Skocz do zawartości


mk777

W oparach absurdu

Polecane posty

Arkina
4 minuty temu, Aco napisał:

To poważny problem, bo ja idę już jutro, a żeby pić, to trzeba mieć drugi dzień wolny??‍♂️

To cały plan wzial w łeb a dobrze się zapowiadało ?

 

A tak w ogóle to zepsułam temat ?

 

Edytowano przez Arkina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Aco
Przed chwilą, Arkina napisał:

To cały plan wzial w łeb a dobrze się zapowiadało ?

 

Tiaa. Zanim doszedłbym na ten Ślunsk, to już by mi ze trzy dni zeszło??‍♂️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
1 godzinę temu, Arkina napisał:

Dobra, jeszcze @Chi i lecimy ;)

 

Wydaje mi się, że na takie podpórki trzeba być mocno osadzonym w parkiecie co po winie może być trudne...wróćmy lepiej do tamtej propozycji :D

 

No coś ty, Żeby tańczyć kazaczoka ? ty wiesz jak trzeba być już osadzonym?! To ja już wolę za podpórkę robić taką z przeżyciem na twarzy jak on tam wyżej. A u ciebie kankan czy to, jeden UJ, i tak noga zadarta i tak ?

Edytowano przez KapitanJackSparrow

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
26 minut temu, KapitanJackSparrow napisał:

No coś ty, Żeby tańczyć kazaczoka ? ty wiesz jak trzeba być już osadzonym?! To ja już wolę za podpórkę robić taką z przeżyciem na twarzy jak on tam wyżej. A u ciebie kankan czy to, jeden UJ, i tak noga zadarta i tak ?

Z pewnością sobie poradzisz z kozaczokiem bo musisz dbać tylko o swoją równowagę a tam jeszcze o moją, to byłoby zbyt ciężko dla Ciebie a moja noga też trochę waży przecież taka mała i drobna to ja nie jestem ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
4 minuty temu, Arkina napisał:

Z pewnością sobie poradzisz z kozaczokiem bo musisz dbać tylko o swoją równowagę a tam jeszcze o moją, to byłoby zbyt ciężko dla Ciebie a moja noga też trochę waży przecież taka mała i drobna to ja nie jestem ?

Eeeee nie przekonałaś mnie na ten moment, no ale żeby dooojść hehehe do tego, musimy wpierw wypić ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
1 godzinę temu, Aco napisał:

Tiaa. Zanim doszedłbym na ten Ślunsk, to już by mi ze trzy dni zeszło??‍♂️

Nici z moich mediacji zatem ?‍♀️

Edytowano przez Arkina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
10 minut temu, KapitanJackSparrow napisał:

Eeeee nie przekonałaś mnie na ten moment, no ale żeby dooojść hehehe do tego, musimy wpierw wypić ?

Ciężko będzie ?‍♀️?

 

4 minuty temu, Aco napisał:

Ale ja nie widzę wojny? Póki co siedzę w pokoju?

To tam siedź a ja Was będę obserwować ?

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
16 minut temu, Arkina napisał:

 

 

To tam siedź a ja Was będę obserwować ?

 

A będzie naga kąpiel w deszczu? To zaraz wyruszam?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rozczarowany
mk777

Ludzie często sobie zadają pytanie: "Jak to było możliwe?"

Zawsze po fakcie.

 

No jak?

Właśnie tak. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
8 minut temu, Aco napisał:

A będzie naga kąpiel w deszczu? To zaraz wyruszam?

Coś ci się wyprawy pomyliły drogi Aco :D

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
1 minutę temu, Arkina napisał:

Coś ci się wyprawy pomyliły drogi Aco :D

 

Czyli nie pada u Ciebie? To musisz przyjść do mnie bo u mnie aktualnie pada. 

?ale jazz hardcorowo pada deszcz..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
6 godzin temu, Arkina napisał:

Moja droga jakbyśmy rozmawiali na ten temat to na pewno wypracowalibysmy kompromis...ale wolałabym nie poruszać tego tematu, jest tyle innych fajniejszych ?

Winobranie brzmi kusząco i cała przyjemnością bym się skusiła, tylko że ja z @KapitanJackSparrow to boję się pić ? 

 

 

Intuicja Cię nie zawodzi, on ma  łeb jak sklep i trzeba pilnować co by wszystkiego sam nie wypił ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
5 godzin temu, Arkina napisał:

Dobra, jeszcze @Chi i lecimy ;)

 

Wydaje mi się, że na takie podpórki trzeba być mocno osadzonym w parkiecie co po winie może być trudne...wróćmy lepiej do tamtej propozycji :D

 

Co ? Gdzie ? Jak lecimy ? Sorki ale padam i nie mam jak czytać, więc ... skoro i tak już pewnie po imprezie to ufff ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi

 

Absurdu ciąg dalszy.

 

Skopiowałam Wam coś. Dlaczego ? Bo może ten tekst w kimś wzbudzi jakąś refleksję. Autorem jest Krzysztof Łoziński.

 

 

 

Szlag mnie zaraz trafi

Po pierwsze:

Żołnierze, policjanci i pogranicznicy nie mogą podać uchodźcom wody, jedzenia, śpiwora… „bo są na terytorium Białorusi”. Problem niemal kosmologiczny. Dylemat na miarę historii Imperium Rzymskiego.

Jednocześnie, Mateusz Zawsze Kłamie Morawiecki, pełniący (do czasu) rolę premiera, bredzi, że granica to konkretna linia, nie tylko na mapie, ale i w terenie. No, niech ci będzie kłamczuszku.

Ale co za problem położyć te rzeczy na tej linii, albo 20 centymetrów od niej, i pozwolić, by sobie wzięli? Po co ten cyrk z tirem „pomocowym”, co go Łukaszenka nie chce wpuścić?

Po drugie:

Wielokrotnie brałem udział w akcjach ratunkowych w Tatrach. Nie wyobrażam sobie, że można było odmówić pomocy komuś, tylko dlatego, że był po słowackiej, a nie polskiej stronie granicy. Nie przypominam sobie, by ratownicy TOPR, a wcześniej Grupy Tatrzańskiej GPOR, mierzyli centymetrem, czy ten ranny, lub zagubiony jest cały nasz, czy może cały Zahranki? A może lewą nogę mu opatrzymy, a prawą nie, bo jest po stronie słowackiej „konkretnej linii w terenie”.

Znosiliśmy rannych chłopaków spod Młynarza (dobre pół kilometra, albo i więcej od granicy). Szukaliśmy zaginionych w dolinie Cichej, całkiem na Słowacji. I jakoś się dało, i to za komuny.

Razem z moją pierwszą żoną, Miśką, wycofaliśmy się z grani na słowacką stronę podczas strasznego załamania pogody. Byliśmy skrajnie wyziębieni. Napotkani słowaccy narciarze zapewnili nam suche ubrania i śpiwory, ogrzali przy ognisku w szałasie. Słowacki komendant Bespaku (Bespeczenstwo Statnich Hranic) z Prybyliny, nie tylko nas nie zamknął, ale i nakarmił, nawet koniak postawił i odwiózł na granicę w Hrebennym zwykłą osobówką. A komunistyczny WOP wypuścił nas do domu, choć przekroczyliśmy granicę „nielegalnie”.

Po trzecie:

A co z ratownictwem morskim, na wodach międzynarodowych? Nie ratujemy, bo to nie nasze terytorium?

Po czwarte:

Brałem udział w dwóch akcjach ratunkowych za granicą (w Hindukuszu – Afganistan i Kaszmirze - Indie). Polski komunistyczny rząd jakoś nie miał problemu, by nas za granicę wysłać, nawet opłacić samolot i 8 tys. dolarów za każdą godzinę lotu helikoptera. Tak, wraży komunistyczny rząd. A ten hura patriotyczny rząd ma problem z położeniem paczki na trawie 20 cm od granicy.

W Afganistanie, gdy szedłem sam doliną Wahanu, skrajnie wycieńczony po solowym wejściu na siedmiotysięcznik, pomogli mi zupełnie nieznajomi islamscy nomadzi (bo polscy koledzy dali nogę).

Po piąte:

Żołnierze „mają rozkaz”. Ten rozkaz wydała jakaś kanalia, łamiąca prawo polskie, prawo europejskie, Europejską Konwencję Praw Człowieka, Konwencję o Zakazie Stosowania Tortur i Innego Nieludzkiego, lub Poniżającego Traktowania, wreszcie Konwencję Genewską i pewnie nie tylko. Ta kanalia zapewne kiedyś stanie przed sądem i, mam nadzieję, zaliczy potężny wyrok.

Po szóste:

Żołnierze „mają rozkaz” i trudny wybór – zachować się jak ludzie, lub jak HOMO ZOMO. W życiu tek już jest, że człowiek musi dokonywać trudnych wyborów. Mój ojciec mawiał, że „słowo mężczyzna pochodzi od mąż, a nie od szczyzna”. I to jest właśnie ten trudny wybór, jesteś mężem, czy szcyzną, żołnierzu?

Po siódme wreszcie:

Co to za gadki, że ci ludzie nie są z Afganistanu, tylko z Iraku? No to co? Idzie jesień. Ludzie z tropikalnego kraju, w którym zakłada się czapkę i szalik, gdy jest + 30 stopni, koczują pod gołym niebem w naszym klimacie. Kwestia czasu, gdy ktoś z nich umrze. No i co wtedy panie Morawiecki? Kto będzie za to odpowiadał?

Każdy człowiek w swoim życiu podejmuje trudne decyzje. Od tych decyzji zależy, czy potomni będą na jego grobie składać kwiaty, czy też będą na ten grób pluli. Jest pan mężem, czy szczyzną, premierze?

Krzysztof Łoziński

Zdjęcie: Afgańscy koczownicy, którzy widząc, że jestem w złej formie, specjalnie zatrzymali się, by rozpalić ognisko i poczęstować mnie kumysem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina

@Chidobry tekst i w dzisiejszych czasach poznajemy co to znaczy po prostu być człowiekiem...

Bedzie to porażka wielka gdy ktoś tam rzeczywiście umrze na oczach całego świata...

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
26 minut temu, Arkina napisał:

@Chidobry tekst i w dzisiejszych czasach poznajemy co to znaczy po prostu być człowiekiem...

Bedzie to porażka wielka gdy ktoś tam rzeczywiście umrze na oczach całego świata...

 

 

Do ludzi naprawdę nie dociera, że oprócz tego strasznego zwyczajnego skurwysyństwa, które wyprawiamy z tą grupką uchodźców,  nie wykonujemy zobowiązań, które na nas nałożono i poniesiemy za to sankcje.

Oczywiście nie usłyszysz o tym w gadzinówce. W gadzinówce to Tusk wypowiedział wojnę katolikom, a żołnierze bronią własną piersią granic. Można bronić i bronić.

Profesor Bartoszewski miał takie słynne powiedzenie o uczciwości, czyli o tym co w życiu warto, a co się opłaca. Często to co warto nie bardzo się opłaca, ale  to co się opłaca robić zazwyczaj nie warto.

 

P.S. Kolega którego ministra miał drut kolczasty na zbyciu ? Pewnie się niedługo dowiemy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rozczarowany
mk777
1 godzinę temu, Chi napisał:

 

Do ludzi naprawdę nie dociera, że oprócz tego strasznego zwyczajnego skurwysyństwa, które wyprawiamy z tą grupką uchodźców,  nie wykonujemy zobowiązań, które na nas nałożono i poniesiemy za to sankcje.

Oczywiście nie usłyszysz o tym w gadzinówce. W gadzinówce to Tusk wypowiedział wojnę katolikom, a żołnierze bronią własną piersią granic. Można bronić i bronić.

Profesor Bartoszewski miał takie słynne powiedzenie o uczciwości, czyli o tym co w życiu warto, a co się opłaca. Często to co warto nie bardzo się opłaca, ale  to co się opłaca robić zazwyczaj nie warto.

 

P.S. Kolega którego ministra miał drut kolczasty na zbyciu ? Pewnie się niedługo dowiemy.

No właśnie nie kumamy jako społeczeństwo, że tak się nas znieczula.. uzwierzęca i pozbawia również naszych praw. Kiedyś może my utkniemy na polskiej granicy.. a celnik nas nie zauważy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
24 minuty temu, mk777 napisał:

No właśnie nie kumamy jako społeczeństwo, że tak się nas znieczula.. uzwierzęca i pozbawia również naszych praw. Kiedyś może my utkniemy na polskiej granicy.. a celnik nas nie zauważy

Czego jak czego ale nie można PiS owi odmówić kilku zdolności. Jedną z nich jest niesamowita umiejętność wyciągnięcia z ludzi tego co najgorsze.  I nastawiania jednych przeciw drugim. Kaczyński świetnie rozgrywa wszystko strachem, nienawiścią, głaskaniem po główkach ludzi, którym się w życiu gorzej powodzi. On im mówi, nie to nie Wy jesteście winni, tylko ONI. To przez NICH ( NICH czyli - tu w zależności od narracji można sobie dowolnie wstawiać - Tusk, Przedsiębiorcy, opozycja, Ideologia LGBT- bo to przecież nie ludzie)

I Ci wszyscy mistyczni ONI są złem tego świata, ale teraz "nadejszła wielkopomna chwila" jak to mawiał papcio Pawlak i  Wódz zrobi z tym porządek. Do tego rzuci się trochę kasy - wypracowanej za rządów PO :D  I tak to się będzie toczyło.

 

Dobra wypstrykałam się. Idę zrobić wątróbkę w śmietanie. Więcej z tego będzie pożytku niż z gadania do ściany ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy

I tu z Chi mogę się w zupełności zgodzić z tym, co przedstawił. 

 

Więc tu też na forum niektórzy jednak widzą, jakim rządem jest PiS... Jaki jest premier, który kłamie i za to był nawet ukarany i, jaki jest podły Kaczyński, który siedzi w fotelu i się nie interesuje, co się dzieje przy granicy. 

Następny to: prezydent, który się według mojej oceny nie nadaje na prezydenta, bo jest "marionetką" PiS-u i podpisuje wszystko, co mu ten rząd podsuwa. 

 

To jest kpina i paranoja!

 

A, wyborcy jeszcze nadal głosują na taki rząd... Bo widzą tylko programy rządowe od takiego rządu. 

 

PiS nie od dziś i nie od wczoraj nie przestrzega polskiej Konstytucji, ani praworządności. I za to Polska będzie karana finansowo, a tym sposobem tylko unijny budżet zyska środki finansowe z kar. 

Ten rząd za to wszystkie nie odpowie, a powinien. Na tym ucierpią zwykli ludzie, bo będą odebrane środki unijne, w ramach kar. 

 

Natomiast, co do sytuacji przy granicy, to będą ludzie tam umierali, przez głupotę i podłość polityków PiS i samego Kaczyńskiego. I Polska na tym dużo może stracić, przez idiotów, że tak powiem i nie obrażając. 

Wiadomo, że Białoruś tych ludzi ściąga na granicę, celowo, żeby "robić na złość" Polsce. 

Za to wszystko będzie PiS odpowiedzialny. Nawet nie inne partie, które cały czas pokazują, że "tym ludziom należy pomóc". 

 

Więc jak długo jeszcze ludzie w PiS i ich wyborcy będą zarzucali jakieś bzdury i "wyżywali się" na innych partiach politycznych? 

 

Bo to naprawdę jest: CYRK... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rozczarowany
mk777

Samo się puentuje. Stan wyjatkowy z powodu dwudziestu uchodźców na granicy.

 

Nie z powodu milionów zachorowań na covid.. nie z powodu zamknięcia całych gałezi gospodarki.. nie. Wyłącznie z powodu dwudziestu uchodźców.

 

Po o taki stan? Żeby znieść ich prawa i uchylić prawa tych którzy chcą im pomóc. Teraz za podanie chleba odpowie się według przepisów wyjątkowych. 

Kiedyś za wrzucanie chleba do ghetta.. mozna było być rozstrzelanym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy

Ja powiem tak, PiS nie może w kraju rządzić przez całe życie. Muszą też inne partie polityczne dostać szansę, by pokazały swoją politykę. 

Nie wyobrażam sobie sytuacji, żeby to PiS cały czas wygrywał wybory. 

Nie może tak być. 

Taki rząd trzeba od władzy odsunąć raz na zawsze. 

 

Pan Kaczyński szkodzi Polsce, ale głośno o tym nie powie, podobnie jak jego ludzie. 

 

Przez tego człowieka i przez premiera, który kłamie Polska może stracić. Bo Komisja Europejska już ma zarzuty do Polski i to nie od dziś, że PiS nie przestrzega Konstytucji i praworządności. 

Również to dotyczy osób LGBT w Polsce, które chcą czuć się dobrze i równo w społeczeństwie, ale PiS z Episkopatem tego nie akceptują. Za to akceptuje to Unia Europejska, która daje prawa i swobodę osobom, wyznającym inne poglądy i orientację. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bledny
2 godziny temu, Miejscowy napisał:

Ja powiem tak, PiS nie może w kraju rządzić przez całe życie. Muszą też inne partie polityczne dostać szansę, by pokazały swoją politykę. 

I zgadzam się z tobą ...? ale kto im broni?  Z twojej wypowiedzi wynika żeby PiS oddał władze by inni mogli pobawić się w politykę. 

Hmmmm idźmy tym tropem. 

Niech mistrz świata w boksie specjalnie przegra walkę o pas mistrzowski by inny mógł pokazać na co go stać. 

Niech ustawowo wejdzie przepis który nakazuje wygranemu przegrać by przegrany mógł wygrać. Hmmmm niech później ten wygrany co to przegranym jest odda innemu zwycięstwo gdy w sumie będzie wygranym a prawo nakazuje mu przegrać. 

Cholera to bez sensu ?

 

Niech te pojeby pokażą że mają jaja bo na razie jedyne co mają to chęć by wygrać z PiSem. 

Nie cierpię PiSu ale należy mu oddać że jest skuteczny ?

Na razie wygrywa lepszy, w polityce też ?

Edytowano przez Bledny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nafto Chłopiec
21 minut temu, Bledny napisał:

I zgadzam się z tobą ...? ale kto im broni?  Z twojej wypowiedzi wynika żeby PiS oddał władze by inni mogli pobawić się w politykę. 

Hmmmm idźmy tym tropem. 

Niech mistrz świata w boksie specjalnie przegra walkę o pas mistrzowski by inny mógł pokazać na co go stać. 

Niech ustawowo wejdzie przepis który nakazuje wygranemu przegrać by przegrany mógł wygrać. Hmmmm niech później ten wygrany co to przegranym jest odda innemu zwycięstwo gdy w sumie będzie wygranym a prawo nakazuje mu przegrać. 

Cholera to bez sensu ?

 

Niech te pojeby pokażą że mają jaja bo na razie jedyne co mają to chęć by wygrać z PiSem. 

Nie cierpię PiSu ale należy mu oddać że jest skuteczny ?

Na razie wygrywa lepszy, w polityce też ?

Dokładnie, jedyny program polityczny opozycji- wygrać z PiSem. Nie zrobić coś dla Polaków, dla Polski, po prostu przejąć koryto. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bledny
6 minut temu, Nafto Chłopiec napisał:

Dokładnie, jedyny program polityczny opozycji- wygrać z PiSem. Nie zrobić coś dla Polaków, dla Polski, po prostu przejąć koryto. 

Niestety?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 694
    • Postów
      260 622
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Nafto Chłopiec
      Spożywam. Zjadłem na obiad tłustą pizzę z cateringu i niestety kiepsko to się skończyło w kontekście mojego biegu 🤷
    • Nafto Chłopiec
      Szczerze? Biegło się elegancko, nawet szybszym tempem niż zazwyczaj 🤷 https://zapodaj.net/plik-YQIUmj1S3H
    • Vitalinka
      Nafto, Ty musisz jeść probiotyki.
    • Vitalinka
      Chcę ten sweter😍
    • la primavera
      ,,Trener " rosyjski dramat sportowy z 2018 r. w reżyserii  Danila  Kozlovskygo, który zagrał tu również główna rolę.  Film dość długo się rozkręcał, chciałam go już pięć razy wyłączyć bo ja ani nie przepadam za tym aktorem który grał tytułowego trenera ani nie było to kino rosyjskie które lubię,  czyli opowiadające o rosyjskiej prowincji, prostych ludziach  lub o ciemnej stronie  miasta, albo  skalanym wszystkimi grzechami systemie. I zrobiłabym błąd, bo mimo wielu niedoskonałości to naprawdę dobry film. Opowiada historię Jurija, piłkarza Spartaka,  który wylatuje z klubu bo nie dość, że nie strzelił ważnego  karnego to jeszcze zrobił taką akcje na meczu, że  musieli go zawiesić. I tak po jakimś czasie nicnierobienia został trenerem klubu, gdzieś tam na południu  tego ogromnego kraju. Ale i tu nikt na niego nie czekał z radością Zderzył się z niechęcia piłkarzy,  którzy nie  gardzili pieniędzmi z pilkarskiego pokera. Rządzącym miastem wcale nie zależało,  by klub wspinał się po tabeli,  zatem wsparcia Jurij  nie miał ani w klubie ani poza nim. Sam nie wiedział, co tu robi.  Po tych trudnych, nieefektownych początkach film w końcu wskoczył na wyższy bieg,  kiedy coś zaczynało się kleić.  Pojawił się pomysł na drużynę, zaangażowanie kibiców, była motywacja do gry i coś zaczynali wygrywać, chociaż zbitki z meczów były taką sieczką, że trudno było zorientować się, który to mecz i jaki był wynik. Ale za to gdy przychodziły mecze, którym kamera poświęcała więcej czasu,  to były świetne pokazane. Bardzo  podobaly mi się sceny z boiska. Zatem w filmie działo się coraz lepiej i było coraz bliżej do najważniejszego meczu, który okazał się godnym finałem całego filmu. Na zachętę mała wstawka z filmu. Pokazuje mecz który odbywał się po śmierci ojca Jurija  i oprawę, jaką dla trenera przygotowali piłkarze z kibicami- Юра мы с тобой.      I duży plus za muzykę w filmie 
    • Pieprzna
      Wyprowadziłeś się z Polski? Bo ludzie nie są w stanie nawet chodzić podczas gołoledzi.
    • Nafto Chłopiec
      Bieg 7 km od domu przy problemach żołądkowych po obiedzie to kiepski pomysł 😅
    • KapitanJackSparrow
      Faktycznie dziś była kraina lodu, Marznący deszcz zmienił mi auto w górę lodową, takiej pokrywy nie pamiętam od ho Ho ho
    • Nomada
      Jest zielona, to pewne🤣
    • Nomada
      Imbir   Imbir to jedna z najstarszych roślin leczniczych znanych ludzkości, wykorzystywana od ponad 4000 lat w tradycyjnej medycynie chińskiej i ajurwedyjskiej. Jego kłącze zawiera ponad 400 związków bioaktywnych, w tym gingerole i shogaole, które nadają mu charakterystyczny ostry smak oraz cenne właściwości prozdrowotne. Współczesne badania naukowe potwierdzają to, co intuicyjnie wiedzieli nasi przodkowie – imbir może wspierać układ trawienny, łagodzić mdłości i przyczyniać się do lepszego samopoczucia. Gingerol i shogaol – substancje odpowiedzialne za działanie imbiru Właściwości prozdrowotne imbiru wynikają głównie z obecności gingeroli i shogaoli. Gingerol (w tym najaktywniejszy 6-gingerol) występuje w świeżym kłączu i jest chemicznie spokrewniony z kapsaicyną z papryki chili oraz piperyną z czarnego pieprzu. Podczas suszenia lub podgrzewania gingerol przekształca się w shogaol, który jest nawet dwukrotnie ostrzejszy i wykazuje silniejsze właściwości przeciwutleniające oraz przeciwzapalne. Imbir a układ trawienny i nudności Jednym z najlepiej przebadanych zastosowań imbiru jest łagodzenie nudności i wymiotów. Metaanaliza 12 badań z udziałem 1278 kobiet w ciąży wykazała, że imbir w dawce 1-1,5 g dziennie znacząco redukuje poranne mdłości przy minimalnym ryzyku skutków ubocznych. Norwegijskie badanie potwierdziło, że stosowanie imbiru w ciąży nie wiąże się ze zwiększonym ryzykiem powikłań dla matki ani dziecka. Imbir może być również pomocny przy chorobie lokomocyjnej, mdłościach pooperacyjnych oraz towarzyszących chemioterapii. Badanie z udziałem 744 pacjentów onkologicznych wykazało, że dawka 0,5-1 g dziennie skutecznie łagodziła ostre wymioty. Olejek zawarty w kłączu pobudza wydzielanie śliny i soków trawiennych, wspierając procesy trawienne. Osoby zmagające się z wzdęciami, niestrawością czy brakiem apetytu mogą sięgnąć po produkty z naszej kategorii wsparcia trawienia. Wsparcie dla stawów i łagodzenie bólu Właściwości przeciwzapalne imbiru przyciągają uwagę osób zmagających się z dolegliwościami stawowymi. Metaanaliza randomizowanych badań u pacjentów z chorobą zwyrodnieniową wykazała, że doustne preparaty imbiru zmniejszają natężenie bólu i poprawiają funkcję stawów w większym stopniu niż placebo. W 2024 roku opublikowano wyniki badania z użyciem standaryzowanego ekstraktu imbiru, które potwierdziły poprawę dolegliwości bólowych u osób z łagodną chorobą zwyrodnieniową kolana. Imbir może również wspierać kobiety cierpiące na bolesne miesiączkowanie. Przegląd systematyczny wykazał, że 750-2000 mg sproszkowanego imbiru dziennie, stosowane w pierwszych 3-4 dniach cyklu, skutecznie łagodzi objawy pierwotnego bolesnego miesiączkowania. Działanie to wynika z hamowania produkcji prostaglandyn, które są odpowiedzialne za skurcze macicy. Imbir a cholesterol i poziom cukru we krwi Metaanaliza 12 badań obejmujących 586 osób wykazała, że regularne spożywanie około 2 g imbiru dziennie może korzystnie wpływać na profil lipidowy krwi – obniżać poziom cholesterolu LDL i trójglicerydów oraz podnosić poziom cholesterolu HDL. W badaniu z 2015 roku z udziałem 41 osób z cukrzycą typu 2, podawanie 2 gramów imbiru dziennie przez 12 tygodni przyczyniło się do obniżenia glikemii na czczo o 12% oraz hemoglobiny glikowanej o 10%. Imbir może zwiększać wrażliwość tkanek na insulinę i ograniczać wchłanianie glukozy w jelitach. Te właściwości sprawiają, że jest cennym uzupełnieniem diety osób dbających o prawidłowy poziom cukru we krwi, choć zawsze warto skonsultować suplementację z lekarzem, szczególnie w przypadku przyjmowania leków na cukrzycę. Korzeń imbiru w kuchni – świeży czy mielony W polskiej kuchni imbir zyskuje coraz większą popularność, ale warto pamiętać o różnicach między formą świeżą a suszoną. Świeży korzeń ma intensywniejszy, bardziej cytrynowy aromat dzięki wyższej zawartości gingeroli – idealnie pasuje do dań mięsnych, owoców morza, curry i zup. Sproszkowany imbir jest ostrzejszy (więcej shogaoli) i lepiej sprawdza się w wypiekach, piernikach i deserach. Przed użyciem świeży korzeń należy umyć i obrać. Doskonale komponuje się z przyprawami korzennymi jak ziele angielskie, goździki, gałka muszkatołowa czy kardamon. Nie zaleca się natomiast łączenia go z delikatnymi ziołami, które mogą zostać zdominowane przez jego intensywny aromat. Świeży imbir najlepiej przechowywać w lodówce w szczelnym pojemniku – zachowa świeżość przez kilka tygodni. Jak stosować imbir i na co uważać Imbir można spożywać na wiele sposobów: jako świeży korzeń, sproszkowaną przyprawę, nalewkę, syrop, herbatę lub w formie suplementów. Badania sugerują, że dawki do 4 g dziennie są bezpieczne dla większości osób. Przekroczenie 6 g może powodować zgagę, refluks lub biegunkę u osób wrażliwych.
    • Nomada
      ''Niech gadają''   Meryl Streep gra cenioną w kręgach intelektualnych pisarkę, Alice Hughes, która za namową agentki z wydawnictwa, Karen (w tej roli znana z Bajecznie bogatych Azjatów Gemma Chan) decyduje się przeprawić przez Atlantyk statkiem (gdyż nie może latać samolotami), by odebrać prestiżową nagrodę w Wielkiej Brytanii. W trwającą dwa tygodnie morską podróż zaprasza dwie przyjaciółki z czasów studiów, Susan (Dianne Wiest), prawniczkę z Chicago reprezentującą na co dzień ofiary przemocy domowej oraz Robertę (Candice Bergen), która pracuje jako ekspedientka w sklepie z damską bielizną w Dallas. Towarzyszy im bratanek pisarki, Tyler (Lucas Hedges), którego – jak się okaże – każda z kobiet będzie chciała wykorzystać do swoich celów. Piątym kołem u wozu dla tej czwórki będzie wspomniana już Karen, która podróżuje w tajemnicy przed Alice i również ma swoje plany względem przyjaźnie nastawionego Tylera.  Alice pragnie przekształcić podróż w swoistą pielgrzymkę do grobu ukochanej autorki, XIX-wiecznej zapomnianej pisarki Blodwyn Pugh (to postać fikcyjna, nie szukajcie jej powieści w bibliotece). Rejs ma być także okazją do odnowienia znajomości z przyjaciółkami, a być może również do wyjaśnienia sobie pewnych nieporozumień z przeszłości. Szczególnie intrygująca jest postać Roberty, w świetnej interpretacji Candice Bergen, która obwinia Alice za porażki swojego życia oraz jest zdesperowana, by wyciągnąć skądś pieniądze, np. poprzez uwiedzenie jakiegoś zamożnego singla. Pieniądze są zresztą ukrytym bohaterem tej opowieści, gdyż idea zarobku unosi się niemal nieustannie nad rozmowami postaci. Są tu one przede wszystkim jedną z oznak sukcesu, którego obecność lub brak definiują poszczególne postaci. Film jest bowiem małym studium charakterów, które albo do sukcesu dążą i o nim marzą, albo go osiągnęły, albo też zdają sobie sprawę, że umknął im on bezpowrotnie. I każda z osób na swój sposób stara się z tym jakoś uporać. Każda musi też sobie zadać pytanie jak wiele jest w stanie poświęcić, aby sukces osiągnąć: zaufanie bliskiej osoby, a może nawet swoje własne dzieło?  Gdy te wszystkie postaci spotykają się ze sobą – a do tego grona dołącza jeszcze autor bestsellerowych kryminałów, Kelvin Kranz (Dan Algrant) – możemy przekonać się jak wiele je dzieli. Bo chociaż większość należy do grona białych intelektualistów, żyją tak naprawdę we własnych światach, nie zdając sobie sprawy jak bardzo oddalają się od siebie szukając swoich interesów i będąc ślepymi na sprawy i uczucia innych. Nie jest w stanie tego naprawić ani pokojowo nastawiona i próbująca jednoczyć wszystkich Susan, ani usłużny względem innych Tyler. Sam statek staje się też miejscem skupiającym jak w soczewce niemal wszystkie elementy współczesnego rynku książki. Ambitna pisarka spotyka się tutaj z poczytnym autorem, a w tle pojawiają się i agentka wydawnictwa, i czytelnicy oraz… bohaterka powieści w postaci żywej osoby, która ją zainspirowała. W tych literacko-rynkowych przekomarzaniach pojawia się odwieczny dylemat komercja kontra sztuka, uznanie krytyków czy mas, tworzenie czegoś nowego i eksperymentalnego czy odtwórczy sequel dzieła, które przyniosło największe pieniądze i rozgłos. Dla wielbicieli książkowych tematów, takich jak ja sam, są to całkiem smakowite kąski.  Nie mniej ciekawe są same kulisy powstania filmu. Na wstępie już co nieco o nich wspomniałem. Ekspresowe tempo realizacji produkcji podczas autentycznego rejsu szło w parze z innymi ograniczeniami. Reżyser filmował wszystko samodzielnie (choć jako autor zdjęć ukrył się pod pseudonimem Peter Andrews), używając kamery z ręki lub wożąc ją… na wózku inwalidzkim. Sam też swój film zmontował (jako Mary Ann Bernard). Filmując wykorzystano tylko światło naturalne lub to, które na co dzień oświetlało wnętrze statku. Użyto jedynie profesjonalnego sprzętu dźwiękowego, co było o tyle ważne, że nie można było uronić nawet fragmentu dialogów. Były one w całości improwizowane przez obsadę, choć oparte na opowiadaniu Debory Eisenberg, która zresztą była obecna na planie i w razie potrzeby spieszyła z pomocą. W jednym z wywiadów Meryl Streep zażartowała, że Soderbergh zrobił film „za 25 centów”, bo przynajmniej ona tyle dostała za swoją rolę (nie licząc darmowego rejsu). Nie wiem czy to marne honorarium skłoniło ją do tego, że zagrała bardzo oszczędnymi środkami, ale wyszło to zdecydowanie na dobre, bo stworzyła swoją najlepszą kreację od lat. Nie ustępuje jej w niczym Candice Bergen, która jest dla mnie prawdziwą gwiazdą tego filmu. Jej Roberta jest zdecydowanie najciekawszą postacią tego projektu. Taki sposób pracy jest dosyć ryzykowny i podejrzewam, że sporo widzów może odstraszyć gadulstwo oraz pewna hermetyczność ukazanego świata i jego problemów. Mnie porwała ta filmowa podróż, która jest dla mnie przede wszystkim opowieścią o tym, że pewnych rzeczy nie da się naprawić i że pewne decyzje przychodzą zbyt późno. Nie zawsze uda się zacząć wszystko od nowa. Fale nigdy nie ustają, statek płynie bez względu na wszystko, a kres podróży może nadejść szybciej, niż się tego spodziewamy. Paweł Tesznar
    • Nomada
      Czułam że się ze mną zgodzisz ;  ) Wszyscy cali? U mnie był dziś paraliż komunikacyjny 😴 Lecz ja właśnie dziś doszłam do wniosku, e, może raczej przekonałam się, że jednak urodziłam się pod dobrą gwiazdą. Pięć kilometrów marszu, hmm, raczej jady figurowej i ani jednego orła ;  )
    • Chi
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Wniosek z powyższych wypowiedzi : Nie, nie drażnią nas mili faceci, kochamy miłych facetów (my kobiety i @Jacenty). 😄
    • Vitalinka
      "Bo się boi" polecam (jak kto lubi filmy psychologiczne, bo inaczej może zmęczyć). Śmiałam choć nie ma z czego, ale jak ja się śmiałam, choć należało współczuć to i inni będą się śmiać... (dopóki pod koniec nie zrozumieją o czym był film... jak i ja niestety). Midsommer  nie polecam,  Dziedzictwo nie polecam ( nie polecam, ale "poleciałam" reżyserem naśladując Primaverę❤️ i obejrzałam, jak to ja w całości). Adi Aster ma jeszcze jeden film : "Eddington", ale ja już chyba nie dam rady tego szaleńca oglądać.🙂   A z innych:   "Zgiń kochanie" BOSKI CUDOWNY POLECAM (pamiętajcie, że ja lubię psychologiczne). Nick Nolte (kocham go❤️) tak krótko na ekranie, a tak go pamiętam, tak wstrząsająco...klucz do zagadki filmu jest w jego postaci...nie czytałam książki, ale tak mi się wydaje... Jenifer Lawrence zaś powinna dostawać Oskary za wszystkie role...   ...i "WIELKI MARSZ"....polecam, ale....książkę. Tylko i wyłącznie. Koszmar zepsuć taką książkę...ech 😞film obejrzałam do końca choć mnie irytował i mierził.   
    • Chi
    • Vitalinka
      Myślę, że niewłaściwe obuwie to takie co obciera i kaleczy stopy (jak u Ciebie i Nafto❤️). Jeśli ze stopami wszystko ok, to obojętnie czy są to adidasy, śniegowce czy może botki na 10 cm szpilce, ale za to z kożuszkiem na ozdobę🙂 (niektóre kobiety śmigają i w takich w zimę). Zresztą innych butów potrzebują osoby jeżdżące autem i takie co przemieszczają się pieszo🙂   Ja chcę takie:     ...mieć (dla miania)😉🙂
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Jacenty
      05.02.1949 Kapitan chilijskiej armii Alberto Larraguibel ustanowił obowiązujący do dziś rekord świata w skoku na koniu przez przeszkodę (2,47 m). -Nie wiadomo czy koń był zadowolony.Nic o tym nie piszą.
    • Chi
    • Gość w kość
      tak kończy się noszenie niewłaściwego obuwia😬    
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...