Skocz do zawartości


Żebrak

Varia

Polecane posty

Taka-Jedna
14 minut temu, Żebrak napisał:

Co Ty chcesz od chłopów? Gdybym był kobietą to napisałbym, że faceci są fajni. Jako facet tego nie napiszę. Lubię szorstkie przyjaźnie, nawet w stosunku do kobiet. Tak już mam. Nie umiem wyeliminować tego wewnętrznego pumeksu, a nie chcę udawać, że go nie ma?

No niby fajni jesteście, ale same problemy z Wami mamy ?

 

Takie przyjaźnie lubisz? ?

 

C__Data_Users_DefApps_AppData_INTERNETEX

 

 

 

12 minut temu, Żebrak napisał:

@Taka-Jedna , do spraw duchowych najlepiej podejść drogą cielesną. Momentalnie wszystko samo poukłada Ci się w głowie. 

To byłaby prawdziwa, duchowa szkoła przetrwania ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


aliada
4 minuty temu, Żebrak napisał:

Lubię szorstkie przyjaźnie, nawet w stosunku do kobiet. Tak już mam. Nie umiem wyeliminować tego wewnętrznego pumeksu, a nie chcę udawać, że go nie ma?

Teraz ja powiem, że to fajnie brzmi w teorii. W praktyce zwykle wymagamy od drugiej strony czułego głaskania ego, zapominając, że jest pokryte pumeksem. ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
3 minuty temu, Taka-Jedna napisał:

Myślę, że tutaj duże znaczenie ma świadomość siebie i innych, im bardziej ona się rozwija, tym bardziej możemy zrozumieć drugiego człowieka. Nie da się kochać ludzi na siłę, można o tym dużo mówić, ale w realnym życiu jest to bardzo trudne. Dopiero świadomość, zrozumienie siebie i ludzi wokół otwiera furtkę, która w naturalny sposób prowadzi do akceptacji i miłości innych, ale też akceptacji siebie. Tak jak mówisz, dopóki pewne rzeczy będą nie przepracowane, to zawsze będzie blokada w akceptacji siebie i w relacjach z innymi. Nie da się na siłę być chodzącą miłością, to musi przychodzić stopniowo, w swoim tempie i naturalnie, inaczej człowiek wykończy się psychicznie, próbując udawać kogoś kim nie jest i narzucając sobie zachowania, których nie czuje. 

Dobrze kombinujesz! Pomijam, że ładnie napisany post ale mądrze napisany. Prawda oczywista jest najtrudniejsza do akceptacji. Rodzi bunt. Może tacy ludzie są, ale nie ja! 

 

Skoro jeszcze jestem...jedna sprawa techniczna nie daje mi spokoju....Nie wizualizuj sobie grzechu sprzed piętnastu lat bo to faktycznie może Cię niepotrzebnie podniecać i sprawić, że popełniasz kolejny grzech. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
4 minuty temu, aliada napisał:

Teraz ja powiem, że to fajnie brzmi w teorii. W praktyce zwykle wymagamy od drugiej strony czułego głaskania ego, zapominając, że jest pokryte pumeksem. ;)

No właśnie....

Czekałem na Twój wpis. Serio. Potrafisz przestawić mi zwrotnice myślowe?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
7 minut temu, Taka-Jedna napisał:

No niby fajni jesteście, ale same problemy z Wami mamy ?

 

Takie przyjaźnie lubisz? ?

 

C__Data_Users_DefApps_AppData_INTERNETEX

 

 

 

To byłaby prawdziwa, duchowa szkoła przetrwania ?

Od czasu do czasu każda broń musi być przestrzelona. Będzie remont domu jak nic!

 

Nazwałbym to raczej duchowym rollercoasterem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Taka-Jedna
6 minut temu, Żebrak napisał:

Skoro jeszcze jestem...jedna sprawa techniczna nie daje mi spokoju....Nie wizualizuj sobie grzechu sprzed piętnastu lat bo to faktycznie może Cię niepotrzebnie podniecać i sprawić, że popełniasz kolejny grzech. 

Nie wiem o jakich grzechach mówisz ?, moje są zupełnie innej natury np. lubię się często wku.wiać ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
2 minuty temu, Taka-Jedna napisał:

Nie wiem o jakich grzechach mówisz ?, moje są zupełnie innej natury np. lubię się często wku.wiać ?

Znam ten rodzaj kobiet. Pełny wkurw. Nie tam idioto! Wyżej! Lekko w bok! Teraz niżej! Szybciej! Teraz dooobbbrrrzzzeee!

 

Gdybyś w tym momencie miała coś innego na myśli to powiem Tobie, że przybicie obrazka we właściwym miejscu nie jest prostą sprawą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Taka-Jedna
4 minuty temu, Żebrak napisał:

Znam ten rodzaj kobiet. Pełny wkurw. Nie tam idioto! Wyżej! Lekko w bok! Teraz niżej! Szybciej! Teraz dooobbbrrrzzzeee!

 

Gdybyś w tym momencie miała coś innego na myśli to powiem Tobie, że przybicie obrazka we właściwym miejscu nie jest prostą sprawą.

ha ha ha ?

 

Dobrze, że napisałeś to niżej, bo już bym sobie pomyślała co innego ?

 

 

Twój post trafnie opisuje moje relacje małżeńskie, a potem się dziwię, że chłop chce mnie sprzadać za flaszkę wódki ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
1 minutę temu, Taka-Jedna napisał:

ha ha ha ?

 

Dobrze, że napisałeś to niżej, bo już bym sobie pomyślała co innego ?

 

 

Twój post trafnie opisuje moje relacje małżeńskie, a potem się dziwię, że chłop chce mnie sprzadać za flaszkę wódki ?

Z zagrychą czy bez? To ważne. Zapytaj męża.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aliada
19 minut temu, Żebrak napisał:

Potrafisz przestawić mi zwrotnice myślowe?

To uciekam, zanim nastąpi katastrofa ?

Dobrego dnia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Taka-Jedna
6 minut temu, Żebrak napisał:

Z zagrychą czy bez? To ważne. Zapytaj męża.

Ale co? Byłbyś chętny? Lepiej się dwa razy zastanów czy chcesz mieć takie piekło już na Ziemi ?

 

Walking-Witch.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
13 minut temu, aliada napisał:

To uciekam, zanim nastąpi katastrofa ?

Dobrego dnia.

Właśnie zastanawiałem się czy popełnić Sudoku czy Seppuku.

Tobie również dobrego?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
7 minut temu, Taka-Jedna napisał:

Ale co? Byłbyś chętny? Lepiej się dwa razy zastanów czy chcesz mieć takie piekło już na Ziemi ?

 

Walking-Witch.gif

Ładne kobiety są dla facetów bez wyobraźni. Normalne dla facetów kochających święta i święty spokój.

 

Do tematu wrócimy po spowiedzi. Okaże się coś za jedna?

Edytowano przez Żebrak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak

Też muszę się już zawijać. Jeszcze raz miłego i spokojnego dnia. Wiem, hormony buzują...kurczę, no! 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
2 godziny temu, Żebrak napisał:

Zwyzywać publicznie, zmieszać z błotem a na koniec napisać....zajebiści ludzie tak mają. Wiesz o czym to świadczy? Mam niesamowite, nieprzerobione problemy z sobą. 

Widzę to jako niskie poczucie własnej wartości które ktoś próbuje zrekompensować traktując kogoś źle by poczuć się lepiej...zdeptalem/am kogoś jestem gość.. 

Być wielkim dla mnie to potrafić się pokłonić nad kimś. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
17 minut temu, Arkina napisał:

Być wielkim dla mnie to potrafić się pokłonić nad kimś. 

A wystarczy pozostawić samemu sobie. Nie ma nic bardziej skutecznego niż ignor. Zawsze będą tam jakieś próby kolejnych dyskredytacji, uwag, spostrzeżeń, aluzji, ale to tylko produkty uboczne fermentacji. Z czasem osiądą na dnie. Cholera, właśnie przed chwilą czytałem o produkcji wina domowym sposobem. Tak mi się skojarzyło...?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
28 minut temu, Żebrak napisał:

A wystarczy pozostawić samemu sobie. Nie ma nic bardziej skutecznego niż ignor. Zawsze będą tam jakieś próby kolejnych dyskredytacji, uwag, spostrzeżeń, aluzji, ale to tylko produkty uboczne fermentacji. Z czasem osiądą na dnie. Cholera, właśnie przed chwilą czytałem o produkcji wina domowym sposobem. Tak mi się skojarzyło...?

Owszem to najlepszy sposób ale to też jest uzależnione od paru innych czynników ?

Pozwól, że nie będę się rozwodzić...kazda sytuacja jest indywidualna. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
11 minut temu, Arkina napisał:

Owszem to najlepszy sposób ale to też jest uzależnione od paru innych czynników ?

Pozwól, że nie będę się rozwodzić...kazda sytuacja jest indywidualna. 

Oczywiście. Tak na marginesie: jeżeli ktoś prowokuje bez powodu to dowód na to, że ta osoba nie potrafi przejść obojętnie koło Ciebie a nie Ty koło niej. Cokolwiek nie napisze to w pierwszej kolejności sobie wystawia laurkę. Jestem zwolennikiem wiary w to, że każdy wyciąga swoje wnioski, nie ma sensu uszczęśliwiać go na siłę. To duże forum, każdy znajdzie swoje miejsce. 

Edytowano przez Żebrak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aliada
27 minut temu, Żebrak napisał:

Oczywiście. Tak na marginesie: jeżeli ktoś prowokuje bez powodu to dowód na to, że ta osoba nie potrafi przejść obojętnie koło Ciebie a nie Ty koło niej. Cokolwiek nie napisze to w pierwszej kolejności sobie wystawia laurkę. Jestem zwolennikiem wiary w to, że każdy wyciąga swoje wnioski, nie ma sensu uszczęśliwiać go na siłę. To duże forum, każdy znajdzie swoje miejsce. 

Tyle że nieraz trochę pochopnie uznaje się czyjeś słowa za prowokację, jakby wręcz czekając, by się obrazić i odeprzeć rzekomy atak.  Spotkało mnie to już i teraz czasem naprawdę wolę milczeć, co z kolei uznawane bywa za ignorowanie... I nieporozumienia narastają. Trudne sprawy ;)

Apeluję (do siebie też) o więcej dobrej woli. Ludzie nie są aż tacy wredni, jak się czasem wydaje. 

Edytowano przez aliada

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
5 minut temu, aliada napisał:

Ludzie nie są aż tacy wredni, jak się czasem wydaje. 

Tylko czasami wina brak....

 

Ty piszesz o incydencie, ja o nagminnych działaniach. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
8 minut temu, aliada napisał:

Apeluję (do siebie też) o więcej dobrej woli.

Aż tak twardej dupy to ja nie mam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
18 minut temu, aliada napisał:

Trudne sprawy ;)

Życie.

Kiedyś siedziałem na ławce i na kogoś czekałem. Kogoś, kto tylko na chwilę wszedł do sklepu i chyba zapomniał, że ja siedzę i czekam. Z nudów obserwowałem stado gołębi pałaszujące pokruszony chleb. Wszystkie zgodnie dziobały z wyjątkiem jednego. Dziobnął kawałek chleba a za chwilę dziobem w łeb tego po lewej stronie. Za chwilę zaczął go przeganiać. Nie minęły dwie minuty połowa stada zaczęła się napierdzielać.

Edytowano przez Żebrak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
4 godziny temu, Żebrak napisał:

Lubię szorstkie przyjaźnie, nawet w stosunku do kobiet.

Wszystko jest w porządku kiedy obie strony rozumieją i wiedzą, że ta szorstkość jest wynikiem sympatii. 

Sama tak mam z niektórymi ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Taka-Jedna

Nie wtrącam się kto, gdzie i z kim, ale powiem Wam, że czasami z największych zadym na forum, rodzą się największe przyjaźnie, albo przynajmniej dobre znajomości ?. W necie nie widzimy się, więc o wiele trudniej jest się poznać, dowiedzieć na ile możemy sobie pozwolić, kto zrozumie żart, kto za bardzo bierze do siebie itp. To często przez jakieś ostre wymiany zdań, niesnaski, sprzeczki, rozmowy o różnicach w poglądach, możemy lepiej poznać charakter osoby po drugiej stronie komputera, przynajmniej na tyle, by wiedzieć czego się spodziewać w rozmowie i na co uważać. Poza tym dystans do siebie i innych chyba najbardziej ułatwia taką komunikację. Czasami jest tak, że w niektórych tematach ludzie chcą sobie nawzajem włosy powyrywać, a w innych już jest pełna zgoda i można rozmawiać spokojnie. 

To tylko forum, a my jesteśmy anonimowymi nickami, pokazujemy tu tylko jakąś cząstkę swojej osobowości, więc najlepiej nie brać do siebie jakichś przytyczek czy nieporozumień powstałych w wyniku wymiany poglądów. Jeśli nie znamy się nawzajem w realnym życiu, to tak naprawdę nikt nas nie zna na tyle dobrze, by ocenić jacy jesteśmy naprawdę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
6 godzin temu, Taka-Jedna napisał:

To tylko forum, a my jesteśmy anonimowymi nickami....

Credo forumowe. Wystarczy bo zaczynają czerwone tablice wieszać. Za chwilę pokaże się taka: tych klientów nie obsługujemy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 697
    • Postów
      260 893
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Dżulia
      Chyba ja żyję w innej Polsce niż wy. Jesteśmy w UE bo tego społeczeństwo chciało. W dzisiejszych czasach państwo polskie zresztą jak każde inne europejskie nie jest samowystarczalne. To nie jest tak, że Polska ad hot zasila cudze gospodarki.  Należy pamiętać, że nam pomagają inne państwa w sprawie bezpieczeństwa.   Duże kwoty pożyczki niskooprocentowanej możemy dostać z UE. ale zależy czy pan prezydent będzie mieć na to ochotę i podpisze. To pozwoli uruchomić rozwój gałęzi gospodarczych związanych z obronnością.   A tak naprawdę, to sytuacja gospodarcza w kraju jest dobra dzięki emerytom, bo oni napędzają gospodarkę dzięki zasobom finansowym jakie posiadają.  
    • Dżulia
      No tak demokratycznie ... jak kto chce być z rozwódką i jej dwojgiem dzieci, to niech sobie będzie.   Vitalinka, a ty na nauki przedmałżeńskie nie chodziła?😀
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
      Klasykami Waść poleciał to może i ja poszperam w pamięci ?     Dużo roboty jeszcze dzisiaj przede mną, to sobie uprzyjemnię trochę czas.      Ale najpierw kilka świeżynek        
    • Niekulturalny
      "Drzewa i ich powiązania" (Trees and Other Entanglements) - film dokumentalny w reżyserii Irene Taylor. Wygląda jak nakręcony na zlecenie firmy trudniącej się wyrębem drzew i ocieplaniem wizerunku właściciela, jednak nie jest typową propagandą. Może być impulsem do zastanowienia nad ideą panowania człowieka nad naturą i światem, w którym żyje. Ukazuje techniki, jakimi człowiek posługuje się, by czuć się lepiej w tej roli. Jedną z tych technik jest sztuka. W tym przypadku sztuka bonsai. Mistrzowie bonsai kochają swoje "dzieła", nawet któryś przyznaje, że jego stosunek do jego drzewek jest intymny. Wzrusza się i szczyci opieką. Nawet nie zauważając przy tym, że jest to tworzenie na kanwie "cierpienia", zmuszania organizmu do życia w bardzo okrojonych warunkach. Tak, by hamować jego wzrost. Sztuka nie jest jedyną zasłoną. Możemy się przyjrzeć przywiązaniu konkretnych ludzi do drzew. Powiązaniu ich wspomnieniami z  życiem ludzi posiadających lub uprawiających jakiś kawałek ziemi.  Jest też trochę o fotografii. O zachowywaniu pamięci o konkretnych drzewach, które przeżyły szmat czasu, aż nadszedł ich kres i ich potęga pozostaje już jedynie na papierze. Gra sentymentu, wzniosłych uczuć i... nieobecność żalu na widok wyrębu. "Kiedyś powiedziałem, że drzewa są rośliną uprawną i miałem rację" - to cytat z amerykańskiego przedsiębiorcy branży drzewnej. Warto obejrzeć. Nie jest to atak na przemysł i po komentarzach na Filmweb widać, że ten film może też wzruszać. 
    • la primavera
      Długo trzeba było czekać na Twoją refleksję o filmie.  Miło,  że w końcu pojawiła się.  Swojej nie dodam,  bo widziałam tylko kawałek  i nie zaciekawił mnie. A Monia nie chciała dokończyć  😉   Życie 🙂   Słuchałam rozmowy z Romanem Rogowieckim, który zachwalał serial  ,,Jedyna" o szczęśliwym świecie, który tym szczęściem.tłamsi. I o tych kilku,którzy chcą powrotu normalności. Seriale oglądam rzadko, ale może ten warto będzie obejrzeć.    
    • la primavera
      ,,Amundsen " z 2019 r Film przedstawia  Roalda Amundsena- zdobywcę bieguna południowego, brata, kochanka, kapitana, Norwega. Poznajemy go w tych wszystkich rolach, bo film nie opowiada o tej jednej słynnej wyprawie ale obejmuje większa część jego życia  i do głosu dochodzą ludzie z jego otoczenia i jego bliscy, np brat Leon, który  długo trwał przy nim, wspierał i finansował jego wyprawy. Dzięki temu mamy obraz Amundsena nie tylko zdobywcy ale i człowieka,  ze wszystkimi jego wadami, z trudnym charakterem,  bez empatii, skupionego na sobie. Ale czy człowiek, który dociera tam, gdzie innych jeszcze nie bylo, może byc pozbawiony cech przywódczych,  wręcz autorytarnych? Wybujałe ego, które pchało go w tym wyścigu o palmę bycia pierwszym człowiekiem na biegunie,  nie odebrało mu jasności oceny sytuacji, dzięki czemu podejmowal właściwe decyzje podczas wyprawy,  którą solidnie przygotował, skupiając się na współdziałaniu  z naturą  a nie pokonywaniu jej.  Mnie film zaciekawił, spodobał mi się -surowe kino, chlodni bohaterowie, śnieg i mróz. I Pål Sverre Valheim Hagen jako Amundsen
    • Ups...
      Nie wiem, jak to się stało, że napisałem "żeczy"  Może to też jest istotne przy tym opisie filmu? W jakimś sensie wszystko ma znaczenie. Również to, że reżyser, zgodnie z zapowiedzią, nie nakręcił potem nic nowego. Jakieś takie stopienie życia z refleksją. Życie tzw. realne przemieszane z ideą, fantazją, uczuciem i jego zanikaniem. Doskonałość chyba nie istnieje. Pojawiają się błędy i potknięcia. Upadki i bezsilność. Jak u F. Nietzsche.
    • Trop Gloter
      16 lutego 1900 r. trzy państwa (USA, Wielka Brytania i Niemcy) podpisały układ o oddaniu zachodniej części archipelagu Samoa (wyspy Upolu i Savaiʻi) pod zwierzchnictwo Niemiec. Była to ostatnia kolonialna zdobycz Niemiec. Niemieckie zwierzchnictwo nad tą częścią archipelagu zakończyło się po 14 latach, gdy wspomniane wyspy zajęła armia Nowej Zelandii.
    • Koń turyński.
      Już trochę czasu minęło od obejrzenia tego filmu. Podchodziłem do niego z ostrożnością powodowaną przez te opinie krytyków o arcydziele. Obawiałem się rozczarowania. I włączyłem film wtedy, gdy odsunąłem na bok te super recenzje. Podszedłem do zwykłego filmu. Spodobał mi się bardzo. Jest prosty, ale nie jednoznaczny. Niby film o schyłku życia... a jednak nie. W filmie nie ma ani jednej sceny śmierci. Nawet choroba nie jest wspomniana. I tak dużo żeczy ma znaczenie. Tytuł filmu i marginalna ilość miejsca poświęcona tytułowemu bohaterowi. To celowy zabieg, wg mnie. Bo jest to film o ociosanych emocjach. O empatii, której nie daje się prawa zabierania głosu i może tylko szeptać, tak, by nie wybić się ponad twarde reguły prostego, normalnego, nieczułego życia. W pewnym momencie można zauważyć nawet, że dla gospodarza ważniejsze jest zabranie palinki (alkohol), niż troska o konia. A chyba nie jest ten gospodarz alkoholikiem. Po prostu ma zwyczaj wypicia kieliszka jakby na rozgrzewkę. Zauważyłem dwa techniczne niedociągnięcia. Jakby uproszczenia. Jedno - gdy córka chce zaczerpnąć wodę ze studni. Wrzuca drewniane wiadro do studni i natychmiast wyciąga. Wyciąga pełne wiadro. Tak szybko by się ono jednak nie napełniło. Jest to więc jakiś skrót. Uproszczenie. Druga sytuacja to rozpalenie ognia w piecu. Kobieta włożyła drewno, podpaliła je zapałką i ogień od razu zaczął buchać. Jakby to było wcześniej polane łatwopalną cieczą. Film jest dość długi, ale po końcowej scenie miałem poczucie, że chciałbym, żeby trwał dalej. Wtopiłem się w jego nastrój. Myślę, że można go oglądać wiele razy. I za każdym razem przeżyć go inaczej. Teraz, po tym pierwszym obejrzeniu, jest to dla mnie film o ociosanych emocjach. O emocjonalnym zniewoleniu życiem. I niezdolności do ucieczki. Wyrwania się z tego, co oczywiste i od wieków praktykowane.
    • Gość w kość
      a skąd!   ... aczkolwiek ograniczam🤨
    • Gość w kość
    • KapitanJackSparrow
      😁
    • Dana
    • Gregor
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...