Skocz do zawartości


Zaloguj się, aby obserwować  
Miejscowy

Trwają strajki we Francji

Polecane posty

Zadowolony
Miejscowy

Właśnie widzę na filmie, że trwają strajki we Francji z powodu braku paliwa, ale także ludzie domagają się podwyżek płac. Chodzi o pracowników stacji paliw. 

O ile dobrze zrozumiałem. 

I to pokazuje przykład, że Francuzi sobie nie pozwolą na gorszą jakość życia i będą domagali się swojego. 

Przeczytałem też na temat strajków w tym kraju, że demonstrujący zablokowali ulice w Paryżu i innych miastach, a rząd francuski zapowiedział, że jak się demonstrujący nie usuną i dalej będą blokowali ulice, to siłą tych ludzi usuną, a francuska policja potrafi być brutalna, co już pokazała na masowych demonstracjach "kamizelek". 

Także, niby kraj unijny, ale to nie znaczy, że w tym kraju nie mogą, brutalnie rozpędzać demonstracji siłą. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


syn fubu

Rząd francuski ma gówno do zrobienia, to tylko pajace w garniturkach, ich sługusami jest wojsko i policja.

A co powiesz o tym że w Meksyku obywatele walczą z państwową władzą zbrojną swoją własną armią?

Ostatnio widziałem film jak żołnierze jednego z karteli wyrwali na żywca serce synowi policjanta, a policjanta zdekapitowali na jego oczach. A w Uni Europejskiej co najwyżej chodzą na protesty z ciepłą kawą w dłoni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy
4 godziny temu, syn fubu napisał:

Rząd francuski ma gówno do zrobienia, to tylko pajace w garniturkach, ich sługusami jest wojsko i policja.

A co powiesz o tym że w Meksyku obywatele walczą z państwową władzą zbrojną swoją własną armią?

Ostatnio widziałem film jak żołnierze jednego z karteli wyrwali na żywca serce synowi policjanta, a policjanta zdekapitowali na jego oczach. A w Uni Europejskiej co najwyżej chodzą na protesty z ciepłą kawą w dłoni.

I tu masz rację. 

 

Dlatego nigdzie nie ma idealnej polityki i rządów. Nawet w krajach unijnych. 

Ale jest znacznie lepsza polityka i rządy w krajach Europy zachodniej, niż w Polsce. 

Francja zawsze była bogatym krajem i w tym kraju ludzie byli przyzwyczajeni do dobrego poziomu życia i do praw, jakie mieli i mają. 

I jak nagle widzą, że w ich kraju pogarsza się jakość życia, to wychodzą na ulicę, bo nie pozwolą sobie na obniżenie jakości życia. 

A polityk i rząd jest od: spełniania oczekiwać wyborców, od słuchania wyborców i społeczeństwa i ma spełniać oczekiwania społeczeństwa. 

Czy się to politykowi podoba, czy nie podoba. 

Po to został wybrany. 

A wyborcy to nie interesuje, że: "nie da się, nie można... ". 

Ma się dać i koniec. 

 

We Francji sobie na to nie pozwolą, a w Polsce sobie pozwalają, żeby podły rząd robił, co chciał i za nic nie odpowiadał. 

 

To w rękach społeczeństwa jest los ich kraju, nie w rękach polityków. 

Polityk jest państwowy, a nie prywatny. 

 

Oczywiście, w demokracji, bo w totalitaryzmie to jest już całkiem inna sprawa. 

 

Wiesz, Meksyk to jest inna bajeczka... 

Tam rzadzą kartele narkotykowe tym krajem i rząd nie ma za bardzo nic do powiedzenia i tak jest od dziesiątek lat w tym kraju. 

 

Edytowano przez Miejscowy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
contemplator
Dnia 11.10.2022 o 16:20, Miejscowy napisał:

Właśnie widzę na filmie, że trwają strajki we Francji z powodu braku paliwa, ale także ludzie domagają się podwyżek płac. Chodzi o pracowników stacji paliw. 

O ile dobrze zrozumiałem. 

I to pokazuje przykład, że Francuzi sobie nie pozwolą na gorszą jakość życia i będą domagali się swojego. 

Przeczytałem też na temat strajków w tym kraju, że demonstrujący zablokowali ulice w Paryżu i innych miastach, a rząd francuski zapowiedział, że jak się demonstrujący nie usuną i dalej będą blokowali ulice, to siłą tych ludzi usuną, a francuska policja potrafi być brutalna, co już pokazała na masowych demonstracjach "kamizelek". 

Także, niby kraj unijny, ale to nie znaczy, że w tym kraju nie mogą, brutalnie rozpędzać demonstracji siłą. 

No i co z tego... za pierwszej kadencji prezydenta Emmanuela Macrona też były krwawe zamieszki w całej Francji i co?....  głupki wybrały go ponownie na drugą kadencję. ... widocznie za mało krwi przelano.

Pokazuje to, że sprzeciw społeczny i zamieszki wcale nie oznaczają że coś się zmieni... bo wcale nie musi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu
6 godzin temu, Miejscowy napisał:

I tu masz rację. 

 

Dlatego nigdzie nie ma idealnej polityki i rządów. Nawet w krajach unijnych. 

Ale jest znacznie lepsza polityka i rządy w krajach Europy zachodniej, niż w Polsce. 

Francja zawsze była bogatym krajem i w tym kraju ludzie byli przyzwyczajeni do dobrego poziomu życia i do praw, jakie mieli i mają. 

I jak nagle widzą, że w ich kraju pogarsza się jakość życia, to wychodzą na ulicę, bo nie pozwolą sobie na obniżenie jakości życia. 

A polityk i rząd jest od: spełniania oczekiwać wyborców, od słuchania wyborców i społeczeństwa i ma spełniać oczekiwania społeczeństwa. 

Czy się to politykowi podoba, czy nie podoba. 

Po to został wybrany. 

A wyborcy to nie interesuje, że: "nie da się, nie można... ". 

Ma się dać i koniec. 

 

 

Ja w Polsce nie widzę aby pogarszała się jakość życia - jak było tak jest, rodzi się jedynie więcej skrajności - bogaty/biedny i zanika klasa średnia. Państwa Europejskie w tym Polska będą egzystować tak jak w Brazylii lub Wenezueli.

 Jest pięknie i bogato albo biednie i skromnie, nie ma klasy średniej.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy
5 godzin temu, contemplator napisał:

No i co z tego... za pierwszej kadencji prezydenta Emmanuela Macrona też były krwawe zamieszki w całej Francji i co?....  głupki wybrały go ponownie na drugą kadencję. ... widocznie za mało krwi przelano.

Pokazuje to, że sprzeciw społeczny i zamieszki wcale nie oznaczają że coś się zmieni... bo wcale nie musi.

No tak, ale on jednak po tych strajkach masowych spełnił oczekiwania strajkujących, bo się przestraszył zamieszek i bijatyki z policją. 

Co zrobili z Paryżem i jakie tam były zniszczenia? 

Tak Francuzi pokazali, że sobie nie pozwolą na jakieś tam wyższe podatki, bo racja była po stronie demonstrujących. 

Więc być może dali mu jeszcze szansę, na drugą kadencję. 

A gdyby wybrali tę babkę na prezydenta, to myślisz, że byłaby lepszym prezydentem? 

Jezeli, prezydent, minister spełnia oczekiwania społeczeństwa, to jest w porządku. 

Jeżeli nie spełnia, a: kręci, kombinuję, udaje i kłamie to jest do odwołania albo do dymisji taki polityk i tyle. 

Tylko że we Francji nie robili złych rzeczy, ani rządy poprzednie i prezydenci, ani obecny rząd. 

A PiS narobił tyle złego w Polsce i na taką skalę, że z tego można by lekturę napisać. 

Zepsuli wiele rzeczy, przez 7 lat. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy

To też jest tak, że jak ludzie wychodzą na ulicę w demonstracjach, to nie wychodzą na ulicę bez powodu, tylko mają powód. 

To jest też złość, smutek, bo ludzie już mają dosyć i cierpliwość się wyczerpała. 

 

W Polsce wyborcy przede wszystkim też powinni wyjść i demonstrować przeciwko temu, co wyprawia PiS. 

Powinni się sprzeciwiać: braku szacunku do wyborców. Lekceważenie wyborców. Okłamywanie wyborców. Zabieranie, co raz więcej w podatkach. 

To są złe rzeczy, a nikt normalny nie głosuję na takie rządy, jak: PiS. 

Dlaczego jeszcze oni mają takie poparcie po tym wszystkim, jak traktują wyborców i co zrobili z Polską? 

Nie mogę tego pojąć w ogóle... 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
43 minuty temu, Miejscowy napisał:

To są złe rzeczy, a nikt normalny nie głosuję na takie rządy, jak: PiS. 

Już Ci to gdzieś napisałem. Wybrali PiS bo mieli dosyć Platformersów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
2 godziny temu, Miejscowy napisał:

Zepsuli wiele rzeczy, przez 7 lat. 

Myślę, że szukają fachowców. Nic nie stoi na przeszkodzie byś się zgłosił i podpowiedział, jak to naprawić ;)

1 godzinę temu, Miejscowy napisał:

To są złe rzeczy, a nikt normalny nie głosuję na takie rządy, jak: PiS. 

Nikt normalny nie pisze ciągle, że PIS to, czy tamto. Od razu nadmienię, że ja ich nie wybierałem, a za normalnego (tak do końca) to się nie czuję. W sumie wypadałoby teraz podziękować za komplement.
Dziękuję!
<podpisano - ten normalny (niby)>

1 godzinę temu, Miejscowy napisał:

W Polsce wyborcy przede wszystkim też powinni wyjść i demonstrować przeciwko temu, co wyprawia PiS. 

Idziemy demonstrować? Prowadź wodzu!
Tak w ogóle to bywasz na protestach, czy wolisz nie zdzierać gardła, a jedynie opuszki palców na klawiaturze? :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy

We Francji, pomimo że to jest dużo lepiej rozwinięty kraj od Polski i bogatszy i kraj unijny, to tam policja potrafi być nawet brutalniejsza niż w Polsce na demonstracjach. 

Tak było podczas masowych demonstracji "kamizelek", że ileś tam było zniszczeń, nie tylko w Paryżu i iluś zginęło demonstrujących, ale i kilku policjantów. 

Tylko to też jest tak, że trzeba odróżnić pokojowo demonstrujących od jakichś grup chuliganów, którzy w każdym kraju mogą się przyłączyć do demonstrujących i to wykorzystywać do burd. 

W Polsce, na Marszu Niepodległości też były chuligańskie wybryki, w Warszawie i w innych miastach, bo jest to wykorzystywane do rozróby na ulicach. 

Ale są kraje, jak Francja, gdzie policja potrafi być dużo brutalniejsza niż policja w Polsce. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  





  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 694
    • Postów
      260 614
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Nomada
      Jest zielona, to pewne🤣
    • Nomada
      Imbir   Imbir to jedna z najstarszych roślin leczniczych znanych ludzkości, wykorzystywana od ponad 4000 lat w tradycyjnej medycynie chińskiej i ajurwedyjskiej. Jego kłącze zawiera ponad 400 związków bioaktywnych, w tym gingerole i shogaole, które nadają mu charakterystyczny ostry smak oraz cenne właściwości prozdrowotne. Współczesne badania naukowe potwierdzają to, co intuicyjnie wiedzieli nasi przodkowie – imbir może wspierać układ trawienny, łagodzić mdłości i przyczyniać się do lepszego samopoczucia. Gingerol i shogaol – substancje odpowiedzialne za działanie imbiru Właściwości prozdrowotne imbiru wynikają głównie z obecności gingeroli i shogaoli. Gingerol (w tym najaktywniejszy 6-gingerol) występuje w świeżym kłączu i jest chemicznie spokrewniony z kapsaicyną z papryki chili oraz piperyną z czarnego pieprzu. Podczas suszenia lub podgrzewania gingerol przekształca się w shogaol, który jest nawet dwukrotnie ostrzejszy i wykazuje silniejsze właściwości przeciwutleniające oraz przeciwzapalne. Imbir a układ trawienny i nudności Jednym z najlepiej przebadanych zastosowań imbiru jest łagodzenie nudności i wymiotów. Metaanaliza 12 badań z udziałem 1278 kobiet w ciąży wykazała, że imbir w dawce 1-1,5 g dziennie znacząco redukuje poranne mdłości przy minimalnym ryzyku skutków ubocznych. Norwegijskie badanie potwierdziło, że stosowanie imbiru w ciąży nie wiąże się ze zwiększonym ryzykiem powikłań dla matki ani dziecka. Imbir może być również pomocny przy chorobie lokomocyjnej, mdłościach pooperacyjnych oraz towarzyszących chemioterapii. Badanie z udziałem 744 pacjentów onkologicznych wykazało, że dawka 0,5-1 g dziennie skutecznie łagodziła ostre wymioty. Olejek zawarty w kłączu pobudza wydzielanie śliny i soków trawiennych, wspierając procesy trawienne. Osoby zmagające się z wzdęciami, niestrawością czy brakiem apetytu mogą sięgnąć po produkty z naszej kategorii wsparcia trawienia. Wsparcie dla stawów i łagodzenie bólu Właściwości przeciwzapalne imbiru przyciągają uwagę osób zmagających się z dolegliwościami stawowymi. Metaanaliza randomizowanych badań u pacjentów z chorobą zwyrodnieniową wykazała, że doustne preparaty imbiru zmniejszają natężenie bólu i poprawiają funkcję stawów w większym stopniu niż placebo. W 2024 roku opublikowano wyniki badania z użyciem standaryzowanego ekstraktu imbiru, które potwierdziły poprawę dolegliwości bólowych u osób z łagodną chorobą zwyrodnieniową kolana. Imbir może również wspierać kobiety cierpiące na bolesne miesiączkowanie. Przegląd systematyczny wykazał, że 750-2000 mg sproszkowanego imbiru dziennie, stosowane w pierwszych 3-4 dniach cyklu, skutecznie łagodzi objawy pierwotnego bolesnego miesiączkowania. Działanie to wynika z hamowania produkcji prostaglandyn, które są odpowiedzialne za skurcze macicy. Imbir a cholesterol i poziom cukru we krwi Metaanaliza 12 badań obejmujących 586 osób wykazała, że regularne spożywanie około 2 g imbiru dziennie może korzystnie wpływać na profil lipidowy krwi – obniżać poziom cholesterolu LDL i trójglicerydów oraz podnosić poziom cholesterolu HDL. W badaniu z 2015 roku z udziałem 41 osób z cukrzycą typu 2, podawanie 2 gramów imbiru dziennie przez 12 tygodni przyczyniło się do obniżenia glikemii na czczo o 12% oraz hemoglobiny glikowanej o 10%. Imbir może zwiększać wrażliwość tkanek na insulinę i ograniczać wchłanianie glukozy w jelitach. Te właściwości sprawiają, że jest cennym uzupełnieniem diety osób dbających o prawidłowy poziom cukru we krwi, choć zawsze warto skonsultować suplementację z lekarzem, szczególnie w przypadku przyjmowania leków na cukrzycę. Korzeń imbiru w kuchni – świeży czy mielony W polskiej kuchni imbir zyskuje coraz większą popularność, ale warto pamiętać o różnicach między formą świeżą a suszoną. Świeży korzeń ma intensywniejszy, bardziej cytrynowy aromat dzięki wyższej zawartości gingeroli – idealnie pasuje do dań mięsnych, owoców morza, curry i zup. Sproszkowany imbir jest ostrzejszy (więcej shogaoli) i lepiej sprawdza się w wypiekach, piernikach i deserach. Przed użyciem świeży korzeń należy umyć i obrać. Doskonale komponuje się z przyprawami korzennymi jak ziele angielskie, goździki, gałka muszkatołowa czy kardamon. Nie zaleca się natomiast łączenia go z delikatnymi ziołami, które mogą zostać zdominowane przez jego intensywny aromat. Świeży imbir najlepiej przechowywać w lodówce w szczelnym pojemniku – zachowa świeżość przez kilka tygodni. Jak stosować imbir i na co uważać Imbir można spożywać na wiele sposobów: jako świeży korzeń, sproszkowaną przyprawę, nalewkę, syrop, herbatę lub w formie suplementów. Badania sugerują, że dawki do 4 g dziennie są bezpieczne dla większości osób. Przekroczenie 6 g może powodować zgagę, refluks lub biegunkę u osób wrażliwych.
    • Nomada
      ''Niech gadają''   Meryl Streep gra cenioną w kręgach intelektualnych pisarkę, Alice Hughes, która za namową agentki z wydawnictwa, Karen (w tej roli znana z Bajecznie bogatych Azjatów Gemma Chan) decyduje się przeprawić przez Atlantyk statkiem (gdyż nie może latać samolotami), by odebrać prestiżową nagrodę w Wielkiej Brytanii. W trwającą dwa tygodnie morską podróż zaprasza dwie przyjaciółki z czasów studiów, Susan (Dianne Wiest), prawniczkę z Chicago reprezentującą na co dzień ofiary przemocy domowej oraz Robertę (Candice Bergen), która pracuje jako ekspedientka w sklepie z damską bielizną w Dallas. Towarzyszy im bratanek pisarki, Tyler (Lucas Hedges), którego – jak się okaże – każda z kobiet będzie chciała wykorzystać do swoich celów. Piątym kołem u wozu dla tej czwórki będzie wspomniana już Karen, która podróżuje w tajemnicy przed Alice i również ma swoje plany względem przyjaźnie nastawionego Tylera.  Alice pragnie przekształcić podróż w swoistą pielgrzymkę do grobu ukochanej autorki, XIX-wiecznej zapomnianej pisarki Blodwyn Pugh (to postać fikcyjna, nie szukajcie jej powieści w bibliotece). Rejs ma być także okazją do odnowienia znajomości z przyjaciółkami, a być może również do wyjaśnienia sobie pewnych nieporozumień z przeszłości. Szczególnie intrygująca jest postać Roberty, w świetnej interpretacji Candice Bergen, która obwinia Alice za porażki swojego życia oraz jest zdesperowana, by wyciągnąć skądś pieniądze, np. poprzez uwiedzenie jakiegoś zamożnego singla. Pieniądze są zresztą ukrytym bohaterem tej opowieści, gdyż idea zarobku unosi się niemal nieustannie nad rozmowami postaci. Są tu one przede wszystkim jedną z oznak sukcesu, którego obecność lub brak definiują poszczególne postaci. Film jest bowiem małym studium charakterów, które albo do sukcesu dążą i o nim marzą, albo go osiągnęły, albo też zdają sobie sprawę, że umknął im on bezpowrotnie. I każda z osób na swój sposób stara się z tym jakoś uporać. Każda musi też sobie zadać pytanie jak wiele jest w stanie poświęcić, aby sukces osiągnąć: zaufanie bliskiej osoby, a może nawet swoje własne dzieło?  Gdy te wszystkie postaci spotykają się ze sobą – a do tego grona dołącza jeszcze autor bestsellerowych kryminałów, Kelvin Kranz (Dan Algrant) – możemy przekonać się jak wiele je dzieli. Bo chociaż większość należy do grona białych intelektualistów, żyją tak naprawdę we własnych światach, nie zdając sobie sprawy jak bardzo oddalają się od siebie szukając swoich interesów i będąc ślepymi na sprawy i uczucia innych. Nie jest w stanie tego naprawić ani pokojowo nastawiona i próbująca jednoczyć wszystkich Susan, ani usłużny względem innych Tyler. Sam statek staje się też miejscem skupiającym jak w soczewce niemal wszystkie elementy współczesnego rynku książki. Ambitna pisarka spotyka się tutaj z poczytnym autorem, a w tle pojawiają się i agentka wydawnictwa, i czytelnicy oraz… bohaterka powieści w postaci żywej osoby, która ją zainspirowała. W tych literacko-rynkowych przekomarzaniach pojawia się odwieczny dylemat komercja kontra sztuka, uznanie krytyków czy mas, tworzenie czegoś nowego i eksperymentalnego czy odtwórczy sequel dzieła, które przyniosło największe pieniądze i rozgłos. Dla wielbicieli książkowych tematów, takich jak ja sam, są to całkiem smakowite kąski.  Nie mniej ciekawe są same kulisy powstania filmu. Na wstępie już co nieco o nich wspomniałem. Ekspresowe tempo realizacji produkcji podczas autentycznego rejsu szło w parze z innymi ograniczeniami. Reżyser filmował wszystko samodzielnie (choć jako autor zdjęć ukrył się pod pseudonimem Peter Andrews), używając kamery z ręki lub wożąc ją… na wózku inwalidzkim. Sam też swój film zmontował (jako Mary Ann Bernard). Filmując wykorzystano tylko światło naturalne lub to, które na co dzień oświetlało wnętrze statku. Użyto jedynie profesjonalnego sprzętu dźwiękowego, co było o tyle ważne, że nie można było uronić nawet fragmentu dialogów. Były one w całości improwizowane przez obsadę, choć oparte na opowiadaniu Debory Eisenberg, która zresztą była obecna na planie i w razie potrzeby spieszyła z pomocą. W jednym z wywiadów Meryl Streep zażartowała, że Soderbergh zrobił film „za 25 centów”, bo przynajmniej ona tyle dostała za swoją rolę (nie licząc darmowego rejsu). Nie wiem czy to marne honorarium skłoniło ją do tego, że zagrała bardzo oszczędnymi środkami, ale wyszło to zdecydowanie na dobre, bo stworzyła swoją najlepszą kreację od lat. Nie ustępuje jej w niczym Candice Bergen, która jest dla mnie prawdziwą gwiazdą tego filmu. Jej Roberta jest zdecydowanie najciekawszą postacią tego projektu. Taki sposób pracy jest dosyć ryzykowny i podejrzewam, że sporo widzów może odstraszyć gadulstwo oraz pewna hermetyczność ukazanego świata i jego problemów. Mnie porwała ta filmowa podróż, która jest dla mnie przede wszystkim opowieścią o tym, że pewnych rzeczy nie da się naprawić i że pewne decyzje przychodzą zbyt późno. Nie zawsze uda się zacząć wszystko od nowa. Fale nigdy nie ustają, statek płynie bez względu na wszystko, a kres podróży może nadejść szybciej, niż się tego spodziewamy. Paweł Tesznar
    • Nomada
      Czułam że się ze mną zgodzisz ;  ) Wszyscy cali? U mnie był dziś paraliż komunikacyjny 😴 Lecz ja właśnie dziś doszłam do wniosku, e, może raczej przekonałam się, że jednak urodziłam się pod dobrą gwiazdą. Pięć kilometrów marszu, hmm, raczej jady figurowej i ani jednego orła ;  )
    • Chi
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Wniosek z powyższych wypowiedzi : Nie, nie drażnią nas mili faceci, kochamy miłych facetów (my kobiety i @Jacenty). 😄
    • Vitalinka
      "Bo się boi" polecam (jak kto lubi filmy psychologiczne, bo inaczej może zmęczyć). Śmiałam choć nie ma z czego, ale jak ja się śmiałam, choć należało współczuć to i inni będą się śmiać... (dopóki pod koniec nie zrozumieją o czym był film... jak i ja niestety). Midsommer  nie polecam,  Dziedzictwo nie polecam ( nie polecam, ale "poleciałam" reżyserem naśladując Primaverę❤️ i obejrzałam, jak to ja w całości). Adi Aster ma jeszcze jeden film : "Eddington", ale ja już chyba nie dam rady tego szaleńca oglądać.🙂   A z innych:   "Zgiń kochanie" BOSKI CUDOWNY POLECAM (pamiętajcie, że ja lubię psychologiczne). Nick Nolte (kocham go❤️) tak krótko na ekranie, a tak go pamiętam, tak wstrząsająco...klucz do zagadki filmu jest w jego postaci...nie czytałam książki, ale tak mi się wydaje... Jenifer Lawrence zaś powinna dostawać Oskary za wszystkie role...   ...i "WIELKI MARSZ"....polecam, ale....książkę. Tylko i wyłącznie. Koszmar zepsuć taką książkę...ech 😞film obejrzałam do końca choć mnie irytował i mierził.   
    • Chi
    • Vitalinka
      Myślę, że niewłaściwe obuwie to takie co obciera i kaleczy stopy (jak u Ciebie i Nafto❤️). Jeśli ze stopami wszystko ok, to obojętnie czy są to adidasy, śniegowce czy może botki na 10 cm szpilce, ale za to z kożuszkiem na ozdobę🙂 (niektóre kobiety śmigają i w takich w zimę). Zresztą innych butów potrzebują osoby jeżdżące autem i takie co przemieszczają się pieszo🙂   Ja chcę takie:     ...mieć (dla miania)😉🙂
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Jacenty
      05.02.1949 Kapitan chilijskiej armii Alberto Larraguibel ustanowił obowiązujący do dziś rekord świata w skoku na koniu przez przeszkodę (2,47 m). -Nie wiadomo czy koń był zadowolony.Nic o tym nie piszą.
    • Chi
    • Gość w kość
      tak kończy się noszenie niewłaściwego obuwia😬    
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
      Hej w czwartek    Muszę trochę wyhamować w tę gołoledź     Skubas poszczuł singlem w 2025 i ... cicho sza póki co, więc dziś wrócę do ostatniego albumu     
    • LadyTiger
      Tak, czekamy jak będzie premierem, to dopiero będzie update
    • Vitalinka
      ...i leżę cicho, cicho przy Twym boku, godzina mija za godziną...
    • Vitalinka
      No teoretycznie tak, ale namaszczenie chorych biorą ludzie w stanie terminalnym, raczej nikt nie bierze go ot tak, by mieć potem siłę na śluby🙂 No chyba, że ktoś ma np. guza mózgu, jest młody i idzie "pod nóż" to wtedy tak, może wziąć ostatnie namaszczenie przy tak poważnej operacji, a potem ją przejść wyzdrowieć i brać ślub.🙂 Najlepiej w takim renesansowym kościółku z pięknym jasnym wnętrzem, albo w średniowiecznej katedrze...albo....ach rozmarzyłam się😉😄
    • BuddyNig
      Fajna ta zielona.
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...