Dorota33 Napisano 21 Lutego 2020 czyli o żabie, która jest już prawie ugotowana (ale jeszcze tego nie zauważyła). Wiem, że słowa się dewaluują. PiS już od kilku lat przekracza konsekwentnie nieprzekraczalne granice i pozostaje tylko to zauważyć. Z demokracją żegnamy się nie jednym spektakularnym szturmem, ale serią bandyckich zawłaszczeń. Najnowszy pisowski projekt nowelizacji ustawy o ustroju sądów powszechnych oraz o Sądzie Najwyższym jest - jak trafnie zauważył sędzia Tuleja - wprowadzeniem stanu wojennego do sądownictwa. Jeśli wejdzie w życie, znikną niezawisłe sądy. Jest przy tym ta ustawa napisana językiem, który starszym czytelnikom i miłośnikom historii coś przypomina. Wprowadza zakazy "krytyki podstawowych zasad ustroju RP" i podejmowania uchwał "wyrażających wrogość wobec innych władz RP i jej konstytucyjnych organów". Czysta komuna.www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/ewa-letowska-o-kolejnych-zmianach-pis-w-sadownictwie,992919.html Jest jednak jeszcze inny, istotny czynnik w sytuacji Polski: przynależność do Unii Europejskiej. Syntetycznie widzę to w ten sposób: to Niemcy zdecydują o zakresie reakcji unijnej na faktyczny stan wojenny w sądownictwie, jaki szykuje PiS (bo to oni właściwie decydują, Macron tylko napina muskuły). Rozstrzygająca będzie kwestia: czy Niemcom bardziej zależy na zachowaniu ustroju demokratycznego w Polsce czy na pozostawieniu w Unii kluczowego poddostawcy dla niemieckich eksporterów. To nastąpiło w przypadku Węgier: ewidentnie przestały być państwem demokratycznym, ale są zbyt istotne dla organizmu gospodarczego UE (w praktyce Niemiec), żeby zostały wyrzucone. No więc Polaków czeka los tanich pracowników niemieckich montowni w kraju zamordystycznym. O ile suweren się nie przebudzi kiedyś. Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Sisi 251 Napisano 22 Lutego 2020 Nikt nas nie wyrzuci, chyba że na własną prośbę. A jest blisko. Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach