Skocz do zawartości


Zaloguj się, aby obserwować  
Alimenciarz

Tata nie płaci alimentów... zapłaci pracodawca

Polecane posty

Alimenciarz

Rząd wprowadził różne sankcje na nie płacących i zamierza kolejne. Wprowadzając sankcje na pracodawców to efektem tego będzie nie zatrudnienie alimenciarza. Czy to dobre będzie chyba nie ?!
Czemu rząd nie zastanowi się nad tym dlaczego nie chcą płacić?
Tata chce płacić na dzieci a nie na zachcianki mamusiek.
Co rząd zrobił dla alimenciarza ? NIC !!!
Nie wprowadził np. wysokość alimentów do wieku dziecka ani nie wprowadził automatyzmu przy ustaniu płacenia w wieku 25 lat.
Nic nie robią by alimenciarz nie kombinował z pracodawcą. Mam rację?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Wyczerpany
Cooliberek

Nie odbieraj tego co napiszę agresją wobec Ciebie

Ile płacisz alimentów na dziecko?

Przelicz sobie ile ty wydajesz na życie i podziel to na pół

Co do tematu to powiem tak , rzad do tej pory musiał płacić alimenty tym matkom którym ojcowie ich dzieci nie chcieli płacić , jak się nie myle i to niemało .

Bardzo często bylo tak że ojcowie oszukiwali w swoich zarobkach i płacili tyle że jeszcze dwa razy tyle mogli płacić .

Masz dziecko to wiedz że one nie jest niczemu winne że takiego ma ojca

 

Edytowano przez Cooliberek
poprawki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Alimenciarz
4 minuty temu, Cooliberek napisał:

Nie odbieraj tego co napiszę agresją wobec Ciebie

Ile płacisz alimentów na dziecko?

Przelicz sobie ile ty wydajesz na życie i podziel to na pół

No mogę się zgodzić. Dlaczego? Takie jak twoje przeliczanie to większość kobiet by chciała, czy dziecko płaci rachunki, że mam przeliczyć to co wydaję na życie? Prawo jazdy ma i płacić musi za paliwo? Tak tego się nie wylicza i nie, nie biorę tego jako agresję, ale za brak znajomości tematu :) 
Raczej nie przeczytałaś w czym jest problem, przeczytaj jeszcze raz, potem jeszcze raz i jeszcze raz. Wtedy odpowiedz.
Nie odbieraj tego co napiszę jako agresję wobec Ciebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Alimenciarz

Może jacyś ojcowie się wypowiedzą, może ludzie którzy spojrzą na to od strony dobra dziecka? Może jacyś ekonomiści? Za odpowiedzi nie w temacie jak ten powyższy raczej z góry dziękuję :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Cooliberek

Wiem o co Ci chodzi w tym topiku , dałam Ci tylko przykład jak to wygląda . 

Piszesz że musisz płacić za paliwo ,a matka co ma robić ? 

Ona wychowuje dziecko a dziecięce jedzenie , ubrania, i inne potrzebne rzeczy są droższe niż dla nas .

 

Więcej nie wtracam się w ta rozmowę .

Pozdrawiam 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gość

Najwidoczniej przedmówczyni nie wie o czym mówi, pogoda rozleniwia i nie chce się jej czytać :D

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Cooliberek

Tylko autor nawet napisał że chce płacić na dzieci a nie na zachcianki mamusiek .

 

Ale tego już nikt nie przeczytał 

 

To co napisałam to było koledze wytłumaczone że dzieci więcej kosztuja niż mysli

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość .
21 minut temu, Cooliberek napisał:

Więcej nie wtracam się w ta rozmowę .

Za to lubię Jolkę , za jej brak konsekwencji . Już nie miała się wtrącać ,a tu proszę . 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Robocik
Godzinę temu, Cooliberek napisał:

Masz dziecko to wiedz że one nie jest niczemu winne że takiego ma ojca

Nigdzie nie jest napisane, że ojciec jest zły, że nie chce płacić i że coś złego sie dzieje. Dajesz nam tutaj ciągłe wykłady o hejcie, czyżby to był kolejny hejt w Twoim wykonaniu? Wszyscy przeczytali uważnie temat, Ty jakoś chyba jedyna nie miałaś ochoty czytać, tylko chodzi o to by przywalić jakiemuś ojcu, który wskazał dość istotny problem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Karolina

Czego to PiS nie wymyśli. Oni najpierw wprowadzają zmiany a potem im się włącza myślenie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
2 godziny temu, Gość Alimenciarz napisał:

Wprowadzając sankcje na pracodawców to efektem tego będzie nie zatrudnienie alimenciarza. Czy to dobre będzie chyba nie ?!

Faktycznie, takie coś najbardziej uderzy w dobro dziecka, pracodawca i tak tonie od biurokracji, to może dojść do takiej sytuacji.
Tylko czy taki projekt już powstał czy może już jest ustawa? To nie jest mój "konik" i dlatego pytam :)

Brak zatrudnienia = brak płaconych alimentów, państwo zapłaci z funduszu (o ile wypłaci), a potem taki bezrobotny ma spłacać mimo, że w tym przypadku by stracił pracę przez kaprys rządu :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  





  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 715
    • Postów
      261 619
  • Nowe Posty

    • Natka
      Umacnianie
    • Natka
      Chyba rozumiem innych, którzy tu mniej piszą. Naprawdę Cię lubię — nawet bardzo. Wydajesz się fajną osobą i dlatego tym bardziej trochę mnie to zastanawia… bo czasami zdarza Ci się pisać w sposób, który potrafi zranić innych. Nie do końca wiem, z czego to wynika, bo serio da się Ciebie lubić. Może po prostu czasem warto trochę odpuścić, nie wkładać aż tyle emocji we wszystko? Kiedyś tak dobrze mi się tu z Tobą pisało, dlatego trochę mi tego szkoda. Piszę to spokojnie i bez złośliwości — nic Ci przecież nigdy nie zrobiłam, a kilka razy dostało mi się tak trochę „rykoszetem”, co było zwyczajnie nieprzyjemne. Nie zrozum mnie źle, nie mam złych intencji i jeśli coś brzmi nie tak, to przepraszam. Po prostu chciałam być szczera. A jeśli jednak zareagujesz na to ostro — też to zrozumiem.
    • Natka
      Może już gdzieś tu się przewinął, ale wrzucę, bo uważam, że naprawdę warto 😊   Szczerze mówiąc, „Piękny umysł” (A Beautiful Mind) to jeden z tych filmów, które na początku wydają się trochę spokojne, ale im dalej, tym bardziej wciągają. To historia o genialnym matematyku, który stopniowo zaczyna tracić kontakt z rzeczywistością – i oglądając to, człowiek sam się chwilami zastanawia, co jest prawdą, a co nie. Najbardziej robi robotę klimat i to, jak pokazana jest jego choroba. Nie ma tu taniej sensacji, tylko raczej takie powolne wkręcanie widza w jego sposób myślenia. Momentami jest to naprawdę niepokojące, ale nie w horrorowy sposób, tylko bardziej psychicznie. Russell Crowe bardzo dobrze to zagrał – bez przesady, raczej tak „po cichu”, co tylko dodaje wiarygodności. No i wątek z jego żoną też jest dobrze poprowadzony, bo pokazuje, jak to wygląda od strony bliskiej osoby, a nie tylko samego chorego. Jedyne co, to trochę czuć, że to film robiony pod szerszą publiczność – jest momentami wygładzony i nie tak brutalnie realistyczny, jak mógłby być. Ale z drugiej strony dzięki temu ogląda się go bardzo dobrze. Ogólnie: warto obejrzeć, nawet jeśli ktoś nie jest fanem takich „cięższych” tematów. To nie jest typowy smutny dramat, tylko raczej historia o walce z samym sobą i o tym, że życie potrafi być bardziej skomplikowane, niż się wydaje.
    • KapitanJackSparrow
      Ale oczywiście cię rozumiem sam li trochę jeszcze jestem kibicem piłkarskim a przed laty byłem jeszcze bardziej a za młodu to ho ho..  No i tak zgadzam się to kwestia wychowania ale też środowiska w którym akurat przyszło żyć. 
    • KapitanJackSparrow
      Ooo panie, musiałbyś ...kiedyś usiąść ze mną w kotle na stadionie, wśród fanatyków którzy speedway wciagają nosem, poczuć tą energię i eksplozję radości która czasami jest tak wyjątkowa że mówi się o tym latami, albo przybijać pionę, ściskać się bratersko z łobcymi sobie ludźmi w szale radości gdy ukochana drużyna wiezie ,,odwiecznych wrogów " 5:1 i jest to zaledwie minuta z twego życia. O darciu gardła do ochrypu, o wymachiwaniu szalikiem, o podnieconych rozmowach, o napięciu, przerażeniu po dramatycznych wydarzeniach na torze, o traumie gdy ktoś z toru się nie podniesie o własnych siłach lub zakończy swój bieg czyjeś życie.  Lub też  Usiąść sobie wygodnie na świeżym powietrzu popstrzeć miło na ściganie z kartką i długopisem , podyskutować z przyjaciółmi  od biegu do biegu. Pośmiać z ludzi gdy ktoś z trybun krzyknie coś tak niesamowicie śmiesznego lub też podpiąć się do zbiorowej euforii trybun i czynić zgodnie i w rytm co wszyscy bo gdy kilkanaście tysięcy  dłoni klaśnie jednoczenie to jest klasku huk.  Do tego zapominałem dodać emocje i rywalizacja sportowa , zapach spalonego etanolu ryk motorów ( niestety kiedyś to był ryk🤷) i niecierpliwe odliczanie do kolejnego meczu.Nikt nikogo nie oklada pięściami bo się im dyscypliny pomyliły i nie chodzi na ustawki w lesie z prezydentem RP. 😁 Ha ha ...........a spotkanie innego kibica żużlowego, gdzieś w Polsce , to creme de la creme
    • KapitanJackSparrow
      Bank? Normalnie 😁
    • Monika
      A ja mam wrażenie,że Ty nie piszesz przeze mnie.  Nie chcę żeby tak było.
    • Antypatyk
      Dlaczego przestałem pisać? Bo tutaj robi się to samo co na <reklama> ... "wszystko co napiszesz będzie na pewno użyte przeciwko tobie... zmienione,  przekręcone, wyrwane z kontekstu... najważniejsze żeby ci dokopać i cię zgnoić... Bawcie się dobrze..., acha... i  WESOŁYCH ŚWIĄT...
    • Antypatyk
      Jest jeszcze jeden rodzaj... ci, którzy nie są świadomi tego, że krzywdzą... bo dla nich to jest normalne..., " co? ja? ja nic nie zrobiłem, przewrażliwiona/y jesteś..." {tutaj jest ich przynajmniej troje...). Nie moje... wykopane gdzieś z odmentów internetu, ale moje zdanie jest takie samo... "Kaśka, 42-letnia mieszkanka dużego miasta Nie rozumiem, dlaczego staliśmy się dla siebie tacy okrutni. Dlaczego łatwiej nam kogoś zranić, niż spróbować zrozumieć. Zamiast cieszyć się tą krótką chwilą, którą mamy tu na Ziemi, wolimy sobie dokopać, poniżyć, obrazić. Coraz trudniej znaleźć przestrzeń, w której nie czuć tej złej energii. Ona jest wszędzie – i naprawdę boli."
    • Miły gość
      Wiem że tacy istnieją i nie mogę takich ludzi zrozumieć co krzywdzą drugiego, a im to sprawia przyjemność.  Rozładować emocje można na wiele sposobów więc takie typy co krzywdzą bo coś im nie wyszło dla mnie są skreśleni.  Fakt rana się zagoi, a blizna zostanie ale zawsze można spróbować uleczyć serducho aby ono biło dla kogoś kto mocno go pokocha 🙂 Czyli jestem naprawiaczem 🙂
    • Nomada
      Hurtowa ilość jest opłacalna, chyba ;  )                      
    • Nomada
      To nie zgaga ale tak to można nazwać ;  )
    • Monika
      Tak szaleniec. Ale tacy ludzie istnieją. Stosują różne metody np gashliting. To rodzaj przemocy, której "nie widać", a która zostawia realne ślady do końca życia.  Jedni robią to celowo inni, by rozładować własne emocje (czyli nie są tego co czynią świadomi, mają taki sposób funkcjonowania wyniesiony z domu).  Pan Naprawiacz może naprawić wszystko, dlatego to taka fajna nazwa🙂  Jednak czy serce da się naprawić by działało jak nowe? Nie sądzę. Człowiek niestety nosi blizny, po urazach, które jak zostają z nim już na zawsze.
    • Miły gość
      A kto nie lubi jak jest miło, chyba tylko  szaleniec.  Skoro tak piszesz to niech tak zostanie🤗 W sumie naprawiacz może dużo rzeczy naprawiać, nawet złamane serce 🙂
    • Gość w kość
      nie mogę, kwestia wychowania🤷‍♂️   no i te emocje, w speedwayu są, jak to określiłeś, fajne, a w piłce... widziałeś pewnie mnóstwo obrazków w tv jak kibice płaczą itp., itd... to dopiero są emocje!
    • Miły gość
      Ty jesteś miła, więc jak mógłbym być inny? 🙂 🤗
    • Gość w kość
      oj, nie bądź taki skromny, rzekłbym, że krzesanie masz we krwi🤔   ... a ja kofeinę🤨    
    • Astafakasta
    • Monika
      Ja bardzo lubię jak jest miło, świat jest wystarczająco okrutny. Upieram się jednak przy tym, że Pan Naprawiacz to super-fajna- nazwa i kropka🤗 
    • Monika
      🤗  Czyli jednak naprawdę jesteś MIŁYM Gościem☺️
    • Miły gość
      Tak myślałem, ale pewności nie miałem więc również przepraszam Moniko🙂   Oczywiście że są tu chochliki bo mi również płatają figle w słowniku 😀
    • Miły gość
      Najważniejsze mieć dystans do samego siebie, wtedy śmianie się z samego siebie też może być miłe 😉   Dziękuję również. I oczywiście mokrego dyngusa 💧🙂
    • Monika
      Ewidentnie są tu jakieś miłe chochliki😄
    • Monika
      Oj ty chyba są jakieś chochliki🙂 Im też zyczę fajnych Swiąt🙂
    • Monika
      Miało być Miły Gościu (widocznie słownik zmienił) przepraszam. Własnie się zastanawiałam czemu mi tak napisałeś🙂
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...