Skocz do zawartości


Żebrak

Varia

Polecane posty



aliada
43 minuty temu, Żebrak napisał:

Jak kultura ma być to pełna musi być. Dobranoc?

Hm, byłam tu dziś, więc chyba kulturalnie będzie odpowiedzieć?...

Dobranoc ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Taka-Jedna

Ale pospałam dzisiaj

 

1529253959_n0wjt5_600.jpg

 

 

Wypiję kawę i chyba pójdę grzebać w ogródku. Zastanawiam się czy nie posadzić pomidorów, bo teściowa zrobiła rozsady i chce mi dać. Chyba wsadzę ?

 

ogrodnictwo-emotikon-ruchomy-obrazek-000

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
7 godzin temu, aliada napisał:

Hm, byłam tu dziś, więc chyba kulturalnie będzie odpowiedzieć?...

Dobranoc ?

Dzień dobry?

To bardzo miłe z Twojej strony. Niby taki mały gest a jaki niesie w sobie potencjał?

Dziękuję życząc udanego piątkowego dnia?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
2 minuty temu, Taka-Jedna napisał:

Ale pospałam dzisiaj

 

1529253959_n0wjt5_600.jpg

 

 

Wypiję kawę i chyba pójdę grzebać w ogródku. Zastanawiam się czy nie posadzić pomidorów, bo teściowa zrobiła rozsady i chce mi dać. Chyba wsadzę ?

 

ogrodnictwo-emotikon-ruchomy-obrazek-000

 

 

 

Teściowa zaraz po Bogu. Chyba o tym wiesz, prawda??

 

A chciałem właśnie zapytać jak Ci życie mija?

 

Chciałbym chociaż raz móc tak powiedzieć: ale pospałem!?

 

Włos masz ździebko zmierzwiony?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak

@Taka-Jedna , ale że jak? O szóstej rano będziesz pomidory sadziła? Rany Boskie czy Ty wiesz jakie niebezpieczeństwa czyhają o tak wczesnej godzinie na wypiętą kobietę? Przynajmniej poczekaj aż wyjdzie słońce?

Edytowano przez Żebrak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Taka-Jedna
1 minutę temu, Żebrak napisał:

Teściowa zaraz po Bogu. Chyba o tym wiesz, prawda??

 

A chciałem właśnie zapytać jak Ci życie mija?

 

Chciałbym chociaż raz móc tak powiedzieć: ale pospałem!?

 

Włos masz ździebko zmierzwiony?

Właśnie muszę się ogranąć trochę, bo dopiero wstałam, a nie wypada z takim nieuczesanym fryzem na forum przychodzić. Co sobie ludzie pomyślą ?

 

Prawdę mówiąc, to mi się rzadko zdarza, żeby się konkretnie wyspać, często budzę się po nocach i nie mogę spać, do tego znowu daje mi się we wznaki wrażliwość mózgu ?, bo mąż często chrapie i przez to też nie mogę spać. Najlepiej spać samemu ?

Ty też masz problemy ze spaniem, czy chodzisz spać za późno?

 

W czasie wiosenno-letnim nawet spoko mi mija, bo sporo czasu spędzam w ogródku, co prawda żadna ze mnie ogrodniczka (przympominam temat o kaktusach ?), ale coś tam zawsze jest do roboty, nawet drzewka i krzewy trzeba trochę pielęgnować.

Najgorszy czas to dla mnie czas, depresyjny, to jesień i zima, chyba wolałabym mieszkać w ciepłych krajach ?

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Taka-Jedna
6 minut temu, Żebrak napisał:

@Taka-Jedna , ale że jak? O szóstej rano będziesz pomidory sadziła? Rany Boskie czy Ty wiesz jakie niebezpieczeństwa czyhają o tak wczesnej godzinie na wypiętą kobietę? Przynajmniej poczekaj aż wyjdzie słońce?

Zanim się ogarnę, to pewnie będzie koło 10 ?

Wiem, wiem u mnie jest dużo jeleni, trzeba uważać ?

 

Jeszcze dziś nie będę ich sadziła, dopiero zamierzam przygotować im miejsce, bo jest całe pozarastane chaszczami 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
2 minuty temu, Taka-Jedna napisał:

Prawdę mówiąc, to mi się rzadko zdarza, żeby się konkretnie wyspać, często budzę się po nocach i nie mogę spać, do tego znowu daje mi się we wznaki wrażliwość mózgu ?, bo mąż często chrapie i przez to też nie mogę spać. Najlepiej spać samemu ?

Jasne! Szukaj zawsze winy w otoczeniu!? Nadnercza Ci buzują, zwątlone sumienie nie daje chwili wytchnienia!?

5 minut temu, Taka-Jedna napisał:

Ty też masz problemy ze spaniem, czy chodzisz spać za późno?

Na innym forum jest modna genetyka, więc odpowiem w tych klimatach: uwarunkowania genetyczne. Bardzo szybko regeneruje mi się organizm. Wystarczą dwie godziny. Spoko, przebadali mnie pod tym kątem. I nic. 

 

Jest jeden minus. Nigdy nie dośniłem do końca ani jednego snu erotycznego. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
7 minut temu, Taka-Jedna napisał:

Zanim się ogarnę, to pewnie będzie koło 10 ?

Wiem, wiem u mnie jest dużo jeleni, trzeba uważać ?

Nie rób z ogrodu rykowiska! Nie pozwól na to. Liczba mnoga mnie trochę zaniepokoiła. Nie można było napisać: u mnie kręci się jeleń? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
10 minut temu, Taka-Jedna napisał:

Jeszcze dziś nie będę ich sadziła, dopiero zamierzam przygotować im miejsce, bo jest całe pozarastane chaszczami 

Zawsze trzeba szukać pozytywów. Przynajmniej będziesz miała szorstkie dłonie. Lubię. Gorzej z wieczornym bólem krzyża. To pewne jak bank...i znowu będzie pretekst?

 

Wystarczy na dzisiaj. Nie chcę by ściana tekstu była znowu powodem do uwag, spostrzeżeń i refleksji. Ma być tak jak sobie tego inni życzą. A ja Tobie życzę miłego dnia??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Taka-Jedna
5 minut temu, Żebrak napisał:

Jasne! Szukaj zawsze winy w otoczeniu!? Nadnercza Ci buzują, zwątlone sumienie nie daje chwili wytchnienia!?

Tak, to na pewno to, zwłaszcza to sumienie ?

 

5 minut temu, Żebrak napisał:

Na innym forum jest modna genetyka, więc odpowiem w tych klimatach: uwarunkowania genetyczne. Bardzo szybko regeneruje mi się organizm. Wystarczą dwie godziny. Spoko, przebadali mnie pod tym kątem. I nic. 

Zazdroszczę, ja chodzę wcześnie spać (czasami nawet koło 9), a żeby wyspać się konkretnie, musiałabym spać przynajmniej do tej 5,6. Nie zawsze tak się wysypiam, zdarza mi się obudzić o 2,3 w nocy i już mam po dniu, głowa mnie wtedy napierdziela, chodzę nabuzowana, tak, że bez kija lepiej nie podchodzić ?

 

 

9 minut temu, Żebrak napisał:

Jest jeden minus. Nigdy nie dośniłem do końca ani jednego snu erotycznego. 

Ha ha ?, mi się na szczęscie rzadko jakiekolwiek sny zdarzają, ale to dobrze, bo miałabym kolejne grzechy do kolekcji ?

 

 

8 minut temu, Żebrak napisał:

Nie rób z ogrodu rykowiska! Nie pozwól na to. Liczba mnoga mnie trochę zaniepokoiła. Nie można było napisać: u mnie kręci się jeleń? 

No nie, skoro jest ich kilka ?

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
2 godziny temu, Taka-Jedna napisał:

Miłego dnia! giga-emotikon-ruchomy-obrazek-0005.gif

 

 

 

Zdecydowanie wolę Marka:

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Taka-Jedna
1 godzinę temu, Żebrak napisał:

Zdecydowanie wolę Marka:

Też go bardzo lubię, ale szukałam czegoś z wiosennymi obrazkami wiosna-emotikon-ruchomy-obrazek-0009.gif

 

 

 

?

 

Marek Grechuta - Nie dokazuj

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
16 minut temu, Taka-Jedna napisał:

Marek Grechuta - Nie dokazuj

 

 

I to jest to!

Ponadczasowe!

Aż chciałoby się dedykację pierdyknąć.

 

Mam straszny sentyment do Grechuty. Jeden z tych, którzy nigdy mentalnie nie opuścili Krakowskiego Rynku. Drugim takim był Piotr Skrzynecki. Obaj urodzeni daleko od Krakowa, a jednak....

Edytowano przez Żebrak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak

Cytat z bukinistycznego blogu:

 

"Kraków – miasto, które rozkochało w sobie niejednego artystę, poetę, historyka. Kraków zapomniany, magiczny, anielski, okupacyjny, kryminalny… Poświęcono mu mnóstwo dzieł – artykułów, piosenek, filmów, książek. Te ostatnie pozwalają nam już dziś przenieść się na Planty osnute listopadową mgłą, wypić kawę na Brackiej i posłuchać nieznanych legend o jabłkach królowej Jadwigi… Długie zimowe wieczory to najlepsza pora, by dzięki książkom na nowo odkrywać Kraków!"

 

No! A my mamy już wiosnę, czyli za osiem miesięcy tekst będzie jak znalazł.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Taka-Jedna

Kraków piękne miasto, ma coś w sobie. Dawno tam nie byłam, a w sumie nie mieszkam tak daleko 

 

Z moich muzycznych klimatów i takich polskich artystów z dawnych lat, to ja najbardziej lubię Riedla, trafia do mnie jego muzyka i chyba bratnią duszę w nim wyczuwam ?

 

Dżem - Autsajder

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
Przed chwilą, Taka-Jedna napisał:

Kraków piękne miasto, ma coś w sobie. Dawno tam nie byłam, a w sumie nie mieszkam tak daleko 

 

Z moich muzycznych klimatów i takich polskich artystów z dawnych lat, to ja najbardziej lubię Riedla, trafia do mnie jego muzyka i chyba bratnią duszę w nim wyczuwam ?

 

Dżem - Autsajder

 

 

Też ćpasz? To był prywatnie bardzo nieszczęśliwy facet. Nigdy na czas nie napisał tekstu czym wkurzał kumpli z kapeli. Zawsze kończyło się to w ten sam sposób: kur...dajcie mi pięć minut! Tworzył na przysłowiowym kolanie. Dobry był skubany....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Taka-Jedna
1 minutę temu, Żebrak napisał:

Też ćpasz? To był prywatnie bardzo nieszczęśliwy facet. Nigdy na czas nie napisał tekstu czym wkurzał kumpli z kapeli. Zawsze kończyło się to w ten sam sposób: kur...dajcie mi pięć minut! Tworzył na przysłowiowym kolanie. Dobry był skubany....

Nie ćpam, nie piję, nie palę, tak ogólnie, na zewnątrz mam bardzo poukładane życie można powiedzieć ?, ale rozumiem trochę ten jego ból istnienia, od którego pewnie później zaczęły się problemy z narkotykami itp. Odbieram go jako człowieka wrażliwego o pięknej duszy i niestety cierpiącego na tym łez padole 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
Przed chwilą, Taka-Jedna napisał:

Nie ćpam, nie piję, nie palę, tak ogólnie, na zewnątrz mam bardzo poukładane życie można powiedzieć ?, ale rozumiem trochę ten jego ból istnienia, od którego pewnie później zaczęły się problemy z narkotykami itp. Odbieram go jako człowieka wrażliwego o pięknej duszy i niestety cierpiącego na tym łez padole 

 

 

To tak jak ja! Tylko z tą różnicą, że ja bardzo lubię użalać się nad sobą?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
1 minutę temu, Taka-Jedna napisał:

Nie ćpam, nie piję, nie palę, tak ogólnie, na zewnątrz mam bardzo poukładane życie można powiedzieć....

 

 

Jesteś kobietą, więc nie wiem. Za to wiem, że jak facet nie pije i nie tabaczy to na pewno się łajdaczy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Taka-Jedna
6 minut temu, Żebrak napisał:

To tak jak ja! Tylko z tą różnicą, że ja bardzo lubię użalać się nad sobą?

Może czasami lepiej się poużalać, niż zostawać z tym samemu ?

 

4 minuty temu, Żebrak napisał:

Jesteś kobietą, więc nie wiem. Za to wiem, że jak facet nie pije i nie tabaczy to na pewno się łajdaczy?

Nie wiem co mi sugerujesz, przecież jeszcze się nie spowiadałam ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 697
    • Postów
      260 893
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Dżulia
      Chyba ja żyję w innej Polsce niż wy. Jesteśmy w UE bo tego społeczeństwo chciało. W dzisiejszych czasach państwo polskie zresztą jak każde inne europejskie nie jest samowystarczalne. To nie jest tak, że Polska ad hot zasila cudze gospodarki.  Należy pamiętać, że nam pomagają inne państwa w sprawie bezpieczeństwa.   Duże kwoty pożyczki niskooprocentowanej możemy dostać z UE. ale zależy czy pan prezydent będzie mieć na to ochotę i podpisze. To pozwoli uruchomić rozwój gałęzi gospodarczych związanych z obronnością.   A tak naprawdę, to sytuacja gospodarcza w kraju jest dobra dzięki emerytom, bo oni napędzają gospodarkę dzięki zasobom finansowym jakie posiadają.  
    • Dżulia
      No tak demokratycznie ... jak kto chce być z rozwódką i jej dwojgiem dzieci, to niech sobie będzie.   Vitalinka, a ty na nauki przedmałżeńskie nie chodziła?😀
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
      Klasykami Waść poleciał to może i ja poszperam w pamięci ?     Dużo roboty jeszcze dzisiaj przede mną, to sobie uprzyjemnię trochę czas.      Ale najpierw kilka świeżynek        
    • Niekulturalny
      "Drzewa i ich powiązania" (Trees and Other Entanglements) - film dokumentalny w reżyserii Irene Taylor. Wygląda jak nakręcony na zlecenie firmy trudniącej się wyrębem drzew i ocieplaniem wizerunku właściciela, jednak nie jest typową propagandą. Może być impulsem do zastanowienia nad ideą panowania człowieka nad naturą i światem, w którym żyje. Ukazuje techniki, jakimi człowiek posługuje się, by czuć się lepiej w tej roli. Jedną z tych technik jest sztuka. W tym przypadku sztuka bonsai. Mistrzowie bonsai kochają swoje "dzieła", nawet któryś przyznaje, że jego stosunek do jego drzewek jest intymny. Wzrusza się i szczyci opieką. Nawet nie zauważając przy tym, że jest to tworzenie na kanwie "cierpienia", zmuszania organizmu do życia w bardzo okrojonych warunkach. Tak, by hamować jego wzrost. Sztuka nie jest jedyną zasłoną. Możemy się przyjrzeć przywiązaniu konkretnych ludzi do drzew. Powiązaniu ich wspomnieniami z  życiem ludzi posiadających lub uprawiających jakiś kawałek ziemi.  Jest też trochę o fotografii. O zachowywaniu pamięci o konkretnych drzewach, które przeżyły szmat czasu, aż nadszedł ich kres i ich potęga pozostaje już jedynie na papierze. Gra sentymentu, wzniosłych uczuć i... nieobecność żalu na widok wyrębu. "Kiedyś powiedziałem, że drzewa są rośliną uprawną i miałem rację" - to cytat z amerykańskiego przedsiębiorcy branży drzewnej. Warto obejrzeć. Nie jest to atak na przemysł i po komentarzach na Filmweb widać, że ten film może też wzruszać. 
    • la primavera
      Długo trzeba było czekać na Twoją refleksję o filmie.  Miło,  że w końcu pojawiła się.  Swojej nie dodam,  bo widziałam tylko kawałek  i nie zaciekawił mnie. A Monia nie chciała dokończyć  😉   Życie 🙂   Słuchałam rozmowy z Romanem Rogowieckim, który zachwalał serial  ,,Jedyna" o szczęśliwym świecie, który tym szczęściem.tłamsi. I o tych kilku,którzy chcą powrotu normalności. Seriale oglądam rzadko, ale może ten warto będzie obejrzeć.    
    • la primavera
      ,,Amundsen " z 2019 r Film przedstawia  Roalda Amundsena- zdobywcę bieguna południowego, brata, kochanka, kapitana, Norwega. Poznajemy go w tych wszystkich rolach, bo film nie opowiada o tej jednej słynnej wyprawie ale obejmuje większa część jego życia  i do głosu dochodzą ludzie z jego otoczenia i jego bliscy, np brat Leon, który  długo trwał przy nim, wspierał i finansował jego wyprawy. Dzięki temu mamy obraz Amundsena nie tylko zdobywcy ale i człowieka,  ze wszystkimi jego wadami, z trudnym charakterem,  bez empatii, skupionego na sobie. Ale czy człowiek, który dociera tam, gdzie innych jeszcze nie bylo, może byc pozbawiony cech przywódczych,  wręcz autorytarnych? Wybujałe ego, które pchało go w tym wyścigu o palmę bycia pierwszym człowiekiem na biegunie,  nie odebrało mu jasności oceny sytuacji, dzięki czemu podejmowal właściwe decyzje podczas wyprawy,  którą solidnie przygotował, skupiając się na współdziałaniu  z naturą  a nie pokonywaniu jej.  Mnie film zaciekawił, spodobał mi się -surowe kino, chlodni bohaterowie, śnieg i mróz. I Pål Sverre Valheim Hagen jako Amundsen
    • Ups...
      Nie wiem, jak to się stało, że napisałem "żeczy"  Może to też jest istotne przy tym opisie filmu? W jakimś sensie wszystko ma znaczenie. Również to, że reżyser, zgodnie z zapowiedzią, nie nakręcił potem nic nowego. Jakieś takie stopienie życia z refleksją. Życie tzw. realne przemieszane z ideą, fantazją, uczuciem i jego zanikaniem. Doskonałość chyba nie istnieje. Pojawiają się błędy i potknięcia. Upadki i bezsilność. Jak u F. Nietzsche.
    • Trop Gloter
      16 lutego 1900 r. trzy państwa (USA, Wielka Brytania i Niemcy) podpisały układ o oddaniu zachodniej części archipelagu Samoa (wyspy Upolu i Savaiʻi) pod zwierzchnictwo Niemiec. Była to ostatnia kolonialna zdobycz Niemiec. Niemieckie zwierzchnictwo nad tą częścią archipelagu zakończyło się po 14 latach, gdy wspomniane wyspy zajęła armia Nowej Zelandii.
    • Koń turyński.
      Już trochę czasu minęło od obejrzenia tego filmu. Podchodziłem do niego z ostrożnością powodowaną przez te opinie krytyków o arcydziele. Obawiałem się rozczarowania. I włączyłem film wtedy, gdy odsunąłem na bok te super recenzje. Podszedłem do zwykłego filmu. Spodobał mi się bardzo. Jest prosty, ale nie jednoznaczny. Niby film o schyłku życia... a jednak nie. W filmie nie ma ani jednej sceny śmierci. Nawet choroba nie jest wspomniana. I tak dużo żeczy ma znaczenie. Tytuł filmu i marginalna ilość miejsca poświęcona tytułowemu bohaterowi. To celowy zabieg, wg mnie. Bo jest to film o ociosanych emocjach. O empatii, której nie daje się prawa zabierania głosu i może tylko szeptać, tak, by nie wybić się ponad twarde reguły prostego, normalnego, nieczułego życia. W pewnym momencie można zauważyć nawet, że dla gospodarza ważniejsze jest zabranie palinki (alkohol), niż troska o konia. A chyba nie jest ten gospodarz alkoholikiem. Po prostu ma zwyczaj wypicia kieliszka jakby na rozgrzewkę. Zauważyłem dwa techniczne niedociągnięcia. Jakby uproszczenia. Jedno - gdy córka chce zaczerpnąć wodę ze studni. Wrzuca drewniane wiadro do studni i natychmiast wyciąga. Wyciąga pełne wiadro. Tak szybko by się ono jednak nie napełniło. Jest to więc jakiś skrót. Uproszczenie. Druga sytuacja to rozpalenie ognia w piecu. Kobieta włożyła drewno, podpaliła je zapałką i ogień od razu zaczął buchać. Jakby to było wcześniej polane łatwopalną cieczą. Film jest dość długi, ale po końcowej scenie miałem poczucie, że chciałbym, żeby trwał dalej. Wtopiłem się w jego nastrój. Myślę, że można go oglądać wiele razy. I za każdym razem przeżyć go inaczej. Teraz, po tym pierwszym obejrzeniu, jest to dla mnie film o ociosanych emocjach. O emocjonalnym zniewoleniu życiem. I niezdolności do ucieczki. Wyrwania się z tego, co oczywiste i od wieków praktykowane.
    • Gość w kość
      a skąd!   ... aczkolwiek ograniczam🤨
    • Gość w kość
    • KapitanJackSparrow
      😁
    • Dana
    • Gregor
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...