Skocz do zawartości


Chi

Smutny czas dla Polski.

Polecane posty

Chi
21 minut temu, Maybe napisał:

Ja mam nieopodal Grand Union Canal który sobie etapami rowerowo zwiedzamy, wraz z przybocznymi terenami leśnymi i knajpami w stylu naszych tawern/karczm itp. 

No ale w deszczu to nie za bardzo...

Zatem zobaczymy, można jeszcze iść do teatru. Tylko zastanawiam się czy mój język jest na tyle dobry żeby zrozumieć sztukę. Trzeba kiedyś spróbować ;)

Grand Union Canal ? Super. Mam na liście rzeczy do zobaczenia przed śmiercią ;)

Słowa i kontekst są ważne, ale to teatr, masz jeszcze gesty, spojrzenia, scenografię. Idź, idź jeśli masz okazję.

Zmykam bo goście jadą.

 

Udanego weekendu ?

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Zadowolony
Miejscowy

Ja czytam różne artykuły w sieci i coraz częściej ekonomiści wskazują, że polityka PiS nie jest dobrą polityką, jeżeli popatrzymy na gospodarkę w Polsce. 

 

W Grecji tak się stało, jakoś to było w latach: 2009-2010 i na ten temat przeczytałem artykuł. 

Doszedł tam do władzy jakiś rząd z premierem w tych właśnie latach i ten rząd się zachowywał podobnie, jak teraz PiS w Polsce. 

Zaczęli "na potęgę" prowadzić publiczne rozdawnictwo i to nie tylko jakieś programy dla rodzin, jakieś socjalne programy, ale nawet w tzw. "budżetówce" pracownikom państwowym do pensji podwyższali za jakieś drobnostki pieniądze. To oczywiście się ludziom spodobało, bo "rozdawnictwo"  się spodoba prawie każdemu, jeśli pieniądze są za nic. Ale to było tylko do czasu i ludzie się cieszyli tylko przez jakiś czas. Doprowadziło to do dużej inflacji w Gecji, do dużego deficytu budżetowego, który to wydawał znacznie więcej niż miał przychodów, a rynek pracy był w złej sytuacji, podobnie jak gospodarka. 

No i takie rządy w Grecji doprowadziły do ogromnego długu, bo rządy kraj zadłużały. 

I potem, nie wiem czy ten, czy już inny rząd w Grecji był zmuszony do tzw. "cięć budżetowych", bo już nie było innego wyjścia. 

Podatki też tam były zwiększane, gdzie zabierało się więcej uczciwie pracującym i to doprowadziło to protestów na ulicach Aten i innych miast. 

Ludzie już nie wytrzymali i wychodzili na ulicę. No a jak ograniczano wydatki budżetowe, to niektórzy pracownicy państwowi zaczęli za mało zarabiać i też wychodzili na protesty, bo się temu sprzeciwiali. 

 

Więc, PiS dąży do czegoś podobnego w Polsce, a nie bez powodu się mówi, iż "W Polsce może się stać scenariusz grecki... ". 

 

Jak się chciało takie rządy w Polsce wybrać, to się takie rządy ma, na własne życzenie. 

Tylko że ja sobie nie życzyłem takich rządów, bo nie byłem i nie jestem wyborcą takiego rządu i nie będę nigdy. 

A nie miałem wpływu żadnego na to, że inni poszli i wybrali takie rządy. Jak mogłbym zatrzymać tych ludzi, by nie głosowali na takie rządy? Nierealne. 

 

Natomiast, ekonomiści często wskazują, że program PiS, czyli: 500 jest nieefektywny, bo było "sztuczne" założenie tego rządu, by: zwiększyć dzietność w Polsce i kasą zachęcić młodych ludzi do posiadania dzieci i rodziny, co wcale się do końca nie udało. 

Bo w Polsce wielu młodych ludzi nie decyduje się na dzieci, ponieważ same pieniądze to nie jest wszystko. Poza tym to są groszowe sumy, jakie na czasy dzisiejsze PiS płaci rodzinom. 

Wyższa inflacja, drożyzna i słaba wartość pieniądza. 

Nikt by w rodzinie nie wyżył za samo 500 zł. Albo byłoby to życie w ubóstwie, a jest cały czas, mimo tego "programu", ubóstwo w Polsce. Tylko minimalnie sie coś poprawiło. 

Wielu ludzi młodych z Polski chce wyjechać i jeżeli już, to wolą posiadać dzieci w innych krajach, a nie w Polsce. 

Więc, PiS się pomylił, co do własnego programu i nie potrafią się do tego szczerze przyznać, jak ludzie. 

Kręcą, udają i ściemniają... 

A rocznie cały czas, kosztem samotnych pracujących i kosztem wyższej inflacji trzeba wypłacać, ok. 40 miliardów złotych z budżetu i to są marnowane środki. 

Ale oczywiście większość rodziców w rodzinie się z tym od razu nie zgodzi i też będą przeinaczali, że: "Nie, to jest dobry program, który pomaga rodzinom". 

A to, że samotnym pracującym się więcej zabiera, że jest drogo, że jest wyższa inflacja, to już nie jest istotne. 

I takie myślenie ma większość wyborców i może tylko niektórzy rodzice dzieci. 

 

Gdyby PiS był rządem gospodarnym, a nie "pozornym", to nie prowadziłby: rozdawania pieniędzy, gdzie i tak w Polsce nie rodzi się dużo dzieci, bo wielu ludzi młodych ma inne problemy, które to uniemożliwiają. 

Niektórzy też nie chcą posiadać dzieci i nikt nie zmusi tych ludzi do tego. 

 

Jeżeli się ludziom, wyborcom podobają rządy, które płacą za to, żeby utrzymywali władzę i ogłupiają tym wyborców, to ja się od czegoś takiego odcinam. 

 

Nie skusiłbym się nawet na kasę od PiS-u, gdyby płacili i po trzy tysiące złotych na jedno dziecko. 

Ja nie potrzebuję ich pieniędzy, a konkretnie pieniędzy podatników. Ja mam swój honor i chcę sam na siebie zarobić, nawet jeżeli jest ciężko. 

 

I uważam, że każdy, kto nie popiera PiS, a popiera inne rządy lub żadnych rządów w kraju nie popiera, nie powienien, z przyzwoitości sięgać po żadne pieniądze od PiS. 

Ale "pieniądze bez pracy" kuszą i dlatego niewielu jest takich, których to nie skusi. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
armadegon

Gdy wczoraj przeczytałem najbliższe wydarzenia jakie staną się naszym udziałem nas wszystkich to zamarły we mnie siły życiowe .

Skale zagrożeń naszego kraju  przechodzi wszelkie pojęcie.

Mimo nieustannych wysiłków naszego rządu i naszej walecznej Joanny D'Arc - marszałek Witek, czekają nas ciężkie przełomy.  To co będzie się działo w najbliższych miesiącach dostarczą nam niezwykłych sensacji i zatrwożeń całego narodu.

Wszelka pomoc będzie konieczna i nikt nie pozostanie bezczynny.  Wieczorne oglądanie dzienników będzie gromadzić mln rodaków przed ekranami z wypiekami na twarzy .

Nawet nie wiem czy najlżejsze nawet sensację przejdą przez cenzurę jakiegokolwiek forum.

 

We wszystkich przekazach tylko nadzieja pomocy bożej jest tym co nas tylko może ocalić.

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
27 minut temu, armadegon napisał:

Gdy wczoraj przeczytałem najbliższe wydarzenia jakie staną się naszym udziałem nas wszystkich to zamarły we mnie siły życiowe .

Skale zagrożeń naszego kraju  przechodzi wszelkie pojęcie.

Mimo nieustannych wysiłków naszego rządu i naszej walecznej Joanny D'Arc - marszałek Witek, czekają nas ciężkie przełomy.  To co będzie się działo w najbliższych miesiącach dostarczą nam niezwykłych sensacji i zatrwożeń całego narodu.

Wszelka pomoc będzie konieczna i nikt nie pozostanie bezczynny.  Wieczorne oglądanie dzienników będzie gromadzić mln rodaków przed ekranami z wypiekami na twarzy .

Nawet nie wiem czy najlżejsze nawet sensację przejdą przez cenzurę jakiegokolwiek forum.

 

We wszystkich przekazach tylko nadzieja pomocy bożej jest tym co nas tylko może ocalić.

 

 

 

A ja słyszałam, że Polska jako jedyny kraj ocaleje, że cała Europa zostanie zniszczona, a Polska ocaleje! Kumpela mi pisze: "Gertruda, ty wracaj!"

Nie wiem, co robić.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
40 minut temu, Maybe napisał:

A ja słyszałam, że Polska jako jedyny kraj ocaleje, że cała Europa zostanie zniszczona, a Polska ocaleje! Kumpela mi pisze: "Gertruda, ty wracaj!"

Nie wiem, co robić.....

?

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
41 minut temu, Maybe napisał:

A ja słyszałam, że Polska jako jedyny kraj ocaleje, że cała Europa zostanie zniszczona, a Polska ocaleje! Kumpela mi pisze: "Gertruda, ty wracaj!"

Nie wiem, co robić.....

?

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe

@KapitanJackSparrowto walcz! 

Ja kapituluję, 25 lat temu byłam też taka naiwna, jak w piosenkach.... ;) Teraz to mam to gdzieś. Jak se pościelili, tak się wyśpią. Z tym narodem nie można nigdzie dojść, jedynie do Korei. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
4 minuty temu, Maybe napisał:

@KapitanJackSparrowto walcz! 

Ja kapituluję, 25 lat temu byłam też taka naiwna, jak w piosenkach.... ;) Teraz to mam to gdzieś. Jak se pościelili, tak się wyśpią. Z tym narodem nie można nigdzie dojść, jedynie do Korei. 

 

Tyle Polek się szwenda po świecie zamiast grzać nam łoże prawdziwym Polakom hehe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
1 godzinę temu, armadegon napisał:

Gdy wczoraj przeczytałem najbliższe wydarzenia jakie staną się naszym udziałem nas wszystkich to zamarły we mnie siły życiowe .

Skale zagrożeń naszego kraju  przechodzi wszelkie pojęcie.

Mimo nieustannych wysiłków naszego rządu i naszej walecznej Joanny D'Arc - marszałek Witek, czekają nas ciężkie przełomy.  To co będzie się działo w najbliższych miesiącach dostarczą nam niezwykłych sensacji i zatrwożeń całego narodu.

Wszelka pomoc będzie konieczna i nikt nie pozostanie bezczynny.  Wieczorne oglądanie dzienników będzie gromadzić mln rodaków przed ekranami z wypiekami na twarzy .

Nawet nie wiem czy najlżejsze nawet sensację przejdą przez cenzurę jakiegokolwiek forum.

 

We wszystkich przekazach tylko nadzieja pomocy bożej jest tym co nas tylko może ocalić.

 

 

 

Czytałem. Krew, pot, mocz i sperma opuściła me ciało. Jednocześnie, w tej samej chwili, w ułamku sekundy. Doświadczymy cudów na niebie i ziemi. Lew zmierzy się z orłem. Dla jednych jedyna nadzieja w pomocy Bożej, dla innych biegną z pomocą: czwarta generacja niedobitków baader meinhof, czerwonych brygad i tupamaros. Ci ostatni podobnież poprosili o datki na transport. Świat wstrzymał oddech, jesteśmy w centrum wydarzeń. Z podziemnego bunkra sztabu kryzysowego informację przygotował i przekazał Żebrak w konsultacji z Armadegonem. Ludzie! Czas na reklamę!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
27 minut temu, KapitanJackSparrow napisał:

Tyle Polek się szwenda po świecie zamiast grzać nam łoże prawdziwym Polakom hehe

Jak się kocha to się idzie za Polką a nie pierdzi w tapczan. :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
Dnia 20.11.2021 o 01:37, Miejscowy napisał:

Nie skusiłbym się nawet na kasę od PiS-u, gdyby płacili i po trzy tysiące złotych na jedno dziecko. 

Ja nie potrzebuję ich pieniędzy, a konkretnie pieniędzy podatników. Ja mam swój honor i chcę sam na siebie zarobić, nawet jeżeli jest ciężko. 

 

I uważam, że każdy, kto nie popiera PiS, a popiera inne rządy lub żadnych rządów w kraju nie popiera, nie powienien, z przyzwoitości sięgać po żadne pieniądze od PiS. 

Ale "pieniądze bez pracy" kuszą i dlatego niewielu jest takich, których to nie skusi. 

Nie bierz, to będzie więcej dla innych. Mnie osobiście to ani ziębi ani parzy. Nie czuję żeby żyło mi się gorzej za rządów PiS podobnie jak za rządów PO (mówię za siebie rzecz jasna) cały czas żyje na tym samym poziomie więc nie mam powodu do narzekania. Nie przeczę, że w tym rządzie też są oszołomy, ale w którym nie ma? Póki co musisz uzbroić się w cierpliwość, bo PiS jeszcze trochę porządzi tym bardziej, że inne frakcje oprócz kolacji nie liczą się w wyścigu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
1 minutę temu, Aco napisał:

Nie bierz, to będzie więcej dla innych. Mnie osobiście to ani ziębi ani parzy. Nie czuję żeby żyło mi się gorzej za rządów PiS podobnie jak za rządów PO (mówię za siebie rzecz jasna) cały czas żyje na tym samym poziomie więc nie mam powodu do narzekania. Nie przeczę, że w tym rządzie też są oszołomy, ale w którym nie ma? Póki co musisz uzbroić się w cierpliwość, bo PiS jeszcze trochę porządzi tym bardziej, że inne frakcje oprócz kolacji nie liczą się w wyścigu.

Mnie co innego zastanawia, czy po odejściu PiSu od władzy ludzie momentalnie staną się szczęśliwsi? Ileż widziałem już upadających reżimów, tańczących ludzi ze szczęścia. Jakoś te kraje nie zamieniły się w Eden? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
8 minut temu, Żebrak napisał:

Mnie co innego zastanawia, czy po odejściu PiSu od władzy ludzie momentalnie staną się szczęśliwsi? Ileż widziałem już upadających reżimów, tańczących ludzi ze szczęścia. Jakoś te kraje nie zamieniły się w Eden? 

Takie coś to tylko w bajkach. Zawsze znajdą się tacy, którzy będą niezadowoleni, bo sąsiad jeździ mercedesem, a my mamy 6-letniego fiata.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
Przed chwilą, Aco napisał:

Takie coś to tylko w bajkach. Zawsze znajdą się tacy, którzy będą niezadowoleni, bo sąsiad jeździ mercedesem, a my mamy 6-letniego fiata.

Wiem, że o to chodzi. To jeszcze pół biedy. Gorzej jak ktoś jest operatywny, potrafi do czegoś dojść...to mamy pozamiatane. Kombinator, złodziej, dorobił się na krzywdzie ludzkiej. Kurczę, teraz to nawet nie ma się komu poskarżyć, a donosiki tylko do Urzędu Skarbowego słać można? Cóż za niesprawiedliwość dziejowa?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Merkana
Dnia 20.11.2021 o 01:37, Miejscowy napisał:

W Grecji tak się stało, jakoś to było w latach: 2009-2010 i na ten temat przeczytałem artykuł. 

Kryzys w Grecji sięga lat 70/80 kiedy po zakończeniu dyktatury zostały podejmowane krótkotrwałe decyzje i rozbudowane plany inwestycyjne doprowadziły do braku równowagi w sektorze finansowym. Kiedy Grecja przystępowała do Unii jej dług wynosił 25% po 15 lat już 110%.

Co wpłynęło na upadek Greckiej gospodarki?

- preferencyjne traktowanie przedsiębiorstw państwowych nad prywatnymi

- pomoc nierentownym i upadającym państwowych przedsiębiorstw

- brak kredytów dla sektora prywatnego

- nieproporcjonalne zarobki do posiadanych umiejętności

- wzrost bezrobocia

- zachęcanie do przechodzenia na wcześniejszą emeryturę (nawet już po 13 latach pracy)

- brak reformy emerytalnej (wysokość emerytury w sektorze publicznym naliczany z wynagrodzenia za ostatni miesiąc)

W 2002 weszła do strefy euro (pomimo nie spełnienia warunków) a w 2004 podczas rewizji ujrzały światło dzienne fałszywe dane podane przez rząd. Nie wprowadzili żadnych zmian min. w zarobkach w sektorze publicznym gdzie od 2000 - 2007 wynagrodzenie wynosiło od 22 % do 27 % wszystkich wydatków budżetowych prz 11 % aktywnych zawodowo Greków. Przekazywanie błędnych danych do Eurostatu przez rząd grecki spowodowało lawinę a skutki były łatwe do przewidzenia. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak

Lehn dich nicht raus. Po polsku: nie wychylać się. Tak podobnież żyło się najlepiej. Chyba tego ludziom brakuje. Równości. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
3 minuty temu, Żebrak napisał:

Wiem, że o to chodzi. To jeszcze pół biedy. Gorzej jak ktoś jest operatywny, potrafi do czegoś dojść...to mamy pozamiatane. Kombinator, złodziej, dorobił się na krzywdzie ludzkiej. Kurczę, teraz to nawet nie ma się komu poskarżyć, a donosiki tylko do Urzędu Skarbowego słać można? Cóż za niesprawiedliwość dziejowa?

To nasza zła cecha narodowa. Widzimy u kogoś, a nie patrzymy na siebie. Znam przypadek ze swojego podwórka jak brat podpier.... brata do inspekcji budowlanej, a chodziło o wysokość komina???‍♂️ Ludzie to jednak mają nasr.. w głowach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak

Czytam forum i dochodzę do wniosku, że nic nie wiem. Moja wiedza historyczna, geopolityczna, politologiczna sięgnęła przysłowiowego dna. Każdy wszystko tłumaczy sobie na swój sposób, w oderwaniu od realiów. Nie rozumiem tego, czy ktoś to rozumie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Merkana
12 minut temu, Żebrak napisał:

Czytam forum i dochodzę do wniosku, że nic nie wiem. Moja wiedza historyczna, geopolityczna, politologiczna sięgnęła przysłowiowego dna. Każdy wszystko tłumaczy sobie na swój sposób, w oderwaniu od realiów. Nie rozumiem tego, czy ktoś to rozumie?

Nie rozumiem ale staram się prostować. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak

Chyba skończę pisać o "polityce". Jedno mnie w tym zastanawia...skoro domagamy się jednakowego traktowania wszystkich bez względu na orientację polityczną, to dlaczego swoich "przeciwników" wyzywamy od pisiorów, moherów, idiotów itp?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
2 minuty temu, Merkana napisał:

Nie rozumiem ale staram się prostować. 

To nic nie daje. Nie ma chwili na refleksję, na zadanie sobie pytania: może nie we wszystkim mam rację? To jest tylko parcie do przodu popychane nienawiścią. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
2 minuty temu, Żebrak napisał:

Chyba skończę pisać o "polityce". Jedno mnie w tym zastanawia...skoro domagamy się jednakowego traktowania wszystkich bez względu na orientację polityczną, to dlaczego swoich "przeciwników" wyzywamy od pisiorów, moherów, idiotów itp?

Bo czasami mamy zwyczajnie czegoś dosyć. Jak ktoś będzie cały czas kłamał patrząc Ci prosto w oczy, to nawet najbardziej cierpliwy człowiek w końcu nie wytrzyma i powie spie..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
8 minut temu, Żebrak napisał:

Chyba skończę pisać o "polityce". Jedno mnie w tym zastanawia...skoro domagamy się jednakowego traktowania wszystkich bez względu na orientację polityczną, to dlaczego swoich "przeciwników" wyzywamy od pisiorów, moherów, idiotów itp?

Aaa tii taki piiisior jesteś hehe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
Przed chwilą, KapitanJackSparrow napisał:

Aaa tii taki piiisior jesteś hehe

Mam poglądy prawicowe czego nigdy nie ukrywałem. PiS nie jest partią prawicową?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
1 minutę temu, Żebrak napisał:

Mam poglądy prawicowe czego nigdy nie ukrywałem. PiS nie jest partią prawicową?

Prawicowo-socjalistyczną

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 694
    • Postów
      260 624
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • KapitanJackSparrow
      Patrz znalazłem coś dla ciebie podoba się?
    • Vitalinka
      ...i taką bluzę....     OMG! Jaka ładna!😍
    • Nafto Chłopiec
      Spożywam. Zjadłem na obiad tłustą pizzę z cateringu i niestety kiepsko to się skończyło w kontekście mojego biegu 🤷
    • Nafto Chłopiec
      Szczerze? Biegło się elegancko, nawet szybszym tempem niż zazwyczaj 🤷 https://zapodaj.net/plik-YQIUmj1S3H
    • Vitalinka
      Nafto, Ty musisz jeść probiotyki.
    • Vitalinka
      Chcę ten sweter😍
    • la primavera
      ,,Trener " rosyjski dramat sportowy z 2018 r. w reżyserii  Danila  Kozlovskygo, który zagrał tu również główna rolę.  Film dość długo się rozkręcał, chciałam go już pięć razy wyłączyć bo ja ani nie przepadam za tym aktorem który grał tytułowego trenera ani nie było to kino rosyjskie które lubię,  czyli opowiadające o rosyjskiej prowincji, prostych ludziach  lub o ciemnej stronie  miasta, albo  skalanym wszystkimi grzechami systemie. I zrobiłabym błąd, bo mimo wielu niedoskonałości to naprawdę dobry film. Opowiada historię Jurija, piłkarza Spartaka,  który wylatuje z klubu bo nie dość, że nie strzelił ważnego  karnego to jeszcze zrobił taką akcje na meczu, że  musieli go zawiesić. I tak po jakimś czasie nicnierobienia został trenerem klubu, gdzieś tam na południu  tego ogromnego kraju. Ale i tu nikt na niego nie czekał z radością Zderzył się z niechęcia piłkarzy,  którzy nie  gardzili pieniędzmi z pilkarskiego pokera. Rządzącym miastem wcale nie zależało,  by klub wspinał się po tabeli,  zatem wsparcia Jurij  nie miał ani w klubie ani poza nim. Sam nie wiedział, co tu robi.  Po tych trudnych, nieefektownych początkach film w końcu wskoczył na wyższy bieg,  kiedy coś zaczynało się kleić.  Pojawił się pomysł na drużynę, zaangażowanie kibiców, była motywacja do gry i coś zaczynali wygrywać, chociaż zbitki z meczów były taką sieczką, że trudno było zorientować się, który to mecz i jaki był wynik. Ale za to gdy przychodziły mecze, którym kamera poświęcała więcej czasu,  to były świetne pokazane. Bardzo  podobaly mi się sceny z boiska. Zatem w filmie działo się coraz lepiej i było coraz bliżej do najważniejszego meczu, który okazał się godnym finałem całego filmu. Na zachętę mała wstawka z filmu. Pokazuje mecz który odbywał się po śmierci ojca Jurija  i oprawę, jaką dla trenera przygotowali piłkarze z kibicami- Юра мы с тобой.      I duży plus za muzykę w filmie 
    • Pieprzna
      Wyprowadziłeś się z Polski? Bo ludzie nie są w stanie nawet chodzić podczas gołoledzi.
    • Nafto Chłopiec
      Bieg 7 km od domu przy problemach żołądkowych po obiedzie to kiepski pomysł 😅
    • KapitanJackSparrow
      Faktycznie dziś była kraina lodu, Marznący deszcz zmienił mi auto w górę lodową, takiej pokrywy nie pamiętam od ho Ho ho
    • Nomada
      Jest zielona, to pewne🤣
    • Nomada
      Imbir   Imbir to jedna z najstarszych roślin leczniczych znanych ludzkości, wykorzystywana od ponad 4000 lat w tradycyjnej medycynie chińskiej i ajurwedyjskiej. Jego kłącze zawiera ponad 400 związków bioaktywnych, w tym gingerole i shogaole, które nadają mu charakterystyczny ostry smak oraz cenne właściwości prozdrowotne. Współczesne badania naukowe potwierdzają to, co intuicyjnie wiedzieli nasi przodkowie – imbir może wspierać układ trawienny, łagodzić mdłości i przyczyniać się do lepszego samopoczucia. Gingerol i shogaol – substancje odpowiedzialne za działanie imbiru Właściwości prozdrowotne imbiru wynikają głównie z obecności gingeroli i shogaoli. Gingerol (w tym najaktywniejszy 6-gingerol) występuje w świeżym kłączu i jest chemicznie spokrewniony z kapsaicyną z papryki chili oraz piperyną z czarnego pieprzu. Podczas suszenia lub podgrzewania gingerol przekształca się w shogaol, który jest nawet dwukrotnie ostrzejszy i wykazuje silniejsze właściwości przeciwutleniające oraz przeciwzapalne. Imbir a układ trawienny i nudności Jednym z najlepiej przebadanych zastosowań imbiru jest łagodzenie nudności i wymiotów. Metaanaliza 12 badań z udziałem 1278 kobiet w ciąży wykazała, że imbir w dawce 1-1,5 g dziennie znacząco redukuje poranne mdłości przy minimalnym ryzyku skutków ubocznych. Norwegijskie badanie potwierdziło, że stosowanie imbiru w ciąży nie wiąże się ze zwiększonym ryzykiem powikłań dla matki ani dziecka. Imbir może być również pomocny przy chorobie lokomocyjnej, mdłościach pooperacyjnych oraz towarzyszących chemioterapii. Badanie z udziałem 744 pacjentów onkologicznych wykazało, że dawka 0,5-1 g dziennie skutecznie łagodziła ostre wymioty. Olejek zawarty w kłączu pobudza wydzielanie śliny i soków trawiennych, wspierając procesy trawienne. Osoby zmagające się z wzdęciami, niestrawością czy brakiem apetytu mogą sięgnąć po produkty z naszej kategorii wsparcia trawienia. Wsparcie dla stawów i łagodzenie bólu Właściwości przeciwzapalne imbiru przyciągają uwagę osób zmagających się z dolegliwościami stawowymi. Metaanaliza randomizowanych badań u pacjentów z chorobą zwyrodnieniową wykazała, że doustne preparaty imbiru zmniejszają natężenie bólu i poprawiają funkcję stawów w większym stopniu niż placebo. W 2024 roku opublikowano wyniki badania z użyciem standaryzowanego ekstraktu imbiru, które potwierdziły poprawę dolegliwości bólowych u osób z łagodną chorobą zwyrodnieniową kolana. Imbir może również wspierać kobiety cierpiące na bolesne miesiączkowanie. Przegląd systematyczny wykazał, że 750-2000 mg sproszkowanego imbiru dziennie, stosowane w pierwszych 3-4 dniach cyklu, skutecznie łagodzi objawy pierwotnego bolesnego miesiączkowania. Działanie to wynika z hamowania produkcji prostaglandyn, które są odpowiedzialne za skurcze macicy. Imbir a cholesterol i poziom cukru we krwi Metaanaliza 12 badań obejmujących 586 osób wykazała, że regularne spożywanie około 2 g imbiru dziennie może korzystnie wpływać na profil lipidowy krwi – obniżać poziom cholesterolu LDL i trójglicerydów oraz podnosić poziom cholesterolu HDL. W badaniu z 2015 roku z udziałem 41 osób z cukrzycą typu 2, podawanie 2 gramów imbiru dziennie przez 12 tygodni przyczyniło się do obniżenia glikemii na czczo o 12% oraz hemoglobiny glikowanej o 10%. Imbir może zwiększać wrażliwość tkanek na insulinę i ograniczać wchłanianie glukozy w jelitach. Te właściwości sprawiają, że jest cennym uzupełnieniem diety osób dbających o prawidłowy poziom cukru we krwi, choć zawsze warto skonsultować suplementację z lekarzem, szczególnie w przypadku przyjmowania leków na cukrzycę. Korzeń imbiru w kuchni – świeży czy mielony W polskiej kuchni imbir zyskuje coraz większą popularność, ale warto pamiętać o różnicach między formą świeżą a suszoną. Świeży korzeń ma intensywniejszy, bardziej cytrynowy aromat dzięki wyższej zawartości gingeroli – idealnie pasuje do dań mięsnych, owoców morza, curry i zup. Sproszkowany imbir jest ostrzejszy (więcej shogaoli) i lepiej sprawdza się w wypiekach, piernikach i deserach. Przed użyciem świeży korzeń należy umyć i obrać. Doskonale komponuje się z przyprawami korzennymi jak ziele angielskie, goździki, gałka muszkatołowa czy kardamon. Nie zaleca się natomiast łączenia go z delikatnymi ziołami, które mogą zostać zdominowane przez jego intensywny aromat. Świeży imbir najlepiej przechowywać w lodówce w szczelnym pojemniku – zachowa świeżość przez kilka tygodni. Jak stosować imbir i na co uważać Imbir można spożywać na wiele sposobów: jako świeży korzeń, sproszkowaną przyprawę, nalewkę, syrop, herbatę lub w formie suplementów. Badania sugerują, że dawki do 4 g dziennie są bezpieczne dla większości osób. Przekroczenie 6 g może powodować zgagę, refluks lub biegunkę u osób wrażliwych.
    • Nomada
      ''Niech gadają''   Meryl Streep gra cenioną w kręgach intelektualnych pisarkę, Alice Hughes, która za namową agentki z wydawnictwa, Karen (w tej roli znana z Bajecznie bogatych Azjatów Gemma Chan) decyduje się przeprawić przez Atlantyk statkiem (gdyż nie może latać samolotami), by odebrać prestiżową nagrodę w Wielkiej Brytanii. W trwającą dwa tygodnie morską podróż zaprasza dwie przyjaciółki z czasów studiów, Susan (Dianne Wiest), prawniczkę z Chicago reprezentującą na co dzień ofiary przemocy domowej oraz Robertę (Candice Bergen), która pracuje jako ekspedientka w sklepie z damską bielizną w Dallas. Towarzyszy im bratanek pisarki, Tyler (Lucas Hedges), którego – jak się okaże – każda z kobiet będzie chciała wykorzystać do swoich celów. Piątym kołem u wozu dla tej czwórki będzie wspomniana już Karen, która podróżuje w tajemnicy przed Alice i również ma swoje plany względem przyjaźnie nastawionego Tylera.  Alice pragnie przekształcić podróż w swoistą pielgrzymkę do grobu ukochanej autorki, XIX-wiecznej zapomnianej pisarki Blodwyn Pugh (to postać fikcyjna, nie szukajcie jej powieści w bibliotece). Rejs ma być także okazją do odnowienia znajomości z przyjaciółkami, a być może również do wyjaśnienia sobie pewnych nieporozumień z przeszłości. Szczególnie intrygująca jest postać Roberty, w świetnej interpretacji Candice Bergen, która obwinia Alice za porażki swojego życia oraz jest zdesperowana, by wyciągnąć skądś pieniądze, np. poprzez uwiedzenie jakiegoś zamożnego singla. Pieniądze są zresztą ukrytym bohaterem tej opowieści, gdyż idea zarobku unosi się niemal nieustannie nad rozmowami postaci. Są tu one przede wszystkim jedną z oznak sukcesu, którego obecność lub brak definiują poszczególne postaci. Film jest bowiem małym studium charakterów, które albo do sukcesu dążą i o nim marzą, albo go osiągnęły, albo też zdają sobie sprawę, że umknął im on bezpowrotnie. I każda z osób na swój sposób stara się z tym jakoś uporać. Każda musi też sobie zadać pytanie jak wiele jest w stanie poświęcić, aby sukces osiągnąć: zaufanie bliskiej osoby, a może nawet swoje własne dzieło?  Gdy te wszystkie postaci spotykają się ze sobą – a do tego grona dołącza jeszcze autor bestsellerowych kryminałów, Kelvin Kranz (Dan Algrant) – możemy przekonać się jak wiele je dzieli. Bo chociaż większość należy do grona białych intelektualistów, żyją tak naprawdę we własnych światach, nie zdając sobie sprawy jak bardzo oddalają się od siebie szukając swoich interesów i będąc ślepymi na sprawy i uczucia innych. Nie jest w stanie tego naprawić ani pokojowo nastawiona i próbująca jednoczyć wszystkich Susan, ani usłużny względem innych Tyler. Sam statek staje się też miejscem skupiającym jak w soczewce niemal wszystkie elementy współczesnego rynku książki. Ambitna pisarka spotyka się tutaj z poczytnym autorem, a w tle pojawiają się i agentka wydawnictwa, i czytelnicy oraz… bohaterka powieści w postaci żywej osoby, która ją zainspirowała. W tych literacko-rynkowych przekomarzaniach pojawia się odwieczny dylemat komercja kontra sztuka, uznanie krytyków czy mas, tworzenie czegoś nowego i eksperymentalnego czy odtwórczy sequel dzieła, które przyniosło największe pieniądze i rozgłos. Dla wielbicieli książkowych tematów, takich jak ja sam, są to całkiem smakowite kąski.  Nie mniej ciekawe są same kulisy powstania filmu. Na wstępie już co nieco o nich wspomniałem. Ekspresowe tempo realizacji produkcji podczas autentycznego rejsu szło w parze z innymi ograniczeniami. Reżyser filmował wszystko samodzielnie (choć jako autor zdjęć ukrył się pod pseudonimem Peter Andrews), używając kamery z ręki lub wożąc ją… na wózku inwalidzkim. Sam też swój film zmontował (jako Mary Ann Bernard). Filmując wykorzystano tylko światło naturalne lub to, które na co dzień oświetlało wnętrze statku. Użyto jedynie profesjonalnego sprzętu dźwiękowego, co było o tyle ważne, że nie można było uronić nawet fragmentu dialogów. Były one w całości improwizowane przez obsadę, choć oparte na opowiadaniu Debory Eisenberg, która zresztą była obecna na planie i w razie potrzeby spieszyła z pomocą. W jednym z wywiadów Meryl Streep zażartowała, że Soderbergh zrobił film „za 25 centów”, bo przynajmniej ona tyle dostała za swoją rolę (nie licząc darmowego rejsu). Nie wiem czy to marne honorarium skłoniło ją do tego, że zagrała bardzo oszczędnymi środkami, ale wyszło to zdecydowanie na dobre, bo stworzyła swoją najlepszą kreację od lat. Nie ustępuje jej w niczym Candice Bergen, która jest dla mnie prawdziwą gwiazdą tego filmu. Jej Roberta jest zdecydowanie najciekawszą postacią tego projektu. Taki sposób pracy jest dosyć ryzykowny i podejrzewam, że sporo widzów może odstraszyć gadulstwo oraz pewna hermetyczność ukazanego świata i jego problemów. Mnie porwała ta filmowa podróż, która jest dla mnie przede wszystkim opowieścią o tym, że pewnych rzeczy nie da się naprawić i że pewne decyzje przychodzą zbyt późno. Nie zawsze uda się zacząć wszystko od nowa. Fale nigdy nie ustają, statek płynie bez względu na wszystko, a kres podróży może nadejść szybciej, niż się tego spodziewamy. Paweł Tesznar
    • Nomada
      Czułam że się ze mną zgodzisz ;  ) Wszyscy cali? U mnie był dziś paraliż komunikacyjny 😴 Lecz ja właśnie dziś doszłam do wniosku, e, może raczej przekonałam się, że jednak urodziłam się pod dobrą gwiazdą. Pięć kilometrów marszu, hmm, raczej jady figurowej i ani jednego orła ;  )
    • Chi
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Wniosek z powyższych wypowiedzi : Nie, nie drażnią nas mili faceci, kochamy miłych facetów (my kobiety i @Jacenty). 😄
    • Vitalinka
      "Bo się boi" polecam (jak kto lubi filmy psychologiczne, bo inaczej może zmęczyć). Śmiałam choć nie ma z czego, ale jak ja się śmiałam, choć należało współczuć to i inni będą się śmiać... (dopóki pod koniec nie zrozumieją o czym był film... jak i ja niestety). Midsommer  nie polecam,  Dziedzictwo nie polecam ( nie polecam, ale "poleciałam" reżyserem naśladując Primaverę❤️ i obejrzałam, jak to ja w całości). Adi Aster ma jeszcze jeden film : "Eddington", ale ja już chyba nie dam rady tego szaleńca oglądać.🙂   A z innych:   "Zgiń kochanie" BOSKI CUDOWNY POLECAM (pamiętajcie, że ja lubię psychologiczne). Nick Nolte (kocham go❤️) tak krótko na ekranie, a tak go pamiętam, tak wstrząsająco...klucz do zagadki filmu jest w jego postaci...nie czytałam książki, ale tak mi się wydaje... Jenifer Lawrence zaś powinna dostawać Oskary za wszystkie role...   ...i "WIELKI MARSZ"....polecam, ale....książkę. Tylko i wyłącznie. Koszmar zepsuć taką książkę...ech 😞film obejrzałam do końca choć mnie irytował i mierził.   
    • Chi
    • Vitalinka
      Myślę, że niewłaściwe obuwie to takie co obciera i kaleczy stopy (jak u Ciebie i Nafto❤️). Jeśli ze stopami wszystko ok, to obojętnie czy są to adidasy, śniegowce czy może botki na 10 cm szpilce, ale za to z kożuszkiem na ozdobę🙂 (niektóre kobiety śmigają i w takich w zimę). Zresztą innych butów potrzebują osoby jeżdżące autem i takie co przemieszczają się pieszo🙂   Ja chcę takie:     ...mieć (dla miania)😉🙂
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Jacenty
      05.02.1949 Kapitan chilijskiej armii Alberto Larraguibel ustanowił obowiązujący do dziś rekord świata w skoku na koniu przez przeszkodę (2,47 m). -Nie wiadomo czy koń był zadowolony.Nic o tym nie piszą.
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...