Skocz do zawartości


mk777

Uczestniczyliście w protestach?

Polecane posty

Rozczarowany
mk777

Strasznie cicho się zrobiło w temacie protestów. Wszyscy narzekają, a gdy ma dojść do protestu, to jakaś garstka się zbiera.. zatem policja nie ma problemu z nękaniem uczestników.. a i reszcie społeczeństwa nie przeszkadza, że się ich nęka.

I wcale nie mówię o tym, że macie chodzić w konkretnych protestach..

Bardziej o tym, że w ogóle się nikomu nie chce niczego bronić, o nic walczyć. Co musiałoby się stać, żeby na przykład 5% społeczeństwa wyszło na ulicę? Przeciw czemu lub za czym byliby w stanie działać?

Ja sądzę że po wielu decyzjach ostatnich rządów.. to w PRLu by podpalano komitety PZPRu. A My? Cichutko jak te trusie. Chodzimy, narzekamy, klniemy.. a później się dostowowujemy, płacimy więcej.. i bawimy się według narzuconych reguł.

 

BTW: Czy ktoś z Was uczestniczył kiedyś w jakichkolwiek protestach lub marszach? Jeśli tak to w jakich?

spacer.png

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Maybe

Oczywiście że tak, jak tylko byłam w Polsce.

Moja córka była regularnie pod rezydencja Julcia w Berlinie i skandowały - To jest wszystko twoja wina, wypierdalaj nam z Berlina ? W UK w wielu miastach też były protesty, oczywiście ochraniane prz z policję a nie pałowane.

 

A wcześniej brałam udział w czarnych piątkach kilka razy, pod sądami.

 

Ludzie zaczęliby strajkować jakby zabronili im żreć mięso, inaczej zawsze znajdą powód, żeby siedzieć cicho, narzekać i nic nie robić.

Albo kościół jakby likwidowali, wtedy obrońcy czarnosukienkowych zboczeńców wylegli by na ulice.

 

Może nie mają wyobraźni, nie wiem...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rozczarowany
mk777

Ja bym za mięsem nie protestował, bo dwa lata już mięsa nie jem :) 

 

Ale ogólnie, nie ma wątpliwości że zmiękliśmy jako naród. W PRLu ludzie bardziej ryzykowali i protestowali, bo nie mieli nic do stracenia. Teraz gospodarczo nam lepiej.. i boimy się że nas za mordę wezmą i stracimy to co mamy.. a co mamy? Bo na pewno nie to co myślimy..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
1 minutę temu, mk777 napisał:

Ja bym za mięsem nie protestował, bo dwa lata już mięsa nie jem :) 

 

Ale ogólnie, nie ma wątpliwości że zmiękliśmy jako naród. W PRLu ludzie bardziej ryzykowali i protestowali, bo nie mieli nic do stracenia. Teraz gospodarczo nam lepiej.. i boimy się że nas za mordę wezmą i stracimy to co mamy.. a co mamy? Bo na pewno nie to co myślimy..

A ja myślę że ludzie częściowo podzielają poglądy PiSu. Podoba im się to że trzeba rodzić, że lekarz że strachu nie będzie nawet robił badań prenatalnych, a jak pacjentka poroni to nie będzie chciał jej udzielić pomocy ze strachu, że go oskarżą o wywołanie poronienia. 

Myślę że ludziom się podoba brak reformy Ochrony Zdrowia. Przecież w czasie pandemii wiecznie robili nagonki na medyków, gzie w innych krajach nazywano ich bohaterami. Ludziom się podoba, że został zniszczony trójpodział władzy, bo nie wiedzą czym jest. Ludziom się podoba, że edukacja przybiera śmieszna formę i nauczycielom też to się podoba, bo milczą, ale o podwyżki będą strajkować. Ludziom się podoba że przestępcy w sutannach są bezkarni i żerują na naszych podatkach. I płaczą gdy ktoś kościół pomaluje, a nie podnoszą krzyku, gdy ich pasterze gwałcą dzieci. Wynaturzenie wartości nastąpiło i tyle. A może nigdy tych wartości w tym społeczeństwie nie było. A może to tylko prymitywizm, z którego trzeba wyrosnąć. Tylko dlaczego np. Czesi wyrośli a my nie potrafimy?

Jak się podoba, to niech sobie tak żyją.

Mnie tylko cholernie smutno, że w Polsce coraz mniej czuję się jak w domu. I jak bardzo ciągle tęsknię do Polski, tak samo szybko z niej uciekam.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pan Tograf

Tak, regularnie protestuje razem z synem. Kilka razy zostaliśmy spisani przez milicję zupełnie bez powodu, na szczęście sądy są jeszcze niezależne i masowo takie wnioski o ukaranie umarzają.

Ale racja, że entuzjazm przygasł, a Kaczyński się cieszy, że wziął wszystko na przeczekanie i nie ustąpił.

Jesteśmy coraz bardziej w doopie, a najgorsze, że zaczeliśmy się już w niej urządzać :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rozczarowany
mk777
18 minut temu, Maybe napisał:

A ja myślę że ludzie częściowo podzielają poglądy PiSu. Podoba im się to że trzeba rodzić, że lekarz że strachu nie będzie nawet robił badań prenatalnych, a jak pacjentka poroni to nie będzie chciał jej udzielić pomocy ze strachu, że go oskarżą o wywołanie poronienia. 

Myślę że ludziom się podoba brak reformy Ochrony Zdrowia. Przecież w czasie pandemii wiecznie robili nagonki na medyków, gzie w innych krajach nazywano ich bohaterami. Ludziom się podoba, że został zniszczony trójpodział władzy, bo nie wiedzą czym jest. Ludziom się podoba, że edukacja przybiera śmieszna formę i nauczycielom też to się podoba, bo milczą, ale o podwyżki będą strajkować. Ludziom się podoba że przestępcy w sutannach są bezkarni i żerują na naszych podatkach. I płaczą gdy ktoś kościół pomaluje, a nie podnoszą krzyku, gdy ich pasterze gwałcą dzieci. Wynaturzenie wartości nastąpiło i tyle. A może nigdy tych wartości w tym społeczeństwie nie było. A może to tylko prymitywizm, z którego trzeba wyrosnąć. Tylko dlaczego np. Czesi wyrośli a my nie potrafimy?

Jak się podoba, to niech sobie tak żyją.

Mnie tylko cholernie smutno, że w Polsce coraz mniej czuję się jak w domu. I jak bardzo ciągle tęsknię do Polski, tak samo szybko z niej uciekam.

 

Ja się wypisałem z kościoła w tym roku. Jestem apostatą. Dużym zaskoczeniem było dla mnie to, jak pękata jest teczka odejść z mojej byłej parafii. Tak na oko, to około 200 aktów apostazji w tym segregatorze było. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
12 minut temu, mk777 napisał:

Ja się wypisałem z kościoła w tym roku. Jestem apostatą. Dużym zaskoczeniem było dla mnie to, jak pękata jest teczka odejść z mojej byłej parafii. Tak na oko, to około 200 aktów apostazji w tym segregatorze było. 

Też muszę to zrobić, koniecznie.

Tym bardziej że ani w Boga nie wierzę ani nie korzystam z ich usług, nie widzę potrzeby żeby mieli mnie w swoich rejestrach. W czerwcu będę w Polsce, to może tym się zajmę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szczęśliwy
ddt60
11 godzin temu, Maybe napisał:

Też muszę to zrobić, koniecznie.

Tym bardziej że ani w Boga nie wierzę ani nie korzystam z ich usług, nie widzę potrzeby żeby mieli mnie w swoich rejestrach. W czerwcu będę w Polsce, to może tym się zajmę.

wypisywać się nie chcę ale co raz częściej myślę aby zmienić denominację na protestancką

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rozczarowany
mk777
2 godziny temu, ddt60 napisał:

wypisywać się nie chcę ale co raz częściej myślę aby zmienić denominację na protestancką

Na pewno protestanci lepiej sobie radzą z problemami kościoła

14 godzin temu, Maybe napisał:

Oczywiście że tak, jak tylko byłam w Polsce.

Moja córka była regularnie pod rezydencja Julcia w Berlinie i skandowały - To jest wszystko twoja wina, wypierdalaj nam z Berlina

 

W ogóle to ciekawa sprawa, że taka Przyłębska w Polsce ogranicza prawa, sama jednocześnie korzystając z wolności krytykowanego przez pis "Zachodu"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
26 minut temu, mk777 napisał:

 

 

W ogóle to ciekawa sprawa, że taka Przyłębska w Polsce ogranicza prawa, sama jednocześnie korzystając z wolności krytykowanego przez pis "Zachodu"

Bo jej mąż jest ambasadorem in Germany. Taką nagonkę na nią zrobili ze później wyprowadzili się do budynku ambasady. Sąsiedzi, restauratorzy, gdzie się stołowała a nawet fryzjer zostali poinformowani, co zrobiła dla Polaków. Niemcy jako bardzo wolnościowy kraj, szczególnie w Berlinie, byli oburzeni. Na zachodzie nie ma służalczego podejścia narodu wobec polityków. Już nie pamiętam który z nich (właściciel restauracji czy salonu) powiedział, że nie będzie obsługiwana. I dobrze jej tak. Naprawdę takie coś trzeba jawnie i głośno negować. 

2 godziny temu, ddt60 napisał:

wypisywać się nie chcę ale co raz częściej myślę aby zmienić denominację na protestancką

Bez religii się nie obędzie? Każda religia jest dla mnie śmieszna ale to moje osobiste zdanie. Sama Biblia jest zbiorem podań i legend, a nie jakimś słowem bożym. Nowy testament przeczy staremu. Nic się nie zgadza....nie wiem jak można budować swoją wiarę na czymś takim. I Tobie akurat się dziwię. Bez urazy. Bo uważam cię za mądrego faceta.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szczęśliwy
ddt60
15 minut temu, Maybe napisał:

Tobie akurat się dziwię. Bez urazy. Bo uważam cię za mądrego faceta.

nie jestem jakoś bardzo aktywny religijnie ale - fakt trudno mi się jakoś od tego odciąć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
10 minut temu, ddt60 napisał:

nie jestem jakoś bardzo aktywny religijnie ale - fakt trudno mi się jakoś od tego odciąć.

Rozumiem, może to potrzeba przynależności. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
50 minut temu, ddt60 napisał:

nie jestem jakoś bardzo aktywny religijnie ale - fakt trudno mi się jakoś od tego odciąć.

W teorii katoliczka, w praktyce agnostyczka. Twardo stąpam po ziemi (szkiełko i oko).

Indoktrynacja marnie wyszła moim rodzicom ale nie zaprzeczam  :(

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rozczarowany
mk777

W teorii to właśnie większość z nas jest katolikami rzymskimi.. W praktyce niewierzącymi, heretykami, poganami.. Większość ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Smutny
purple
Napisano (edytowany)

Wiele polskich wspólnot protestanckich nie jest wcale aż tak progresywna, jak to się czasem przedstawia, jakby co. Zresztą widać to choćby po tym, że tylko jeden kościół chrześcijański w Polsce udziela małżeństw osobom tej samej płci (i nie jest to kościół protestancki).

 

Co do protestów, to normalne, że z czasem są mniej liczne. Tym bardziej, że w tym konkretnym przypadku ludzie traktowali tą sprawę też trochę jak kroplę, która przelała czarę goryczy po miesiącach reżimu covidowego, a protesty to okazja, żeby pokazać niezadowolenie. Dlatego postanowili to przeczekać, bo wiedzieli, że naturalnie przygasną.

A że osoby roszczące sobie prawo do przywództwa tych strajków też trochę schrzaniły, to też fakt. No i powchodziły w konflikty z innymi grupami.

 

Edytowano przez purple

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bledny
7 godzin temu, Maybe napisał:

Bez religii się nie obędzie? Każda religia jest dla mnie śmieszna ale to moje osobiste zdanie. Sama Biblia jest zbiorem podań i legend, a nie jakimś słowem bożym. Nowy testament przeczy staremu. Nic się nie zgadza....nie wiem jak można budować swoją wiarę na czymś takim.

Wszystko jest zbiorem podań i legend. Nawet dobrobyt w Polsce ?. Nie znam religii która byłaby oparta na faktach. Nie znam historii która oparta byłaby na faktach. To wszystko są mity i przenośnie. Mój dziadek opowiadał mi o jakiejś tam bitwie podczas wojny. Rano wojska miały szturmować pobliski las gdzie Niemcy od dłuższego czasu byli niepokonani. Według rozkazów z rana najpierw mieli.puscic ostrzał artyleryjski a później dobić to co przeżyło. Wieczór to pijaństwo w dowództwie. Z rana jak się umówili tak zrobili. Na las spadł grad pocisków i wszystkiego co wybuchało. Ruszyli...w lesie znaleźli różne części ciała polskich żołnierzy. Okazało się że jeden z dowódców puścił swoich żołnierzy rano będąc jeszcze na poważnym promilu. Tego historia nie wspomina a zdobycie lasu wieńczy piękny pomnik chwalący bohaterstwo i upór Polaków ? . Dziadek płakał jak opowiadał bo to nic fajnego gdy znajdowało się swoich kumpli których się wybiło w pień chwilę wczesniej

Czego ty meybe chcesz od religi jak historia opiera się na mitach ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
31 minut temu, Bledny napisał:

Wszystko jest zbiorem podań i legend. Nawet dobrobyt w Polsce ?. Nie znam religii która byłaby oparta na faktach. Nie znam historii która oparta byłaby na faktach. To wszystko są mity i przenośnie. Mój dziadek opowiadał mi o jakiejś tam bitwie podczas wojny. Rano wojska miały szturmować pobliski las gdzie Niemcy od dłuższego czasu byli niepokonani. Według rozkazów z rana najpierw mieli.puscic ostrzał artyleryjski a później dobić to co przeżyło. Wieczór to pijaństwo w dowództwie. Z rana jak się umówili tak zrobili. Na las spadł grad pocisków i wszystkiego co wybuchało. Ruszyli...w lesie znaleźli różne części ciała polskich żołnierzy. Okazało się że jeden z dowódców puścił swoich żołnierzy rano będąc jeszcze na poważnym promilu. Tego historia nie wspomina a zdobycie lasu wieńczy piękny pomnik chwalący bohaterstwo i upór Polaków ? . Dziadek płakał jak opowiadał bo to nic fajnego gdy znajdowało się swoich kumpli których się wybiło w pień chwilę wczesniej

Czego ty meybe chcesz od religi jak historia opiera się na mitach ?

Tyż prowda! Głupia ja!

Mnie po prostu dziwi, że ludzie wierzą w opowieści z mchu i paproci jakiś szamanów w sukienkach z czapkami na głowach, i ich to nie śmieszy. W kosmos latamy a ludzie darmozjadów utrzymują i pokłony im biją, po chuj? ....że tak powiem  ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bledny
2 minuty temu, Maybe napisał:

Tyż prowda! Głupia ja!

Mnie po prostu dziwi, że ludzie wierzą w opowieści z mchu i paproci jakiś szamanów w sukienkach z czapkami na głowach, i ich to nie śmieszy. W kosmos latamy a ludzie darmozjadów utrzymują i pokłony im biją, po chuj? ....że tak powiem  ?

Bo durni są ? 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
1 minutę temu, Bledny napisał:

Bo durni są ? 

 

Cóż mam powiedzieć....wiesz co sądzę ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bledny
47 minut temu, Maybe napisał:

Cóż mam powiedzieć....wiesz co sądzę ?

No wiem ?

Uważam że kler to mafia. Oni nie mają nic wspólnego z wiarą. Żerują tylko na niej 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
3 godziny temu, purple napisał:

A że osoby roszczące sobie prawo do przywództwa tych strajków też trochę schrzaniły, to też fakt. No i powchodziły w konflikty z innymi grupami.

Bodajże Margot oskarża Suchanow o przemoc seksualna? Co do innych grup nie mam wiedzy, od dłuższego czasu nie interesuje się polityka i nie czytam  Twittera ?

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hogan
Napisano (edytowany)

Zastanawiałam się dziś nad tym, że jak to jest. Sondaże pokazują, że obecnie 94% polskich obywateli nie popiera Kaczyńskiego ani PiS-u ale jak co do czego, wychodzi że jak dziś odbyłyby się wybory, to PiS by wygrał. Może ktoś łopatologicznie mi to wyjaśni?

Kto więc PiS popiera i jakim cudem by wygrali, skoro 94% nie chce PiS-u?

 

W protestach nigdy nie brałam udziału z różnych powodów ale zawsze jestem z protestującymi całym sercem.

Edytowano przez hogan

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rozczarowany
mk777
1 godzinę temu, Bledny napisał:

No wiem ?

Uważam że kler to mafia. Oni nie mają nic wspólnego z wiarą. Żerują tylko na niej 

Kiedy składałem dokument o wypisanie.. to ksiądz powinien próbować mnie powstrzymać.. Jedyne co robił, to próbował jakichś biurokratycznych utrudnień. 

13 minut temu, hogan napisał:

Zastanawiałam się dziś nad tym, że jak to jest. Sondaże pokazują, że obecnie 94% polskich obywateli nie popiera Kaczyńskiego ani PiS-u ale jak co do czego, wychodzi że jak dziś odbyłyby się wybory, to PiS by wygrał. Może ktoś łopatologicznie mi to wyjaśni?

Kto więc PiS popiera i jakim cudem by wygrali, skoro 94% nie chce PiS-u?

 

W protestach nigdy nie brałam udziału z różnych powodów ale zawsze jestem z protestującymi całym sercem.

Sondaże są na tak małych grupach, że służą głównie manipulacji. 

Do tego, do niedawna ludzie wstydzili się, że głosują na pis.. teraz coraz więcej osób się do tego przyznaje. Przez to nasiąkanie tym co się sączy każdego dnia.. ludzie już się nie wstydzą przyznawać. tak samo jak nie wstydzą się nienawiści i pogardy wobec mniejszości. Wcześniej działał proces socjalizacji, więc nie mówili o tym tak głośno..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
Napisano (edytowany)

W kwestii sondaży, patrzcie i płaczcie. 

Ze tak powiem PiS nic nie szkodzi ale za to opozycję rozwala Holownia mam wrażenie ? Konfederaci chyba idą w górę co jest dla mnie dużym zaskoczeniem też. KO na czele z Budka leży i dogorywa a Lewica szkoda gadać.

 

f0dc27b07aec.jpg

Edytowano przez Arkina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
24 minuty temu, mk777 napisał:

Kiedy składałem dokument o wypisanie.. to ksiądz powinien próbować mnie powstrzymać.. Jedyne co robił, to próbował jakichś biurokratycznych utrudnień. 

Sondaże są na tak małych grupach, że służą głównie manipulacji. 

Do tego, do niedawna ludzie wstydzili się, że głosują na pis.. teraz coraz więcej osób się do tego przyznaje. Przez to nasiąkanie tym co się sączy każdego dnia.. ludzie już się nie wstydzą przyznawać. tak samo jak nie wstydzą się nienawiści i pogardy wobec mniejszości. Wcześniej działał proces socjalizacji, więc nie mówili o tym tak głośno..

Ale jak powiesz, że Polacy to głupi naród, to cię zjedzą. I zrobią z ciebie wroga ojczyzny. Zamiast spojrzeć prawdzie w oczy. Ja normalnej Polski już nie doczekam. I z bólem, ale się z tym godzę. Polacy niestety jeszcze nie odrobili wielu lekcji. Tutaj też mi często wstyd za Polaków. A może nie wstyd ale jakoś tak smutno jak pieprzą te swoje rasistowskie głupoty albo antycovidowe teorie. Choć trochę jednak wstyd bo to moi rodacy. Posuwają nawet się do tego, że Anglikom mówią, jak to w UK jest źle, a Anglicy beznadziejni. Kiedyś znajomy Anglik nie wytrzymał (a są bardzo cierpliwi) i wypalił: Anglicy zli, ale funty dobrze smakują?

Naprawdę zaczynam mieć alergię na Polaków. Oczywiście że nie na każdego ale niestety większość. Tak to podkreślam, bo zaraz jedna z drugim się przyczepi.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 694
    • Postów
      260 622
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Nafto Chłopiec
      Spożywam. Zjadłem na obiad tłustą pizzę z cateringu i niestety kiepsko to się skończyło w kontekście mojego biegu 🤷
    • Nafto Chłopiec
      Szczerze? Biegło się elegancko, nawet szybszym tempem niż zazwyczaj 🤷 https://zapodaj.net/plik-YQIUmj1S3H
    • Vitalinka
      Nafto, Ty musisz jeść probiotyki.
    • Vitalinka
      Chcę ten sweter😍
    • la primavera
      ,,Trener " rosyjski dramat sportowy z 2018 r. w reżyserii  Danila  Kozlovskygo, który zagrał tu również główna rolę.  Film dość długo się rozkręcał, chciałam go już pięć razy wyłączyć bo ja ani nie przepadam za tym aktorem który grał tytułowego trenera ani nie było to kino rosyjskie które lubię,  czyli opowiadające o rosyjskiej prowincji, prostych ludziach  lub o ciemnej stronie  miasta, albo  skalanym wszystkimi grzechami systemie. I zrobiłabym błąd, bo mimo wielu niedoskonałości to naprawdę dobry film. Opowiada historię Jurija, piłkarza Spartaka,  który wylatuje z klubu bo nie dość, że nie strzelił ważnego  karnego to jeszcze zrobił taką akcje na meczu, że  musieli go zawiesić. I tak po jakimś czasie nicnierobienia został trenerem klubu, gdzieś tam na południu  tego ogromnego kraju. Ale i tu nikt na niego nie czekał z radością Zderzył się z niechęcia piłkarzy,  którzy nie  gardzili pieniędzmi z pilkarskiego pokera. Rządzącym miastem wcale nie zależało,  by klub wspinał się po tabeli,  zatem wsparcia Jurij  nie miał ani w klubie ani poza nim. Sam nie wiedział, co tu robi.  Po tych trudnych, nieefektownych początkach film w końcu wskoczył na wyższy bieg,  kiedy coś zaczynało się kleić.  Pojawił się pomysł na drużynę, zaangażowanie kibiców, była motywacja do gry i coś zaczynali wygrywać, chociaż zbitki z meczów były taką sieczką, że trudno było zorientować się, który to mecz i jaki był wynik. Ale za to gdy przychodziły mecze, którym kamera poświęcała więcej czasu,  to były świetne pokazane. Bardzo  podobaly mi się sceny z boiska. Zatem w filmie działo się coraz lepiej i było coraz bliżej do najważniejszego meczu, który okazał się godnym finałem całego filmu. Na zachętę mała wstawka z filmu. Pokazuje mecz który odbywał się po śmierci ojca Jurija  i oprawę, jaką dla trenera przygotowali piłkarze z kibicami- Юра мы с тобой.      I duży plus za muzykę w filmie 
    • Pieprzna
      Wyprowadziłeś się z Polski? Bo ludzie nie są w stanie nawet chodzić podczas gołoledzi.
    • Nafto Chłopiec
      Bieg 7 km od domu przy problemach żołądkowych po obiedzie to kiepski pomysł 😅
    • KapitanJackSparrow
      Faktycznie dziś była kraina lodu, Marznący deszcz zmienił mi auto w górę lodową, takiej pokrywy nie pamiętam od ho Ho ho
    • Nomada
      Jest zielona, to pewne🤣
    • Nomada
      Imbir   Imbir to jedna z najstarszych roślin leczniczych znanych ludzkości, wykorzystywana od ponad 4000 lat w tradycyjnej medycynie chińskiej i ajurwedyjskiej. Jego kłącze zawiera ponad 400 związków bioaktywnych, w tym gingerole i shogaole, które nadają mu charakterystyczny ostry smak oraz cenne właściwości prozdrowotne. Współczesne badania naukowe potwierdzają to, co intuicyjnie wiedzieli nasi przodkowie – imbir może wspierać układ trawienny, łagodzić mdłości i przyczyniać się do lepszego samopoczucia. Gingerol i shogaol – substancje odpowiedzialne za działanie imbiru Właściwości prozdrowotne imbiru wynikają głównie z obecności gingeroli i shogaoli. Gingerol (w tym najaktywniejszy 6-gingerol) występuje w świeżym kłączu i jest chemicznie spokrewniony z kapsaicyną z papryki chili oraz piperyną z czarnego pieprzu. Podczas suszenia lub podgrzewania gingerol przekształca się w shogaol, który jest nawet dwukrotnie ostrzejszy i wykazuje silniejsze właściwości przeciwutleniające oraz przeciwzapalne. Imbir a układ trawienny i nudności Jednym z najlepiej przebadanych zastosowań imbiru jest łagodzenie nudności i wymiotów. Metaanaliza 12 badań z udziałem 1278 kobiet w ciąży wykazała, że imbir w dawce 1-1,5 g dziennie znacząco redukuje poranne mdłości przy minimalnym ryzyku skutków ubocznych. Norwegijskie badanie potwierdziło, że stosowanie imbiru w ciąży nie wiąże się ze zwiększonym ryzykiem powikłań dla matki ani dziecka. Imbir może być również pomocny przy chorobie lokomocyjnej, mdłościach pooperacyjnych oraz towarzyszących chemioterapii. Badanie z udziałem 744 pacjentów onkologicznych wykazało, że dawka 0,5-1 g dziennie skutecznie łagodziła ostre wymioty. Olejek zawarty w kłączu pobudza wydzielanie śliny i soków trawiennych, wspierając procesy trawienne. Osoby zmagające się z wzdęciami, niestrawością czy brakiem apetytu mogą sięgnąć po produkty z naszej kategorii wsparcia trawienia. Wsparcie dla stawów i łagodzenie bólu Właściwości przeciwzapalne imbiru przyciągają uwagę osób zmagających się z dolegliwościami stawowymi. Metaanaliza randomizowanych badań u pacjentów z chorobą zwyrodnieniową wykazała, że doustne preparaty imbiru zmniejszają natężenie bólu i poprawiają funkcję stawów w większym stopniu niż placebo. W 2024 roku opublikowano wyniki badania z użyciem standaryzowanego ekstraktu imbiru, które potwierdziły poprawę dolegliwości bólowych u osób z łagodną chorobą zwyrodnieniową kolana. Imbir może również wspierać kobiety cierpiące na bolesne miesiączkowanie. Przegląd systematyczny wykazał, że 750-2000 mg sproszkowanego imbiru dziennie, stosowane w pierwszych 3-4 dniach cyklu, skutecznie łagodzi objawy pierwotnego bolesnego miesiączkowania. Działanie to wynika z hamowania produkcji prostaglandyn, które są odpowiedzialne za skurcze macicy. Imbir a cholesterol i poziom cukru we krwi Metaanaliza 12 badań obejmujących 586 osób wykazała, że regularne spożywanie około 2 g imbiru dziennie może korzystnie wpływać na profil lipidowy krwi – obniżać poziom cholesterolu LDL i trójglicerydów oraz podnosić poziom cholesterolu HDL. W badaniu z 2015 roku z udziałem 41 osób z cukrzycą typu 2, podawanie 2 gramów imbiru dziennie przez 12 tygodni przyczyniło się do obniżenia glikemii na czczo o 12% oraz hemoglobiny glikowanej o 10%. Imbir może zwiększać wrażliwość tkanek na insulinę i ograniczać wchłanianie glukozy w jelitach. Te właściwości sprawiają, że jest cennym uzupełnieniem diety osób dbających o prawidłowy poziom cukru we krwi, choć zawsze warto skonsultować suplementację z lekarzem, szczególnie w przypadku przyjmowania leków na cukrzycę. Korzeń imbiru w kuchni – świeży czy mielony W polskiej kuchni imbir zyskuje coraz większą popularność, ale warto pamiętać o różnicach między formą świeżą a suszoną. Świeży korzeń ma intensywniejszy, bardziej cytrynowy aromat dzięki wyższej zawartości gingeroli – idealnie pasuje do dań mięsnych, owoców morza, curry i zup. Sproszkowany imbir jest ostrzejszy (więcej shogaoli) i lepiej sprawdza się w wypiekach, piernikach i deserach. Przed użyciem świeży korzeń należy umyć i obrać. Doskonale komponuje się z przyprawami korzennymi jak ziele angielskie, goździki, gałka muszkatołowa czy kardamon. Nie zaleca się natomiast łączenia go z delikatnymi ziołami, które mogą zostać zdominowane przez jego intensywny aromat. Świeży imbir najlepiej przechowywać w lodówce w szczelnym pojemniku – zachowa świeżość przez kilka tygodni. Jak stosować imbir i na co uważać Imbir można spożywać na wiele sposobów: jako świeży korzeń, sproszkowaną przyprawę, nalewkę, syrop, herbatę lub w formie suplementów. Badania sugerują, że dawki do 4 g dziennie są bezpieczne dla większości osób. Przekroczenie 6 g może powodować zgagę, refluks lub biegunkę u osób wrażliwych.
    • Nomada
      ''Niech gadają''   Meryl Streep gra cenioną w kręgach intelektualnych pisarkę, Alice Hughes, która za namową agentki z wydawnictwa, Karen (w tej roli znana z Bajecznie bogatych Azjatów Gemma Chan) decyduje się przeprawić przez Atlantyk statkiem (gdyż nie może latać samolotami), by odebrać prestiżową nagrodę w Wielkiej Brytanii. W trwającą dwa tygodnie morską podróż zaprasza dwie przyjaciółki z czasów studiów, Susan (Dianne Wiest), prawniczkę z Chicago reprezentującą na co dzień ofiary przemocy domowej oraz Robertę (Candice Bergen), która pracuje jako ekspedientka w sklepie z damską bielizną w Dallas. Towarzyszy im bratanek pisarki, Tyler (Lucas Hedges), którego – jak się okaże – każda z kobiet będzie chciała wykorzystać do swoich celów. Piątym kołem u wozu dla tej czwórki będzie wspomniana już Karen, która podróżuje w tajemnicy przed Alice i również ma swoje plany względem przyjaźnie nastawionego Tylera.  Alice pragnie przekształcić podróż w swoistą pielgrzymkę do grobu ukochanej autorki, XIX-wiecznej zapomnianej pisarki Blodwyn Pugh (to postać fikcyjna, nie szukajcie jej powieści w bibliotece). Rejs ma być także okazją do odnowienia znajomości z przyjaciółkami, a być może również do wyjaśnienia sobie pewnych nieporozumień z przeszłości. Szczególnie intrygująca jest postać Roberty, w świetnej interpretacji Candice Bergen, która obwinia Alice za porażki swojego życia oraz jest zdesperowana, by wyciągnąć skądś pieniądze, np. poprzez uwiedzenie jakiegoś zamożnego singla. Pieniądze są zresztą ukrytym bohaterem tej opowieści, gdyż idea zarobku unosi się niemal nieustannie nad rozmowami postaci. Są tu one przede wszystkim jedną z oznak sukcesu, którego obecność lub brak definiują poszczególne postaci. Film jest bowiem małym studium charakterów, które albo do sukcesu dążą i o nim marzą, albo go osiągnęły, albo też zdają sobie sprawę, że umknął im on bezpowrotnie. I każda z osób na swój sposób stara się z tym jakoś uporać. Każda musi też sobie zadać pytanie jak wiele jest w stanie poświęcić, aby sukces osiągnąć: zaufanie bliskiej osoby, a może nawet swoje własne dzieło?  Gdy te wszystkie postaci spotykają się ze sobą – a do tego grona dołącza jeszcze autor bestsellerowych kryminałów, Kelvin Kranz (Dan Algrant) – możemy przekonać się jak wiele je dzieli. Bo chociaż większość należy do grona białych intelektualistów, żyją tak naprawdę we własnych światach, nie zdając sobie sprawy jak bardzo oddalają się od siebie szukając swoich interesów i będąc ślepymi na sprawy i uczucia innych. Nie jest w stanie tego naprawić ani pokojowo nastawiona i próbująca jednoczyć wszystkich Susan, ani usłużny względem innych Tyler. Sam statek staje się też miejscem skupiającym jak w soczewce niemal wszystkie elementy współczesnego rynku książki. Ambitna pisarka spotyka się tutaj z poczytnym autorem, a w tle pojawiają się i agentka wydawnictwa, i czytelnicy oraz… bohaterka powieści w postaci żywej osoby, która ją zainspirowała. W tych literacko-rynkowych przekomarzaniach pojawia się odwieczny dylemat komercja kontra sztuka, uznanie krytyków czy mas, tworzenie czegoś nowego i eksperymentalnego czy odtwórczy sequel dzieła, które przyniosło największe pieniądze i rozgłos. Dla wielbicieli książkowych tematów, takich jak ja sam, są to całkiem smakowite kąski.  Nie mniej ciekawe są same kulisy powstania filmu. Na wstępie już co nieco o nich wspomniałem. Ekspresowe tempo realizacji produkcji podczas autentycznego rejsu szło w parze z innymi ograniczeniami. Reżyser filmował wszystko samodzielnie (choć jako autor zdjęć ukrył się pod pseudonimem Peter Andrews), używając kamery z ręki lub wożąc ją… na wózku inwalidzkim. Sam też swój film zmontował (jako Mary Ann Bernard). Filmując wykorzystano tylko światło naturalne lub to, które na co dzień oświetlało wnętrze statku. Użyto jedynie profesjonalnego sprzętu dźwiękowego, co było o tyle ważne, że nie można było uronić nawet fragmentu dialogów. Były one w całości improwizowane przez obsadę, choć oparte na opowiadaniu Debory Eisenberg, która zresztą była obecna na planie i w razie potrzeby spieszyła z pomocą. W jednym z wywiadów Meryl Streep zażartowała, że Soderbergh zrobił film „za 25 centów”, bo przynajmniej ona tyle dostała za swoją rolę (nie licząc darmowego rejsu). Nie wiem czy to marne honorarium skłoniło ją do tego, że zagrała bardzo oszczędnymi środkami, ale wyszło to zdecydowanie na dobre, bo stworzyła swoją najlepszą kreację od lat. Nie ustępuje jej w niczym Candice Bergen, która jest dla mnie prawdziwą gwiazdą tego filmu. Jej Roberta jest zdecydowanie najciekawszą postacią tego projektu. Taki sposób pracy jest dosyć ryzykowny i podejrzewam, że sporo widzów może odstraszyć gadulstwo oraz pewna hermetyczność ukazanego świata i jego problemów. Mnie porwała ta filmowa podróż, która jest dla mnie przede wszystkim opowieścią o tym, że pewnych rzeczy nie da się naprawić i że pewne decyzje przychodzą zbyt późno. Nie zawsze uda się zacząć wszystko od nowa. Fale nigdy nie ustają, statek płynie bez względu na wszystko, a kres podróży może nadejść szybciej, niż się tego spodziewamy. Paweł Tesznar
    • Nomada
      Czułam że się ze mną zgodzisz ;  ) Wszyscy cali? U mnie był dziś paraliż komunikacyjny 😴 Lecz ja właśnie dziś doszłam do wniosku, e, może raczej przekonałam się, że jednak urodziłam się pod dobrą gwiazdą. Pięć kilometrów marszu, hmm, raczej jady figurowej i ani jednego orła ;  )
    • Chi
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Wniosek z powyższych wypowiedzi : Nie, nie drażnią nas mili faceci, kochamy miłych facetów (my kobiety i @Jacenty). 😄
    • Vitalinka
      "Bo się boi" polecam (jak kto lubi filmy psychologiczne, bo inaczej może zmęczyć). Śmiałam choć nie ma z czego, ale jak ja się śmiałam, choć należało współczuć to i inni będą się śmiać... (dopóki pod koniec nie zrozumieją o czym był film... jak i ja niestety). Midsommer  nie polecam,  Dziedzictwo nie polecam ( nie polecam, ale "poleciałam" reżyserem naśladując Primaverę❤️ i obejrzałam, jak to ja w całości). Adi Aster ma jeszcze jeden film : "Eddington", ale ja już chyba nie dam rady tego szaleńca oglądać.🙂   A z innych:   "Zgiń kochanie" BOSKI CUDOWNY POLECAM (pamiętajcie, że ja lubię psychologiczne). Nick Nolte (kocham go❤️) tak krótko na ekranie, a tak go pamiętam, tak wstrząsająco...klucz do zagadki filmu jest w jego postaci...nie czytałam książki, ale tak mi się wydaje... Jenifer Lawrence zaś powinna dostawać Oskary za wszystkie role...   ...i "WIELKI MARSZ"....polecam, ale....książkę. Tylko i wyłącznie. Koszmar zepsuć taką książkę...ech 😞film obejrzałam do końca choć mnie irytował i mierził.   
    • Chi
    • Vitalinka
      Myślę, że niewłaściwe obuwie to takie co obciera i kaleczy stopy (jak u Ciebie i Nafto❤️). Jeśli ze stopami wszystko ok, to obojętnie czy są to adidasy, śniegowce czy może botki na 10 cm szpilce, ale za to z kożuszkiem na ozdobę🙂 (niektóre kobiety śmigają i w takich w zimę). Zresztą innych butów potrzebują osoby jeżdżące autem i takie co przemieszczają się pieszo🙂   Ja chcę takie:     ...mieć (dla miania)😉🙂
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Jacenty
      05.02.1949 Kapitan chilijskiej armii Alberto Larraguibel ustanowił obowiązujący do dziś rekord świata w skoku na koniu przez przeszkodę (2,47 m). -Nie wiadomo czy koń był zadowolony.Nic o tym nie piszą.
    • Chi
    • Gość w kość
      tak kończy się noszenie niewłaściwego obuwia😬    
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...