Skocz do zawartości


Chi

Smutny czas dla Polski.

Polecane posty

MaybeNielogowana
1 godzinę temu, Chi napisał:

To jest niby takie oczywiste, a dla wielu jak widać nie. A potem ludzie się zastanawiają jak to się stało, że tylu zginęło w obozach zagłady. Jak ludzie ludziom mogli zgotować ten los. Ano właśnie tak. To są tacy sami ludzie dla nas jak Żydzi czy Cyganie czy Polacy dla hitlerowskich Niemców. Różnica jest taka, że Żydów z pełną premedytacją zabijano. Tutaj zabija się przy okazji próbując zwalić winę na wszystkich wokół. Obojętnością, nieludzkim traktowaniem. Dlaczego ? Bo są dla nas niewygodni. Bo są spoza naszego kręgu kulturowego.

Dałabym kciuka ale nie chce mi się logować.

Tak, wszystkie systemy totalitarne zaczynają się od takich poglądów, od braku sprzeciwu, gdy dzieje się zło, krzywda ludzka, niezależnie od rasy, nacji, religii lub jej braku, od chowania głowy w piasek, od mówienia że nie mam na to wpływu, że to nie moja sprawa (społeczeństwo materialistyczne bez idei i wartości) nie mówiąc o tym, że od wspierania, a nawet pochwalania nieludzkich działań rządu, od stawiania na piedestale innych kwestii niż te najważniejsze, które powinny być nam najbliższe, czyli kwestie związane z człowieczeństwem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Piotr_
42 minuty temu, MaybeNielogowana napisał:

Dałabym kciuka ale nie chce mi się logować.

Tak, wszystkie systemy totalitarne zaczynają się od takich poglądów, od braku sprzeciwu, gdy dzieje się zło, krzywda ludzka, niezależnie od rasy, nacji, religii lub jej braku, od chowania głowy w piasek, od mówienia że nie mam na to wpływu, że to nie moja sprawa (społeczeństwo materialistyczne bez idei i wartości) nie mówiąc o tym, że od wspierania, a nawet pochwalania nieludzkich działań rządu, od stawiania na piedestale innych kwestii niż te najważniejsze, które powinny być nam najbliższe, czyli kwestie związane z człowieczeństwem.

Jeżeli nawiązujecie do narodowego socjalizmu w Niemczech, geneza jego narodzin, to niefortunna seria zdarzeń, wynikających ze specyficznej sytuacji narodowościowej, gospodarczej, militarnej, sięgającej XIX wieku. A jeśli mowa o chowaniu głowy w piasek. Co jeśli, na podanym przez was przykładzie, uginanie się przed działaniami reżimu Łukaszenki, będzie takim samym błędem jak polityka łagodzenia prowadzona przez Francję i Anglię wobec nazistowskich Niemiec? W końcu ktoś ten kryzys wywołał z pełną premedytacją.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Piotr_
6 godzin temu, Midsummer Eve napisał:

Oj tam, pani fanatycznej feministce ulało się żółcią jakby naturalnie ?

Nie obrażając tu obecnych, zdecydowanie feminizm w XXI wieku, jest absurdem i także pewną formę seksizmu.  A tak poza tym nie mam nic do feministek ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Piotr_
6 godzin temu, Chi napisał:

Nie ma Pan mnie za co przepraszać.  Co do obu Pań to dziękuję ale nie potrzebuję pomocy. ;) Postanowiłam nie karmić troli i po prostu nie odpisywać osobom, które nie potrafią trzymać nerwów na wodzy i zamiast rzeczowej argumentacji wbijają jak Pan to określił "subtelne szpilki". Odpłacanie pięknym za nadobne też nie skutkuje jak widać, więc będę mądrzejsza i zakończę tę degrengoladę. Zwłaszcza, że znam tę retorykę z poprzedniego forum. Różnica jest tylko w tym, że tam niewygodne opinie obśmiewa się z "gościa"  tutaj trzeba się podpisać. 

Co do reszty chętnie się odniosę później. ?

 

A mi tym postem pani Chi tylko potwierdza, że ta niechęć zdecydowanie ma korzenie głębiej niż w polityce. 

Nie uważam, że Eve i Pieprz zasługują na miano trolla, tylko dlatego, że mają swoje przekonania. Po to udzielamy się na forum, żeby dyskutować oraz poznawać różne punkty widzenia. Natomiast nie mnie oceniać osobiste źródła tego konfliktu, bo jestem stosunkowo nowym użytkownikiem. 

Dziękuję za dyskusję i trzymam kciuki za owocną współpracę Chi i Maybe z grupą aktywistów. Realna pomoc na pewno będzie doceniona.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Piotr_
1 godzinę temu, Merkana napisał:

To powinna brać aktywny udział w każdym strajku. Pole do popisu ogromne ? 

Zdecydowanie rzucanie haseł z pozycji kanapowej jest lekką hipokryzją. Wierzę, że ta dyskusja jest tylko punktem wyjścia do realnego działania ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna

Trochę niżej w tematach jest o braniu udziału w protestach. Paru ulicznych aktywistów tutaj mamy. A Chi, jeśli się dobrze orientuję, jest aktywna w swojej małej ojczyźnie. Kto wie, może kiedyś w sejmie ją zobaczymy ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Piotr_
2 minuty temu, Pieprzna napisał:

Trochę niżej w tematach jest o braniu udziału w protestach. Paru ulicznych aktywistów tutaj mamy. A Chi, jeśli się dobrze orientuję, jest aktywna w swojej małej ojczyźnie. Kto wie, może kiedyś w sejmie ją zobaczymy ?

Nie ogarniam jeszcze tego forum do końca. Tu trafiłem, bo mignął mi na ogólnej nick Eve. Natomiast mam nadzieję, że ta pomoc nie skończy się jedynie na protestach. Z tego co widzę na temacie, nastroje w społeczeństwie, w tej konkretnej sprawie, są różne ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
6 minut temu, Piotr_ napisał:

Natomiast mam nadzieję, że ta pomoc nie skończy się jedynie na protestach.

Na pewno na tych protestach jest sporo osób próbujących ugrać coś politycznie, ale też i takich z serca przejętych niedolą tych ludzi. Nie wiem czy mają taką siłę przebicia żeby coś wymusić na rządzie. Albo czy znajdą jakąś drogę zgodną z aktualnym prawem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
32 minuty temu, Piotr_ napisał:

 uginanie się przed działaniami reżimu Łukaszenki, będzie takim samym błędem 

Stawianie spraw politycznych ponad dobro człowieka prowadzi do tworzenia się systemów totalitarnych ogólnie, gdzie jednostka traktowana jest przedmiotowo. Patrz: cały świat. Widzę że to jest nadal niezrozumiałe.

Jeśli dla ciebie ważniejszy jest opór przeciwko Łukaszence niż 6 martwych ludzi na granicy, w dodatku ta liczba może się zmienić, to ok. Łukaszenka też ma to w nosie. To jest ten sam poziom. 

Kraje cywilizowane przestrzegają praw człowieka. I kiedyś za to nas Europa rozliczy. I to nie będzie najgorsze. Najgorsza będzie świadomość, że część naszego społeczeństwa wśród którego żyjemy, to wspierało i życie ludzkie nie ma dla nich znaczenia. Ważne było żeby nie ustąpić Łukaszence.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
28 minut temu, Piotr_ napisał:

Nie ogarniam jeszcze tego forum do końca. Tu trafiłem, bo mignął mi na ogólnej nick Eve. Natomiast mam nadzieję, że ta pomoc nie skończy się jedynie na protestach. Z tego co widzę na temacie, nastroje w społeczeństwie, w tej konkretnej sprawie, są różne ;)

Protesty to oczywista forma sprzeciwu społecznego. Gdyby nie protesty, długo jeszcze żylibyśmy w "komunizmie". A w internetach polskich miałbyś cenzurę.

Gdyby nie protesty nie byłoby żadnych rewolucji na świecie.

Co do innych działań - to warto się zainteresować, masz dostęp do tego internetu dzięki protestom Solidarności, to z niego korzystaj, zamiast mędrkować z pozycji kanapy nad trupami i ich rodzinami, co powinni a czego nie powinni i czy powinniśmy pomóc czy nie ustepowac Łukaszence ?

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nafto Chłopiec
44 minuty temu, Maybe napisał:

Stawianie spraw politycznych ponad dobro człowieka prowadzi do tworzenia się systemów totalitarnych ogólnie, gdzie jednostka traktowana jest przedmiotowo. Patrz: cały świat. Widzę że to jest nadal niezrozumiałe.

Jeśli dla ciebie ważniejszy jest opór przeciwko Łukaszence niż 6 martwych ludzi na granicy, w dodatku ta liczba może się zmienić, to ok. Łukaszenka też ma to w nosie. To jest ten sam poziom. 

Kraje cywilizowane przestrzegają praw człowieka. I kiedyś za to nas Europa rozliczy. I to nie będzie najgorsze. Najgorsza będzie świadomość, że część naszego społeczeństwa wśród którego żyjemy, to wspierało i życie ludzkie nie ma dla nich znaczenia. Ważne było żeby nie ustąpić Łukaszence.

Ale nie rozumiem w czym problem. Przecież możesz zadeklarować przyjęcie tych ludzi pod swój dach i pomoc w złożeniu dokumentów o azyl. Czemu tego nie zrobisz? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau

Po co te kłótnie, skoro politycy i tak nie zwracają uwagi na to co motłoch mówi i pisze.

Niczym innym dla nich nie jesteśmy. 

Czasem myślę, że popełniają ogromny błąd. W internecie jest tylu mądrych "uzdrowicieli"  naszej polityki i gospodarki, że aż żal nie skorzystać z tego...?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy

No, Łukaszenka to podobno zgarnia sporo kasy dla swojego rządu, organizując te przemyty ludzi ze Wschodu, bo jemu za to płacą. 

Na pewno nie robi tego bezinteresownie. Myślę, że za te sankcję, jakie Unia Europejska czy Komisja Europejska nałożyła na Białoruś, to teraz on się mści na Polsce i na całej Unii i zarabia, nadrabiając straty spowodowane tymi, sankcjami poprzez organizowanie przerzutu ludzi. 

Sprytny gość... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau

@Pieprzna, nie ma tu nic do śmiacia ? 

Aby wywalczyć cokolwiek dla kraju, potrzebna jest jednomyślność większości Polaków. 

Politycy wiedzą, że do tego nie dojdzie, dlatego obecny rząd robi z nami co chce.

Wystarczy spojrzeć właśnie w ten temat. 

Drugi dzień kilka osób skacze sobie do oczu...

Wróć!

Drugi dzień Polacy skaczą sobie do oczu i nic mądrego z tego nie wynikło ?

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
3 minuty temu, Frau napisał:

Drugi dzień Polacy skaczą sobie do oczu i nic mądrego z tego nie wynikło

Tak możnaby podsumować całą historię Polski ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
Przed chwilą, Pieprzna napisał:

Tak możnaby podsumować całą historię Polski ?

Może nie całą. Strajki Solidarności jednak pokazały, że kiedyś Polacy potrafili się zjednoczyć i zapomnieć o własnej dupie.

Uciekam z tematu. 

No musiałam swoje 3 grosze dorzucić ? 

  

Moja polityka życiowa jest taka: 

Rankiem czytam najważniejsze newsy z kraju i  ze świata. Czasem czytam jak to komentują internauci.

Oni najczęściej sugerują, że do polityki dostają się sami idioci. 

Myślę więc sobie ? 

Na uj mi czytać co mówią i robią idioci? 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
1 minutę temu, Frau napisał:

Strajki Solidarności jednak pokazały, że kiedyś Polacy potrafili się zjednoczyć i zapomnieć o własnej dupie.

I pokazały, że to tylko chwilowe. Dzisiaj są skłóceni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Midsummer Eve
1 godzinę temu, Maybe napisał:

Protesty to oczywista forma sprzeciwu społecznego. Gdyby nie protesty, długo jeszcze żylibyśmy w "komunizmie". A w internetach polskich miałbyś cenzurę.

Gdyby nie protesty nie byłoby żadnych rewolucji na świecie.

Co do innych działań - to warto się zainteresować, masz dostęp do tego internetu dzięki protestom Solidarności, to z niego korzystaj, zamiast mędrkować z pozycji kanapy nad trupami i ich rodzinami, co powinni a czego nie powinni i czy powinniśmy pomóc czy nie ustepowac Łukaszence ?

Jeszcze wincyj, wincyj rozkazów, Maybe! ? I gdyby nie ty, nie wiedziałby zapewne o istnieniu Solidarności, proszę, poleć jeszcze jakiś "wiarygodny" film o poruszanej tu tematyce na Netfix ?

PS. Jak rozmawiasz w realu z facetem, to od razu gryziesz, czy chociaż warczysz ostrzegawczo?

Twój poziom chamstwa szokuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
4 minuty temu, Pieprzna napisał:

I pokazały, że to tylko chwilowe. Dzisiaj są skłóceni.

Właśnie o tym wyżej napisałam.

Każdy rząd będzie z nami robił co chce. 

Wystarczy poczytać jak w tym temacie prowadzona jest dyskusja.

 

Koniec. Finito. Już mnie tu nie ma w temacie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy

Bo PiS podzielił społeczeństwo i doprowadził do tego, że niektórzy są skłóceni, obrażeni, głównie na tle politycznym. 

Tak się właśnie dzieli, podle ludzi w kraju. 

 

Nawet są już takie sytuację, że jak rozmawiają ze sobą znajomi, a nawet tak jest w rodzinach na temat polityki i sytuacji w kraju i ktoś nie zgadza się z kimś w sprawach politycznych: bo jeden jest za PiS-em, a drugi nie jest za PiS-em, to już powstają kłótnie i nieporozumienia. 

Do tego ten rząd doprowadził. 

Podział społeczeństwa na: lepszych i gorszych, na: równych i równiejszych, to jest podłe i złe. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Midsummer Eve
2 godziny temu, Piotr_ napisał:

A mi tym postem pani Chi tylko potwierdza, że ta niechęć zdecydowanie ma korzenie głębiej niż w polityce. 

Nie uważam, że Eve i Pieprz zasługują na miano trolla, tylko dlatego, że mają swoje przekonania. Po to udzielamy się na forum, żeby dyskutować oraz poznawać różne punkty widzenia. Natomiast nie mnie oceniać osobiste źródła tego konfliktu, bo jestem stosunkowo nowym użytkownikiem. 

Nigdy nie miałam konfliktu z panią Chi (choć oczywiście widzę te aluzje, równie dobrze mogłabym rzucać podobne brzydkie gadki bez pokrycia), właściwie kojarzę ją z forum z trzech rzeczy jedynie (żadna nie była istotna), a Pieprz to już w ogóle, bo pani Chi to nawet nie jej czasy.

Żenuje mnie ten klimat tutaj, mam nadzieję, że już nie przeczytam swojego nicka ze strony pani Chi i nie będę zmuszona więcej reagować postem. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
3 minuty temu, Miejscowy napisał:

Do tego ten rząd doprowadził. 

Do tego doprowadziła opozycja totalna. Jedyny ich przekaz to ***** *** Codziennie wylewa się tony jadu na rząd i jego zwolenników, bombarduje fejkowymi zarzutami i doprowadza do tego, że trzeba udowadniać, że się nie jest wielbłądem. Społeczeństwo jest podburzane przez liderów chcących dorwać się do koryta, wyprowadza się ludzi na ulice pod bzdurnymi hasłami. Zobacz sobie na tym temacie jak totalsi zwracają się do przeciwników - idioto, dziecko, itp.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
1 godzinę temu, Pieprzna napisał:

Do tego doprowadziła opozycja totalna. Jedyny ich przekaz to ***** *** Codziennie wylewa się tony jadu na rząd i jego zwolenników, bombarduje fejkowymi zarzutami i doprowadza do tego, że trzeba udowadniać, że się nie jest wielbłądem. Społeczeństwo jest podburzane przez liderów chcących dorwać się do koryta, wyprowadza się ludzi na ulice pod bzdurnymi hasłami. Zobacz sobie na tym temacie jak totalsi zwracają się do przeciwników - idioto, dziecko, itp.

Pieprzuniu, ależ dojście do władzy PIS było okraszone tymi samymi działaniami, a nawet gorszymi, bo  choćby wymienić tu przyjazne mrugnięcia tej partii w stronę środowisk pseudokibiców...

Najgorsze w tym co czytam,  że wylewamy pomyje na polityków, że idioci, że podzielili społeczeństwo, a tu na niszowym temacie w gronie ledwie kilku osòb tworzą się na naszych oczach oddolne podziały. Jestem przeciwny wojnie polsko-polskiej. Mam na przykładzie mojej małej ojczyzny jaką jest rodzina doświadczenie w postaci realnego oddziaływania polaryzacji sceny politycznej, prowadzącej do niechęci, unikania wzajemnego kontaktu ze sobą. Przyszedł moment, by sobie odpowiedzieć dokąd podążamy w swym zacietrzewieniu.  Czy warto stawać się zabawką w rękach polityków i tracić relacje więzów krwi.  Odpowiedz w tym kontekście brzmi nie warto. Wytworzyliśmy pewien mechanizm obronny (tabu) w rozmowach i okazuje się, że można za sobą zatęsknić i darzyć zgoła odmiennymi uczuciami. 

W sprawie imigrantów nie wyważę drzwi do rozwiązania tego problemu. Nikt z was tak naprawdę nie podaje idealnego rozwiązania bo pewnie go nie ma. Każdy z was na swój sposób ma rację. Dlatego to takie trudne. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
6 godzin temu, Merkana napisał:

Wpływ obywatela na rząd kończy się z wrzuceniem listy do urny a co do rozliczenia pracy i niespełnionych obietnic  możemy jedynie na nich nie zagłosować w zbliżających się wyborach. Tylko tyle możemy i aż tyle. Błędny wysnułaś wniosek że nie interesuje mnie polityka. Interesuje się nią od dawna i nie tylko naszym "podwórkiem" ale też polityką zagraniczną. Rozumiem że mój wpis mógł ciebie zmylić i postanowiłaś zrobić mi wykład o tym jak się żyje w naszym kraju. Zupełnie niepotrzebnie ponieważ mieszkam i pracuję w Polsce. Wspomniałaś o unijnej straży granicznej i o tym gdzie ona jest? Otóż tam gdzie jest potrzebna np. na Litwie (również wspomnianej przez ciebie) nasze państwo niestety nie wyraziło chęci współpracy. Nie wiem czy orientujesz się jak działa Frontex i na jakich warunkach może udzielić wsparcia? 

 

Rozmowy nie nazwałaby wykładem i wniosków też żadnych nie wysnuwałam. Nie wiem o jakich warunkach piszesz w przypadku Frontexu. Chętnie na ten temat posłucham. Zapytałam gdzie jest Frontex, właśnie dlatego, że nie rozumiem dlaczego o tę pomoc nie poprosiliśmy i uważam że kryje się za tym kolejne kłamstwo i manipulacja rządzących. Bo albo sobie radzimy i nie potrzebujemy pomocy, albo sobie nie radzimy. A my sobie nie radzimy.  Wprowadzenie stanu wojennego, zamrożenie gospodarcze regionu w wielu branżach za co trzeba będzie zapłacić przecież, wydatkowanie 200 ? 400 ? ml na drut, który jeszcze nie został rozciągnięty, a już jest mowa o budowie muru za pieniądze, których podobno nie mamy. Plotka głosi, że mur jest pomysłem który ma rozwiązać problem strajku w służbach. Podobno straż graniczna nie wytrzymuje psychicznie tego co musi robić. Widziałam fragment wywiadu z cywilem - lekarzem, który udzielał pomocy tam na miejscu w lasach i powiedział, że dużo już widział ale na to nie był przygotowany. Ci ludzie są często przygotowani na zimno ale nie na wilgoć. Nie powtórzę dokładnie ale wspominał o jątrzących się ranach i gnijących kończynach. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 694
    • Postów
      260 624
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • KapitanJackSparrow
      Patrz znalazłem coś dla ciebie podoba się?
    • Vitalinka
      ...i taką bluzę....     OMG! Jaka ładna!😍
    • Nafto Chłopiec
      Spożywam. Zjadłem na obiad tłustą pizzę z cateringu i niestety kiepsko to się skończyło w kontekście mojego biegu 🤷
    • Nafto Chłopiec
      Szczerze? Biegło się elegancko, nawet szybszym tempem niż zazwyczaj 🤷 https://zapodaj.net/plik-YQIUmj1S3H
    • Vitalinka
      Nafto, Ty musisz jeść probiotyki.
    • Vitalinka
      Chcę ten sweter😍
    • la primavera
      ,,Trener " rosyjski dramat sportowy z 2018 r. w reżyserii  Danila  Kozlovskygo, który zagrał tu również główna rolę.  Film dość długo się rozkręcał, chciałam go już pięć razy wyłączyć bo ja ani nie przepadam za tym aktorem który grał tytułowego trenera ani nie było to kino rosyjskie które lubię,  czyli opowiadające o rosyjskiej prowincji, prostych ludziach  lub o ciemnej stronie  miasta, albo  skalanym wszystkimi grzechami systemie. I zrobiłabym błąd, bo mimo wielu niedoskonałości to naprawdę dobry film. Opowiada historię Jurija, piłkarza Spartaka,  który wylatuje z klubu bo nie dość, że nie strzelił ważnego  karnego to jeszcze zrobił taką akcje na meczu, że  musieli go zawiesić. I tak po jakimś czasie nicnierobienia został trenerem klubu, gdzieś tam na południu  tego ogromnego kraju. Ale i tu nikt na niego nie czekał z radością Zderzył się z niechęcia piłkarzy,  którzy nie  gardzili pieniędzmi z pilkarskiego pokera. Rządzącym miastem wcale nie zależało,  by klub wspinał się po tabeli,  zatem wsparcia Jurij  nie miał ani w klubie ani poza nim. Sam nie wiedział, co tu robi.  Po tych trudnych, nieefektownych początkach film w końcu wskoczył na wyższy bieg,  kiedy coś zaczynało się kleić.  Pojawił się pomysł na drużynę, zaangażowanie kibiców, była motywacja do gry i coś zaczynali wygrywać, chociaż zbitki z meczów były taką sieczką, że trudno było zorientować się, który to mecz i jaki był wynik. Ale za to gdy przychodziły mecze, którym kamera poświęcała więcej czasu,  to były świetne pokazane. Bardzo  podobaly mi się sceny z boiska. Zatem w filmie działo się coraz lepiej i było coraz bliżej do najważniejszego meczu, który okazał się godnym finałem całego filmu. Na zachętę mała wstawka z filmu. Pokazuje mecz który odbywał się po śmierci ojca Jurija  i oprawę, jaką dla trenera przygotowali piłkarze z kibicami- Юра мы с тобой.      I duży plus za muzykę w filmie 
    • Pieprzna
      Wyprowadziłeś się z Polski? Bo ludzie nie są w stanie nawet chodzić podczas gołoledzi.
    • Nafto Chłopiec
      Bieg 7 km od domu przy problemach żołądkowych po obiedzie to kiepski pomysł 😅
    • KapitanJackSparrow
      Faktycznie dziś była kraina lodu, Marznący deszcz zmienił mi auto w górę lodową, takiej pokrywy nie pamiętam od ho Ho ho
    • Nomada
      Jest zielona, to pewne🤣
    • Nomada
      Imbir   Imbir to jedna z najstarszych roślin leczniczych znanych ludzkości, wykorzystywana od ponad 4000 lat w tradycyjnej medycynie chińskiej i ajurwedyjskiej. Jego kłącze zawiera ponad 400 związków bioaktywnych, w tym gingerole i shogaole, które nadają mu charakterystyczny ostry smak oraz cenne właściwości prozdrowotne. Współczesne badania naukowe potwierdzają to, co intuicyjnie wiedzieli nasi przodkowie – imbir może wspierać układ trawienny, łagodzić mdłości i przyczyniać się do lepszego samopoczucia. Gingerol i shogaol – substancje odpowiedzialne za działanie imbiru Właściwości prozdrowotne imbiru wynikają głównie z obecności gingeroli i shogaoli. Gingerol (w tym najaktywniejszy 6-gingerol) występuje w świeżym kłączu i jest chemicznie spokrewniony z kapsaicyną z papryki chili oraz piperyną z czarnego pieprzu. Podczas suszenia lub podgrzewania gingerol przekształca się w shogaol, który jest nawet dwukrotnie ostrzejszy i wykazuje silniejsze właściwości przeciwutleniające oraz przeciwzapalne. Imbir a układ trawienny i nudności Jednym z najlepiej przebadanych zastosowań imbiru jest łagodzenie nudności i wymiotów. Metaanaliza 12 badań z udziałem 1278 kobiet w ciąży wykazała, że imbir w dawce 1-1,5 g dziennie znacząco redukuje poranne mdłości przy minimalnym ryzyku skutków ubocznych. Norwegijskie badanie potwierdziło, że stosowanie imbiru w ciąży nie wiąże się ze zwiększonym ryzykiem powikłań dla matki ani dziecka. Imbir może być również pomocny przy chorobie lokomocyjnej, mdłościach pooperacyjnych oraz towarzyszących chemioterapii. Badanie z udziałem 744 pacjentów onkologicznych wykazało, że dawka 0,5-1 g dziennie skutecznie łagodziła ostre wymioty. Olejek zawarty w kłączu pobudza wydzielanie śliny i soków trawiennych, wspierając procesy trawienne. Osoby zmagające się z wzdęciami, niestrawością czy brakiem apetytu mogą sięgnąć po produkty z naszej kategorii wsparcia trawienia. Wsparcie dla stawów i łagodzenie bólu Właściwości przeciwzapalne imbiru przyciągają uwagę osób zmagających się z dolegliwościami stawowymi. Metaanaliza randomizowanych badań u pacjentów z chorobą zwyrodnieniową wykazała, że doustne preparaty imbiru zmniejszają natężenie bólu i poprawiają funkcję stawów w większym stopniu niż placebo. W 2024 roku opublikowano wyniki badania z użyciem standaryzowanego ekstraktu imbiru, które potwierdziły poprawę dolegliwości bólowych u osób z łagodną chorobą zwyrodnieniową kolana. Imbir może również wspierać kobiety cierpiące na bolesne miesiączkowanie. Przegląd systematyczny wykazał, że 750-2000 mg sproszkowanego imbiru dziennie, stosowane w pierwszych 3-4 dniach cyklu, skutecznie łagodzi objawy pierwotnego bolesnego miesiączkowania. Działanie to wynika z hamowania produkcji prostaglandyn, które są odpowiedzialne za skurcze macicy. Imbir a cholesterol i poziom cukru we krwi Metaanaliza 12 badań obejmujących 586 osób wykazała, że regularne spożywanie około 2 g imbiru dziennie może korzystnie wpływać na profil lipidowy krwi – obniżać poziom cholesterolu LDL i trójglicerydów oraz podnosić poziom cholesterolu HDL. W badaniu z 2015 roku z udziałem 41 osób z cukrzycą typu 2, podawanie 2 gramów imbiru dziennie przez 12 tygodni przyczyniło się do obniżenia glikemii na czczo o 12% oraz hemoglobiny glikowanej o 10%. Imbir może zwiększać wrażliwość tkanek na insulinę i ograniczać wchłanianie glukozy w jelitach. Te właściwości sprawiają, że jest cennym uzupełnieniem diety osób dbających o prawidłowy poziom cukru we krwi, choć zawsze warto skonsultować suplementację z lekarzem, szczególnie w przypadku przyjmowania leków na cukrzycę. Korzeń imbiru w kuchni – świeży czy mielony W polskiej kuchni imbir zyskuje coraz większą popularność, ale warto pamiętać o różnicach między formą świeżą a suszoną. Świeży korzeń ma intensywniejszy, bardziej cytrynowy aromat dzięki wyższej zawartości gingeroli – idealnie pasuje do dań mięsnych, owoców morza, curry i zup. Sproszkowany imbir jest ostrzejszy (więcej shogaoli) i lepiej sprawdza się w wypiekach, piernikach i deserach. Przed użyciem świeży korzeń należy umyć i obrać. Doskonale komponuje się z przyprawami korzennymi jak ziele angielskie, goździki, gałka muszkatołowa czy kardamon. Nie zaleca się natomiast łączenia go z delikatnymi ziołami, które mogą zostać zdominowane przez jego intensywny aromat. Świeży imbir najlepiej przechowywać w lodówce w szczelnym pojemniku – zachowa świeżość przez kilka tygodni. Jak stosować imbir i na co uważać Imbir można spożywać na wiele sposobów: jako świeży korzeń, sproszkowaną przyprawę, nalewkę, syrop, herbatę lub w formie suplementów. Badania sugerują, że dawki do 4 g dziennie są bezpieczne dla większości osób. Przekroczenie 6 g może powodować zgagę, refluks lub biegunkę u osób wrażliwych.
    • Nomada
      ''Niech gadają''   Meryl Streep gra cenioną w kręgach intelektualnych pisarkę, Alice Hughes, która za namową agentki z wydawnictwa, Karen (w tej roli znana z Bajecznie bogatych Azjatów Gemma Chan) decyduje się przeprawić przez Atlantyk statkiem (gdyż nie może latać samolotami), by odebrać prestiżową nagrodę w Wielkiej Brytanii. W trwającą dwa tygodnie morską podróż zaprasza dwie przyjaciółki z czasów studiów, Susan (Dianne Wiest), prawniczkę z Chicago reprezentującą na co dzień ofiary przemocy domowej oraz Robertę (Candice Bergen), która pracuje jako ekspedientka w sklepie z damską bielizną w Dallas. Towarzyszy im bratanek pisarki, Tyler (Lucas Hedges), którego – jak się okaże – każda z kobiet będzie chciała wykorzystać do swoich celów. Piątym kołem u wozu dla tej czwórki będzie wspomniana już Karen, która podróżuje w tajemnicy przed Alice i również ma swoje plany względem przyjaźnie nastawionego Tylera.  Alice pragnie przekształcić podróż w swoistą pielgrzymkę do grobu ukochanej autorki, XIX-wiecznej zapomnianej pisarki Blodwyn Pugh (to postać fikcyjna, nie szukajcie jej powieści w bibliotece). Rejs ma być także okazją do odnowienia znajomości z przyjaciółkami, a być może również do wyjaśnienia sobie pewnych nieporozumień z przeszłości. Szczególnie intrygująca jest postać Roberty, w świetnej interpretacji Candice Bergen, która obwinia Alice za porażki swojego życia oraz jest zdesperowana, by wyciągnąć skądś pieniądze, np. poprzez uwiedzenie jakiegoś zamożnego singla. Pieniądze są zresztą ukrytym bohaterem tej opowieści, gdyż idea zarobku unosi się niemal nieustannie nad rozmowami postaci. Są tu one przede wszystkim jedną z oznak sukcesu, którego obecność lub brak definiują poszczególne postaci. Film jest bowiem małym studium charakterów, które albo do sukcesu dążą i o nim marzą, albo go osiągnęły, albo też zdają sobie sprawę, że umknął im on bezpowrotnie. I każda z osób na swój sposób stara się z tym jakoś uporać. Każda musi też sobie zadać pytanie jak wiele jest w stanie poświęcić, aby sukces osiągnąć: zaufanie bliskiej osoby, a może nawet swoje własne dzieło?  Gdy te wszystkie postaci spotykają się ze sobą – a do tego grona dołącza jeszcze autor bestsellerowych kryminałów, Kelvin Kranz (Dan Algrant) – możemy przekonać się jak wiele je dzieli. Bo chociaż większość należy do grona białych intelektualistów, żyją tak naprawdę we własnych światach, nie zdając sobie sprawy jak bardzo oddalają się od siebie szukając swoich interesów i będąc ślepymi na sprawy i uczucia innych. Nie jest w stanie tego naprawić ani pokojowo nastawiona i próbująca jednoczyć wszystkich Susan, ani usłużny względem innych Tyler. Sam statek staje się też miejscem skupiającym jak w soczewce niemal wszystkie elementy współczesnego rynku książki. Ambitna pisarka spotyka się tutaj z poczytnym autorem, a w tle pojawiają się i agentka wydawnictwa, i czytelnicy oraz… bohaterka powieści w postaci żywej osoby, która ją zainspirowała. W tych literacko-rynkowych przekomarzaniach pojawia się odwieczny dylemat komercja kontra sztuka, uznanie krytyków czy mas, tworzenie czegoś nowego i eksperymentalnego czy odtwórczy sequel dzieła, które przyniosło największe pieniądze i rozgłos. Dla wielbicieli książkowych tematów, takich jak ja sam, są to całkiem smakowite kąski.  Nie mniej ciekawe są same kulisy powstania filmu. Na wstępie już co nieco o nich wspomniałem. Ekspresowe tempo realizacji produkcji podczas autentycznego rejsu szło w parze z innymi ograniczeniami. Reżyser filmował wszystko samodzielnie (choć jako autor zdjęć ukrył się pod pseudonimem Peter Andrews), używając kamery z ręki lub wożąc ją… na wózku inwalidzkim. Sam też swój film zmontował (jako Mary Ann Bernard). Filmując wykorzystano tylko światło naturalne lub to, które na co dzień oświetlało wnętrze statku. Użyto jedynie profesjonalnego sprzętu dźwiękowego, co było o tyle ważne, że nie można było uronić nawet fragmentu dialogów. Były one w całości improwizowane przez obsadę, choć oparte na opowiadaniu Debory Eisenberg, która zresztą była obecna na planie i w razie potrzeby spieszyła z pomocą. W jednym z wywiadów Meryl Streep zażartowała, że Soderbergh zrobił film „za 25 centów”, bo przynajmniej ona tyle dostała za swoją rolę (nie licząc darmowego rejsu). Nie wiem czy to marne honorarium skłoniło ją do tego, że zagrała bardzo oszczędnymi środkami, ale wyszło to zdecydowanie na dobre, bo stworzyła swoją najlepszą kreację od lat. Nie ustępuje jej w niczym Candice Bergen, która jest dla mnie prawdziwą gwiazdą tego filmu. Jej Roberta jest zdecydowanie najciekawszą postacią tego projektu. Taki sposób pracy jest dosyć ryzykowny i podejrzewam, że sporo widzów może odstraszyć gadulstwo oraz pewna hermetyczność ukazanego świata i jego problemów. Mnie porwała ta filmowa podróż, która jest dla mnie przede wszystkim opowieścią o tym, że pewnych rzeczy nie da się naprawić i że pewne decyzje przychodzą zbyt późno. Nie zawsze uda się zacząć wszystko od nowa. Fale nigdy nie ustają, statek płynie bez względu na wszystko, a kres podróży może nadejść szybciej, niż się tego spodziewamy. Paweł Tesznar
    • Nomada
      Czułam że się ze mną zgodzisz ;  ) Wszyscy cali? U mnie był dziś paraliż komunikacyjny 😴 Lecz ja właśnie dziś doszłam do wniosku, e, może raczej przekonałam się, że jednak urodziłam się pod dobrą gwiazdą. Pięć kilometrów marszu, hmm, raczej jady figurowej i ani jednego orła ;  )
    • Chi
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Wniosek z powyższych wypowiedzi : Nie, nie drażnią nas mili faceci, kochamy miłych facetów (my kobiety i @Jacenty). 😄
    • Vitalinka
      "Bo się boi" polecam (jak kto lubi filmy psychologiczne, bo inaczej może zmęczyć). Śmiałam choć nie ma z czego, ale jak ja się śmiałam, choć należało współczuć to i inni będą się śmiać... (dopóki pod koniec nie zrozumieją o czym był film... jak i ja niestety). Midsommer  nie polecam,  Dziedzictwo nie polecam ( nie polecam, ale "poleciałam" reżyserem naśladując Primaverę❤️ i obejrzałam, jak to ja w całości). Adi Aster ma jeszcze jeden film : "Eddington", ale ja już chyba nie dam rady tego szaleńca oglądać.🙂   A z innych:   "Zgiń kochanie" BOSKI CUDOWNY POLECAM (pamiętajcie, że ja lubię psychologiczne). Nick Nolte (kocham go❤️) tak krótko na ekranie, a tak go pamiętam, tak wstrząsająco...klucz do zagadki filmu jest w jego postaci...nie czytałam książki, ale tak mi się wydaje... Jenifer Lawrence zaś powinna dostawać Oskary za wszystkie role...   ...i "WIELKI MARSZ"....polecam, ale....książkę. Tylko i wyłącznie. Koszmar zepsuć taką książkę...ech 😞film obejrzałam do końca choć mnie irytował i mierził.   
    • Chi
    • Vitalinka
      Myślę, że niewłaściwe obuwie to takie co obciera i kaleczy stopy (jak u Ciebie i Nafto❤️). Jeśli ze stopami wszystko ok, to obojętnie czy są to adidasy, śniegowce czy może botki na 10 cm szpilce, ale za to z kożuszkiem na ozdobę🙂 (niektóre kobiety śmigają i w takich w zimę). Zresztą innych butów potrzebują osoby jeżdżące autem i takie co przemieszczają się pieszo🙂   Ja chcę takie:     ...mieć (dla miania)😉🙂
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Jacenty
      05.02.1949 Kapitan chilijskiej armii Alberto Larraguibel ustanowił obowiązujący do dziś rekord świata w skoku na koniu przez przeszkodę (2,47 m). -Nie wiadomo czy koń był zadowolony.Nic o tym nie piszą.
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...