Lawendowa 133 Napisano 26 Sierpnia 2018 Nawet w te gorsze dni staram się szukać detali, które się wydarzyły, abym mogła delikatnie się uśmiechnąć. Zapisuje je sobie i kiedy mam tzw doła czytam. Może dzielmy się tym czasami tutaj ? Coś niewielkiego co sprawiło Ci radość - Poranna świeżo zmielona kawa, rozkosz dla zmysłów Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
syn fubu 487 Napisano 26 Sierpnia 2018 Dla każdego będzie to co innego, to subiektywne i osobiste frakcje. Ja kawy akurat pić nie mogę bo to powoduje u mnie złe samopoczucie, często też biegunkę i odwodnienie - oczywiście mowa o rozpuszczalnej, mielonej w życiu nie próbowałem. Ale lubiłem kiedyś rozpuszczalną. Na pewno orgazm nie sprawia radości także koniobijcą i ruchaczem od dawna nie jestem (żeby ktoś nie myślał). No co, są takie rzeczy które coś konkretnego mi dają ale nie będę o nich pisać. Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Basiunia 103 Napisano 26 Sierpnia 2018 Ja w takich momentach zawsze wracam do przyjemnych wspomnień z przeszłości Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
BrakLoginu 7 426 Napisano 26 Sierpnia 2018 Dla mnie w takich momentach pomaga wysiłek fizyczny. Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
syn fubu 487 Napisano 26 Sierpnia 2018 Nigdy nie pojmę tej ironii matrixa - sardeli po terminie - że jednym wysiłek fizyczny pomaga a drugim tylko szkodzi. Rozumiem jeszcze składniki pokarmowe, w sumie wysiłek fizyczny niczym się nie różni od nic nie robienia jeśli obydwa mają pomóc. Więc lepiej wychodzi nic nie robienie. Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach