Skocz do zawartości


mk777

W oparach absurdu

Polecane posty

Zadowolony
Miejscowy
4 godziny temu, Bledny napisał:

I zgadzam się z tobą ...? ale kto im broni?  Z twojej wypowiedzi wynika żeby PiS oddał władze by inni mogli pobawić się w politykę. 

Hmmmm idźmy tym tropem. 

Niech mistrz świata w boksie specjalnie przegra walkę o pas mistrzowski by inny mógł pokazać na co go stać. 

Niech ustawowo wejdzie przepis który nakazuje wygranemu przegrać by przegrany mógł wygrać. Hmmmm niech później ten wygrany co to przegranym jest odda innemu zwycięstwo gdy w sumie będzie wygranym a prawo nakazuje mu przegrać. 

Cholera to bez sensu ?

 

Niech te pojeby pokażą że mają jaja bo na razie jedyne co mają to chęć by wygrać z PiSem. 

Nie cierpię PiSu ale należy mu oddać że jest skuteczny ?

Na razie wygrywa lepszy, w polityce też ?

No i właśnie to jest to, że niektórzy wyborcy PiS też zaczynają krytykować i "jechać" na tym rządzie, bo zaczynają dostrzegać podłość i egoizm tego rządu, ale z drugiej mówią: "A niech rządzi ten rząd, bo daje przynajmniej bez pracy pieniądze". I to jest właśnie takie myślenie większości wyborców, a za to ten jest rząd odpowiedzialny. 

Bo już nie raz to przypominałem, dlaczego PiS ma cały czas takie poparcie? Tylko i wyłącznie przez rządowe programy, w których daje niektórym pieniądze. Jakby nie rządowe programy, to ten rząd już by nie miał poparcia. I nikt nie powie mi, że jest inaczej, bo ja się nabrać nie dam. Ty się dajesz prawdopodobnie nabierać, ale ja nie. 

Bo, widzi się przez większość wyborców tylko: pieniądze od tego rządu, a nie chce się widzieć zachowania tego rządu i to jest problem właśnie z większością wyborców. 

To, jaki jest Pan Kaczyński, jaki jest kłamliwy premier, to tego się nie chce widzieć i ma się to gdzieś... 

A to jest dla mnie ważne, jacy politycy rządzą w kraju. 

Bo ja do takich polityków, idiotycznych szacunku miał żadnego nie będę. Ja chcę mieć szacunek do mądrych i uczciwych polityków. 

 

Nie chce się też widzieć przez większość wyborców: inflacji wyższej, która powstała za rządów PiS I i drożyzny. 

Mogę wymieniać dalej, a o tym teraz media informują: brakuje w Służbie Zdrowia lekarzy i pielęgniarek. Brakuje też nauczycieli w szkołach, bo niektórzy rezygnują z takiej pracy i nie będzie miał niedługo kto uczyć dzieci i młodzieży. 

Tak właśnie jest za rządów PiS. Bo za poprzednich rządów takiego problemu nie było, a jeżeli był, to bardzo minimalny. 

 

Więc, nadal uważacie, że PiS to taki "wspaniały" i zbawienny rząd w Polsce? Bo ja tak nie uważam i nie dałem się ogłupić takiemu rządowi. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Bledny

@Miejscowy ty to taki nie miejscowy jakis jesteś co? Każdy tu wie że nie jestem wyborca PiSu, ze z  chęcią pójdę na jakiś wiec by pokazać swoje wqrwienie na ta partie. 

Jednak co należy im przyznać to należy. Potrafią trzymać władze, robią to tak skutecznie że opozycja wygląda przy nich jak jakaś popierdulka. Poza tym opozycja wydaje mi się nawet śmieszna uważając że stanowi jakąś opozycję dla PiSu. PiS jest na razie poza ich zasięgiem i to szybko się nie zmieni. 

Widzisz to co uprawiasz to chciejstwo. Ja też bym chciał by było możliwe lecz ( powtórzę) nie chodzi w polityce o to by zabrać komuś władze bo...bo niech spróbują inni. Gdyby "inni" mieli coś wartościowego nie musiałbyś upominać się o władzę dla nich a sami by po nią sięgnęli. PiS nie jest tak niebotycznie mocny, to opozycja jest tak koszmarnie słaba ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy
18 minut temu, Bledny napisał:

@Miejscowy ty to taki nie miejscowy jakis jesteś co? Każdy tu wie że nie jestem wyborca PiSu, ze z  chęcią pójdę na jakiś wiec by pokazać swoje wqrwienie na ta partie. 

Jednak co należy im przyznać to należy. Potrafią trzymać władze, robią to tak skutecznie że opozycja wygląda przy nich jak jakaś popierdulka. Poza tym opozycja wydaje mi się nawet śmieszna uważając że stanowi jakąś opozycję dla PiSu. PiS jest na razie poza ich zasięgiem i to szybko się nie zmieni. 

Widzisz to co uprawiasz to chciejstwo. Ja też bym chciał by było możliwe lecz ( powtórzę) nie chodzi w polityce o to by zabrać komuś władze bo...bo niech spróbują inni. Gdyby "inni" mieli coś wartościowego nie musiałbyś upominać się o władzę dla nich a sami by po nią sięgnęli. PiS nie jest tak niebotycznie mocny, to opozycja jest tak koszmarnie słaba ?

A dlaczego trzymają władzę? Na czym się opierają? Na pewno nie na tym, że są nieuczciwi, zakłamani i podziałem społeczeństwa. 

Tylko i wyłącznie na podstawie swoich programów, którymi tak naprawdę "kupują" swoich wyborców. 

Myślisz, że tak nie jest? 

Jeżeli Ty tego nie widzisz, to nie jest to moja wina. Bo ja to widzę, że tak jest. 

 

A myślisz, że jakim cudem obecny prezydent, czyli "marionetka" PiS, który godzi się na wszystko, co mu PiS podsunie i to podpisuje, wybrany został drugi raz na prezydenta? Bo z jego pomysłu wyszły te bony turystyczne dla rodzin i tym zachęcił rodziny. 

 

Ja nie jestem taki głupi, żeby tego nie wiedzieć. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bledny
1 minutę temu, Miejscowy napisał:

A dlaczego trzymają władzę? Na czym się opierają? Na pewno nie na tym, że są nieuczciwi, zakłamani i podziałem społeczeństwa. 

Tylko i wyłącznie na podstawie swoich programów, którymi tak naprawdę "kupują" swoich wyborców. 

Myślisz, że tak nie jest? 

Jeżeli Ty tego nie widzisz, to nie jest to moja wina. Bo ja to widzę, że tak jest. 

 

A myślisz, że jakim cudem obecny prezydent, czyli "marionetka" PiS, który godzi się na wszystko, co mu PiS podsunie i to podpisuje, wybrany został drugi raz na prezydenta? Bo z jego pomysłu wyszły te bony turystyczne dla rodzin i tym zachęcił rodziny. 

 

Ja nie jestem taki głupi, żeby tego nie wiedzieć. 

Alez ja też bym chciał by opozycja mnie czymś kupiła. Niech wymyśli jakiś program który uznam za opłacalny dla mnie. Na tym to polega. Głosuje na tych patałachów tylko dlatego że nie lubię PiSu ale prawda jest taka że to jedyny argument. 

Powiedz mi na czym polega polityka? Ktoś broni moich interesów i na tego kogoś będę głosował. PiS zabrał mi jako przedsiębiorcy więc nie działa w moim interesie. Jednak większość Polaków uważa że jednak władza rządząca działa w ich interesie- inaczej by nie wygrywali wszystkiego co tylko mogą. Tak więc pretensje nie miej do PiSu czy milionów którzy ich popierają tylko do opozycji że nie potrafi o nich zadbać. Każdy wybiera to co dla niego jest bardziej opłacalne. 

Wiesz co? Pokaż wszystkim jak powinni się zachować i zagłosuj wbrew sobie czyli na PiS może wtedy oni zagłosują na "niepis" . 

Nie zrozumiesz, prawda?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy
1 godzinę temu, Bledny napisał:

Alez ja też bym chciał by opozycja mnie czymś kupiła. Niech wymyśli jakiś program który uznam za opłacalny dla mnie. Na tym to polega. Głosuje na tych patałachów tylko dlatego że nie lubię PiSu ale prawda jest taka że to jedyny argument. 

Powiedz mi na czym polega polityka? Ktoś broni moich interesów i na tego kogoś będę głosował. PiS zabrał mi jako przedsiębiorcy więc nie działa w moim interesie. Jednak większość Polaków uważa że jednak władza rządząca działa w ich interesie- inaczej by nie wygrywali wszystkiego co tylko mogą. Tak więc pretensje nie miej do PiSu czy milionów którzy ich popierają tylko do opozycji że nie potrafi o nich zadbać. Każdy wybiera to co dla niego jest bardziej opłacalne. 

Wiesz co? Pokaż wszystkim jak powinni się zachować i zagłosuj wbrew sobie czyli na PiS może wtedy oni zagłosują na "niepis" . 

Nie zrozumiesz, prawda?

Tylko że rządy nie są od: rozdawania bez pracy pieniedzy. To, że PiS tak robi, to nie znaczy, że inne rządy muszą to naśladować, gdyby wygrały wybory. 

Jest różnica, miedzy: normalną pomocą socjalną, która pomaga biednym i ma określone przepisy i kryteria dochodowe, a różnica miedzy jakimiś "sztucznymi" programami rządowymi, które kosztem czegoś rozdają pieniądze. 

Bo takie "programy" PiS ma, a sam 500 plus to jest program niedopracowany i nie poprawiony. 

Powinien być zmieniony, żeby nie płacić pieniędzy nie pracującym rodzicom, którzy też podatków nie płącą i dla patologicznych rodzin. 

Bo w takich rodzinach, jak są nieodpowiedzialni rodzice to tam nie przeznaczają tych pieniedzy na potrzeby dzieci. 

A te pieniądze mają być przeznaczane tylko na potrzeby dzieci, a nie na potrzeby rodziców. Rodzic dorosły sam na siebie musi zarabiać. 

PiS, to: niby z jednej strony coś wprowadza, ale z drugiej robi coś niedokładnie. I to się podoba wyborcom i tym, którzy z tego korzystają. 

Inny rząd nie powinien prowadzić: rozdawania pieniedzy, tylko zacząć dbać o publiczne środki. 

Bo już jest pomoc socjalna, która też dużo państwo kosztuje i tu na forum o tym powinno się też mówić. 

Wszystko można wytłumaczyć i przekalkulować, ile i na co są wydawane środki budżetowe. 

A jak ktoś nie potrafi liczyć i kalkulować, to co na to komuś poradzić? Za innych nie będziesz liczył i kalkulował. 

Każdy program PiS, jaki był nie był, nie jest za darmo, tylko to kosztuje bardzo dużo budżet. 

Zaczynając od: 500 plus, od 300 plus, po jakieś programy autobusowe i kolejowe, dla emerytów, dla niepełnosprawnych, to jak to wszystko policzysz, to rocznie, łącznie to kosztuje setki miliardów. 

Myślisz, że skąd rząd PiS na to pozyskuje środki? Na pewno nie "z nieba", tylko od pracujących ludzi. Od gospodarki pracującej. Rząd nie posiada innych środków i nie będzie posiadał, jak tylko te, z podatków i z pożyczania pieniędzy. 

A do tego prowadzi DODRUK nowych pieniędzy, co też kosztuje, masowo, bo się boją, żeby nie było w budżecie braków, przez za duże wydatki. 

 

A jest coś takiego, jak: pusty pieniądz, który, mimo że jest drukowany, traci na wartości. To tylko większa ilość banknotów i monet w obiegu. 

I ta, "nadwyżka" budżetowa, jak to się PiS teraz chwali nie wynika z realnych podatków, ale z tego dodruku pieniedzy. 

Bo, gdyby oni realnie mieli wpływy do budżetu z podatków, to musieliby jeszcze bardziej podnieść podatki pracującym, a wtedy to już byłoby: okradanie pracujących. 

Natomiast, wydatki są w polskim budżecie od lat wyższe, niż wpływy do budżetu. Czyli, jest to: deficyt budżetowy, wraz z inflacją i to się utrzymuje. Tu nie trzeba być ekonomistą, by to wiedzieć, jak to funkcjonuje. 

A nadwyżka budżetowa, to jest głównie z dodruku nowych pieniedzy. 

I to też nie będzie trwało cały czas, bo nie można w nieskończoność drukować nowych pieniędzy, żeby "zalać" Polskę pieniędzmi w obiegu. 

To kosztuje, dodruk pieniedzy. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
6 godzin temu, Miejscowy napisał:

Zaczynając od: 500 plus, od 300 plus, po jakieś programy autobusowe i kolejowe, dla emerytów, dla niepełnosprawnych, to jak

Kurde, nawet autobusy i pociągi ci przeszkadzają. To na co wg ciebie powinny iść pieniądze z budżetu? A emeryci i niepełnosprawni do utylizacji? Pamiętaj, że też będziesz emerytem a dzieci nie masz żeby cię utrzymały na starość.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rozczarowany
mk777
15 godzin temu, Nafto Chłopiec napisał:

Dokładnie, jedyny program polityczny opozycji- wygrać z PiSem. Nie zrobić coś dla Polaków, dla Polski, po prostu przejąć koryto. 

Program? Jaki program? W Polsce się nie opłaca mieć programu.. bo od razu jest krytyka. Lepsze są ogólne hasła puste.. i to się u as nazywa program

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy
4 godziny temu, mk777 napisał:

Program? Jaki program? W Polsce się nie opłaca mieć programu.. bo od razu jest krytyka. Lepsze są ogólne hasła puste.. i to się u as nazywa program

A w PiS to niby nie chcą mieć "koryta", tak? Tak sam chcą, jak inni w rządzie. 

PiS po pierwsze, nie robi czegoś dla wszystkich, tylko dla niektórych i kosztem czegoś, co się odbija na innych. To wcale nie jest dla mnie takie fajne, jak by się wydawało. 

Powtarzam to któryś raz z kolei, że: rząd, jaki by nie rządził, nie jest od rozdawania pieniedzy publicznych. 

Od tego jest pomoc socjalna, która ma określone przepisy. 

Mi się od PiS nic nie należy i nic od tego rządu nie dostaje. 

I nie chce nic od tego rządu. 

Ja, gdybym sam na siebie nie zarabiał, i to za marne pieniadze, to nie miałbym na jedzenie. 

Mogę tylko liczyć sam na siebie, a nie na kogoś. I takich ludzi jest dużo, jak ja. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bledny

Aż szkoda że ten gość jest po jednej stronie ze mną ? 

@Pieprzna nie chciałabyś go w szeregach PiSu? Mógłbym skumulować na nim złość na tę partie a tak...cholera aż wstyd mi się przyznać że jest ze mną ?

Edytowano przez Bledny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
18 minut temu, Bledny napisał:

Aż szkoda że ten gość jest po jednej stronie ze mną ? 

@Pieprzna nie chciałabyś go w szeregach PiSu? Mógłbym skumulować na nim złość na tę partie a tak...cholera aż wstyd mi się przyznać że jest ze mną ?

No widzisz Błędny, to pokazuje, że każda partia ma zwolenników o różnym stopniu zorientowania w polityce. Tylko na mnie nie kumuluj tej złości ? Świat będzie straszny jeśli będziemy się kumplować wg kartek wyborczych ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
16 godzin temu, Miejscowy napisał:

Tylko że rządy nie są od: rozdawania bez pracy pieniedzy. To, że PiS tak robi, to nie znaczy, że inne rządy muszą to naśladować, gdyby wygrały wybory. 

Jest różnica, miedzy: normalną pomocą socjalną, która pomaga biednym i ma określone przepisy i kryteria dochodowe, a różnica miedzy jakimiś "sztucznymi" programami rządowymi, które kosztem czegoś rozdają pieniądze. 

Bo takie "programy" PiS ma, a sam 500 plus to jest program niedopracowany i nie poprawiony. 

Powinien być zmieniony, żeby nie płacić pieniędzy nie pracującym rodzicom, którzy też podatków nie płącą i dla patologicznych rodzin. 

Bo w takich rodzinach, jak są nieodpowiedzialni rodzice to tam nie przeznaczają tych pieniedzy na potrzeby dzieci. 

A te pieniądze mają być przeznaczane tylko na potrzeby dzieci, a nie na potrzeby rodziców. Rodzic dorosły sam na siebie musi zarabiać. 

PiS, to: niby z jednej strony coś wprowadza, ale z drugiej robi coś niedokładnie. I to się podoba wyborcom i tym, którzy z tego korzystają. 

Inny rząd nie powinien prowadzić: rozdawania pieniedzy, tylko zacząć dbać o publiczne środki. 

Bo już jest pomoc socjalna, która też dużo państwo kosztuje i tu na forum o tym powinno się też mówić. 

Wszystko można wytłumaczyć i przekalkulować, ile i na co są wydawane środki budżetowe. 

A jak ktoś nie potrafi liczyć i kalkulować, to co na to komuś poradzić? Za innych nie będziesz liczył i kalkulował. 

Każdy program PiS, jaki był nie był, nie jest za darmo, tylko to kosztuje bardzo dużo budżet. 

Zaczynając od: 500 plus, od 300 plus, po jakieś programy autobusowe i kolejowe, dla emerytów, dla niepełnosprawnych, to jak to wszystko policzysz, to rocznie, łącznie to kosztuje setki miliardów. 

Myślisz, że skąd rząd PiS na to pozyskuje środki? Na pewno nie "z nieba", tylko od pracujących ludzi. Od gospodarki pracującej. Rząd nie posiada innych środków i nie będzie posiadał, jak tylko te, z podatków i z pożyczania pieniędzy. 

A do tego prowadzi DODRUK nowych pieniędzy, co też kosztuje, masowo, bo się boją, żeby nie było w budżecie braków, przez za duże wydatki. 

 

A jest coś takiego, jak: pusty pieniądz, który, mimo że jest drukowany, traci na wartości. To tylko większa ilość banknotów i monet w obiegu. 

I ta, "nadwyżka" budżetowa, jak to się PiS teraz chwali nie wynika z realnych podatków, ale z tego dodruku pieniedzy. 

Bo, gdyby oni realnie mieli wpływy do budżetu z podatków, to musieliby jeszcze bardziej podnieść podatki pracującym, a wtedy to już byłoby: okradanie pracujących. 

Natomiast, wydatki są w polskim budżecie od lat wyższe, niż wpływy do budżetu. Czyli, jest to: deficyt budżetowy, wraz z inflacją i to się utrzymuje. Tu nie trzeba być ekonomistą, by to wiedzieć, jak to funkcjonuje. 

A nadwyżka budżetowa, to jest głównie z dodruku nowych pieniedzy. 

I to też nie będzie trwało cały czas, bo nie można w nieskończoność drukować nowych pieniędzy, żeby "zalać" Polskę pieniędzmi w obiegu. 

To kosztuje, dodruk pieniedzy. 

A więc dlatego PO nie wygrywa. ? Sorry miejscowy ale tak nawijasz że wychodzi ci karykatura wyborcy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bledny
14 minut temu, Pieprzna napisał:

No widzisz Błędny, to pokazuje, że każda partia ma zwolenników o różnym stopniu zorientowania w polityce. Tylko na mnie nie kumuluj tej złości ? Świat będzie straszny jeśli będziemy się kumplować wg kartek wyborczych ?

No coś ty. Bardzo cię lubię i uważam że jesteś super. Przecież nie musimy się zgadzać że wszystkim. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
22 minuty temu, Pieprzna napisał:

No widzisz Błędny, to pokazuje, że każda partia ma zwolenników o różnym stopniu zorientowania w polityce. Tylko na mnie nie kumuluj tej złości ? Świat będzie straszny jeśli będziemy się kumplować wg kartek wyborczych ?

Heloł ja też cię lubię choć się nie zgadzam na związki monogamiczne ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nafto Chłopiec

Akurat pomoc socjalna w Polsce to jest pikuś w porównaniu do socjalu w innych krajach gdzie pieniądze są totalnie rozdawane z czapy i ludzie pracujący zwyczajnie wychodzą na frajerów bo pracować się zupełnie nie opłaca. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
7 minut temu, Nafto Chłopiec napisał:

Akurat pomoc socjalna w Polsce to jest pikuś w porównaniu do socjalu w innych krajach gdzie pieniądze są totalnie rozdawane z czapy i ludzie pracujący zwyczajnie wychodzą na frajerów bo pracować się zupełnie nie opłaca. 

A przeleciał byś Krysię Pawłowicz? ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rozczarowany
mk777
1 godzinę temu, Bledny napisał:

Pisze się tą partie czy tę partię??

Nieważne jak się pisze, lecz to ile stanowisk jest do wzięcia ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bledny
1 minutę temu, mk777 napisał:

Nieważne jak się pisze, lecz to ile stanowisk jest do wzięcia ;)

Podzielam twoje stanowisko w tej akurat sprawie ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy
3 godziny temu, KapitanJackSparrow napisał:

A więc dlatego PO nie wygrywa. ? Sorry miejscowy ale tak nawijasz że wychodzi ci karykatura wyborcy

Cóż. Moje zdanie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 694
    • Postów
      260 622
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Nafto Chłopiec
      Spożywam. Zjadłem na obiad tłustą pizzę z cateringu i niestety kiepsko to się skończyło w kontekście mojego biegu 🤷
    • Nafto Chłopiec
      Szczerze? Biegło się elegancko, nawet szybszym tempem niż zazwyczaj 🤷 https://zapodaj.net/plik-YQIUmj1S3H
    • Vitalinka
      Nafto, Ty musisz jeść probiotyki.
    • Vitalinka
      Chcę ten sweter😍
    • la primavera
      ,,Trener " rosyjski dramat sportowy z 2018 r. w reżyserii  Danila  Kozlovskygo, który zagrał tu również główna rolę.  Film dość długo się rozkręcał, chciałam go już pięć razy wyłączyć bo ja ani nie przepadam za tym aktorem który grał tytułowego trenera ani nie było to kino rosyjskie które lubię,  czyli opowiadające o rosyjskiej prowincji, prostych ludziach  lub o ciemnej stronie  miasta, albo  skalanym wszystkimi grzechami systemie. I zrobiłabym błąd, bo mimo wielu niedoskonałości to naprawdę dobry film. Opowiada historię Jurija, piłkarza Spartaka,  który wylatuje z klubu bo nie dość, że nie strzelił ważnego  karnego to jeszcze zrobił taką akcje na meczu, że  musieli go zawiesić. I tak po jakimś czasie nicnierobienia został trenerem klubu, gdzieś tam na południu  tego ogromnego kraju. Ale i tu nikt na niego nie czekał z radością Zderzył się z niechęcia piłkarzy,  którzy nie  gardzili pieniędzmi z pilkarskiego pokera. Rządzącym miastem wcale nie zależało,  by klub wspinał się po tabeli,  zatem wsparcia Jurij  nie miał ani w klubie ani poza nim. Sam nie wiedział, co tu robi.  Po tych trudnych, nieefektownych początkach film w końcu wskoczył na wyższy bieg,  kiedy coś zaczynało się kleić.  Pojawił się pomysł na drużynę, zaangażowanie kibiców, była motywacja do gry i coś zaczynali wygrywać, chociaż zbitki z meczów były taką sieczką, że trudno było zorientować się, który to mecz i jaki był wynik. Ale za to gdy przychodziły mecze, którym kamera poświęcała więcej czasu,  to były świetne pokazane. Bardzo  podobaly mi się sceny z boiska. Zatem w filmie działo się coraz lepiej i było coraz bliżej do najważniejszego meczu, który okazał się godnym finałem całego filmu. Na zachętę mała wstawka z filmu. Pokazuje mecz który odbywał się po śmierci ojca Jurija  i oprawę, jaką dla trenera przygotowali piłkarze z kibicami- Юра мы с тобой.      I duży plus za muzykę w filmie 
    • Pieprzna
      Wyprowadziłeś się z Polski? Bo ludzie nie są w stanie nawet chodzić podczas gołoledzi.
    • Nafto Chłopiec
      Bieg 7 km od domu przy problemach żołądkowych po obiedzie to kiepski pomysł 😅
    • KapitanJackSparrow
      Faktycznie dziś była kraina lodu, Marznący deszcz zmienił mi auto w górę lodową, takiej pokrywy nie pamiętam od ho Ho ho
    • Nomada
      Jest zielona, to pewne🤣
    • Nomada
      Imbir   Imbir to jedna z najstarszych roślin leczniczych znanych ludzkości, wykorzystywana od ponad 4000 lat w tradycyjnej medycynie chińskiej i ajurwedyjskiej. Jego kłącze zawiera ponad 400 związków bioaktywnych, w tym gingerole i shogaole, które nadają mu charakterystyczny ostry smak oraz cenne właściwości prozdrowotne. Współczesne badania naukowe potwierdzają to, co intuicyjnie wiedzieli nasi przodkowie – imbir może wspierać układ trawienny, łagodzić mdłości i przyczyniać się do lepszego samopoczucia. Gingerol i shogaol – substancje odpowiedzialne za działanie imbiru Właściwości prozdrowotne imbiru wynikają głównie z obecności gingeroli i shogaoli. Gingerol (w tym najaktywniejszy 6-gingerol) występuje w świeżym kłączu i jest chemicznie spokrewniony z kapsaicyną z papryki chili oraz piperyną z czarnego pieprzu. Podczas suszenia lub podgrzewania gingerol przekształca się w shogaol, który jest nawet dwukrotnie ostrzejszy i wykazuje silniejsze właściwości przeciwutleniające oraz przeciwzapalne. Imbir a układ trawienny i nudności Jednym z najlepiej przebadanych zastosowań imbiru jest łagodzenie nudności i wymiotów. Metaanaliza 12 badań z udziałem 1278 kobiet w ciąży wykazała, że imbir w dawce 1-1,5 g dziennie znacząco redukuje poranne mdłości przy minimalnym ryzyku skutków ubocznych. Norwegijskie badanie potwierdziło, że stosowanie imbiru w ciąży nie wiąże się ze zwiększonym ryzykiem powikłań dla matki ani dziecka. Imbir może być również pomocny przy chorobie lokomocyjnej, mdłościach pooperacyjnych oraz towarzyszących chemioterapii. Badanie z udziałem 744 pacjentów onkologicznych wykazało, że dawka 0,5-1 g dziennie skutecznie łagodziła ostre wymioty. Olejek zawarty w kłączu pobudza wydzielanie śliny i soków trawiennych, wspierając procesy trawienne. Osoby zmagające się z wzdęciami, niestrawością czy brakiem apetytu mogą sięgnąć po produkty z naszej kategorii wsparcia trawienia. Wsparcie dla stawów i łagodzenie bólu Właściwości przeciwzapalne imbiru przyciągają uwagę osób zmagających się z dolegliwościami stawowymi. Metaanaliza randomizowanych badań u pacjentów z chorobą zwyrodnieniową wykazała, że doustne preparaty imbiru zmniejszają natężenie bólu i poprawiają funkcję stawów w większym stopniu niż placebo. W 2024 roku opublikowano wyniki badania z użyciem standaryzowanego ekstraktu imbiru, które potwierdziły poprawę dolegliwości bólowych u osób z łagodną chorobą zwyrodnieniową kolana. Imbir może również wspierać kobiety cierpiące na bolesne miesiączkowanie. Przegląd systematyczny wykazał, że 750-2000 mg sproszkowanego imbiru dziennie, stosowane w pierwszych 3-4 dniach cyklu, skutecznie łagodzi objawy pierwotnego bolesnego miesiączkowania. Działanie to wynika z hamowania produkcji prostaglandyn, które są odpowiedzialne za skurcze macicy. Imbir a cholesterol i poziom cukru we krwi Metaanaliza 12 badań obejmujących 586 osób wykazała, że regularne spożywanie około 2 g imbiru dziennie może korzystnie wpływać na profil lipidowy krwi – obniżać poziom cholesterolu LDL i trójglicerydów oraz podnosić poziom cholesterolu HDL. W badaniu z 2015 roku z udziałem 41 osób z cukrzycą typu 2, podawanie 2 gramów imbiru dziennie przez 12 tygodni przyczyniło się do obniżenia glikemii na czczo o 12% oraz hemoglobiny glikowanej o 10%. Imbir może zwiększać wrażliwość tkanek na insulinę i ograniczać wchłanianie glukozy w jelitach. Te właściwości sprawiają, że jest cennym uzupełnieniem diety osób dbających o prawidłowy poziom cukru we krwi, choć zawsze warto skonsultować suplementację z lekarzem, szczególnie w przypadku przyjmowania leków na cukrzycę. Korzeń imbiru w kuchni – świeży czy mielony W polskiej kuchni imbir zyskuje coraz większą popularność, ale warto pamiętać o różnicach między formą świeżą a suszoną. Świeży korzeń ma intensywniejszy, bardziej cytrynowy aromat dzięki wyższej zawartości gingeroli – idealnie pasuje do dań mięsnych, owoców morza, curry i zup. Sproszkowany imbir jest ostrzejszy (więcej shogaoli) i lepiej sprawdza się w wypiekach, piernikach i deserach. Przed użyciem świeży korzeń należy umyć i obrać. Doskonale komponuje się z przyprawami korzennymi jak ziele angielskie, goździki, gałka muszkatołowa czy kardamon. Nie zaleca się natomiast łączenia go z delikatnymi ziołami, które mogą zostać zdominowane przez jego intensywny aromat. Świeży imbir najlepiej przechowywać w lodówce w szczelnym pojemniku – zachowa świeżość przez kilka tygodni. Jak stosować imbir i na co uważać Imbir można spożywać na wiele sposobów: jako świeży korzeń, sproszkowaną przyprawę, nalewkę, syrop, herbatę lub w formie suplementów. Badania sugerują, że dawki do 4 g dziennie są bezpieczne dla większości osób. Przekroczenie 6 g może powodować zgagę, refluks lub biegunkę u osób wrażliwych.
    • Nomada
      ''Niech gadają''   Meryl Streep gra cenioną w kręgach intelektualnych pisarkę, Alice Hughes, która za namową agentki z wydawnictwa, Karen (w tej roli znana z Bajecznie bogatych Azjatów Gemma Chan) decyduje się przeprawić przez Atlantyk statkiem (gdyż nie może latać samolotami), by odebrać prestiżową nagrodę w Wielkiej Brytanii. W trwającą dwa tygodnie morską podróż zaprasza dwie przyjaciółki z czasów studiów, Susan (Dianne Wiest), prawniczkę z Chicago reprezentującą na co dzień ofiary przemocy domowej oraz Robertę (Candice Bergen), która pracuje jako ekspedientka w sklepie z damską bielizną w Dallas. Towarzyszy im bratanek pisarki, Tyler (Lucas Hedges), którego – jak się okaże – każda z kobiet będzie chciała wykorzystać do swoich celów. Piątym kołem u wozu dla tej czwórki będzie wspomniana już Karen, która podróżuje w tajemnicy przed Alice i również ma swoje plany względem przyjaźnie nastawionego Tylera.  Alice pragnie przekształcić podróż w swoistą pielgrzymkę do grobu ukochanej autorki, XIX-wiecznej zapomnianej pisarki Blodwyn Pugh (to postać fikcyjna, nie szukajcie jej powieści w bibliotece). Rejs ma być także okazją do odnowienia znajomości z przyjaciółkami, a być może również do wyjaśnienia sobie pewnych nieporozumień z przeszłości. Szczególnie intrygująca jest postać Roberty, w świetnej interpretacji Candice Bergen, która obwinia Alice za porażki swojego życia oraz jest zdesperowana, by wyciągnąć skądś pieniądze, np. poprzez uwiedzenie jakiegoś zamożnego singla. Pieniądze są zresztą ukrytym bohaterem tej opowieści, gdyż idea zarobku unosi się niemal nieustannie nad rozmowami postaci. Są tu one przede wszystkim jedną z oznak sukcesu, którego obecność lub brak definiują poszczególne postaci. Film jest bowiem małym studium charakterów, które albo do sukcesu dążą i o nim marzą, albo go osiągnęły, albo też zdają sobie sprawę, że umknął im on bezpowrotnie. I każda z osób na swój sposób stara się z tym jakoś uporać. Każda musi też sobie zadać pytanie jak wiele jest w stanie poświęcić, aby sukces osiągnąć: zaufanie bliskiej osoby, a może nawet swoje własne dzieło?  Gdy te wszystkie postaci spotykają się ze sobą – a do tego grona dołącza jeszcze autor bestsellerowych kryminałów, Kelvin Kranz (Dan Algrant) – możemy przekonać się jak wiele je dzieli. Bo chociaż większość należy do grona białych intelektualistów, żyją tak naprawdę we własnych światach, nie zdając sobie sprawy jak bardzo oddalają się od siebie szukając swoich interesów i będąc ślepymi na sprawy i uczucia innych. Nie jest w stanie tego naprawić ani pokojowo nastawiona i próbująca jednoczyć wszystkich Susan, ani usłużny względem innych Tyler. Sam statek staje się też miejscem skupiającym jak w soczewce niemal wszystkie elementy współczesnego rynku książki. Ambitna pisarka spotyka się tutaj z poczytnym autorem, a w tle pojawiają się i agentka wydawnictwa, i czytelnicy oraz… bohaterka powieści w postaci żywej osoby, która ją zainspirowała. W tych literacko-rynkowych przekomarzaniach pojawia się odwieczny dylemat komercja kontra sztuka, uznanie krytyków czy mas, tworzenie czegoś nowego i eksperymentalnego czy odtwórczy sequel dzieła, które przyniosło największe pieniądze i rozgłos. Dla wielbicieli książkowych tematów, takich jak ja sam, są to całkiem smakowite kąski.  Nie mniej ciekawe są same kulisy powstania filmu. Na wstępie już co nieco o nich wspomniałem. Ekspresowe tempo realizacji produkcji podczas autentycznego rejsu szło w parze z innymi ograniczeniami. Reżyser filmował wszystko samodzielnie (choć jako autor zdjęć ukrył się pod pseudonimem Peter Andrews), używając kamery z ręki lub wożąc ją… na wózku inwalidzkim. Sam też swój film zmontował (jako Mary Ann Bernard). Filmując wykorzystano tylko światło naturalne lub to, które na co dzień oświetlało wnętrze statku. Użyto jedynie profesjonalnego sprzętu dźwiękowego, co było o tyle ważne, że nie można było uronić nawet fragmentu dialogów. Były one w całości improwizowane przez obsadę, choć oparte na opowiadaniu Debory Eisenberg, która zresztą była obecna na planie i w razie potrzeby spieszyła z pomocą. W jednym z wywiadów Meryl Streep zażartowała, że Soderbergh zrobił film „za 25 centów”, bo przynajmniej ona tyle dostała za swoją rolę (nie licząc darmowego rejsu). Nie wiem czy to marne honorarium skłoniło ją do tego, że zagrała bardzo oszczędnymi środkami, ale wyszło to zdecydowanie na dobre, bo stworzyła swoją najlepszą kreację od lat. Nie ustępuje jej w niczym Candice Bergen, która jest dla mnie prawdziwą gwiazdą tego filmu. Jej Roberta jest zdecydowanie najciekawszą postacią tego projektu. Taki sposób pracy jest dosyć ryzykowny i podejrzewam, że sporo widzów może odstraszyć gadulstwo oraz pewna hermetyczność ukazanego świata i jego problemów. Mnie porwała ta filmowa podróż, która jest dla mnie przede wszystkim opowieścią o tym, że pewnych rzeczy nie da się naprawić i że pewne decyzje przychodzą zbyt późno. Nie zawsze uda się zacząć wszystko od nowa. Fale nigdy nie ustają, statek płynie bez względu na wszystko, a kres podróży może nadejść szybciej, niż się tego spodziewamy. Paweł Tesznar
    • Nomada
      Czułam że się ze mną zgodzisz ;  ) Wszyscy cali? U mnie był dziś paraliż komunikacyjny 😴 Lecz ja właśnie dziś doszłam do wniosku, e, może raczej przekonałam się, że jednak urodziłam się pod dobrą gwiazdą. Pięć kilometrów marszu, hmm, raczej jady figurowej i ani jednego orła ;  )
    • Chi
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Wniosek z powyższych wypowiedzi : Nie, nie drażnią nas mili faceci, kochamy miłych facetów (my kobiety i @Jacenty). 😄
    • Vitalinka
      "Bo się boi" polecam (jak kto lubi filmy psychologiczne, bo inaczej może zmęczyć). Śmiałam choć nie ma z czego, ale jak ja się śmiałam, choć należało współczuć to i inni będą się śmiać... (dopóki pod koniec nie zrozumieją o czym był film... jak i ja niestety). Midsommer  nie polecam,  Dziedzictwo nie polecam ( nie polecam, ale "poleciałam" reżyserem naśladując Primaverę❤️ i obejrzałam, jak to ja w całości). Adi Aster ma jeszcze jeden film : "Eddington", ale ja już chyba nie dam rady tego szaleńca oglądać.🙂   A z innych:   "Zgiń kochanie" BOSKI CUDOWNY POLECAM (pamiętajcie, że ja lubię psychologiczne). Nick Nolte (kocham go❤️) tak krótko na ekranie, a tak go pamiętam, tak wstrząsająco...klucz do zagadki filmu jest w jego postaci...nie czytałam książki, ale tak mi się wydaje... Jenifer Lawrence zaś powinna dostawać Oskary za wszystkie role...   ...i "WIELKI MARSZ"....polecam, ale....książkę. Tylko i wyłącznie. Koszmar zepsuć taką książkę...ech 😞film obejrzałam do końca choć mnie irytował i mierził.   
    • Chi
    • Vitalinka
      Myślę, że niewłaściwe obuwie to takie co obciera i kaleczy stopy (jak u Ciebie i Nafto❤️). Jeśli ze stopami wszystko ok, to obojętnie czy są to adidasy, śniegowce czy może botki na 10 cm szpilce, ale za to z kożuszkiem na ozdobę🙂 (niektóre kobiety śmigają i w takich w zimę). Zresztą innych butów potrzebują osoby jeżdżące autem i takie co przemieszczają się pieszo🙂   Ja chcę takie:     ...mieć (dla miania)😉🙂
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Jacenty
      05.02.1949 Kapitan chilijskiej armii Alberto Larraguibel ustanowił obowiązujący do dziś rekord świata w skoku na koniu przez przeszkodę (2,47 m). -Nie wiadomo czy koń był zadowolony.Nic o tym nie piszą.
    • Chi
    • Gość w kość
      tak kończy się noszenie niewłaściwego obuwia😬    
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...