej. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 697
    • Postów
      260 885
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
      Klasykami Waść poleciał to może i ja poszperam w pamięci ?     Dużo roboty jeszcze dzisiaj przede mną, to sobie uprzyjemnię trochę czas.      Ale najpierw kilka świeżynek        
    • Niekulturalny
      "Drzewa i ich powiązania" (Trees and Other Entanglements) - film dokumentalny w reżyserii Irene Taylor. Wygląda jak nakręcony na zlecenie firmy trudniącej się wyrębem drzew i ocieplaniem wizerunku właściciela, jednak nie jest typową propagandą. Może być impulsem do zastanowienia nad ideą panowania człowieka nad naturą i światem, w którym żyje. Ukazuje techniki, jakimi człowiek posługuje się, by czuć się lepiej w tej roli. Jedną z tych technik jest sztuka. W tym przypadku sztuka bonsai. Mistrzowie bonsai kochają swoje "dzieła", nawet któryś przyznaje, że jego stosunek do jego drzewek jest intymny. Wzrusza się i szczyci opieką. Nawet nie zauważając przy tym, że jest to tworzenie na kanwie "cierpienia", zmuszania organizmu do życia w bardzo okrojonych warunkach. Tak, by hamować jego wzrost. Sztuka nie jest jedyną zasłoną. Możemy się przyjrzeć przywiązaniu konkretnych ludzi do drzew. Powiązaniu ich wspomnieniami z  życiem ludzi posiadających lub uprawiających jakiś kawałek ziemi.  Jest też trochę o fotografii. O zachowywaniu pamięci o konkretnych drzewach, które przeżyły szmat czasu, aż nadszedł ich kres i ich potęga pozostaje już jedynie na papierze. Gra sentymentu, wzniosłych uczuć i... nieobecność żalu na widok wyrębu. "Kiedyś powiedziałem, że drzewa są rośliną uprawną i miałem rację" - to cytat z amerykańskiego przedsiębiorcy branży drzewnej. Warto obejrzeć. Nie jest to atak na przemysł i po komentarzach na Filmweb widać, że ten film może też wzruszać. 
    • la primavera
      Długo trzeba było czekać na Twoją refleksję o filmie.  Miło,  że w końcu pojawiła się.  Swojej nie dodam,  bo widziałam tylko kawałek  i nie zaciekawił mnie. A Monia nie chciała dokończyć  😉   Życie 🙂   Słuchałam rozmowy z Romanem Rogowieckim, który zachwalał serial  ,,Jedyna" o szczęśliwym świecie, który tym szczęściem.tłamsi. I o tych kilku,którzy chcą powrotu normalności. Seriale oglądam rzadko, ale może ten warto będzie obejrzeć.    
    • la primavera
      ,,Amundsen " z 2019 r Film przedstawia  Roalda Amundsena- zdobywcę bieguna południowego, brata, kochanka, kapitana, Norwega. Poznajemy go w tych wszystkich rolach, bo film nie opowiada o tej jednej słynnej wyprawie ale obejmuje większa część jego życia  i do głosu dochodzą ludzie z jego otoczenia i jego bliscy, np brat Leon, który  długo trwał przy nim, wspierał i finansował jego wyprawy. Dzięki temu mamy obraz Amundsena nie tylko zdobywcy ale i człowieka,  ze wszystkimi jego wadami, z trudnym charakterem,  bez empatii, skupionego na sobie. Ale czy człowiek, który dociera tam, gdzie innych jeszcze nie bylo, może byc pozbawiony cech przywódczych,  wręcz autorytarnych? Wybujałe ego, które pchało go w tym wyścigu o palmę bycia pierwszym człowiekiem na biegunie,  nie odebrało mu jasności oceny sytuacji, dzięki czemu podejmowal właściwe decyzje podczas wyprawy,  którą solidnie przygotował, skupiając się na współdziałaniu  z naturą  a nie pokonywaniu jej.  Mnie film zaciekawił, spodobał mi się -surowe kino, chlodni bohaterowie, śnieg i mróz. I Pål Sverre Valheim Hagen jako Amundsen
    • Ups...
      Nie wiem, jak to się stało, że napisałem "żeczy"  Może to też jest istotne przy tym opisie filmu? W jakimś sensie wszystko ma znaczenie. Również to, że reżyser, zgodnie z zapowiedzią, nie nakręcił potem nic nowego. Jakieś takie stopienie życia z refleksją. Życie tzw. realne przemieszane z ideą, fantazją, uczuciem i jego zanikaniem. Doskonałość chyba nie istnieje. Pojawiają się błędy i potknięcia. Upadki i bezsilność. Jak u F. Nietzsche.
    • Trop Gloter
      16 lutego 1900 r. trzy państwa (USA, Wielka Brytania i Niemcy) podpisały układ o oddaniu zachodniej części archipelagu Samoa (wyspy Upolu i Savaiʻi) pod zwierzchnictwo Niemiec. Była to ostatnia kolonialna zdobycz Niemiec. Niemieckie zwierzchnictwo nad tą częścią archipelagu zakończyło się po 14 latach, gdy wspomniane wyspy zajęła armia Nowej Zelandii.
    • Koń turyński.
      Już trochę czasu minęło od obejrzenia tego filmu. Podchodziłem do niego z ostrożnością powodowaną przez te opinie krytyków o arcydziele. Obawiałem się rozczarowania. I włączyłem film wtedy, gdy odsunąłem na bok te super recenzje. Podszedłem do zwykłego filmu. Spodobał mi się bardzo. Jest prosty, ale nie jednoznaczny. Niby film o schyłku życia... a jednak nie. W filmie nie ma ani jednej sceny śmierci. Nawet choroba nie jest wspomniana. I tak dużo żeczy ma znaczenie. Tytuł filmu i marginalna ilość miejsca poświęcona tytułowemu bohaterowi. To celowy zabieg, wg mnie. Bo jest to film o ociosanych emocjach. O empatii, której nie daje się prawa zabierania głosu i może tylko szeptać, tak, by nie wybić się ponad twarde reguły prostego, normalnego, nieczułego życia. W pewnym momencie można zauważyć nawet, że dla gospodarza ważniejsze jest zabranie palinki (alkohol), niż troska o konia. A chyba nie jest ten gospodarz alkoholikiem. Po prostu ma zwyczaj wypicia kieliszka jakby na rozgrzewkę. Zauważyłem dwa techniczne niedociągnięcia. Jakby uproszczenia. Jedno - gdy córka chce zaczerpnąć wodę ze studni. Wrzuca drewniane wiadro do studni i natychmiast wyciąga. Wyciąga pełne wiadro. Tak szybko by się ono jednak nie napełniło. Jest to więc jakiś skrót. Uproszczenie. Druga sytuacja to rozpalenie ognia w piecu. Kobieta włożyła drewno, podpaliła je zapałką i ogień od razu zaczął buchać. Jakby to było wcześniej polane łatwopalną cieczą. Film jest dość długi, ale po końcowej scenie miałem poczucie, że chciałbym, żeby trwał dalej. Wtopiłem się w jego nastrój. Myślę, że można go oglądać wiele razy. I za każdym razem przeżyć go inaczej. Teraz, po tym pierwszym obejrzeniu, jest to dla mnie film o ociosanych emocjach. O emocjonalnym zniewoleniu życiem. I niezdolności do ucieczki. Wyrwania się z tego, co oczywiste i od wieków praktykowane.
    • Gość w kość
      a skąd!   ... aczkolwiek ograniczam🤨
    • Gość w kość
    • KapitanJackSparrow
      😁
    • Dana
    • Gregor
      Lnyavska
    • xxx
      Niepowtarzalny
    • KapitanJackSparrow
      Z CYKLU FAJNY FILM OBEJRZALEH Ołowiane dzieci reż. Macieja Pieprzycy. Serial na (N reklama x 😄). Wyśmienity moim skromnym zdaniem. Myślę, że warto zapamiętać nazwisko tego reżysera, bo liczę na kolejne, równie dobre filmy w jego wykonaniu — takie, które na stałe zapiszą się w jego filmografii i w naszych głowach, podobnie jak omawiany poniżej, nie bójmy się tego slowa- klasyk gatunku. Pan Maciej najwyraźniej przekuł doświadczenie zdobyte przy filmie ,,Jestem mordercą",  bo stworzył nam wybitne widowisko osadzone w rzeczywistości socrealizmu stosowanego. Naprawdę,  starałem się złapać jakiś detal niezgodności w scenografii, czy w kostiumach, czy w zachowaniach ludzi. Wszystko perfekcyjne przeniesione z epoki lat siedemdziesiątych, w tym mentalność i logika myślenia. Reżyser jakby za sprawą wehikułu czasu przenosi nas o 50 lat wstecz w historię, która porusza, wzrusza, ale na pewno nie pozostawia nikogo obojętnym. Naprawdę jestem w szoku, że mamy / niestety mieliśmy taką bohaterkę  jak pani doktor Jolanta Wadowska-Król. I że dopiero za sprawą tego filmu, o niej usłyszałem, o jej dokonaniach, heroizmie i niespotykanej w tamtych czasach odwadze. Ślaska Akademia Medyczna dopiero w 2023 uhonorowała ją doktorem honoris causa. Miło, że przyszła refleksja po latach, refleksja nad krzywdą  wyrządzoną kiedyś tej pani i to przez naukowców. Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że Akademia nie robiła chyba tego zbyt gorliwie i chętnie, bo zajęło im to blisko 35 lat , aby naprawić swój błąd. Liczę też, że były to ich czyste intencje, a nie z powodem była ekipa filmowa,  która zbierała materiał na film.  Właśnie, film.  W rolę głównej  bohaterki wcieliła się moja ulubienica Joanna Kulig.Ha! Jeśli do tej pory czytelniku tej recenzji nie przekonałem cię do tego filmu to niech zabrzmi to,  że nawet okazały biust tej pani,   nie był w stanie mnie rozproszyć w pochłanianiu odcinka serialu za odcinkiem. Ale co tam pani Joanna ...w serialu  tłoczy się od pełnokrwistych postaci drugoplanowych, że nie w sposób ich wszystkich tu wyróżnić.  Tematem filmu, powiem  krótko  jest ołowica dzieci na Śląsku w pobliżu huty Szopienice.  Szybko się okazuje, że  proste dziś wydawałoby się problemy,  zataczają w tamtych czasach absurdalne kręgi zdarzeń.  Dla przeciwwagi realiów życia ówczesnych robotników i ich rodzin , częstowani jesteśmy archiwalnymi kronikami filmowymi która w tamtych czasach była powszechnym  narzędziem do siania patosowej propagandy. Ten zabieg jeszcze mocniej wciska nas i przenosi do roku 1974.  Zgrzeszyłbym gdybym nie zatrzymał się na chwilę nad muzyką, która rozbrzmiewa i cieszy ucho...Breakaut, Jantar.. Grechuta.  Więcej o filmie nie będzie, nie chcę spojlerować i psuć komuś widowisko. Po prostu jest to pozycja obowiązkowa. Ciekaw jestem też odbioru filmu  przez pokolenie Z. No jeśli w ogóle to obejrzą 😅🤣. Dla mnie smaczne kino, które porusza ciekawy problem który nierzadko możemy jeszcze po dziś dzień obserwować, gloryfikuje zmarłą niedawno panią doktor. Bohaterkę przez duże B. Gorąco polecam.    
    • Gregor
      Derywowanie 
    • Nafto Chłopiec
      Ja pier...dopiero dzisiaj się zorientowałem, że w tym mieście są dwa kluby piłkarskie które w dodatku...grają dzisiaj mecz ze sobą 🤦😡
    • Pieprzna
    • Pieprzna
      Ostatnio byłam tak zawiedziona gdy sąsiad kawaler pokazywał mieszkanie po remoncie 😄
    • Vitalinka
      Aj tam ręczników nigdy nie za wiele, a to są ręczniczki😊 poza tym ja piszę, że JA bym kupiła, a Ty akurat wolisz breloczki i ok🙂
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...