Skocz do zawartości


Chi

Smutny czas dla Polski.

Polecane posty

Żmij84
1 minutę temu, Błękitna napisał:

Ale mi chodzi bardziej o głupie dogadywanie sobie i uszczypliwości. Nie o sam temat dyskusji. 

Ale tego nie unikniemy. 

Można wychillować i nie pisać w temacie, ale co to da? 

Chlapanie jednej i "słusznej" strony...

Tymczasem Pieprzówna wzięła kontre  i super?

A po czasie dołączyli Ewa i Piotrek, który będąc w tzw. centrum wyjaśnili ślicznie lewicowe zapędy Pani Chi. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Błękitna
3 minuty temu, Żmij84 napisał:

Ale tego nie unikniemy. 

Można wychillować i nie pisać w temacie, ale co to da? 

Chlapanie jednej i "słusznej" strony...

Tymczasem Pieprzówna wzięła kontre  i super?

A po czasie dołączyli Ewa i Piotrek, który będąc w tzw. centrum wyjaśnili ślicznie lewicowe zapędy Pani Chi. 

 

Ja uważam, że uszczypliwości są zbędne. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żmij84
7 minut temu, Błękitna napisał:

Ja uważam, że uszczypliwości są zbędne. 

Kamila, ale to nie są uszczypliwości, a normalna wymiana zdań.

Ty też przecież nie jesteś ukierunkowana na tamtą drogę. Rozmawialiśmy wiele godzin o tym  i jesteś na prawo, logicznie ale na prawo. Bardzo dobrze że Pieprzowa oraz Eve dają kontre. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
14 minut temu, Błękitna napisał:

Ja uważam, że uszczypliwości są zbędne. 

W mojej opinii także ale czytam bo akurat to co tutaj się dzieje, patrząc na formę i poziom dykusji jest do przyjęcia i nawet ciekawie się czyta ?

 

 

Edytowano przez Arkina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Błękitna
1 minutę temu, Arkina napisał:

W mojej opinii także ale czytam bo akurat to co tutaj się dzieje, patrząc na formę i poziom dykusji jest do przyjęcia i nawet ciekawie się czyta ?

 

 

To prawda. Sama dyskusja jest ciekawa, też podczytuję. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Błękitna
6 minut temu, Żmij84 napisał:

Kamila, ale to nie są uszczypliwości, a normalna wymiana zdań.

Ty też przecież nie jesteś ukierunkowana na tamtą drogę. Rozmawialiśmy wiele godzin o tym  i jesteś na prawo, logicznie ale na prawo. Bardzo dobrze że Pieprzowa oraz Eve dają kontre. 

Oczywiście, że dobrze iż dają kontrę, ale ja nie o tym! Dobra, nieważne. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu

Mimo wszystko tym ludziom należy się pomoc. Jeśli, by nie mieli prawa ubiegać się, o azyl, to powinni ich zweryfikować i odesłać do domu.
Swoją drogą jestem ciekaw, czy i nasza strona nie bierze udziału w przemycie tych ludzi. Jakoś tysiące dostają się do Niemiec, więc ktoś musiał ich przewieźć.

Edytowano przez BrakLoginu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Błękitna
7 minut temu, BrakLoginu napisał:

Mimo wszystko tym ludziom należy się pomoc. Jeśli, by nie mieli prawa ubiegać się, o azyl, to powinni ich zweryfikować i odesłać do domu.
Swoją drogą jestem ciekaw, czy i nasza strona nie bierze udziału w przemycie tych ludzi. Jakoś tysiące dostają się do Niemiec, więc ktoś musiał ich przewieźć.

Jestem pewna, że przewożą. Płacą ogromne pieniądze, więc chętni na pewno są. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Merkana

W sierpniu tego roku Grecja ukończyła budowę 40 km muru na granicy z Turcją. 09.07.21 r złożyli zapytanie o to czy mogą zbudować pływającą zaporę na Morzu Śródziemnym.

"Bariery na granicach zewnętrznych, w tym bariery pływające, nie są sprzeczne z prawem UE, ale nie mogą uniemożliwiać dostępu do procedury azylowej osobom potrzebującym ochrony międzynarodowej” – brzmi odpowiedź Komisji Europejskiej. Wszyscy widzieliśmy z czym zmagała się Grecja a mur na granicy jest dla nich zabezpieczeniem przed kolejną falą uchodźców. O zagramanicy wystarcz 

teraz coś z naszego podwórka. 

Litwini chcą zbudować płot /zaporę (mniejsza z tym) o długości 500 km i 4 m  wysokości. My też chcemy ale na długości bodaj 413-418 km (?) na terenie trudnym miejscami podmokłym płot o wysokości 2,5 m + zasieki itd. Nie jest to przeszkoda której nie da się sforsować. Czy mamy na tyle wojska do patrolowania granicy? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
contemplator
16 godzin temu, Chi napisał:

Po pierwsze nie wiesz gdzie chcą, po drugie mamy obowiązek bronić granic przed nielegalną imigracją. Chodzi o sposób w jaki to robimy. O przestrzeganie prawa i o to, żebyśmy mogli jako naród patrzeć sobie w lustrze w twarz.

Niemcom się to po prostu należy ? Bez komentarza.

Wyluzuj. Mój komentarz to był sarkazm.

Nie przedstawia on tego co naprawdę myślę.

 

A tak patrząc ogólnie, to świętowano i bito brawa gdy upadł mur Berliński,.. a ile tych murów powstało obecnie?

Europa powoli zaczyna przypominać zamknięte getto.

Edytowano przez contemplator

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
3 godziny temu, contemplator napisał:

Wyluzuj. Mój komentarz to był sarkazm.

Nie przedstawia on tego co naprawdę myślę.

 

A tak patrząc ogólnie, to świętowano i bito brawa gdy upadł mur Berliński,.. a ile tych murów powstało obecnie?

Europa powoli zaczyna przypominać zamknięte getto.

Jestem wyluzowana. Po prostu mam taki styl. Szybki ;)

 

To prawda. Mamy mury, które i tak niczego nie chronią, bo jak ktoś chce to i tak je pokona. Dlatego uważam, że tylko jeśli zmieni się polityka globalna i ktoś się zacznie interesować tym, że Ci ludzie mogli żyć u siebie i nie musieli szukać bezpieczeństwa i godnego życia gdzieś w świecie. Nikt nie chce opuszczać własnego domu.

Ok. Wiem, że to co piszę jest mrzonką. Ale w tej sytuacji co dalej ? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
9 godzin temu, Merkana napisał:

Celem utworzonej w 2004 r. Europejskiej Agencji Straży Granicznej i Przybrzeżnej (Frontex) jest pomoc państwom członkowskim UE i państwom stowarzyszonym w ramach Schengen w ochronie granic zewnętrznych. Swobodnego przepływu osób kontrolę migracji zarządzanie granicami i zwalczanie przestępczości transgranicznej. Są w stanie pomóc przy odsyłaniu nielegalnych imigrantów do kraju z którego przybyli. Pewnie znany jest ci problem Greków z uchodźcami.

"– Bili kijami, szukając kapitana. Straciłem okulary. Gdy w końcu porzucili nas na pontonach ratunkowych na środku morza, myślałem, że to już koniec. Na szczęście uratowała nas turecka straż przybrzeżna – relacja syryjskiego uchodźcy o imieniu Mahmud jest jednym z dowodów na łamanie międzynarodowego prawa przez greckie państwo, jakie zebrała organizacja pozarządowa Legal Centre Lesbos. W poniedziałek akt oskarżenia w tej sprawie został złożony do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu.Oskarżenie pogrąża jednak nie tylko reputację Aten, ale i Frontexu. Agencja, która miała być symbolem sukcesów integracji, staje się w oczach dziesiątek czołowych europejskich mediów wspólnikiem w gwałceniu podstawowych zapisów konwencji genewskiej o traktowaniu uchodźców.

 

Przypadek opisany przez Mahmuda jest szczególnie drastyczny. Chodzi o los kutra rybackiego, który z 200 nielegalnymi imigrantami na pokładzie (w tym 40 dzieci) w październiku zeszłego roku próbował przedostać się z Turcji do Włoch. W środku burzy na południe od Krety kapitan zdecydował się na szukanie pomocy u greckiej straży przybrzeżnej. Statek nie dostał wsparcia i był przez pięć godzin trzymany z dala od wybrzeża przez dwie jednostki patrolowe, aż pojawili się na motorówkach zamaskowani komandosi, którzy natychmiast przystąpili do „rozprawienia się" z pasażerami kutra.

 

Od kiedy w marcu ubiegłego roku prezydent Recep Erdogan ogłosił, że nie będzie dłużej wstrzymywał czterech milionów uchodźców koczujących w Turcji przed próbą przedostania się do Europy, przypadki brutalnego traktowania przez Greków rozbitków na morzu stały się codziennością. Sama organizacja Mare Liberum zanotowała ich przeszło 900. Zamiast możliwości złożenia podania o azyl imigranci są przez Greków wypychani na wody międzynarodowe, często mimo ryzyka dla ich życia. Zgodnie z art. 46 regulaminu Frontexu europejska straż graniczna powinna się wycofać z działalności w kraju, który podejrzewa o łamanie podstawowych praw uchodźców. Decyzje w tej sprawie podejmuje szef mającej siedzibę w Warszawie agencji, Fabrice Leggeri. Podejrzewając, że proceder greckich władz nie jest mu obcy, 7 grudnia biura Francuza przeszukała unijna służba antykorupcyjna Olaf. Wcześniej śledztwo przeprowadzone m.in. przez tygodnik „Der Spiegel" i grupę dziennikarzy Bellingcat sygnalizowało, że funkcjonariusze Frontexu byli świadkami brutalnego traktowania uchodźców przez Greków. Leggeri był też w tej sprawie przesłuchiwany w Parlamencie Europejskim. Za każdym razem zaprzeczał oskarżeniom."

 

Sprawa dotyczy nie tylko Grecji. O brutalne odrzucenie uchodźców na granicy z Serbią od pięciu lat są oskarżane władze Węgier. Frontex zawiesił tam swoją działalność ale dopiero wiele tygodni po tym jak w grudniu Trybunał Sprawiedliwości UE uznał iż Viktor Orbán łamie na wielką skalę podstawowe prawa uchodźców. I robi to nadal. 

Dzięki. Nie wiedziałam, że Frontex ma tak poważne zarzuty. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
9 godzin temu, Merkana napisał:

Na Białorusi tuż przy granicy z Polską znaleziono ciało kobiety. Była przy niej trójka dzieci i dwoje dorosłych. Białoruski reżim wykorzystuje sprawę do antypolskiej propagandy. Tamtejsza straż graniczna wydała komunikat, w którym pisze że "stwierdzono wyraźne ślady wleczenia ciała z Polski do Białorusi". Napisała także że według towarzyszących kobiecie imigrantów polskie służby groziły im bronią i zmusiły ich do przejścia przez granicę na Białoruś. Prawda czy fałsz? Jak myślisz? Brak Frontexu na granicy (04.10 na granicę przyjechał szef Frontexu zobaczyć czy i jak sobie radzimy. Był zadowolony) dziennikarzy a co za tym idzie brak sprawdzonych informacji.

Nie wiem dlaczego nasza obecna władza pozbawia nas wszelkich wiadomości.

Może co z oczu to i z serca ?

Gdyby nie mieli nic do ukrycia to by nie ukrywali. Słyszałaś opowieści skarżących się  pograniczników, że już nie dają rady ? Jakoś mi ich nie żal. Skoro wykonują takie rozkazy ? Ktoś ich zmusza ? Ja wiem, że to ich praca ale gdyby mi ktoś kazał wywieźć dziecko do lasu, to chyba by się zdziwił. Żołnierzem się bywa. Człowiekiem się jest albo nie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
8 godzin temu, Merkana napisał:

Belgia, Argentynia, Australia, Boliwia, Brazylia, Demokratyczna Republika Konga, Kostaryka, Dominikana, Ekwador, Egipt, Grecja, Honduras, Korea Północna, Luksemburg, Meksyk, Nauru, Paragwaj, Peru, Szwajcaria, (na poziomie jednego kantonu) Singapur, Tajlandia i Urugwaj. 

Obowiązek na pewno by nas zdyscyplinował, ale za tej władzy to nie możliwe. PiS wybrało 30 % społeczeństwa. Gdyby Polacy musieli pójść do wyborów pod karą grzywny to by poszli i Pis by poleciał z hukiem. Dlatego póki co nie, ale może kiedyś warto to poruszyć. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
7 godzin temu, Arkina napisał:

Jak patrzę ostatnio na forum to bardzo ludzka cecha i dość powszechna ale nie będę wytykać palcami ???

Cykor ? ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
2 minuty temu, Chi napisał:

Cykor ? ;)

Co za prowo ?

Może dla innych to być dość dziwne ale nie mam zwyczajnie takiej potrzeby ?‍♀️

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
6 godzin temu, Żmij84 napisał:

Ale tego nie unikniemy. 

Można wychillować i nie pisać w temacie, ale co to da? 

Chlapanie jednej i "słusznej" strony...

Tymczasem Pieprzówna wzięła kontre  i super?

A po czasie dołączyli Ewa i Piotrek, który będąc w tzw. centrum wyjaśnili ślicznie lewicowe zapędy Pani Chi. 

 

Pan Piotr jest bardzo konkretną i rzeczową osobą, ale niczego nie wyjaśnił. Jestem lewaczką i cały czas o tym piszę i stąd się wziął ten nieprzyjemny incydent. Nie mam zapędów tylko jasno określone poglądy. Rozumiem, że nie czytałeś poprzednich tematów, więc to tak gwoli wyjaśnienia sytuacji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
3 minuty temu, Arkina napisał:

Co za prowo ?

Może dla innych to być dość dziwne ale nie mam zwyczajnie takiej potrzeby ?‍♀️

 

Żart Arkina.  ;)  To zrozumiałe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
6 godzin temu, BrakLoginu napisał:

Mimo wszystko tym ludziom należy się pomoc. Jeśli, by nie mieli prawa ubiegać się, o azyl, to powinni ich zweryfikować i odesłać do domu.
Swoją drogą jestem ciekaw, czy i nasza strona nie bierze udziału w przemycie tych ludzi. Jakoś tysiące dostają się do Niemiec, więc ktoś musiał ich przewieźć.

Myślę, że jest taka ewentualność. Oglądałeś "Watahę" ? Ja z zapartym oddechem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi

Oki. Odpowiedziałam.

Miałam zacząć wątek o dzisiejszych wystąpieniach i decyzji Europarlamentu, ale mam zaraz gościa, więc następnym razem. Kto nie oglądał polecam całość. Po raz kolejny Morawiecki plątał się w kłamstwach, dowiedzieliśmy się jak zawsze nic, nie mówił o istocie problemu jaki ten rząd ma z Unią, kluczył wymyślał i nie odpowiedział na żadne pytania. Czyli nic nowego. W sposób merytoryczny został postawiony pod ścianą.  I decyzja jest jednoznaczna. Żadnej kasy jeśli nie przywrócą praworządności. Odetchnęłam. Szkoda tylko tego wstydu i tej niepotrzebnej Polsce awantury.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
contemplator
54 minuty temu, Chi napisał:

To prawda. Mamy mury, które i tak niczego nie chronią, bo jak ktoś chce to i tak je pokona. Dlatego uważam, że tylko jeśli zmieni się polityka globalna i ktoś się zacznie interesować tym, że Ci ludzie mogli żyć u siebie i nie musieli szukać bezpieczeństwa i godnego życia gdzieś w świecie. Nikt nie chce opuszczać własnego domu.

Ok. Wiem, że to co piszę jest mrzonką. Ale w tej sytuacji co dalej ? 

Jesteś naiwna jak dziecko. Po pierwsze, zauważ, iż owi imigranci ekonomiczni zaczęli tu zwalać się do Europy, gdy nastała tak zwana - "Arabska wiosna" objawiająca się m.in. protestami społecznymi i konfliktami zbrojnymi w krajach arabskich, w latach 2010–2012.

Rządzący w Libii twardą ręką Mu’ammar al-Kaddafi nie pozwalał by imigranci z państw środkowej Afryki przedostawali się na teren Libii. Po jego śmierci Libia pogrążyła się w chaosie, co wykorzystali przemytnicy, którzy tak jak obecny prezydent Łukaszenka z Białorusi, zaczęli rozpowszechniać informację w krajach środkowej Afryki, iż można bezkarnie dostać się do Europy, gdzie czekają ich wielkie pieniądze. Tabuny imigrantów zalały Libię, będącą wtedy w stanie wojny domowej, co pozwoliło zafałszować prawdziwe intencje imigrantów, bowiem wszyscy twierdzili, że uciekają przed wojną. A jak Amerykanie wycofali się z Libii, to porty zalały rzesze imigrantów, którzy za opłatą wynajdywali każdą dostępną łudź czy ponton, by popłynąć do Europy. Podobnie było i w Egipcie, gdy wycofali się Amerykanie. Tak to fala imigrantów zalała Grecję i Włochy co trwało kilka lat. Potem jak Merkel powiedziała, iż Niemcy i kraje UE otworzą swe granice dla imigrantów, to cały impet imigrantów ruszył w stronę tychże krajów, i tak to trwa do dziś. 

 

Po drugie, nie zapominaj, iż w 99% imigranci to muzułmanie, a nie wiem czy wiesz, ale dzieli nas inna kultura, religia i sposób życia. Oni się nie asymilują z naszą kulturą, (jedynie z czym się asymilują, to z darmowymi zasiłkami), uważają nas za niewolników, ludzi gorszej kategorii, za niewiernych, którzy muszą płacić im podatki, a tak właśnie myślą o naszych zasiłkach które byśmy im wypłacali, bo Koran im tak nakazuje. Według Koranu, jest to - Dżizja (arab. جزية) – nakładany na innowierców w krajach muzułmańskich podatek pogłówny, ściągany w pieniądzu.

 

https://dzienniknarodowy.pl/libijski-pisarz-dla-niektorych-muzulmanow-zachodni-socjal-dzizja-podatek-placony-niewiernych-wideo/

Cytat

Mieszkający w Holandii libijski pisarz, Mojahed Busify opisuje jak wielu muzułmanów korzystając z pomocy społecznej, nazywa ją podatkiem od niewiernych – dżizja.

Dżizja to religijny podatek dla innowierców, szczególnie dla chrześcijan i żydów, w zamian za możliwość zachowania własnej wiary. Dżizja wynika pośrednio z islamskiego prawa...

Dlatego właśnie nie są to imigranci wojenni, bo Ci przeważnie uciekają do pierwszego bezpiecznego dla nich kraju. A przecież państw arabskich jest sporo, o podobnej kulturze i języku więc tam było by im przecież łatwiej. Ale nie,... oni wolą wybrać beztroskie życie w Europie na naszym socjalu, bo to im się przecież należy, bo Koran tak nakazuje, więc walą tu całymi rojami. Koran też nakazuje by islam opanował cały świat, zatem muzułmanie dążą do tego, by zasiedlać każdy dostępny im kraj. Zresztą co się dziwić, skoro z przed ery Mahometa wywodzą się oni z pustynnych plemion rabusiów, które żyły z grabieży kupców i wojowały stale po między sobą. Dlatego do dziś ludy arabskie mają we krwi wojnę i łatwe pieniądze.

 

spacer.png

 

2 godziny temu, Chi napisał:

Obowiązek na pewno by nas zdyscyplinował, ale za tej władzy to nie możliwe. PiS wybrało 30 % społeczeństwa. Gdyby Polacy musieli pójść do wyborów pod karą grzywny to by poszli i Pis by poleciał z hukiem. Dlatego póki co nie, ale może kiedyś warto to poruszyć. 

Możesz sobie pomarzyć. Chyba że wymrą emeryci i renciści to może by coś się zmieniło.

 

1 godzinę temu, Chi napisał:

Miałam zacząć wątek o dzisiejszych wystąpieniach i decyzji Europarlamentu, ale mam zaraz gościa, więc następnym razem. Kto nie oglądał polecam całość. Po raz kolejny Morawiecki plątał się w kłamstwach, dowiedzieliśmy się jak zawsze nic, nie mówił o istocie problemu jaki ten rząd ma z Unią, kluczył wymyślał i nie odpowiedział na żadne pytania. Czyli nic nowego. W sposób merytoryczny został postawiony pod ścianą.  I decyzja jest jednoznaczna. Żadnej kasy jeśli nie przywrócą praworządności. Odetchnęłam. Szkoda tylko tego wstydu i tej niepotrzebnej Polsce awantury.

Polecam wytrzeźwieć, albo dorosnąć, skoro się nie rozumie przekazów jakie się słucha. Mnie denerwuje lewactwo z europosłów, którzy plują na własny kraj. Dosłownie druga Targowica. Wstyd!

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Merkana
9 godzin temu, Chi napisał:

Gdyby nie mieli nic do ukrycia to by nie ukrywali. Słyszałaś opowieści skarżących się  pograniczników, że już nie dają rady ? Jakoś mi ich nie żal. Skoro wykonują takie rozkazy ? Ktoś ich zmusza ? Ja wiem, że to ich praca ale gdyby mi ktoś kazał wywieźć dziecko do lasu, to chyba by się zdziwił. Żołnierzem się bywa. Człowiekiem się jest albo nie.

Nie słyszałam. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 694
    • Postów
      260 631
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Vitalinka
      W takim razie za mało 🙂  A może drożdże? (np. enterol)?🙂
    • Vitalinka
      ...a taki mam❤️
    • Vitalinka
    • Vitalinka
    • Vitalinka
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Nie ta kolorystyka i nie ten materiał. Musi być mat i połącznie fiolet-turkus-pomarancz , ewentualnie pomarancz- róż, no zakochałam się w tych kontrastach🙂   Dam Ci przykład, w nowych modelach butów:      
    • KapitanJackSparrow
      Patrz znalazłem coś dla ciebie podoba się?
    • Vitalinka
      ...i taką bluzę....     OMG! Jaka ładna!😍
    • Nafto Chłopiec
      Spożywam. Zjadłem na obiad tłustą pizzę z cateringu i niestety kiepsko to się skończyło w kontekście mojego biegu 🤷
    • Nafto Chłopiec
      Szczerze? Biegło się elegancko, nawet szybszym tempem niż zazwyczaj 🤷 https://zapodaj.net/plik-YQIUmj1S3H
    • Vitalinka
      Nafto, Ty musisz jeść probiotyki.
    • Vitalinka
      Chcę ten sweter😍
    • la primavera
      ,,Trener " rosyjski dramat sportowy z 2018 r. w reżyserii  Danila  Kozlovskygo, który zagrał tu również główna rolę.  Film dość długo się rozkręcał, chciałam go już pięć razy wyłączyć bo ja ani nie przepadam za tym aktorem który grał tytułowego trenera ani nie było to kino rosyjskie które lubię,  czyli opowiadające o rosyjskiej prowincji, prostych ludziach  lub o ciemnej stronie  miasta, albo  skalanym wszystkimi grzechami systemie. I zrobiłabym błąd, bo mimo wielu niedoskonałości to naprawdę dobry film. Opowiada historię Jurija, piłkarza Spartaka,  który wylatuje z klubu bo nie dość, że nie strzelił ważnego  karnego to jeszcze zrobił taką akcje na meczu, że  musieli go zawiesić. I tak po jakimś czasie nicnierobienia został trenerem klubu, gdzieś tam na południu  tego ogromnego kraju. Ale i tu nikt na niego nie czekał z radością Zderzył się z niechęcia piłkarzy,  którzy nie  gardzili pieniędzmi z pilkarskiego pokera. Rządzącym miastem wcale nie zależało,  by klub wspinał się po tabeli,  zatem wsparcia Jurij  nie miał ani w klubie ani poza nim. Sam nie wiedział, co tu robi.  Po tych trudnych, nieefektownych początkach film w końcu wskoczył na wyższy bieg,  kiedy coś zaczynało się kleić.  Pojawił się pomysł na drużynę, zaangażowanie kibiców, była motywacja do gry i coś zaczynali wygrywać, chociaż zbitki z meczów były taką sieczką, że trudno było zorientować się, który to mecz i jaki był wynik. Ale za to gdy przychodziły mecze, którym kamera poświęcała więcej czasu,  to były świetne pokazane. Bardzo  podobaly mi się sceny z boiska. Zatem w filmie działo się coraz lepiej i było coraz bliżej do najważniejszego meczu, który okazał się godnym finałem całego filmu. Na zachętę mała wstawka z filmu. Pokazuje mecz który odbywał się po śmierci ojca Jurija  i oprawę, jaką dla trenera przygotowali piłkarze z kibicami- Юра мы с тобой.      I duży plus za muzykę w filmie 
    • Pieprzna
      Wyprowadziłeś się z Polski? Bo ludzie nie są w stanie nawet chodzić podczas gołoledzi.
    • Nafto Chłopiec
      Bieg 7 km od domu przy problemach żołądkowych po obiedzie to kiepski pomysł 😅
    • KapitanJackSparrow
      Faktycznie dziś była kraina lodu, Marznący deszcz zmienił mi auto w górę lodową, takiej pokrywy nie pamiętam od ho Ho ho
    • Nomada
      Jest zielona, to pewne🤣
    • Nomada
      Imbir   Imbir to jedna z najstarszych roślin leczniczych znanych ludzkości, wykorzystywana od ponad 4000 lat w tradycyjnej medycynie chińskiej i ajurwedyjskiej. Jego kłącze zawiera ponad 400 związków bioaktywnych, w tym gingerole i shogaole, które nadają mu charakterystyczny ostry smak oraz cenne właściwości prozdrowotne. Współczesne badania naukowe potwierdzają to, co intuicyjnie wiedzieli nasi przodkowie – imbir może wspierać układ trawienny, łagodzić mdłości i przyczyniać się do lepszego samopoczucia. Gingerol i shogaol – substancje odpowiedzialne za działanie imbiru Właściwości prozdrowotne imbiru wynikają głównie z obecności gingeroli i shogaoli. Gingerol (w tym najaktywniejszy 6-gingerol) występuje w świeżym kłączu i jest chemicznie spokrewniony z kapsaicyną z papryki chili oraz piperyną z czarnego pieprzu. Podczas suszenia lub podgrzewania gingerol przekształca się w shogaol, który jest nawet dwukrotnie ostrzejszy i wykazuje silniejsze właściwości przeciwutleniające oraz przeciwzapalne. Imbir a układ trawienny i nudności Jednym z najlepiej przebadanych zastosowań imbiru jest łagodzenie nudności i wymiotów. Metaanaliza 12 badań z udziałem 1278 kobiet w ciąży wykazała, że imbir w dawce 1-1,5 g dziennie znacząco redukuje poranne mdłości przy minimalnym ryzyku skutków ubocznych. Norwegijskie badanie potwierdziło, że stosowanie imbiru w ciąży nie wiąże się ze zwiększonym ryzykiem powikłań dla matki ani dziecka. Imbir może być również pomocny przy chorobie lokomocyjnej, mdłościach pooperacyjnych oraz towarzyszących chemioterapii. Badanie z udziałem 744 pacjentów onkologicznych wykazało, że dawka 0,5-1 g dziennie skutecznie łagodziła ostre wymioty. Olejek zawarty w kłączu pobudza wydzielanie śliny i soków trawiennych, wspierając procesy trawienne. Osoby zmagające się z wzdęciami, niestrawością czy brakiem apetytu mogą sięgnąć po produkty z naszej kategorii wsparcia trawienia. Wsparcie dla stawów i łagodzenie bólu Właściwości przeciwzapalne imbiru przyciągają uwagę osób zmagających się z dolegliwościami stawowymi. Metaanaliza randomizowanych badań u pacjentów z chorobą zwyrodnieniową wykazała, że doustne preparaty imbiru zmniejszają natężenie bólu i poprawiają funkcję stawów w większym stopniu niż placebo. W 2024 roku opublikowano wyniki badania z użyciem standaryzowanego ekstraktu imbiru, które potwierdziły poprawę dolegliwości bólowych u osób z łagodną chorobą zwyrodnieniową kolana. Imbir może również wspierać kobiety cierpiące na bolesne miesiączkowanie. Przegląd systematyczny wykazał, że 750-2000 mg sproszkowanego imbiru dziennie, stosowane w pierwszych 3-4 dniach cyklu, skutecznie łagodzi objawy pierwotnego bolesnego miesiączkowania. Działanie to wynika z hamowania produkcji prostaglandyn, które są odpowiedzialne za skurcze macicy. Imbir a cholesterol i poziom cukru we krwi Metaanaliza 12 badań obejmujących 586 osób wykazała, że regularne spożywanie około 2 g imbiru dziennie może korzystnie wpływać na profil lipidowy krwi – obniżać poziom cholesterolu LDL i trójglicerydów oraz podnosić poziom cholesterolu HDL. W badaniu z 2015 roku z udziałem 41 osób z cukrzycą typu 2, podawanie 2 gramów imbiru dziennie przez 12 tygodni przyczyniło się do obniżenia glikemii na czczo o 12% oraz hemoglobiny glikowanej o 10%. Imbir może zwiększać wrażliwość tkanek na insulinę i ograniczać wchłanianie glukozy w jelitach. Te właściwości sprawiają, że jest cennym uzupełnieniem diety osób dbających o prawidłowy poziom cukru we krwi, choć zawsze warto skonsultować suplementację z lekarzem, szczególnie w przypadku przyjmowania leków na cukrzycę. Korzeń imbiru w kuchni – świeży czy mielony W polskiej kuchni imbir zyskuje coraz większą popularność, ale warto pamiętać o różnicach między formą świeżą a suszoną. Świeży korzeń ma intensywniejszy, bardziej cytrynowy aromat dzięki wyższej zawartości gingeroli – idealnie pasuje do dań mięsnych, owoców morza, curry i zup. Sproszkowany imbir jest ostrzejszy (więcej shogaoli) i lepiej sprawdza się w wypiekach, piernikach i deserach. Przed użyciem świeży korzeń należy umyć i obrać. Doskonale komponuje się z przyprawami korzennymi jak ziele angielskie, goździki, gałka muszkatołowa czy kardamon. Nie zaleca się natomiast łączenia go z delikatnymi ziołami, które mogą zostać zdominowane przez jego intensywny aromat. Świeży imbir najlepiej przechowywać w lodówce w szczelnym pojemniku – zachowa świeżość przez kilka tygodni. Jak stosować imbir i na co uważać Imbir można spożywać na wiele sposobów: jako świeży korzeń, sproszkowaną przyprawę, nalewkę, syrop, herbatę lub w formie suplementów. Badania sugerują, że dawki do 4 g dziennie są bezpieczne dla większości osób. Przekroczenie 6 g może powodować zgagę, refluks lub biegunkę u osób wrażliwych.
    • Nomada
      ''Niech gadają''   Meryl Streep gra cenioną w kręgach intelektualnych pisarkę, Alice Hughes, która za namową agentki z wydawnictwa, Karen (w tej roli znana z Bajecznie bogatych Azjatów Gemma Chan) decyduje się przeprawić przez Atlantyk statkiem (gdyż nie może latać samolotami), by odebrać prestiżową nagrodę w Wielkiej Brytanii. W trwającą dwa tygodnie morską podróż zaprasza dwie przyjaciółki z czasów studiów, Susan (Dianne Wiest), prawniczkę z Chicago reprezentującą na co dzień ofiary przemocy domowej oraz Robertę (Candice Bergen), która pracuje jako ekspedientka w sklepie z damską bielizną w Dallas. Towarzyszy im bratanek pisarki, Tyler (Lucas Hedges), którego – jak się okaże – każda z kobiet będzie chciała wykorzystać do swoich celów. Piątym kołem u wozu dla tej czwórki będzie wspomniana już Karen, która podróżuje w tajemnicy przed Alice i również ma swoje plany względem przyjaźnie nastawionego Tylera.  Alice pragnie przekształcić podróż w swoistą pielgrzymkę do grobu ukochanej autorki, XIX-wiecznej zapomnianej pisarki Blodwyn Pugh (to postać fikcyjna, nie szukajcie jej powieści w bibliotece). Rejs ma być także okazją do odnowienia znajomości z przyjaciółkami, a być może również do wyjaśnienia sobie pewnych nieporozumień z przeszłości. Szczególnie intrygująca jest postać Roberty, w świetnej interpretacji Candice Bergen, która obwinia Alice za porażki swojego życia oraz jest zdesperowana, by wyciągnąć skądś pieniądze, np. poprzez uwiedzenie jakiegoś zamożnego singla. Pieniądze są zresztą ukrytym bohaterem tej opowieści, gdyż idea zarobku unosi się niemal nieustannie nad rozmowami postaci. Są tu one przede wszystkim jedną z oznak sukcesu, którego obecność lub brak definiują poszczególne postaci. Film jest bowiem małym studium charakterów, które albo do sukcesu dążą i o nim marzą, albo go osiągnęły, albo też zdają sobie sprawę, że umknął im on bezpowrotnie. I każda z osób na swój sposób stara się z tym jakoś uporać. Każda musi też sobie zadać pytanie jak wiele jest w stanie poświęcić, aby sukces osiągnąć: zaufanie bliskiej osoby, a może nawet swoje własne dzieło?  Gdy te wszystkie postaci spotykają się ze sobą – a do tego grona dołącza jeszcze autor bestsellerowych kryminałów, Kelvin Kranz (Dan Algrant) – możemy przekonać się jak wiele je dzieli. Bo chociaż większość należy do grona białych intelektualistów, żyją tak naprawdę we własnych światach, nie zdając sobie sprawy jak bardzo oddalają się od siebie szukając swoich interesów i będąc ślepymi na sprawy i uczucia innych. Nie jest w stanie tego naprawić ani pokojowo nastawiona i próbująca jednoczyć wszystkich Susan, ani usłużny względem innych Tyler. Sam statek staje się też miejscem skupiającym jak w soczewce niemal wszystkie elementy współczesnego rynku książki. Ambitna pisarka spotyka się tutaj z poczytnym autorem, a w tle pojawiają się i agentka wydawnictwa, i czytelnicy oraz… bohaterka powieści w postaci żywej osoby, która ją zainspirowała. W tych literacko-rynkowych przekomarzaniach pojawia się odwieczny dylemat komercja kontra sztuka, uznanie krytyków czy mas, tworzenie czegoś nowego i eksperymentalnego czy odtwórczy sequel dzieła, które przyniosło największe pieniądze i rozgłos. Dla wielbicieli książkowych tematów, takich jak ja sam, są to całkiem smakowite kąski.  Nie mniej ciekawe są same kulisy powstania filmu. Na wstępie już co nieco o nich wspomniałem. Ekspresowe tempo realizacji produkcji podczas autentycznego rejsu szło w parze z innymi ograniczeniami. Reżyser filmował wszystko samodzielnie (choć jako autor zdjęć ukrył się pod pseudonimem Peter Andrews), używając kamery z ręki lub wożąc ją… na wózku inwalidzkim. Sam też swój film zmontował (jako Mary Ann Bernard). Filmując wykorzystano tylko światło naturalne lub to, które na co dzień oświetlało wnętrze statku. Użyto jedynie profesjonalnego sprzętu dźwiękowego, co było o tyle ważne, że nie można było uronić nawet fragmentu dialogów. Były one w całości improwizowane przez obsadę, choć oparte na opowiadaniu Debory Eisenberg, która zresztą była obecna na planie i w razie potrzeby spieszyła z pomocą. W jednym z wywiadów Meryl Streep zażartowała, że Soderbergh zrobił film „za 25 centów”, bo przynajmniej ona tyle dostała za swoją rolę (nie licząc darmowego rejsu). Nie wiem czy to marne honorarium skłoniło ją do tego, że zagrała bardzo oszczędnymi środkami, ale wyszło to zdecydowanie na dobre, bo stworzyła swoją najlepszą kreację od lat. Nie ustępuje jej w niczym Candice Bergen, która jest dla mnie prawdziwą gwiazdą tego filmu. Jej Roberta jest zdecydowanie najciekawszą postacią tego projektu. Taki sposób pracy jest dosyć ryzykowny i podejrzewam, że sporo widzów może odstraszyć gadulstwo oraz pewna hermetyczność ukazanego świata i jego problemów. Mnie porwała ta filmowa podróż, która jest dla mnie przede wszystkim opowieścią o tym, że pewnych rzeczy nie da się naprawić i że pewne decyzje przychodzą zbyt późno. Nie zawsze uda się zacząć wszystko od nowa. Fale nigdy nie ustają, statek płynie bez względu na wszystko, a kres podróży może nadejść szybciej, niż się tego spodziewamy. Paweł Tesznar
    • Nomada
      Czułam że się ze mną zgodzisz ;  ) Wszyscy cali? U mnie był dziś paraliż komunikacyjny 😴 Lecz ja właśnie dziś doszłam do wniosku, e, może raczej przekonałam się, że jednak urodziłam się pod dobrą gwiazdą. Pięć kilometrów marszu, hmm, raczej jady figurowej i ani jednego orła ;  )
    • Chi
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Wniosek z powyższych wypowiedzi : Nie, nie drażnią nas mili faceci, kochamy miłych facetów (my kobiety i @Jacenty). 😄
    • Vitalinka
      "Bo się boi" polecam (jak kto lubi filmy psychologiczne, bo inaczej może zmęczyć). Śmiałam choć nie ma z czego, ale jak ja się śmiałam, choć należało współczuć to i inni będą się śmiać... (dopóki pod koniec nie zrozumieją o czym był film... jak i ja niestety). Midsommer  nie polecam,  Dziedzictwo nie polecam ( nie polecam, ale "poleciałam" reżyserem naśladując Primaverę❤️ i obejrzałam, jak to ja w całości). Adi Aster ma jeszcze jeden film : "Eddington", ale ja już chyba nie dam rady tego szaleńca oglądać.🙂   A z innych:   "Zgiń kochanie" BOSKI CUDOWNY POLECAM (pamiętajcie, że ja lubię psychologiczne). Nick Nolte (kocham go❤️) tak krótko na ekranie, a tak go pamiętam, tak wstrząsająco...klucz do zagadki filmu jest w jego postaci...nie czytałam książki, ale tak mi się wydaje... Jenifer Lawrence zaś powinna dostawać Oskary za wszystkie role...   ...i "WIELKI MARSZ"....polecam, ale....książkę. Tylko i wyłącznie. Koszmar zepsuć taką książkę...ech 😞film obejrzałam do końca choć mnie irytował i mierził.   
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...