Skocz do zawartości


Polecane posty

Morghull

Tak jak w temacie czy kiedykolwiek zastanawialiście się nad sensem istnienia siebie czy tez złożonością całego systemu i zależnością miedzy ludzką?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


pablo

Lepiej jest w życiu nie sięgać tam gdzie rozum nie sięga , bo można wpaśc w nieodwracalną pułapkę. Zyć i doceniać to co dobre w życiu jednocześnie będąc takim samym.Filozofię i zastanawianie się nad sensem życia , zostawmy tym których stać na takie rozważania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
abracham

żyjemy by wielbić  Boga 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czas na Gofra
example123
9 godzin temu, abracham napisał:

żyjemy by wielbić  Boga 

Raczej żyjemy by się rozmnażać. 

Większość pobożnych katolików chodzących do kościoła poza nim zachowuje się bardziej jak demony jednak.

Każdy zapewne odnajdzie swój sens istnienia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
abracham

rozmnażanie jest tylko efektem ubocznym  trzeba pokazac inym ludziom  jak byc swietym  i zostac samemu świętym 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
poszukiwany

sensem istnienia jest poznanie Boga a złożoność całego systemu egzystencji jest to , że istniejemy jednocześnie w trzech światach równoległych , które odwiedzamy podczas snu . Tam też się dzieje wiele ważnych spraw dla nas .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Layne

Istnienie sensu jako takiego nie ma. Jesteśmy gatunkiem i mamy zakodowane przetrwanie. Każdy może nadać sens własnemu życiu na swój sposób, wyznaczyć sobie cel itd i to jest ok. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nieperfekcyjna

Wszystko zależy od tego jaki sens nadamy swojemu istnieniu. Dla jednych to praca, dla drugich rodzina, a jeszcze inny istnieją by doświadczać nowych rzeczy. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mikołaj

Sens istnienia jest obiektywny i niezależny od nas . Jeszcze przed narodzeniem otrzymujemy od Boga los i talenty,  którymi zostajemy przez Niego obdarowani. Talenty które mamy są czasem ukryte i trzeba je dopiero w sobie rozpoznać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe

Samo istnienie jest sensem, doświadczanie.

To jak przygoda. Nie musi być tylko dobra.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina

Istnieć może każdy, żyć nie każdy potrafi. Sens napędza życie. Istnienie jest bezowocne. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
9 minut temu, Jacenty napisał:

Może nic nie istnieje a wszystko jest jednym wielkim snem...

Uszczypnąć cię abyś się obudził ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jacenty
4 minuty temu, Arkina napisał:

Uszczypnąć cię abyś się obudził ;)

Możesz ale to pewnie też będzie w tym śnie. ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
Napisano (edytowany)
18 minut temu, Jacenty napisał:

Możesz ale to pewnie też będzie w tym śnie. ?

Skoro życie to sen to co jest po przebudzeniu snu zwanego życiem? ?

Edytowano przez Arkina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jacenty
1 minutę temu, Arkina napisał:

Skoro życie to sen to co jest po przebudzeniu snu zwanego życiem? ?

Jak bym wiedział to bym tu na forum nie siedział tylko pod palemkami na tropikalnej wyspie popijając drink<i-miałbym pieniądze z genialnie napisanej przez siebie książki naukowo-społeczno-socjologiczno...itd wydanej we wszystkich językach świata,powalającej na kolana wszystkich ludzi ? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
2 minuty temu, Jacenty napisał:

Jak bym wiedział to bym tu na forum nie siedział tylko pod palemkami na tropikalnej wyspie popijając drink<i-miałbym pieniądze z genialnie napisanej przez siebie książki naukowo-społeczno-socjologiczno...itd wydanej we wszystkich językach świata,powalającej na kolana wszystkich ludzi ? 

Marzysz aby być wielbiony ?

Przestań marzyć tylko pisz dzieło życia ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 694
    • Postów
      260 676
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • BrakLoginu
      Trump wystartuje na olimpiadzie. Jego sztab długo zastanawiał się, w jakiej dyscyplinie ma zdobyć złoto — i tu najgorsza wiadomość dla Stocha: padło na skoki. Ten jegomość miewa takie „skoki” nastrojów, że trudno mu znaleźć konkurencję. Nieoficjalnie mówi się, że oprócz złota w skokach planuje też medal w bobslejach (bo lubi jechać rozpędem) oraz w ujeżdżaniu… własnego elektoratu. Plotki głoszą również, że trenuje do nowej, eksperymentalnej konkurencji olimpijskiej: slalomu między własnymi wypowiedziami — a tam, jak wiadomo, tor przeszkód potrafi być naprawdę wymagający. A jeśli dorzuci jeszcze konkurencję w rzucie tweetem na odległość, to rekord świata może paść szybciej, niż sędziowie zdążą sprawdzić regulamin. 😄
    • BrakLoginu
      Matka spojrzała na niego długo, bardzo długo — tak długo, że uśmiech sam zgasł mu na twarzy. – Na jaki towar? – zapytała powoli, unosząc brew. Chłopak podrapał się po głowie. – No wiesz… taki… że człowiek się tak śmieje, wszystko mu jedno, zero stresu… pełen luz… Matka parsknęła śmiechem, aż łyżeczka zadźwięczała o kubek. – Synu, ja to biorę od lat. Codziennie rano. Czasem nawet dwie dawki. – Serio?! – oczy mu się zaświeciły. – I co to jest? Matka wstała, podeszła do blatu i postawiła przed nim kubek. – Tu masz namiar – powiedziała z powagą. – Najmocniejszy towar na świecie. Spojrzał do środka. – …Kawa? – Kawa, osiem godzin snu i ignorowanie głupot – odparła. – Działa lepiej niż wszystko inne. Chłopak westchnął, ale po chwili się uśmiechnął. – A można na kreskę? – Można – powiedziała matka, stawiając obok talerz. – Kreskę sernika do kawy. I od razu zobaczysz kolory życia. 😄
    • BrakLoginu
      Płytki? Donald płytki? Zgłaszam to do ambasadora USA. Przez Ciebie będzie wojna, bo to znów obraza ego NAJWIĘKSZEGO! <oburzony pisze donos>. Nawet nie pisz nic więcje, bo oni zabiorą swoje zabawki czyt. wojsko. Przegiąłeś niczym   
    • BrakLoginu
      Majeranek rośnie jak złoto, ale teraz skupiam się na innowacjach — rumianek z szajbą.  Certyfikat „nie pytaj, tylko wąchaj” już w drodze  
    • BrakLoginu
      Moje kolano raczej nie pozwala już na takie eskapady. Wrzuciłem za to te dawne ekscesy na YouTube dla znajomych i teraz cierpliwie czekam, aż lekarze pozwolą mi dalej w moim wieku fikać 😄   Ostatnio trochę pozwiedzałem Azję. Piękny kontynent, niesamowite miejsca i totalnie inna perspektywa na świat. Człowiek wraca z głową pełną wrażeń i listą miejsc „do zobaczenia następnym razem" 😉
    • BrakLoginu
    • BrakLoginu
      Lubię  
    • BrakLoginu
      Cyberatak?! Phi, tacy tam cyfrowi łotrzy. Nie ma co się nimi przejmować… chyba że to znowu ten Gość, co daje w Kość 🤔😄  
    • BrakLoginu
      Ten no tego...
    • KapitanJackSparrow
      Matka yyyyy daj mi namiar na ten towar co bierzesz 🤣👍😁
    • KapitanJackSparrow
      Może ścieżkę do Grenlandii? , a nie jednak nie 😁 aktywa się zaczęły sypać 
    • Natka
      Jacenty przegląda aplikacje graficzne, sprawdzając, jak wyglądałby w pomarańczowym kolorze. Myślę, że planuje zakup albo adopcję kota — i chyba już wyobraża sobie, jak będą do siebie pasować. Kto wie, może wkrótce jego telefon zapełni się zdjęciami rudego futrzaka.
    • Natka
      @KapitanJackSparrow jeszcze przez chwilę siedział w półmroku, wsłuchując się w miarowy oddech statku. Drewno pracowało pod naporem fal, jakby kadłub szeptał coś, czego nie sposób było zrozumieć. Boruh, nadal demonstracyjnie odwrócony ogonem, poruszył jednym uchem. – Nie udawaj obrażonego – mruknął kapitan ciszej, niż zamierzał. – Sam byś się zląkł, gdybyś zobaczył… to coś. Nie dokończył. Obraz wciąż stał mu przed oczami: cień przy kufrze, zbyt wysoki jak na człowieka, zbyt nieruchomy jak na żywą istotę. A jednak, gdy sięgnął po latarnię — nie było nic. Tylko mapy, zwinięte rulony i zapach soli. Boruh w końcu łaskawie podszedł bliżej, stawiając miękkie kroki. Wskoczył na koję i usiadł, patrząc kapitanowi prosto w oczy. Jego wąsy zadrżały. – No dobrze – westchnął kapitan. – Sprawdzimy to razem. Sięgnął po latarnię. Knot zasyczał, płomień drgnął i rozlał po kajucie ciepłe, chwiejne światło. Cienie natychmiast cofnęły się w kąty, ale jeden — ten przy kufrze — zdawał się nieco gęstszy, jakby nie należał do reszty. Kapitan wstał. Deski jęknęły pod jego ciężarem. Zrobił krok. Potem drugi. Boruh nagle zasyczał. Z kufra dobiegło ciche stuknięcie. Kapitan zamarł. Stuk. Jakby coś — albo ktoś — próbowało wydostać się od środka.
    • Natka
      Mąż został wezwany do szpitala, bo jego żona miała wypadek samochodowy. Zdenerwowany czeka na lekarza, wreszcie lekarz się pojawia ze współczującą miną. - I co?! Co z nią, panie doktorze?!. - Cóż...żyje. I to jest dobra wiadomość. Ale są i złe: żona niestety, będzie musiała przejść skomplikowany zabieg, którego NFZ nie refunduje. Koszt: 25 tys. złotych. - Oczywiście, oczywiście - na to mąż. - Potem potrzebna jej będzie rehabilitacja. NFZ nie refunduje. Koszt ok. 5 tys. miesięcznie. - Tak, tak... - kiwa głową mąż. - Konieczny będzie pobyt w sanatorium, które zajmuje się tego typu urazami, plus ta rehabilitacja cały czas. NFZ nie refunduje... Koszt sanatorium - 10 tysięcy... - Boże... - Tak mi przykro... To nie koniec złych wiadomości. NFZ nie refunduje również leków, które przepiszemy pańskiej żonie, a to bardzo drogie leki.. - Ile? - blednie mąż. - Miesięcznie 12 - 15 tys. złotych. - Jezuu... - Plus pielęgniarka całą dobę. Na pana koszt. Tu już się może pan dogadać. Myślę, że znajdzie pan kogoś za 10 zł za godzinę... Cisza. Mąż chowa twarz w dłoniach. Nagle lekarz wybucha serdecznym śmiechem, klepie męża po ramieniu: - Żartowałem! Nie żyje!
    • Natka
      Możliwy 😜   Nielogicznie 
    • Chi
      Udanego weekendu 💗    
    • Chi
    • Chi
      Dwa Kubusie  
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Jacenty
      Nie ma..a to pewnie pomarańczowy sobie wziął bo mu pewnie płytki potrzebne do czegoś 😉
    • Chi
      Będzie mi Was bardzo brakować razem        
    • Chi
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...