Skocz do zawartości


Chi

Smutny czas dla Polski.

Polecane posty

KapitanJackSparrow
1 godzinę temu, Żmij84 napisał:

Jeśli miałbyś matkę która była "ucholem" wojskowego komunistycznego wywiadu WSW o pseudonimie TW "Balbina", to też byś miał możliwość zagrania w filmie, a i dzięki współpracy mężuś Rajmund, były AK-owiec zamiast być prześladowanym przez komunistyczne władze został nauczycielem akademickim na Polibudzie oraz dostali wille na Żoliborzu. 

Tak, tak... To Jadzia była TW Balbina a nie Jaro. Pozyskana na początku lat 50-ch, była wykorzystywana jako źródło informacji na temat osób tworzących zalążki opozycji demokratycznej tzn. na temat kręgu intelektualistów gromadzących się wokół Jana Józefa Lipskiego i w Klubach Inteligencji Katolickiej. 

 

całość:

https://zambrow.org/post/kim-byl-tw-balbina-i-dlaczego-tak-tropiono-teczke-tego-kapusia-f594502

? A nuż niedaleko pada jabłko od jabłoni ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Zadowolony
Miejscowy
5 godzin temu, Nafto Chłopiec napisał:

Ja oczekuję od UE równego traktowania, a jest tak że o wszystkim decydują Niemcy z Francją, a reszta ma się na ich ustalenia godzić. I nie może być tak, że UE chce decydować o wszystkim w Polsce bo inaczej nie da pieniędzy. Widać wyraźnie że Bruksela chce powrotu do władzy polskiej opozycji i neguje wszystko co się dzieje w Polsce. 

To nie jest tak. 

 

Wyraźnie powiedziała przewodnicząca Komisji Europejskiej na tym spotkaniu, wraz z polskim premierem, że: wszyscy mają być traktowani równo, we wszystkich krajach unijnych i we wszystkich krajach unijnych mają obowiązywać te same standardy unijne, bez wyjątku. 

To dotyczy: praworządności, równych praw, równości społecznej i tolerancji. 

Jeżeli we Francji albo w Niemczech ( przewodnicząca Komisji jest Niemką ) nie chcą czegoś przestrzegać, to też będa mieli na to zwróconą uwagę ze strony Komisji Europejskiej. 

W Brukseli urzędnicy i politycy są mądrzy i mają dużą wiedzę na temat: polityki, gospodarki, ekonomii. Poza tym sama przewodnicząca Komisji Europejskiej jest też ekonomistą, więc zna się na finansach. 

Komisja Europejska się nie wtrąca do życia polskich obywateli i do obywateli wszystkich krajów unijnych. 

Chodzi tylko "komisji" o przestrzeganie standardów, prawa europejskiego i wartości. 

 

Ty możesz się na to nie godzić, ale taki jest warunek, że każdy rząd w krajach unijnych ma obowiązek dbać o standardy, o praworządność i o wartości, które są dobre dla wszystkich. 

Jesteśmy: Europejczykami, bo zgodziliśmy się wstąpić do Wspólnoty i przyjęliśmy pewne wartości i standardy i teraz nie ma od tego wykrętów. 

 

Jeżeli ja się z Tobą na coś umawiam, to oczekuje, że dotrzymasz umowy i będziesz uczciwy. 

Jeżeli nie chcesz dotrzymać umowy, chcesz się "wykręcić", to jesteś nieuczciwy i tyle. 

 

Tak to wygląda. 

 

Każdy kraj unijny się zgodził przyjąć wspólne wartości, bo bez tego nie można byłoby przynależeć do Wspólnoty. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
20 minut temu, Miejscowy napisał:

To nie jest tak. 

 

Wyraźnie powiedziała przewodnicząca Komisji Europejskiej na tym spotkaniu, wraz z polskim premierem, że: wszyscy mają być traktowani równo, we wszystkich krajach unijnych i we wszystkich krajach unijnych mają obowiązywać te same standardy unijne, bez wyjątku. 

To dotyczy: praworządności, równych praw, równości społecznej i tolerancji. 

Jeżeli we Francji albo w Niemczech ( przewodnicząca Komisji jest Niemką ) nie chcą czegoś przestrzegać, to też będa mieli na to zwróconą uwagę ze strony Komisji Europejskiej. 

W Brukseli urzędnicy i politycy są mądrzy i mają dużą wiedzę na temat: polityki, gospodarki, ekonomii. Poza tym sama przewodnicząca Komisji Europejskiej jest też ekonomistą, więc zna się na finansach. 

Komisja Europejska się nie wtrąca do życia polskich obywateli i do obywateli wszystkich krajów unijnych. 

Chodzi tylko "komisji" o przestrzeganie standardów, prawa europejskiego i wartości. 

 

Ty możesz się na to nie godzić, ale taki jest warunek, że każdy rząd w krajach unijnych ma obowiązek dbać o standardy, o praworządność i o wartości, które są dobre dla wszystkich. 

Jesteśmy: Europejczykami, bo zgodziliśmy się wstąpić do Wspólnoty i przyjęliśmy pewne wartości i standardy i teraz nie ma od tego wykrętów. 

 

Jeżeli ja się z Tobą na coś umawiam, to oczekuje, że dotrzymasz umowy i będziesz uczciwy. 

Jeżeli nie chcesz dotrzymać umowy, chcesz się "wykręcić", to jesteś nieuczciwy i tyle. 

 

Tak to wygląda. 

 

Każdy kraj unijny się zgodził przyjąć wspólne wartości, bo bez tego nie można byłoby przynależeć do Wspólnoty. 

Krótko i na temat

 

Co mogę dodać.

Pis słusznie podnosi, że do kompetencji organów unijnych nie należy ustalanie, jaki ma być ustrój sądownictwa w poszczególnych krajach członkowskich. Trybunał - zgodnie z Traktatem o funkcjonowaniu Unii Europejskiej powinien jednak dbać o praworządność w poszczególnych państwach. I o to jest cały ambaras. Pis rozmontował demokrację, upolitycznił sądy, zniszczył niezawisłość sędziowską, co spowodowało, że nasz kraj nie spełnia standardów bezpieczeństwa. Nie jesteśmy wiarygodni i nikt nie chce, ani nie będzie ryzykował dopóki w Polsce nie wróci praworządność. Mówiąc wprost, nie chcą dać kasy bez gwarancji, że nie zostanie zmalwersowana co już się notorycznie dzieje. Unia to wspólne wartości takie jak rozdział władzy, niezależność sądownictwa, poszanowanie wolności mediów. Unia nie będzie finansowała państwa totalitarnego.

Nie znam państwa, które najpierw zrobiło po swojemu a później po latach nagle podnosi larum że chce Unię naprawiać. Unia została  wymyślona na długo zanim zostaliśmy do niej przyjęci, więc to my o to członkostwo prosiliśmy i nikomu nie robimy łaski żeby przestrzegać podpisanych ustaleń. W Polsce nie potrafią utrzymać porządku, a Unię będą reformować. Porażka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
4 godziny temu, Midsummer Eve napisał:

Tutaj się podpisuję. Zabawne, że okoliczności dyskusji są takie, że muszę dać słowo za obecną władzą, żeby przeciwdziałać absurdowi. Bo ogónie brzydzi mnie każda strona polityczna tak samo.

Rozumiem. Natomiast tytuł tytułe, ale post wprowadzający jasno wskazuje, że chodzi o kryzys emigracyjny na granicy.

Żadna opcja polityczna nie zrobiła nic w tej sprawie. A każdy rząd "wącha się" z KK, bo to jest zwyczajnie opłacalne politycznie. Pedofilia w KK jest problemem i kwestią globalną, światową, przypisywanie jakichś związków tego zjawiska do którejś partii politycznej jest skandaliczne. 

Co do zakazu tych krótkich spodenek w szkole (że dziewczyny "kuszą" chłopców) - jaka konkretnie szkoła, gdzie? Pewnie kolejny fejk puszczany przez określone środowiska. A może to szkoła prywatna, może wyznaniowa. Wtedy święte prawo. A w ogóle to lekcje z wychowania fizycznego w szkołach są koedukacyjne aktualnie? 

Ok, tyle. W sumie nie spieram się z Tobą. Ciężko mi się też pisze dłuższe teksty z telefonu, choćby z uwagi na spam tego "bota" Miejscowego, który muszę przewijać. 

A gdzież to jest ustalone że pierwszy post determinuje dyskusję do jednego wątku z brakiem możliwości rozbudowania go o nowe aspekty. Toż to credo dyskusji. W temacie emigrantów już za dużo sobie powiedzieliście zresztą ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nafto Chłopiec
42 minuty temu, Miejscowy napisał:

To nie jest tak. 

 

Wyraźnie powiedziała przewodnicząca Komisji Europejskiej na tym spotkaniu, wraz z polskim premierem, że: wszyscy mają być traktowani równo, we wszystkich krajach unijnych i we wszystkich krajach unijnych mają obowiązywać te same standardy unijne, bez wyjątku. 

To dotyczy: praworządności, równych praw, równości społecznej i tolerancji. 

Jeżeli we Francji albo w Niemczech ( przewodnicząca Komisji jest Niemką ) nie chcą czegoś przestrzegać, to też będa mieli na to zwróconą uwagę ze strony Komisji Europejskiej. 

W Brukseli urzędnicy i politycy są mądrzy i mają dużą wiedzę na temat: polityki, gospodarki, ekonomii. Poza tym sama przewodnicząca Komisji Europejskiej jest też ekonomistą, więc zna się na finansach. 

Komisja Europejska się nie wtrąca do życia polskich obywateli i do obywateli wszystkich krajów unijnych. 

Chodzi tylko "komisji" o przestrzeganie standardów, prawa europejskiego i wartości. 

 

Ty możesz się na to nie godzić, ale taki jest warunek, że każdy rząd w krajach unijnych ma obowiązek dbać o standardy, o praworządność i o wartości, które są dobre dla wszystkich. 

Jesteśmy: Europejczykami, bo zgodziliśmy się wstąpić do Wspólnoty i przyjęliśmy pewne wartości i standardy i teraz nie ma od tego wykrętów. 

 

Jeżeli ja się z Tobą na coś umawiam, to oczekuje, że dotrzymasz umowy i będziesz uczciwy. 

Jeżeli nie chcesz dotrzymać umowy, chcesz się "wykręcić", to jesteś nieuczciwy i tyle. 

 

Tak to wygląda. 

 

Każdy kraj unijny się zgodził przyjąć wspólne wartości, bo bez tego nie można byłoby przynależeć do Wspólnoty. 

Oczywiscie że jest tak. Bruksela przymyka oko na łamanie prawa w pozostałych krajach, a w Polsce i na Węgrzech byle pierdnięcie powoduje reakcję komisarzy, KE, PE i kto wie kogo tam jeszcze. Jeśli tego nie widzisz to nie mamy o czym rozmawiać. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żmij84
48 minut temu, Nafto Chłopiec napisał:

Oczywiscie że jest tak. Bruksela przymyka oko na łamanie prawa w pozostałych krajach, a w Polsce i na Węgrzech byle pierdnięcie powoduje reakcję komisarzy, KE, PE i kto wie kogo tam jeszcze. Jeśli tego nie widzisz to nie mamy o czym rozmawiać. 

Ja już nawet nie czytam tych elaboratów, bo one są na serio wyjątkowo męczące. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Midsummer Eve
1 godzinę temu, KapitanJackSparrow napisał:

A gdzież to jest ustalone że pierwszy post determinuje dyskusję do jednego wątku z brakiem możliwości rozbudowania go o nowe aspekty. Toż to credo dyskusji. W temacie emigrantów już za dużo sobie powiedzieliście zresztą ?

Tak, i jeszcze więcej dowiedziliśmy (na przykład ja z Pieprz, że pani Chi jest tak wybitną jednostką, że aż nam się chciało na reklamie "hejcić" ją z gościa, szczególnie Pieprz, której wówczas na reklamie nie było, w sumie jestem przyzwyczajona do tego typu pyszałkowatych fantazji). 

 

Odbijanie wątku traktowałam jako próbę jego rozmycia na zasadzie "a bo PiS" i tu szereg zarzutów z innych działek. Ale oczywiście masz rację, jechaniu po PiSie równie dobrze może posłużyć każdy temat i rzeczywiście początek nie determinuje toku dyskusji. 

Zresztą myślę, że nic nowego się już w niej nie urodzi, a każdy pozostanie absolutnie impregnowany na argumenty drugiej strony. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy
1 godzinę temu, Nafto Chłopiec napisał:

Oczywiscie że jest tak. Bruksela przymyka oko na łamanie prawa w pozostałych krajach, a w Polsce i na Węgrzech byle pierdnięcie powoduje reakcję komisarzy, KE, PE i kto wie kogo tam jeszcze. Jeśli tego nie widzisz to nie mamy o czym rozmawiać. 

A czy tak się dzieje, to ja tego nie wiem. 

 

Ja nie mam na to dowodów i wiedzy. 

 

Jeżeli jacyś urzędnicy i politycy unijni robią coś źle, to też muszą za to odpowiadać. Każdy jest równy wobec prawa, bez wyjątku. 

I każdy też jest równy wobec przepisów, które dotyczą wszystkich ludzi. 

 

A nawet jeżeli w Polsce czy też w innych krajach rząd rządzi niesprawiedliwie i niezgodnie z prawem, to taki rząd powinien być ukarany. 

Politycy też są równi wobec prawa, tak jak zwykli ludzie. Tyle że są takie kraje, tak jak Polska, że panuje bezkarność na różne rzeczy i polityk może nie stosować się do prawa i może kraść i nie zostanie za to ukarany. 

Czy to jest dobre według Ciebie? Czy chcesz wybierać do władzy nieuczciwych ludzi, którzy Ciebie okradają i są dla Ciebie nieuczciwi? Bo ja takich do władzy nie wybieram. 

Nie ma zgody na: upolitycznianie Trybunału, sądów, sędziów i mediów państwowych. 

 

A PiS to niestety, robi. 

 

Możesz się z tym nie zgadzac, ale taka jest prawda. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żmij84
24 minuty temu, Midsummer Eve napisał:

Tak, i jeszcze więcej dowiedziliśmy (na przykład ja z Pieprz, że pani Chi jest tak wybitną jednostką, że aż nam się chciało na reklamie "hejcić" ją z gościa, szczególnie Pieprz, której wówczas na reklamie nie było, w sumie jestem przyzwyczajona do tego typu pyszałkowatych fantazji). 

 

Odbijanie wątku traktowałam jako próbę jego rozmycia na zasadzie "a bo PiS" i tu szereg zarzutów z innych działek. Ale oczywiście masz rację, jechaniu po PiSie równie dobrze może posłużyć każdy temat i rzeczywiście początek nie determinuje toku dyskusji. 

Zresztą myślę, że nic nowego się już w niej nie urodzi, a każdy pozostanie absolutnie impregnowany na argumenty drugiej strony. 

A mi się jeszcze podoba taki przykład z reala u mnie. Mam przyjaciela, z którym kumplujemy się od początku podstawówki, który jest atrasznym anty-PiSem, a JarKacza nienawidzi jak psa. Czasami wali podobne androny jak Pani Chi lub ten "boot" Miejscowy, ale gdy skontruje to, wcale nie mniejszymi, a czasem gorszymi grzeszkami Platformy czy innych partii opozycyjnych, to zawsze gada, że oni wszyscy tacy sami, jednymi nabić, drugimi wystrzelić. Heh najpierw jest że Tuska czy Trzaskowskiego szanuje, a jak przypomnę mu ich grzeszki, to jest że oni wszyscy w polityce tacy sami :D 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
17 minut temu, Miejscowy napisał:

Ja nie mam na to dowodów i wiedzy.

Mogę zapytać skąd czerpiesz informacje?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
1 minutę temu, Żmij84 napisał:

oni wszyscy w polityce tacy sami

Coś w tym jest. Może dlatego niektórzy przy wyborach kierują się urodą i wzrostem kandydata ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
8 minut temu, Żmij84 napisał:

A mi się jeszcze podoba taki przykład z reala u mnie. Mam przyjaciela, z którym kumplujemy się od początku podstawówki, który jest atrasznym anty-PiSem, a JarKacza nienawidzi jak psa. Czasami wali podobne androny jak Pani Chi lub ten "boot" Miejscowy, ale gdy skontruje to, wcale nie mniejszymi, a czasem gorszymi grzeszkami Platformy czy innych partii opozycyjnych, to zawsze gada, że oni wszyscy tacy sami, jednymi nabić, drugimi wystrzelić. Heh najpierw jest że Tuska czy Trzaskowskiego szanuje, a jak przypomnę mu ich grzeszki, to jest że oni wszyscy w polityce tacy sami :D 

Dlatego ja i moja rodzina nie chodzimy na wybory od jakiegoś czasu, bo nie będę brał udziału w tej szopce skorumpowanych ped...w

Edytowano przez Aco

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żmij84
1 minutę temu, Pieprzna napisał:

Coś w tym jest. Może dlatego niektórzy przy wyborach kierują się urodą i wzrostem kandydata ?

Ale to jest prawda. Mało tego, obecnie dwie najbardziej zwalczające się partie: PiS v PO wywodzą się a AWS/UW. Poza tym urodziny u Mazurka wiele pokazały, jak NAPRAWDĘ oni się nie lubią i zwalczają :D 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
1 minutę temu, Żmij84 napisał:

Ale to jest prawda. Mało tego, obecnie dwie najbardziej zwalczające się partie: PiS v PO wywodzą się a AWS/UW. Poza tym urodziny u Mazurka wiele pokazały, jak NAPRAWDĘ oni się nie lubią i zwalczają :D 

Pawlaki i Kargule Polskiej sceny politycznej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żmij84
5 minut temu, Aco napisał:

Pawlaki i Kargule Polskiej sceny politycznej.

Dokładnie. Oni wszyscy, dosłownie wszyscy starsi tak 40-45 wzwyż są umoczeni i mają między sobą powiązania oraz wspólne interesy. Nawet szurnięty Korwin po tych urodzinach Mazurka, gdzie bawili się wszyscy od Lewicy przez PiS po PO i PLS (no oprócz Konfederacji), to gadał, że te wojenki są tylko pod publiczkę i sam też gada dużo rzeczy tylko pod publiczkę i pod swój elektorat.

Poza tym w Magdalence też osoby z PZPR-u i "Solidarności" pili razem wódkę, a Okrągły Stolec to był teatr dla gawiedzi,  więc jak nie mają być ze sobą zblatowani. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nafto Chłopiec
36 minut temu, Żmij84 napisał:

A mi się jeszcze podoba taki przykład z reala u mnie. Mam przyjaciela, z którym kumplujemy się od początku podstawówki, który jest atrasznym anty-PiSem, a JarKacza nienawidzi jak psa. Czasami wali podobne androny jak Pani Chi lub ten "boot" Miejscowy, ale gdy skontruje to, wcale nie mniejszymi, a czasem gorszymi grzeszkami Platformy czy innych partii opozycyjnych, to zawsze gada, że oni wszyscy tacy sami, jednymi nabić, drugimi wystrzelić. Heh najpierw jest że Tuska czy Trzaskowskiego szanuje, a jak przypomnę mu ich grzeszki, to jest że oni wszyscy w polityce tacy sami :D 

Typ ode mnie z pokoju z roboty jest strasznym antypisiorem, a jednocześnie takim kretynem, że czytając artykuł o namowach Tuska do wyjścia na ulicę dwa tygodnie temu, myślał że Tusk organizuje wiec w obronie Konstytucji ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żmij84
2 minuty temu, Nafto Chłopiec napisał:

Typ ode mnie z pokoju z roboty jest strasznym antypisiorem, a jednocześnie takim kretynem, że czytając artykuł o namowach Tuska do wyjścia na ulicę dwa tygodnie temu, myślał że Tusk organizuje wiec w obronie Konstytucji ?

Nie no, ten mój kumpel nie jest głupi, ogólnie bystry i zorientowany co się w polityce dzieje, ale straszny antypisior, no ale jak się robiło magistra u Rzeplińskiego jako promotora, to wiadomo :D 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nafto Chłopiec
5 minut temu, Żmij84 napisał:

Nie no, ten mój kumpel nie jest głupi, ogólnie bystry i zorientowany co się w polityce dzieje, ale straszny antypisior, no ale jak się robiło magistra u Rzeplińskiego jako promotora, to wiadomo :D 

 

Ten ode mnie potrafi jedynie przeczytać chwytliwy nagłówek artykułu na WP, Interia, Onet dodając "słyszałeś co pisiory zrobiły? " A gdy ja rzucam argument "no ale przecież" to jego reakcją jest "no w sumie tak". A potem idą tacy na protesty i mówią że nie wiedzą czego on dotyczy, a przyszli bo w internecie pisali lub bo kolega szedł to i on się wybrał :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia

Nie mam tle czasu by wczytywać się dokładnie w zapisy, ale widzę po niektórych wypowiedziach, że nieświadomość dotyczy nie tylko na tutejszym forum, ale i naszej władzy.

Polska musi przestrzegać zasad i wartości, na których oparta jest UE, a czy je przestrzega o tym  orzeka Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej i Polska musi przestrzegać tych orzeczeń.

Nie chodzi oto, że coś tam coś Unia, chodzi o zasadę i wartości.

 

Jedziesz samochodem niezgodnie z przepisami...jesteś ukarany, bo nie stosujesz się do przepisu/zasady, a nie za to, że pęknie opona lub zniszczysz samochód. 

Polska nie stosuje się do zasad, więc ponosi karę, ale możecie być pewni, że Polacy nie będą ukarani finansowo tylko rząd i to on nie dostanie pieniędzy, a dostaną całą przewidzianą kwotę samorządy.

Jeśli samorządy pisowskie będą chciały wesprzeć rząd to odpalą coś z tego co dostaną, a jak nie to nie, a Ziobro może to załatwić po swojemu.

 

Edytowano przez Dżulia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
14 minut temu, Dżulia napisał:

Nie mam tle czasu by wczytywać się dokładnie w zapisy, ale widzę po niektórych wypowiedziach, że nieświadomość dotyczy nie tylko na tutejszym forum, ale i naszej władzy.

Polska musi przestrzegać zasad i wartości, na których oparta jest UE, a czy je przestrzega o tym  orzeka Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej i Polska musi przestrzegać tych orzeczeń.

Nie chodzi oto, że coś tam coś Unia, chodzi o zasadę i wartości.

 

Jedziesz samochodem niezgodnie z przepisami...jesteś ukarany, bo nie stosujesz się do przepisu/zasady, a nie za to, że pęknie opona lub zniszczysz samochód. 

Polska nie stosuje się do zasad, więc ponosi karę, ale możecie być pewni, że Polacy nie będą ukarani finansowo tylko rząd i to on nie dostanie pieniędzy, a dostaną całą przewidzianą kwotę samorządy.

Jeśli samorządy pisowskie będą chciały wesprzeć rząd to odpalą coś z tego co dostaną, a jak nie to nie, a Ziobro może to załatwić po swojemu.

 

Teoretycznie tak to powinno wyglądać, ale teoria teorią, a sprawiedliwość musi być po naszej stronie?

 Pokaż mi człowieka, który nigdy w życiu nie złamał przepisów (jakichkolwiek) Ja osobiście chyba takiego nie znam. Każda "wspólnota" ma swoje plusy i minusy. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
Przed chwilą, Aco napisał:

Teoretycznie tak to powinno wyglądać, ale teoria teorią, a sprawiedliwość musi być po naszej stronie?

 Pokaż mi człowieka, który nigdy w życiu nie złamał przepisów (jakichkolwiek) Ja osobiście chyba takiego nie znam. Każda "wspólnota" ma swoje plusy i minusy. 

...i wartości....nie zapominaj.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy

Jeżeli mówimy o polityce i o rządach, to w demokracji rządy są wybierane dla społeczeństwa, a nie dla samych polityków. 

Każdy wyborca ma prawo oczekiwać: uczciwości, skuteczności i spełniania oczekiwań wyborców. 

Nie wywiązywanie się z tego przez polityków, jest nieuczciwe. 

 

A właśnie, Unia Europejska uczy dobrych wartości. 

 

Czyli to jest: sprawiedliwość i równość społeczna, równe prawa, brak podziału społeczeństwa, bo wszyscy, bez wyjątku mają być traktowani tak samo i tolerancja. 

A właśnie rządy Lewicowe, które od dawien dawna rządziły i rzadzą w większości krajów Zachodniej Europy i w całej Skandynawii, podzielają wartości i tym się kierują w swoich rządach. 

 

Dlaczego np. w krajach Skandynawskich są bardzo dobre prawa wszystkich ludzi, równość, tolerancja, bez podziałów? Bo w tych krajach najczęściej i od dawnych czasów rządziły typowo-lewicowe rządy, które też rządzą i do teraz. 

Dlatego fajnie się żyje w takich krajach, bo tam nikt nikogo nie traktuje gorzej, a każdy, niepełnosprawny, z inną orientacją, z innymi pogladami jest traktowany "na równi" ze wszystkimi w całym społeczeństwie. 

I dlatego, społeczeństwo w tych krajach ufa swoim rządom, bo mają to, czego oczekują od rzadzących i społeczeństwo jest uczciwie traktowane. 

 

Nie mówiąc też o tym, że w takim kraju, jak: Szwecja i Norwegia, ale też i Dania, nie ma wyzysku i nie ma złodziejstwa. 

Nie kradną też politycy, bo mają inna mentalność. 

 

Nie ma to porównania do Polski i do polskich rządów. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Piotr_
Dnia 21.10.2021 o 13:58, KapitanJackSparrow napisał:

Co ma wspólnego z tematem? Tematem smutny czas dla Polski? Ano to że ta i inna sprawa to smutny czas dla Polski. Dziś zakaz handlu w niedzielę.... jutro nakaz bycia w kościele. 

Czarnowidztwo,  Kapitanie Sparrow. Wbrew wszystkiemu Polsce daleko do państwa totalitarnego. Nawet o autorytaryzm jeszcze nie zahaczamy.  Myślę, że tak źle nie będzie, a optymista ze mnie żaden ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Piotr_
2 godziny temu, Dżulia napisał:

...i wartości....nie zapominaj.

Cała sytuacja pokazuje tylko stare problemy. Z jednej strony kryzys polskiej świadomości, wynikający z kompleksów wobec "Zachodu". Ciekawe czy, np.Francuz postawi na pierwszym miejscu bycie Europejczykiem czy powie, że przede wszystkim jest Francuzem. Przykre trochę to co tu wypisują niektórzy ;)

Z drugiej strony mamy wymachiwanie "szabelką"...

Jakby na to nie spojrzeć, Polska wciąż ma kompleksy debiutanta na europejskiej scenie politycznej i długo to się nie zmieni. Nawet jeśli zmieni się opcja polityczna w naszym kraju. 

Swoją drogą, zgadzam się ze Zmijem, że obecny rząd i opozycja to stare układy. Opcja dzisiejszego smutnego wyboru między dżumą, a cholerą. Między mniejszym, a większym złem, jest dla wielu Polaków zniechęcajaca. W tym dla mnie. 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
15 godzin temu, Piotr_ napisał:

Cała sytuacja pokazuje tylko stare problemy. Z jednej strony kryzys polskiej świadomości, wynikający z kompleksów wobec "Zachodu". Ciekawe czy, np.Francuz postawi na pierwszym miejscu bycie Europejczykiem czy powie, że przede wszystkim jest Francuzem. Przykre trochę to co tu wypisują niektórzy ;)

Z drugiej strony mamy wymachiwanie "szabelką"...

Jakby na to nie spojrzeć, Polska wciąż ma kompleksy debiutanta na europejskiej scenie politycznej i długo to się nie zmieni. Nawet jeśli zmieni się opcja polityczna w naszym kraju. 

Swoją drogą, zgadzam się ze Zmijem, że obecny rząd i opozycja to stare układy. Opcja dzisiejszego smutnego wyboru między dżumą, a cholerą. Między mniejszym, a większym złem, jest dla wielu Polaków zniechęcajaca. W tym dla mnie. 

Jestem bardziej lewicowa...za Millera nie było tak źle, ale Ogórek to nie ten koń, by wygrać wyboru. Czarzasty nieźle gadał, więc został przewodniczącym partii, ale wg mnie jest despotyczny stąd Lewica zaczęła się kruszyć...zjednoczenie chyba nic nie da, bo ludzie są ustawieni homofobicznie. Mimo, że Biedroń nieźle zarządzał jako prezydent Słupska i jest  ekspertem w organizacji praw człowieka, to nic ludzi obchodzi. Ważne jest 500+ trzynastki i czternastki w przyszłości. 

 

Też się z Wami zgadzam, ale nie zgadzam się z niektórymi wypowiedziami, że na wybory nie chodzą i nie pójdą, bo pomijając, że to obywatelski obowiązek, to tym razem ZP nie może rządzić dalej, bo mamy autokratyzm i wojenkę ze wszystkimi wokół wynikającą z nieuctwa i odczytywanie białego jako czarne.

 

PS. Mamy już autokratyzm, co prawda nie osiągnął apogeum i daj Boże niech nie osiągnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 694
    • Postów
      260 624
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • KapitanJackSparrow
      Patrz znalazłem coś dla ciebie podoba się?
    • Vitalinka
      ...i taką bluzę....     OMG! Jaka ładna!😍
    • Nafto Chłopiec
      Spożywam. Zjadłem na obiad tłustą pizzę z cateringu i niestety kiepsko to się skończyło w kontekście mojego biegu 🤷
    • Nafto Chłopiec
      Szczerze? Biegło się elegancko, nawet szybszym tempem niż zazwyczaj 🤷 https://zapodaj.net/plik-YQIUmj1S3H
    • Vitalinka
      Nafto, Ty musisz jeść probiotyki.
    • Vitalinka
      Chcę ten sweter😍
    • la primavera
      ,,Trener " rosyjski dramat sportowy z 2018 r. w reżyserii  Danila  Kozlovskygo, który zagrał tu również główna rolę.  Film dość długo się rozkręcał, chciałam go już pięć razy wyłączyć bo ja ani nie przepadam za tym aktorem który grał tytułowego trenera ani nie było to kino rosyjskie które lubię,  czyli opowiadające o rosyjskiej prowincji, prostych ludziach  lub o ciemnej stronie  miasta, albo  skalanym wszystkimi grzechami systemie. I zrobiłabym błąd, bo mimo wielu niedoskonałości to naprawdę dobry film. Opowiada historię Jurija, piłkarza Spartaka,  który wylatuje z klubu bo nie dość, że nie strzelił ważnego  karnego to jeszcze zrobił taką akcje na meczu, że  musieli go zawiesić. I tak po jakimś czasie nicnierobienia został trenerem klubu, gdzieś tam na południu  tego ogromnego kraju. Ale i tu nikt na niego nie czekał z radością Zderzył się z niechęcia piłkarzy,  którzy nie  gardzili pieniędzmi z pilkarskiego pokera. Rządzącym miastem wcale nie zależało,  by klub wspinał się po tabeli,  zatem wsparcia Jurij  nie miał ani w klubie ani poza nim. Sam nie wiedział, co tu robi.  Po tych trudnych, nieefektownych początkach film w końcu wskoczył na wyższy bieg,  kiedy coś zaczynało się kleić.  Pojawił się pomysł na drużynę, zaangażowanie kibiców, była motywacja do gry i coś zaczynali wygrywać, chociaż zbitki z meczów były taką sieczką, że trudno było zorientować się, który to mecz i jaki był wynik. Ale za to gdy przychodziły mecze, którym kamera poświęcała więcej czasu,  to były świetne pokazane. Bardzo  podobaly mi się sceny z boiska. Zatem w filmie działo się coraz lepiej i było coraz bliżej do najważniejszego meczu, który okazał się godnym finałem całego filmu. Na zachętę mała wstawka z filmu. Pokazuje mecz który odbywał się po śmierci ojca Jurija  i oprawę, jaką dla trenera przygotowali piłkarze z kibicami- Юра мы с тобой.      I duży plus za muzykę w filmie 
    • Pieprzna
      Wyprowadziłeś się z Polski? Bo ludzie nie są w stanie nawet chodzić podczas gołoledzi.
    • Nafto Chłopiec
      Bieg 7 km od domu przy problemach żołądkowych po obiedzie to kiepski pomysł 😅
    • KapitanJackSparrow
      Faktycznie dziś była kraina lodu, Marznący deszcz zmienił mi auto w górę lodową, takiej pokrywy nie pamiętam od ho Ho ho
    • Nomada
      Jest zielona, to pewne🤣
    • Nomada
      Imbir   Imbir to jedna z najstarszych roślin leczniczych znanych ludzkości, wykorzystywana od ponad 4000 lat w tradycyjnej medycynie chińskiej i ajurwedyjskiej. Jego kłącze zawiera ponad 400 związków bioaktywnych, w tym gingerole i shogaole, które nadają mu charakterystyczny ostry smak oraz cenne właściwości prozdrowotne. Współczesne badania naukowe potwierdzają to, co intuicyjnie wiedzieli nasi przodkowie – imbir może wspierać układ trawienny, łagodzić mdłości i przyczyniać się do lepszego samopoczucia. Gingerol i shogaol – substancje odpowiedzialne za działanie imbiru Właściwości prozdrowotne imbiru wynikają głównie z obecności gingeroli i shogaoli. Gingerol (w tym najaktywniejszy 6-gingerol) występuje w świeżym kłączu i jest chemicznie spokrewniony z kapsaicyną z papryki chili oraz piperyną z czarnego pieprzu. Podczas suszenia lub podgrzewania gingerol przekształca się w shogaol, który jest nawet dwukrotnie ostrzejszy i wykazuje silniejsze właściwości przeciwutleniające oraz przeciwzapalne. Imbir a układ trawienny i nudności Jednym z najlepiej przebadanych zastosowań imbiru jest łagodzenie nudności i wymiotów. Metaanaliza 12 badań z udziałem 1278 kobiet w ciąży wykazała, że imbir w dawce 1-1,5 g dziennie znacząco redukuje poranne mdłości przy minimalnym ryzyku skutków ubocznych. Norwegijskie badanie potwierdziło, że stosowanie imbiru w ciąży nie wiąże się ze zwiększonym ryzykiem powikłań dla matki ani dziecka. Imbir może być również pomocny przy chorobie lokomocyjnej, mdłościach pooperacyjnych oraz towarzyszących chemioterapii. Badanie z udziałem 744 pacjentów onkologicznych wykazało, że dawka 0,5-1 g dziennie skutecznie łagodziła ostre wymioty. Olejek zawarty w kłączu pobudza wydzielanie śliny i soków trawiennych, wspierając procesy trawienne. Osoby zmagające się z wzdęciami, niestrawością czy brakiem apetytu mogą sięgnąć po produkty z naszej kategorii wsparcia trawienia. Wsparcie dla stawów i łagodzenie bólu Właściwości przeciwzapalne imbiru przyciągają uwagę osób zmagających się z dolegliwościami stawowymi. Metaanaliza randomizowanych badań u pacjentów z chorobą zwyrodnieniową wykazała, że doustne preparaty imbiru zmniejszają natężenie bólu i poprawiają funkcję stawów w większym stopniu niż placebo. W 2024 roku opublikowano wyniki badania z użyciem standaryzowanego ekstraktu imbiru, które potwierdziły poprawę dolegliwości bólowych u osób z łagodną chorobą zwyrodnieniową kolana. Imbir może również wspierać kobiety cierpiące na bolesne miesiączkowanie. Przegląd systematyczny wykazał, że 750-2000 mg sproszkowanego imbiru dziennie, stosowane w pierwszych 3-4 dniach cyklu, skutecznie łagodzi objawy pierwotnego bolesnego miesiączkowania. Działanie to wynika z hamowania produkcji prostaglandyn, które są odpowiedzialne za skurcze macicy. Imbir a cholesterol i poziom cukru we krwi Metaanaliza 12 badań obejmujących 586 osób wykazała, że regularne spożywanie około 2 g imbiru dziennie może korzystnie wpływać na profil lipidowy krwi – obniżać poziom cholesterolu LDL i trójglicerydów oraz podnosić poziom cholesterolu HDL. W badaniu z 2015 roku z udziałem 41 osób z cukrzycą typu 2, podawanie 2 gramów imbiru dziennie przez 12 tygodni przyczyniło się do obniżenia glikemii na czczo o 12% oraz hemoglobiny glikowanej o 10%. Imbir może zwiększać wrażliwość tkanek na insulinę i ograniczać wchłanianie glukozy w jelitach. Te właściwości sprawiają, że jest cennym uzupełnieniem diety osób dbających o prawidłowy poziom cukru we krwi, choć zawsze warto skonsultować suplementację z lekarzem, szczególnie w przypadku przyjmowania leków na cukrzycę. Korzeń imbiru w kuchni – świeży czy mielony W polskiej kuchni imbir zyskuje coraz większą popularność, ale warto pamiętać o różnicach między formą świeżą a suszoną. Świeży korzeń ma intensywniejszy, bardziej cytrynowy aromat dzięki wyższej zawartości gingeroli – idealnie pasuje do dań mięsnych, owoców morza, curry i zup. Sproszkowany imbir jest ostrzejszy (więcej shogaoli) i lepiej sprawdza się w wypiekach, piernikach i deserach. Przed użyciem świeży korzeń należy umyć i obrać. Doskonale komponuje się z przyprawami korzennymi jak ziele angielskie, goździki, gałka muszkatołowa czy kardamon. Nie zaleca się natomiast łączenia go z delikatnymi ziołami, które mogą zostać zdominowane przez jego intensywny aromat. Świeży imbir najlepiej przechowywać w lodówce w szczelnym pojemniku – zachowa świeżość przez kilka tygodni. Jak stosować imbir i na co uważać Imbir można spożywać na wiele sposobów: jako świeży korzeń, sproszkowaną przyprawę, nalewkę, syrop, herbatę lub w formie suplementów. Badania sugerują, że dawki do 4 g dziennie są bezpieczne dla większości osób. Przekroczenie 6 g może powodować zgagę, refluks lub biegunkę u osób wrażliwych.
    • Nomada
      ''Niech gadają''   Meryl Streep gra cenioną w kręgach intelektualnych pisarkę, Alice Hughes, która za namową agentki z wydawnictwa, Karen (w tej roli znana z Bajecznie bogatych Azjatów Gemma Chan) decyduje się przeprawić przez Atlantyk statkiem (gdyż nie może latać samolotami), by odebrać prestiżową nagrodę w Wielkiej Brytanii. W trwającą dwa tygodnie morską podróż zaprasza dwie przyjaciółki z czasów studiów, Susan (Dianne Wiest), prawniczkę z Chicago reprezentującą na co dzień ofiary przemocy domowej oraz Robertę (Candice Bergen), która pracuje jako ekspedientka w sklepie z damską bielizną w Dallas. Towarzyszy im bratanek pisarki, Tyler (Lucas Hedges), którego – jak się okaże – każda z kobiet będzie chciała wykorzystać do swoich celów. Piątym kołem u wozu dla tej czwórki będzie wspomniana już Karen, która podróżuje w tajemnicy przed Alice i również ma swoje plany względem przyjaźnie nastawionego Tylera.  Alice pragnie przekształcić podróż w swoistą pielgrzymkę do grobu ukochanej autorki, XIX-wiecznej zapomnianej pisarki Blodwyn Pugh (to postać fikcyjna, nie szukajcie jej powieści w bibliotece). Rejs ma być także okazją do odnowienia znajomości z przyjaciółkami, a być może również do wyjaśnienia sobie pewnych nieporozumień z przeszłości. Szczególnie intrygująca jest postać Roberty, w świetnej interpretacji Candice Bergen, która obwinia Alice za porażki swojego życia oraz jest zdesperowana, by wyciągnąć skądś pieniądze, np. poprzez uwiedzenie jakiegoś zamożnego singla. Pieniądze są zresztą ukrytym bohaterem tej opowieści, gdyż idea zarobku unosi się niemal nieustannie nad rozmowami postaci. Są tu one przede wszystkim jedną z oznak sukcesu, którego obecność lub brak definiują poszczególne postaci. Film jest bowiem małym studium charakterów, które albo do sukcesu dążą i o nim marzą, albo go osiągnęły, albo też zdają sobie sprawę, że umknął im on bezpowrotnie. I każda z osób na swój sposób stara się z tym jakoś uporać. Każda musi też sobie zadać pytanie jak wiele jest w stanie poświęcić, aby sukces osiągnąć: zaufanie bliskiej osoby, a może nawet swoje własne dzieło?  Gdy te wszystkie postaci spotykają się ze sobą – a do tego grona dołącza jeszcze autor bestsellerowych kryminałów, Kelvin Kranz (Dan Algrant) – możemy przekonać się jak wiele je dzieli. Bo chociaż większość należy do grona białych intelektualistów, żyją tak naprawdę we własnych światach, nie zdając sobie sprawy jak bardzo oddalają się od siebie szukając swoich interesów i będąc ślepymi na sprawy i uczucia innych. Nie jest w stanie tego naprawić ani pokojowo nastawiona i próbująca jednoczyć wszystkich Susan, ani usłużny względem innych Tyler. Sam statek staje się też miejscem skupiającym jak w soczewce niemal wszystkie elementy współczesnego rynku książki. Ambitna pisarka spotyka się tutaj z poczytnym autorem, a w tle pojawiają się i agentka wydawnictwa, i czytelnicy oraz… bohaterka powieści w postaci żywej osoby, która ją zainspirowała. W tych literacko-rynkowych przekomarzaniach pojawia się odwieczny dylemat komercja kontra sztuka, uznanie krytyków czy mas, tworzenie czegoś nowego i eksperymentalnego czy odtwórczy sequel dzieła, które przyniosło największe pieniądze i rozgłos. Dla wielbicieli książkowych tematów, takich jak ja sam, są to całkiem smakowite kąski.  Nie mniej ciekawe są same kulisy powstania filmu. Na wstępie już co nieco o nich wspomniałem. Ekspresowe tempo realizacji produkcji podczas autentycznego rejsu szło w parze z innymi ograniczeniami. Reżyser filmował wszystko samodzielnie (choć jako autor zdjęć ukrył się pod pseudonimem Peter Andrews), używając kamery z ręki lub wożąc ją… na wózku inwalidzkim. Sam też swój film zmontował (jako Mary Ann Bernard). Filmując wykorzystano tylko światło naturalne lub to, które na co dzień oświetlało wnętrze statku. Użyto jedynie profesjonalnego sprzętu dźwiękowego, co było o tyle ważne, że nie można było uronić nawet fragmentu dialogów. Były one w całości improwizowane przez obsadę, choć oparte na opowiadaniu Debory Eisenberg, która zresztą była obecna na planie i w razie potrzeby spieszyła z pomocą. W jednym z wywiadów Meryl Streep zażartowała, że Soderbergh zrobił film „za 25 centów”, bo przynajmniej ona tyle dostała za swoją rolę (nie licząc darmowego rejsu). Nie wiem czy to marne honorarium skłoniło ją do tego, że zagrała bardzo oszczędnymi środkami, ale wyszło to zdecydowanie na dobre, bo stworzyła swoją najlepszą kreację od lat. Nie ustępuje jej w niczym Candice Bergen, która jest dla mnie prawdziwą gwiazdą tego filmu. Jej Roberta jest zdecydowanie najciekawszą postacią tego projektu. Taki sposób pracy jest dosyć ryzykowny i podejrzewam, że sporo widzów może odstraszyć gadulstwo oraz pewna hermetyczność ukazanego świata i jego problemów. Mnie porwała ta filmowa podróż, która jest dla mnie przede wszystkim opowieścią o tym, że pewnych rzeczy nie da się naprawić i że pewne decyzje przychodzą zbyt późno. Nie zawsze uda się zacząć wszystko od nowa. Fale nigdy nie ustają, statek płynie bez względu na wszystko, a kres podróży może nadejść szybciej, niż się tego spodziewamy. Paweł Tesznar
    • Nomada
      Czułam że się ze mną zgodzisz ;  ) Wszyscy cali? U mnie był dziś paraliż komunikacyjny 😴 Lecz ja właśnie dziś doszłam do wniosku, e, może raczej przekonałam się, że jednak urodziłam się pod dobrą gwiazdą. Pięć kilometrów marszu, hmm, raczej jady figurowej i ani jednego orła ;  )
    • Chi
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Wniosek z powyższych wypowiedzi : Nie, nie drażnią nas mili faceci, kochamy miłych facetów (my kobiety i @Jacenty). 😄
    • Vitalinka
      "Bo się boi" polecam (jak kto lubi filmy psychologiczne, bo inaczej może zmęczyć). Śmiałam choć nie ma z czego, ale jak ja się śmiałam, choć należało współczuć to i inni będą się śmiać... (dopóki pod koniec nie zrozumieją o czym był film... jak i ja niestety). Midsommer  nie polecam,  Dziedzictwo nie polecam ( nie polecam, ale "poleciałam" reżyserem naśladując Primaverę❤️ i obejrzałam, jak to ja w całości). Adi Aster ma jeszcze jeden film : "Eddington", ale ja już chyba nie dam rady tego szaleńca oglądać.🙂   A z innych:   "Zgiń kochanie" BOSKI CUDOWNY POLECAM (pamiętajcie, że ja lubię psychologiczne). Nick Nolte (kocham go❤️) tak krótko na ekranie, a tak go pamiętam, tak wstrząsająco...klucz do zagadki filmu jest w jego postaci...nie czytałam książki, ale tak mi się wydaje... Jenifer Lawrence zaś powinna dostawać Oskary za wszystkie role...   ...i "WIELKI MARSZ"....polecam, ale....książkę. Tylko i wyłącznie. Koszmar zepsuć taką książkę...ech 😞film obejrzałam do końca choć mnie irytował i mierził.   
    • Chi
    • Vitalinka
      Myślę, że niewłaściwe obuwie to takie co obciera i kaleczy stopy (jak u Ciebie i Nafto❤️). Jeśli ze stopami wszystko ok, to obojętnie czy są to adidasy, śniegowce czy może botki na 10 cm szpilce, ale za to z kożuszkiem na ozdobę🙂 (niektóre kobiety śmigają i w takich w zimę). Zresztą innych butów potrzebują osoby jeżdżące autem i takie co przemieszczają się pieszo🙂   Ja chcę takie:     ...mieć (dla miania)😉🙂
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Jacenty
      05.02.1949 Kapitan chilijskiej armii Alberto Larraguibel ustanowił obowiązujący do dziś rekord świata w skoku na koniu przez przeszkodę (2,47 m). -Nie wiadomo czy koń był zadowolony.Nic o tym nie piszą.
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...