Skocz do zawartości


Polecane posty

teodor44

Ewangelia Mateusza rozdziały 25, wersety 14 -30. Czyli o talentach - zdolnościach "Będzie bowiem tak jak z człowiekiem, Jezusem Zbawicielem, który odjeżdżając, po zmartwychwstaniu wstąpił do nieba, przywołał swoje sługi, swoich uczniów i przekazał im swój majątek, swoją Ewangelię" "I dał jednemu pięć talentów - zdolności, dar łaski niczym nie zasłużony (Rz. 12,6-8) A drugiemu dwa talenty - zdolności, a trzeciemu jeden talent - zdolność, każdemu według jego zdolności - talentów i odjechał, wstąpił do nieba" "A ten który wziął, otrzymał pięć talentów - zdolności zaraz poszedł, obracał nimi, otrzymane talenty - zdolności użył do głoszenia Ewangelii Jezusa Zbawiciela i zyskał, dostał dalsze pięć talentów - zdolności, dar łaski" "Podobnie i ten, analogicznie do tego, który wziął, otrzymał dwa talenty - zdolności zyskał, dostał dalsze dwa talenty - zdolności do głoszenia Ewangelii Jezusa Zbawiciela" "A ten, który wziął, otrzymał jeden talent - zdolność odszedł, otrzymanego jednego talentu - zdolność nie użył do głoszenia Ewangelii Jezusa, wykopał dół w ziemi, grób dla nie użytego talentu - zdolność i ukrył pieniądze, talent - zdolność, dar łaski do głoszenia Ewangelii pana swego " "A po długim czasie powraca pan, powtórne przyjście Jezusa Zbawiciela owych sług, z otrzymanymi talentami - zdolnościami i rozlicza się z nimi, użytymi talentami - zdolnościami" " I przystąpiwszy ten, który wziął pięć talentów - zdolności przyniósł, dalsze pięć talentów - zdolności, rzekł: słowa, dźwięki, wibracje - nośniki mowy słów: Panie ! Pięć talentów - zdolności mi powierzyłeś, dostałem do użycia. Oto dalsze pięć talentów - zdolności zyskałem, dostałem" "Rzekł mu Pan jego, mowa słów do niego Pana jego: Dobrze, użyłeś otrzymane talenty - zdolności sługo dobry i wierny ! w użyciu otrzymanych talentów - zdolności. Nad tym, co małe, otrzymanymi talentami - zdolnościami byłeś wierny, w użyciu talentów - zdolności do głoszenia Ewangelii, wiele ci powierzę, z wieloma użytymi talentami - zdolnościami, wejdź do radości pana swego, wejdź do doskonałości talentów - zdolności użytych w Ewangelii Pana swego" "Potem przystąpił ten, przyszedł ten, który wziął, otrzymał dwa talenty - zdolności, i rzekł: słowa, dźwięki, wibracje - nośniki mowy słów Panie ! Dwa talenty - zdolności mi powierzyłeś, dałeś mi, oto dalsze, dwa talenty - zdolności zyskałem, dostałem" Werset 23 analogiczny do wersetu 21 "Wreszcie, w końcu przystąpił i ten, który wziął, otrzymał jeden talent - zdolność, i rzekł: słowa, dźwięki, wibracje - nośniki mowy słów, Panie ! Wiedziałem o tobie, z Ewangelii żeś człowiek twardy, w przestrzeganiu prawa miłości, że żniesz gdzieś nie siał, że otrzymałeś władzę nad śmiercią i życiem, i zbierasz gdzieś nie rozsypywał, wszystko Tobie jest powierzone. "Bojąc się tedy, trudu użycia jednego talentu - zdolność do głoszenia Ewangelii Jezusa Zbawiciela odszedłem, z jednym talentem i ukryłem, stał się bezużyteczny jeden talent - zdolność twój, dar łaski w ziemi, pogrzebał otrzymany jeden talent - zdolność, dar łaski; oto masz, co twoje, oto dar łaski, niczym nie zasłużony wrócił do Pana jego" "A odpowiadając na mowę słów, rzekł mu pan jego: Sługo zły i leniwy, źle uczyniłeś, bojąc się trudu użycia jednego talentu - zdolność do głoszenia Ewangelii Jezusa. Wiedziałeś o mnie z Ewangelii, że żnę, gdzie nie siałem, że mam władzę nad śmiercią i życiem, i zbieram, gdzie nie rozsypywałem, wszystko mi jest powierzone" "Powinieneś był więc, byłeś zobowiązany do używania otrzymanego jednego talentu - zdolność dać pieniądze moje, talent - zdolność, dar łaski mój bankierom, z wieloma talentami - zdolnościami używanych do głoszenia Ewangelii Jezusa (Rz. 12,6-8) a ja po powrocie, powtórnym przyjściu Jezusa Zbawiciela na ziemię odebrałbym, co moje, do mnie należy, z zyskiem, otrzymałbyś zbawienie i ty z jednym talentem - zdolność używany do głoszenia Ewangelii Jezusa" "Weźcie przeto od niego ten talent, zdolność do głoszenia Ewangelii Jezusa, i dajcie temu, który ma dziesięć talentu - zdolności do głoszenia Ewangelii Jezusa Zbawiciela" "Każdemu bowiem, kto ma, jeden talent - zdolność i użył do głoszenia Ewangelii Jezusa Zbawiciela będzie dane, więcej talentów - zdolności i obfitować będzie, w wiele talentów - zdolności do głoszenia Ewangelii Jezusa Zbawiciela, a temu, kto nie ma, a ten kto nie użył jednego talentu - zdolność, zostanie zabrane i to, co ma, jeden talent - zdolność bez użycia do głoszenia Ewangelii Jezusa" "A nieużytecznego sługę, bez użycia jednego talentu - zdolność do głoszenia Ewangelii Jezusa Zbawiciela, wrzućcie w ciemności zewnętrzne, wieczna śmierć w tunelu swoich uczynków, bez użycia jednego talentu - zdolność do głoszenia Ewangelii Jezusa Zbawiciela tam będzie, w tunelu swoich uczynków, udowodniony naukowo, płacz, ból, cierpienie, strach, przerażenie etc..., które trwać będą wiecznie i zgrzytanie zębów, beznadziejna rozpacz w tunelu swoich uczynków bez możliwości wyjścia (Mat. 25,14-30; Rz. 12,6-8; 1Kor. 12,4-11)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 694
    • Postów
      260 676
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • BrakLoginu
      Trump wystartuje na olimpiadzie. Jego sztab długo zastanawiał się, w jakiej dyscyplinie ma zdobyć złoto — i tu najgorsza wiadomość dla Stocha: padło na skoki. Ten jegomość miewa takie „skoki” nastrojów, że trudno mu znaleźć konkurencję. Nieoficjalnie mówi się, że oprócz złota w skokach planuje też medal w bobslejach (bo lubi jechać rozpędem) oraz w ujeżdżaniu… własnego elektoratu. Plotki głoszą również, że trenuje do nowej, eksperymentalnej konkurencji olimpijskiej: slalomu między własnymi wypowiedziami — a tam, jak wiadomo, tor przeszkód potrafi być naprawdę wymagający. A jeśli dorzuci jeszcze konkurencję w rzucie tweetem na odległość, to rekord świata może paść szybciej, niż sędziowie zdążą sprawdzić regulamin. 😄
    • BrakLoginu
      Matka spojrzała na niego długo, bardzo długo — tak długo, że uśmiech sam zgasł mu na twarzy. – Na jaki towar? – zapytała powoli, unosząc brew. Chłopak podrapał się po głowie. – No wiesz… taki… że człowiek się tak śmieje, wszystko mu jedno, zero stresu… pełen luz… Matka parsknęła śmiechem, aż łyżeczka zadźwięczała o kubek. – Synu, ja to biorę od lat. Codziennie rano. Czasem nawet dwie dawki. – Serio?! – oczy mu się zaświeciły. – I co to jest? Matka wstała, podeszła do blatu i postawiła przed nim kubek. – Tu masz namiar – powiedziała z powagą. – Najmocniejszy towar na świecie. Spojrzał do środka. – …Kawa? – Kawa, osiem godzin snu i ignorowanie głupot – odparła. – Działa lepiej niż wszystko inne. Chłopak westchnął, ale po chwili się uśmiechnął. – A można na kreskę? – Można – powiedziała matka, stawiając obok talerz. – Kreskę sernika do kawy. I od razu zobaczysz kolory życia. 😄
    • BrakLoginu
      Płytki? Donald płytki? Zgłaszam to do ambasadora USA. Przez Ciebie będzie wojna, bo to znów obraza ego NAJWIĘKSZEGO! <oburzony pisze donos>. Nawet nie pisz nic więcje, bo oni zabiorą swoje zabawki czyt. wojsko. Przegiąłeś niczym   
    • BrakLoginu
      Majeranek rośnie jak złoto, ale teraz skupiam się na innowacjach — rumianek z szajbą.  Certyfikat „nie pytaj, tylko wąchaj” już w drodze  
    • BrakLoginu
      Moje kolano raczej nie pozwala już na takie eskapady. Wrzuciłem za to te dawne ekscesy na YouTube dla znajomych i teraz cierpliwie czekam, aż lekarze pozwolą mi dalej w moim wieku fikać 😄   Ostatnio trochę pozwiedzałem Azję. Piękny kontynent, niesamowite miejsca i totalnie inna perspektywa na świat. Człowiek wraca z głową pełną wrażeń i listą miejsc „do zobaczenia następnym razem" 😉
    • BrakLoginu
    • BrakLoginu
      Lubię  
    • BrakLoginu
      Cyberatak?! Phi, tacy tam cyfrowi łotrzy. Nie ma co się nimi przejmować… chyba że to znowu ten Gość, co daje w Kość 🤔😄  
    • BrakLoginu
      Ten no tego...
    • KapitanJackSparrow
      Matka yyyyy daj mi namiar na ten towar co bierzesz 🤣👍😁
    • KapitanJackSparrow
      Może ścieżkę do Grenlandii? , a nie jednak nie 😁 aktywa się zaczęły sypać 
    • Natka
      Jacenty przegląda aplikacje graficzne, sprawdzając, jak wyglądałby w pomarańczowym kolorze. Myślę, że planuje zakup albo adopcję kota — i chyba już wyobraża sobie, jak będą do siebie pasować. Kto wie, może wkrótce jego telefon zapełni się zdjęciami rudego futrzaka.
    • Natka
      @KapitanJackSparrow jeszcze przez chwilę siedział w półmroku, wsłuchując się w miarowy oddech statku. Drewno pracowało pod naporem fal, jakby kadłub szeptał coś, czego nie sposób było zrozumieć. Boruh, nadal demonstracyjnie odwrócony ogonem, poruszył jednym uchem. – Nie udawaj obrażonego – mruknął kapitan ciszej, niż zamierzał. – Sam byś się zląkł, gdybyś zobaczył… to coś. Nie dokończył. Obraz wciąż stał mu przed oczami: cień przy kufrze, zbyt wysoki jak na człowieka, zbyt nieruchomy jak na żywą istotę. A jednak, gdy sięgnął po latarnię — nie było nic. Tylko mapy, zwinięte rulony i zapach soli. Boruh w końcu łaskawie podszedł bliżej, stawiając miękkie kroki. Wskoczył na koję i usiadł, patrząc kapitanowi prosto w oczy. Jego wąsy zadrżały. – No dobrze – westchnął kapitan. – Sprawdzimy to razem. Sięgnął po latarnię. Knot zasyczał, płomień drgnął i rozlał po kajucie ciepłe, chwiejne światło. Cienie natychmiast cofnęły się w kąty, ale jeden — ten przy kufrze — zdawał się nieco gęstszy, jakby nie należał do reszty. Kapitan wstał. Deski jęknęły pod jego ciężarem. Zrobił krok. Potem drugi. Boruh nagle zasyczał. Z kufra dobiegło ciche stuknięcie. Kapitan zamarł. Stuk. Jakby coś — albo ktoś — próbowało wydostać się od środka.
    • Natka
      Mąż został wezwany do szpitala, bo jego żona miała wypadek samochodowy. Zdenerwowany czeka na lekarza, wreszcie lekarz się pojawia ze współczującą miną. - I co?! Co z nią, panie doktorze?!. - Cóż...żyje. I to jest dobra wiadomość. Ale są i złe: żona niestety, będzie musiała przejść skomplikowany zabieg, którego NFZ nie refunduje. Koszt: 25 tys. złotych. - Oczywiście, oczywiście - na to mąż. - Potem potrzebna jej będzie rehabilitacja. NFZ nie refunduje. Koszt ok. 5 tys. miesięcznie. - Tak, tak... - kiwa głową mąż. - Konieczny będzie pobyt w sanatorium, które zajmuje się tego typu urazami, plus ta rehabilitacja cały czas. NFZ nie refunduje... Koszt sanatorium - 10 tysięcy... - Boże... - Tak mi przykro... To nie koniec złych wiadomości. NFZ nie refunduje również leków, które przepiszemy pańskiej żonie, a to bardzo drogie leki.. - Ile? - blednie mąż. - Miesięcznie 12 - 15 tys. złotych. - Jezuu... - Plus pielęgniarka całą dobę. Na pana koszt. Tu już się może pan dogadać. Myślę, że znajdzie pan kogoś za 10 zł za godzinę... Cisza. Mąż chowa twarz w dłoniach. Nagle lekarz wybucha serdecznym śmiechem, klepie męża po ramieniu: - Żartowałem! Nie żyje!
    • Natka
      Możliwy 😜   Nielogicznie 
    • Chi
      Udanego weekendu 💗    
    • Chi
    • Chi
      Dwa Kubusie  
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Jacenty
      Nie ma..a to pewnie pomarańczowy sobie wziął bo mu pewnie płytki potrzebne do czegoś 😉
    • Chi
      Będzie mi Was bardzo brakować razem        
    • Chi
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...