Skocz do zawartości


Żebrak

Varia

Polecane posty

Frau
25 minut temu, Żebrak napisał:

Zaopiekuj się mną Frau???

Możesz zacząć od małego???

Aż mnie zatkało ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Żebrak
3 minuty temu, Frau napisał:

Aż mnie zatkało ?

Na to też są sposoby.

 

Koniec głupich żartów. Przepraszam?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
4 godziny temu, aliada napisał:

A w "moim" lesie właśnie zakwitły przylaszczki.

Za darmo, więc skromniutkie, ale też cieszą 

20220320-130452.jpg

 

Dobrego dnia wszystkim, a ja do pracy lecę ?

Wyglądają na delikatne a przecież w nocy są jeszcze przymrozki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
4 minuty temu, Żebrak napisał:

Na to też są sposoby.

 

Koniec głupich żartów. Przepraszam?

No ja myślę.

Rozumiem, że wiosna i motylki i inne takie, ale takie propozycje na forum? ? 

Dawaj na pv ??? 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
Przed chwilą, Frau napisał:

No ja myślę.

Rozumiem, że wiosna i motylki i inne takie, ale takie propozycje na forum? ? 

Dawaj na pv ??? 

 

O nie!?

Frau, Ciebie to ja wolę mieć na widoku. Nie jestem aż tak odważny?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
7 minut temu, Żebrak napisał:

O nie!?

Frau, Ciebie to ja wolę mieć na widoku. Nie jestem aż tak odważny?

Waryjot jesteś. Wiesz o tym? ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
2 minuty temu, Frau napisał:

Waryjot jesteś. Wiesz o tym? ?

No nie wiem! Kurczę, nie wiem! Rozkocha, wykorzysta, a potem nawet nie napisze, nie zadzwoni....?

Musiałbym być prawdziwy macho żeby w to wchodzić. Jestem zbyt uczuciowy, zbyt romantyczny, zbyt popierd...na dzisiejsze czasy? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
15 minut temu, Żebrak napisał:

No nie wiem! Kurczę, nie wiem! Rozkocha, wykorzysta, a potem nawet nie napisze, nie zadzwoni....?

Musiałbym być prawdziwy macho żeby w to wchodzić. Jestem zbyt uczuciowy, zbyt romantyczny, zbyt popierd...na dzisiejsze czasy? 

Która tak Ciebie rozkochała i wykorzystała? 

To jakaś zła kobieta jest. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
3 godziny temu, Frau napisał:

Która tak Ciebie rozkochała i wykorzystała? 

To jakaś zła kobieta jest. 

Daj spokój! Nie ma złych kobiet. To pewnie ja albo jestem zbyt kochliwy, albo mam problem z lokowaniem uczuć?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
3 godziny temu, Frau napisał:

Na mnie też już pora.

Żeby nie było, że bez pożegnania ?

Ale jak? Żegnasz się na chwilę czy tak blank się żegnasz? Frau bądź precyzyjna. Bo teraz nie wiem co począć. Tren Kochanowskiego ciśnie mi się na spękane wargi...jakieś listy polecające mnie wysłałaś dziewczynom? To ważne. Napisz w nich, że jestem....sama wiesz najlepiej co napisać?? Nie pomyl się, to mają być listy polecające, nie polecone i nie donosy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Taka-Jedna
6 godzin temu, Żebrak napisał:

Mam niezłą kolekcję kaktusów.

Też mam parę i jakieś inne kwiaty odporne na suszę. U mnie tylko takie mogą przetrwać ten hardkor jaki im zapewniam, bo potrafię tygodniami zapominać o podlewaniu ?. Od razu widać, które kwiaty są odporne i wytrzymałe.

 

kwiat-emotikon-ruchomy-obrazek-0067.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
Przed chwilą, Taka-Jedna napisał:

Też mam parę i jakieś inne kwiaty odporne na suszę. U mnie tylko takie mogą przetrwać ten hardkor jaki im zapewniam, bo potrafię tygodniami zapominać o podlewaniu ?. Od razu widać, które kwiaty są odporne i wytrzymałe.

 

kwiat-emotikon-ruchomy-obrazek-0067.gif

Jak już się zobowiązałem opiekować nimi to robię to. Jeden szczególnie "lubię". Opuncję. Potem wyciągam z dłoni masę igiełek. Nasączyć je wodą raz w miesiącu to nie jest aż tak wielki wysiłek. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak

Jeszcze jedno, ten najbrzydszy, który już dawno powinien wylądować na śmietniku z powodu paskudnego wyglądu, najpiękniej kwitnie. Obrzuca całego siebie drobniutkimi kwiatami. Nie mam sumienia się go pozbyć, więc trwamy w takiej sobie symbiozie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Taka-Jedna
6 minut temu, Żebrak napisał:

Jak już się zobowiązałem opiekować nimi to robię to. Jeden szczególnie "lubię". Opuncję. Potem wyciągam z dłoni masę igiełek. Nasączyć je wodą raz w miesiącu to nie jest aż tak wielki wysiłek. 

Dlatego jeszcze u mnie żyją, bo jakby to był raz w tygodniu, to już na pewno byłoby po nich. Cóż, nie mam ręki do kwiatów ?

Jak się nie mylę, to chyba też mam opuncję, ale są różne odmiany. U mnie jest takie coś stojące (jak nie powiem co ?), a na samym czubku wyrastają zielone kolce. Ten kwiat można uciąć, wsadzić i będzie dalej rósł.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
4 minuty temu, Taka-Jedna napisał:

U  mnie jest takie coś stojące (jak nie powiem co ?)

Ciekawy jestem co konkretnie masz na myśli?

 

Tak, odrosty mają trochę jaśniejszy kolor i faktycznie na brzegach mają coś przypominającego kolce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Taka-Jedna
1 minutę temu, Żebrak napisał:

Ciekawy jestem co konkretnie masz na myśli?

lepiej nie będę mówić głośno, co mi tam po głowie chodzi ?

 

banan-emotikon-ruchomy-obrazek-0084.gif

 

4 minuty temu, Żebrak napisał:

Tak, odrosty mają trochę jaśniejszy kolor i faktycznie na brzegach mają coś przypominającego kolce.

Znalazłam w necie coś podobnego, ale mój nie ma tych odgłęzień z boku, tylko taki pojedynczy stoi ?

Te odgałęzienia wyrastają wtedy, gdy się przytnie czubek, a czubek można wsadzić do nowej doniczki i też urośnie. Kiedyś miałam ich pełno na parapecie.

 

PT257-kaktus-2.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak

Uwaga! Uwaga! Teraz zabłysnę mądrością, bo w mądrej książce sprawdziłem. Piszemy o opunia compressa (salisb.) Mcbride czyli opuncja spłaszczona. Powinna kwitnąć na początku lata. Kwiaty ma żółtopomarańczowe, kielichowate.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
2 minuty temu, Taka-Jedna napisał:

lepiej nie będę mówić głośno, co mi tam po głowie chodzi ?

 

banan-emotikon-ruchomy-obrazek-0084.gif

 

Znalazłam w necie coś podobnego, ale mój nie ma tych odgłęzień z boku, tylko taki pojedynczy stoi ?

Te odgałęzienia wyrastają wtedy, gdy się przytnie czubek, a czubek można wsadzić do nowej doniczki i też urośnie. Kiedyś miałam ich pełno na parapecie.

 

PT257-kaktus-2.jpg

Ta ruchoma emotka przypominająca zielony banan lekko zakrzywiony jest bardzo wymowna i wręcz nakierowuje na Twój tok rozumowania?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Taka-Jedna
7 minut temu, Żebrak napisał:

Uwaga! Uwaga! Teraz zabłysnę mądrością, bo w mądrej książce sprawdziłem. Piszemy o opunia compressa (salisb.) Mcbride czyli opuncja spłaszczona. Powinna kwitnąć na początku lata. Kwiaty ma żółtopomarańczowe, kielichowate.

Znalazłam chyba nazwę tego mojego, ale nie jestem pewna, czy to jest konkretnie ten kaktus - Austrocylindropuntia subulata

 

4 minuty temu, Żebrak napisał:

Ta ruchoma emotka przypominająca zielony banan lekko zakrzywiony jest bardzo wymowna i wręcz nakierowuje na Twój tok rozumowania?

To miało być coś przypominające kaktusa ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
1 godzinę temu, Żebrak napisał:

Ale jak? Żegnasz się na chwilę czy tak blank się żegnasz? Frau bądź precyzyjna. Bo teraz nie wiem co począć. Tren Kochanowskiego ciśnie mi się na spękane wargi...jakieś listy polecające mnie wysłałaś dziewczynom? To ważne. Napisz w nich, że jestem....sama wiesz najlepiej co napisać?? Nie pomyl się, to mają być listy polecające, nie polecone i nie donosy?

Okey. Daj mi chwilkę.

Znajdę długopis, pomyśle o Twoich zaletach i zaraz napiszę ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
3 minuty temu, Taka-Jedna napisał:

Znalazłam chyba nazwę tego mojego, ale nie jestem pewna, czy to jest konkretnie ten kaktus - Austrocylindropuntia subulata

 

To miało być coś przypominające kaktusa ?

Tak to jest jak dwóch laików chce dojść do tego co mają. Jeszcze trochę i skończy się na tym, że to drzewko cytrusowe.

 

Polecam fajny kaktus o wdzięcznej nazwie: fotel teściowej. Pięknie się prezentuje.

 

To zielone zakrzywione i ruchome miało przypominać kaktus? Mogę być szczery? Za tydzień to Ty jak nic ewakuujesz się z działu religia na dział ero. Tak coś czuję?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
2 minuty temu, Frau napisał:

Okey. Daj mi chwilkę.

Znajdę długopis, pomyśle o Twoich zaletach i zaraz napiszę ?

Łatwiej przyjdzie Ci wymienić moje wady? Nie zapomnij o Fifce, bo akurat ona robi wszystko żeby mnie nie zauważać. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
10 minut temu, Taka-Jedna napisał:

- Austrocylindropuntia subulata

W książce Marii Teresy Della Beffa "Kaktusy i sukulenty" w indeksie nazw naukowych nie ma takiego określenia?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
8 minut temu, Żebrak napisał:

Łatwiej przyjdzie Ci wymienić moje wady? Nie zapomnij o Fifce, bo akurat ona robi wszystko żeby mnie nie zauważać. 

Szybko poszło.

Może być? ?

 

97288c83c93ccbe7gen.jpg

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 697
    • Postów
      260 893
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Dżulia
      Chyba ja żyję w innej Polsce niż wy. Jesteśmy w UE bo tego społeczeństwo chciało. W dzisiejszych czasach państwo polskie zresztą jak każde inne europejskie nie jest samowystarczalne. To nie jest tak, że Polska ad hot zasila cudze gospodarki.  Należy pamiętać, że nam pomagają inne państwa w sprawie bezpieczeństwa.   Duże kwoty pożyczki niskooprocentowanej możemy dostać z UE. ale zależy czy pan prezydent będzie mieć na to ochotę i podpisze. To pozwoli uruchomić rozwój gałęzi gospodarczych związanych z obronnością.   A tak naprawdę, to sytuacja gospodarcza w kraju jest dobra dzięki emerytom, bo oni napędzają gospodarkę dzięki zasobom finansowym jakie posiadają.  
    • Dżulia
      No tak demokratycznie ... jak kto chce być z rozwódką i jej dwojgiem dzieci, to niech sobie będzie.   Vitalinka, a ty na nauki przedmałżeńskie nie chodziła?😀
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
      Klasykami Waść poleciał to może i ja poszperam w pamięci ?     Dużo roboty jeszcze dzisiaj przede mną, to sobie uprzyjemnię trochę czas.      Ale najpierw kilka świeżynek        
    • Niekulturalny
      "Drzewa i ich powiązania" (Trees and Other Entanglements) - film dokumentalny w reżyserii Irene Taylor. Wygląda jak nakręcony na zlecenie firmy trudniącej się wyrębem drzew i ocieplaniem wizerunku właściciela, jednak nie jest typową propagandą. Może być impulsem do zastanowienia nad ideą panowania człowieka nad naturą i światem, w którym żyje. Ukazuje techniki, jakimi człowiek posługuje się, by czuć się lepiej w tej roli. Jedną z tych technik jest sztuka. W tym przypadku sztuka bonsai. Mistrzowie bonsai kochają swoje "dzieła", nawet któryś przyznaje, że jego stosunek do jego drzewek jest intymny. Wzrusza się i szczyci opieką. Nawet nie zauważając przy tym, że jest to tworzenie na kanwie "cierpienia", zmuszania organizmu do życia w bardzo okrojonych warunkach. Tak, by hamować jego wzrost. Sztuka nie jest jedyną zasłoną. Możemy się przyjrzeć przywiązaniu konkretnych ludzi do drzew. Powiązaniu ich wspomnieniami z  życiem ludzi posiadających lub uprawiających jakiś kawałek ziemi.  Jest też trochę o fotografii. O zachowywaniu pamięci o konkretnych drzewach, które przeżyły szmat czasu, aż nadszedł ich kres i ich potęga pozostaje już jedynie na papierze. Gra sentymentu, wzniosłych uczuć i... nieobecność żalu na widok wyrębu. "Kiedyś powiedziałem, że drzewa są rośliną uprawną i miałem rację" - to cytat z amerykańskiego przedsiębiorcy branży drzewnej. Warto obejrzeć. Nie jest to atak na przemysł i po komentarzach na Filmweb widać, że ten film może też wzruszać. 
    • la primavera
      Długo trzeba było czekać na Twoją refleksję o filmie.  Miło,  że w końcu pojawiła się.  Swojej nie dodam,  bo widziałam tylko kawałek  i nie zaciekawił mnie. A Monia nie chciała dokończyć  😉   Życie 🙂   Słuchałam rozmowy z Romanem Rogowieckim, który zachwalał serial  ,,Jedyna" o szczęśliwym świecie, który tym szczęściem.tłamsi. I o tych kilku,którzy chcą powrotu normalności. Seriale oglądam rzadko, ale może ten warto będzie obejrzeć.    
    • la primavera
      ,,Amundsen " z 2019 r Film przedstawia  Roalda Amundsena- zdobywcę bieguna południowego, brata, kochanka, kapitana, Norwega. Poznajemy go w tych wszystkich rolach, bo film nie opowiada o tej jednej słynnej wyprawie ale obejmuje większa część jego życia  i do głosu dochodzą ludzie z jego otoczenia i jego bliscy, np brat Leon, który  długo trwał przy nim, wspierał i finansował jego wyprawy. Dzięki temu mamy obraz Amundsena nie tylko zdobywcy ale i człowieka,  ze wszystkimi jego wadami, z trudnym charakterem,  bez empatii, skupionego na sobie. Ale czy człowiek, który dociera tam, gdzie innych jeszcze nie bylo, może byc pozbawiony cech przywódczych,  wręcz autorytarnych? Wybujałe ego, które pchało go w tym wyścigu o palmę bycia pierwszym człowiekiem na biegunie,  nie odebrało mu jasności oceny sytuacji, dzięki czemu podejmowal właściwe decyzje podczas wyprawy,  którą solidnie przygotował, skupiając się na współdziałaniu  z naturą  a nie pokonywaniu jej.  Mnie film zaciekawił, spodobał mi się -surowe kino, chlodni bohaterowie, śnieg i mróz. I Pål Sverre Valheim Hagen jako Amundsen
    • Ups...
      Nie wiem, jak to się stało, że napisałem "żeczy"  Może to też jest istotne przy tym opisie filmu? W jakimś sensie wszystko ma znaczenie. Również to, że reżyser, zgodnie z zapowiedzią, nie nakręcił potem nic nowego. Jakieś takie stopienie życia z refleksją. Życie tzw. realne przemieszane z ideą, fantazją, uczuciem i jego zanikaniem. Doskonałość chyba nie istnieje. Pojawiają się błędy i potknięcia. Upadki i bezsilność. Jak u F. Nietzsche.
    • Trop Gloter
      16 lutego 1900 r. trzy państwa (USA, Wielka Brytania i Niemcy) podpisały układ o oddaniu zachodniej części archipelagu Samoa (wyspy Upolu i Savaiʻi) pod zwierzchnictwo Niemiec. Była to ostatnia kolonialna zdobycz Niemiec. Niemieckie zwierzchnictwo nad tą częścią archipelagu zakończyło się po 14 latach, gdy wspomniane wyspy zajęła armia Nowej Zelandii.
    • Koń turyński.
      Już trochę czasu minęło od obejrzenia tego filmu. Podchodziłem do niego z ostrożnością powodowaną przez te opinie krytyków o arcydziele. Obawiałem się rozczarowania. I włączyłem film wtedy, gdy odsunąłem na bok te super recenzje. Podszedłem do zwykłego filmu. Spodobał mi się bardzo. Jest prosty, ale nie jednoznaczny. Niby film o schyłku życia... a jednak nie. W filmie nie ma ani jednej sceny śmierci. Nawet choroba nie jest wspomniana. I tak dużo żeczy ma znaczenie. Tytuł filmu i marginalna ilość miejsca poświęcona tytułowemu bohaterowi. To celowy zabieg, wg mnie. Bo jest to film o ociosanych emocjach. O empatii, której nie daje się prawa zabierania głosu i może tylko szeptać, tak, by nie wybić się ponad twarde reguły prostego, normalnego, nieczułego życia. W pewnym momencie można zauważyć nawet, że dla gospodarza ważniejsze jest zabranie palinki (alkohol), niż troska o konia. A chyba nie jest ten gospodarz alkoholikiem. Po prostu ma zwyczaj wypicia kieliszka jakby na rozgrzewkę. Zauważyłem dwa techniczne niedociągnięcia. Jakby uproszczenia. Jedno - gdy córka chce zaczerpnąć wodę ze studni. Wrzuca drewniane wiadro do studni i natychmiast wyciąga. Wyciąga pełne wiadro. Tak szybko by się ono jednak nie napełniło. Jest to więc jakiś skrót. Uproszczenie. Druga sytuacja to rozpalenie ognia w piecu. Kobieta włożyła drewno, podpaliła je zapałką i ogień od razu zaczął buchać. Jakby to było wcześniej polane łatwopalną cieczą. Film jest dość długi, ale po końcowej scenie miałem poczucie, że chciałbym, żeby trwał dalej. Wtopiłem się w jego nastrój. Myślę, że można go oglądać wiele razy. I za każdym razem przeżyć go inaczej. Teraz, po tym pierwszym obejrzeniu, jest to dla mnie film o ociosanych emocjach. O emocjonalnym zniewoleniu życiem. I niezdolności do ucieczki. Wyrwania się z tego, co oczywiste i od wieków praktykowane.
    • Gość w kość
      a skąd!   ... aczkolwiek ograniczam🤨
    • Gość w kość
    • KapitanJackSparrow
      😁
    • Dana
    • Gregor
      Lnyavska
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...