Skocz do zawartości


Chi

Smutny czas dla Polski.

Polecane posty

Merkana
9 godzin temu, Chi napisał:

Obowiązek na pewno by nas zdyscyplinował, ale za tej władzy to nie możliwe. PiS wybrało 30 % społeczeństwa. Gdyby Polacy musieli pójść do wyborów pod karą grzywny to by poszli i Pis by poleciał z hukiem. Dlatego póki co nie, ale może kiedyś warto to poruszyć. 

A ja nie jestem tego taka pewna. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Midsummer Eve

Świętowanie, że własny kraj doznał szkody... Urocze ?

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Midsummer Eve
18 godzin temu, Żmij84 napisał:

To z tym "cała na biało" to chyba od skeczu z Fronczewskim ;)

Ale tak szczerze to jak patrzę na wyrzyg który uprawia ten chłopak o nicku "Miejscowy" i jak widzę jak Piotrula (Twoje alter-ego ) go wyjaśnia to boki zrywam. 

Normalnie wizualizuje  jak gość ubrany elegancko w gajer tłumaczy skulonemu pajacowi w pidżamie, że białe jest białe, a ja obok w jeansach i marynarce śmieje się z tego ? 

Tak, doszukałam się, że to ze skeczu z Fronczewskim ?

To prawda, Piotr jest eleganckim mężczyzną, najważniejsze, że eleganckim mentalnie ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Midsummer Eve
18 godzin temu, Żmij84 napisał:

Ale tego nie unikniemy. 

Można wychillować i nie pisać w temacie, ale co to da? 

Chlapanie jednej i "słusznej" strony...

Tymczasem Pieprzówna wzięła kontre  i super?

A po czasie dołączyli Ewa i Piotrek, który będąc w tzw. centrum wyjaśnili ślicznie lewicowe zapędy Pani Chi. 

Piotr napisał konkretnie, z kulturą, zadał jakieś konkretne pytania. Szkoda, że w zamian uzyskał jedynie aluzyjny paszkwil na mnie, wątki związane z tematem zostały skrupulatnie pominięte. Tak jak i inne wypowiedzi, czy linki niezgodne "z linią".

Przy takich tematach w sumie nie wiadomo, co zrobić. Z jednej strony dla atmosfery na forum i własnego komfortu umysłowego należałoby omijać wypowiedzi fanatycznych lewaków (tak zazwyczaj robię, nie szukam specjalnie w necie tego typu klimatów). Z drugiej strony, gdyby los, który planują (i robią to) zgotować Europie, gotowali wyłącznie dla swoich dzieci i wnuków (czytaj: "kulturowe ubogacenie" przez motłoch - wiadomo, że światłe, tolerancyjne, wykształcone sfery kręgu islamskiego nie zalewają Europy, bo one sobie radzą u siebie), to można by milczeć. Ale niestety tak nie jest. Autorka tematu (i inni z jej bajki) z pewnością osobiście nie poniosą konsekwencji. Ponoszą i będą ponosić je inni.

Edytowano przez Midsummer Eve

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
9 godzin temu, contemplator napisał:

Jesteś naiwna jak dziecko. Po pierwsze, zauważ, iż owi imigranci ekonomiczni zaczęli tu zwalać się do Europy, gdy nastała tak zwana - "Arabska wiosna" objawiająca się m.in. protestami społecznymi i konfliktami zbrojnymi w krajach arabskich, w latach 2010–2012.

Rządzący w Libii twardą ręką Mu’ammar al-Kaddafi nie pozwalał by imigranci z państw środkowej Afryki przedostawali się na teren Libii. Po jego śmierci Libia pogrążyła się w chaosie, co wykorzystali przemytnicy, którzy tak jak obecny prezydent Łukaszenka z Białorusi, zaczęli rozpowszechniać informację w krajach środkowej Afryki, iż można bezkarnie dostać się do Europy, gdzie czekają ich wielkie pieniądze. Tabuny imigrantów zalały Libię, będącą wtedy w stanie wojny domowej, co pozwoliło zafałszować prawdziwe intencje imigrantów, bowiem wszyscy twierdzili, że uciekają przed wojną. A jak Amerykanie wycofali się z Libii, to porty zalały rzesze imigrantów, którzy za opłatą wynajdywali każdą dostępną łudź czy ponton, by popłynąć do Europy. Podobnie było i w Egipcie, gdy wycofali się Amerykanie. Tak to fala imigrantów zalała Grecję i Włochy co trwało kilka lat. Potem jak Merkel powiedziała, iż Niemcy i kraje UE otworzą swe granice dla imigrantów, to cały impet imigrantów ruszył w stronę tychże krajów, i tak to trwa do dziś. 

 

Po drugie, nie zapominaj, iż w 99% imigranci to muzułmanie, a nie wiem czy wiesz, ale dzieli nas inna kultura, religia i sposób życia. Oni się nie asymilują z naszą kulturą, (jedynie z czym się asymilują, to z darmowymi zasiłkami), uważają nas za niewolników, ludzi gorszej kategorii, za niewiernych, którzy muszą płacić im podatki, a tak właśnie myślą o naszych zasiłkach które byśmy im wypłacali, bo Koran im tak nakazuje. Według Koranu, jest to - Dżizja (arab. جزية) – nakładany na innowierców w krajach muzułmańskich podatek pogłówny, ściągany w pieniądzu.

 

https://dzienniknarodowy.pl/libijski-pisarz-dla-niektorych-muzulmanow-zachodni-socjal-dzizja-podatek-placony-niewiernych-wideo/

Dlatego właśnie nie są to imigranci wojenni, bo Ci przeważnie uciekają do pierwszego bezpiecznego dla nich kraju. A przecież państw arabskich jest sporo, o podobnej kulturze i języku więc tam było by im przecież łatwiej. Ale nie,... oni wolą wybrać beztroskie życie w Europie na naszym socjalu, bo to im się przecież należy, bo Koran tak nakazuje, więc walą tu całymi rojami. Koran też nakazuje by islam opanował cały świat, zatem muzułmanie dążą do tego, by zasiedlać każdy dostępny im kraj. Zresztą co się dziwić, skoro z przed ery Mahometa wywodzą się oni z pustynnych plemion rabusiów, które żyły z grabieży kupców i wojowały stale po między sobą. Dlatego do dziś ludy arabskie mają we krwi wojnę i łatwe pieniądze.

 

spacer.png

 

Możesz sobie pomarzyć. Chyba że wymrą emeryci i renciści to może by coś się zmieniło.

 

Polecam wytrzeźwieć, albo dorosnąć, skoro się nie rozumie przekazów jakie się słucha. Mnie denerwuje lewactwo z europosłów, którzy plują na własny kraj. Dosłownie druga Targowica. Wstyd!

 

 

Dziękuję za odpowiedź.  ?  Wolę być naiwna niż bezwzględnie nieludzka i tchórzliwa. Czyli wiem co czuję, mówię o tym otwarcie i bronię swoich poglądów, chyba że ktoś mnie przekona, że nie mam racji. Jedna uwaga. Chcesz prowadzić rzeczową dyskusję ? Używaj argumentów popartych faktami.  Tak żeby rozmówca wiedział, do czego ma się odnieść. Sposób dyskusji polegający na tym, że zamiast napisać coś konkretnego o sprawie opisujesz co według Ciebie powinien zrobić Twój przeciwnik ze swoim sposobem myślenia niczego nie wnoszą. Też to często stosuję, bo jestem tylko człowiekiem ;) ale raczej wtedy kiedy próba "zmuszenia mojego rozmówcy żeby zmierzył się ze swoją postawą i opiniami czyli powiedział wprost, że rozumie związek przyczynowo skutkowy danego wydarzenia, jego do niego  stosunku i tego jakie to ma konsekwencje. Wtedy najczęściej osoba przyparta do muru zaczyna drążyć i "wbijać malutkie szpileczki uszczypliwości" ;)  bo tego zrobić nie chce albo nie potrafi. Dlatego proszę. Nie idź tą drogą i pogadajmy konkretnie. Wydarzenie - jego zamierzony cel - osiągnięty albo oczekiwany skutek dla stron. Targowica to według mnie dobre porównanie. Nikomu tak bardzo nie zależy na rozwaleniu, a na pewno osłabieniu Unii Europejskiej jak Putinowi, więc prowadzona przez PiS polityka asymilacyjna powoduje, że w Moskwie strzelają korki od szampana. Czy wiesz co to jest Unia Europejska jak się w niej i po co znaleźliśmy, co nam dała, daje i jako Polsce ale też co to konkretnie znaczy dla pojedynczego obywatela, jakie będą skutki gdyby nas z Unii wyrzucono bo do tego dąży ten rząd ?  Proponuję w takiej kolejności jaka Ci pasuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żmij84
22 minuty temu, Midsummer Eve napisał:

Piotr napisał konkretnie, z kulturą, zadał jakieś konkretne pytania. Szkoda, że w zamian uzyskał jedynie aluzyjny paszkwil na mnie, wątki związane z tematem zostały skrupulatnie pominięte. Tak jak i inne wypowiedzi, czy linki niezgodne "z linią".

Przy takich tematach w sumie nie wiadomo, co zrobić. Z jednej strony dla atmosfery na forum i własnego komfortu umysłowego należałoby omijać wypowiedzi fanatycznych lewaków (tak zazwyczaj robię, nie szukam specjalnie w necie tego typu klimatów). Z drugiej strony, gdyby los, który planują (i robią to) zgotować Europie, gotowali wyłącznie dla swoich dzieci i wnuków (czytaj: "kulturowe ubogacenie" przez motłoch - wiadomo, że światłe, tolerancyjne, wykształcone sfery kręgu islamskiego nie zalewają Europy, bo one sobie radzą u siebie), to można by milczeć. Ale niestety tak nie jest. Autorka tematu (i inni z jej bajki) z pewnością osobiście nie poniosą konsekwencji. Ponoszą i będą ponosić je inni.

To było piękne opiłowywanie lewarów. Zero PiS-owskiego pierdololo, ale twarde argumenty. Takie rzeczy lubie i szanuje. I to co piszesz wyżej - zgadzam się w 100%.

Nie trzeba popierać JarKacza żeby być patrzeć na kontekst zdroworozsądkowo ? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
4 minuty temu, Chi napisał:

gdyby nas z Unii wyrzucono

A jak się wyrzuca państwo z Unii? Pewnie zapisów w traktatach nie potrzeba. Wystarczy, że jakiś komisarz powie Polska won i zrobione?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nafto Chłopiec

Nie ogarniam jak będąc politykiem wybranym przez POLSKIE społeczeństwo można jechać za granicę i od obcych państw domagać się ukarania własnego kraju. Przecież taka osoba powinna zostać wydalona z kraju i mieć zabrane obywatelstwo. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żmij84
2 minuty temu, Pieprzna napisał:

A jak się wyrzuca państwo z Unii? Pewnie zapisów w traktatach nie potrzeba. Wystarczy, że jakiś komisarz powie Polska won i zrobione?

Hmmm a jak się wyrzuca Polskę z Europy? Ups... Ciężko mapy zmieniać :D 

Nie no, gadanie z lewakami (tak lewakami, nie mylić z lewicowcami) to gra w szachy z gołębiem :D 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żmij84
Przed chwilą, Nafto Chłopiec napisał:

Nie ogarniam jak będąc politykiem wybranym przez POLSKIE społeczeństwo można jechać za granicę i od obcych państw domagać się ukarania własnego kraju. Przecież taka osoba powinna zostać wydalona z kraju i mieć zabrane obywatelstwo. 

Za czasów Dmowskiego i Piłsudskiego (międzywojnie) taka osoba wisiałaby ? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Midsummer Eve

Dodam jeszcze smutną konkluzję, że sprawa i tak jest przegrana. Zdrowy rozsądek przegra z lewackim fanatyzmem oraz grupami politycznych interesów po tej stronie. Jestem tu niestety racjonalistką - docelowo Europa przegra i następne pokolenia pożegnają ją ostatecznie w dotychczasowym "kształcie". Choćby poprzez najprostszy czynnik demograficzny - emigranci rozmnażają się lepiej i tyle (to jest to "bezkrwawe przejęcie władzy", o którym tu już była mowa). Także pani Chi i tak "wygrała", może już tańczyć na nagrobku "starej" Europy. Zdrowy rozsądek może sobie jedynie o tym napisać. 

Edytowano przez Midsummer Eve

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
4 minuty temu, Żmij84 napisał:

Hmmm a jak się wyrzuca Polskę z Europy? Ups... Ciężko mapy zmieniać :D 

Uchwala się, że Polska nie przestrzega praworządności, wydaje się rozporządzenie o przejęciu władzy przez KE nad nami i podpisuje na mapie Euroland.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Piotr_
12 godzin temu, Chi napisał:

Gdyby nie mieli nic do ukrycia to by nie ukrywali. Słyszałaś opowieści skarżących się  pograniczników, że już nie dają rady ? Jakoś mi ich nie żal. Skoro wykonują takie rozkazy ? Ktoś ich zmusza ? Ja wiem, że to ich praca ale gdyby mi ktoś kazał wywieźć dziecko do lasu, to chyba by się zdziwił. Żołnierzem się bywa. Człowiekiem się jest albo nie.

Miałem się już nie wypowiadać, bo uważam, że cała dyskusja nie ma sensu.  Ale to mnie rozsmieszylo. Co to znaczy "żołnierzem się bywa"? Chodzi o to, że to tylko praca i w chwili, gdy dostają rozkaz, który im nie odpowiada,  powinni z niej zrezygnować? To może rzeczywiście niech wszyscy zrezygnują :)

 

 

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aliada
19 minut temu, Żmij84 napisał:

Hmmm a jak się wyrzuca Polskę z Europy? Ups... Ciężko mapy zmieniać :D 

Nie no, gadanie z lewakami (tak lewakami, nie mylić z lewicowcami) to gra w szachy z gołębiem :D 

Za komuny też Polska była w Europie, heh.

Nie o geografię przecież tu chodzi; albo jesteśmy częścią Zachodu, albo w strefie wpływów Rosji.

Niestety mam wrażenie, że prawactwu pasuje to drugie, bo aż tak głupi żeby nie pamiętać o naszym położeniu geopolitycznym, chyba nie są. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żmij84
12 minut temu, Midsummer Eve napisał:

Dodam jeszcze smutną konkluzję, że sprawa i tak jest przegrana. Zdrowy rozsądek przegra z lewackim fanatyzmem oraz grupami politycznych interesów po tej stronie. Jestem tu niestety racjonalistką - docelowo Europa przegra i następne pokolenia pożegnają ją ostatecznie w dotychczasowym "kształcie". Choćby poprzez najprostszy czynnik demograficzny - emigranci rozmnażają się lepiej i tyle (to jest to "bezkrwawe przejęcie władzy", o którym tu już była mowa). Także pani Chi i tak "wygrała", może już tańczyć na nagrobku "starej" Europy. Zdrowy rozsądek może sobie jedynie o tym napisać. 

Niestety tak! Masz absolutną racje... I bardzo ciężko się na to patrzy osobie co ma centrowe poglądy. Straszne to niestety ale prawdziwe. A Pani Chi? No smutna konstatacja... pewnie jeszcze do dziś sądzi że TW Balbina to Jarek... No nie, to jego mama - Jadzia, ale lewackie krzyki skutecznie zagłuszają fakty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
11 minut temu, aliada napisał:

Za komuny też Polska była w Europie, heh.

Nie o geografię przecież tu chodzi; albo jesteśmy częścią Zachodu, albo w strefie wpływów Rosji.

Niestety mam wrażenie, że prawactwu pasuje to drugie, bo aż tak głupi żeby nie pamiętać o naszym położeniu geopolitycznym, chyba nie są. 

Czyli żeby uniknąć bycia pod butem Putina mamy dać się gnieść butem zachodniego lewactwa? Świetna perspektywa ? Walka trwa o to żeby nie było wyboru między dwoma totalitaryzmami a między totalitaryzmem a dobrowolną, uczciwą współpracą suwerennych państw.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aliada
50 minut temu, Pieprzna napisał:

Czyli żeby uniknąć bycia pod butem Putina mamy dać się gnieść butem zachodniego lewactwa? Świetna perspektywa ? Walka trwa o to żeby nie było wyboru między dwoma totalitaryzmami a między totalitaryzmem a dobrowolną, uczciwą współpracą suwerennych państw.

Jaki totalitaryzm na rozmemłanym, aż zbyt wolnościowym i pozwalającym na wszystko  Zachodzie, czym się objawia?... Ale są pewne warunki sine qua non. Bez dostosowania np. sądownictwa do odpowiednich standardów  nie może być wspólnego rynku, braku barier gospodarczych między suwerennymi państwami. Żeby z kimś współpracować, trzeba mieć pewność,  że ewentualny spór zostanie  rozstrzygnięty uczciwie, a nie przez podporządkowany politykom sąd, jak w Rosji choćby.  Zobowiązaliśmy się do tego wstępując do Unii. Tak jak do przestrzegania innych reguł liberalnej demokracji, np. wolności mediów. Rządy autorytarne, do których zmierza Polska, wykluczają nas więc ze wspólnoty zachodniej.

A jeśli chodzi o sprawy obyczajowe,  małżeństwa homoseksualne itp., to Unia nie może nam tu niczego narzucać, co najwyżej się krzywić na nasze regulacje prawne. W naturalny sposób coraz bardziej przenikamy kulturą Zachodu, ale przed tym się nie uchronimy nawet będąc poza Unią. Nie da się zatrzymać sztucznie zmian mentalności ludzi, choć można  próbować, jak to robi np. ministerstwo Czarnka. Albo dotując bez umiaru Kościół Katolicki. Unia w tym w żaden sposób nie przeszkadza, bo ten cały  "but zachodniego lewactwa" to mit, wymyślony zresztą przez putinowską propagandę, której prawactwo łatwo ulega. Ruskie trolle już od ładnych kilka lat piszą, że Unia to ZSRR- bis czy "eurokołchoz". Nie ma nic bardziej fałszywego. 

Edytowano przez aliada

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
2 minuty temu, aliada napisał:

Bez dostosowania np. sądownictwa do odpowiednich standardów  nie może być wspólnego rynku, braku barier gospodarczych między suwerennymi państwami. Żeby z kimś współpracować, trzeba mieć pewność,  że ewentualny spór zostanie  rozstrzygnięty uczciwie, a nie przez podporządkowany politykom sąd, jak w Rosji choćby.

Zgoda. Tyle, że nasze sądy nie są uzależnione politycznie w większym stopniu jak sądy zachodnie. Niech wszystkich obowiązują równe reguły a nie tak, że karze się nas za coś co funkcjonuje bez sprzeciwów w innych państwach.

 

5 minut temu, aliada napisał:

A jeśli chodzi o sprawy obyczajowe,  małżeństwa homoseksualne itp., to Unia nie może nam tu niczego narzucać, co najwyżej się krzywić na nasze regulacje prawne

Otóż nie, bo już stosuje się szantaż finansowy wobec samorządów, które mają uchwały anty-LGBT. A przypominam, że nie dotyczy to dyskryminacji osób homoseksualnych a oporu przeciw szerzeniu ideologii.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
2 godziny temu, Piotr_ napisał:

Miałem się już nie wypowiadać, bo uważam, że cała dyskusja nie ma sensu.  Ale to mnie rozsmieszylo. Co to znaczy "żołnierzem się bywa"? Chodzi o to, że to tylko praca i w chwili, gdy dostają rozkaz, który im nie odpowiada,  powinni z niej zrezygnować? To może rzeczywiście niech wszyscy zrezygnują :)

 

 

 

 

 

W tej kwestii chyba należałoby skierować tę propozycję do tych żołnierzy ? Jeśli wykonują rozkazy, które jak twierdzą są niezgodne z ich sumieniem, prawem i zaczynają się buntować, to raczej nikt za nich tego problemu nie rozwiąże globalnie jak widać. To oni muszą podjąć decyzję co w tej sytuacji. I tak uważam, że jesteśmy ludźmi i wykonywany zawód można w życiu zmienić wielokrotnie.  Sumienie natomiast ma się jedno i jestem w stanie zrozumieć dylematy tych którzy zaczynają o tym mówić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
1 godzinę temu, aliada napisał:

Jaki totalitaryzm na rozmemłanym, aż zbyt wolnościowym i pozwalającym na wszystko  Zachodzie, czym się objawia?... Ale są pewne warunki sine qua non. Bez dostosowania np. sądownictwa do odpowiednich standardów  nie może być wspólnego rynku, braku barier gospodarczych między suwerennymi państwami. Żeby z kimś współpracować, trzeba mieć pewność,  że ewentualny spór zostanie  rozstrzygnięty uczciwie, a nie przez podporządkowany politykom sąd, jak w Rosji choćby.  Zobowiązaliśmy się do tego wstępując do Unii. Tak jak do przestrzegania innych reguł liberalnej demokracji, np. wolności mediów. Rządy autorytarne, do których zmierza Polska, wykluczają nas więc ze wspólnoty zachodniej.

A jeśli chodzi o sprawy obyczajowe,  małżeństwa homoseksualne itp., to Unia nie może nam tu niczego narzucać, co najwyżej się krzywić na nasze regulacje prawne. W naturalny sposób coraz bardziej przenikamy kulturą Zachodu, ale przed tym się nie uchronimy nawet będąc poza Unią. Nie da się zatrzymać sztucznie zmian mentalności ludzi, choć można  próbować, jak to robi np. ministerstwo Czarnka. Albo dotując bez umiaru Kościół Katolicki. Unia w tym w żaden sposób nie przeszkadza, bo ten cały  "but zachodniego lewactwa" to mit, wymyślony zresztą przez putinowską propagandę, której prawactwo łatwo ulega. Ruskie trolle już od ładnych kilka lat piszą, że Unia to ZSRR- bis czy "eurokołchoz". Nie ma nic bardziej fałszywego. 

Świetna pigułka.

Co do ruskich troli, rozmawiałam niedawno z człowiekiem, który przyznał, że dał się zmanipulować i razem z rodziną i sporą grupą znajomych nie poszedł na wybory, bo nie chciał wybierać między PiS a PO. Efekty takiego postępowania skutecznie zniechęconej sporej grupy społeczeństwa znamy, wygrał PiS. Dlatego uważam, że musimy ze sobą rozmawiać i uświadamiać ludziom, że głosowanie jest ich świętym prawem i jeśli z niego nie korzystają to nie jest to wyraz ich zdania, bo wtedy głos pójdzie na tego na kogo nie chcieliby może żeby poszedł. Czyli jednak powstrzymanie się od wyboru "mniejszego zła" jest często daniem głosu temu złu większemu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aliada
1 godzinę temu, Pieprzna napisał:

Zgoda. Tyle, że nasze sądy nie są uzależnione politycznie w większym stopniu jak sądy zachodnie. Niech wszystkich obowiązują równe reguły a nie tak, że karze się nas za coś co funkcjonuje bez sprzeciwów w innych państwach.

 

Otóż nie, bo już stosuje się szantaż finansowy wobec samorządów, które mają uchwały anty-LGBT. A przypominam, że nie dotyczy to dyskryminacji osób homoseksualnych a oporu przeciw szerzeniu ideologii.

To pierwsze to oczywista nieprawda głoszona jedynie przez pisowskich "reformatorów" i wspierających ich innych, często  już całkiem jawnych, przeciwników Unii. 

 

Co do drugiego, to rzeczywiście, choć takie uchwały przeciw komuś to zwyczajnie otwarcie drogi do dyskryminowania jakiejś grupy, w szczególności  jeśli chodzi o rozdział wspólnych pieniędzy. M.in. tych pieniędzy, których (w konkursie; to były dodatkowe środki, a nie  należące się każdemu  z automatu) te samorządy nie dostały z Unii. Zapis o niedyskryminowaniu mniejszości, jako o jednym z filarów demokracji,  też jest w Traktacie, który podpisaliśmy. Rzeczywistość Polski rządzonej przez PiS przerosła jak widać wyobraźnię podpisujących.

 

Edytowano przez aliada

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żmij84
3 godziny temu, Piotr_ napisał:

Miałem się już nie wypowiadać, bo uważam, że cała dyskusja nie ma sensu.  Ale to mnie rozsmieszylo. Co to znaczy "żołnierzem się bywa"? Chodzi o to, że to tylko praca i w chwili, gdy dostają rozkaz, który im nie odpowiada,  powinni z niej zrezygnować? To może rzeczywiście niech wszyscy zrezygnują :)

 

Piotrek, żołnierzem się nie bywa, a jest całe życie, tak samo jak i lekarzem oraz policjantem. A ten ostatni przykład mam na co dzień w domu (młodszy brat). Piszemy z trollem centralnie anty-PiS, polemika toporna. Czy polemika zbędna? Raczej nie, my - osoby o normalnym podejściu musimy akcentować swój pogląd ? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
18 godzin temu, Chi napisał:

Oglądałeś "Watahę" ? Ja z zapartym oddechem.

Nie raz już się za to chciałem zabrać, ale jakoś nie było czasu, ale jest to na mojej liście "do obejrzenia" :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 694
    • Postów
      260 631
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Vitalinka
      W takim razie za mało 🙂  A może drożdże? (np. enterol)?🙂
    • Vitalinka
      ...a taki mam❤️
    • Vitalinka
    • Vitalinka
    • Vitalinka
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Nie ta kolorystyka i nie ten materiał. Musi być mat i połącznie fiolet-turkus-pomarancz , ewentualnie pomarancz- róż, no zakochałam się w tych kontrastach🙂   Dam Ci przykład, w nowych modelach butów:      
    • KapitanJackSparrow
      Patrz znalazłem coś dla ciebie podoba się?
    • Vitalinka
      ...i taką bluzę....     OMG! Jaka ładna!😍
    • Nafto Chłopiec
      Spożywam. Zjadłem na obiad tłustą pizzę z cateringu i niestety kiepsko to się skończyło w kontekście mojego biegu 🤷
    • Nafto Chłopiec
      Szczerze? Biegło się elegancko, nawet szybszym tempem niż zazwyczaj 🤷 https://zapodaj.net/plik-YQIUmj1S3H
    • Vitalinka
      Nafto, Ty musisz jeść probiotyki.
    • Vitalinka
      Chcę ten sweter😍
    • la primavera
      ,,Trener " rosyjski dramat sportowy z 2018 r. w reżyserii  Danila  Kozlovskygo, który zagrał tu również główna rolę.  Film dość długo się rozkręcał, chciałam go już pięć razy wyłączyć bo ja ani nie przepadam za tym aktorem który grał tytułowego trenera ani nie było to kino rosyjskie które lubię,  czyli opowiadające o rosyjskiej prowincji, prostych ludziach  lub o ciemnej stronie  miasta, albo  skalanym wszystkimi grzechami systemie. I zrobiłabym błąd, bo mimo wielu niedoskonałości to naprawdę dobry film. Opowiada historię Jurija, piłkarza Spartaka,  który wylatuje z klubu bo nie dość, że nie strzelił ważnego  karnego to jeszcze zrobił taką akcje na meczu, że  musieli go zawiesić. I tak po jakimś czasie nicnierobienia został trenerem klubu, gdzieś tam na południu  tego ogromnego kraju. Ale i tu nikt na niego nie czekał z radością Zderzył się z niechęcia piłkarzy,  którzy nie  gardzili pieniędzmi z pilkarskiego pokera. Rządzącym miastem wcale nie zależało,  by klub wspinał się po tabeli,  zatem wsparcia Jurij  nie miał ani w klubie ani poza nim. Sam nie wiedział, co tu robi.  Po tych trudnych, nieefektownych początkach film w końcu wskoczył na wyższy bieg,  kiedy coś zaczynało się kleić.  Pojawił się pomysł na drużynę, zaangażowanie kibiców, była motywacja do gry i coś zaczynali wygrywać, chociaż zbitki z meczów były taką sieczką, że trudno było zorientować się, który to mecz i jaki był wynik. Ale za to gdy przychodziły mecze, którym kamera poświęcała więcej czasu,  to były świetne pokazane. Bardzo  podobaly mi się sceny z boiska. Zatem w filmie działo się coraz lepiej i było coraz bliżej do najważniejszego meczu, który okazał się godnym finałem całego filmu. Na zachętę mała wstawka z filmu. Pokazuje mecz który odbywał się po śmierci ojca Jurija  i oprawę, jaką dla trenera przygotowali piłkarze z kibicami- Юра мы с тобой.      I duży plus za muzykę w filmie 
    • Pieprzna
      Wyprowadziłeś się z Polski? Bo ludzie nie są w stanie nawet chodzić podczas gołoledzi.
    • Nafto Chłopiec
      Bieg 7 km od domu przy problemach żołądkowych po obiedzie to kiepski pomysł 😅
    • KapitanJackSparrow
      Faktycznie dziś była kraina lodu, Marznący deszcz zmienił mi auto w górę lodową, takiej pokrywy nie pamiętam od ho Ho ho
    • Nomada
      Jest zielona, to pewne🤣
    • Nomada
      Imbir   Imbir to jedna z najstarszych roślin leczniczych znanych ludzkości, wykorzystywana od ponad 4000 lat w tradycyjnej medycynie chińskiej i ajurwedyjskiej. Jego kłącze zawiera ponad 400 związków bioaktywnych, w tym gingerole i shogaole, które nadają mu charakterystyczny ostry smak oraz cenne właściwości prozdrowotne. Współczesne badania naukowe potwierdzają to, co intuicyjnie wiedzieli nasi przodkowie – imbir może wspierać układ trawienny, łagodzić mdłości i przyczyniać się do lepszego samopoczucia. Gingerol i shogaol – substancje odpowiedzialne za działanie imbiru Właściwości prozdrowotne imbiru wynikają głównie z obecności gingeroli i shogaoli. Gingerol (w tym najaktywniejszy 6-gingerol) występuje w świeżym kłączu i jest chemicznie spokrewniony z kapsaicyną z papryki chili oraz piperyną z czarnego pieprzu. Podczas suszenia lub podgrzewania gingerol przekształca się w shogaol, który jest nawet dwukrotnie ostrzejszy i wykazuje silniejsze właściwości przeciwutleniające oraz przeciwzapalne. Imbir a układ trawienny i nudności Jednym z najlepiej przebadanych zastosowań imbiru jest łagodzenie nudności i wymiotów. Metaanaliza 12 badań z udziałem 1278 kobiet w ciąży wykazała, że imbir w dawce 1-1,5 g dziennie znacząco redukuje poranne mdłości przy minimalnym ryzyku skutków ubocznych. Norwegijskie badanie potwierdziło, że stosowanie imbiru w ciąży nie wiąże się ze zwiększonym ryzykiem powikłań dla matki ani dziecka. Imbir może być również pomocny przy chorobie lokomocyjnej, mdłościach pooperacyjnych oraz towarzyszących chemioterapii. Badanie z udziałem 744 pacjentów onkologicznych wykazało, że dawka 0,5-1 g dziennie skutecznie łagodziła ostre wymioty. Olejek zawarty w kłączu pobudza wydzielanie śliny i soków trawiennych, wspierając procesy trawienne. Osoby zmagające się z wzdęciami, niestrawością czy brakiem apetytu mogą sięgnąć po produkty z naszej kategorii wsparcia trawienia. Wsparcie dla stawów i łagodzenie bólu Właściwości przeciwzapalne imbiru przyciągają uwagę osób zmagających się z dolegliwościami stawowymi. Metaanaliza randomizowanych badań u pacjentów z chorobą zwyrodnieniową wykazała, że doustne preparaty imbiru zmniejszają natężenie bólu i poprawiają funkcję stawów w większym stopniu niż placebo. W 2024 roku opublikowano wyniki badania z użyciem standaryzowanego ekstraktu imbiru, które potwierdziły poprawę dolegliwości bólowych u osób z łagodną chorobą zwyrodnieniową kolana. Imbir może również wspierać kobiety cierpiące na bolesne miesiączkowanie. Przegląd systematyczny wykazał, że 750-2000 mg sproszkowanego imbiru dziennie, stosowane w pierwszych 3-4 dniach cyklu, skutecznie łagodzi objawy pierwotnego bolesnego miesiączkowania. Działanie to wynika z hamowania produkcji prostaglandyn, które są odpowiedzialne za skurcze macicy. Imbir a cholesterol i poziom cukru we krwi Metaanaliza 12 badań obejmujących 586 osób wykazała, że regularne spożywanie około 2 g imbiru dziennie może korzystnie wpływać na profil lipidowy krwi – obniżać poziom cholesterolu LDL i trójglicerydów oraz podnosić poziom cholesterolu HDL. W badaniu z 2015 roku z udziałem 41 osób z cukrzycą typu 2, podawanie 2 gramów imbiru dziennie przez 12 tygodni przyczyniło się do obniżenia glikemii na czczo o 12% oraz hemoglobiny glikowanej o 10%. Imbir może zwiększać wrażliwość tkanek na insulinę i ograniczać wchłanianie glukozy w jelitach. Te właściwości sprawiają, że jest cennym uzupełnieniem diety osób dbających o prawidłowy poziom cukru we krwi, choć zawsze warto skonsultować suplementację z lekarzem, szczególnie w przypadku przyjmowania leków na cukrzycę. Korzeń imbiru w kuchni – świeży czy mielony W polskiej kuchni imbir zyskuje coraz większą popularność, ale warto pamiętać o różnicach między formą świeżą a suszoną. Świeży korzeń ma intensywniejszy, bardziej cytrynowy aromat dzięki wyższej zawartości gingeroli – idealnie pasuje do dań mięsnych, owoców morza, curry i zup. Sproszkowany imbir jest ostrzejszy (więcej shogaoli) i lepiej sprawdza się w wypiekach, piernikach i deserach. Przed użyciem świeży korzeń należy umyć i obrać. Doskonale komponuje się z przyprawami korzennymi jak ziele angielskie, goździki, gałka muszkatołowa czy kardamon. Nie zaleca się natomiast łączenia go z delikatnymi ziołami, które mogą zostać zdominowane przez jego intensywny aromat. Świeży imbir najlepiej przechowywać w lodówce w szczelnym pojemniku – zachowa świeżość przez kilka tygodni. Jak stosować imbir i na co uważać Imbir można spożywać na wiele sposobów: jako świeży korzeń, sproszkowaną przyprawę, nalewkę, syrop, herbatę lub w formie suplementów. Badania sugerują, że dawki do 4 g dziennie są bezpieczne dla większości osób. Przekroczenie 6 g może powodować zgagę, refluks lub biegunkę u osób wrażliwych.
    • Nomada
      ''Niech gadają''   Meryl Streep gra cenioną w kręgach intelektualnych pisarkę, Alice Hughes, która za namową agentki z wydawnictwa, Karen (w tej roli znana z Bajecznie bogatych Azjatów Gemma Chan) decyduje się przeprawić przez Atlantyk statkiem (gdyż nie może latać samolotami), by odebrać prestiżową nagrodę w Wielkiej Brytanii. W trwającą dwa tygodnie morską podróż zaprasza dwie przyjaciółki z czasów studiów, Susan (Dianne Wiest), prawniczkę z Chicago reprezentującą na co dzień ofiary przemocy domowej oraz Robertę (Candice Bergen), która pracuje jako ekspedientka w sklepie z damską bielizną w Dallas. Towarzyszy im bratanek pisarki, Tyler (Lucas Hedges), którego – jak się okaże – każda z kobiet będzie chciała wykorzystać do swoich celów. Piątym kołem u wozu dla tej czwórki będzie wspomniana już Karen, która podróżuje w tajemnicy przed Alice i również ma swoje plany względem przyjaźnie nastawionego Tylera.  Alice pragnie przekształcić podróż w swoistą pielgrzymkę do grobu ukochanej autorki, XIX-wiecznej zapomnianej pisarki Blodwyn Pugh (to postać fikcyjna, nie szukajcie jej powieści w bibliotece). Rejs ma być także okazją do odnowienia znajomości z przyjaciółkami, a być może również do wyjaśnienia sobie pewnych nieporozumień z przeszłości. Szczególnie intrygująca jest postać Roberty, w świetnej interpretacji Candice Bergen, która obwinia Alice za porażki swojego życia oraz jest zdesperowana, by wyciągnąć skądś pieniądze, np. poprzez uwiedzenie jakiegoś zamożnego singla. Pieniądze są zresztą ukrytym bohaterem tej opowieści, gdyż idea zarobku unosi się niemal nieustannie nad rozmowami postaci. Są tu one przede wszystkim jedną z oznak sukcesu, którego obecność lub brak definiują poszczególne postaci. Film jest bowiem małym studium charakterów, które albo do sukcesu dążą i o nim marzą, albo go osiągnęły, albo też zdają sobie sprawę, że umknął im on bezpowrotnie. I każda z osób na swój sposób stara się z tym jakoś uporać. Każda musi też sobie zadać pytanie jak wiele jest w stanie poświęcić, aby sukces osiągnąć: zaufanie bliskiej osoby, a może nawet swoje własne dzieło?  Gdy te wszystkie postaci spotykają się ze sobą – a do tego grona dołącza jeszcze autor bestsellerowych kryminałów, Kelvin Kranz (Dan Algrant) – możemy przekonać się jak wiele je dzieli. Bo chociaż większość należy do grona białych intelektualistów, żyją tak naprawdę we własnych światach, nie zdając sobie sprawy jak bardzo oddalają się od siebie szukając swoich interesów i będąc ślepymi na sprawy i uczucia innych. Nie jest w stanie tego naprawić ani pokojowo nastawiona i próbująca jednoczyć wszystkich Susan, ani usłużny względem innych Tyler. Sam statek staje się też miejscem skupiającym jak w soczewce niemal wszystkie elementy współczesnego rynku książki. Ambitna pisarka spotyka się tutaj z poczytnym autorem, a w tle pojawiają się i agentka wydawnictwa, i czytelnicy oraz… bohaterka powieści w postaci żywej osoby, która ją zainspirowała. W tych literacko-rynkowych przekomarzaniach pojawia się odwieczny dylemat komercja kontra sztuka, uznanie krytyków czy mas, tworzenie czegoś nowego i eksperymentalnego czy odtwórczy sequel dzieła, które przyniosło największe pieniądze i rozgłos. Dla wielbicieli książkowych tematów, takich jak ja sam, są to całkiem smakowite kąski.  Nie mniej ciekawe są same kulisy powstania filmu. Na wstępie już co nieco o nich wspomniałem. Ekspresowe tempo realizacji produkcji podczas autentycznego rejsu szło w parze z innymi ograniczeniami. Reżyser filmował wszystko samodzielnie (choć jako autor zdjęć ukrył się pod pseudonimem Peter Andrews), używając kamery z ręki lub wożąc ją… na wózku inwalidzkim. Sam też swój film zmontował (jako Mary Ann Bernard). Filmując wykorzystano tylko światło naturalne lub to, które na co dzień oświetlało wnętrze statku. Użyto jedynie profesjonalnego sprzętu dźwiękowego, co było o tyle ważne, że nie można było uronić nawet fragmentu dialogów. Były one w całości improwizowane przez obsadę, choć oparte na opowiadaniu Debory Eisenberg, która zresztą była obecna na planie i w razie potrzeby spieszyła z pomocą. W jednym z wywiadów Meryl Streep zażartowała, że Soderbergh zrobił film „za 25 centów”, bo przynajmniej ona tyle dostała za swoją rolę (nie licząc darmowego rejsu). Nie wiem czy to marne honorarium skłoniło ją do tego, że zagrała bardzo oszczędnymi środkami, ale wyszło to zdecydowanie na dobre, bo stworzyła swoją najlepszą kreację od lat. Nie ustępuje jej w niczym Candice Bergen, która jest dla mnie prawdziwą gwiazdą tego filmu. Jej Roberta jest zdecydowanie najciekawszą postacią tego projektu. Taki sposób pracy jest dosyć ryzykowny i podejrzewam, że sporo widzów może odstraszyć gadulstwo oraz pewna hermetyczność ukazanego świata i jego problemów. Mnie porwała ta filmowa podróż, która jest dla mnie przede wszystkim opowieścią o tym, że pewnych rzeczy nie da się naprawić i że pewne decyzje przychodzą zbyt późno. Nie zawsze uda się zacząć wszystko od nowa. Fale nigdy nie ustają, statek płynie bez względu na wszystko, a kres podróży może nadejść szybciej, niż się tego spodziewamy. Paweł Tesznar
    • Nomada
      Czułam że się ze mną zgodzisz ;  ) Wszyscy cali? U mnie był dziś paraliż komunikacyjny 😴 Lecz ja właśnie dziś doszłam do wniosku, e, może raczej przekonałam się, że jednak urodziłam się pod dobrą gwiazdą. Pięć kilometrów marszu, hmm, raczej jady figurowej i ani jednego orła ;  )
    • Chi
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Wniosek z powyższych wypowiedzi : Nie, nie drażnią nas mili faceci, kochamy miłych facetów (my kobiety i @Jacenty). 😄
    • Vitalinka
      "Bo się boi" polecam (jak kto lubi filmy psychologiczne, bo inaczej może zmęczyć). Śmiałam choć nie ma z czego, ale jak ja się śmiałam, choć należało współczuć to i inni będą się śmiać... (dopóki pod koniec nie zrozumieją o czym był film... jak i ja niestety). Midsommer  nie polecam,  Dziedzictwo nie polecam ( nie polecam, ale "poleciałam" reżyserem naśladując Primaverę❤️ i obejrzałam, jak to ja w całości). Adi Aster ma jeszcze jeden film : "Eddington", ale ja już chyba nie dam rady tego szaleńca oglądać.🙂   A z innych:   "Zgiń kochanie" BOSKI CUDOWNY POLECAM (pamiętajcie, że ja lubię psychologiczne). Nick Nolte (kocham go❤️) tak krótko na ekranie, a tak go pamiętam, tak wstrząsająco...klucz do zagadki filmu jest w jego postaci...nie czytałam książki, ale tak mi się wydaje... Jenifer Lawrence zaś powinna dostawać Oskary za wszystkie role...   ...i "WIELKI MARSZ"....polecam, ale....książkę. Tylko i wyłącznie. Koszmar zepsuć taką książkę...ech 😞film obejrzałam do końca choć mnie irytował i mierził.   
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...