Skocz do zawartości


Chi

Smutny czas dla Polski.

Polecane posty

Maybe
1 godzinę temu, Chi napisał:

 

Będzie i zachowują się. I potwierdzają.  

 

Eliza do kawy

 

Bardzo ciekawy odcinek.  Symetryści, oportuniści, tchórze.

 

 

W pracy jestem ? znów w pidzamie i potargana 

W manipulacjach takie zachowania to normalka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Maybe
1 godzinę temu, Chi napisał:

Bedę dobrym policjantem. Nie ma dowodów, więc dla mnie to bez znaczenia kto to zrobił. Ale ... słyszałaś o mieszkańcach, którzy widząc wolontariuszy pakujących samochód, żeby jechać w las, zablokowali ich z jednej strony autem  z drugiej traktorem żeby nie mogli ruszyć i prawie ich pobili ?  Widziałaś wypowiedzi tej części mieszkańców, którzy uważają, że imigranci im kozy zgwałcą i to jak się chwalą, że dzwonią po straż za każdym razem jak psy zaczynają w nocy szczekać ? Dlatego nie wiem. Ale mam nadzieję, że to kiedyś wypłynie. 

 

Polityka to samo zuo ;)

Dlatego właśnie PiS nie dopuszcza na granicę dziennikarzy. Za dużo by wypłynęło i co by ludzie pomyśleli ? Póki co wydaje im się, że Polacy są idiotami i stamtąd nic nie wypływa, co stanowi tylko potwierdzenie założenia, że nic nie przebije bańki informacyjnej w której chcą trzymać i w pewnym sensie trzymają część społeczeństwa.

To że jesteśmy ciemnym narodem, to pisze tu od początku i zbieram baty. Tak jakby ten fakt mnie nie dotyczył. Przecież z tej ciemnoty się wywodzę, niestety. I niekiedy mi wstyd. Tylko patrzę realnie, bez ozdobników, nie mam kompleksów i umie to dostrzec.

 

Gdybym tutaj komuś powiedziała o tych kozach, to mogliby pomyśleć, że jesteśmy jakimś ludem prymitywnym znad Amazonki. Zatem nie mówię, bo mi wstyd spośród jakiej ciemnoty się wywodzę. I tak wiedzą że jesteśmy zacofani ale to inna para kaloszy.

 

Co by pomyśleli? Straszne jest dla PiSu to, że zaczęliby w ogóle myśleć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
20 minut temu, Maybe napisał:

W pracy jestem ? znów w pidzamie i potargana 

W manipulacjach takie zachowania to normalka.

 

Zawsze uważałam, że strasznie deprawująca jest ta zdalna robota. 

 

Potargana ? W pidżamie ? I pewnie oko też nie pomalowane ?? To niedopuszczalne ! ;):D?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
Przed chwilą, Chi napisał:

 

Zawsze uważałam, że strasznie deprawująca jest ta zdalna robota. 

 

Potargana ? W pidżamie ? I pewnie oko też nie pomalowane ?? To niedopuszczalne ! ;):D?

Taaak tylko tak się zaczęło w lockdownie, a później dwa razy zmieniałam miejsce zamieszkania, a teraz mieszkam w innym mieście niż moja firma. Musiałabym zmienić pracodawcę, a nie chce mi się, więc ciągnę, póki mi pozwalają, czasem jadę do nich. Z czasem coraz bardziej mi brak takiego wyjścia do pracy, ludzi żywych, ale z drugiej strony, bo ja wiem.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
10 minut temu, Maybe napisał:

To że jesteśmy ciemnym narodem, to pisze tu od początku i zbieram baty. Tak jakby ten fakt mnie nie dotyczył. Przecież z tej ciemnoty się wywodzę, niestety. I niekiedy mi wstyd. Tylko patrzę realnie, bez ozdobników, nie mam kompleksów i umie to dostrzec.

 

Gdybym tutaj komuś powiedziała o tych kozach, to mogliby pomyśleć, że jesteśmy jakimś ludem prymitywnym znad Amazonki. Zatem nie mówię, bo mi wstyd spośród jakiej ciemnoty się wywodzę. I tak wiedzą że jesteśmy zacofani ale to inna para kaloszy.

 

Co by pomyśleli? Straszne jest dla PiSu to, że zaczęliby w ogóle myśleć.

Ostatnio wszędzie wypychają Zalewską. Ta kobieta mnie zadziwia. W rozmowie w Onecie kilka dni temu, krzyczała, że Lewica i w sumie cała opozycja niszczą swoim  gderaniem i donosicielstwem misterny plan rządu. I darła się jak opętana. No to ją ktoś zapytał, co ona osobiście jako Europosłanka zrobiła dla ratowania sytuacji, na czym polega jej praca w Parlamencie Europejskim, a ona z dumą oświadczyła, że ona się zajmuje dementowaniem plotek rozsiewanych przez zdradziecką polską opozycję.

Tak...

Może przyszła kandydatka na Prezydenta weźmie ją na rzecznika. 

 

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
13 minut temu, Maybe napisał:

Taaak tylko tak się zaczęło w lockdownie, a później dwa razy zmieniałam miejsce zamieszkania, a teraz mieszkam w innym mieście niż moja firma. Musiałabym zmienić pracodawcę, a nie chce mi się, więc ciągnę, póki mi pozwalają, czasem jadę do nich. Z czasem coraz bardziej mi brak takiego wyjścia do pracy, ludzi żywych, ale z drugiej strony, bo ja wiem.....

 

Na dłuższą metę to nie za dobre wyjście.  Przesiąkniesz tą piżamą i potarganiem.  ;) Pewnie, że może i wygodniej jest tak, ale jak się człowiek musi ruszyć to ma inną motywację do wielu rzeczy. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
1 minutę temu, Chi napisał:

Ostatnio wszędzie wypychają Zalewską. Ta kobieta mnie zadziwia. W rozmowie w Onecie kilka dni temu, krzyczała, że Lewica i w sumie cała opozycja niszczą swoim  gderaniem i donosicielstwem misterny plan rządu. I darła się jak opętana. No to ją ktoś zapytał, co ona osobiście jako Europosłanka zrobiła dla ratowania sytuacji, na czym polega jej praca w Parlamencie Europejskim, a ona z dumą oświadczyła, że ona się zajmuje dementowaniem plotek rozsiewanych przez zdradziecką polską opozycję.

Tak...

Może przyszła kandydatka na Prezydenta weźmie ją na rzecznika. 

 

 

 

 

No ciężko nie niszczyć prób zrobienia z państwa miejsca bezprawia i dyktatury. 

 

Mogła się w Plotku zatrudnić, a nie w polityce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
Przed chwilą, Chi napisał:

 

Na dłuższą metę to nie za dobre wyjście.  Przesiąkniesz tą piżamą i potarganiem.  ;) Pewnie, że może i wygodniej jest tak, ale jak się człowiek musi ruszyć to ma inną motywację do wielu rzeczy. 

Nie, nie, tak o 11 zawsze się ubieram ??

Nie uznaję całodniowego chodzenia w dresach czy pidżamie, no chyba że robię sobie dzień lenia, ale to w weekend.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
12 minut temu, Maybe napisał:

No ciężko nie niszczyć prób zrobienia z państwa miejsca bezprawia i dyktatury. 

 

Mogła się w Plotku zatrudnić, a nie w polityce.

Dziennikarze zarabiają grosze w porównaniu z takim europosłem. Kiepscy w każdym razie. :D 

A pro po kasy, to Pani Marszałek Witek swojego czasu krzyczała, że wszyscy którzy nie popierają rządu PiS nie powinni brać 500 +, 13, 14 czy jakichkolwiek innych świadczeń.

Pytanie, dlaczego europosłowie PiS którym się Unia nie podoba pobierają swoje wynagrodzenia ?

 

Czyżby tak chętnie tu wytykane, podwójne standardy ? ;)

 

P.S. Wyobrażasz sobie Becię jako prezydenta ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
14 minut temu, Maybe napisał:

Nie, nie, tak o 11 zawsze się ubieram ??

Nie uznaję całodniowego chodzenia w dresach czy pidżamie, no chyba że robię sobie dzień lenia, ale to w weekend.

O 11 ? zostało Ci 18 minut :D?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
1 minutę temu, Chi napisał:

O 11 ? zostało Ci 18 minut :D?

Dziś o 11.30 bo do 3 nie spałam ??

 

U mnie godzina wcześniej jest 9.44 ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
3 minuty temu, Chi napisał:

Dziennikarze zarabiają grosze w porównaniu z takim europosłem. Kiepscy w każdym razie. :D 

A pro po kasy, to Pani Marszałek Witek swojego czasu krzyczała, że wszyscy którzy nie popierają rządu PiS nie powinni brać 500 +, 13, 14 czy jakichkolwiek innych świadczeń.

Pytanie, dlaczego europosłowie PiS którym się Unia nie podoba pobierają swoje wynagrodzenia ?

 

Czyżby tak chętnie tu wytykane, podwójne standardy ? ;)

 

P.S. Wyobrażasz sobie Becię jako prezydenta ?

Wszyscy, którym się nie podoba państwo z dykty, mogą też zaprzestać płacić podatki i zobaczą jak na tym wyjdą.....??

 

Dla mnie to komedio-dramat. Groteskowi ludzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
9 minut temu, Maybe napisał:

Wszyscy, którym się nie podoba państwo z dykty, mogą też zaprzestać płacić podatki i zobaczą jak na tym wyjdą.....??

 

Dla mnie to komedio-dramat. Groteskowi ludzie.

Gdyby to było tylko możliwe. Podatkami to Państwo z dykty stoi.

Dlaczego nie obniżają VATu ? Bo wysoki VAT plus galopująca inflacja plus Nowy Szwindel i mają kasę na dalsze rozmontowywanie Państwa.

 

Groteskowi, ale groźni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
1 minutę temu, Chi napisał:

 

Groteskowi, ale groźni.

Groźni, bo społeczeństwo ciemne. To społeczeństwo jest groźne, że takie miernoty wybiera. 

W żadnym normalnym kraju europejskim ktoś taki jak PiS, nie doszedłby do władzy z woli narodu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
10 minut temu, Maybe napisał:

Groźni, bo społeczeństwo ciemne. To społeczeństwo jest groźne, że takie miernoty wybiera. 

W żadnym normalnym kraju europejskim ktoś taki jak PiS, nie doszedłby do władzy z woli narodu.

 

My nie jesteśmy normalnym europejskim krajem. My jesteśmy potęgą wstającą z kolan, Chrystusem narodów.

Licz się ze słowami Kobieto ! ;)

Oki. Spadam do roboty, za mielenie jęzorem po próżnicy jeszcze mi nikt nie chce płacić buu... ;(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
13 minut temu, Chi napisał:

 

My nie jesteśmy normalnym europejskim krajem. My jesteśmy potęgą wstającą z kolan, Chrystusem narodów.

Licz się ze słowami Kobieto ! ;)

Oki. Spadam do roboty, za mielenie jęzorem po próżnicy jeszcze mi nikt nie chce płacić buu... ;(

A ja do łazienki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe

@Chi widziałaś wpis Żulczyka? 

 

"Na granicy z krajem, którego nieformalnym królem jest Jezus Chrystus zmarło w lesie roczne dziecko. Rodzinę chłopca, jak podaje Guardian, podobno pocięto nożami. Nożami pocięto również opony samochodów Medycy na granicy, jak podaje OKO.press. Polityczka/sędzia, której nazwiska nie wspomnę, (bo ta kobieta nie zasługuje na to, aby wspominać jej nazwisko przy jakiejkolwiek okazji) nazwała ludzi próbujących karmić ukrywających się po lasach ludzi zdrajcami i nakazała im wynosić się z Polski. 
To nie są fakty, które potrzebują komentarza z mojej, ani czyjejkolwiek innej strony. Ja już napisałem o tym książkę, dwa lata temu, książkę której chyba już nienawidzę, a która staje się najważniejszą moją książką, (wiecie którą, a jak nie wiecie, to się dowiedźcie), książkę, która wciąż we mnie rośnie i nawet nie mam jak jej z siebie pozbyć, bo już ją napisałem, i nie mogę tego zrobić po raz drugi, bo to będzie po pierwsze bez sensu, a po drugie, ponad ludzką wytrzymałość"

 

We mnie też wszystko rośnie ? aż się wyleje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy
11 godzin temu, Chi napisał:

Gdyby to było tylko możliwe. Podatkami to Państwo z dykty stoi.

Dlaczego nie obniżają VATu ? Bo wysoki VAT plus galopująca inflacja plus Nowy Szwindel i mają kasę na dalsze rozmontowywanie Państwa.

 

Groteskowi, ale groźni.

Wiesz, jak się wymyśliło PROGRAMY POLITYCZNE, które się przeinacza i się mówi wyborcom "są to programy socjalne", a nie są wcale takie, jak się duże miliony wydaje na Pana Rydzyka, na kościół, na "zachcianki" PiS-u, to budżet to wszystko sporo kosztuje. 

To wszystko można sobie przekalkulować, ile, rocznie budżet w Polsce wydaje na różne rzeczy. 

Oczywiście tak, przypuszczalnie, bo nie wiadomo ile dokładnie PiS wydaje środków z budżetu. 

Do tego wyższa inflacja, drożyzna i słaba wartość pieniądza, to nawet zwiększenie podatków do budżetu, niewiele pomoże. 

Tak samo jak: dodruk nowych pieniędzy, co PiS teraz zleca, masowo, bo się boją w budżecie braków. 

Jak się samemu prowadzi niegospodarność budżetu, zamiast robić wszystko, żeby ten budżet nie był obciążony, żeby nie było zbędnych wydatków, to takie są tego skutki. 

Tyle że rząd się tym nie przejmuje, bo to w rząd w żaden sposób nie uderzy. To uderzy w zwykłych konsumentów, bo to oni płacą podatki i różne opłaty. 

A mądre rządy właśnie ograniczają zbędne wydatki w budżecie i tak planują wydatki budżetowe, by finansować tylko te cele, które są na pierwszym miejscu i są najbardziej potrzebne. 

No ale jak sie w kraju robi: utrzymywanie rodzin z dużych miliardów, zbędne wydatki, gdzie wydatki są niepotrzebne, wydatki zbędne na bogaty kościół i jeszcze na inne rzeczy, to zaczyna ubywać sporo z tego budżetu. 

Niepotrzebne obciażanie wyższymi podatkami ludzi pracujących, bo gdyby w Polsce budżet był dobrze gospdoarowany i nie byłoby wydatków niepotrzebnych, to wtedy można by też obnizyć nie tylko sam VAT. 

A jeżeli się jeszcze zwiększa podatki w wyższej inflacji, gdzie ceny w sklepach są wyższe i jest cały czas osłabiony pieniądz, to się robi krzywdę biednym i pracującym, bo trzeba tym ludziom zabierać więcej w podatkach i opłatach. 

 

A rodziny w Polsce są w bardzo dobrej sytuacji, bo nie dość, że mają tzw. Becikowe na każde dziecko urodzone ( i to tylko jednorazowa pomoc państwa ), to do tego mają 300 i 500 plus i jeszcze od nowego roku mają mieć po 12 tysięcy złotych, ale chyba również jednorazowej takiej kwoty, ale rozożone w ratach, po 500 zł. lub po 1000 zł. przez cały rok. 

Ale dotyczy to chyba tylko rodzin, gdzie są bardzo małe dzieci. 

Czyli PIS tu też podzielił te rodziny, bo nie dla wszystkich rodzin będą te pieniadze. 

 

Mało tego, ja gdzieś przeczytałem w jakimś artykule w sieci, iż: "najlepiej by było, jakby PiS lub jakikolwiek inny rząd wprowadził jeszcze większe ROZDAWNICTWO i to nie tylko dla samych rodzin, ale też dla samotnych, nie pracujących ludzi". 

Czyli wynikałoby z tego, że ludzie nie musieliby nigdzie pracować, otrzymywaliby za kompletną darmochę np. po 1500 zł miesięcznie. 

Tylko ktoś niepoważny mógłby coś takiego w kraju wprowadzić, żeby całkiem rozleniwiać ludzi, którzy nie musieliby nigdzie pracować. 

 

Pytanie, czy budżet kraju by coś takiego finansowo udźwignął? 

 

Tylko ktoś niepoważny i niemyślący wprowadziłby "kasę za nic", rynek pracy by się kurczył, bo dużo ludzi by przestało pracować, bo mieliby kasę za darmo i doprowadzono by do rozwalenia gospodarki i rynku pracy. 

 

Ale myślę, że ten artykuł to była ściema... 

 

To tak, żeby też ogłupić ludzi, którzy to przeczytają. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
2 godziny temu, Maybe napisał:

@Chi widziałaś wpis Żulczyka? 

 

"Na granicy z krajem, którego nieformalnym królem jest Jezus Chrystus zmarło w lesie roczne dziecko. Rodzinę chłopca, jak podaje Guardian, podobno pocięto nożami. Nożami pocięto również opony samochodów Medycy na granicy, jak podaje OKO.press. Polityczka/sędzia, której nazwiska nie wspomnę, (bo ta kobieta nie zasługuje na to, aby wspominać jej nazwisko przy jakiejkolwiek okazji) nazwała ludzi próbujących karmić ukrywających się po lasach ludzi zdrajcami i nakazała im wynosić się z Polski. 
To nie są fakty, które potrzebują komentarza z mojej, ani czyjejkolwiek innej strony. Ja już napisałem o tym książkę, dwa lata temu, książkę której chyba już nienawidzę, a która staje się najważniejszą moją książką, (wiecie którą, a jak nie wiecie, to się dowiedźcie), książkę, która wciąż we mnie rośnie i nawet nie mam jak jej z siebie pozbyć, bo już ją napisałem, i nie mogę tego zrobić po raz drugi, bo to będzie po pierwsze bez sensu, a po drugie, ponad ludzką wytrzymałość"

 

We mnie też wszystko rośnie ? aż się wyleje.

Nie czytałam. Dopiero usiadłam w spokoju. Dziękuję. 

 

Co znaczy wyleje się ? Upuszczaj po kropelce, bo ulewanie nie jest zdrowe  i w niczym nie pomoże.

 

Życie mnie nauczyło, że warto o siebie dbać, żeby móc udzielić pomocy innym.

Jak w samolocie. Najpierw nakładasz maskę tlenową sobie, a później dziecku.

Wiem bredzę. Zmęczenie. idę rozładować napięcie  pograć chwilę ;)

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
1 godzinę temu, Miejscowy napisał:

Wiesz, jak się wymyśliło PROGRAMY POLITYCZNE, które się przeinacza i się mówi wyborcom "są to programy socjalne", a nie są wcale takie, jak się duże miliony wydaje na Pana Rydzyka, na kościół, na "zachcianki" PiS-u, to budżet to wszystko sporo kosztuje. 

To wszystko można sobie przekalkulować, ile, rocznie budżet w Polsce wydaje na różne rzeczy. 

Oczywiście tak, przypuszczalnie, bo nie wiadomo ile dokładnie PiS wydaje środków z budżetu. 

Do tego wyższa inflacja, drożyzna i słaba wartość pieniądza, to nawet zwiększenie podatków do budżetu, niewiele pomoże. 

Tak samo jak: dodruk nowych pieniędzy, co PiS teraz zleca, masowo, bo się boją w budżecie braków. 

Jak się samemu prowadzi niegospodarność budżetu, zamiast robić wszystko, żeby ten budżet nie był obciążony, żeby nie było zbędnych wydatków, to takie są tego skutki. 

Tyle że rząd się tym nie przejmuje, bo to w rząd w żaden sposób nie uderzy. To uderzy w zwykłych konsumentów, bo to oni płacą podatki i różne opłaty. 

A mądre rządy właśnie ograniczają zbędne wydatki w budżecie i tak planują wydatki budżetowe, by finansować tylko te cele, które są na pierwszym miejscu i są najbardziej potrzebne. 

No ale jak sie w kraju robi: utrzymywanie rodzin z dużych miliardów, zbędne wydatki, gdzie wydatki są niepotrzebne, wydatki zbędne na bogaty kościół i jeszcze na inne rzeczy, to zaczyna ubywać sporo z tego budżetu. 

Niepotrzebne obciażanie wyższymi podatkami ludzi pracujących, bo gdyby w Polsce budżet był dobrze gospdoarowany i nie byłoby wydatków niepotrzebnych, to wtedy można by też obnizyć nie tylko sam VAT. 

A jeżeli się jeszcze zwiększa podatki w wyższej inflacji, gdzie ceny w sklepach są wyższe i jest cały czas osłabiony pieniądz, to się robi krzywdę biednym i pracującym, bo trzeba tym ludziom zabierać więcej w podatkach i opłatach. 

 

A rodziny w Polsce są w bardzo dobrej sytuacji, bo nie dość, że mają tzw. Becikowe na każde dziecko urodzone ( i to tylko jednorazowa pomoc państwa ), to do tego mają 300 i 500 plus i jeszcze od nowego roku mają mieć po 12 tysięcy złotych, ale chyba również jednorazowej takiej kwoty, ale rozożone w ratach, po 500 zł. lub po 1000 zł. przez cały rok. 

Ale dotyczy to chyba tylko rodzin, gdzie są bardzo małe dzieci. 

Czyli PIS tu też podzielił te rodziny, bo nie dla wszystkich rodzin będą te pieniadze. 

 

Mało tego, ja gdzieś przeczytałem w jakimś artykule w sieci, iż: "najlepiej by było, jakby PiS lub jakikolwiek inny rząd wprowadził jeszcze większe ROZDAWNICTWO i to nie tylko dla samych rodzin, ale też dla samotnych, nie pracujących ludzi". 

Czyli wynikałoby z tego, że ludzie nie musieliby nigdzie pracować, otrzymywaliby za kompletną darmochę np. po 1500 zł miesięcznie. 

Tylko ktoś niepoważny mógłby coś takiego w kraju wprowadzić, żeby całkiem rozleniwiać ludzi, którzy nie musieliby nigdzie pracować. 

 

Pytanie, czy budżet kraju by coś takiego finansowo udźwignął? 

 

Tylko ktoś niepoważny i niemyślący wprowadziłby "kasę za nic", rynek pracy by się kurczył, bo dużo ludzi by przestało pracować, bo mieliby kasę za darmo i doprowadzono by do rozwalenia gospodarki i rynku pracy. 

 

Ale myślę, że ten artykuł to była ściema... 

 

To tak, żeby też ogłupić ludzi, którzy to przeczytają. 

Przepraszam. Nie lekceważę Cię, ale na oczy nie wizę i wpadłam pograć w spokoju. Takie uzależnienie.

Wrócimy do rozmowy po weekendzie ?

Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
9 godzin temu, Chi napisał:

Nie czytałam. Dopiero usiadłam w spokoju. Dziękuję. 

 

Co znaczy wyleje się ? Upuszczaj po kropelce, bo ulewanie nie jest zdrowe  i w niczym nie pomoże.

 

Życie mnie nauczyło, że warto o siebie dbać, żeby móc udzielić pomocy innym.

Jak w samolocie. Najpierw nakładasz maskę tlenową sobie, a później dziecku.

Wiem bredzę. Zmęczenie. idę rozładować napięcie  pograć chwilę ;)

 

 

 

Bez przesady, wyleje w sensie, że dam sobie spokój z tym forum, bo poziom idiityzmow, jakie tu czytam mnie osobiście przerasta. 

Może skorzystam z forum anglojęzycznego.

I tylko tyle ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
3 godziny temu, Maybe napisał:

Bez przesady, wyleje w sensie, że dam sobie spokój z tym forum, bo poziom idiityzmow, jakie tu czytam mnie osobiście przerasta. 

Może skorzystam z forum anglojęzycznego.

I tylko tyle ;)

Przerasta ale nadal próbujesz się przebić przez beton i przedrzeć przez bagna. ;)

Korzystaj z anglojęzycznego i donoś co tam w świecie ludzie myślą.

 

Ja dzięki burdelowi jaki robi ekipa rządząca mam tyle roboty, że nie bardzo mam czas już na cokolwiek.

To się oczywiście wiąże z odpowiednią gratyfikacją finansową, więc nie narzekam, ale  zmęczenie robi swoje.

Jak już skończę dzień to staram się wyjść na powietrze, na zajęcia bo  ćwiczę Tai Chi, do lasu, popływać, więc też mnie tu za dużo nie ma i raczej nie będzie.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
24 minuty temu, Chi napisał:

Przerasta ale nadal próbujesz się przebić przez beton i przedrzeć przez bagna. ;)

Korzystaj z anglojęzycznego i donoś co tam w świecie ludzie myślą.

 

Ja dzięki burdelowi jaki robi ekipa rządząca mam tyle roboty, że nie bardzo mam czas już na cokolwiek.

To się oczywiście wiąże z odpowiednią gratyfikacją finansową, więc nie narzekam, ale  zmęczenie robi swoje.

Jak już skończę dzień to staram się wyjść na powietrze, na zajęcia bo  ćwiczę Tai Chi, do lasu, popływać, więc też mnie tu za dużo nie ma i raczej nie będzie.

 

Mnie to bawi... ale z czasem człowiek woli inne towarzystwo.

 

I bardzo dobrze, że nie zaprzątasz sobie głowy forum, bo nie ma czym. 

U mnie pogoda masakryczna. Liczę na weekend i jakiś plener ;)

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
10 minut temu, Maybe napisał:

Mnie to bawi... ale z czasem człowiek woli inne towarzystwo.

 

I bardzo dobrze, że nie zaprzątasz sobie głowy forum, bo nie ma czym. 

U mnie pogoda masakryczna. Liczę na weekend i jakiś plener ;)

 

 

Nie zaprzątam sobie głowy byle czym, to prawda, ale nabyłam tę umiejętność w wyniku wielu nieudanych prób. ;)

U mnie pogodowo jest powiedzmy ok. Ot szara jesień.

Ja na ten weekend zaprosiłam sobie gości i mamy rozległe plany.  :D

Plener też się w  tych w planach znajduje, bo dzięki kasie z tej niedobrej UE mam teraz w pobliżu przepiękny park.

Wieczorem jest tam atmosfera jak w "O północy w Paryżu" Woody Allena ;) Uwielbiam.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
4 minuty temu, Chi napisał:

Nie zaprzątam sobie głowy byle czym, to prawda, ale nabyłam tę umiejętność w wyniku wielu nieudanych prób. ;)

U mnie pogodowo jest powiedzmy ok. Ot szara jesień.

Ja na ten weekend zaprosiłam sobie gości i mamy rozległe plany.  :D

Plener też się w  tych w planach znajduje, bo dzięki kasie z tej niedobrej UE mam teraz w pobliżu przepiękny park.

Wieczorem jest tam atmosfera jak w "O północy w Paryżu" Woody Allena ;) Uwielbiam.

 

Ja mam nieopodal Grand Union Canal który sobie etapami rowerowo zwiedzamy, wraz z przybocznymi terenami leśnymi i knajpami w stylu naszych tawern/karczm itp. 

No ale w deszczu to nie za bardzo...

Zatem zobaczymy, można jeszcze iść do teatru. Tylko zastanawiam się czy mój język jest na tyle dobry żeby zrozumieć sztukę. Trzeba kiedyś spróbować ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 694
    • Postów
      260 631
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Vitalinka
      W takim razie za mało 🙂  A może drożdże? (np. enterol)?🙂
    • Vitalinka
      ...a taki mam❤️
    • Vitalinka
    • Vitalinka
    • Vitalinka
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Nie ta kolorystyka i nie ten materiał. Musi być mat i połącznie fiolet-turkus-pomarancz , ewentualnie pomarancz- róż, no zakochałam się w tych kontrastach🙂   Dam Ci przykład, w nowych modelach butów:      
    • KapitanJackSparrow
      Patrz znalazłem coś dla ciebie podoba się?
    • Vitalinka
      ...i taką bluzę....     OMG! Jaka ładna!😍
    • Nafto Chłopiec
      Spożywam. Zjadłem na obiad tłustą pizzę z cateringu i niestety kiepsko to się skończyło w kontekście mojego biegu 🤷
    • Nafto Chłopiec
      Szczerze? Biegło się elegancko, nawet szybszym tempem niż zazwyczaj 🤷 https://zapodaj.net/plik-YQIUmj1S3H
    • Vitalinka
      Nafto, Ty musisz jeść probiotyki.
    • Vitalinka
      Chcę ten sweter😍
    • la primavera
      ,,Trener " rosyjski dramat sportowy z 2018 r. w reżyserii  Danila  Kozlovskygo, który zagrał tu również główna rolę.  Film dość długo się rozkręcał, chciałam go już pięć razy wyłączyć bo ja ani nie przepadam za tym aktorem który grał tytułowego trenera ani nie było to kino rosyjskie które lubię,  czyli opowiadające o rosyjskiej prowincji, prostych ludziach  lub o ciemnej stronie  miasta, albo  skalanym wszystkimi grzechami systemie. I zrobiłabym błąd, bo mimo wielu niedoskonałości to naprawdę dobry film. Opowiada historię Jurija, piłkarza Spartaka,  który wylatuje z klubu bo nie dość, że nie strzelił ważnego  karnego to jeszcze zrobił taką akcje na meczu, że  musieli go zawiesić. I tak po jakimś czasie nicnierobienia został trenerem klubu, gdzieś tam na południu  tego ogromnego kraju. Ale i tu nikt na niego nie czekał z radością Zderzył się z niechęcia piłkarzy,  którzy nie  gardzili pieniędzmi z pilkarskiego pokera. Rządzącym miastem wcale nie zależało,  by klub wspinał się po tabeli,  zatem wsparcia Jurij  nie miał ani w klubie ani poza nim. Sam nie wiedział, co tu robi.  Po tych trudnych, nieefektownych początkach film w końcu wskoczył na wyższy bieg,  kiedy coś zaczynało się kleić.  Pojawił się pomysł na drużynę, zaangażowanie kibiców, była motywacja do gry i coś zaczynali wygrywać, chociaż zbitki z meczów były taką sieczką, że trudno było zorientować się, który to mecz i jaki był wynik. Ale za to gdy przychodziły mecze, którym kamera poświęcała więcej czasu,  to były świetne pokazane. Bardzo  podobaly mi się sceny z boiska. Zatem w filmie działo się coraz lepiej i było coraz bliżej do najważniejszego meczu, który okazał się godnym finałem całego filmu. Na zachętę mała wstawka z filmu. Pokazuje mecz który odbywał się po śmierci ojca Jurija  i oprawę, jaką dla trenera przygotowali piłkarze z kibicami- Юра мы с тобой.      I duży plus za muzykę w filmie 
    • Pieprzna
      Wyprowadziłeś się z Polski? Bo ludzie nie są w stanie nawet chodzić podczas gołoledzi.
    • Nafto Chłopiec
      Bieg 7 km od domu przy problemach żołądkowych po obiedzie to kiepski pomysł 😅
    • KapitanJackSparrow
      Faktycznie dziś była kraina lodu, Marznący deszcz zmienił mi auto w górę lodową, takiej pokrywy nie pamiętam od ho Ho ho
    • Nomada
      Jest zielona, to pewne🤣
    • Nomada
      Imbir   Imbir to jedna z najstarszych roślin leczniczych znanych ludzkości, wykorzystywana od ponad 4000 lat w tradycyjnej medycynie chińskiej i ajurwedyjskiej. Jego kłącze zawiera ponad 400 związków bioaktywnych, w tym gingerole i shogaole, które nadają mu charakterystyczny ostry smak oraz cenne właściwości prozdrowotne. Współczesne badania naukowe potwierdzają to, co intuicyjnie wiedzieli nasi przodkowie – imbir może wspierać układ trawienny, łagodzić mdłości i przyczyniać się do lepszego samopoczucia. Gingerol i shogaol – substancje odpowiedzialne za działanie imbiru Właściwości prozdrowotne imbiru wynikają głównie z obecności gingeroli i shogaoli. Gingerol (w tym najaktywniejszy 6-gingerol) występuje w świeżym kłączu i jest chemicznie spokrewniony z kapsaicyną z papryki chili oraz piperyną z czarnego pieprzu. Podczas suszenia lub podgrzewania gingerol przekształca się w shogaol, który jest nawet dwukrotnie ostrzejszy i wykazuje silniejsze właściwości przeciwutleniające oraz przeciwzapalne. Imbir a układ trawienny i nudności Jednym z najlepiej przebadanych zastosowań imbiru jest łagodzenie nudności i wymiotów. Metaanaliza 12 badań z udziałem 1278 kobiet w ciąży wykazała, że imbir w dawce 1-1,5 g dziennie znacząco redukuje poranne mdłości przy minimalnym ryzyku skutków ubocznych. Norwegijskie badanie potwierdziło, że stosowanie imbiru w ciąży nie wiąże się ze zwiększonym ryzykiem powikłań dla matki ani dziecka. Imbir może być również pomocny przy chorobie lokomocyjnej, mdłościach pooperacyjnych oraz towarzyszących chemioterapii. Badanie z udziałem 744 pacjentów onkologicznych wykazało, że dawka 0,5-1 g dziennie skutecznie łagodziła ostre wymioty. Olejek zawarty w kłączu pobudza wydzielanie śliny i soków trawiennych, wspierając procesy trawienne. Osoby zmagające się z wzdęciami, niestrawością czy brakiem apetytu mogą sięgnąć po produkty z naszej kategorii wsparcia trawienia. Wsparcie dla stawów i łagodzenie bólu Właściwości przeciwzapalne imbiru przyciągają uwagę osób zmagających się z dolegliwościami stawowymi. Metaanaliza randomizowanych badań u pacjentów z chorobą zwyrodnieniową wykazała, że doustne preparaty imbiru zmniejszają natężenie bólu i poprawiają funkcję stawów w większym stopniu niż placebo. W 2024 roku opublikowano wyniki badania z użyciem standaryzowanego ekstraktu imbiru, które potwierdziły poprawę dolegliwości bólowych u osób z łagodną chorobą zwyrodnieniową kolana. Imbir może również wspierać kobiety cierpiące na bolesne miesiączkowanie. Przegląd systematyczny wykazał, że 750-2000 mg sproszkowanego imbiru dziennie, stosowane w pierwszych 3-4 dniach cyklu, skutecznie łagodzi objawy pierwotnego bolesnego miesiączkowania. Działanie to wynika z hamowania produkcji prostaglandyn, które są odpowiedzialne za skurcze macicy. Imbir a cholesterol i poziom cukru we krwi Metaanaliza 12 badań obejmujących 586 osób wykazała, że regularne spożywanie około 2 g imbiru dziennie może korzystnie wpływać na profil lipidowy krwi – obniżać poziom cholesterolu LDL i trójglicerydów oraz podnosić poziom cholesterolu HDL. W badaniu z 2015 roku z udziałem 41 osób z cukrzycą typu 2, podawanie 2 gramów imbiru dziennie przez 12 tygodni przyczyniło się do obniżenia glikemii na czczo o 12% oraz hemoglobiny glikowanej o 10%. Imbir może zwiększać wrażliwość tkanek na insulinę i ograniczać wchłanianie glukozy w jelitach. Te właściwości sprawiają, że jest cennym uzupełnieniem diety osób dbających o prawidłowy poziom cukru we krwi, choć zawsze warto skonsultować suplementację z lekarzem, szczególnie w przypadku przyjmowania leków na cukrzycę. Korzeń imbiru w kuchni – świeży czy mielony W polskiej kuchni imbir zyskuje coraz większą popularność, ale warto pamiętać o różnicach między formą świeżą a suszoną. Świeży korzeń ma intensywniejszy, bardziej cytrynowy aromat dzięki wyższej zawartości gingeroli – idealnie pasuje do dań mięsnych, owoców morza, curry i zup. Sproszkowany imbir jest ostrzejszy (więcej shogaoli) i lepiej sprawdza się w wypiekach, piernikach i deserach. Przed użyciem świeży korzeń należy umyć i obrać. Doskonale komponuje się z przyprawami korzennymi jak ziele angielskie, goździki, gałka muszkatołowa czy kardamon. Nie zaleca się natomiast łączenia go z delikatnymi ziołami, które mogą zostać zdominowane przez jego intensywny aromat. Świeży imbir najlepiej przechowywać w lodówce w szczelnym pojemniku – zachowa świeżość przez kilka tygodni. Jak stosować imbir i na co uważać Imbir można spożywać na wiele sposobów: jako świeży korzeń, sproszkowaną przyprawę, nalewkę, syrop, herbatę lub w formie suplementów. Badania sugerują, że dawki do 4 g dziennie są bezpieczne dla większości osób. Przekroczenie 6 g może powodować zgagę, refluks lub biegunkę u osób wrażliwych.
    • Nomada
      ''Niech gadają''   Meryl Streep gra cenioną w kręgach intelektualnych pisarkę, Alice Hughes, która za namową agentki z wydawnictwa, Karen (w tej roli znana z Bajecznie bogatych Azjatów Gemma Chan) decyduje się przeprawić przez Atlantyk statkiem (gdyż nie może latać samolotami), by odebrać prestiżową nagrodę w Wielkiej Brytanii. W trwającą dwa tygodnie morską podróż zaprasza dwie przyjaciółki z czasów studiów, Susan (Dianne Wiest), prawniczkę z Chicago reprezentującą na co dzień ofiary przemocy domowej oraz Robertę (Candice Bergen), która pracuje jako ekspedientka w sklepie z damską bielizną w Dallas. Towarzyszy im bratanek pisarki, Tyler (Lucas Hedges), którego – jak się okaże – każda z kobiet będzie chciała wykorzystać do swoich celów. Piątym kołem u wozu dla tej czwórki będzie wspomniana już Karen, która podróżuje w tajemnicy przed Alice i również ma swoje plany względem przyjaźnie nastawionego Tylera.  Alice pragnie przekształcić podróż w swoistą pielgrzymkę do grobu ukochanej autorki, XIX-wiecznej zapomnianej pisarki Blodwyn Pugh (to postać fikcyjna, nie szukajcie jej powieści w bibliotece). Rejs ma być także okazją do odnowienia znajomości z przyjaciółkami, a być może również do wyjaśnienia sobie pewnych nieporozumień z przeszłości. Szczególnie intrygująca jest postać Roberty, w świetnej interpretacji Candice Bergen, która obwinia Alice za porażki swojego życia oraz jest zdesperowana, by wyciągnąć skądś pieniądze, np. poprzez uwiedzenie jakiegoś zamożnego singla. Pieniądze są zresztą ukrytym bohaterem tej opowieści, gdyż idea zarobku unosi się niemal nieustannie nad rozmowami postaci. Są tu one przede wszystkim jedną z oznak sukcesu, którego obecność lub brak definiują poszczególne postaci. Film jest bowiem małym studium charakterów, które albo do sukcesu dążą i o nim marzą, albo go osiągnęły, albo też zdają sobie sprawę, że umknął im on bezpowrotnie. I każda z osób na swój sposób stara się z tym jakoś uporać. Każda musi też sobie zadać pytanie jak wiele jest w stanie poświęcić, aby sukces osiągnąć: zaufanie bliskiej osoby, a może nawet swoje własne dzieło?  Gdy te wszystkie postaci spotykają się ze sobą – a do tego grona dołącza jeszcze autor bestsellerowych kryminałów, Kelvin Kranz (Dan Algrant) – możemy przekonać się jak wiele je dzieli. Bo chociaż większość należy do grona białych intelektualistów, żyją tak naprawdę we własnych światach, nie zdając sobie sprawy jak bardzo oddalają się od siebie szukając swoich interesów i będąc ślepymi na sprawy i uczucia innych. Nie jest w stanie tego naprawić ani pokojowo nastawiona i próbująca jednoczyć wszystkich Susan, ani usłużny względem innych Tyler. Sam statek staje się też miejscem skupiającym jak w soczewce niemal wszystkie elementy współczesnego rynku książki. Ambitna pisarka spotyka się tutaj z poczytnym autorem, a w tle pojawiają się i agentka wydawnictwa, i czytelnicy oraz… bohaterka powieści w postaci żywej osoby, która ją zainspirowała. W tych literacko-rynkowych przekomarzaniach pojawia się odwieczny dylemat komercja kontra sztuka, uznanie krytyków czy mas, tworzenie czegoś nowego i eksperymentalnego czy odtwórczy sequel dzieła, które przyniosło największe pieniądze i rozgłos. Dla wielbicieli książkowych tematów, takich jak ja sam, są to całkiem smakowite kąski.  Nie mniej ciekawe są same kulisy powstania filmu. Na wstępie już co nieco o nich wspomniałem. Ekspresowe tempo realizacji produkcji podczas autentycznego rejsu szło w parze z innymi ograniczeniami. Reżyser filmował wszystko samodzielnie (choć jako autor zdjęć ukrył się pod pseudonimem Peter Andrews), używając kamery z ręki lub wożąc ją… na wózku inwalidzkim. Sam też swój film zmontował (jako Mary Ann Bernard). Filmując wykorzystano tylko światło naturalne lub to, które na co dzień oświetlało wnętrze statku. Użyto jedynie profesjonalnego sprzętu dźwiękowego, co było o tyle ważne, że nie można było uronić nawet fragmentu dialogów. Były one w całości improwizowane przez obsadę, choć oparte na opowiadaniu Debory Eisenberg, która zresztą była obecna na planie i w razie potrzeby spieszyła z pomocą. W jednym z wywiadów Meryl Streep zażartowała, że Soderbergh zrobił film „za 25 centów”, bo przynajmniej ona tyle dostała za swoją rolę (nie licząc darmowego rejsu). Nie wiem czy to marne honorarium skłoniło ją do tego, że zagrała bardzo oszczędnymi środkami, ale wyszło to zdecydowanie na dobre, bo stworzyła swoją najlepszą kreację od lat. Nie ustępuje jej w niczym Candice Bergen, która jest dla mnie prawdziwą gwiazdą tego filmu. Jej Roberta jest zdecydowanie najciekawszą postacią tego projektu. Taki sposób pracy jest dosyć ryzykowny i podejrzewam, że sporo widzów może odstraszyć gadulstwo oraz pewna hermetyczność ukazanego świata i jego problemów. Mnie porwała ta filmowa podróż, która jest dla mnie przede wszystkim opowieścią o tym, że pewnych rzeczy nie da się naprawić i że pewne decyzje przychodzą zbyt późno. Nie zawsze uda się zacząć wszystko od nowa. Fale nigdy nie ustają, statek płynie bez względu na wszystko, a kres podróży może nadejść szybciej, niż się tego spodziewamy. Paweł Tesznar
    • Nomada
      Czułam że się ze mną zgodzisz ;  ) Wszyscy cali? U mnie był dziś paraliż komunikacyjny 😴 Lecz ja właśnie dziś doszłam do wniosku, e, może raczej przekonałam się, że jednak urodziłam się pod dobrą gwiazdą. Pięć kilometrów marszu, hmm, raczej jady figurowej i ani jednego orła ;  )
    • Chi
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Wniosek z powyższych wypowiedzi : Nie, nie drażnią nas mili faceci, kochamy miłych facetów (my kobiety i @Jacenty). 😄
    • Vitalinka
      "Bo się boi" polecam (jak kto lubi filmy psychologiczne, bo inaczej może zmęczyć). Śmiałam choć nie ma z czego, ale jak ja się śmiałam, choć należało współczuć to i inni będą się śmiać... (dopóki pod koniec nie zrozumieją o czym był film... jak i ja niestety). Midsommer  nie polecam,  Dziedzictwo nie polecam ( nie polecam, ale "poleciałam" reżyserem naśladując Primaverę❤️ i obejrzałam, jak to ja w całości). Adi Aster ma jeszcze jeden film : "Eddington", ale ja już chyba nie dam rady tego szaleńca oglądać.🙂   A z innych:   "Zgiń kochanie" BOSKI CUDOWNY POLECAM (pamiętajcie, że ja lubię psychologiczne). Nick Nolte (kocham go❤️) tak krótko na ekranie, a tak go pamiętam, tak wstrząsająco...klucz do zagadki filmu jest w jego postaci...nie czytałam książki, ale tak mi się wydaje... Jenifer Lawrence zaś powinna dostawać Oskary za wszystkie role...   ...i "WIELKI MARSZ"....polecam, ale....książkę. Tylko i wyłącznie. Koszmar zepsuć taką książkę...ech 😞film obejrzałam do końca choć mnie irytował i mierził.   
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...