Skocz do zawartości


Chi

Smutny czas dla Polski.

Polecane posty

Dżulia
17 godzin temu, Aco napisał:

Teoretycznie tak to powinno wyglądać, ale teoria teorią, a sprawiedliwość musi być po naszej stronie?

 Pokaż mi człowieka, który nigdy w życiu nie złamał przepisów (jakichkolwiek) Ja osobiście chyba takiego nie znam. Każda "wspólnota" ma swoje plusy i minusy. 

Przepisów nie łamie człowiek mając na uwadze wartości...jadąc tym samochodem z rodziną, którą kochamy to z pewnością zachowanie nasze będzie inne podczas prowadzenia auta, bo to troska o rodzinę i siebie.

Zgadzam się, że ludzkość łamie przepisy/zasady, ale weź pod uwagę ile z nich zostaje ukaranych, a pozwy przeciw rządzącym posłom giną w sądach.

 

Tak, są to plusy i minusy, ale jedne nie równoważą drugim.

Edytowano przez Dżulia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


KapitanJackSparrow
17 godzin temu, Piotr_ napisał:

Czarnowidztwo,  Kapitanie Sparrow. Wbrew wszystkiemu Polsce daleko do państwa totalitarnego. Nawet o autorytaryzm jeszcze nie zahaczamy.  Myślę, że tak źle nie będzie, a optymista ze mnie żaden ;)

Do totalitarnego na szczęście jeszcze nie ma ale serio? Nie zauważasz autorytaryzmu ? Może nie jest skrajny ale jakiś budowany  jest  i już Jarkowi obecnie nikt nie podskoczy chyba jedynie prezes NIKu fika. Dużo się w tej kwestii wyjaśni gdy Jaro spocznie kto wie może na Wawelu, czy powstał system czy wszystko się posypie w walce o władzę.

Edytowano przez KapitanJackSparrow

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Midsummer Eve
17 godzin temu, Miejscowy napisał:

Jeżeli mówimy o polityce i o rządach, to w demokracji rządy są wybierane dla społeczeństwa, a nie dla samych polityków. 

Każdy wyborca ma prawo oczekiwać: uczciwości, skuteczności i spełniania oczekiwań wyborców. 

Nie wywiązywanie się z tego przez polityków, jest nieuczciwe. 

 

A właśnie, Unia Europejska uczy dobrych wartości. 

 

Czyli to jest: sprawiedliwość i równość społeczna, równe prawa, brak podziału społeczeństwa, bo wszyscy, bez wyjątku mają być traktowani tak samo i tolerancja. 

A właśnie rządy Lewicowe, które od dawien dawna rządziły i rzadzą w większości krajów Zachodniej Europy i w całej Skandynawii, podzielają wartości i tym się kierują w swoich rządach. 

 

Dlaczego np. w krajach Skandynawskich są bardzo dobre prawa wszystkich ludzi, równość, tolerancja, bez podziałów? Bo w tych krajach najczęściej i od dawnych czasów rządziły typowo-lewicowe rządy, które też rządzą i do teraz. 

Dlatego fajnie się żyje w takich krajach, bo tam nikt nikogo nie traktuje gorzej, a każdy, niepełnosprawny, z inną orientacją, z innymi pogladami jest traktowany "na równi" ze wszystkimi w całym społeczeństwie. 

I dlatego, społeczeństwo w tych krajach ufa swoim rządom, bo mają to, czego oczekują od rzadzących i społeczeństwo jest uczciwie traktowane. 

 

Nie mówiąc też o tym, że w takim kraju, jak: Szwecja i Norwegia, ale też i Dania, nie ma wyzysku i nie ma złodziejstwa. 

Nie kradną też politycy, bo mają inna mentalność. 

 

Nie ma to porównania do Polski i do polskich rządów. 

Jak czytam takie wypowiedzi, serio mam dziwne uczucie, czy taka osoba zaraz nie wyskoczy z uśmiechem i okrzykiem: "Mam cię!". Po prostu taki stopień odklejenia od realizmu, budzi mój autentyczny szok. Niewiele zresztą od postów Miejscowego różnią się posty innych z tej bajki - ideologiczne farmazony, kontakt z ziemią - zero.

Pojawia się tu hasło, że w UE chodzi o wartości. W polityce nigdy nie chodzi o wartości. W polityce chodzi o politykę (czyli wpływy i pieniądze). @Żmij84zwrócił uwagę na to, że ludzie władzy wszyscy są umoczeni w jednym kociołku, a żrą się na pokaz. Jest to prawda i specyfika nie tylko polska, ale międzynarodowa też. Po swoich wystąpieniach oni idą razem "na wódkę" i robią wspólnie interesy. A dla swojego interesu politycznego (czasem jest on zbieżny z interesem kraju) może ugrać coś ten, który wie "z kim pić" i umie to robić. To dlatego polskim politykom to tak słabo wychodzi, bo choćby języków nie znają. A prawdziwej polityki nie robi się na oficjalnych wystąpieniach z tłumaczem. To dlatego na przykład Orban jest doskonałym graczem w tym, co robi, a nasze polskie popierdółki nie.

A z takich jak Ty Miejscowy, tacy jak oni, śmieją się do rozpuku. Jesteś dla nich najniższym szczeblem społecznym, któremu można wmówić każdą ideologiczną bzdurę. Dziwi mnie, że to komuś pasuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Piotr_
4 godziny temu, KapitanJackSparrow napisał:

Do totalitarnego na szczęście jeszcze nie ma ale serio? Nie zauważasz autorytaryzmu ? Może nie jest skrajny ale jakiś budowany  jest  i już Jarkowi obecnie nikt nie podskoczy chyba jedynie prezes NIKu fika. Dużo się w tej kwestii wyjaśni gdy Jaro spocznie kto wie może na Wawelu, czy powstał system czy wszystko się posypie w walce o władzę.

Serio. Trudno jednak oprzeć się przykrej myśli, że do tego zmierzamy. I tę obawę rozumiem. 

Jednak sianie paniki, chyba nawet na tym temacie widziałem aluzje nawiązujące do tego, że Polska jest państwem totalitarnym, uważam za nadużycie. 

Jara zamufikują jak Lenina, a do jego mauzoleum będą organizować obowiązkowe pielgrzymki ;)

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Piotr_
5 godzin temu, Dżulia napisał:

Jestem bardziej lewicowa...za Millera nie było tak źle, ale Ogórek to nie ten koń, by wygrać wyboru. Czarzasty nieźle gadał, więc został przewodniczącym partii, ale wg mnie jest despotyczny stąd Lewica zaczęła się kruszyć...zjednoczenie chyba nic nie da, bo ludzie są ustawieni homofobicznie. Mimo, że Biedroń nieźle zarządzał jako prezydent Słupska i jest  ekspertem w organizacji praw człowieka, to nic ludzi obchodzi. Ważne jest 500+ trzynastki i czternastki w przyszłości. 

 

Też się z Wami zgadzam, ale nie zgadzam się z niektórymi wypowiedziami, że na wybory nie chodzą i nie pójdą, bo pomijając, że to obywatelski obowiązek, to tym razem ZP nie może rządzić dalej, bo mamy autokratyzm i wojenkę ze wszystkimi wokół wynikającą z nieuctwa i odczytywanie białego jako czarne.

 

PS. Mamy już autokratyzm, co prawda nie osiągnął apogeum i daj Boże niech nie osiągnie.

Ja też podchodzę z lewicowej rodziny ;)

Ale nawiązując do Biedronia to niezły był, bo był medialny i jeździł do pracy rowerem ;) Chyba, że wydłużenie spłaty zadłużenia miasta na następne lata lub zaciągnięty kredyt na dokończenie budowy Aquaparku przez spółkę, którą to realnie spłacą Slupszczanie, to plotki ;)

Poważnie mamy już w Polsce autorytaryzm? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Piotr_
5 godzin temu, Midsummer Eve napisał:

Jak czytam takie wypowiedzi, serio mam dziwne uczucie, czy taka osoba zaraz nie wyskoczy z uśmiechem i okrzykiem: "Mam cię!". Po prostu taki stopień odklejenia od realizmu, budzi mój autentyczny szok. Niewiele zresztą od postów Miejscowego różnią się posty innych z tej bajki - ideologiczne farmazony, kontakt z ziemią - zero.

Pojawia się tu hasło, że w UE chodzi o wartości. W polityce nigdy nie chodzi o wartości. W polityce chodzi o politykę (czyli wpływy i pieniądze). @Żmij84zwrócił uwagę na to, że ludzie władzy wszyscy są umoczeni w jednym kociołku, a żrą się na pokaz. Jest to prawda i specyfika nie tylko polska, ale międzynarodowa też. Po swoich wystąpieniach oni idą razem "na wódkę" i robią wspólnie interesy. A dla swojego interesu politycznego (czasem jest on zbieżny z interesem kraju) może ugrać coś ten, który wie "z kim pić" i umie to robić. To dlatego polskim politykom to tak słabo wychodzi, bo choćby języków nie znają. A prawdziwej polityki nie robi się na oficjalnych wystąpieniach z tłumaczem. To dlatego na przykład Orban jest doskonałym graczem w tym, co robi, a nasze polskie popierdółki nie.

A z takich jak Ty Miejscowy, tacy jak oni, śmieją się do rozpuku. Jesteś dla nich najniższym szczeblem społecznym, któremu można wmówić każdą ideologiczną bzdurę. Dziwi mnie, że to komuś pasuje.

No tak. Ale utopiści też są w polityce potrzebni ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Midsummer Eve
18 minut temu, Piotr_ napisał:

No tak. Ale utopiści też są w polityce potrzebni ;)

Tym, co pociągają za sznurki - na pewno, na sterowaniu utopistami zbija się kapitał polityczny i kasę ?

Podczytuję z ciekawością oba tematy i ubolewam, że po stronie lewackiej notorycznie brak czasu, by odnieść się do postów (osób kulturalnych), gdzie pojawia się wątek tego, jak zachowują się emigranci muzułmańscy w krajach, które dopuściły do "najazdu barbarzyńców" (brak asymilacji i zachowania dziczy), niestety czasu starcza wciąż tylko na PiS :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Piotr_
50 minut temu, Midsummer Eve napisał:

Tym, co pociągają za sznurki - na pewno, na sterowaniu utopistami zbija się kapitał polityczny i kasę ?

Podczytuję z ciekawością oba tematy i ubolewam, że po stronie lewackiej notorycznie brak czasu, by odnieść się do postów (osób kulturalnych), gdzie pojawia się wątek tego, jak zachowują się emigranci muzułmańscy w krajach, które dopuściły do "najazdu barbarzyńców" (brak asymilacji i zachowania dziczy), niestety czasu starcza wciąż tylko na PiS :(

Innych tematów nie widziałem. Natomiast zauważyłem, że chyba rzeczywiście trochę odbilismy od głównego wątku. 

A tak naprawdę- nienawidzę polityki. Chyba trzeba przestawić się na pisanie o seksie. Przyjemniejsze ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
Dnia 23.10.2021 o 18:15, Piotr_ napisał:

Ja też podchodzę z lewicowej rodziny ;)

Ale nawiązując do Biedronia to niezły był, bo był medialny i jeździł do pracy rowerem ;) Chyba, że wydłużenie spłaty zadłużenia miasta na następne lata lub zaciągnięty kredyt na dokończenie budowy Aquaparku przez spółkę, którą to realnie spłacą Slupszczanie, to plotki ;)

Poważnie mamy już w Polsce autorytaryzm? 

Lepsza lewicowa niż lewa. ;)

Tak dokładnie nie znam pracy Biedronia w Słupsku...ale może PiS w ramach jakiegoś plusa podrzuci im trochę kasy na spłatę kredytu.;)

Z autokratyzmem to jest tak (wg mnie):

Mamy demokrację, bo są wolne media i wolne sądy, ale

-jaka jest wolność w TV Pis?

-jaka jest wolność w sądach gdzie sędziowie TK i innego "ustroistwa"  wybrani są przez polityków PiS?

A poza tym wszystko dzieje się z woli panującego nam Jarosława, a jak od przyszłego roku zostanie min. bezpieczeństwa to nikt nam nie podskoczy ani z lewej, ani z prawej strony mapy.

Mamy taką kaczą demokrację...jak nie lubisz autokratyzmu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
Dnia 23.10.2021 o 19:41, Piotr_ napisał:

Chyba trzeba przestawić się na pisanie o seksie. Przyjemniejsze ;)

Przyjemniejsze?

No pisanie o sexie to też działanie, ale przyjemniejsze działanie tej czynności jest w innszej scenerii. ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi

Słowo na środę

Wojtek Fusek

"Bezradnie zrozpaczony szukam przyczyn utraty resztki sił. Z trudem wstaję, pracuję. Pierwszy raz od 30 lat nie słucham radia, nie oglądam telewizji, próbuje nie otwierać serwisów informacyjnych, z przyzwyczajenia kupuje tygodniki ale ich nie czytam. Bo gdy to zrobię dostaję bólu brzucha, dopada mnie niemoc, pocę się, skacze ciśnienie. Świat, który znam od ponad 50 lat, jeszcze nigdy nie był mi tak wstrętny, szczególnie ten od Odry i Nysy po Bug.

Urodziłem się w komunizmie. Ale wokoło mnie nie było komunistów. Odcienie szarej codzienności brałem za kolory, a szczęście znajdowałem w miłości, przyjaźniach, sporcie i książkach.

Uczono mnie od dziecka, by smutki łagodzić lekiem wiary. Cierpliwie stałem więc w kolejce do tej apteki. Plaster religijnej wspólnoty dawały ukojenie, ale gratiam fidei nie doświadczyłem. Dziś mogę powiedzieć: na szczęście. Wtedy nie widziałem jak złym medykamentem jest to co ofiaruje Kościół Katolicki w Polsce. Nie widziałem podłości i zakłamania, a co najwyżej surowość i konserwatyzm. Jednak instynktownie, niezauważalnie i bezboleśnie zacząłem oddalać się od tej instytucji. Dziś odcinam się radykalnie, ratując duszę.

Gdy padł komunizm w pędzie ku karierze, czy tym co brałem za szczęście pogubiłem wiele, ale doceniałem cud w jakim przyszło mi uczestniczyć, cud odzyskiwania wolności. Wierzyłem, że będę tym pokoleniem Polaków, które zasieje normalność, spokój, doceni uczciwą pracę, zmieni kraj w mlekiem i miodem płynący. Byłem naiwny. Tej przeklętej ziemi nie da się zaorać i posiać ziarnem rozsądku i dobroci.

Dziś w okrutny sposób, pod postacią karykaturalnej facjaty Piotrowicza, czy wulgarnej Pawłowicz, powraca szary i podły czas mej młodości. Różnica jest tylko taka, że ja już nie mam właściwej młodym odporności.

Widok Ziobrów, Kathaków, Glińskich i całej tej kamaryli obezwładnia mnie. Mam wrażenie, że na każde ze stanowisk obsadzanych przez PiS wybiera się najgorszego z możliwych kandydatów, niezależnie czy jest to Premier, rzecznik praw dziecka, czy minister oświaty. Wszyscy oni z jakaś perfidną maestrią zadają ból każdemu, kto mówi „nie” tym kreaturom. Na liście krzywdzonych są dzielni sędziowie, uczciwi dziennikarze, zwolnieni dyrektorzy instytucji kultury, uczniowie, którym odebrano szanse kształcenia, kobiety którym krok po kroku banda zakompleksionych zboczeńców ogranicza prawa, uczciwie pracujący, którzy mieli nieszczęście piastować atrakcyjne dla jakieś pisowskiej szumowiny stanowisko oraz wszyscy, którzy mają w sobie cień przyzwoitości.

Zabiera się wolne media, odcina nas od Europy, ogranicza szanse rozwoju. Dla utrzymania władzy pisowcy i ich akolici gotowi są poświecić każde dobro, wejść w pacht z każdym, nawet największym wrogiem.

Świadomość ponownego zamykania w klatce powinna mnie zmobilizować. Tak było przez pierwsze pięć lat pisowskiej okupacji. Teraz ogarnęła mnie atrofia woli walki.

Długo nie mogłem znaleźć odpowiedzi dlaczego się poddaję, oddaję przestrzeń złu i podłości. Wydaje mi się, że winny słabości jest wstrzykiwany regularnie jad upokorzenia.

Że tak łatwo daliśmy się ograć, oszukać. Że jesteśmy tak nieskuteczni. Że o naszym losie decydują tak marnej konduity kreatury. Że bardzo przeciętny polityk, wyposażony jedynie w broń podłości i konserwującą tarczę żółci, otoczony szpiegami, wariatami i cynikami, w sześć lat zniszczył wszystko co tak mozolnie i z ofiarnością budowaliśmy, sadziliśmy i pielęgnowaliśmy by odrosło. Że ci niedouczeni, podli ludzie tak szybko obnażyli nasze słabości, tromtadracje, naszą zachłanność, prywatę, uległość, tchórzliwość.

Na sensowne argumenty odpowiadają kłamstwem, na nasze zdecydowanie bezwzględnością, chamstwem i brutalnością, nasza łagodność rozzuchwala ich, wyciągnięta do zgody ręka ośmiela, by kopać. Nie znają słowa przepraszam. Zdehumanizowali nas, nazywając gorszym sortem, robactwem, lemingami.

Upokarzające jest i to, że 30 procent obywateli kraju, z którego nie wyjechałem w odpowiednim momencie, jest mimo to gotowy na nich głosować.

A przecież skala łajdactw obezwładnia. Widzieliśmy w krótkiej historii III RP, złodziejstwo, chamstwo, kłamstwo, blagierstwo, butę i pychę ale nigdy z taką intensywnością, agresywnością i bezwzględnością.

Ku memu zaskoczeniu na tej glebie upokorzeń, nawiezionej obornikiem PiS i oranej regularnie od wieków przez kościół katolicki zamiast wściekłości i buntu rodzi się wyuczona bezradność, odrętwienie zastępuje energii.

Upokorzenie, to uczucie dużo mocniejsze od wstydu, bardziej zaburza równowagę człowieka niż złość czy wściekłość, jest absolutnie destruktywne. Uderza w sama istotę człowieczeństwa, wytwarza poczucie bezsilności i niemocy.

Sam, niczym baron Munchhausen, już z tego bagna się nie wyciągnę. Ktoś musi podać rękę, ktoś zaszczepiony na pisowski jad. Jestem jak jeden z tysiąca żołnierzy uśpionej armii. Można nas obudzić. Czekam na sygnał."

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Monalisa80

A to Polska wychodzi z unii ? bo mnie sie tu wszyscy pytaja a ja nie wiem co mowic ..... cos mi sie wydaje ze ta unia to sami chca Poske wypier ... lic 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Monalisa80

i jeszcze takie gadanie ze Polacy bili uchodzcow a teraz ich  zabijaja na granicy bialoruskich ..... 

Edytowano przez Monalisa80

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Monalisa80
1 minutę temu, Monalisa80 napisał:

i jeszcze takie gadanie ze Polacy bili uchodzcow a teraz ich  zabijaja na granicy bialoruskich ..... 

a kto ich qrwa zapraszal chyba nie Polacy wiadomo od dawna tu ktos cos monci i to nie zle .....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Monalisa80

to pewnie ruskie zapraszaja a potem mowia jaaadzta taaam dalyj na zachod ..... i co ? i teraz Polska ma ich ratowac bo tam bez jedzenia marzna i umieraja ? a niby z jakiej racji ? ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Monalisa80

perfidna propaganda unijna przeciwko Polsce .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Monalisa80

a no smutny czas dla Polski ..... czuje ze chca te Polskie rozgrabic z jednej strony ruskie a z drugiej niemcy ..... a niemczuchom to by pasowalo bo pod ziemia Polski jest duzo bogactw naturalnych a to pazerny narod jest ! 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Monalisa80

rzeczywiscie Polska jest tak polozona tak usytuowana miejscowo super ze w razie czego to centrum pola walki ☹️ no masakra po prostu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
2 godziny temu, Chi napisał:

 

Bedzie coraz gorzej jeśli nie zajmą się tymi ludźmi. Napięcia będą rosły, bo ciężko żeby nie miały miejsca. Sankcje dla Białorusi to za mało. 

Nawet jeśli sprawa w końcu zostanie zażegnana, kraje islamu nam tego nie zapomną i znów będzie płacz, że źli muzułmanie. To tak jak Stany zapomniały kto doprowadził do powstania terroryzmu islamskiego. Pojebane to wszystko, powiem krótko.

 

 

Edytowano przez Maybe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
46 minut temu, Maybe napisał:

Bedzie coraz gorzej jeśli nie zajmą się tymi ludźmi. Napięcia będą rosły, bo ciężko żeby nie miały miejsca. Sankcje dla Białorusi to za mało. 

Nawet jeśli sprawa w końcu zostanie zażegnana, kraje islamu nam tego nie zapomną i znów będzie płacz, że źli muzułmanie. To tak jak Stany zapomniały kto doprowadził do powstania terroryzmu islamskiego. Pojebane to wszystko, powiem krótko.

 

 

Tak. Wrzuciłam tę rozmowę, bo niestety zgadzam się z wnioskami. To co się dzieje to planowe działanie i Łukaszenka dokładnie rozpracował PiS, wiedział że będzie grał politycznie tą sytuacją i to wykorzystał.

Przerażające jest, to co mówią Ci dziennikarze o tym, że tam nie bardzo widać żeby ktoś panował nad sytuacją.

Rano słuchałam przekazu strony rządowej i to co oni mówią jest nieprawdopodobne. My nadal nie potrzebujemy pomocy. Unia owszem może sobie rozmawiać ale nam to w sumie bez różnicy. Do kogo oni to mówią ? Mamy wojnę, ale bez wojny ?  My nie potrzebujemy pomocy ? Kto odpowie kiedy komuś puszczą nerwy ? A idzie zima.

Dobrze, że piąty pakiet sankcji jest już zatwierdzony. Szkoda tylko że po tylu miesiącach bezczynności za co zapłacą ludzie.

Przeraża mnie scenariusz w którym Putin czeka żeby rozłożyć tam swoje wojska.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
11 minut temu, Chi napisał:

Tak. Wrzuciłam tę rozmowę, bo niestety zgadzam się z wnioskami. To co się dzieje to planowe działanie i Łukaszenka dokładnie rozpracował PiS, wiedział że będzie grał politycznie tą sytuacją i to wykorzystał.

Przerażające jest, to co mówią Ci dziennikarze o tym, że tam nie bardzo widać żeby ktoś panował nad sytuacją.

Rano słuchałam przekazu strony rządowej i to co oni mówią jest nieprawdopodobne. My nadal nie potrzebujemy pomocy. Unia owszem może sobie rozmawiać ale nam to w sumie bez różnicy. Do kogo oni to mówią ? Mamy wojnę, ale bez wojny ?  My nie potrzebujemy pomocy ? Kto odpowie kiedy komuś puszczą nerwy ? A idzie zima.

Dobrze, że piąty pakiet sankcji jest już zatwierdzony. Szkoda tylko że po tylu miesiącach bezczynności za co zapłacą ludzie.

Przeraża mnie scenariusz w którym Putin czeka żeby rozłożyć tam swoje wojska.

 

Będzie wina straży, przecież nie PiSu, będą szukać winnych wśród dowódców. Napięcie jest ogromne z obu stron i w końcu komuś puszczą nerwy.

Nie będę gdybać, ale UE też się zachowują jak debile i eskalują wszystko. Łukaszenka ani Putin się nie ugną. Łukaszenka śmieje się im/nam w twarz. 

 

Ps. Dodam że sankcje odbiją się również na naszej gospodarce, bo mamy z Białorusią eksport na duże mld zł.

 

Edytowano przez Maybe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
10 minut temu, Maybe napisał:

Będzie wina straży, przecież nie PiSu, będą szukać winnych wśród dowódców. Napięcie jest ogromne z obu stron i w końcu komuś puszczą nerwy.

Nie będę gdybać, ale UE też się zachowują jak debile i eskalują wszystko. Łukaszenka ani Putin się nie ugną. Łukaszenka śmieje się im/nam w twarz. 

 

Nie no będzie wina uchodźców, opozycji, dziennikarzy, Tuska, Unii, itd itp

Ja tym bardziej nie mam zamiaru gdybać.  Pewne jest jedno.

Skoro za obronę naszych granic - nie mówię o zwykłych żołnierzach, którzy tam narażają życie, ale o tych którzy podejmują decyzje - odpowiadają "specjaliści" z tego rządu to niech nas ręka boska broni, obyśmy nie skończyli jak klacze w Janowie. Ament. 

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 694
    • Postów
      260 624
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • KapitanJackSparrow
      Patrz znalazłem coś dla ciebie podoba się?
    • Vitalinka
      ...i taką bluzę....     OMG! Jaka ładna!😍
    • Nafto Chłopiec
      Spożywam. Zjadłem na obiad tłustą pizzę z cateringu i niestety kiepsko to się skończyło w kontekście mojego biegu 🤷
    • Nafto Chłopiec
      Szczerze? Biegło się elegancko, nawet szybszym tempem niż zazwyczaj 🤷 https://zapodaj.net/plik-YQIUmj1S3H
    • Vitalinka
      Nafto, Ty musisz jeść probiotyki.
    • Vitalinka
      Chcę ten sweter😍
    • la primavera
      ,,Trener " rosyjski dramat sportowy z 2018 r. w reżyserii  Danila  Kozlovskygo, który zagrał tu również główna rolę.  Film dość długo się rozkręcał, chciałam go już pięć razy wyłączyć bo ja ani nie przepadam za tym aktorem który grał tytułowego trenera ani nie było to kino rosyjskie które lubię,  czyli opowiadające o rosyjskiej prowincji, prostych ludziach  lub o ciemnej stronie  miasta, albo  skalanym wszystkimi grzechami systemie. I zrobiłabym błąd, bo mimo wielu niedoskonałości to naprawdę dobry film. Opowiada historię Jurija, piłkarza Spartaka,  który wylatuje z klubu bo nie dość, że nie strzelił ważnego  karnego to jeszcze zrobił taką akcje na meczu, że  musieli go zawiesić. I tak po jakimś czasie nicnierobienia został trenerem klubu, gdzieś tam na południu  tego ogromnego kraju. Ale i tu nikt na niego nie czekał z radością Zderzył się z niechęcia piłkarzy,  którzy nie  gardzili pieniędzmi z pilkarskiego pokera. Rządzącym miastem wcale nie zależało,  by klub wspinał się po tabeli,  zatem wsparcia Jurij  nie miał ani w klubie ani poza nim. Sam nie wiedział, co tu robi.  Po tych trudnych, nieefektownych początkach film w końcu wskoczył na wyższy bieg,  kiedy coś zaczynało się kleić.  Pojawił się pomysł na drużynę, zaangażowanie kibiców, była motywacja do gry i coś zaczynali wygrywać, chociaż zbitki z meczów były taką sieczką, że trudno było zorientować się, który to mecz i jaki był wynik. Ale za to gdy przychodziły mecze, którym kamera poświęcała więcej czasu,  to były świetne pokazane. Bardzo  podobaly mi się sceny z boiska. Zatem w filmie działo się coraz lepiej i było coraz bliżej do najważniejszego meczu, który okazał się godnym finałem całego filmu. Na zachętę mała wstawka z filmu. Pokazuje mecz który odbywał się po śmierci ojca Jurija  i oprawę, jaką dla trenera przygotowali piłkarze z kibicami- Юра мы с тобой.      I duży plus za muzykę w filmie 
    • Pieprzna
      Wyprowadziłeś się z Polski? Bo ludzie nie są w stanie nawet chodzić podczas gołoledzi.
    • Nafto Chłopiec
      Bieg 7 km od domu przy problemach żołądkowych po obiedzie to kiepski pomysł 😅
    • KapitanJackSparrow
      Faktycznie dziś była kraina lodu, Marznący deszcz zmienił mi auto w górę lodową, takiej pokrywy nie pamiętam od ho Ho ho
    • Nomada
      Jest zielona, to pewne🤣
    • Nomada
      Imbir   Imbir to jedna z najstarszych roślin leczniczych znanych ludzkości, wykorzystywana od ponad 4000 lat w tradycyjnej medycynie chińskiej i ajurwedyjskiej. Jego kłącze zawiera ponad 400 związków bioaktywnych, w tym gingerole i shogaole, które nadają mu charakterystyczny ostry smak oraz cenne właściwości prozdrowotne. Współczesne badania naukowe potwierdzają to, co intuicyjnie wiedzieli nasi przodkowie – imbir może wspierać układ trawienny, łagodzić mdłości i przyczyniać się do lepszego samopoczucia. Gingerol i shogaol – substancje odpowiedzialne za działanie imbiru Właściwości prozdrowotne imbiru wynikają głównie z obecności gingeroli i shogaoli. Gingerol (w tym najaktywniejszy 6-gingerol) występuje w świeżym kłączu i jest chemicznie spokrewniony z kapsaicyną z papryki chili oraz piperyną z czarnego pieprzu. Podczas suszenia lub podgrzewania gingerol przekształca się w shogaol, który jest nawet dwukrotnie ostrzejszy i wykazuje silniejsze właściwości przeciwutleniające oraz przeciwzapalne. Imbir a układ trawienny i nudności Jednym z najlepiej przebadanych zastosowań imbiru jest łagodzenie nudności i wymiotów. Metaanaliza 12 badań z udziałem 1278 kobiet w ciąży wykazała, że imbir w dawce 1-1,5 g dziennie znacząco redukuje poranne mdłości przy minimalnym ryzyku skutków ubocznych. Norwegijskie badanie potwierdziło, że stosowanie imbiru w ciąży nie wiąże się ze zwiększonym ryzykiem powikłań dla matki ani dziecka. Imbir może być również pomocny przy chorobie lokomocyjnej, mdłościach pooperacyjnych oraz towarzyszących chemioterapii. Badanie z udziałem 744 pacjentów onkologicznych wykazało, że dawka 0,5-1 g dziennie skutecznie łagodziła ostre wymioty. Olejek zawarty w kłączu pobudza wydzielanie śliny i soków trawiennych, wspierając procesy trawienne. Osoby zmagające się z wzdęciami, niestrawością czy brakiem apetytu mogą sięgnąć po produkty z naszej kategorii wsparcia trawienia. Wsparcie dla stawów i łagodzenie bólu Właściwości przeciwzapalne imbiru przyciągają uwagę osób zmagających się z dolegliwościami stawowymi. Metaanaliza randomizowanych badań u pacjentów z chorobą zwyrodnieniową wykazała, że doustne preparaty imbiru zmniejszają natężenie bólu i poprawiają funkcję stawów w większym stopniu niż placebo. W 2024 roku opublikowano wyniki badania z użyciem standaryzowanego ekstraktu imbiru, które potwierdziły poprawę dolegliwości bólowych u osób z łagodną chorobą zwyrodnieniową kolana. Imbir może również wspierać kobiety cierpiące na bolesne miesiączkowanie. Przegląd systematyczny wykazał, że 750-2000 mg sproszkowanego imbiru dziennie, stosowane w pierwszych 3-4 dniach cyklu, skutecznie łagodzi objawy pierwotnego bolesnego miesiączkowania. Działanie to wynika z hamowania produkcji prostaglandyn, które są odpowiedzialne za skurcze macicy. Imbir a cholesterol i poziom cukru we krwi Metaanaliza 12 badań obejmujących 586 osób wykazała, że regularne spożywanie około 2 g imbiru dziennie może korzystnie wpływać na profil lipidowy krwi – obniżać poziom cholesterolu LDL i trójglicerydów oraz podnosić poziom cholesterolu HDL. W badaniu z 2015 roku z udziałem 41 osób z cukrzycą typu 2, podawanie 2 gramów imbiru dziennie przez 12 tygodni przyczyniło się do obniżenia glikemii na czczo o 12% oraz hemoglobiny glikowanej o 10%. Imbir może zwiększać wrażliwość tkanek na insulinę i ograniczać wchłanianie glukozy w jelitach. Te właściwości sprawiają, że jest cennym uzupełnieniem diety osób dbających o prawidłowy poziom cukru we krwi, choć zawsze warto skonsultować suplementację z lekarzem, szczególnie w przypadku przyjmowania leków na cukrzycę. Korzeń imbiru w kuchni – świeży czy mielony W polskiej kuchni imbir zyskuje coraz większą popularność, ale warto pamiętać o różnicach między formą świeżą a suszoną. Świeży korzeń ma intensywniejszy, bardziej cytrynowy aromat dzięki wyższej zawartości gingeroli – idealnie pasuje do dań mięsnych, owoców morza, curry i zup. Sproszkowany imbir jest ostrzejszy (więcej shogaoli) i lepiej sprawdza się w wypiekach, piernikach i deserach. Przed użyciem świeży korzeń należy umyć i obrać. Doskonale komponuje się z przyprawami korzennymi jak ziele angielskie, goździki, gałka muszkatołowa czy kardamon. Nie zaleca się natomiast łączenia go z delikatnymi ziołami, które mogą zostać zdominowane przez jego intensywny aromat. Świeży imbir najlepiej przechowywać w lodówce w szczelnym pojemniku – zachowa świeżość przez kilka tygodni. Jak stosować imbir i na co uważać Imbir można spożywać na wiele sposobów: jako świeży korzeń, sproszkowaną przyprawę, nalewkę, syrop, herbatę lub w formie suplementów. Badania sugerują, że dawki do 4 g dziennie są bezpieczne dla większości osób. Przekroczenie 6 g może powodować zgagę, refluks lub biegunkę u osób wrażliwych.
    • Nomada
      ''Niech gadają''   Meryl Streep gra cenioną w kręgach intelektualnych pisarkę, Alice Hughes, która za namową agentki z wydawnictwa, Karen (w tej roli znana z Bajecznie bogatych Azjatów Gemma Chan) decyduje się przeprawić przez Atlantyk statkiem (gdyż nie może latać samolotami), by odebrać prestiżową nagrodę w Wielkiej Brytanii. W trwającą dwa tygodnie morską podróż zaprasza dwie przyjaciółki z czasów studiów, Susan (Dianne Wiest), prawniczkę z Chicago reprezentującą na co dzień ofiary przemocy domowej oraz Robertę (Candice Bergen), która pracuje jako ekspedientka w sklepie z damską bielizną w Dallas. Towarzyszy im bratanek pisarki, Tyler (Lucas Hedges), którego – jak się okaże – każda z kobiet będzie chciała wykorzystać do swoich celów. Piątym kołem u wozu dla tej czwórki będzie wspomniana już Karen, która podróżuje w tajemnicy przed Alice i również ma swoje plany względem przyjaźnie nastawionego Tylera.  Alice pragnie przekształcić podróż w swoistą pielgrzymkę do grobu ukochanej autorki, XIX-wiecznej zapomnianej pisarki Blodwyn Pugh (to postać fikcyjna, nie szukajcie jej powieści w bibliotece). Rejs ma być także okazją do odnowienia znajomości z przyjaciółkami, a być może również do wyjaśnienia sobie pewnych nieporozumień z przeszłości. Szczególnie intrygująca jest postać Roberty, w świetnej interpretacji Candice Bergen, która obwinia Alice za porażki swojego życia oraz jest zdesperowana, by wyciągnąć skądś pieniądze, np. poprzez uwiedzenie jakiegoś zamożnego singla. Pieniądze są zresztą ukrytym bohaterem tej opowieści, gdyż idea zarobku unosi się niemal nieustannie nad rozmowami postaci. Są tu one przede wszystkim jedną z oznak sukcesu, którego obecność lub brak definiują poszczególne postaci. Film jest bowiem małym studium charakterów, które albo do sukcesu dążą i o nim marzą, albo go osiągnęły, albo też zdają sobie sprawę, że umknął im on bezpowrotnie. I każda z osób na swój sposób stara się z tym jakoś uporać. Każda musi też sobie zadać pytanie jak wiele jest w stanie poświęcić, aby sukces osiągnąć: zaufanie bliskiej osoby, a może nawet swoje własne dzieło?  Gdy te wszystkie postaci spotykają się ze sobą – a do tego grona dołącza jeszcze autor bestsellerowych kryminałów, Kelvin Kranz (Dan Algrant) – możemy przekonać się jak wiele je dzieli. Bo chociaż większość należy do grona białych intelektualistów, żyją tak naprawdę we własnych światach, nie zdając sobie sprawy jak bardzo oddalają się od siebie szukając swoich interesów i będąc ślepymi na sprawy i uczucia innych. Nie jest w stanie tego naprawić ani pokojowo nastawiona i próbująca jednoczyć wszystkich Susan, ani usłużny względem innych Tyler. Sam statek staje się też miejscem skupiającym jak w soczewce niemal wszystkie elementy współczesnego rynku książki. Ambitna pisarka spotyka się tutaj z poczytnym autorem, a w tle pojawiają się i agentka wydawnictwa, i czytelnicy oraz… bohaterka powieści w postaci żywej osoby, która ją zainspirowała. W tych literacko-rynkowych przekomarzaniach pojawia się odwieczny dylemat komercja kontra sztuka, uznanie krytyków czy mas, tworzenie czegoś nowego i eksperymentalnego czy odtwórczy sequel dzieła, które przyniosło największe pieniądze i rozgłos. Dla wielbicieli książkowych tematów, takich jak ja sam, są to całkiem smakowite kąski.  Nie mniej ciekawe są same kulisy powstania filmu. Na wstępie już co nieco o nich wspomniałem. Ekspresowe tempo realizacji produkcji podczas autentycznego rejsu szło w parze z innymi ograniczeniami. Reżyser filmował wszystko samodzielnie (choć jako autor zdjęć ukrył się pod pseudonimem Peter Andrews), używając kamery z ręki lub wożąc ją… na wózku inwalidzkim. Sam też swój film zmontował (jako Mary Ann Bernard). Filmując wykorzystano tylko światło naturalne lub to, które na co dzień oświetlało wnętrze statku. Użyto jedynie profesjonalnego sprzętu dźwiękowego, co było o tyle ważne, że nie można było uronić nawet fragmentu dialogów. Były one w całości improwizowane przez obsadę, choć oparte na opowiadaniu Debory Eisenberg, która zresztą była obecna na planie i w razie potrzeby spieszyła z pomocą. W jednym z wywiadów Meryl Streep zażartowała, że Soderbergh zrobił film „za 25 centów”, bo przynajmniej ona tyle dostała za swoją rolę (nie licząc darmowego rejsu). Nie wiem czy to marne honorarium skłoniło ją do tego, że zagrała bardzo oszczędnymi środkami, ale wyszło to zdecydowanie na dobre, bo stworzyła swoją najlepszą kreację od lat. Nie ustępuje jej w niczym Candice Bergen, która jest dla mnie prawdziwą gwiazdą tego filmu. Jej Roberta jest zdecydowanie najciekawszą postacią tego projektu. Taki sposób pracy jest dosyć ryzykowny i podejrzewam, że sporo widzów może odstraszyć gadulstwo oraz pewna hermetyczność ukazanego świata i jego problemów. Mnie porwała ta filmowa podróż, która jest dla mnie przede wszystkim opowieścią o tym, że pewnych rzeczy nie da się naprawić i że pewne decyzje przychodzą zbyt późno. Nie zawsze uda się zacząć wszystko od nowa. Fale nigdy nie ustają, statek płynie bez względu na wszystko, a kres podróży może nadejść szybciej, niż się tego spodziewamy. Paweł Tesznar
    • Nomada
      Czułam że się ze mną zgodzisz ;  ) Wszyscy cali? U mnie był dziś paraliż komunikacyjny 😴 Lecz ja właśnie dziś doszłam do wniosku, e, może raczej przekonałam się, że jednak urodziłam się pod dobrą gwiazdą. Pięć kilometrów marszu, hmm, raczej jady figurowej i ani jednego orła ;  )
    • Chi
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Wniosek z powyższych wypowiedzi : Nie, nie drażnią nas mili faceci, kochamy miłych facetów (my kobiety i @Jacenty). 😄
    • Vitalinka
      "Bo się boi" polecam (jak kto lubi filmy psychologiczne, bo inaczej może zmęczyć). Śmiałam choć nie ma z czego, ale jak ja się śmiałam, choć należało współczuć to i inni będą się śmiać... (dopóki pod koniec nie zrozumieją o czym był film... jak i ja niestety). Midsommer  nie polecam,  Dziedzictwo nie polecam ( nie polecam, ale "poleciałam" reżyserem naśladując Primaverę❤️ i obejrzałam, jak to ja w całości). Adi Aster ma jeszcze jeden film : "Eddington", ale ja już chyba nie dam rady tego szaleńca oglądać.🙂   A z innych:   "Zgiń kochanie" BOSKI CUDOWNY POLECAM (pamiętajcie, że ja lubię psychologiczne). Nick Nolte (kocham go❤️) tak krótko na ekranie, a tak go pamiętam, tak wstrząsająco...klucz do zagadki filmu jest w jego postaci...nie czytałam książki, ale tak mi się wydaje... Jenifer Lawrence zaś powinna dostawać Oskary za wszystkie role...   ...i "WIELKI MARSZ"....polecam, ale....książkę. Tylko i wyłącznie. Koszmar zepsuć taką książkę...ech 😞film obejrzałam do końca choć mnie irytował i mierził.   
    • Chi
    • Vitalinka
      Myślę, że niewłaściwe obuwie to takie co obciera i kaleczy stopy (jak u Ciebie i Nafto❤️). Jeśli ze stopami wszystko ok, to obojętnie czy są to adidasy, śniegowce czy może botki na 10 cm szpilce, ale za to z kożuszkiem na ozdobę🙂 (niektóre kobiety śmigają i w takich w zimę). Zresztą innych butów potrzebują osoby jeżdżące autem i takie co przemieszczają się pieszo🙂   Ja chcę takie:     ...mieć (dla miania)😉🙂
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Jacenty
      05.02.1949 Kapitan chilijskiej armii Alberto Larraguibel ustanowił obowiązujący do dziś rekord świata w skoku na koniu przez przeszkodę (2,47 m). -Nie wiadomo czy koń był zadowolony.Nic o tym nie piszą.
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...