Skocz do zawartości


Zaloguj się, aby obserwować  
alan

W weekend planowana jest blokada dużych miast!

Polecane posty

alan

W weekend planowana jest blokada dużych miast przez policję i wojsko. Doradzam zrobić zakupy i pobrać gotówkę oraz zatankować samochód. Info jakie posiadam nie pochodzi z netu czy fejsa, ale ze źródła, co oznacza, że jest bardzo prawdopodobne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Wesoły
BrakLoginu

Też mi się coś obiło o uszy, ale miało niby dotyczyć jedynie Wawki, widocznie chcą rozszerzyć na kolejne większe miasta.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan

Info mam odnośnie dużych miast, i raczej zamkną sklepy dużo powierzchniowe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe

Nie ma blokady miast, są tylko zamknięte granice. Ograniczenia w funkcjonowaniu galerii handlowych i restauracji. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan
11 godzin temu, Maybe napisał:

Nie ma blokady miast, są tylko zamknięte granice. Ograniczenia w funkcjonowaniu galerii handlowych i restauracji. 

Tak na logikę, nie powiedzą o tym za nim tego nie zrobią. Celem takiej blokady jest zatrzymanie migracji ludzi. Gdyby o tym uprzedzili to tylko sprowokowali by masy do przemieszczania się, co było by strzałem we własne kolano.

Moje źródła termin blokady podają na noc z 14/15 lub 15/16.

Warszawa ma ma być czerwoną strefą i pewnie inne większe miasta też.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe

Musieliby uprzedzić, bo ludzie niekiedy są w drodze albo pracują w innych miastach. Zapowiedziana jest blokada granic. I różne miejsca publiczne będą zamknięte, prócz spożywczych sklepów, aptek i drogerii. Restauracje mogą robić jedzenie ale tylko na wynos. Gdyby planowaliby blokadę miast powiedzieliby o tym bo Morawiecki nie robiłby z siebie idioty. Przecież wczoraj się wypowiadał na ten temat.

Choć nie wiem. Może jest idiotą. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan

Idiotą nie jest i dla tego nie powie. Ruchy wojska nie tylko sam obserwowałem. Z informacji jakie mam obecnie już zostali zablokowani pracownicy  zakładów energetycznych. Od tygodnia były przygotowane dla nich leżanki i mieli obowiązek na każdy dyżur przychodzić z zapasowa bielizną. Brak blokady miast byłby daleko idącą bezmyślnością i w obecnej sytuacji moim zdaniem jest konieczny. A w zasadzie spóźniony o tydzień.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
6 godzin temu, alan napisał:

Idiotą nie jest i dla tego nie powie. Ruchy wojska nie tylko sam obserwowałem. Z informacji jakie mam obecnie już zostali zablokowani pracownicy  zakładów energetycznych. Od tygodnia były przygotowane dla nich leżanki i mieli obowiązek na każdy dyżur przychodzić z zapasowa bielizną. Brak blokady miast byłby daleko idącą bezmyślnością i w obecnej sytuacji moim zdaniem jest konieczny. A w zasadzie spóźniony o tydzień.

Bylby idiotą, bo brak informacji wcześniej wprowadziłby jeszcze większą panikę i brak zaufania dla rządu. 

Pożyjemy zobaczymy, ale bardzo w to wątpię. 

Nie przesadzaj. W Anglii życie toczy się normalnie, co jakiś czas zamykają jakieś szkoły, poddają kogoś kwarantannie, ale życie toczy się normalnie. Może dlatego że służba zdrowia jest bardziej zorganizowana i bardziej dofinansowana. Podobnie jest w Niemczech. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan
26 minut temu, Maybe napisał:

Bylby idiotą, bo brak informacji wcześniej wprowadziłby jeszcze większą panikę i brak zaufania dla rządu. 

Pożyjemy zobaczymy, ale bardzo w to wątpię. 

Nie przesadzaj. W Anglii życie toczy się normalnie, co jakiś czas zamykają jakieś szkoły, poddają kogoś kwarantannie, ale życie toczy się normalnie. Może dlatego że służba zdrowia jest bardziej zorganizowana i bardziej dofinansowana. Podobnie jest w Niemczech. 

Anglia nie jest przykładem, Wuhan i prowincja Hubei to są przykłady ponieważ tam KW się obecnie wygasza. Anglia jest na samym początku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
12 minut temu, alan napisał:

Anglia nie jest przykładem, Wuhan i prowincja Hubei to są przykłady ponieważ tam KW się obecnie wygasza. Anglia jest na samym początku.

Ale w Anglii masz więcej przyjezdnych i większe prawdopodobieństwo rozprzestrzeniania, więcej lotnisk, więcej imigrantów. Zwyczajnie większą migrację niż w Polsce. I jest spokój, ludzie trzymają się pewnych zasad i liczba zachorowan się uspokoila. Podobnie liczba zgonów niż nie rośnie. Na początku to była miesiąc temu. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan
2 minuty temu, Maybe napisał:

Ale w Anglii masz więcej przyjezdnych i większe prawdopodobieństwo rozprzestrzeniania, więcej lotnisk, więcej imigrantów. Zwyczajnie większą migrację niż w Polsce. I jest spokój, ludzie trzymają się pewnych zasad i liczba zachorowan się uspokoila. Podobnie liczba zgonów niż nie rośnie. Na początku to była miesiąc temu. 

W porównaniu do Wuhan na poczatku

Twoje dane na temat Anglii są z czapy!

 

"Kolejnych 10 osób zmarło w Wielkiej Brytanii z powodu koronawirusa, co oznacza, że w ciągu ostatniej doby liczba ofiar śmiertelnych Covid-19 niemal się podwoiła - podały w sobotę po południu brytyjskie władze medyczne.

Wszystkie zgony miały miejsce w różnych miejscach Anglii - m.in. w Londynie, Birmingham, Leicester i Chester - a ofiary były z grupy wysokiego ryzyka, czyli mieli powyżej 60 lat i cierpieli również na inne dolegliwości zdrowotne.

"Rozumiem, że ten wzrost liczby zgonów związanych z Covid-19 będzie dla wielu powodem do niepokoju. Społeczeństwo powinno wiedzieć, że każdy środek, jaki podejmujemy, ma na celu ratowanie życia i ochronę najsłabszych" - oświadczył naczelny lekarz Anglii Chris Whitty.

To zdecydowanie największy dobowy wzrost liczby zgonów z powodu koronawirusa w Wielkiej Brytanii. Od czasu, gdy 5 marca zmarła pierwsza osoba, w kolejnych dniach nie zdarzyło się, by zmarły w ciągu jednego dnia więcej niż dwie osoby.

Rekordowo zwiększyła się też liczba potwierdzonych zakażeń - według stanu na sobotę rano było ich 1140, co oznacza wzrost o 342 w ciągu 24 godzin."

https://forsal.pl/swiat/aktualnosci/artykuly/1457440,koronawirus-w-wielkiej-brytanii-liczba-zarazonych-najnowszy-bilans.html

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
3 minuty temu, alan napisał:

W porównaniu do Wuhan na poczatku

To chyba każde państwo w porównaniu do Chin. 

A to o UK. 

 "...jednej strony liczba nowych zakażeń zwiększa się w ostatnich dniach o ok. 50 dziennie, ale wciąż jest kilkunastokrotnie mniejsza niż we Włoszech i kilkukrotnie mniejsza niż w pozostałych dużych państwach Europy Zachodniej - we Francji, Niemczech i Hiszpanii. Jest porównywalna natomiast z takimi krajami jak Szwajcaria, Holandia, Szwecja czy Belgia, które mają kilka razy mniejszą populację."

 

Co więcej w Anglii nie odwołano nawet imprez masowych. 

 

Kazdy kraj przechodzi inaczej wydaje mi się, że w zależności jakimi dysponuje środkami medycznymi. 

 

Myślę że zamknięcie placówek i granic w Polsce w początkowym okresie pomoże zapanować nad tym wirusem i sytuacja się ustabilizuje, a na pewno nie będzie jak we  Włoszech. Trzeba być dobrej myśli. Zamykanie miast byłoby zbyt skomplikowane, musieliby wstrzymać cały ruch i komunikacje, a ludzie dojeżdżają do pracy przecież. I tak musieli uruchomić służby graniczne na nowo, a co dopiero służby pilnujące wszystkie drogi wylotowe z miast. Nie było jakoś powszechnej mobilizacji... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Perła w koronie
1 godzinę temu, Maybe napisał:

Anglii życie toczy się normalnie, co jakiś czas zamykają jakieś szkoły, poddają kogoś kwarantannie, ale życie toczy się normalnie.

Jakie normalnie? Zamknięcie szkół i placówek to nie jest rzecz normalna. Poza tym coraz więcej firm i przedsiębiorstw zaczyna zwalniać obroty i u znajomego zwolniono dwie nowoprzyjęte  osoby z tego powodu. Kup papier, albo makaron bezproblemowo w markecie. No raczej nie bardzo. Twóje pojęcie normalności odbiega od normy, ale to ty, więc nie ma co się dziwić. Przemądrzała pani w średnim wieku, co myśli, ze wszystkie rozumy pozjadała. Szkoda ,że w Polsce taka mądra nie byłaś. Heh

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sisi

Nie tyle miasta pozamykano, co w miastach, czyli szkoły, urzędy, teatry, galerie, puby, itd. Spożywka, apteki, drogeria itp. działają. Zamknięto granice, co mnie nie dziwi. Sytuacja jest wyjątkowa i takie są też działania. Oby trwało to krócej niż w Chinach. Oby....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan
11 godzin temu, Sisi napisał:

Nie tyle miasta pozamykano, co w miastach, czyli szkoły, urzędy, teatry, galerie, puby, itd. Spożywka, apteki, drogeria itp. działają. Zamknięto granice, co mnie nie dziwi. Sytuacja jest wyjątkowa i takie są też działania. Oby trwało to krócej niż w Chinach. Oby....

Wydłużenie w czasie jest bezpieczniejsze dla osób osłabionych z brakiem odporności. Jeżeli zbyt szybko się namnoży to szpitale nie dadzą rady aby przyjąć tylu pacjentów. Ten problem jest wszędzie podkreślany nie tylko w Polsce. Wysoki wskaźnik umieralności jest właśnie z tego powodu. Przy powolnym rozprzestrzenianiu się choroby śmiertelność spada poniżej 1%

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
Dnia 14.03.2020 o 21:16, Perła w koronie napisał:

Jakie normalnie? Zamknięcie szkół i placówek to nie jest rzecz normalna. Poza tym coraz więcej firm i przedsiębiorstw zaczyna zwalniać obroty i u znajomego zwolniono dwie nowoprzyjęte  osoby z tego powodu. Kup papier, albo makaron bezproblemowo w markecie. No raczej nie bardzo. Twóje pojęcie normalności odbiega od normy, ale to ty, więc nie ma co się dziwić. Przemądrzała pani w średnim wieku, co myśli, ze wszystkie rozumy pozjadała. Szkoda ,że w Polsce taka mądra nie byłaś. Heh

W porównaniu do tego co dzieje się w Polsce czy Włoszech, życie w Anglii toczy się normalnie. Pojedyncze szkoły są zamykane gdy stwierdzą, że był ktoś zarażony, a nie wszystkie. Czytaj że zrozumieniem, pani pieniaczko. 

 

Dodam że w UK jest ok 1200 zarażonych i 21 zmarłych a o wirusie tutaj słyszałam już jakieś 3 tyg temu lub dalej. Być może to kwestia sprawności działania służb medycznych. Nie wiem. W Polsce prognozują 1000 zakażeń na koniec tego tygodnia hmmm. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Perła w koronie
11 godzin temu, Maybe napisał:

W porównaniu do tego co dzieje się w Polsce czy Włoszech, życie w Anglii toczy się normalnie. Pojedyncze szkoły są zamykane gdy stwierdzą, że był ktoś zarażony, a nie wszystkie. Czytaj że zrozumieniem, pani pieniaczko. 

 

Dodam że w UK jest ok 1200 zarażonych i 21 zmarłych a o wirusie tutaj słyszałam już jakieś 3 tyg temu lub dalej. Być może to kwestia sprawności działania służb medycznych. Nie wiem. W Polsce prognozują 1000 zakażeń na koniec tego tygodnia hmmm. 

Aleś ty durna. Moja znajoma, która mieszka w uk zaraziła się koronawirusem. Wezwała ambulans, wpadli w kombinezonach, przebadali, zrobili wywiad i tyle. Siedzieć w domu. Na odchodne powiedzieli tylko, że przestali już liczyć. Małe firmy zaczynają padać, ludzie tracą pracę, na półkach brakuje produktów, bo ludziom zaczyna walić na dekiel. Poczekaj jeszcze chwilę to zobaczysz czym się odbije ,,odporność stada". Też się załapiesz. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie zaginiony

Na tym videoCzacie  szereg wykresów i map na temat pandemii: 

 https://www.youtube.com/watch?v=qgylp3Td1Bw

 

 Poza kilkoma znanymi już krajami wiodącymi, pozostałe nie mają na razie groźnych liczb.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sisi
Dnia 15.03.2020 o 21:02, alan napisał:

Wydłużenie w czasie jest bezpieczniejsze dla osób osłabionych z brakiem odporności. Jeżeli zbyt szybko się namnoży to szpitale nie dadzą rady aby przyjąć tylu pacjentów. Ten problem jest wszędzie podkreślany nie tylko w Polsce. Wysoki wskaźnik umieralności jest właśnie z tego powodu. Przy powolnym rozprzestrzenianiu się choroby śmiertelność spada poniżej 1%

Coś w ten deseń.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna

Wracacie czasem do takich tematów? Uwielbiam takie zapowiedzi "z pewnego źródła". Teraz pewnie też macie jakieś sensacyjne doniesienia dotyczące wojska, banków, itd.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  





  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 694
    • Postów
      260 616
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Nafto Chłopiec
      Bieg 7 km od domu przy problemach żołądkowych po obiedzie to kiepski pomysł 😅
    • KapitanJackSparrow
      Faktycznie dziś była kraina lodu, Marznący deszcz zmienił mi auto w górę lodową, takiej pokrywy nie pamiętam od ho Ho ho
    • Nomada
      Jest zielona, to pewne🤣
    • Nomada
      Imbir   Imbir to jedna z najstarszych roślin leczniczych znanych ludzkości, wykorzystywana od ponad 4000 lat w tradycyjnej medycynie chińskiej i ajurwedyjskiej. Jego kłącze zawiera ponad 400 związków bioaktywnych, w tym gingerole i shogaole, które nadają mu charakterystyczny ostry smak oraz cenne właściwości prozdrowotne. Współczesne badania naukowe potwierdzają to, co intuicyjnie wiedzieli nasi przodkowie – imbir może wspierać układ trawienny, łagodzić mdłości i przyczyniać się do lepszego samopoczucia. Gingerol i shogaol – substancje odpowiedzialne za działanie imbiru Właściwości prozdrowotne imbiru wynikają głównie z obecności gingeroli i shogaoli. Gingerol (w tym najaktywniejszy 6-gingerol) występuje w świeżym kłączu i jest chemicznie spokrewniony z kapsaicyną z papryki chili oraz piperyną z czarnego pieprzu. Podczas suszenia lub podgrzewania gingerol przekształca się w shogaol, który jest nawet dwukrotnie ostrzejszy i wykazuje silniejsze właściwości przeciwutleniające oraz przeciwzapalne. Imbir a układ trawienny i nudności Jednym z najlepiej przebadanych zastosowań imbiru jest łagodzenie nudności i wymiotów. Metaanaliza 12 badań z udziałem 1278 kobiet w ciąży wykazała, że imbir w dawce 1-1,5 g dziennie znacząco redukuje poranne mdłości przy minimalnym ryzyku skutków ubocznych. Norwegijskie badanie potwierdziło, że stosowanie imbiru w ciąży nie wiąże się ze zwiększonym ryzykiem powikłań dla matki ani dziecka. Imbir może być również pomocny przy chorobie lokomocyjnej, mdłościach pooperacyjnych oraz towarzyszących chemioterapii. Badanie z udziałem 744 pacjentów onkologicznych wykazało, że dawka 0,5-1 g dziennie skutecznie łagodziła ostre wymioty. Olejek zawarty w kłączu pobudza wydzielanie śliny i soków trawiennych, wspierając procesy trawienne. Osoby zmagające się z wzdęciami, niestrawością czy brakiem apetytu mogą sięgnąć po produkty z naszej kategorii wsparcia trawienia. Wsparcie dla stawów i łagodzenie bólu Właściwości przeciwzapalne imbiru przyciągają uwagę osób zmagających się z dolegliwościami stawowymi. Metaanaliza randomizowanych badań u pacjentów z chorobą zwyrodnieniową wykazała, że doustne preparaty imbiru zmniejszają natężenie bólu i poprawiają funkcję stawów w większym stopniu niż placebo. W 2024 roku opublikowano wyniki badania z użyciem standaryzowanego ekstraktu imbiru, które potwierdziły poprawę dolegliwości bólowych u osób z łagodną chorobą zwyrodnieniową kolana. Imbir może również wspierać kobiety cierpiące na bolesne miesiączkowanie. Przegląd systematyczny wykazał, że 750-2000 mg sproszkowanego imbiru dziennie, stosowane w pierwszych 3-4 dniach cyklu, skutecznie łagodzi objawy pierwotnego bolesnego miesiączkowania. Działanie to wynika z hamowania produkcji prostaglandyn, które są odpowiedzialne za skurcze macicy. Imbir a cholesterol i poziom cukru we krwi Metaanaliza 12 badań obejmujących 586 osób wykazała, że regularne spożywanie około 2 g imbiru dziennie może korzystnie wpływać na profil lipidowy krwi – obniżać poziom cholesterolu LDL i trójglicerydów oraz podnosić poziom cholesterolu HDL. W badaniu z 2015 roku z udziałem 41 osób z cukrzycą typu 2, podawanie 2 gramów imbiru dziennie przez 12 tygodni przyczyniło się do obniżenia glikemii na czczo o 12% oraz hemoglobiny glikowanej o 10%. Imbir może zwiększać wrażliwość tkanek na insulinę i ograniczać wchłanianie glukozy w jelitach. Te właściwości sprawiają, że jest cennym uzupełnieniem diety osób dbających o prawidłowy poziom cukru we krwi, choć zawsze warto skonsultować suplementację z lekarzem, szczególnie w przypadku przyjmowania leków na cukrzycę. Korzeń imbiru w kuchni – świeży czy mielony W polskiej kuchni imbir zyskuje coraz większą popularność, ale warto pamiętać o różnicach między formą świeżą a suszoną. Świeży korzeń ma intensywniejszy, bardziej cytrynowy aromat dzięki wyższej zawartości gingeroli – idealnie pasuje do dań mięsnych, owoców morza, curry i zup. Sproszkowany imbir jest ostrzejszy (więcej shogaoli) i lepiej sprawdza się w wypiekach, piernikach i deserach. Przed użyciem świeży korzeń należy umyć i obrać. Doskonale komponuje się z przyprawami korzennymi jak ziele angielskie, goździki, gałka muszkatołowa czy kardamon. Nie zaleca się natomiast łączenia go z delikatnymi ziołami, które mogą zostać zdominowane przez jego intensywny aromat. Świeży imbir najlepiej przechowywać w lodówce w szczelnym pojemniku – zachowa świeżość przez kilka tygodni. Jak stosować imbir i na co uważać Imbir można spożywać na wiele sposobów: jako świeży korzeń, sproszkowaną przyprawę, nalewkę, syrop, herbatę lub w formie suplementów. Badania sugerują, że dawki do 4 g dziennie są bezpieczne dla większości osób. Przekroczenie 6 g może powodować zgagę, refluks lub biegunkę u osób wrażliwych.
    • Nomada
      ''Niech gadają''   Meryl Streep gra cenioną w kręgach intelektualnych pisarkę, Alice Hughes, która za namową agentki z wydawnictwa, Karen (w tej roli znana z Bajecznie bogatych Azjatów Gemma Chan) decyduje się przeprawić przez Atlantyk statkiem (gdyż nie może latać samolotami), by odebrać prestiżową nagrodę w Wielkiej Brytanii. W trwającą dwa tygodnie morską podróż zaprasza dwie przyjaciółki z czasów studiów, Susan (Dianne Wiest), prawniczkę z Chicago reprezentującą na co dzień ofiary przemocy domowej oraz Robertę (Candice Bergen), która pracuje jako ekspedientka w sklepie z damską bielizną w Dallas. Towarzyszy im bratanek pisarki, Tyler (Lucas Hedges), którego – jak się okaże – każda z kobiet będzie chciała wykorzystać do swoich celów. Piątym kołem u wozu dla tej czwórki będzie wspomniana już Karen, która podróżuje w tajemnicy przed Alice i również ma swoje plany względem przyjaźnie nastawionego Tylera.  Alice pragnie przekształcić podróż w swoistą pielgrzymkę do grobu ukochanej autorki, XIX-wiecznej zapomnianej pisarki Blodwyn Pugh (to postać fikcyjna, nie szukajcie jej powieści w bibliotece). Rejs ma być także okazją do odnowienia znajomości z przyjaciółkami, a być może również do wyjaśnienia sobie pewnych nieporozumień z przeszłości. Szczególnie intrygująca jest postać Roberty, w świetnej interpretacji Candice Bergen, która obwinia Alice za porażki swojego życia oraz jest zdesperowana, by wyciągnąć skądś pieniądze, np. poprzez uwiedzenie jakiegoś zamożnego singla. Pieniądze są zresztą ukrytym bohaterem tej opowieści, gdyż idea zarobku unosi się niemal nieustannie nad rozmowami postaci. Są tu one przede wszystkim jedną z oznak sukcesu, którego obecność lub brak definiują poszczególne postaci. Film jest bowiem małym studium charakterów, które albo do sukcesu dążą i o nim marzą, albo go osiągnęły, albo też zdają sobie sprawę, że umknął im on bezpowrotnie. I każda z osób na swój sposób stara się z tym jakoś uporać. Każda musi też sobie zadać pytanie jak wiele jest w stanie poświęcić, aby sukces osiągnąć: zaufanie bliskiej osoby, a może nawet swoje własne dzieło?  Gdy te wszystkie postaci spotykają się ze sobą – a do tego grona dołącza jeszcze autor bestsellerowych kryminałów, Kelvin Kranz (Dan Algrant) – możemy przekonać się jak wiele je dzieli. Bo chociaż większość należy do grona białych intelektualistów, żyją tak naprawdę we własnych światach, nie zdając sobie sprawy jak bardzo oddalają się od siebie szukając swoich interesów i będąc ślepymi na sprawy i uczucia innych. Nie jest w stanie tego naprawić ani pokojowo nastawiona i próbująca jednoczyć wszystkich Susan, ani usłużny względem innych Tyler. Sam statek staje się też miejscem skupiającym jak w soczewce niemal wszystkie elementy współczesnego rynku książki. Ambitna pisarka spotyka się tutaj z poczytnym autorem, a w tle pojawiają się i agentka wydawnictwa, i czytelnicy oraz… bohaterka powieści w postaci żywej osoby, która ją zainspirowała. W tych literacko-rynkowych przekomarzaniach pojawia się odwieczny dylemat komercja kontra sztuka, uznanie krytyków czy mas, tworzenie czegoś nowego i eksperymentalnego czy odtwórczy sequel dzieła, które przyniosło największe pieniądze i rozgłos. Dla wielbicieli książkowych tematów, takich jak ja sam, są to całkiem smakowite kąski.  Nie mniej ciekawe są same kulisy powstania filmu. Na wstępie już co nieco o nich wspomniałem. Ekspresowe tempo realizacji produkcji podczas autentycznego rejsu szło w parze z innymi ograniczeniami. Reżyser filmował wszystko samodzielnie (choć jako autor zdjęć ukrył się pod pseudonimem Peter Andrews), używając kamery z ręki lub wożąc ją… na wózku inwalidzkim. Sam też swój film zmontował (jako Mary Ann Bernard). Filmując wykorzystano tylko światło naturalne lub to, które na co dzień oświetlało wnętrze statku. Użyto jedynie profesjonalnego sprzętu dźwiękowego, co było o tyle ważne, że nie można było uronić nawet fragmentu dialogów. Były one w całości improwizowane przez obsadę, choć oparte na opowiadaniu Debory Eisenberg, która zresztą była obecna na planie i w razie potrzeby spieszyła z pomocą. W jednym z wywiadów Meryl Streep zażartowała, że Soderbergh zrobił film „za 25 centów”, bo przynajmniej ona tyle dostała za swoją rolę (nie licząc darmowego rejsu). Nie wiem czy to marne honorarium skłoniło ją do tego, że zagrała bardzo oszczędnymi środkami, ale wyszło to zdecydowanie na dobre, bo stworzyła swoją najlepszą kreację od lat. Nie ustępuje jej w niczym Candice Bergen, która jest dla mnie prawdziwą gwiazdą tego filmu. Jej Roberta jest zdecydowanie najciekawszą postacią tego projektu. Taki sposób pracy jest dosyć ryzykowny i podejrzewam, że sporo widzów może odstraszyć gadulstwo oraz pewna hermetyczność ukazanego świata i jego problemów. Mnie porwała ta filmowa podróż, która jest dla mnie przede wszystkim opowieścią o tym, że pewnych rzeczy nie da się naprawić i że pewne decyzje przychodzą zbyt późno. Nie zawsze uda się zacząć wszystko od nowa. Fale nigdy nie ustają, statek płynie bez względu na wszystko, a kres podróży może nadejść szybciej, niż się tego spodziewamy. Paweł Tesznar
    • Nomada
      Czułam że się ze mną zgodzisz ;  ) Wszyscy cali? U mnie był dziś paraliż komunikacyjny 😴 Lecz ja właśnie dziś doszłam do wniosku, e, może raczej przekonałam się, że jednak urodziłam się pod dobrą gwiazdą. Pięć kilometrów marszu, hmm, raczej jady figurowej i ani jednego orła ;  )
    • Chi
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Wniosek z powyższych wypowiedzi : Nie, nie drażnią nas mili faceci, kochamy miłych facetów (my kobiety i @Jacenty). 😄
    • Vitalinka
      "Bo się boi" polecam (jak kto lubi filmy psychologiczne, bo inaczej może zmęczyć). Śmiałam choć nie ma z czego, ale jak ja się śmiałam, choć należało współczuć to i inni będą się śmiać... (dopóki pod koniec nie zrozumieją o czym był film... jak i ja niestety). Midsommer  nie polecam,  Dziedzictwo nie polecam ( nie polecam, ale "poleciałam" reżyserem naśladując Primaverę❤️ i obejrzałam, jak to ja w całości). Adi Aster ma jeszcze jeden film : "Eddington", ale ja już chyba nie dam rady tego szaleńca oglądać.🙂   A z innych:   "Zgiń kochanie" BOSKI CUDOWNY POLECAM (pamiętajcie, że ja lubię psychologiczne). Nick Nolte (kocham go❤️) tak krótko na ekranie, a tak go pamiętam, tak wstrząsająco...klucz do zagadki filmu jest w jego postaci...nie czytałam książki, ale tak mi się wydaje... Jenifer Lawrence zaś powinna dostawać Oskary za wszystkie role...   ...i "WIELKI MARSZ"....polecam, ale....książkę. Tylko i wyłącznie. Koszmar zepsuć taką książkę...ech 😞film obejrzałam do końca choć mnie irytował i mierził.   
    • Chi
    • Vitalinka
      Myślę, że niewłaściwe obuwie to takie co obciera i kaleczy stopy (jak u Ciebie i Nafto❤️). Jeśli ze stopami wszystko ok, to obojętnie czy są to adidasy, śniegowce czy może botki na 10 cm szpilce, ale za to z kożuszkiem na ozdobę🙂 (niektóre kobiety śmigają i w takich w zimę). Zresztą innych butów potrzebują osoby jeżdżące autem i takie co przemieszczają się pieszo🙂   Ja chcę takie:     ...mieć (dla miania)😉🙂
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Jacenty
      05.02.1949 Kapitan chilijskiej armii Alberto Larraguibel ustanowił obowiązujący do dziś rekord świata w skoku na koniu przez przeszkodę (2,47 m). -Nie wiadomo czy koń był zadowolony.Nic o tym nie piszą.
    • Chi
    • Gość w kość
      tak kończy się noszenie niewłaściwego obuwia😬    
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
      Hej w czwartek    Muszę trochę wyhamować w tę gołoledź     Skubas poszczuł singlem w 2025 i ... cicho sza póki co, więc dziś wrócę do ostatniego albumu     
    • LadyTiger
      Tak, czekamy jak będzie premierem, to dopiero będzie update
    • Vitalinka
      ...i leżę cicho, cicho przy Twym boku, godzina mija za godziną...
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...