Skocz do zawartości


Dionizy

RUPIECIARNIA ZMYSŁÓW

Polecane posty

Dionizy

Wyszorowałem obcięte paznokcie

Ogoliłem szumiący zarost

Włożyłem wyprasowaną koszulę

męskie czyste spodnie

męskie skórzane buty zamiast kroksów

To wszystko dla Ciebie

Byś mogła się rozkoszować moją schludnością

Jestem teraz mężczyzną

choć ciągle sam w to nie wierzę

Tyle że widzę to w Twoich oczach

Czasem zapominam

jak to jest być dla kogoś ważnym

A wiesz?

Czy jeszcze wiesz jak smakuje pożądanie?

 

Zapraszam chętnych z poetycką nutką do rozmów poetyckich

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


rybka

Kosmetyczka lico uczyniła prawie cudne
Pazurki manikiurzystka wypielęgnowała jak najlepiej umiała
Fryzjer włosami, a tatuażystka zajęła się znakami na   ciele.
Wszystko męki przeszłam z potrzeby dla ciebie,
byś rozkoszował się znanym i nieznanym ciałem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zuzia

Milczymy 
a słowa dziwnie cisną się na usta
nie chcą ustać 
chcą splatać się z Twoimi
w zwykłej mowie 
w śmiechu
w okrzykach radości 
w szeptach i oddechach
lecz…
rzeczywistość  bezlitosna 
zamyka nam okna
zaciemnia korytarze którymi biegniemy 
w labiryntach jutra gubimy się znowu

czasem po omacku wpadamy się na kogoś 
kto odbitym blaskiem oświetli nam duszę
wierzymy pragnąc przytulenia serca 
normalności jutra i ognia po zmroku
sunięcia po skórze delikatnych dłoni

w kierunku ufności i woli spełnienia 


 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
21 godzin temu, rybka napisał:

byś rozkoszował się znanym i nieznanym ciałem.

Piękne i jakie zmysłowe.

Dziękuję.

Pisz z nami

Potrafisz.

5 godzin temu, Zuzia napisał:

Milczymy 
a słowa dziwnie cisną się na usta
nie chcą ustać 
chcą splatać się z Twoimi
w zwykłej mowie 
w śmiechu
w okrzykach radości 
w szeptach i oddechach

W zwykłej codziennej mowie

jak kromka chleba z masłem

Jak przeznaczenie

Odrzućmy więc lirykę!

Ciśnijmy precz rymy!

Prozą zapiszmy nasze życie

Aż uśmiechną sie do nas góry

las

śnieg

niebiosa

Szare słowa o zwyczajnych dniach

ubrane w zmarszczki przez czas

I kochajmy

Za nic

Tulmy

Teraz

Zawsze.

xxxxxxxxxxx

Po półsennych dniach wykluczenia

półsenne noce nastają

I sprawy pół ważne nurtują

Pół ważnego mężczyznę

Zdrzemnę to wszystko

Gdzieś pomiędzy horyzontami

z nadzieją na Raj już odkryty

W objęciach Twego oddechu

xxxxx

Zuziu. Jak Zwykle znakomicie

6 godzin temu, Zuzia napisał:

sunięcia po skórze delikatnych dłoni

w kierunku ufności i woli spełnienia 

Oniemialem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

Może warto choć trochę zadbać o to by w nasze dni tchnąc choć odrobinę życia Wtedy będziemy mieli przynajmniej co wspominać nim czas je pozabiera.

Xxxx

W myślach

czasem przechodzę do naszego czasu

Tak żeby spojrzeć

poczuć

podotykać pustki

objęć próżnie

potem przemykać cieniami drzew

po skraju piaszczystej ścieżki

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zuzia

Byliśmy tam

by zanurzyć stopy w jeziorze

potem kolana i wyżej

rozmyliśmy tęsknoty

przemieszały się z chwilową radością bycia

ten nieuchwytny zapach jutra

wypełniał przestrzeń

i rosę na skórze

chciałam chwycić kropelkę

nasycić pragnienie ust

czas wysuszył

nie ma już 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
20 godzin temu, Zuzia napisał:

chciałam chwycić kropelkę

nasycić pragnienie ust

We wsi mówią o mnie ,,Artysta,,

-Zna się na sztuce i na pięknie

Szeptają

Czyżby wiedzieli?

Widziałem piękno w licznych postaciach

W rożnych formach, natężeniu.

Ale tylko jedno piękno mnie urzekło i zachwyciło

Twoje.

Czyste

Prostolinijne

Wyposażone w prosty układ reakcji

gdy sprawy się plączą

Posiadające objęcie ramion

Poskramiające gniewnego człowieczka

we mnie

Piękny jest ten Twój odstęp

Pomiędzy nie można a chcę

Tylko Ty potrafisz zaslonić poświatę mroku

Zmniejszyć moją ułomnosć

Tak ludzką

xxxxxxx

Jezioro świadkiem dotyku Aniola

wzburzonej krwi w wichrach uniesienia.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zuzia
Dnia 20.11.2022 o 22:47, Dionizy napisał:

Piękny jest ten Twój odstęp

Pomiędzy nie można a chcę

Ciekawie zobrazowane...

 

Piękny jest Twój środek

pomiędzy niebem a ziemią

Głową a stopami

 

(Tak przyziemnie piszę..)

 

Poutykany w środku 

rytmicznie utrwalasz doznania

nasze

niecierpliwe dłonie kradną wszystko

napędzane drżeniem 

gotowe tego nie pamietać

wyprzeć

udać że nie było drogi mlecznej

utkanej z tęsknoty 

i oddechu

 

Nad naszą rzeką

zegar na wierzy wybija

kolejny rok...

kolejny krok

stawiany w nie swoich butach

w zimowych klapkach z futerkiem

wydeptujemy nową drogę

przecinając chaszcze i ogigle 

w ciemnym lesie pełnym starych drzew

idźmy tam gdzie świeci słońce

droga daleka i trudna

ale warto iść

 

 

 

Edytowano przez Zuzia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
38 minut temu, Zuzia napisał:

Poutykany w środku 

rytmicznie utrwalasz doznania

nasze

🌺

Niesamowita jesteś.

Nie jestem godzien całować paski u Twoich sandałow.

41 minut temu, Zuzia napisał:

Nad naszą rzeką

zegar na wierzy wybija

kolejny rok...

kolejny krok

niech nasze słowa będą niedopowiedzeniem

xxx

nie oszczędzaj mnie

zaduś swoim pocałunkiem

a ja zliżę z Twej skory

wszystkie obietnice

 

rozpalmy dusze

niechaj nasze ciała drżą

niech plonie ogień

rozdmuchuj żar oddechem

i zapłoń ze mną

 

trzymaj mnie mocno

topnieje moja świadomość

Nie mów nic

 

bądźmy dla świata

niedopowiedzeniem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zuzia

Kiedyś... płoszyłam ptaki

zbyt głośnym oddechem

potem na drżących listkach akacji 

robiłam wyliczankę

kocha

nie kocha

lubi

szanuje

 

Kawa rozlana na zielone trampki

do dziś świadkiem 

niedopowiedzeń 

 

Mówiłam do twojego mikrofonu

nie pozwoliłeś zbliżać ust

nie wiesz tylu rzeczy

które chciałam wyszeptać

 

Zarzucam na siebie milczenie

jak dzierganą chustę

niknę cała

stając się tajemnicą

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
44 minuty temu, Zuzia napisał:

Kiedyś... płoszyłam ptaki

zbyt głośnym oddechem

potem na drżących listkach akacji 

robiłam wyliczankę

kocha

nie kocha

lubi

szanuje

 

🤔

 

45 minut temu, Zuzia napisał:

Zarzucam na siebie milczenie

jak dzierganą chustę

niknę cała

stając się tajemnicą

Nie zgadzam się

Nie nie nie

 

Nie!!!!!

Noc zalała czernią przestrzeń.

Kołysze wolanie tęsknoty.

Podstępnie wniknęla w serca opuszczone.

Chcemy

Spragnieni drżeń w głębi

zniknąć zachłannie

Obłąkani

Uniesieni szeptem

Spłońmy!!!!

Jednym płomieniem

nigdy nie zaspokojeni.

Spłońmy

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zuzia
22 godziny temu, Dionizy napisał:

Noc zalała czernią przestrzeń.

Kołysze wolanie tęsknoty.

Pociesz się błyskiem gwiazd

Pomyśl ile oczu wpatruje się z Tobą w tą czerń

Nie jesteś sam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

Wiesz?

Może jesteśmy tylko snem?

Podzielmy się snem z Nim

by już nigdy nas nie obudził.

/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zuzia

Nie dzielę się snem. Nigdy świadomie.

Jest tak głęboko mój, że nie da się go wydłubać i podać komuś do jego umysłu.

Chyba że sam On wniknie. Wnika bez mojej wiedzy i zgody.

Dobrego dnia na jawie 😙

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
Dnia 24.11.2022 o 08:28, Zuzia napisał:

Wnika bez mojej wiedzy i zgody.

Wczoraj byłem pod Twoimi dtrzwiami

Milcząco.

Pachniał Twoj śmiech

i szarlotka jak kołderka

Tak jakbyś spodziewała się mnie

Nie o czasie

Zadudniło coś tak że obudzili się wszyscy sąsiedzi

Chyba myśleli że skończy sie świat

xxxxx

Dziś?

Chodzę po dnie pamięci jak po głębi wszechświata.

Lub jak po poligonie pełnym kraterów.

Jest gdzieś tam ten dzień gdy się zacząłem i moj świat

i w perspektywie ten co wszystko sie skończy.

Niby nic taka zwyczajna trajektoria jakiejś planety czy asteroidy

albo staroświecka karuzela z drewnianymi zwierzętami goniącymi w koło swe malowane olejną farbą ogony. Kilka dekad temu jadąc na takim zwierzaku nie zastanawiałem sie dla kogo i dlaczego mój mózg zapamiętuje te obrazy. Podobnie jak widoki kolorowych balonów z prezerwatyw sprzedawane na odpustach, smak obwarzanek czy lodów waniliowych.

Co teraz mam zrobić z tą nadmierna obfitością jarmarcznych szczegółów? Z ich bezinteresowną i radosną aurą jak tamten śmiech i słowa ludzi które wciąż słyszę chociaż prochy milczą już od dawna. Wspomnienia......

Boję się wigilijnego wieczoru.

O wiele łatwiej byłoby potraktować to wszystko jak groteskowe przedstawienie z radosnym mikołajem i chińskimi ozdobami jak robi większość ludzi.....

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zuzia
1 godzinę temu, Dionizy napisał:

Boję się wigilijnego wieczoru.

Nie bój się.

Wyjdź naprzeciw z otwartymi ramionami.

Przecież wszystko jest tak jak zaplanowałeś. Prawie.

No chyba jednak nie...

Dziękuj za przeszłość i za to tego Cię nauczyła.

 

Chyba schodzę właśnie na dno mojej pamięci... trochę tam pobędę.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
Dnia 26.11.2022 o 00:00, Zuzia napisał:

Dziękuj za przeszłość i za to tego Cię nauczyła.

 

Chyba schodzę właśnie na dno mojej pamięci... trochę tam pobędę.

Przeszlość to wielkie koło za nami

Przyszłość jest podobne tyle że przed nami

Miejsce gdzie się stykają to dziś

Trwajmy w tym miejscu bo tu przebiega całe nasze życie.

xxxxxx

Ciągle jesteś i zawsze zostaniesz.

czuję Twoj zapachami

jest on tylko dla mnie

nie mow nic

nie trzeba

patrz na mnie swoim oceanem

bez żadnych ograniczeń

bez wizji stałego lądu

patrz samym pragnieniem

uspokój dotykiem

wymaż tęsknotę

biegnijmy poza granice szarości

z oddechem szalonym

w rytmie krwi

jesteś

jestem

jesteśmy

jak zefir niby na stepie

a gdzieś poza granicami świadomości.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

Te dni teraz takie ponure i tak bardzo krótki że ledwo przemyjesz twarz w zimnej pomimo tego że stojącej przypiecku wodzie. Ledwo zjesz kawałek chleba z miodem i wypijesz kilka łyków naparu z kwitnących latem lip tych wzdłuż traktu do Sokolnik a już niewiele czasu do zmroku pozostanie by oporządzić stojące w oborze kozy i krowę. Ech ta pora…

Dawala się one we znaki wszystkim mieszkańcom równin wzdłuż Vistuli i tej rzeki płynącej przez urodzajne pola krainy pracowitych i uczciwych Polan. Rzeki Warty.

Zima jest sroga. Przez zasypaną świeżym śniegiem leśną ścieżkę brną dwie postacie.

Zmierzają w stronę błyszczącego wesołym światłem kręgu. To ogień płonący w zaciszu polany. Siedzi już wokół niego kilka postaci. Szybko topnieje ścieg na czapach i płaszczach futrzanych przybyłych.

-Jeszcze kilka dni i skończą się te ciemności.

-Tak Ciechimirze ale tego dnia będzie przybywać powoli. Dawniej ludzie gwarzyli że ino na barani pryg.

-Ty zawsze masz swoje mądrości Narcysławie a mi tylko szło o to że będzie dnia więcej a oprócz tego już wkrótce narodzi się nam Młody Bóg.

-Chodźmy dalej Ciechimirku bo w chacie pewnie czeka na nas moja żona z wieczerzą.

Obaj wędrowcy wstali od ogniska i nisko kłaniając się za możliwość ogrzania się i chwili wypoczynku powoli oddalili się w kierunku osady.

W izbie roznosił się smakowity zapach pieczonego mięsiwa a kolo wielkiego murowanego z kamieni pieca służącego i do pieczenia chleba i gotowania strawy ale również we wnęce pomiędzy tym piecem a ścianą było miejsce wyłożone słomą i skórami upolowanych jeleni gdzie w zimowe noce spala cała rodzina.

Mężczyźni po sutej kolacji rozwiedli się na drewnianych lawach i uważnie przyglądali się czwórce dzieci bawiących się bliżej paleniska ( to dla światła i ciepłoty) Dzieci zajęte były wycinaniem ze strzępków skóry gwiazdek i jakiś figurek, listków i innych cudeniek. Najstarszy chłopiec ubrany w wełniany surdut i tunikę aż do samej ziemi strugał maleńkim nożem w kawałku drewna usiłując zrobić ptaka takiego jakie chodzą w obejściu kniazia Krzesimira latem

-A co wy dzieciaczki dziś takie zajęte?

Zapytał Ciechimir.

-No jak to nie wiecie? To dla Swarożyca na Szczodre Gody!

Mężczyźni wymienili uśmiechnięte spojrzenia.

-No już pokój!

Powiedziała starsza kobieta stawiając na ławie parujący dzban z zagrzanym winem z jabłek rosnących na skraju lasu.

-A wy dzieci już gramolić się na zapiecek bo czas spać.

-No ale matulu….

-Pokój! Swarożyc narodzi się za kilkanaście dni i jeszcze zdążycie ubrać podłaźniczkę.

Dzieci nie dyskutowały ju dłużej z matulę i karnie powędrowały po malej drabince do swojego legowiska na zapiecku.

 

Już za kilkanaście dni Szczodre Gody Narodzi się Młody Bóg Narodzi się Slońce dające ludziom, zwierzętom i rośliną energię do życia. Będzie przybywać dnia a my mam nadzieję staniemy się bardziej radośni i uśmiechnieci podobnie jak miało to miejsce u Kochanych Ryngiewiczów na Kulach czy w Karkonoszach. Życzę Wam wszystkim Tak z Prasłowiańska Radosnych Szczodrych Godów. Niech narodzi się wraz ze Swarożycem Nadzieja i Wiara w dobro ludzi i świata Niech narodzi się w nas wszystkich prawdziwa Milość do życia i do ludzi. I jeszcze byście spotykali się z dobrą myśla, dobrymi słowami i dobrymi uczynkami.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aka

"los się do nas śmieje wraz z dobrym początkiem
trwałby może wiecznie  gdyby nie był zmienny
zostaje bez pracy gdy zawodzi bliskość
bo nie da się skleić czegoś czego nie ma
 
ważnią się sprawy te dalekie i bliskie
i choć podobne historie nie są takie same
to człowiek szuka
grzebie w dawnych ranach
jutro daje szansę wszystkiemu co nowe
bo wczoraj przebrzmiało i nie śmie już wrócić
 
na końcu wszystkiego jest czas - on wszystko umie
najtrafniej wytycza miejsce na granice"

 

(Wiolin)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
Dnia 14.12.2022 o 10:41, aka napisał:

na końcu wszystkiego jest czas - on wszystko umie
najtrafniej wytycza miejsce na granice"

Czas jest zawsze i zawsze byl. Nikt go nie wymyślił i nikt nim nie jest w stanie zarządzać. Ludzie tylko zniewolili się wymyślając zegary. Założyli sobie obowiązki i rygory. Gdzieś pędzą i wiecznie sie spieszą. Koniecznie cos muszą a z czymś nie zdążyli. To wszystko czyli ten ped, apetyty zachcianki i tak nie prowadzą do niczego bo i tak zawsze pojawia się granica za która nie ma już nic więcej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
contemplator
8 godzin temu, Dionizy napisał:

Czas jest zawsze i zawsze byl.

Nie tak do końca. Czas skorelowany jest z istnieniem materii. Zatem gdy nie istniała materia, to i nie istniał wtedy czas.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aka
Dnia 17.12.2022 o 07:57, Dionizy napisał:

To wszystko czyli ten ped, apetyty zachcianki i tak nie prowadzą do niczego bo i tak zawsze pojawia się granica za która nie ma już nic więcej.

Zawsze jest coś 

Nadzieja 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 739
    • Postów
      264 386
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      992
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    Chuckraivy
    Najnowszy użytkownik
    Chuckraivy
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Nomada
      W odpowiedzi dla poprawy samopoczucia dziś będzie Agmatyna   Agmatyna to pochodna L-argininy. W suplementach przedtreningowych jest odpowiedzialna za maksymalizację efektu pompy mięśniowej. Jej profil działania jest jednak sporo szerszy niż w przypadku L-argininy czy L-cytruliny – agmatyna jest również neuroprzekaźnikiem i pełni funkcję modulatora w układzie nerwowym. Jednak co to oznacza w praktyce? Czym jest agmatyna? Agmatyna jest metabolitem L-argininy. W ograniczonym stopniu jest ona syntezowana w organizmie po spożyciu tego aminokwasu w procesie dekarboksylacji. Jest to amina biogenna, której główne efekty wynikają z jej działania na ośrodkowy układ nerwowy. Agmatyna jest antagonistą receptorów NMDA (N-metylo-D-asparaginianowych), dzięki czemu chroni neurony przed nadmiernym pobudzeniem. Ma to wiele pozytywnych skutków dla zdrowia i samopoczucia, bowiem agmatyna:        posiada właściwości antydepresyjne        działa neuroprotekcyjnie        pomaga radzić sobie ze stresem Jest również w stanie obniżać tolerancję na stymulanty, również te stosowane w suplementach przedtreningowych, takie jak kofeina oraz niektóre leki – między innymi opioidy. Agmatyna działa również na receptory imidazolowe, co sprawia, że rozszerza naczynia krwionośne oraz na nikotynowe receptory acetylocholinowe, dzięki czemu wspiera pamięć i zdolności rozwiązywania problemów logicznych. Agmatyna jako substancja pompująca Swoją popularność agmatyna osiągnęła dzięki obecności w suplementach przedtreningowych – jest jedną z najskuteczniejszych substancji pompujących, która dodatkowo ma dużo niższe dawkowanie niż jej bardziej popularni kuzyni – L-arginina czy L-cytrulina. Działa poprzez indukcję syntezy tlenku azotu, który rozszerza naczynia krwionośne. Jest to mechanizm podobny co w przypadku wyżej wymienionych aminokwasów, jednak agmatyna działa pod tym względem ponad 100 razy skuteczniej (!). Dzięki zwiększeniu ilości tlenku azotu w obiegu agmatyna powoduje znaczne rozszerzenie naczyń krwionośnych, a co za tym idzie maksymalizację pompy mięśniowej. Ułatwia w ten sposób dotlenienie pracujących mięśni oraz zaopatrzenie ich w glukozę. Efekt ten ma również znaczenie pod kątem potencji oraz libido – poprawa ukrwienia narządów płciowych poprawia odczucia podczas współżycia. Właściwości nootropowe agmatyny Agmatyna jako neuroprzekaźnik bierze udział w formowaniu się pamięci. Podczas uczenia się jej poziom w hipokampie (ośrodek mózgu, w którym zlokalizowana jest pamięć) zwiększa się i zmniejsza ilość będącego tam glutaminianu – neuoprzekaźnika pobudzającego. Co prawda udział agmatyny w poprawie pamięci roboczej nie został jeszcze potwierdzony lub obalony, jednak przesłanki odnośnie jej możliwości w powstawaniu wspomnień są co najmniej obiecujące. Agmatyna zwiększa również możliwości koncentracji oraz powoduje efekt nienachalnego relaksu i uspokojenia. Dzięki temu świetnie łączy się z innymi substancjami nootropowymi takimi jak różne formy choliny (CDP-Cholina, Alpha GPC) czy hupercyna A, która również jest antagonistą NMDA. Agmatyna na depresję Jedną z najciekawszych cech agmatyny są jej właściwości antydepresyjne. Są one widoczne już przy minimalnych dawkach. Depresja jest chorobą o wielu hipotezach pochodzenia. Przypadek każdego chorego jest różny, stąd ciężko wskazać jednoznaczną przyczynę zapadnięcia na nią. Ciekawe zaś jest to, że agmatyna działa przeciwdepresyjnie według większości znanych hipotez depresji. Z jednej strony posiada mechanizm działania podobny do ketaminy, która jest lekiem stosowanym do leczenia depresji lekoopornej, mianowicie blokuje glutaminian – neuroprzekaźnik, którego nadmierna ilość jest postrzegana jako przyczyna tej choroby według glutaminergicznej hipotezy depresji. Dodatkowo agmatyna podnosi poziomy neuroprzekaźników odpowiedzialnych za uczucie szczęścia – serotoniny, dopaminy i noradrenaliny. Do tego działa neuroprotekcyjnie (między innymi podnosi ilość BDNF – neurotroficznego czynnika wzrostu) oraz minimalizuje stres oksydacyjny. Udowodniono też działanie synergiczne agmatyny z bupropionem w zmniejszaniu objawów depresji – podawanie agmatyny wzmacniało działanie leku oraz zmniejszało objawy depresji1. Agmatyna a ból Antagoniści NMDA, między innymi agmatyna działają często przeciwbólowo. W pewnym badaniu naukowcy sprawdzili skuteczność i bezpieczeństwo podawania agmatyny przy zapaleniu nerwu wywołanego dyskopatią w odcinku lędźwiowym kręgosłupa. Przyjmowanie agmatyny w dawkach od 1,3g w górę znacznie obniżało raportowany przez pacjentów ból (o 26,7%) oraz podniosło wskaźnik jakości życia[ii]. Przyjmowanie agmatyny zostało określone przez naukowców jako bezpieczne i skuteczne narzędzie w minimalizowaniu objawów zapalenia nerwu wywołanego dyskopatią. Z tego względu podejrzewa się, że może być pomocna przy minimalizowaniu objawów bólu neuropatycznego2.  Dodatkowym efektem agmatyny jest synergicznie działanie ze znanymi lekami przeciwbólowymi jakimi jak morfina czy fentanyl – pomaga redukować odczuwany ból, umożliwia zmniejszenie tolerancji na te substancje oraz prawdopodobieństwo uzależnienia od nich[iii]. Agmatyna a odporność na stres W odpowiedzi na stres ludzki organizm wydziela zwiększoną ilość enzymu, który przekształca L-argininę w agmatynę. Jest to postrzegane jako mechanizm obronny organizmu, głównie przed uszkodzeniami neuronalnymi spowodowanymi zbyt wysokim poziomem kortyzolu. Agmatyna bierze również udział w zmniejszaniu odczuwanego lęku[iv]. Co więcej – naukowcy sugerują, że mechanizm alkoholu w zwalczaniu lęków może opierać się właśnie na zwiększaniu stężenia agmatyny w mózgu. Stwierdzenie to jest oparte na badaniu, w którym powodując wyczerpanie zapasów agmatyny znikał efekt przeciwlękowy alkoholu[v]. Agmatyna a apetyt Osoby, które mają problem z nabraniem wagi z pewnością docenią suplementację agmatyną. Dzięki aktywowaniu receptorów alfa-2-adrenergiczne agmatyna zwiększa apetyt. Działa niejako odwrotnie do johimbiny, która blokując je hamuje również apetyt. W badaniach na szczurach agmatyna umożliwiała już najedzonym szczurom dalsze jedzenie nie powodując większych zmian w zachowaniu tych, które w momencie jej przyjęcia już były głodne. Można więc przypuszczać, że agmatyna jest dobrym suplementem dla osób, które mają problem z przejadaniem odpowiedniej ilości kalorii w swojej diecie. Czy agmatyna jest bezpieczna? Według obecnej wiedzy agmatyna nie wykazuje skutków ubocznych. Przy większych dawkach, dochodzących do 3,5g dziennie pacjenci raportowali dyskomfort trawienny, który jednak mijał po kilku dniach codziennego przyjmowania tej dawki. Zbadano również długoterminowe bezpieczeństwo tej substancji – podawanie 2,67g agmatyny rozdzielonej na dwie dawki przez 5 lat nie spowodowało żadnych skutków ubocznych ani nie odbiło się negatywnie na zdrowiu badanych[vi].  Można więc z pewnością stwierdzić, że agmatyna jest substancją bezpieczną, szczególnie w standardowych dawkach. Dawkowanie Jak dawkować agmatynę? Jednorazowo zaleca się przyjmowanie około 500mg agmatyny, aby osiągnąć efekt nootropowy i około 1g w celu nasilenia efektu pompy mięśniowej. W przypadku depresji dawkowanie dochodzi do 2-3g dziennie.
    • Nomada
      Kolejny raz moja wina, no dobrze jakoś sobie poradzą, jak zwykle zresztą ;  )
    • Nomada
      A jeszcze ciekawiej się robi gdy tak reagują na każdą napotkaną przypadkowo kobietę ;  )
    • Nomada
      Lubiłam ten serial, czytałam że dzięki niemu udało się uratować kilka osób ;  )
    • Nomada
    • Vitalinka
      Lepiej być cukierkowatym,  niż jak Kość całym włochatym.
    • Vitalinka
      A ja lubię tak: zimę potem lato potem jesień...hmm wiosnę też lubię, a wyszła mi na końcu... Więc tak: zima,lato, wiosna...ale jesień też jest super.... zima (bo mi smutno jak się kończy) wiosna jesień i lato O TAK!🙂
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Nie, musisz pozostać stabilny, ale mógłbyś się trochę uwrażliwić i wyluzować🙂
    • Gość w kość
      oby mnie... ... to nie spotkało😱  
    • Vitalinka
      ...bo wchodzi we mnie Twoja szarzyzna w interreakcji z Tobą... Tak sobie pomyślałam😲
    • Vitalinka
      Tak wlazłam przez okno i urządzam sobie wycieczki i co mi zrobisz🙂
    • Vitalinka
      To pisze facet co mnie nazwał:   histeryczką bez klasy i infantylnym farmazonem,   oczywiście nie nazwałeś mnie tak dwa razy tylko cztery oddzielnie : że histeryczka, że bez klasy, że infantylna i że piszę farmazony! A ja to sobie tak połączyłam ładnie🙂  
    • LadyTiger
      Nie pozwólmy już nikomu odebrać nam kraju   
    • Gość w kość
      ale ja pisałem o treściach, a Ty sobie personalne wycieczki urządzasz,   to takie niecukierkowe🤔    
    • Vitalinka
      Tak to jest prawdziwe, ja tak miałam, jest to obustronne i to są hormony dopasowane idealnie, i nie jest to chemia tylko biologia🙂
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      No nie mów, ten filmik jest taki piękny, oglądałam go sto razy, zakochał się jak nic!
    • Vitalinka
      AAAAAAAAA muszę to odczarować! Natychmiast!    
    • Vitalinka
      Zepsułeś mi Marka Whalberga...😢
    • Vitalinka
      dziękuję za opinię. Ja natomiast uważam, że Ty jesteś za ponury. Ja jestem dla Ciebie cukierkowa, a Ty dla mnie szarobury jak kurz pod kanapą. Taki realistyczny do bólu, a świat też nie jest taki okropny!  Tyle, że dobro jest mało niewidoczne i źle się sprzedaje, dlatego pozytywne treści mogą wydawać się odrealnione. Muzyka też jest odrealniona, a pomimo to jej słuchasz, zaloguj się i mnie zablokuj i po problemie Ty Hakuno Matato, Ty🙂 A zresztą każdy może mieć swoje zdanie i też  jest ok🙂 
    • Vitalinka
      Ojej bidulek się żali, ale masz strasznie...
    • Vitalinka
      On tak niezrozumiale pisze. To akurat nie ma nic wspólnego z Tobą, nie przejmuj się.🙂 
    • Vitalinka
      Nigdy w życiu nie trzasnęłam drzwiami, strzelam focha i już🙂 ale szybko mi przechodzi, bo sobie myślę "eee, życie jest takie krótkie, za krótkie na spory, kłótnie"
    • Vitalinka
      Żę co?😄
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...