Skocz do zawartości


Chi

Smutny czas dla Polski.

Polecane posty

Midsummer Eve
6 minut temu, Chi napisał:

Czy mogę mieć sugestię ? Zrób to co Eve. Uznaj mnie za beton nie wart Twojego splunięcia i nie pisz na moich tematach. Tak będzie chyba spokojniej. W końcu nikomu nie zależy na rozwalaniu tego forum i doprowadzaniu się do stanu do jakiego się doprowadziłyście.  Wszystkiego dobrego i spokojnej nocy.

Ja tak zrobię. Szczególnie, że na przykład dałaś ignora na mocno wyważone posty Piotra, więc nie zależy Ci na rozmowie z userami, trudno powiedzieć, na czym Ci zależy (po co założyłaś temat), zapewne na agitce "antypisiorskiej" i klakierkach jak Maybe ? A może to jednak ignor personalny. W każdym razie rzeczywiście nie ma co nasilać stanu, do jakiego się doprowadziłaś ;) Muzyka to dobry pomysł ;)

Edytowano przez Midsummer Eve

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Chi
Przed chwilą, Pieprzna napisał:

Czy wówczas twoje tematy nie tracą sensu? Bo chyba miały kogoś przekonywać? Chyba, że mam czytać i brać sobie do serca bez słowa komentarza. Chyba, że chcesz tu tylko towarzystwo wzajemnej adoracji utyskiwania na rząd a ja ci zakłócam miłą atmosferę masturbowania się beznadzieją pisowską.

Przepraszam bardzo, do jakiego stanu się doprowadziłyśmy?

Wszystkiego dobrego Pieprzna  ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
2 minuty temu, Midsummer Eve napisał:

Ja tak zrobię. Szczególnie, że na przykład dałaś ignora na mocno wyważone posty Piotra, więc nie zależy Ci na rozmowie z userami, trudno powiedzieć, na czym Ci zależy (po co założyłaś temat), zapewne na agitce "antypisiorskiej" i klakierkach jak Maybe ? A może to jednak ignor personalny. W każdym razie rzeczywiście nie ma co nasilać stanu, do jakiego się doprowadziłaś ;) Muzyka to dobry pomysł ;)

Jestem zmęczona i nie mam obowiązku reagować natychmiast, na każdy post.  Zrobiłyście taki kociokwik, że po przeczytaniu tego wszystkiego...  ok.

Eve masz racje. Zgadzam się z Tobą.  We wszystkim. Tak. Jesteś mistrzem argumentacji. Przekonałaś mnie. Czy mogę się odmeldować ? Nie chcę być nieuprzejma wobec takiego Wersalu. Proszę. :( 

P.S. Ignor personalny ? A kim jest Piotr ?

Jezu nie było pytania. Nie chcę wiedzieć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Midsummer Eve
Przed chwilą, Chi napisał:

Jestem zmęczona i nie mam obowiązku reagować natychmiast, na każdy post.  Zrobiłyście taki kociokwik, że po przeczytaniu tego wszystkiego...  ok.

Eve masz racje. Zgadzam się z Tobą.  We wszystkim. Tak. Jesteś mistrzem argumentacji. Przekonałaś mnie. Czy mogę się odmeldować ? Nie chcę być nieuprzejma wobec takiego Wersalu. Proszę. :( 

P.S. Ignor personalny ? A kim jest Piotr ?

Jezu nie było pytania. Nie chcę wiedzieć.

A to mi ulżyło, że to nic personalnego.  Pomyślałam tak przez chwilę, po Twoim dziś hejcie na Pieprz i mnie odnośnie realnego życia, że możesz mieć takie zapędy. Dobrze, że to przypadek.

Nie zamierzam Ci odpowiadać. Raczej to ostatnia nasza wymiana. Dobranoc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
Przed chwilą, Midsummer Eve napisał:

A to mi ulżyło, że to nic personalnego.  Pomyślałam tak przez chwilę, po Twoim dziś hejcie na Pieprz i mnie odnośnie realnego życia, że możesz mieć takie zapędy. Dobrze, że to przypadek.

Nie zamierzam Ci odpowiadać. Raczej to ostatnia nasza wymiana. Dobranoc.

Zapędy ? A Ty sobie wyobrażasz, że kim ja jestem ? Naucz się oceniać ludzi mniej swoją miarą Eve.

Mam nadzieję, że następnym razem kiedy wpadniecie na mój temat, przeczytam coś co będzie merytoryczne.  Jeśli nie, wybacz ale nie będę odpowiadać. Czyli ustalone ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Midsummer Eve
Przed chwilą, Chi napisał:

Zapędy ? A Ty sobie wyobrażasz, że kim ja jestem ? Naucz się oceniać ludzi mniej swoją miarą Eve.

Mam nadzieję, że następnym razem kiedy wpadniecie na mój temat, przeczytam coś co będzie merytoryczne.  Jeśli nie, wybacz ale nie będę odpowiadać. Czyli ustalone ;)

Nic sobie nie wyobrażam. Przeczytałam czysty hejt w postaci zapytań o realne życie oraz wysyłania Pieprz do psychiatryka. Co tu sobie można wyobrażasz? Wszystko widać jak na dłoni : )

"Merytoryczny" oznacza zgodny z Twoimi poglądami. Także raczej w poruszanych tematach politycznych i społecznych nie planuję tego typu wpisów : ) Ani w ogóle żadnych do Ciebie (zbyt wiele pychy na mój mały rozumek) ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aliada
26 minut temu, Midsummer Eve napisał:

klakierkach jak Maybe

A to dobre. Kto jak kto, ale  @Maybe klakierką? Nie ma tu bardziej niezależnej osoby.

Widać, że odleciałaś już zupełnie. 

Edytowano przez aliada

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
9 minut temu, Midsummer Eve napisał:

Nic sobie nie wyobrażam. Przeczytałam czysty hejt w postaci zapytań o realne życie oraz wysyłania Pieprz do psychiatryka. Co tu sobie można wyobrażasz? Wszystko widać jak na dłoni : )

"Merytoryczny" oznacza zgodny z Twoimi poglądami. Także raczej w poruszanych tematach politycznych i społecznych nie planuję tego typu wpisów : ) Ani w ogóle żadnych do Ciebie (zbyt wiele pychy na mój mały rozumek) ;)

Super. Mam nadzieję, ze dotrzymasz słowa.

Powodzenia Eve ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Midsummer Eve
2 minuty temu, aliada napisał:

A to dobre. Kto jak kto, ale  @Maybe klakierką? Nie ma tu bardziej niezależnej osoby.

Widać, że odleciałaś już zupełnie. 

Klakierki dla pewnych poglądów, co oczywiste. Raczej tylko takim dyskutantom, którzy mają identyczną linię, miał służyć temat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Midsummer Eve
Przed chwilą, Chi napisał:

Super. Mam nadzieję, ze dotrzymasz słowa.

Powodzenia Eve ?

Nie ma potrzeby udawać miłej, bo to nie przejdzie (tak jak ukrywanie pychy) ?

?

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
Przed chwilą, Midsummer Eve napisał:

Nie ma potrzeby udawać miłej, bo to nie przejdzie (tak jak ukrywanie pychy) ?

?

 

Wybacz śmiech.

Wszystkiego dobrego Eve :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna

I tak smutny czas dla Polski zakończył się wybuchem wesołości ?

Dobranoc albo cytując klasyka: tylko dobrych snów ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aliada
16 minut temu, Midsummer Eve napisał:

Klakierki dla pewnych poglądów, co oczywiste. Raczej tylko takim dyskutantom, którzy mają identyczną linię, miał służyć temat.

Niemniej dziwnie brzmi zarzut klakierstwa od kogoś, kto występuje stale w przytakującym sobie duecie ;)

No, czasem jest to trio lub kwartet. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
4 minuty temu, aliada napisał:

Niemniej dziwnie brzmi zarzut klakierstwa od kogoś, kto występuje stale w przytakującym sobie duecie ;)

No, czasem jest to trio lub kwartet. 

Często się zdarza, że mamy takie samo spojrzenie na daną sprawę. Tak samo widać to u ciebie i Maybe. I nie ma w tym nic dziwnego. Chodzi tylko o to czy ktoś o przeciwnym zdaniu ma prawo się wpisać, czy tylko ci popierający.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
3 minuty temu, Pieprzna napisał:

Często się zdarza, że mamy takie samo spojrzenie na daną sprawę. Tak samo widać to u ciebie i Maybe. I nie ma w tym nic dziwnego. Chodzi tylko o to czy ktoś o przeciwnym zdaniu ma prawo się wpisać, czy tylko ci popierający.

 

Pieprzna kuźwa, bo poważnie zaczynasz mnie martwić.

Idź spać, durne rozmowy na forum nie są warte stresu.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
4 minuty temu, Chi napisał:

 

Pieprzna kuźwa, bo poważnie zaczynasz mnie martwić.

Idź spać, durne rozmowy na forum nie są warte stresu.

 

Czy w programie antypisu jest wprowadzenie kontroli nad cudzymi godzinami snu? ? Najbardziej ty się zestresowałaś więc już mnie nie czytaj może ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Midsummer Eve
4 minuty temu, Pieprzna napisał:

Czy w programie antypisu jest wprowadzenie kontroli nad cudzymi godzinami snu? ? Najbardziej ty się zestresowałaś więc już mnie nie czytaj może ?

To prosta manipulacja, którą stosuje od początku, próbując Cię zdyskredytować (choć to nie Twoje posty cechuje wysoki stopień nawiedzenia i egzaltacji) - traktując Cię z wyższością i pobłażliwością, jak dziecko albo osobę zaburzoną lub niesprawną intelektualnie, która w sumie nie wie, co mówi, no bo na czym ona się zna. Byłby z pani Chi dobry domowy przemocowiec psychiczny ;) Olej. W jednym ma rację - nie warte to jest energii.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Midsummer Eve
28 minut temu, aliada napisał:

Niemniej dziwnie brzmi zarzut klakierstwa od kogoś, kto występuje stale w przytakującym sobie duecie ;)

No, czasem jest to trio lub kwartet. 

Doceniam orientację w mojej osobie, bo wybacz - nie mam zielonego pojęcia, kim w ogóle jesteś.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aliada
Przed chwilą, Midsummer Eve napisał:

Doceniam orientację w mojej osobie, bo wybacz - nie mam zielonego pojęcia, kim w ogóle jesteś.

Nikim ważnym;)

Orientuję się, podobnie jak Ty  np. w tym co pisze Miejscowy lub Maybe.  Nie czytam przecież privów. Wyłącznie to co tutaj piszecie.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aliada
31 minut temu, Pieprzna napisał:

Często się zdarza, że mamy takie samo spojrzenie na daną sprawę. Tak samo widać to u ciebie i Maybe. I nie ma w tym nic dziwnego. Chodzi tylko o to czy ktoś o przeciwnym zdaniu ma prawo się wpisać, czy tylko ci popierający.

Więc po co używać wobec kogoś (wymienionego z nicka) określenia "klakierka"?

Czysta złośliwość.

Edytowano przez aliada

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
12 minut temu, aliada napisał:

Więc po co używać wobec kogoś (wymienionego z nicka) określenia "klakierka"?

Czysta złośliwość.

Dla podkreślenia zamknięcia na inność?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Merkana
Dnia 16.10.2021 o 12:52, Chi napisał:

Smutne wieści, zaczynają się znajdować kolejne zwłoki w kukurydzy a nasz Rząd rękami straży granicznej łamie prawo międzynarodowe i prześciga się z Łukaszenką w brutalności. Międzynarodowe media pokazują nasz kraj jak jakiś pieprzony kawałek absurdu, bo nikt nie może zrozumieć o co chodzi. Dlaczego Frontexu nie ma na granicy ? Dlaczego dziennikarze nie mogą wykonywać swojej pracy i coraz częściej wybrzmiewają głosy, że Polacy ukrywają zbrodnie, których tam dokonują. Bo cofanie ludzi z terenu Polski i nie udzielenie im pomocy, o którą proszą to zbrodnia.  Znalezione zwłoki to 24 letni Irakijczyk. Na terenie Białorusi przebywał od połowy września. Ile razy był wypieprzany na Białoruską stronę, zanim jego organizm tego nie wytrzymał ?  Miał prawo ubiegać się o pomoc w Polsce.

Tymczasem czekamy z niecierpliwością, który znajomek rządzących przygarnie wydawane poza wszelką kontrolą półtora miliarda przegłosowane na budowę muru. Znając dotychczasowe złodziejstwo, szwindle w biały dzień z uśmiechem na twarzy, to już mają pomysł jak tu ugryźć tę kaskę.

Nie mamy wpływu na nasz rząd (nikt nie ma) więc po co to roztrząsać? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aliada
6 godzin temu, Pieprzna napisał:

Dla podkreślenia zamknięcia na inność?

Ale przytakiwanie każdemu słowu i "takie samo spojrzenie na sprawę", które Wy tutaj  prezentujecie,  to przecież nie klakierstwo? 

Co innego "klakierka Maybe" ;)

 

Niepotrzebnie zresztą wałkujemy akurat ten przykład hejtu; było ich wczoraj  więcej i to gorszych.

Mnie się na ten sposób dyskutowania flaki przewracają,  więc kończę.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Midsummer Eve
7 godzin temu, aliada napisał:

Więc po co używać wobec kogoś (wymienionego z nicka) określenia "klakierka"?

Czysta złośliwość.

Możliwe, że złośliwość wywołuje złośliwość. Myślę, że sama @Maybe ma świadomość, jak przebiegają dyskusje z nią (nie spotkałam tu bardziej złośliwej i nietolerancyjnej na cudze poglądy osoby, szczególnie poglądy z pewnego kręgu, którym chciałaby odmówić prawa bytu - na przykład poglądy tradycyjne i chrześcijańskie). Natomiast jeśli słowo "klakierka" jest głównym problemem zaistniałej tu sytuacji, mogę je ująć w cudzysłów. Dla mnie sytuacja jest jasna - tolerancja, ale tylko dla poglądów jednej strony. Natomiast po prostu zaszło pewne nieporozumienie - temat nie miał służyć dyskusji, tylko wygłaszaniu przez autorkę z ambony jedynie słusznej prawdy, a widownia klaszcze i przytakuje. Gdy to się nie stalo, zaczęły puszczać zawory (łącznie z hejtem o braku życia i kpinami z tego, że ktoś angażuje się w temat i dyskusję). Tyle.

Edytowano przez Midsummer Eve

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 694
    • Postów
      260 631
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Vitalinka
      W takim razie za mało 🙂  A może drożdże? (np. enterol)?🙂
    • Vitalinka
      ...a taki mam❤️
    • Vitalinka
    • Vitalinka
    • Vitalinka
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Nie ta kolorystyka i nie ten materiał. Musi być mat i połącznie fiolet-turkus-pomarancz , ewentualnie pomarancz- róż, no zakochałam się w tych kontrastach🙂   Dam Ci przykład, w nowych modelach butów:      
    • KapitanJackSparrow
      Patrz znalazłem coś dla ciebie podoba się?
    • Vitalinka
      ...i taką bluzę....     OMG! Jaka ładna!😍
    • Nafto Chłopiec
      Spożywam. Zjadłem na obiad tłustą pizzę z cateringu i niestety kiepsko to się skończyło w kontekście mojego biegu 🤷
    • Nafto Chłopiec
      Szczerze? Biegło się elegancko, nawet szybszym tempem niż zazwyczaj 🤷 https://zapodaj.net/plik-YQIUmj1S3H
    • Vitalinka
      Nafto, Ty musisz jeść probiotyki.
    • Vitalinka
      Chcę ten sweter😍
    • la primavera
      ,,Trener " rosyjski dramat sportowy z 2018 r. w reżyserii  Danila  Kozlovskygo, który zagrał tu również główna rolę.  Film dość długo się rozkręcał, chciałam go już pięć razy wyłączyć bo ja ani nie przepadam za tym aktorem który grał tytułowego trenera ani nie było to kino rosyjskie które lubię,  czyli opowiadające o rosyjskiej prowincji, prostych ludziach  lub o ciemnej stronie  miasta, albo  skalanym wszystkimi grzechami systemie. I zrobiłabym błąd, bo mimo wielu niedoskonałości to naprawdę dobry film. Opowiada historię Jurija, piłkarza Spartaka,  który wylatuje z klubu bo nie dość, że nie strzelił ważnego  karnego to jeszcze zrobił taką akcje na meczu, że  musieli go zawiesić. I tak po jakimś czasie nicnierobienia został trenerem klubu, gdzieś tam na południu  tego ogromnego kraju. Ale i tu nikt na niego nie czekał z radością Zderzył się z niechęcia piłkarzy,  którzy nie  gardzili pieniędzmi z pilkarskiego pokera. Rządzącym miastem wcale nie zależało,  by klub wspinał się po tabeli,  zatem wsparcia Jurij  nie miał ani w klubie ani poza nim. Sam nie wiedział, co tu robi.  Po tych trudnych, nieefektownych początkach film w końcu wskoczył na wyższy bieg,  kiedy coś zaczynało się kleić.  Pojawił się pomysł na drużynę, zaangażowanie kibiców, była motywacja do gry i coś zaczynali wygrywać, chociaż zbitki z meczów były taką sieczką, że trudno było zorientować się, który to mecz i jaki był wynik. Ale za to gdy przychodziły mecze, którym kamera poświęcała więcej czasu,  to były świetne pokazane. Bardzo  podobaly mi się sceny z boiska. Zatem w filmie działo się coraz lepiej i było coraz bliżej do najważniejszego meczu, który okazał się godnym finałem całego filmu. Na zachętę mała wstawka z filmu. Pokazuje mecz który odbywał się po śmierci ojca Jurija  i oprawę, jaką dla trenera przygotowali piłkarze z kibicami- Юра мы с тобой.      I duży plus za muzykę w filmie 
    • Pieprzna
      Wyprowadziłeś się z Polski? Bo ludzie nie są w stanie nawet chodzić podczas gołoledzi.
    • Nafto Chłopiec
      Bieg 7 km od domu przy problemach żołądkowych po obiedzie to kiepski pomysł 😅
    • KapitanJackSparrow
      Faktycznie dziś była kraina lodu, Marznący deszcz zmienił mi auto w górę lodową, takiej pokrywy nie pamiętam od ho Ho ho
    • Nomada
      Jest zielona, to pewne🤣
    • Nomada
      Imbir   Imbir to jedna z najstarszych roślin leczniczych znanych ludzkości, wykorzystywana od ponad 4000 lat w tradycyjnej medycynie chińskiej i ajurwedyjskiej. Jego kłącze zawiera ponad 400 związków bioaktywnych, w tym gingerole i shogaole, które nadają mu charakterystyczny ostry smak oraz cenne właściwości prozdrowotne. Współczesne badania naukowe potwierdzają to, co intuicyjnie wiedzieli nasi przodkowie – imbir może wspierać układ trawienny, łagodzić mdłości i przyczyniać się do lepszego samopoczucia. Gingerol i shogaol – substancje odpowiedzialne za działanie imbiru Właściwości prozdrowotne imbiru wynikają głównie z obecności gingeroli i shogaoli. Gingerol (w tym najaktywniejszy 6-gingerol) występuje w świeżym kłączu i jest chemicznie spokrewniony z kapsaicyną z papryki chili oraz piperyną z czarnego pieprzu. Podczas suszenia lub podgrzewania gingerol przekształca się w shogaol, który jest nawet dwukrotnie ostrzejszy i wykazuje silniejsze właściwości przeciwutleniające oraz przeciwzapalne. Imbir a układ trawienny i nudności Jednym z najlepiej przebadanych zastosowań imbiru jest łagodzenie nudności i wymiotów. Metaanaliza 12 badań z udziałem 1278 kobiet w ciąży wykazała, że imbir w dawce 1-1,5 g dziennie znacząco redukuje poranne mdłości przy minimalnym ryzyku skutków ubocznych. Norwegijskie badanie potwierdziło, że stosowanie imbiru w ciąży nie wiąże się ze zwiększonym ryzykiem powikłań dla matki ani dziecka. Imbir może być również pomocny przy chorobie lokomocyjnej, mdłościach pooperacyjnych oraz towarzyszących chemioterapii. Badanie z udziałem 744 pacjentów onkologicznych wykazało, że dawka 0,5-1 g dziennie skutecznie łagodziła ostre wymioty. Olejek zawarty w kłączu pobudza wydzielanie śliny i soków trawiennych, wspierając procesy trawienne. Osoby zmagające się z wzdęciami, niestrawością czy brakiem apetytu mogą sięgnąć po produkty z naszej kategorii wsparcia trawienia. Wsparcie dla stawów i łagodzenie bólu Właściwości przeciwzapalne imbiru przyciągają uwagę osób zmagających się z dolegliwościami stawowymi. Metaanaliza randomizowanych badań u pacjentów z chorobą zwyrodnieniową wykazała, że doustne preparaty imbiru zmniejszają natężenie bólu i poprawiają funkcję stawów w większym stopniu niż placebo. W 2024 roku opublikowano wyniki badania z użyciem standaryzowanego ekstraktu imbiru, które potwierdziły poprawę dolegliwości bólowych u osób z łagodną chorobą zwyrodnieniową kolana. Imbir może również wspierać kobiety cierpiące na bolesne miesiączkowanie. Przegląd systematyczny wykazał, że 750-2000 mg sproszkowanego imbiru dziennie, stosowane w pierwszych 3-4 dniach cyklu, skutecznie łagodzi objawy pierwotnego bolesnego miesiączkowania. Działanie to wynika z hamowania produkcji prostaglandyn, które są odpowiedzialne za skurcze macicy. Imbir a cholesterol i poziom cukru we krwi Metaanaliza 12 badań obejmujących 586 osób wykazała, że regularne spożywanie około 2 g imbiru dziennie może korzystnie wpływać na profil lipidowy krwi – obniżać poziom cholesterolu LDL i trójglicerydów oraz podnosić poziom cholesterolu HDL. W badaniu z 2015 roku z udziałem 41 osób z cukrzycą typu 2, podawanie 2 gramów imbiru dziennie przez 12 tygodni przyczyniło się do obniżenia glikemii na czczo o 12% oraz hemoglobiny glikowanej o 10%. Imbir może zwiększać wrażliwość tkanek na insulinę i ograniczać wchłanianie glukozy w jelitach. Te właściwości sprawiają, że jest cennym uzupełnieniem diety osób dbających o prawidłowy poziom cukru we krwi, choć zawsze warto skonsultować suplementację z lekarzem, szczególnie w przypadku przyjmowania leków na cukrzycę. Korzeń imbiru w kuchni – świeży czy mielony W polskiej kuchni imbir zyskuje coraz większą popularność, ale warto pamiętać o różnicach między formą świeżą a suszoną. Świeży korzeń ma intensywniejszy, bardziej cytrynowy aromat dzięki wyższej zawartości gingeroli – idealnie pasuje do dań mięsnych, owoców morza, curry i zup. Sproszkowany imbir jest ostrzejszy (więcej shogaoli) i lepiej sprawdza się w wypiekach, piernikach i deserach. Przed użyciem świeży korzeń należy umyć i obrać. Doskonale komponuje się z przyprawami korzennymi jak ziele angielskie, goździki, gałka muszkatołowa czy kardamon. Nie zaleca się natomiast łączenia go z delikatnymi ziołami, które mogą zostać zdominowane przez jego intensywny aromat. Świeży imbir najlepiej przechowywać w lodówce w szczelnym pojemniku – zachowa świeżość przez kilka tygodni. Jak stosować imbir i na co uważać Imbir można spożywać na wiele sposobów: jako świeży korzeń, sproszkowaną przyprawę, nalewkę, syrop, herbatę lub w formie suplementów. Badania sugerują, że dawki do 4 g dziennie są bezpieczne dla większości osób. Przekroczenie 6 g może powodować zgagę, refluks lub biegunkę u osób wrażliwych.
    • Nomada
      ''Niech gadają''   Meryl Streep gra cenioną w kręgach intelektualnych pisarkę, Alice Hughes, która za namową agentki z wydawnictwa, Karen (w tej roli znana z Bajecznie bogatych Azjatów Gemma Chan) decyduje się przeprawić przez Atlantyk statkiem (gdyż nie może latać samolotami), by odebrać prestiżową nagrodę w Wielkiej Brytanii. W trwającą dwa tygodnie morską podróż zaprasza dwie przyjaciółki z czasów studiów, Susan (Dianne Wiest), prawniczkę z Chicago reprezentującą na co dzień ofiary przemocy domowej oraz Robertę (Candice Bergen), która pracuje jako ekspedientka w sklepie z damską bielizną w Dallas. Towarzyszy im bratanek pisarki, Tyler (Lucas Hedges), którego – jak się okaże – każda z kobiet będzie chciała wykorzystać do swoich celów. Piątym kołem u wozu dla tej czwórki będzie wspomniana już Karen, która podróżuje w tajemnicy przed Alice i również ma swoje plany względem przyjaźnie nastawionego Tylera.  Alice pragnie przekształcić podróż w swoistą pielgrzymkę do grobu ukochanej autorki, XIX-wiecznej zapomnianej pisarki Blodwyn Pugh (to postać fikcyjna, nie szukajcie jej powieści w bibliotece). Rejs ma być także okazją do odnowienia znajomości z przyjaciółkami, a być może również do wyjaśnienia sobie pewnych nieporozumień z przeszłości. Szczególnie intrygująca jest postać Roberty, w świetnej interpretacji Candice Bergen, która obwinia Alice za porażki swojego życia oraz jest zdesperowana, by wyciągnąć skądś pieniądze, np. poprzez uwiedzenie jakiegoś zamożnego singla. Pieniądze są zresztą ukrytym bohaterem tej opowieści, gdyż idea zarobku unosi się niemal nieustannie nad rozmowami postaci. Są tu one przede wszystkim jedną z oznak sukcesu, którego obecność lub brak definiują poszczególne postaci. Film jest bowiem małym studium charakterów, które albo do sukcesu dążą i o nim marzą, albo go osiągnęły, albo też zdają sobie sprawę, że umknął im on bezpowrotnie. I każda z osób na swój sposób stara się z tym jakoś uporać. Każda musi też sobie zadać pytanie jak wiele jest w stanie poświęcić, aby sukces osiągnąć: zaufanie bliskiej osoby, a może nawet swoje własne dzieło?  Gdy te wszystkie postaci spotykają się ze sobą – a do tego grona dołącza jeszcze autor bestsellerowych kryminałów, Kelvin Kranz (Dan Algrant) – możemy przekonać się jak wiele je dzieli. Bo chociaż większość należy do grona białych intelektualistów, żyją tak naprawdę we własnych światach, nie zdając sobie sprawy jak bardzo oddalają się od siebie szukając swoich interesów i będąc ślepymi na sprawy i uczucia innych. Nie jest w stanie tego naprawić ani pokojowo nastawiona i próbująca jednoczyć wszystkich Susan, ani usłużny względem innych Tyler. Sam statek staje się też miejscem skupiającym jak w soczewce niemal wszystkie elementy współczesnego rynku książki. Ambitna pisarka spotyka się tutaj z poczytnym autorem, a w tle pojawiają się i agentka wydawnictwa, i czytelnicy oraz… bohaterka powieści w postaci żywej osoby, która ją zainspirowała. W tych literacko-rynkowych przekomarzaniach pojawia się odwieczny dylemat komercja kontra sztuka, uznanie krytyków czy mas, tworzenie czegoś nowego i eksperymentalnego czy odtwórczy sequel dzieła, które przyniosło największe pieniądze i rozgłos. Dla wielbicieli książkowych tematów, takich jak ja sam, są to całkiem smakowite kąski.  Nie mniej ciekawe są same kulisy powstania filmu. Na wstępie już co nieco o nich wspomniałem. Ekspresowe tempo realizacji produkcji podczas autentycznego rejsu szło w parze z innymi ograniczeniami. Reżyser filmował wszystko samodzielnie (choć jako autor zdjęć ukrył się pod pseudonimem Peter Andrews), używając kamery z ręki lub wożąc ją… na wózku inwalidzkim. Sam też swój film zmontował (jako Mary Ann Bernard). Filmując wykorzystano tylko światło naturalne lub to, które na co dzień oświetlało wnętrze statku. Użyto jedynie profesjonalnego sprzętu dźwiękowego, co było o tyle ważne, że nie można było uronić nawet fragmentu dialogów. Były one w całości improwizowane przez obsadę, choć oparte na opowiadaniu Debory Eisenberg, która zresztą była obecna na planie i w razie potrzeby spieszyła z pomocą. W jednym z wywiadów Meryl Streep zażartowała, że Soderbergh zrobił film „za 25 centów”, bo przynajmniej ona tyle dostała za swoją rolę (nie licząc darmowego rejsu). Nie wiem czy to marne honorarium skłoniło ją do tego, że zagrała bardzo oszczędnymi środkami, ale wyszło to zdecydowanie na dobre, bo stworzyła swoją najlepszą kreację od lat. Nie ustępuje jej w niczym Candice Bergen, która jest dla mnie prawdziwą gwiazdą tego filmu. Jej Roberta jest zdecydowanie najciekawszą postacią tego projektu. Taki sposób pracy jest dosyć ryzykowny i podejrzewam, że sporo widzów może odstraszyć gadulstwo oraz pewna hermetyczność ukazanego świata i jego problemów. Mnie porwała ta filmowa podróż, która jest dla mnie przede wszystkim opowieścią o tym, że pewnych rzeczy nie da się naprawić i że pewne decyzje przychodzą zbyt późno. Nie zawsze uda się zacząć wszystko od nowa. Fale nigdy nie ustają, statek płynie bez względu na wszystko, a kres podróży może nadejść szybciej, niż się tego spodziewamy. Paweł Tesznar
    • Nomada
      Czułam że się ze mną zgodzisz ;  ) Wszyscy cali? U mnie był dziś paraliż komunikacyjny 😴 Lecz ja właśnie dziś doszłam do wniosku, e, może raczej przekonałam się, że jednak urodziłam się pod dobrą gwiazdą. Pięć kilometrów marszu, hmm, raczej jady figurowej i ani jednego orła ;  )
    • Chi
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Wniosek z powyższych wypowiedzi : Nie, nie drażnią nas mili faceci, kochamy miłych facetów (my kobiety i @Jacenty). 😄
    • Vitalinka
      "Bo się boi" polecam (jak kto lubi filmy psychologiczne, bo inaczej może zmęczyć). Śmiałam choć nie ma z czego, ale jak ja się śmiałam, choć należało współczuć to i inni będą się śmiać... (dopóki pod koniec nie zrozumieją o czym był film... jak i ja niestety). Midsommer  nie polecam,  Dziedzictwo nie polecam ( nie polecam, ale "poleciałam" reżyserem naśladując Primaverę❤️ i obejrzałam, jak to ja w całości). Adi Aster ma jeszcze jeden film : "Eddington", ale ja już chyba nie dam rady tego szaleńca oglądać.🙂   A z innych:   "Zgiń kochanie" BOSKI CUDOWNY POLECAM (pamiętajcie, że ja lubię psychologiczne). Nick Nolte (kocham go❤️) tak krótko na ekranie, a tak go pamiętam, tak wstrząsająco...klucz do zagadki filmu jest w jego postaci...nie czytałam książki, ale tak mi się wydaje... Jenifer Lawrence zaś powinna dostawać Oskary za wszystkie role...   ...i "WIELKI MARSZ"....polecam, ale....książkę. Tylko i wyłącznie. Koszmar zepsuć taką książkę...ech 😞film obejrzałam do końca choć mnie irytował i mierził.   
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...