Skocz do zawartości


Chi

Smutny czas dla Polski.

Polecane posty

Zadowolony
Miejscowy
16 minut temu, Chi napisał:

 

Wybacz, nie chciałam Cię urazić. Po prostu staram się sobie jakoś wyobrazić ludzi do których piszę.

Wypowiadaj się na zdrowie ;) Dobrej nocy

W porządku. Nie ma sprawy. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Midsummer Eve
8 godzin temu, Pieprzna napisał:

Czy ty chcesz zasugerować naszą działalność hejterską z gościa czy to moja nadinterpretacja?

Oczywiście, że chce ? Orząc własną wiarygodność, wciągając w to też Ciebie. Bo widocznie nie wie, że Ty naprawdę jesteś "nowa" i na reklamie z gościem w ogóle nie pisałaś. Swoją drogą idąc tym tokiem rozumowania, już wiem, kto mi pisał z gościa, że nie mam życia ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna

Przytoczę wpis Radosława Kordowskiego, bo dobrze tłumaczy jak odpowiedzialnie się zachować w sprawie migrantów.

Cytat

Pan Miras Wałecki o mnie napisał: „Raz jedziesz religijnie, cacy chrześcijanin, kochajmy wszystkich , pomagajmy sobie bla bla bla potem lecisz.. ZAMKNĄĆ GRANICĘ! CHRONIĆ POLSKĘ! Weź się zdecyduj, bo pierdzielisz jakbyś się naćpał.” Panie Mirku, chrześcijaństwo nie jest wyłomem do nielegalnego przekraczania granicy państwa i bezpardonowego łamania prawa! Przypominam, że do legalnego przekraczania granicy służy przejście graniczne. Jednakże każda pomoc bez względu na to, czy udziela jej wierzący, czy niewierzący musi być udzielona roztropnie i z pełną odpowiedzialnością za konsekwencje tej pomocy. Dlatego proszę nie mylić doraźnej chrześcijańskiej pomocy (zgodnie z przypowieścią o Samarytaninie) z nieodpowiedzialnością polityczną (brak zgody na budowę muru na granicy) jaką obecnie zaprezentowała w Sejmie opozycja (za wyjątkiem PSL). Nadmienię również, że pilne, interwencyjne budowanie muru na granicy, jest tylko wsparciem dla działań Straży Granicznej. Żaden mur nie zastąpi pracy Służb, ponieważ każdy mur można przejść. Tutaj jednak chodzi o to, aby poprzez nowoczesne środki bezpieczeństwa (sensory ruchu), Straż Graniczna o takim nielegalnym przejściu wiedziała dużo wcześniej i mogła skutecznie interweniować. Wracając jednak do wątku chrześcijańskiej pomocy, jak pisze na swoich stronach Caritas: „Pomagamy każdemu, bez względu na kolor skóry i narodowość. I nie stoi to w sprzeczności z koniecznością ochrony granic” Dlatego również dorzuciłem się do zbiórki Caritas z której zakupiono koce, ręczniki, artykuły spożywcze i środki czystości, które dotarły do Podlaskiego Oddziału Straży Granicznej w Białymstoku. Jak również z tej zbiórki zakupiono „Helps Pack”, zawierające folię termiczną, wodę mineralną, batony energetyczne, ogrzewacze do rąk. Takie pakiety zostały dostarczone do miejscowości przygranicznych, aby mogły trafić do osoby spotkanej na ulicy czy w lesie, jako pierwsze, najpilniej potrzebne wsparcie. Pakiety zostały dostarczone do przygranicznych parafii i do Straży Granicznej. Na temat obecnej sytuacji i pracy Służby Granicznej Arcybiskup Gądecki powiedział tak: „Funkcjonariusze pełnią służbę w wyjątkowo trudnych warunkach, pod presją opinii publicznej. Zachowując wrażliwość swoich serc realizują jednak to, do czego zobowiązali się składając przysięgę wojskową bądź ślubowanie” – powiedział arcybiskup. Dlatego jeśli zainteresowany jest Pan Panie Mirosławie Chrześcijańską doraźną pomocą, proszę wpłacić na Caritas na powyższą zbiórkę. ? https://caritas.pl/blog/2021/10/05/caritas-i-przygraniczne-parafie-niosa-pomoc-uchodzcom/ Proszę też nie mylić chrześcijaństwa ze sposobem na życiowe wygodnictwo w stylu: przestaję pracować, jadę na granicę po socjal, bo zapewne chrześcijanin mnie i całą moją rodzinę do końca życia będzie utrzymywać, bo Ich chrześcijańska religia nakazuje im być głupcami. Nie, to tak nie działa! I tak jak napisałem wcześniej: „Zlikwidujmy Straż Graniczną, otwórzmy granice, wpuszczajmy wszystkich! Powiedziały osoby mieszkające na ekskluzywnych, niedostępnych dla obcych, murem ogrodzonych, strzeżonych osiedlach.” Wygodnie jest bowiem mówić, co i kto ma robić z perspektywy wygodnej kanapy w ciepłym mieszkanku na strzeżonym osiedlu. Każdy jest jednak kowalem własnego losu i doraźna chrześcijańska pomoc tutaj nic nie zmienia, ponieważ miliony Irakijczyków zostały jednak w Iraku i nadal tam pracują, bo mają swój honor i nie wyobrażają sobie życia na garnuszku innych. Są jednak tacy, którzy mają też swoją islamską misję, aby się w Europie osiedlać, płodzić dzieci i w ten sposób wypierać zło jakim jest dla Nich kultura europejska. Ich celem jest właśnie tworzenie lokalnych muzułmańskich społeczności i następnie w wyniku demokratycznych wyborów w tym lub przyszłym pokoleniu przejmować stanowiska polityczne. To wszystko jest realizowane po to, aby móc wprowadzić kalifat i totalnie zakazać wyznawania wiary innej niż Islam. Na to na szczęście nie ma zgody władz w Polsce. Tacy islamscy „misjonarze” wytrzymają każdą niedogodność, każdy mróz, bo ich ogromną siłą jest właśnie wiara w słuszność swojej misji. I jak pokazuje sytuacja dzisiejszej Europy, ich misja wypierania chrześcijaństwa działa bardzo efektywnie i owocuje wprowadzaniem kolejnych lokalnych praw szariatu na niektórych osiedlach, a nawet w europejskich miastach. Tak właśnie wygląda swoisty plan opisywany w Islamskich Księgach - jako rodzaj bezkrwawego islamskiego Dżihadu, czyli nie tylko walki zbrojnej z „niewiernymi”, lecz podejmowania trudów i wysiłku zmierzającego ku Bogu. Pytanie tylko, czy rzeczywiście chrześcijanie w Europie są aż takimi ślepcami, że tego nie widzą, czy może ludzie, którzy decydują o takim stanie rzeczy nie mają nic wspólnego z chrześcijaństwem? A może wręcz przeciwnie, chcą walczyć z chrześcijaństwem i taka religijna islamska przeciwwaga dla chrześcijaństwa w Europie jest im na rękę? Hmm, kto mógłby być tak chytry i komu mogłoby zależeć na podważeniu znaczenia Kościoła w Europie? Niech zgadnę - europejskiej międzynarodówce socjalistycznej, dzisiejszej spadkobierczyni myśli Marksa, która zasiada obecnie w większości w Europarlamencie? ? PS. I się później dziwią, że katolickiej Polski w EU nie lubią…

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Piotr_
9 godzin temu, Chi napisał:

Podziwiam pewność siebie. Ja po jednym poście bez przyjrzenia się sprawie nie wnioskuję zwłaszcza błędnie. Wyjaśnię z szacunku i zamkniemy mam nadzieję ten wątek.  Jeszcze dwa ? trzy tygodnie temu pojęcia nie miałam, że dane mi będzie poznać obie Panie w tak smutnych okolicznościach. Tak forum jest właśnie po to, żeby pisać o swoich poglądach,  opiniach, zapatrywaniach. I jak najbardziej trzeba ich bronić. Doceniam rzeczową argumentację, ostre wypowiedzi które coś wnoszą. Jeśli jednak brak argumentów powoduje, że podejmuj się próby zdyskredytowania rozmówcy to to nie jest poziom na jakim chcę rozmawiać. Ja już to widziałam. Na innym forum z którego tu spora grupa osób trafiła. Wczoraj i przedwczoraj szczególnie silnie odczułam czytając i Pieprzną i Eve, że .... mam deja vu, że ja znam ten sposób narracji. Te wspomnienia nie są miłe i dlatego napisałam o trollach i hejcie. Tak czuję i w sumie żałuję, że to się wydarzyło, bo lubię to miejsce. Wiem,  że tutaj nie da się pisać z " gościa" i użytkownicy muszą się podpisywać pod swoimi wypowiedziami, więc mam nadzieję że pozostając we wzajemnym szacunku obie Panie dotrzymają słowa i tak jak obiecywały już kilkakrotnie,  nie będą się wypowiadać w moich tematach. Ja ze swojej strony również bardzo chętnie to zrobię.

Również dziękuję za rozmowę. I tak pomagam realnie, a Maybe nie  znam jeszcze, więc w jej imieniu raczej nie będę dziękować. ;) Pozdrawiam.

Nie zauważyłem braku argumentów z ich strony. Jeśli mowa o innym forum to każdy kto tam bywał dłużej ma raczej niemiłe wspomnienia. Ja też. Ale ok. Dziękuję za wytlumaczenie. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Merkana
10 godzin temu, Chi napisał:

Rozmowy nie nazwałaby wykładem i wniosków też żadnych nie wysnuwałam. Nie wiem o jakich warunkach piszesz w przypadku Frontexu. Chętnie na ten temat posłucham. Zapytałam gdzie jest Frontex, właśnie dlatego, że nie rozumiem dlaczego o tę pomoc nie poprosiliśmy i uważam że kryje się za tym kolejne kłamstwo i manipulacja rządzących. Bo albo sobie radzimy i nie potrzebujemy pomocy, albo sobie nie radzimy. A my sobie nie radzimy.  Wprowadzenie stanu wojennego, zamrożenie gospodarcze regionu w wielu branżach za co trzeba będzie zapłacić przecież, wydatkowanie 200 ? 400 ? ml na drut, który jeszcze nie został rozciągnięty, a już jest mowa o budowie muru za pieniądze, których podobno nie mamy. Plotka głosi, że mur jest pomysłem który ma rozwiązać problem strajku w służbach. Podobno straż graniczna nie wytrzymuje psychicznie tego co musi robić. Widziałam fragment wywiadu z cywilem - lekarzem, który udzielał pomocy tam na miejscu w lasach i powiedział, że dużo już widział ale na to nie był przygotowany. Ci ludzie są często przygotowani na zimno ale nie na wilgoć. Nie powtórzę dokładnie ale wspominał o jątrzących się ranach i gnijących kończynach. 

Celem utworzonej w 2004 r. Europejskiej Agencji Straży Granicznej i Przybrzeżnej (Frontex) jest pomoc państwom członkowskim UE i państwom stowarzyszonym w ramach Schengen w ochronie granic zewnętrznych. Swobodnego przepływu osób kontrolę migracji zarządzanie granicami i zwalczanie przestępczości transgranicznej. Są w stanie pomóc przy odsyłaniu nielegalnych imigrantów do kraju z którego przybyli. Pewnie znany jest ci problem Greków z uchodźcami.

"– Bili kijami, szukając kapitana. Straciłem okulary. Gdy w końcu porzucili nas na pontonach ratunkowych na środku morza, myślałem, że to już koniec. Na szczęście uratowała nas turecka straż przybrzeżna – relacja syryjskiego uchodźcy o imieniu Mahmud jest jednym z dowodów na łamanie międzynarodowego prawa przez greckie państwo, jakie zebrała organizacja pozarządowa Legal Centre Lesbos. W poniedziałek akt oskarżenia w tej sprawie został złożony do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu.Oskarżenie pogrąża jednak nie tylko reputację Aten, ale i Frontexu. Agencja, która miała być symbolem sukcesów integracji, staje się w oczach dziesiątek czołowych europejskich mediów wspólnikiem w gwałceniu podstawowych zapisów konwencji genewskiej o traktowaniu uchodźców.

 

Przypadek opisany przez Mahmuda jest szczególnie drastyczny. Chodzi o los kutra rybackiego, który z 200 nielegalnymi imigrantami na pokładzie (w tym 40 dzieci) w październiku zeszłego roku próbował przedostać się z Turcji do Włoch. W środku burzy na południe od Krety kapitan zdecydował się na szukanie pomocy u greckiej straży przybrzeżnej. Statek nie dostał wsparcia i był przez pięć godzin trzymany z dala od wybrzeża przez dwie jednostki patrolowe, aż pojawili się na motorówkach zamaskowani komandosi, którzy natychmiast przystąpili do „rozprawienia się" z pasażerami kutra.

 

Od kiedy w marcu ubiegłego roku prezydent Recep Erdogan ogłosił, że nie będzie dłużej wstrzymywał czterech milionów uchodźców koczujących w Turcji przed próbą przedostania się do Europy, przypadki brutalnego traktowania przez Greków rozbitków na morzu stały się codziennością. Sama organizacja Mare Liberum zanotowała ich przeszło 900. Zamiast możliwości złożenia podania o azyl imigranci są przez Greków wypychani na wody międzynarodowe, często mimo ryzyka dla ich życia. Zgodnie z art. 46 regulaminu Frontexu europejska straż graniczna powinna się wycofać z działalności w kraju, który podejrzewa o łamanie podstawowych praw uchodźców. Decyzje w tej sprawie podejmuje szef mającej siedzibę w Warszawie agencji, Fabrice Leggeri. Podejrzewając, że proceder greckich władz nie jest mu obcy, 7 grudnia biura Francuza przeszukała unijna służba antykorupcyjna Olaf. Wcześniej śledztwo przeprowadzone m.in. przez tygodnik „Der Spiegel" i grupę dziennikarzy Bellingcat sygnalizowało, że funkcjonariusze Frontexu byli świadkami brutalnego traktowania uchodźców przez Greków. Leggeri był też w tej sprawie przesłuchiwany w Parlamencie Europejskim. Za każdym razem zaprzeczał oskarżeniom."

 

Sprawa dotyczy nie tylko Grecji. O brutalne odrzucenie uchodźców na granicy z Serbią od pięciu lat są oskarżane władze Węgier. Frontex zawiesił tam swoją działalność ale dopiero wiele tygodni po tym jak w grudniu Trybunał Sprawiedliwości UE uznał iż Viktor Orbán łamie na wielką skalę podstawowe prawa uchodźców. I robi to nadal. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Midsummer Eve

Powyższy opis nie uwzględnia przyczyn, leżących u podłoża "łamania praw uchodźców" (czytaj: emigrantów zarobkowych), czyli skrajnej desperacji, do jakiej została w pewnym momencie doprowadzona Grecja, poprzez niekontrolowany szturm na ich wyspy - w tym szturm kompletnego motłochu (agresja, próby przejmowania domów, zastraszanie mieszkańców).

Edytowano przez Midsummer Eve

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Merkana
11 godzin temu, Chi napisał:

 

Na Białorusi tuż przy granicy z Polską znaleziono ciało kobiety. Była przy niej trójka dzieci i dwoje dorosłych. Białoruski reżim wykorzystuje sprawę do antypolskiej propagandy. Tamtejsza straż graniczna wydała komunikat, w którym pisze że "stwierdzono wyraźne ślady wleczenia ciała z Polski do Białorusi". Napisała także że według towarzyszących kobiecie imigrantów polskie służby groziły im bronią i zmusiły ich do przejścia przez granicę na Białoruś. Prawda czy fałsz? Jak myślisz? Brak Frontexu na granicy (04.10 na granicę przyjechał szef Frontexu zobaczyć czy i jak sobie radzimy. Był zadowolony) dziennikarzy a co za tym idzie brak sprawdzonych informacji.

Nie wiem dlaczego nasza obecna władza pozbawia nas wszelkich wiadomości.

Może co z oczu to i z serca ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Merkana
8 minut temu, Midsummer Eve napisał:

Powyższy opis nie uwzględnia przyczyn, leżących u podłoża "łamania praw uchodźców" (czytaj: emigrantów zarobkowych), czyli skrajnej desperacji, do jakiej została w pewnym momencie doprowadzona Grecja, poprzez niekontrolowany szturm na ich wyspy - w tym szturm kompletnego motłochu (agresja, próby przejmowania domów, zastraszanie mieszkańców).

Chodziło mi o pokazanie pracy Frontexu 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Midsummer Eve
7 minut temu, Merkana napisał:

Chodziło mi o pokazanie pracy Frontexu 

Zrozumiałam. Natomiast wątki powiązane nasuwają się same i warto je sygnalizować, bo inaczej przedstawianie spraw jest skazane na jednotorowość i propagandę "lewacką" (co oczywiście jest zgodne z założeniem autorki).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Merkana
11 godzin temu, Chi napisał:

Myślę, że daleko nam do stworzenia społeczeństwa obywatelskiego ale warto o tym rozmawiać i nie bagatelizować prawa wyborczego.  Im większy stopień społecznej świadomości, że liczy się każdy głos  tym większa liczba ludzi będzie brała w wyborach udział i później może też świadomie patrzyła na ręce tym ludziom na których oddała swój głos. Jeśłi tego nie wypracujemy i będziemy wiecznie machać ręką, a co ja mogę - faktycznie będziemy bezsilni i decydować będą Ci, którzy ten głos oddadzą.

 Może by tak wprowadzić obowiązkowe głosowanie? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
1 godzinę temu, Piotr_ napisał:

Nie zauważyłem braku argumentów z ich strony. Jeśli mowa o innym forum to każdy kto tam bywał dłużej ma raczej niemiłe wspomnienia. Ja też. Ale ok. Dziękuję za wytlumaczenie. 

 

Napisałam co czuję i na tym temat jest dla mnie zamknięty. Nie wyobrażam sobie prowadzenia rozmów, z kimś kto mi mówi, że chcę wieszać innych ludzi czy wytyka jakieś swoje projektowane na mnie cechy i manipulacje. Np:, zapytałam czy spędziły tu całą niedzielę, co przez Pieprzną zostało przetłumaczone na swoje jako" ona mi mówi, że nie mam swojego życia". Napisałam do faceta który pisze, że jest pedofilem, że chyba w pierwszej kolejności idiotą, bo tak uważam i widzę, że koleżanki teraz wycinają fragmenty moich wypowiedzi i  .... ??? No właśnie co ? Dla mnie to jest dziwne i nie mam zamiaru tego roztrząsać, bo to nie mój świat.  A zresztą każdy widzi co kto pisze.  Miłego dnia ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
33 minuty temu, Merkana napisał:

 Może by tak wprowadzić obowiązkowe głosowanie? 

Obowiązkowe głosowania są w kilku państwach z tego co kojarzę. Doczytam w jakich ale ... wieczorem bo w ciągu dnia robota mnie goni i jeśli chodzi o bytność na forum to raczej musi się ograniczyć do wrzucenia od czasu do czasu linku do kawałka którym akurat chcę się podzielić. Miłego dnia ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Merkana
13 minut temu, Chi napisał:

Obowiązkowe głosowania są w kilku państwach z tego co kojarzę. Doczytam w jakich ale ... wieczorem bo w ciągu dnia robota mnie goni i jeśli chodzi o bytność na forum to raczej musi się ograniczyć do wrzucenia od czasu do czasu linku do kawałka którym akurat chcę się podzielić. Miłego dnia ?

Belgia, Argentynia, Australia, Boliwia, Brazylia, Demokratyczna Republika Konga, Kostaryka, Dominikana, Ekwador, Egipt, Grecja, Honduras, Korea Północna, Luksemburg, Meksyk, Nauru, Paragwaj, Peru, Szwajcaria, (na poziomie jednego kantonu) Singapur, Tajlandia i Urugwaj. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Midsummer Eve

Dla porządku: jeszcze tego dokładnie poszukam, ale pytanie Chi brzmiało: "Czy wy macie jakieś życie?" plus tekst o pięknej niedzieli, którą według niej spedziłyśmy bez sensu udzielając się w temacie, który sama poruszyła, więc widocznie uznała, że jest wart uwagi. Plus inne wypowiedzi mające cechy hejtu ("idź do psychiatry"). To tak w temacie manipulacji : )

Edytowano przez Midsummer Eve

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość
12 godzin temu, Chi napisał:

Wiem,  że tutaj nie da się pisać z " gościa" i użytkownicy muszą się podpisywać pod swoimi wypowiedziami

Owszem ale jakie to ma znacznie jak można wpisać sobie wszystko i o to dziś będę naszym wspaniałym kościowym ?

Dla uwiarygodnienia mogłam rzucić jakimś gifem ale to tylko test dla potwierdzenia moich myśli...

Niestety  byłoby to bardzo niskie gdyby ktoś chciał z użytkowników zalogowanych w ten sposób odreagować emocje związane z tematem w tym momencie. Oczywiście domniemuję również, że nadal to co wrzucane jest z gościa weryfikowane jest przez tajnych agentów administracji forum ;)

 

Arkina ?

 

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
admin
5 minut temu, Gość w kość napisał:

Arkina ?

 

Staramy się weryfikować gości, ale czasem coś może umknąć i nie zawsze jest włączona moderacja postów. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
18 minut temu, admin napisał:

Staramy się weryfikować gości, ale czasem coś może umknąć i nie zawsze jest włączona moderacja postów. 

???

 

Tak więc wszystko jest możliwe ale trzeba mieć świadomość, że administracja nie śpi i takie praktyki mogą mieć bardzo krótkie nogi :) 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
44 minuty temu, Błękitna napisał:

Rany, dziewczyny, dajcie spokój.. 

 

40 minut temu, Gość w kość napisał:

Owszem ale jakie to ma znacznie jak można wpisać sobie wszystko i o to dziś będę naszym wspaniałym kościowym ?

Dla uwiarygodnienia mogłam rzucić jakimś gifem ale to tylko test dla potwierdzenia moich myśli...

Niestety  byłoby to bardzo niskie gdyby ktoś chciał z użytkowników zalogowanych w ten sposób odreagować emocje związane z tematem w tym momencie. Oczywiście domniemuję również, że nadal to co wrzucane jest z gościa weryfikowane jest przez tajnych agentów administracji forum ;)

 

Arkina ?

 

 

 

 

 

Gwiazdorzysz :P:D 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
13 minut temu, Arkina napisał:

???

 

Tak więc wszystko jest możliwe ale trzeba mieć świadomość, że administracja nie śpi i takie praktyki mogą mieć bardzo krótkie nogi :) 

 

 

Tak i dlatego jestem na tym forum. Tutaj czarno na białym widać kto odleciał a komu niewiele brakuje.

Czyli mi np. ;)

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
20 minut temu, Chi napisał:

Gwiazdorzysz :P:D 

Jak patrzę ostatnio na forum to bardzo ludzka cecha i dość powszechna ale nie będę wytykać palcami ???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żmij84
20 godzin temu, Midsummer Eve napisał:

Ha, wspominki ;)

No tutaj sytuacja jest rozwojowa - już padło porównanie rodaków do nazistów, także ciąg dalszy zapewne nastąpi coraz ciekawszy ;)

A wiesz, że ostatnio sprawdzałam w necie pochodzenie powiedzonka "A potem wchodzę ja, cała na biało" :D

To z tym "cała na biało" to chyba od skeczu z Fronczewskim ;)

Ale tak szczerze to jak patrzę na wyrzyg który uprawia ten chłopak o nicku "Miejscowy" i jak widzę jak Piotrula (Twoje alter-ego ) go wyjaśnia to boki zrywam. 

Normalnie wizualizuje  jak gość ubrany elegancko w gajer tłumaczy skulonemu pajacowi w pidżamie, że białe jest białe, a ja obok w jeansach i marynarce śmieje się z tego ? 

Edytowano przez Żmij84

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żmij84
1 godzinę temu, Błękitna napisał:

Rany, dziewczyny, dajcie spokój.. 

Nie, Kamila. Ta dyskusja jest potrzebna. Rząd PiS mnie zawiódł, ale to co robią na granicy jest bardzo dobre. Nie dajmy się lewackiej propagandzie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Błękitna
Przed chwilą, Żmij84 napisał:

Nie, Kamila. Ta dyskusja jest potrzebna. Rząd PiS mnie zawiódł, ale to co robią na granicy jest bardzo dobre. Nie dajmy się lewackiej propagandzie. 

Ale mi chodzi bardziej o głupie dogadywanie sobie i uszczypliwości. Nie o sam temat dyskusji. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Błękitna

Niby dobre. Ale co z tymi brudnymi i zmarzniętymi dziećmi? Karta przetargowa? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 694
    • Postów
      260 631
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Vitalinka
      W takim razie za mało 🙂  A może drożdże? (np. enterol)?🙂
    • Vitalinka
      ...a taki mam❤️
    • Vitalinka
    • Vitalinka
    • Vitalinka
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Nie ta kolorystyka i nie ten materiał. Musi być mat i połącznie fiolet-turkus-pomarancz , ewentualnie pomarancz- róż, no zakochałam się w tych kontrastach🙂   Dam Ci przykład, w nowych modelach butów:      
    • KapitanJackSparrow
      Patrz znalazłem coś dla ciebie podoba się?
    • Vitalinka
      ...i taką bluzę....     OMG! Jaka ładna!😍
    • Nafto Chłopiec
      Spożywam. Zjadłem na obiad tłustą pizzę z cateringu i niestety kiepsko to się skończyło w kontekście mojego biegu 🤷
    • Nafto Chłopiec
      Szczerze? Biegło się elegancko, nawet szybszym tempem niż zazwyczaj 🤷 https://zapodaj.net/plik-YQIUmj1S3H
    • Vitalinka
      Nafto, Ty musisz jeść probiotyki.
    • Vitalinka
      Chcę ten sweter😍
    • la primavera
      ,,Trener " rosyjski dramat sportowy z 2018 r. w reżyserii  Danila  Kozlovskygo, który zagrał tu również główna rolę.  Film dość długo się rozkręcał, chciałam go już pięć razy wyłączyć bo ja ani nie przepadam za tym aktorem który grał tytułowego trenera ani nie było to kino rosyjskie które lubię,  czyli opowiadające o rosyjskiej prowincji, prostych ludziach  lub o ciemnej stronie  miasta, albo  skalanym wszystkimi grzechami systemie. I zrobiłabym błąd, bo mimo wielu niedoskonałości to naprawdę dobry film. Opowiada historię Jurija, piłkarza Spartaka,  który wylatuje z klubu bo nie dość, że nie strzelił ważnego  karnego to jeszcze zrobił taką akcje na meczu, że  musieli go zawiesić. I tak po jakimś czasie nicnierobienia został trenerem klubu, gdzieś tam na południu  tego ogromnego kraju. Ale i tu nikt na niego nie czekał z radością Zderzył się z niechęcia piłkarzy,  którzy nie  gardzili pieniędzmi z pilkarskiego pokera. Rządzącym miastem wcale nie zależało,  by klub wspinał się po tabeli,  zatem wsparcia Jurij  nie miał ani w klubie ani poza nim. Sam nie wiedział, co tu robi.  Po tych trudnych, nieefektownych początkach film w końcu wskoczył na wyższy bieg,  kiedy coś zaczynało się kleić.  Pojawił się pomysł na drużynę, zaangażowanie kibiców, była motywacja do gry i coś zaczynali wygrywać, chociaż zbitki z meczów były taką sieczką, że trudno było zorientować się, który to mecz i jaki był wynik. Ale za to gdy przychodziły mecze, którym kamera poświęcała więcej czasu,  to były świetne pokazane. Bardzo  podobaly mi się sceny z boiska. Zatem w filmie działo się coraz lepiej i było coraz bliżej do najważniejszego meczu, który okazał się godnym finałem całego filmu. Na zachętę mała wstawka z filmu. Pokazuje mecz który odbywał się po śmierci ojca Jurija  i oprawę, jaką dla trenera przygotowali piłkarze z kibicami- Юра мы с тобой.      I duży plus za muzykę w filmie 
    • Pieprzna
      Wyprowadziłeś się z Polski? Bo ludzie nie są w stanie nawet chodzić podczas gołoledzi.
    • Nafto Chłopiec
      Bieg 7 km od domu przy problemach żołądkowych po obiedzie to kiepski pomysł 😅
    • KapitanJackSparrow
      Faktycznie dziś była kraina lodu, Marznący deszcz zmienił mi auto w górę lodową, takiej pokrywy nie pamiętam od ho Ho ho
    • Nomada
      Jest zielona, to pewne🤣
    • Nomada
      Imbir   Imbir to jedna z najstarszych roślin leczniczych znanych ludzkości, wykorzystywana od ponad 4000 lat w tradycyjnej medycynie chińskiej i ajurwedyjskiej. Jego kłącze zawiera ponad 400 związków bioaktywnych, w tym gingerole i shogaole, które nadają mu charakterystyczny ostry smak oraz cenne właściwości prozdrowotne. Współczesne badania naukowe potwierdzają to, co intuicyjnie wiedzieli nasi przodkowie – imbir może wspierać układ trawienny, łagodzić mdłości i przyczyniać się do lepszego samopoczucia. Gingerol i shogaol – substancje odpowiedzialne za działanie imbiru Właściwości prozdrowotne imbiru wynikają głównie z obecności gingeroli i shogaoli. Gingerol (w tym najaktywniejszy 6-gingerol) występuje w świeżym kłączu i jest chemicznie spokrewniony z kapsaicyną z papryki chili oraz piperyną z czarnego pieprzu. Podczas suszenia lub podgrzewania gingerol przekształca się w shogaol, który jest nawet dwukrotnie ostrzejszy i wykazuje silniejsze właściwości przeciwutleniające oraz przeciwzapalne. Imbir a układ trawienny i nudności Jednym z najlepiej przebadanych zastosowań imbiru jest łagodzenie nudności i wymiotów. Metaanaliza 12 badań z udziałem 1278 kobiet w ciąży wykazała, że imbir w dawce 1-1,5 g dziennie znacząco redukuje poranne mdłości przy minimalnym ryzyku skutków ubocznych. Norwegijskie badanie potwierdziło, że stosowanie imbiru w ciąży nie wiąże się ze zwiększonym ryzykiem powikłań dla matki ani dziecka. Imbir może być również pomocny przy chorobie lokomocyjnej, mdłościach pooperacyjnych oraz towarzyszących chemioterapii. Badanie z udziałem 744 pacjentów onkologicznych wykazało, że dawka 0,5-1 g dziennie skutecznie łagodziła ostre wymioty. Olejek zawarty w kłączu pobudza wydzielanie śliny i soków trawiennych, wspierając procesy trawienne. Osoby zmagające się z wzdęciami, niestrawością czy brakiem apetytu mogą sięgnąć po produkty z naszej kategorii wsparcia trawienia. Wsparcie dla stawów i łagodzenie bólu Właściwości przeciwzapalne imbiru przyciągają uwagę osób zmagających się z dolegliwościami stawowymi. Metaanaliza randomizowanych badań u pacjentów z chorobą zwyrodnieniową wykazała, że doustne preparaty imbiru zmniejszają natężenie bólu i poprawiają funkcję stawów w większym stopniu niż placebo. W 2024 roku opublikowano wyniki badania z użyciem standaryzowanego ekstraktu imbiru, które potwierdziły poprawę dolegliwości bólowych u osób z łagodną chorobą zwyrodnieniową kolana. Imbir może również wspierać kobiety cierpiące na bolesne miesiączkowanie. Przegląd systematyczny wykazał, że 750-2000 mg sproszkowanego imbiru dziennie, stosowane w pierwszych 3-4 dniach cyklu, skutecznie łagodzi objawy pierwotnego bolesnego miesiączkowania. Działanie to wynika z hamowania produkcji prostaglandyn, które są odpowiedzialne za skurcze macicy. Imbir a cholesterol i poziom cukru we krwi Metaanaliza 12 badań obejmujących 586 osób wykazała, że regularne spożywanie około 2 g imbiru dziennie może korzystnie wpływać na profil lipidowy krwi – obniżać poziom cholesterolu LDL i trójglicerydów oraz podnosić poziom cholesterolu HDL. W badaniu z 2015 roku z udziałem 41 osób z cukrzycą typu 2, podawanie 2 gramów imbiru dziennie przez 12 tygodni przyczyniło się do obniżenia glikemii na czczo o 12% oraz hemoglobiny glikowanej o 10%. Imbir może zwiększać wrażliwość tkanek na insulinę i ograniczać wchłanianie glukozy w jelitach. Te właściwości sprawiają, że jest cennym uzupełnieniem diety osób dbających o prawidłowy poziom cukru we krwi, choć zawsze warto skonsultować suplementację z lekarzem, szczególnie w przypadku przyjmowania leków na cukrzycę. Korzeń imbiru w kuchni – świeży czy mielony W polskiej kuchni imbir zyskuje coraz większą popularność, ale warto pamiętać o różnicach między formą świeżą a suszoną. Świeży korzeń ma intensywniejszy, bardziej cytrynowy aromat dzięki wyższej zawartości gingeroli – idealnie pasuje do dań mięsnych, owoców morza, curry i zup. Sproszkowany imbir jest ostrzejszy (więcej shogaoli) i lepiej sprawdza się w wypiekach, piernikach i deserach. Przed użyciem świeży korzeń należy umyć i obrać. Doskonale komponuje się z przyprawami korzennymi jak ziele angielskie, goździki, gałka muszkatołowa czy kardamon. Nie zaleca się natomiast łączenia go z delikatnymi ziołami, które mogą zostać zdominowane przez jego intensywny aromat. Świeży imbir najlepiej przechowywać w lodówce w szczelnym pojemniku – zachowa świeżość przez kilka tygodni. Jak stosować imbir i na co uważać Imbir można spożywać na wiele sposobów: jako świeży korzeń, sproszkowaną przyprawę, nalewkę, syrop, herbatę lub w formie suplementów. Badania sugerują, że dawki do 4 g dziennie są bezpieczne dla większości osób. Przekroczenie 6 g może powodować zgagę, refluks lub biegunkę u osób wrażliwych.
    • Nomada
      ''Niech gadają''   Meryl Streep gra cenioną w kręgach intelektualnych pisarkę, Alice Hughes, która za namową agentki z wydawnictwa, Karen (w tej roli znana z Bajecznie bogatych Azjatów Gemma Chan) decyduje się przeprawić przez Atlantyk statkiem (gdyż nie może latać samolotami), by odebrać prestiżową nagrodę w Wielkiej Brytanii. W trwającą dwa tygodnie morską podróż zaprasza dwie przyjaciółki z czasów studiów, Susan (Dianne Wiest), prawniczkę z Chicago reprezentującą na co dzień ofiary przemocy domowej oraz Robertę (Candice Bergen), która pracuje jako ekspedientka w sklepie z damską bielizną w Dallas. Towarzyszy im bratanek pisarki, Tyler (Lucas Hedges), którego – jak się okaże – każda z kobiet będzie chciała wykorzystać do swoich celów. Piątym kołem u wozu dla tej czwórki będzie wspomniana już Karen, która podróżuje w tajemnicy przed Alice i również ma swoje plany względem przyjaźnie nastawionego Tylera.  Alice pragnie przekształcić podróż w swoistą pielgrzymkę do grobu ukochanej autorki, XIX-wiecznej zapomnianej pisarki Blodwyn Pugh (to postać fikcyjna, nie szukajcie jej powieści w bibliotece). Rejs ma być także okazją do odnowienia znajomości z przyjaciółkami, a być może również do wyjaśnienia sobie pewnych nieporozumień z przeszłości. Szczególnie intrygująca jest postać Roberty, w świetnej interpretacji Candice Bergen, która obwinia Alice za porażki swojego życia oraz jest zdesperowana, by wyciągnąć skądś pieniądze, np. poprzez uwiedzenie jakiegoś zamożnego singla. Pieniądze są zresztą ukrytym bohaterem tej opowieści, gdyż idea zarobku unosi się niemal nieustannie nad rozmowami postaci. Są tu one przede wszystkim jedną z oznak sukcesu, którego obecność lub brak definiują poszczególne postaci. Film jest bowiem małym studium charakterów, które albo do sukcesu dążą i o nim marzą, albo go osiągnęły, albo też zdają sobie sprawę, że umknął im on bezpowrotnie. I każda z osób na swój sposób stara się z tym jakoś uporać. Każda musi też sobie zadać pytanie jak wiele jest w stanie poświęcić, aby sukces osiągnąć: zaufanie bliskiej osoby, a może nawet swoje własne dzieło?  Gdy te wszystkie postaci spotykają się ze sobą – a do tego grona dołącza jeszcze autor bestsellerowych kryminałów, Kelvin Kranz (Dan Algrant) – możemy przekonać się jak wiele je dzieli. Bo chociaż większość należy do grona białych intelektualistów, żyją tak naprawdę we własnych światach, nie zdając sobie sprawy jak bardzo oddalają się od siebie szukając swoich interesów i będąc ślepymi na sprawy i uczucia innych. Nie jest w stanie tego naprawić ani pokojowo nastawiona i próbująca jednoczyć wszystkich Susan, ani usłużny względem innych Tyler. Sam statek staje się też miejscem skupiającym jak w soczewce niemal wszystkie elementy współczesnego rynku książki. Ambitna pisarka spotyka się tutaj z poczytnym autorem, a w tle pojawiają się i agentka wydawnictwa, i czytelnicy oraz… bohaterka powieści w postaci żywej osoby, która ją zainspirowała. W tych literacko-rynkowych przekomarzaniach pojawia się odwieczny dylemat komercja kontra sztuka, uznanie krytyków czy mas, tworzenie czegoś nowego i eksperymentalnego czy odtwórczy sequel dzieła, które przyniosło największe pieniądze i rozgłos. Dla wielbicieli książkowych tematów, takich jak ja sam, są to całkiem smakowite kąski.  Nie mniej ciekawe są same kulisy powstania filmu. Na wstępie już co nieco o nich wspomniałem. Ekspresowe tempo realizacji produkcji podczas autentycznego rejsu szło w parze z innymi ograniczeniami. Reżyser filmował wszystko samodzielnie (choć jako autor zdjęć ukrył się pod pseudonimem Peter Andrews), używając kamery z ręki lub wożąc ją… na wózku inwalidzkim. Sam też swój film zmontował (jako Mary Ann Bernard). Filmując wykorzystano tylko światło naturalne lub to, które na co dzień oświetlało wnętrze statku. Użyto jedynie profesjonalnego sprzętu dźwiękowego, co było o tyle ważne, że nie można było uronić nawet fragmentu dialogów. Były one w całości improwizowane przez obsadę, choć oparte na opowiadaniu Debory Eisenberg, która zresztą była obecna na planie i w razie potrzeby spieszyła z pomocą. W jednym z wywiadów Meryl Streep zażartowała, że Soderbergh zrobił film „za 25 centów”, bo przynajmniej ona tyle dostała za swoją rolę (nie licząc darmowego rejsu). Nie wiem czy to marne honorarium skłoniło ją do tego, że zagrała bardzo oszczędnymi środkami, ale wyszło to zdecydowanie na dobre, bo stworzyła swoją najlepszą kreację od lat. Nie ustępuje jej w niczym Candice Bergen, która jest dla mnie prawdziwą gwiazdą tego filmu. Jej Roberta jest zdecydowanie najciekawszą postacią tego projektu. Taki sposób pracy jest dosyć ryzykowny i podejrzewam, że sporo widzów może odstraszyć gadulstwo oraz pewna hermetyczność ukazanego świata i jego problemów. Mnie porwała ta filmowa podróż, która jest dla mnie przede wszystkim opowieścią o tym, że pewnych rzeczy nie da się naprawić i że pewne decyzje przychodzą zbyt późno. Nie zawsze uda się zacząć wszystko od nowa. Fale nigdy nie ustają, statek płynie bez względu na wszystko, a kres podróży może nadejść szybciej, niż się tego spodziewamy. Paweł Tesznar
    • Nomada
      Czułam że się ze mną zgodzisz ;  ) Wszyscy cali? U mnie był dziś paraliż komunikacyjny 😴 Lecz ja właśnie dziś doszłam do wniosku, e, może raczej przekonałam się, że jednak urodziłam się pod dobrą gwiazdą. Pięć kilometrów marszu, hmm, raczej jady figurowej i ani jednego orła ;  )
    • Chi
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Wniosek z powyższych wypowiedzi : Nie, nie drażnią nas mili faceci, kochamy miłych facetów (my kobiety i @Jacenty). 😄
    • Vitalinka
      "Bo się boi" polecam (jak kto lubi filmy psychologiczne, bo inaczej może zmęczyć). Śmiałam choć nie ma z czego, ale jak ja się śmiałam, choć należało współczuć to i inni będą się śmiać... (dopóki pod koniec nie zrozumieją o czym był film... jak i ja niestety). Midsommer  nie polecam,  Dziedzictwo nie polecam ( nie polecam, ale "poleciałam" reżyserem naśladując Primaverę❤️ i obejrzałam, jak to ja w całości). Adi Aster ma jeszcze jeden film : "Eddington", ale ja już chyba nie dam rady tego szaleńca oglądać.🙂   A z innych:   "Zgiń kochanie" BOSKI CUDOWNY POLECAM (pamiętajcie, że ja lubię psychologiczne). Nick Nolte (kocham go❤️) tak krótko na ekranie, a tak go pamiętam, tak wstrząsająco...klucz do zagadki filmu jest w jego postaci...nie czytałam książki, ale tak mi się wydaje... Jenifer Lawrence zaś powinna dostawać Oskary za wszystkie role...   ...i "WIELKI MARSZ"....polecam, ale....książkę. Tylko i wyłącznie. Koszmar zepsuć taką książkę...ech 😞film obejrzałam do końca choć mnie irytował i mierził.   
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...